gosia.w40 19.02.13, 22:11 Jeżeli możecie, wejdźcie na stronę i poprzyjcie protest przeciwko likwidacji bibliotek szkolnych www.stoplikwidacjibibliotek.pl Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
renata28 Re: stop likwidacji bibliotek! 20.02.13, 09:14 A wiesz, że nie chodzi o likwidację tylko o rozszerzenie godzin pracy. Ja zdecydowanie nie popieram tego apelu. Uważam, że osoba pracująca w bibliotece szkolnej powinna to robić przez 40 godzin tygodniowo - również w soboty, ferie i wakacje (urlop zgodnie z Kodeksem pracy). Odpowiedz Link Zgłoś
nika_j Re: stop likwidacji bibliotek! 20.02.13, 10:39 To nie jest takie proste, a wszystko - jak zwykle - zalezy od warunków lokalnych. Po pierwsze, biblioteki szkolne i publiczne podlegają w ogóle pod inne ministerstwa, to raz. Książki do biblioteki szkolnej kupuje szkoła, do publicznej - organ ją prowadzący. W obu przypadkach pieniędzy na uzupełnianie księgozbioru jest za mało. Pytanie, jaki priorytet będzie miała biblioteka publiczna i czy zamiast książek dla dzieci nie kupi egzemplarza 50 czegoś tam Greya. Nie zawsze da się lub szkoła by chciała udostępnić swoje pomieszczenia osobom z zewnatrz. Są szkolne biblioteki, gdzie da się wydzielić osobne wejście, sa takie, gdzie tego się nie da zrobić. Otwarcie szkoły na obcych to przyzwolenie na pętanie się po szkole osób dorosłych, również niebędących rodzicami. Żeby potem nie było przypadku, że do szkoły wchodzi pan do biblioteki, a potem molestuje dziewczynki w toalecie. Jeśli w szkole nie będzie biblioteki, a będzie dostepna publiczna dłużej, to fajnie, z tym że nalezy się spodziewac, ze część uczniów w ogóle do takiej biblioteki publicznej nigdy nie dotrze. W szkole jest szansa, że przynajmniej na jakieś obowiązkowe zajęcia biblioteczne przyjdzie raz czy dwa. Biblioteka publiczna z definicji jest tylko dla chętnych. Itd, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
milena_1313 Re: stop likwidacji bibliotek! 20.02.13, 16:47 Witam dla tych co odpowiadają na pytanie, a nie wiedzą o co chodzi... Projekt Ministra Boniego mówi o dwóch sposobach likwidacji bibliotek szkolnych Likwidacja bibliotek, zgodnie z projektem, może się odbyć na dwa sposoby: Poprzez przeniesienie obsługi bibliotecznej uczniów (z jednej lub wielu szkół) do położonej poza szkołą biblioteki publicznej. W konsekwencji szkoły zostaną bez bibliotek, a uczniowie, którzy przecież nie mogą opuścić szkoły w trakcie zajęć - bez dostępu do zbiorów. Koniec z wizytą w bibliotece w czasie przerwy lub wolnej lekcji. Polonista nie może wyegzekwować przeczytania lektury, a geograf nie ma na lekcji atlasów, ponieważ musiałby je przynieść z biblioteki publicznej. Odpadają zajęcia z edukacji czytelniczej i informacyjnej, codzienna praca z czytelnikami. Do biblioteki uczniowie mogą ewentualnie iść po lekcjach. Najmłodsi z nich tylko wtedy, gdy zaprowadzą ich rodzice (nie każdy ma czas lub czuje taką potrzebę, ponieważ 56% dorosłych nie czyta książek). 2.Poprzez przyłączenie biblioteki publicznej do biblioteki szkolnej. W konsekwencji dorośli, którzy nie powinni mieć prawa wstępu do szkoły, są albo odcięci od biblioteki w czasie zajęć lekcyjnych albo jednak pozwala im się poruszać po szkole. Wpuszczenie do szkoły osób z zewnątrz jest sprzeczne z oczekiwaniami rodziców w zakresie bezpieczeństwa. Nawet zagwarantowanie osobnych wejść dla korzystających z biblioteki szkolnej i publicznej nie rozwiązuje sytuacji - to iluzoryczne rozdzielenie, bo drogi wszystkich czytelników i tak skrzyżują się w bibliotece. Biblioteka gromadzi niepotrzebne w szkole zbiory dla dorosłych zamiast gromadzić zbiory edukacyjne, realizować zajęcia, projekty, akcje szkolne i inne zadania wynikające z podstawy programowej. Bibliotekarz, który nie jest nauczycielem, nie może prowadzić żadnych zajęć z uczniami. W czasie zajęć szkolnych uczeń musi być zawsze pod opieką nauczyciela, więc w bibliotece publicznej musiałyby się odbywać nauczycielskie. źródło:stoplikwidacjibibliotek.pl (proszę spojrzeć listę osób, które popierają ten protest) Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: stop likwidacji bibliotek! 20.02.13, 18:18 CytatPolonista nie może wyegzekwować > przeczytania lektury, a geograf nie ma na lekcji atlasów, ponieważ musiałby je > przynieść z biblioteki publicznej. Odpadają zajęcia z edukacji czytelniczej i i > nformacyjnej, codzienna praca z czytelnikami. Normalnie cuda panie - odkąd sama chodziłam do podstawówki poloniści jakoś nie mieli problemów z "wyegzekwowaniem czytania lektury" mając w poważaniu, czy takowa jest dostępna w jakiejkolwiek bibliotece. Ba! Niektórzy życzyli sobie, by każdy uczeń miał na ławce egzemplarz w trakcie omawiania dzieła i też ich nie obchodziło, skąd je wziął. Geograf też nie nosił (i nie nosi dziś, w znanych mi szkołach) uczniom atlasów - z biblioteki ani znikąd, gdyż to uczniowie mają _obowiązek_ przynosić własne. Na zajęcia z "edukacji czytelniczej" przedszkole mego dziecka wychodzi do biblioteki _publicznej_. Z nauczycielką oczywiście. Jaki problem, by tak samo rozwiązać to w szkołach? Biblioteka publiczna otwarta jest cały dzień, szkolna - 4 razy w tygodniu po max kilka godzin. CytatW konsekwencji dorośli, którzy nie powinni mieć prawa wstępu do szkoły, są albo > odcięci od biblioteki w czasie zajęć lekcyjnych albo jednak pozwala im się por > uszać po szkole. Wpuszczenie do szkoły osób z zewnątrz jest sprzeczne z oczekiw > aniami rodziców w zakresie bezpieczeństwa. Nawet zagwarantowanie osobnych wejść > dla korzystających z biblioteki szkolnej i publicznej nie rozwiązuje sytuacji > - to iluzoryczne rozdzielenie, bo drogi wszystkich czytelników i tak skrzyżują > się w bibliotece. Biblioteka gromadzi niepotrzebne w szkole zbiory dla dorosłyc > h zamiast gromadzić zbiory edukacyjne, realizować zajęcia, projekty, akcje szko > lne i inne zadania wynikające z podstawy programowej. Bibliotekarz, który nie j > est nauczycielem, nie może prowadzić żadnych zajęć z uczniami. W czasie zajęć s > zkolnych uczeń musi być zawsze pod opieką nauczyciela, więc w bibliotece public > znej musiałyby się odbywać nauczycielskie. "Niepotrzebne w szkole zbiory dla dorosłych"? Toż to byłyby właśnie zbiory biblioteki publicznej. Zadania, projekty i akcje szkolne wynikające z podstawy programowej nauczyciele nadal mogliby realizować jak dotychczas, z tą różnicą, że biblioteka, z której korzystaliby, miałaby charakter biblioteki publicznej. Pisanie, że bibliotekarz nienauczyciel nie mógłby prowadzić ŻADNYCH zajęć z uczniami to zwykłe kłamstwo - zajęcia z uczniami prowadzą nie tylko bibliotekarze, ale osoby z różnych instytucji - policji, straży miejskiej, ratownictwa medycznego, instytucji kulturalnych. I oczywiście, że robią to pod obecność/przy współpracy nauczyciela - w czym problem? Nie, osobiście nie widzę ani jednego powodu, dla którego nie mielibyśmy stworzyć dłużej otwartych, dostępnych także dla nie będących uczniami czytelników, z kadrą zatrudnioną w oparciu o Kodeks Pracy a nie Kartę Nauczyciela bibliotek - czy to w budynkach szkół czy poza nimi. Pisanie w tym kontekście o LIKWIDACJI dostępu do bibliotek to czysta demagogia. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: stop likwidacji bibliotek! 22.02.13, 15:34 Wiesz, a ja mam wrażenie, że na szkolnych bibliotekach mści się ich kiepskie wykorzystywanie. Szkoła mojego dziecka, około 800 uczniów od 5 do 11 lat. Co tydzień mają przynajmniej jedną lekcją biblioteczną (co daje 42 lekcje w tygodniu, bo po siedem klas w roczniku). Bardzo często widzę w bibliotece ze dwie ruchome półki zapełnione książkami na temat omawiany akurat - ganz egal, mogą być legendy na temat x, wydarzenie historyczne czy epoka y, postać czy postaci z. Są odłożone dla uczniów danego rocznika. Wypożyczać można od 1 książki (zerówka) do pięciu książek nara. Nie wyobrażam sobie tego wszystkiego bez szkolnej biblioteki (czy z biblioteką umieszczoną zdala od szkoły). Oczywiście, odpowiednio majetni czy troskliwi rodzice mogą zapewnić dzieciom duży księgozbiór, będa wozic do biblioteki - ale nie oszukujmy się, iluż ich jest? Tmczasem jeżeli książka nie będzie blisko dziecka, nie będzie łatwo osiągalna, to gros dzieci po prostu sięgać po nie nigdy się nie nauczy. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: stop likwidacji bibliotek! 22.02.13, 17:44 Cytatolena.s napisała: > Wiesz, a ja mam wrażenie, że na szkolnych bibliotekach mści się ich kiepskie wy > korzystywanie. Ależ ja się z tym całkowicie zgadzam! A ponieważ zjawisko jest masowe, czas coś zmienić. Właśnie po to, by dzieci (i nie tylko) miały dostęp do książek i były zachęcane do ich czytania. Swoją drogą, mam bibliotekę publiczną w pobliżu, korzystają z niej także moje dzieci i mogę pisać o niej w samych superlatywach. Także o akcjach w niej organizowanych jak i paniach pracujących tam (na normalnych etatach, tańszych dla gminy niż nauczyciel na KN, dodajmy). Czy te biblioteki po reformie będą "z dala od szkoły"? Wydaje się wprost przeciwnie, co nawet zdaje się martwić forumowiczkę, której odpowiadam powyżej (że niby do szkoły Nie-Wiadomo-Kto będzie mógł wejść). Natomiast nie jestem pewna, czy w ogóle ma to w obecnym stanie jakiekolwiek znaczenie dla czytelnictwa - biblioteki w szkołach są i co? Może być gorzej? A może jednak jeśli propagowaniem czytelnictwa zajmą się biblioteki publiczne mając "pod opieką" konkretne szkoły, to jest szansa, że coś się zmieni? Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: stop likwidacji bibliotek! 23.02.13, 10:31 iwoniaw napisała: > Czy te biblioteki po reformie będą "z dala od szkoły"? A to już pewnie zależy gdzie. Taka zmiana pewnie mało dotknie kogoś kto ma z 5 bibliotek w zasięgu 20 minut. W sytuacji gdy jest 1 biblioteka w całej gminie, rodzic długo pracuje, a uczeń po szkole śpieszy się na jakegoś gimbusa - może być problem z korzystaniem z biblioteki. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: stop likwidacji bibliotek! 23.02.13, 11:50 iwoniaw napisała: > > Biblioteka publiczna otwarta jest cały dzień, szkolna - 4 razy w tygodniu po ma > x kilka godzin. A to już zależy... Większość bibliotek w mojej okolicy jest czynna raptem 5 godzin dziennie - raz rano, raz po południu. Biorąc jeszcze pod uwagę różne dziwne godziny mojej pracy - w przypadku dziecka nie udającego się jeszcze samodzielnie do biblioteki publicznej, na zdobycie potrzebnej książki może mi zejść cały tydzień. Plus jeszcze dzieć musi mieć czas na przeczytanie. Nawet zakładając , że pracowałabym wyłącznie do 16-tej - czas zdobycia książki mógłby wynieść 3 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
jagabaga92 Re: stop likwidacji bibliotek! 20.02.13, 09:36 Najpierw niech się zdecydują, które biblioteki chcą zlikwidować w drodze skomasowania z inną i gdzie ma być siedziba biblioteki "skomasowanej". Odpowiedz Link Zgłoś
lejdi111 Re: stop likwidacji bibliotek! 21.02.13, 10:31 a jak miało by to wyglądać w wiejskich szkołach? Dodam, że najbliższa biblioteka w mieście znajduje się mniej więcej 20 km dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
tijgertje Re: stop likwidacji bibliotek! 21.02.13, 18:28 w sumie to sama nie wiem, co o tym wszystkim myslec. Wszystkie zmiany wywoluja sprzeciwy, chocby nie wiem jak dobre mialy byc a z tymi bibliotekami to byl, jest i bedzie problem, niezaleznie od tego, co sie z nimi zrobi. tak sadze, bo wiekszosc dzieci w Polsce (a pozniej doroslych) czyta ksiazki tylko jak zostana przymuszeni. lista szkolnych lektur bardziej zniecheca niz zacheca do czytania W Holandii nie ma w ogole szkolnych bibliotek. Mieszkam w niewielkiej wsi, 3 sasiednie gminy utworzyly jedna wspolna biblioteke. kazda gmina ma swoj glowny oddzial we wsi gminnej, wszystkie mniejsze "dziury" maja jedynie punkty bilbioteczne, czynne raz w tygodniu, tak samo ze szkolami. Szkoly maja swoje ksiegozbiory nalezace do biblioteki, na poziomie dzieci. z tym, ze regularnie pozycje sa wmieniane, mozna zamowic dowolna ksiazke (rowniez spoza biblioteki).jednoczesniemozna wypozczyc 16 pozycji na max 3 tygodnie (z tym, ze o ile ksiazka nie jest przez kogos zarezerwowana, mozna przedluzac jeszcze 2 razy na kolejne 3 tygodnie). Ten system oczywicie ma swoje wady, bo nie da sie codziennie w szkole czegos do domu pozyczyc, ale ma tez zalety: ksiegozbior jest ogromny, co miesiac uzupelniany o kilkaset nowych pozycji (zarowno ksiazek dla dzieci jak i doroslych, plyty czy programy). ksiegozbior szkolny to u nas akurat byly 2 regaly, do dyspozycji nauczycieli na biezaco, dzieci we wszystkich klasach codziennie maja czas na samodzielne czytanie wybranych przez siebie pozycji. wybor z ksiegozbioru dowolny, pod warunkiem, ze ksiazke doczyta sie do konca , zwykle ustawiane sa poziomami i dzieci z roznych klas wiedza, ktore polki sa na ich poziomie. Glowne biblioteki w kazdej gminie sa otwarte 6 dni w tygodniu o roznych porach, wiec zawsze da sie cos nowego wypozyczyc, zwracac mozna rowniez w czasie zamkniecia biblioteki, jest okienko jak skrzynka pocztowa. Ksiazki zuzyte, czy przestarzale, albo malo wypozyczane sa wystawianie na sprzedaz, mozna trafic na fajne pozycje za grosze. przyznaje, ze na poczatku ciezko bylo sie przyzwyczaic, ale dosc szybko okazalo sie, ze biblioteka to bardzo fajne miejsce i w godzinach wieczornych nieraz trzeba postac w dosc dlugiej kolejce do "kasy". Ksiazki mozna zamawiac i przedluzac przez internet, karty biblioteczne umozliwiaja pozyczenie ksiazek na terenie calej Holandii, w ten sam sposob mozna zamowic trudno dostepna pozycje, ktorej nie ma w lokalnej bibliotece, materialy z terenu prowincji zamawiaja za darmo, sprowadzane z innych rejonow za niewielka oplata. dzieci do 16 lat maja darmowe karty biblioteczne, dorosli w zaleznoci od zasad lokalnych albo placa roczny abonament , ktorego cena zalezy od sredniej ilosci wypozyczanych materialow, albo placi sie drobne sumy za kazda wypozyczona pozycje (w sumie mniej wiecej na jedno wychodzi). Ten system sie sprawdza i pozwala niskim kosztem utrzymac roznorodne i aktualne ksiegozbiory. W zasadzie jak mlody poluje na jakas nowosc, w ciagu 1-3 tygodni po pojawieniu sie w bibliotece. skomputeryzowany katalog pozwala na latwe odnajdywanie ksiazek, widac, czy jest dostepny, jesli nie we wlasnej filii, to widac w ktorej ile jest egzemplarzy. Jesli ksiazka jest wypozyczona,mozna zobaczyc, gdzie jest dostepna (i w ciagu 2 dni zostanie dostarczona), albo do kiedy ktore egzemparze sa wypozyczone. Jednym kliknieciem mozna zamowic dana pozycje, gdy wrqacado biblioteki wysylaja maila albo dzwonia, ze jest do odebrania. brzmi wszystko skomplikowanie, ale tubylcy lunia czytac i czytaja niesamowite ilosci ksiazek. dla mojego 9-latka wyprawa do biblioteki to niesamowita przygoda Odpowiedz Link Zgłoś
jagodasoft2 Re: stop likwidacji bibliotek! 22.02.13, 13:51 Każdy patrzy pod siebie ale np wyobraźcie sobie że ja mieszkam w Gdańsku i w powiedzmy okręgu ok 2km od mojego domu jest: - 5 bibliotek publicznych - 2 szkoły z bibliotekami i faktycznie wg mnie to dużo za dużo, szczególnie ze gdy człowiek kończy pracę o 16 i doczłapie sie do domu to wszystkie są już zamknięte. Odpowiedz Link Zgłoś
nunik Re: stop likwidacji bibliotek! 22.02.13, 14:56 Młoda od dwóch lat nie chodzi do biblioteki szkolnej bo nie ma fajnych książek. Woli miejską bibliotekę i podkrada mi kindla. Odpowiedz Link Zgłoś
tawananna Re: stop likwidacji bibliotek! 22.02.13, 18:22 Zmiany same w sobie nie są złe, a tego rodzaju rozwiązania już występują. Znam sytuację, w której w malutkiej miejscowości bibliotekę szkolną połączoną z publiczną (wyszło zdecydowanie na minus, bo gminie zależało wyłącznie na oszczędnościach - w ten sposób "odzyskano" lokal i zlikwidowano etat bibliotekarza). Znam też bibliotekę osiedlową w dużym mieście, która mieści się w budynku zespołu gimnazjum i liceum i jak najbardziej to funkcjonuje, choć faktycznie może być to przyzwolenie na wpuszczanie obcych osób do szkoły i mógłby być to problem, gdyby przychodziło ich więcej. Biblioteka na parterze szkoły, portier pyta zwykle o cel wejścia do budynku, droga do biblioteki jest mniej-więcej w zasięgu jego wzroku, ale nie będzie już przecież śledził, dokąd idę wracając z biblioteki. Mimo to jestem przeciw propozycjom Ministerstwa - skoro takie rozwiązania są już w użyciu, oznacza to, że jeśli w danym miejscu są takie potrzeby i wola zmian, prawdopodobnie jakieś możliwości formalne istnieją (w szczegóły nie wnikałam, biblioteka w owej małej miejscowości chyba funkcjonowała jako szkolna z możliwością dostępu dla osób z zewnątrz - czyli sytuacja odwrotna niż proponowana w ustawie, biblioteka osiedlowa na pewno miała - też? - status publicznej). Powód do obaw? Wprowadzenie odgórnie ustawy to niestety dawanie przyzwolenia na masową likwidację bibliotek - będą miejsca, gdzie faktycznie priorytetem poprawa funkcjonowania bibliotek i czytelnicy (zarówno uczniowie i nauczyciele, jak i osoby z zewnątrz), ale wiele szkół/samorządów potraktuje to głównie jako okazję do oszczędności i pretekst do cięcia kosztów. Do tego "wyprowadzanie" bibliotek ze szkół w czasach spadającego czytelnictwa to smutny pomysł, bo część uczniów przestanie sięgać po książki albo będzie po nie sięgać zdecydowanie rzadziej - i to będzie właśnie ta grupa, która motywacji do czytania najbardziej potrzebuje (o osoby, które czytanie uwielbiają nade wszystko, jakoś się nie boję). Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: stop likwidacji bibliotek! 24.02.13, 14:09 Fragment artykułu o szkolnictwie w Finlandii:"System oświaty i szkolnictwa wyższego Finlandii jest bardzo mocno związany z bibliotekarstwem. Dzieje się tak, ponieważ nie tworzy się bibliotek szkolnych. Te funkcję spełniają biblioteki publiczne finansowane w 2/3 przez samorządy lokalne." Kiedy młoda chodziła do okolicznej szkoły tamta biblioteka słuzyła wyłacznie jako automat do wydawania lektur szkolnych. Jednocześnie biblioteka osiedlowa (500 m od szkoly) tętni życiem: dzieci odrabiają tam lekcje, mają zajęcia plastyczne, chodzą na wycieczki, przychodzą autorzy ksiażek, młoda w ramach ich autorskiego projektu chodziła do okolicznego przedszkola czytać dzieciom. Jeżeli zlikwidują tą bibliotekę szkolną a pieniądze przeznaczą na działalność tej osiedlowej to widzę w tym rozwiązaniu same plusy. Książki w szkole niech zostaną a uczniowie moga obsłużyc sie sami. Odpowiedz Link Zgłoś