6 latki w pierwszej klasie =koszmar?!

27.02.13, 12:29
Do tej pory podchodziłam do tej reformy na spokojnie. Ok, tak wymyślili, co ma być to będzie. Ale to co wczoraj usłyszałam do dyrektora przyszłej podstawówki mojego syna zmroziło mi krew w żyłach.Szkoła w Wa-wie, spora, ale ponieważ dzielnica rozwojowa dzieci co roku przybywa. W tej chwili już nauka na dwie zmiany, (II zmiana kończy się o 17). Świetlica mała, typowa przechowalnia, wszędzie tłok i brak miejsca. Obecnie 5 klas pierwszych.
W roku 2014/2015 kiedy reforma wchodzi w życie, będzie według wyliczeń 10 klas pierwszych, lekcje na trzy zmiany i masa dzieci nie mieszczących się korytarzach szkolnych. Czy ktoś o tym pomyślał? Czy ta szkoła jest z gumy? Jakim prawem MUSZĘ na coś takiego skazywać własne dziecko?
    • bramanka Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 12:34
      wybierz inna szkołe- i tyle.
      taka żyć. podam dla kontrastu, że w czasie ferii zimowych byłam w szkole wiejskiej w bardzo ubogiel czesci polski, gdzie dzieci w klasie było cos kole 10, kazde dziecko miało swój laptop szkolny, w sami byla tablica interaktywna- wiec pewnie śrdenio jest ok.
      lekcje na 3 zmiany chyba nie przejdą.
      jakim prawem? prawem tych, ktorzy nie posłali dzieci do I klasy, choć, jak większość 6 latków, byli na to gotowi.
      • maghdalena33 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 12:41
        Wybierz inna szkołę. Moje dziecko poszło jako 6 latek do pierwszej klasy. W szkole utworzono dwie pierwsze klasy. 7-latków i 6 latków. W klasie córki uczy się 24 dzieci. W klasie 7 latków 34 osoby.
        Oddzielny korytarz, świetlica w klasie. Po 17.00 dzieci przechodzą do świetlicy ogólnej. Dodam, że szkoła mieści się również w Warszawie.
        • asiakh Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 12:46
          W okolicznych szkołach sytuacja podobna.Panuje rejonizacja. Dodam, że nasza przepełniona podstawówka jest najbliżej domu (co nie jest bez znaczenia) i jest najlepsza w dzielnicy. Zatem wyjścia raczej nie ma.
          • bazylea1 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 12:53
            faktycznie koszmar przy takich warunkach. może powalcz choc o to by klasy 6latków miały lekcje na 1 zmianę. z drugiej strony jak dzieci chodzą na 2 zmianę to przeważnie rano na świetlicy jest luzniej.
            • bramanka Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 13:13
              rejonizację mozna obejśc.
              w wielu miastach, np w moim, szkoły w centrum maja rejon, ale nie maja tyle dzieci. przyjmuje sie wiec spoza rejonu- i są to najczęściej bardzo dobre szkoły.
              nie przekonuje mnie szukanie szkoły tylko w dzienicy- a czy wy nie wyjezdzacie, np do pracy z tej dzielnicy? a szkokly w pobliżu miejsca waszej pracy? czy sa takie same?
              zamiast miauczec na forum- przyjmij postawe proaktywna smile
      • ewa_mama_jasia Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 12:53
        Nie zwalaj na opieszałość rodziców. Czy te dodatkowe 100 dzieci poszłoby do tej szkoły jako 6 latki czy rok później, też byłby tłok na świetlicy, na korytarzach i w szkolnej stołówce. Też praca byłaby na 3 zmiany. Tyle, ze nie byłoby 10 klas I a 4 drugie, tylko np. 5 pierwszych i 7 drugich.
        • igajos Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 13:15
          gdyby reformę wdrożono zgodnie z pierwszymi założeniami, czyli dla roczników 2003-2005 (jeśli się nie mylę), to nie byłoby takiego tłoku.
          W tamtych latach było dużo mniej urodzeń (ok 350tys) niż dla roczników 2007 i 2008 (powyżej 400tys). Obowiązek nie miał być od razu dla całego rocznika, tylko co rok kolejne miesiące (3 albo 4), więc co roku grupa dzieci objęta obowiązkiem przesuwałaby się o te kilka miesięcy. Nie byłoby problemu, że w jednej klasie mogą być 2 lata różnicy miedzy dziećmi. Maksymalnie były rok i te 3 czy 4 miesiące. Zaplanowane to było płynnie, bez podwójnych roczników itp.
          Więc pretensje głównie o opóźnianie obowiązku dla sześciolatków i szybkich zmian jego wprowadzenia, bo moim zdaniem tylko większe przez to zamieszanie. Jak drugi raz przesunęli obowiązek szkolny to właśnie była mowa o tym, że zostaje przesunięty na roczniki wyżowe i będzie tłok.
          • przeciwcialo Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 15:14
            Ratownikom maluchów nalezy podziękowac za zamieszanie.
            • asia_i_p Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 07:15
              Ale też rząd (na który osobiście głosowałam, żeby nie było, że się czepiam z przyczyn politycznych) nie musiał się naciskom poddawać.
      • mr_cellophane Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 13:09
        bramanka napisała:

        > jakim prawem? prawem tych, ktorzy nie posłali dzieci do I klasy, choć, jak więk
        > szość 6 latków, byli na to gotowi.

        Oj tu trochę sie zagalopowałaś.
        To nie wina rodziców (to ich prawo) ale MEN które tak przygotowało reforę.
        We enosku obywatelskim wielu rodziców (min z Rzecznika Praw Rodziców) podnosiło głupotę tego rozwiązania. Zaproponowało że tego tyou reforę nalezy wprowadzić przez min 3 lata - czyli w każdym z 3 lat reformy do szkoły idą dzieci z 16 kolejnych miesięcy.
        Dzieki temu liczebność klas wzrosła by jedynie o 30% a nie o 100% i rozbierznośc wiekowa ucznów była by do max 16 miesięcy a nie 2 lat!!!
        Ale pani Hall była mądrzejsze i nawet nie zechciała przeczytać tego projekty i wyższła z salli wiece oburzona.

        A ja sam posłałem syna jako 7 mia latka. Pomimo że jako 6-cio latek pisał i czytał w dwóch językach - lecz miał nie szło to w parze z jego rozwojem emocjonalnym. Każda niewielka porażka wywoływała płacz, nie radził sobie z presją czasową miewał problemy z koncentracją.
        Nie wspominając już o fakcie że gdy został w przedszkolu nie musiałem zamartwiać się o opiekę i zwalniać z pracy w trakcie feerii, wakacji, dni egzaminu klas 6, patrona szkoły i wiele jeszcze innych temu podobnych dni.
        Obecnie mój syn rewelacyjnie adoptował sie w szkole (rok w jego rozwoju emocjonalnym to niesamowicie dużo i widzę że dorósł do szkolnych obowiązków) i z przyjemnością do niej chodzi.
        Mnie jednak dalej pozostaje łatanie dni wolnych od zajęć i codzienne bieganie na złamanie karku aby zdążyć odebrać fo przed zamknięciem świetlicy o godz 16.00.
        • bramanka Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 13:16
          mój drogi- nie zagalopowałam sie, takie są fakty. i to jest mój ostatni post na ten temat- bo nie chce mi sei e-tej jatki proelbanowskich przeprowadzac.
          reforma w Iwszej wersji była rozłozona na dluższy czas- tj że idą dzieci z pierwszej połowy roku etc. została storpedowana przez tych, ktorzy twierdza ze 6 latki to cały czas siusmajtki.
          i żeby nie było- mam ogromny żal za to, że rzad/ministreswto uległo presji- dlatego bałagan, jaki nastapi jest ICH winą. tani populizm.
          • mr_cellophane Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 14:36
            Ja także nie mam zamiaru polemizować na tematy Ratuj Maluchy.
            Ale z prawnego punktu widzenia za podwójny rocznik w następnym roku trudno obarczać rodziców gdyż to MEN nadał im takie prawo (tak samo jak nieporozumieniem jest obarczać za dziurę budżetową tych którzy przekazują 1% podatku na rachunek KRS). Więc jeśli będzie dochodziło do przepełnień w szkołach to odpowiedzialny jest za to jedynie ustawodawca - bo w ustawie dopuścił taką możliwość.
            Poza tym pierwotny zakres reformy był jeszcze większym bublem prawnym pozbawianym budżetu (który dopiero później został tworzony) a koniec końców doprowadził do odwołania poprzedniej mi. oświaty i protestach samorządów.
            Populizm populizmem ale jakoś nie wierzę w spiskową teorię dziejów - bo jeśli ponad 80% rodziców głosuje "nogami" przeciw reformie - to albo mamy do czynienia z manipulacją na niespotykana dotychczas w demokracji skalę, albo faktycznie coś jest nie tak z tą reformą i jej wprowadzaniem.
            Bo jeśli tak jak zapewniała rodziców min Hall
            "w szkole 6-cio latek będzie miał t opiekę taką samą jak w przedszkolu i do tego za darmo", ta jak myślisz dlaczego 80% nie wybrało tego wspaniałego prezentu dla swojego dziecka i nie wyniosło pani Hall na piedestał?
        • igajos Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 13:24
          mr_cellophane napisał:

          > Zaproponowało że tego tyou reforę nalezy wprowadzić
          > przez min 3 lata - czyli w każdym z 3 lat reformy do szkoły idą dzieci z 16 kol
          > ejnych miesięcy.
          > Dzieki temu liczebność klas wzrosła by jedynie o 30% a nie o 100% i rozbierznoś
          > c wiekowa ucznów była by do max 16 miesięcy a nie 2 lat!!!

          Ale taka była właśnie pierwsza wersja tej reformy. I gdyby nie ruch państwa Elbanowskich, to tak by było.
          Syn poszedł jako sześciolatek. Jak szedł do szkoły to było już po pierwszej zmianie okresu przejściowego. Zrezygnowano wtedy z płynnego przesuwania obowiązku szkolnego. W jego klasie są dzieci siedmioletnie i sześciolatki z końca roku. O ile na początku było widać różnicę w umiejętnościach tych dzieci, to w drugiej klasie tych różnic nie widzę. Ze wspomagania w nauce w równej mierze korzystały sześcio i siedmiolatki. W czołówce klasy też są dzieci z obu roczników. Uważam, ze program jest dostosowany do dzieci młodszych. Starsze często się nudziły, zwłaszcza na początku nauki.
    • iwoniaw Przecież to jest bez związku z 6-latkami w szkole 27.02.13, 13:21
      Nawet gdyby nikt nie posłał 6-latków do szkół i w ogóle nie byłoby żadnej reformy, to wg twojego opisu szkoła w tej lokalizacji w ogóle nie jest przystosowana do warunków demograficznych dzielnicy. Sama piszesz "w tej chwili już nauka [odbywa się] na dwie zmiany", "wszędzie tłok i brak miejsca"- no przecież nie z powodu (góra) jednej czy dwóch klas, które powstały w wyniku posłania do szkoły części 6-latków w poprzednich latach.

      Po prostu wasza szkoła rejonowa ma fatalne warunki dla uczniów bez względu na ich wiek i jest za mała w stosunku do rejonu, jaki obejmuje; są takie szkoły, niestety, i zarówno dyrekcja, jak i rodzice powinni żądać zmiany takiego stanu rzeczy od lokalnych władz.
    • budzik11 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 14:07
      A ile lat ma twoje dziecko? Może poślij je w tym roku szkolnym? Unikniecie pewnie takiego tłoku.
      • bramanka Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 14:23
        zapewne nie jest dośc dojrzałe...........uncertain
        • asiakh Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 14:44
          bramanka napisała:

          > zapewne nie jest dośc dojrzałe...........uncertain
          Zgadłaś!smile
          Nie umie pisać, czytać, rysować. Zna cyfry do 12, jakies 3 do 5 liter potrafi rozpoznać, nie głoskuje, słabo dzieli na sylaby. Ciągle źle trzyma kredkę. Jest niechętne do nabywania nowych umiejętności.Nie wymawia r, sz, cz, dż. Jest niesmiały, długo adaptuje się do nowych miejsc i osób. Poza tym bardzo lubi się bawić i jest całkiem normalnym w moim pojęciu prawie 6 latkiem.
          • iwoniaw Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 14:55
            CytatZna cyfry do 12, jakies 3 do 5 liter potrafi r
            > ozpoznać, nie głoskuje, słabo dzieli na sylaby
            . Ciągle źle trzyma kredkę. Jest
            > niechętne do nabywania nowych umiejętności.Nie wymawia r, sz, cz, dż. Jest nies
            > miały, długo adaptuje się do nowych miejsc i osób. Poza tym bardzo lubi się baw
            > ić i jest całkiem normalnym w moim pojęciu prawie 6 latkiem.


            Ekhem... Nieśmiało zauważę, że rozpoznawanie większej ilości niż 3 (czy 5) znaków, głoskowanie i wyklaskiwanie sylab to nie jest w wieku lat 6 żadne cud-osiągnięcie. Tzn. nie dziwiłoby mnie, gdyby tego nie potrafił STARTUJĄCY w przedszkolu 3-latek...
          • maghdalena33 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 14:58
            No nie wiem czy normalnym. W przedszkolu córki już nauczycielki zwracały uwagę na chwyt przez dzieci kredki, dzieci dużo rysowały. Na sylaby to dzieciaki dobrze dzieliły słowa już w wieku 5 lat.
            Także to co napisałaś to nie jest norma dla 6 latka.
          • marika012 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 15:16
            > Nie umie pisać, czytać, rysować. Zna cyfry do 12, jakies 3 do 5 liter potrafi r
            > ozpoznać, nie głoskuje, słabo dzieli na sylaby. Ciągle źle trzyma kredkę. Jest
            > niechętne do nabywania nowych umiejętności.Nie wymawia r, sz, cz, dż. Jest nies
            > miały, długo adaptuje się do nowych miejsc i osób. Poza tym bardzo lubi się baw
            > ić i jest całkiem normalnym w moim pojęciu prawie 6 latkiem.

            Hm... moja czterolatka w dodatku z końca roku, w zwykłym publicznym przedszkolu gdzie pani delikatnie mówiąc bardzo się nie przemęcza (olewuska jakich mało!) ma dzielenie słów na sylaby i głoski i radzi sobie rewelacyjnie. Dobrze trzyma kredkę, nie ma problemów logopedycznych. Zna cyfry i liczby do 100, czyta też ale tego to już w domu była uczona.
            Na Twoim miejscu popracowałabym z synem bo słabo wypada jak na 6 latka.
            • ewa_mama_jasia Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 16:05
              A ja na Twoim miejscu hamowałabym trochę język, zanim obrazisz matkę i dokuczysz nieznanemu dziecku. Co z tego, że Twoja czterolatka została tego nauczona w domu? Czy to ma jakoś wpłynąć na dziecko autorki watku? Skąd wiesz, że matka ma z nim pracować? Czytałaś program zerówki? Od tego jest ten rok przygotowania przedszkolnego, żeby nauczyć dziecko głoskowac, trzymać kredkę i sylabizować. I autorka ma prawo posłać dziecko do zerówki, jeśli uważa to za najlepsze wyjście z sytuacji. I mówię to ja, matka chłopca, który też sie przez całe przedszkole wybijał z wiedzą i wcale nie był tego uczony w domu.
              • marika012 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 19:23
                Zupełnie mnie nie zrozumiałaś.
                Po pierwsze nikogo nie obraziłam.
                Po drugie, napisałam że ja bym popracowała z dzieckiem. Program znam i dziecku które nie dzieli na sylaby, nie głoskuje będzie trudno (mam doświadczenia ze starszym dzieckiem). Co zdobi autorka wątku to jej sprawa.
                Po trzecie w domu moja tylko nauczyła się czytać. Głoskowanie, wyklaskiwanie sylab, cyfry poznała w przedszkolu publicznym, dlatego zakładam że w czterolatkach to jest w programie, tym bardziej że pani leniwa więc na pewno nie wybiega przed szereg.
                • mysz1978 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 19:47
                  A nie przyszlo Wam do glowy, ze nie kazde dziecko w takim samym tempie sie uczy nowych rzeczy???? To ze 6-latek nie czyta i nie pisze to nie znaczy ze ma olewajacych i leniwych rodzicow albo chodzi do beznadziejnego przedskzola uncertain
                  Wiecej tolerancji...
                  • marika012 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 19:55
                    To ze 6-latek nie czyta i nie pisze to nie znaczy ze ma olew
                    > ajacych i leniwych rodzicow albo chodzi do beznadziejnego przedskzola uncertain

                    Nikt nie mówił, że 6 latek MUSI czytać i pisać ale powinien dzielić na sylaby bez problemu bo tego uczą w czterolatkach a w dodatku to proste (głoskowanie też jest w podstawie, choć moim zdaniem zbędne przynajmniej dopóki dziecko jeszcze nie czyta jako tako).
                  • iwoniaw Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 20:47
                    A widzisz różnicę pomiędzy czytaniem, a nierozpoznawaniem więcej niż 5 liter?
                    O pisaniu nikt tu póki co w ogóle słowem nie wspomniał.
                  • tusia-mama-jasia Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 22:16
                    > A nie przyszlo Wam do glowy, ze nie kazde dziecko w takim samym tempie sie uczy
                    > nowych rzeczy???? To ze 6-latek nie czyta i nie pisze to nie znaczy ze ma olew
                    > ajacych i leniwych rodzicow albo chodzi do beznadziejnego przedskzola uncertain

                    Czytać i pisać nie musi, trzymać kredkę, głoskować i dzielić na sylaby powinien, hasło "nie umie rysować" jest zaskakujące, trudna adaptacja do nowości zdecydowanie daje pole do działań rodzicom, ale najbardziej niepokojący jest ten brak chęci do zdobywania wiedzy i poznawania czegoś nowego. To zdecydowanie nie jest typowe dla 6-latka, bo dzieci w tym wieku zwykle są głodne wiedzy,ciekawe świata, ustawicznie poszukujące, mają otwarte umysły chłonne niczym gąbki.
                • tititu Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 10:47
                  To, że dziecko prawie 6-cio letnie nie umie tego nie oznacza wcale, że rodzice (ew. inne osoby) z nim nie pracują. Więc zejdźcie trochę z tej matki.
                  Nie opisała tu całego swojego życia lecz wyraziła wątpliwości vs posłania dziecka do przepełnionej szkoły i do 1 klasy. Wcale się jej nie dziwię i pewnie bym dziecko zapisała do zerówki dając sobie i reszcie czas na pomoc dzieciakowi i dorośnięcie.
                  • iwoniaw Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 11:22
                    A ja zapisałabym - obojętnie czy do zerówki czy do I klasy - do jakiejś innej szkoły (to Warszawa, nie wierzę, że nie ma przyjaźniejszych placówek), bo to, co autorka opisuje (JUŻ TERAZ szkoła zmianowa, przepełniona, z defetystycznym dyrektorem i jeszcze beznadziejniejszymi perspektywami na lata kolejne) to jakiś horror, niezależnie od tego, w jakim wieku z jakimi umiejętnościami dziecko trafi do I klasy.
                    • tititu Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 11:58
                      Z ciekawości pójdę do rejonówki posluchać słowa dla ludu. I pewnie to samo o ilości klas i przepełnieniu usłyszę. To nie defetyzm, to rzeczywistość rozbudowywujących się dzielnic warszawskich, gdzie infrastruktura drogowa, zdrowotna i szkolna dopiero powstaje/powstanie. Za jakieś 15 lat...
          • budzik11 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 16:25
            asiakh napisała:

            > Nie umie pisać, czytać, rysować. Zna cyfry do 12, jakies 3 do 5 liter potrafi r
            > ozpoznać, nie głoskuje, słabo dzieli na sylaby.

            O ile mi wiadomo, to dziecko idzie do szkoły, żeby się tego wszystkie nauczyć, a te umiejętności nie są wymagane. Co do kredki np. to masz jeszcze sporo czasu na popracowanie nad tym.
            Ale twoja sprawa, co zafundujesz swojemu dziecku. Nadal masz wybór, nabór do I klasy jeszcze się nie rozpoczął.
        • jpomorzanka Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 15:47
          Jak autorka odpisała "Dziecko nie jest dojrzałe" ..... big_grin
          ale co tam dalej krzyczmy ze nie mają racji Elbanowscy i inni zgadzający się z nimi którzy twierdza ze 6 latki to cały czas siusmajtki, a tak przecież nie jest. I czemuż to ci niemądrzy rodzice nie wysłali w ubiegłych latach swych 6 latków do szkoły? Przecież teraz nasze dzieci nie miałyby takiego tłoku... big_grin

          Och punkt widzenia zależy od punktu siedzenia moi drodzy! a każdy dba o własne dziecko.
          • mr_cellophane Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 19:43
            jpomorzanka napisała:

            > Och punkt widzenia zależy od punktu siedzenia moi drodzy! a każdy dba o własne
            > dziecko.

            Dokładnie tak.
            Bo chyba każdy przeciętnie inteligentny rodzic potrafi odróżnić PR-rowski bełkot MENu od rzeczywistości. Gdyby szkoły zapewniały taką opiekę i warunki edukacyjne o jakich mówi MEN i do tego za darmo i bez opłat jak w przedszkolu - to podwójny rocznik był by faktem ale w PIERWSZYM roku reformy.
            A tak 80% rodziców widzi i ocenia realia które dalekie są od tych w broszurkach i reklamach MEN - i pośle swoje dzieci do polskich szkół najpóźniej jak to będzie możliwe - i nie można im mieć tego za złe. Bo każdy kochający rodzic chce dla dziecka tego co najlepsze - a w dalszym ciągu porównanie opieki przedszkolnej i szkolnej (pomimo zapewnień MEN) wywołuje jedynie salwę śmiechu
            • bramanka Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 20:23
              jednym słowem rodzice głosuja swoją wygoda, prawda?
              daj boze, zeby nie było w szkole jak w przedszkolu- bo 6 latek juz tego nie potrzebuje- wrecz nadmierna opieka, niepozwalanie "mixowania się" ze starszymi dziecmi go wstrzymuje w rozwoju emocjonalnym.
              bzdetki o dniach wolnych mnie mnie nie przekonuja- w kazdym kraju sa wakacje i dni wolne- dzieci ich po prostu potrzebuja. a o tym, jak zapenic opiekę jak dziecko idzie do szkoly- trzeba bylo myslec juz przy plodzeniu- bo to obowiazek rodziców nie panstwa.
              szkoly z broszurek men istnieja- nasza jest na materiałach promocyjnych big_grin czesto dzieki uporowni i aktywnosci rodziców. a wy co=- spłodzicie i myslicie ze juz do 18 stki wam sie dziecmi zaopiekuja?
              kontestujac wszystko i wszystkich ten kraj nigdzie nie zajdzie uncertain
              • mr_cellophane Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 21:48
                bramanka napisała:

                > jednym słowem rodzice głosuja swoją wygoda, prawda?
                Jeśli wygodą nazywasz pracę (i ustawowe 26 dni urlopu wobec prawie 80 wolnych od jakiejkolwiek opieki) to nie życzę Ci abyś kiedyś musiała zastanawiać się z czego dziecko wyżywisz jeśli szef wyśmieje cię że dziś jest dzień patrona szkoły i musisz odebrać dziecko o 13.00.
                Bo praca to przywilej, a chleb to luksus.

                >bo to obowiazek rodziców nie panstwa.

                No to radzę zacząć od podstaw a później się wypowiadać w tym tonie
                Cytat PRAWA DZIECKA DO KSZTAŁCENIA, WYCHOWANIA I OPIEKI
                na podstawie ustawy z dn. 7 września 1991 r. o systemie oświaty
                - Dz. U. z 1996 r., Nr 67, poz. 329 z póz. zm.



                >a o tym, jak zapenic opiekę jak dziecko idzie do szkoly- trzeba bylo myslec juz przy plodzeniu-

                Tą wypowiedzią zniżyłaś poziom dyskusji poniżej dobrego smaku i tonu. Nie wiem czemu to ma służyć, brak merytorycznych argumentów nadrabiasz "eugeniką"?
                Pozwolisz że więcej nie będę komentował twoich wypowiedzi - gdyż uważasz że 80% rodziców 6-co latków jest idiotami których można obrzucić inwektywami a ty jedyna nieomylna z wyłącznością na prawdę i inwektywy - radzę trochę pokory.

                • mysz1978 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 22:16
                  ja wiem ze dzielenie na sylaby jest proste i inen rzeczy wspomniane przez Was tez - dla przecietnego dziecka. Ale wciaz jakbyscie nie rozumialy ze nie kazdy jest "przecietnie zdolny"... Naprawde sa dzieci, ktore pewnych rzeczy nie umieja, pomimo tego ,ze reszta ich kolegow jest w nich biegla. To trudno zrozumiec????
                  To tak jak z nauka czytania - niektore dzieci "zalapuja" w wieku 5 lat, a niektore dopiero jakos osmiolatki. To takei dziwne???? uncertain
                  • agni71 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 10:54
                    mysz1978 napisała:

                    > ja wiem ze dzielenie na sylaby jest proste i inen rzeczy wspomniane przez Was t
                    > ez - dla przecietnego dziecka. Ale wciaz jakbyscie nie rozumialy ze nie kazdy j
                    > est "przecietnie zdolny"...

                    no autorka tego wpisu napisała, że te braki to normalne dla 6-latka. Nieumiejetnośc czytania i pisania mnie nie rusza, ale brak sylabizowania i niechęć do poznawania czegos nowego - są niepokojące i nie są normą.

                    Naprawde sa dzieci, ktore pewnych rzeczy nie umieja
                    > , pomimo tego ,ze reszta ich kolegow jest w nich biegla. To trudno zrozumiec???
                    > ?

                    Oczywiście, że tak. Nie nazywajmy jednak takich dzieci przeciętnymi, bo one jednak, no niestety, sa ponizej przeciętnej.
                    • jagabaga92 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 11:07
                      Nie nazywajmy jednak takich dzieci przeciętnymi, bo one jed
                      > nak, no niestety, sa ponizej przeciętnej.

                      A jak? Kretyn, półgłówek, czy jakoś inaczej?

                      Mój syn zaczął prawidłowo sylabizować pod koniec I klasy (poszedł do szkoły jako 7-latek), co nie przeszkodziło wychowawczyni uznać i wyróżnić go jako wzorowego ucznia. A chyba nie nagradza się za wyniki w nauce dzieci, które są poniżej przeciętnej, bo nie potrafią sylabizować...(??)
                      • iwoniaw A niby dlaczego miałoby się nie nagradzać za wynik 28.02.13, 11:25
                        dzieci poniżej przeciętnej, które dzięki swojej pracy czynią widoczne postępy? U mojego dziecka w klasie takie dzieci jak najbardziej są wyróżniane i chwalone i uważam, że tak właśnie powinno być.
                        • jagabaga92 Re: A niby dlaczego miałoby się nie nagradzać za 28.02.13, 11:34
                          Chyba nie do konca sprecyzowałam swoje myśli, bo miałam na myśli nagradzanie WYŁĄCZNIE za wysokie wyniki w nauce ("po staremu" za same piątki i szóstki). Tak jak Ty uważam, że w młodszych klasach nagradzane powinny być również postępy w nauce i aktywność dziecka. Tak właśnie było w przypadku mojego syna - kiepsko sylabizował, a jednak wyróżniony został, bo sylabizowanie to jeszcze nie wszystkosmile.
                          • iwoniaw Re: A niby dlaczego miałoby się nie nagradzać za 28.02.13, 11:43
                            A tu się zgadzam, jeśli szkoła nagradza wyłącznie za "szóstki ze wszystkiego" to jest po prostu beznadziejna, im młodsze dzieci, tym bardziej beznadziejna wink
                      • agni71 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 12:20
                        > Mój syn zaczął prawidłowo sylabizować pod koniec I klasy (poszedł do szkoły jak
                        > o 7-latek), co nie przeszkodziło wychowawczyni uznać i wyróżnić go jako wzorowe
                        > go ucznia. A chyba nie nagradza się za wyniki w nauce dzieci, które są poniżej
                        > przeciętnej, bo nie potrafią sylabizować...(??)

                        nie mam pojęcia jakie są w twojej szkole zasady przyznawania wyróżnień. Dziecko, które uczy sie sylabizowac dopiero pod koniec I klasy, czyli w przypadku twojego syna ma juz od 7 do nawet 8,5 lat, jest jakos tam opóżnione w tej dziedzinie. Jak nazywać? Może dzieckiem z problemami z sylabizowaniem, dzieckiem opóznionym w sylabizowaniu? Bo normą sa dzieci 5-letnie sylabizujace. W tym wieku uczą się tego i ćwiczą to w przedszkolu.
                        >

                        • jagabaga92 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 12:54
                          Ty tak wszystko w życiu swojego dziecka porównujesz do norm?

                          Mój syn został wyróżniony, bo pomimo problemów z sylabizowaniem ładnie się wypowiadał, ma bardzo bogate słownictwo, żadnych problemów matematycznych, najwięcej i niejednokrotnie jako jedyny w klasie miał do powiedzenia na tematy przyrodnicze poruszane prze pania na lekcji, zawsze był przygotowany do lekcji (pod wzgledem odrobienia pracy domowej oraz przyniesienia potrzebnych materiałow np. na zajecia plastyczne), nigdy się nie spóźniał. Pani najwyraźniej odpuściła mu tę "normę sylabizowania". I chwała jej za to, że potrafi wyjrzeć poza normysmile.
                          • agni71 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 13:07
                            Ale czy ja piszę, ze to żle, ze twoje dziecko zostalo nagrodzone? Czy ja w ogóle wiedziałam po poprzednim wpisie w czym twoje dziecko jest dobre? Wiedziałam tylko o tym nieszczęsnym sylabizowaniu, i o tym pisałam - że norma jest sylabizowanie w wieku 5-6 lat, a jak dziecko starsze tego nie umie, to juz nie jest norma, tylko coś co poza nią wykracza (akurat w dół).

                            jagabaga92 napisała:

                            > Ty tak wszystko w życiu swojego dziecka porównujesz do norm?

                            A skąd taki wniosek? Jednak staram się miec na uwadze jakies tam normy rozwojowe, żeby wiedzieć czy dziecko za bardzo nie odstaje do tyłu, i wiedziec także czy nie wybiega do przodu (wtedy warto rozwijac dodatkowo w danym kierunku).

                        • makurokurosek Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 12:55
                          Jak nazywać? Może dzieckiem z problemami z sylabizowaniem, dzieckiem
                          > opóznionym w sylabizowaniu? Bo normą sa dzieci 5-letnie sylabizujace. W tym wie
                          > ku uczą się tego i ćwiczą to w przedszkolu.

                          Dzieckiem ze słabo rozwiniętym słuchem fonematycznym, bo to on decyduje o umiejętności dzielenia wyrazów na sylaby, głoski, syntezy wyrazów oraz umiejętności czytania. Trudno mi uwierzyć, że dziecko ze słabo rozwiniętym słuchem fonematycznym opanowało płynne czytanie.
                          • agni71 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 13:08
                            > Dzieckiem ze słabo rozwiniętym słuchem fonematycznym,

                            o, dzieki za podpowiedż. Zabraklo mi fachowego okreslenia.
                          • analist73 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 13:34
                            Takie dzieci potrafią opanować płynne czytanie dużo gorzej jest z pisaniem.
                • bramanka Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 22:19
                  pokaż choc jedną inwektywę.
                  o płodzeniu- to tylko prawda.

                  o 26 dniach uropu- pokaz mi kraj, gdzietego uropu jest wiecej, a dni wolnych mniej. tzn- np we francji wg mojej wiedzy jest więcej dni wolnych w szkole- i wiecej uropu. w innych krajach- obowiązek opieki nad dzieckiem np w czasie wakacji/czy np ferii światecznych spoczywa na rodzicach- mozna wykupić różne zajęcia- ale są one płatne i to dośc słono.

                  w czasie dnia patrona, a nawet ferii zimowych- szkola ma obowiazek zorganozowac opiekę, NA WNIOSEK RODZICÓW. W każdym dniu wolnym (poza wakacjami), ktory nie jest dniem ustawowo wolnym. nie nauke, tylko opiekę. może tez powinienieś się dokształcić- lub zmienić szkołe- przeciez rodzice to nie idioci i głosują nogami, prawda?
                  podobnie w kwestii świetlicy- wystarczy wniosek rodziców- u moich dzieci w szkole tak było. pominę milczeniem kondycję dzieci, które są odprowadzane do świetlicy na godzinę 7 i odbierane o 18. przecież państwo ma obowiązek opieki, prawda?
                  to tyle ode mnie- dyskusja jak zwykle jatkowata- tzn- nalezy mi się sad
                  wiecej pokory- to do ciebie.
                  • tititu Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 11:06
                    Szkoła owszem zapewnia opiekę. Ale jak są jakieś szczególne dni to opieka ta "siada". Bo nagle zamiast oczekiwanych ok. 10-20 dzieci na świetlicy jest kilka razy więcej. A nawet metraż świetlicy tego nie przewiduje... Więc niemal wymusza się na rodzicach wcześniejsze odebranie.

                    Uważam jednak, że w dniach nauki szkolnej (a np. ten tydzień jest takim) szkoła MA OBOWIĄZEK zapewnić opiekę wszystkim dzieciom wg. zwykłego rozkładu. I to obowiązek szkoły przewidzieć ile będzie dzieci na świetlicy i stworzyć im warunki do poczekania na odebranie przez rodziców (zajęcia jakieś, film, inne). A w większości znanych mi szkół to kuleje.
    • jakw Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 21:38
      asiakh napisała:
      > Jakim prawem MUSZĘ na coś takiego skazywać własne dziecko?\
      Zapewne takim prawem, że jakoś głosowałaś w najprzeróżniejszych wyborach. Lub nie zadałaś sobie trudu, żeby pójść na wybory.
    • tusia-mama-jasia Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 27.02.13, 22:11
      > Czy ta szkoła jest z gumy? Jakim prawem M
      > USZĘ na coś takiego skazywać własne dziecko?

      Nie musisz. Po prostu poszukaj innej szkoły. Nie zawsze najlepsze jest to co najbliżej domu. W którejś wypowiedzi piszesz, że to najlepsza szkoła w okolicy czy mieście - ale przytoczone przez Ciebie zarzuty temu przeczą. Jakość szkoły mierzy się nie tylko wynikami/ocenami.
      • maghdalena33 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 09:21
        Posłałam dziecko do szkoły z małą ilością uczniów w klasie, z dwoma pierwszymi klasami, przystosowaną do przyjęcia 6 latków niż do bliższej mojego miejsca zamieszkania szkoły która stoi wyżej w rankingach. Ta szkoła koło mnie to opisywany wyżej właśnie taki moloch.
        Wyszłam z założenia, że dziecko szybciej się nauczy, będzie lepiej dopilnowane w małej klasie niż w przepełnionej szkole.
        • jagabaga92 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 09:34
          Ja do zalet mniejszych szkół zaliczam jeszcze bezpieczeństwo dzieci (i młodszych, i starszych), które trudno zapewnić w molochu, nawet pomimo istnienia monitoringu.

          Do autorki: jesli posłanie dziecka do innej szkoły nie wchodzi w rachube jak tylko do opisanego molocha (bo najlepsza, bo najbliżej), to dlaczego bulwersujesz się na przepełnienie? Pewnie wszyscy łaszczą się na "najlepszość" i "najbiższość", więc sami sobie robicie tłok.
          • ewa_mama_jasia Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 09:56
            Podejrzewam, ze autorka wysyła dziecko do tej szkoły "bo rejon". I to jest główny powód, bo wie że się dostanie. A przy okazji, takie kwestie jak "najbliżej" i "dobry poziom" nie są do pogardzenia. Odpada wożenie dziecka do szkoły w innej dzielnicy, wczęsniej samo się usamodzielni w kwestii samodzilenego wracani po lekcjach - ze szkoły najbliżej może wracac juz w III klasie, ze szkoły w innej dzielnicy, a jeszcze ze skomplikowanym dojazdem - duzo później.
            • jagabaga92 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 10:03
              Jeśli to jedyna szkoła w rozwojowej warszawskiej dzielnicy, to masz rację, że aspekt odległości od miejsca zamieszkania jest BARDZO ISTOTNY, ale czy to faktycznie jedyna szkoła w owej rozwojowej warszawskiej dzielnicy??? Ja mieszkam w dzielnicy innego sporego miasta, choć to nie Warszawa i szkoły podstawowe w najbliższej okolicy (w promieniu 1-1,5km) są trzy.
              • bbkk Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 10:20
                Niestety są dzielnice w Warszawie gdzie są tylko takie przeładowane molochy. Ich przeładowanie nie wynika z wprowadzonej reformy tylko z niedostosowania infrastruktury miejskiej do pozwoleń na budowę blokowisk.
              • ewa_mama_jasia Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 10:26
                Ale jedyna w rejonie. W rozwojowych dzielnicach szkoły są oblegane i czesto spoza rejonu nikt Ci dziecka nie przyjmie. Takie dzielnice to np. Bemowo, Białołeka, Ursynów czy Wilanów.
                • jagabaga92 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 10:33
                  O, jak dobrze, że nie mieszkamy w Warszawiewink
                  • maghdalena33 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 10:40
                    jagabaga92 ja mieszkam w Warszawie i naprawdę w tej samej dzielnicy znalazłam szkołę która jest świetnie przystosowana do przyjęcia 6 latków.
                    Część moich znajomych posłała dzieci do szkół koło swojego miejsca pracy gdyż tam te szkoły były luźniejsze niż w miejscu zamieszkania. Trzeba tylko poszukać i postarać się znaleźć jakieś rozwiązanie.
                    Moja koleżanka wolała posłać córkę koło miejsca zamieszkania do takiego właśnie molocha. Dziecko odnalazło się tam i świetnie sobie radzi.
                    • ewa_mama_jasia Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 10:50
                      Mozna wszystko. Częśc dzielnic nie jest tak rozwojowa i oblegana, np. Śródmieście, Ochota, Mokotów - jeszcze zalezy gdzie. Mozna oczywiście dowozić dzieci koło pracy, tylko trzeba wziąć pod uwagę logistykę kilkuletnią - sytuacje kiedy człowiek nie idzie do pracy bo zwolnienie, urlop, delegacja. Kiedy zmieni pracę (a na przestrzeni 6 czy 7 lat to się może zdarzyć). Świadomość, że pozyczenie zeszytu, lektury może byc trudne (nie wstapi się do koleżanki z drugiej klatki, trzeba dojechać).
            • isabe Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 12:00
              Nie wiem dlaczego zakłada się że 6-letnie dziecko z rejonu w roku 2013 na pewno dostanie się do szkoły rejonowej. Też tak myślałam do wczorajszych dni otwartych w szkole i okazało się że jest inaczej. Jeśli szkoła np może przyjąć określoną ilość osób do pierwszej klasy to w pierwszej kolejności przyjmowane są z rejonu 7 latki i potem w miarę wolnych miejsc 6 latki, przy czym te które posiadają rodzeństwo są przed tymi które nie. Jak dla 6 latka w tym roku nie znajdzie się miejsce w rejonówce zostanie mu zaproponowana inna szkoła w drugim naborze , bo 7 latki w tym roku mają pierwszeństwo. Zdziwieni? ja tez bardzo się zdziwiłam po rozmowie z panią dyretektor. Mało tego np. we wrocławiu jak mama jakaś zrezygnuje z przedszkola i będzie chciała posłać 5 latka do zerówki szkolnej może okazać się, że straci miejsce i w przedszkolu i do zerówki rejonowej to dziecko się nie dostanie. Mówię o tym roku co teraz będzie.
              • bbkk Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 12:09
                Nie masz racji - i jeśli coś takiego chce wprowadzić dyrekcja to robi to bezprawnie. Dziecko objęte obowiązkiem szkolnym (a w przypadku 6latkół w tym roku decydują jeszcze rodzice czy jest czy nie jest) ma zapewnione miejsce w szkole rejonowej.

                Natomiast nie ma czegoś takiego jak rejonizacja przedszkolaków.
                • isabe Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 12:19
                  no własnie w tym roku tak nie jest, tylko 7 latki maja pewne miejsce w rejonówce a 6 latki nie. Zakładam że miejsca będą, ale są dobre szkoły i ludzie się specjalnie przemeldowują żeby się dostać do nich i wtedy prognoza demograficzna dla szkoły okazuje się mitem i tych miejsc może brakować. . Może robią to bezprawnie, ale akurat cała rekrutacja wrocławska nie ma nic wspólnego z prawem niestety. Ja tylko pisze to co usłyszałam w szkole, i oczywiście mam nadzieję że okaże się że nie będzie problemów

                  A co do 6 latków z rodzeństwem dla mnie logiczne jest że jak starsze dziecko chodzi do tej szkoły to rozsądnie jest to brać pod uwagę w czasie rekrutacji. Sama jestem mama jedynaczki i tez mi nie bardzo to pasuje, ale rozumiem rodziców, którzy rozwożą więcej dzieci, że różne szkoły byłyby dużym logistycznym problemem.
              • jagabaga92 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 12:09
                potem w miarę wolnych miejsc 6 latki, przy czym te które posiad
                > ają rodzeństwo są przed tymi które nie.

                Może mi ktoś wytłumaczyć, dlaczego fakt posiadania/nie posiadania rodzeństwa dzieli 6-latki na równe i równiejsze???
                • iwoniaw Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 12:19
                  Nie dzieli, to jest nielegalne i dyrekcja szkoły nie może stosować takich kryteriów. Tylko jeśli chodzi o szkolną zerówkę (która formalnie nie jest oddziałem szkolnym, lecz przedszkolnym) dziecko może mieć wskazaną inną szkołę niż rejonowa, do I klasy muszą przyjąć dziecko w rejonie, nieważne czy ma 6 czy 7 lat.
                  • isabe Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 12:23
                    po prostu spytajcie w szkołach co zamierzają zrobić jak , też byłam w szoku się dowiedziałam. Chyba że szkoła zdecyduje się na trzyzmianowość, bo właśnie jak rozmawialiśmy o problemie za rok jak będą dublowały się roczniki to powiedziano nam w szkole, że mogą zostać zmuszeni do trzyzmianowości w klasach 1-3. W starszych klasach ze względu na ilość zajęć trzyzmianowość jest mniej realna.
                • yula Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 12:39
                  Raczej chodzi nie o sam fakt posiadania rodzeństwa a o rodzeństwo w danej szkole i to ukłon w stronę rodziców bo raczej mało ciekawe jest rozwozić dzieci do szkół po całym mieście.
                  • jagabaga92 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 12:47
                    Czyli ukłon w stronę rodziców mających co najmniej 2 szkolnych dzieci e "tej szkole", a pokazanie tyłka rodzicom jedynaków lub mającym dzieci w innych szkołach (np. w gimnazjum) czy przedszkolach (może w tym najbliżej rejonowej szkoły i miejsca zamieszkania)?
                    • yula Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 14:45
                      No cóż, szkoły nie są z gumy i jeśli są zmuszeni dokonywać jakiejś selekcji to ustalają sobie zasady. Nigdy nie będzie tak że wszystkich sie zadowoli. A z tego co mi wiadomo (nie jestem "z barnży") to wina za przepelnienie szkół nie leży tylko po stronie szkół. Bo przez ostatnie lata co rusz słyszało sie o zamykaniu szkół i nikomu nie przyszło do głowy że w przedszkolach, zerówkach jest właśnie wyż demograficzny, jeszcze ta reforma opóźniona na lata wyżu. A teraz oczywiście obwinianie dyrekcji.
              • analist73 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 12:22
                Tak było chyba w 2011 i wcześniej. Dyrektor szkoły mógł odmówić przyjęcia 6-latka powołując się na nieprzygotowaną szkołę. W 2012 już miał obowiązek przyjąć wszystkie dzieci z rejonu 6 i 7 letnie.
                • isabe Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 12:24
                  oby tak było, ja tylko pisze co nam powiedziano. Alternatywa zawsze mogą właśnie być dla nich 3 zmiany w młodszych klasach.
                  • analist73 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 13:39
                    Poszukaj informacji na stronach MEN-u. Przerobiłam coś podobnego w przedszkolu, dyrekcja robiła swoje a przepisy mówiły swoje. Zawsze można jeszcze zadzwonić do kuratorium i tam się dowiedzieć jakie zasady przyjęć w szkole rejonowej. Inna sprawa to sprawa organizacja nauki dla zwiększonej ilości dzieci. Może dyrekcja liczy na kolejne przesunięcie reformy i odsunięcia problemu organizacyjnego.
              • igajos Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 12:27
                Skoro wspominasz o Wrocławiu w sprawie przedszkoli, to i o szkołach wrocławskich chyba piszesz. Zarówno dwa lata temu jak o rok temu we Wrocławiu wszystkie sześciolatki i siedmiolatki miały takie same prawa przy rekrutacji. W szkole syna powiedzieli, że przewidują 3 klasy pierwsze, ale jeśli zgłosi się więcej dzieci, to będą 4 klasy, bo muszą przyjąć wszystkie dzieci z rejonu. I dwa lata temu zrobili dodatkową klasę. W zeszłym roku były 3 klasy, bo i sześciolatków mniej się zgłosiło. Na ten rok nie ma jeszcze żadnych informacji o zasadach naboru. Ale jakoś mi się nie chce wierzyć, że skoro za rok obowiązek szkolny obejmie wszystkie sześciolatki, to teraz ograniczą przyjęcia. Bo za rok zrobi się faktycznie podwójny rocznik.
                • isabe Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 12:35
                  nie ograniczą przyjęć, bo dziecko gdzieś się dostanie. I rodzić jest zmuszony je posłać czy do zerówki czy do pierwszej klasy. Oni szkołę zawsze zaproponują jakąś tylko właśnie pytanie czy rejonówkę. Teraz na gwałtu rety robią spotkania z dyrektorami przedszkoli i szkół żeby nakłaniali rodziców 6 latków do posyłania do pierwszej klasy, jak zarekrutujesz do pierwszej klamka zapadła, możesz się odwoływać do szkoły ale dziecko posłać musisz, a oni panicznie boją się tego co się stanie za rok, kiedy dwa roczniki pójdą, to będzie horror i te 3 zmiany w klasach 1-3 nie są takie nierealne.
    • an.16 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 14:13
      Co wy macie z tm sylabizowaniem i głoskowaniem (cokolwiek by to miało oznaczać, bo sama nie wiem). 6 - latek jest gotowy do pójścia do szkoły, gdy jest ciekawy świata, umie nawiązywać kontakt z rówieśniekami i dorosłymi, nie jest zastrachany i ponadprzeciętną nieśmiały. Reszta to małe piwko, które można nadgonić w ciągu dosłownie paru dni. Zresztą nie ma żadnej potrzeby nadganiania, bo dzieci w 1 klasie uczą się dopiero liter i to bardzo powoli. Większy problem mogę mieć wyedukowane domowo 7 latki, które po prostu zeżre nuda. No ale jak ktoś chciałby posyłać dzieko do przedszkola do pełnoletności, bo tam jest mniej dni wolnych ... jego wybór.
      • makurokurosek Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 14:56
        6 - latek jest gotowy do pójścia do szkoły, gdy jest ciekaw
        > y świata, umie nawiązywać kontakt z rówieśniekami i dorosłymi, nie jest zastrac
        > hany i ponadprzeciętną nieśmiały.

        Dziecko mimo swojej ciekawości świata może być niedojrzałe do podjęcia obowiązku szkolnego. zdecydowanie nie posłałabym do szkoły sześciolatka z dużą wadą wymowy, bardzo słabo rozwiniętym słuchem fonematycznym, brakami koncentracji, nadpobudliwością ot zwyczajnie dla mnie te dzieci powinny mieć jeszcze czas nad popracowaniem nad swoimi deficytami tak by wkraczając w progi szkoły miały zbliżone szanse do dzieci bez deficytów.

        Zresztą nie ma żadnej potrzeby nadganiania, bo dzieci
        > w 1 klasie uczą się dopiero liter i to bardzo powoli.

        Dziecko ze słabym słuchem fonematycznym choćby miało litery wprowadzane w tempie 1 na miesiąc, bez ćwiczeń i czasu będzie miało problemy z pisaniem i duże szans, że z czytaniem również. Moja drugoklasistka oblewa dyktanda nie za orty, bo tych ma zazwyczaj 1 ale właśnie za brak litery "y", której notabene do tej pory raczej nie słyszy.

        "Większy problem mogę mie
        > ć wyedukowane domowo 7 latki, które po prostu zeżre nuda.

        Wszystko zależy od szkoły, u nas szkoła stawia bardzo wysoką poprzeczkę nastawiając się na to że to rodzic ma dziecka uczyć. Klasa pierwsza była powiedzmy na wyrównanie poziomu miedzy dziećmi, klasa druga nastawiona jest już na perfekcjonizm czyli dziecko ma bezbłędnie pisać, płynnie czytać , bezbłędnie i szybko liczyć, mnożyć, dzielić. Jak widzisz wymagania wygórowane niezależnie czy mowa o dzieciach które rozpoczęły edukację jako sześcio czy siedmiolatki
    • saszanasza Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 14:35
      Postęp cywilizacyjny, szybkość i jakość życia spowodowały że większość dzieci jest wyręczanych niemal we wszystkim a i kontakty rodzic-dziecko na zdecydowanie niższym poziomie.

      Dlatego dzisiejszy 7 latek będzie różnił się od 7 latka sprzed 30 lat nie tyle intelektualnie, co właśnie w kategoriach dostosowania się do nowych warunków w szkole, umiejętności radzenia sobie w innej rzeczywistości-szkolnej, radzenia sobie z własnymi deficytami, nie- intelektualnymi.

      Moim zdaniem dziecko powinno dojrzewać i jednocześnie zacząć edukację w środowisku w którym przebywało już jakiś czas (chodzi mi oczywiście o przedszkola).

      Nie miałabym nic przeciwko, gdyby program dydaktyczny klasy pierwszej realizowany był
      wśród 6 latków ALE W PRZEDSZKOLU, tak było kiedyś...

      Nie miałabym nic przeciwko, jeśli dzieci idąc do klasy 1 jako 7 latki umiałyby pisać i czytać, a program byłby bardziej "zaawansowany" niż teraz

      Nie miałabym nic przeciwko powrotowi do systemu 8 klas SP i 4 klas liceum...



      nie miałabym nic przeciwko powrotowi do stanu sprzed 30 lat....
      • bramanka Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 14:51
        nie miałabym nic przeciwko powrotowi do stanu sprzed 30 lat....
        chyba ci jakies fotki wstawie, jak nie pamietasz jak było....
        chyab ci zalinkuje wateczek, jak lightheartowo matki opisują przemoc stosowaną w szkole. przez nauczycieli.
        opowiadziec ci o wielkim miescie, w doskonalej szkole i co robili chlopcy z 8 klasy dzwczynka z IV? wy naprawde macie taka krotka pamiec?
        było żle!!! teraz nie jest dobrze. ale lepiej!
        dlaczego dzieci maja zostawac w przedszkolu do pełnoletnosci? dziecko, ktore jest najstarsze- juz sie emocjonalnei slabo rozwija. czemu nie dac wyzwań ?
        co jest takiego magicznego w tej cezurze 6-7? nic- bo dawne wierzenia m.i. antropologów zistały juz dawno obalone- dlatego praktycznie cały ciwilizowany swiat rozpozyna nauke od 6 rz (poza finlandia, ale to inna bajka). dojrzewa w przedszkolu do 6 rz- a potem w szkole. bo chyba nie sadzisz, ze 7 latek to juz ukształtowany byt?

        i wiesz- dzieci sie ciesza, że zmieniaja szkołę. ja jako rodzic tez- moj 5 kalsista, jak i jego koledzy, juz nie moze sie doczekac. pewnie czesciowo wyladuja razem- ale ogolnei juz w innyc ukladach. czy ty nie masz ochoty co jakis czas zmienic srodowiska? czemu musi byc zawsze status quo? zmiana to jest wyzwanie, sprawia, ze mlodziez dorasta.
        • yula Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 15:22
          6-latki w szkołach jestem za, moja 2-ka poszła jako 6-latki. Gimnazium mnie przeraża. Bo sorki, ale "zmiana układów" w okresie gdy większość dzieci dojrzewa to poroniony pomysł. Zamiast nauki jest ustalanie "kolejności dziobania" i to nie tylko moja opinia, ale i kilku znajomych nauczycieli i rodziców. Mój syn ma problemy z kontaktami społecznymi, a gimnazium to moloch. Obecnie jest dobrze zaopiekowany w małej szkole ale co będzie w gimnazium nie wiem i sie boję. Dużo bardziej wolałabym system 8-klas podstawówki, gdzie burza hormonów przemija w znanej sytuacji, a dzieci nieco bardziej dojrzałe przed zmianą. A i układ podręczników sprzed lat mi duuuużo bardziej pasował. Obecnie wydawanie co roku na każde dziecko po 500 zł to koszmar.
          • aihnoa Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 19:58
            yula napisała:
            > A i układ podręc
            > zników sprzed lat mi duuuużo bardziej pasował. Obecnie wydawanie co roku na każ
            > de dziecko po 500 zł to koszmar.

            Nie mówiąc o jakości merytorycznej wielu podręczników - co widać choćby po problemach zgłaszanych tu na forum..
        • saszanasza Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 17:27
          bramanka napisała:

          > nie miałabym nic przeciwko powrotowi do stanu sprzed 30 lat....
          > chyba ci jakies fotki wstawie, jak nie pamietasz jak było....
          > chyab ci zalinkuje wateczek, jak lightheartowo matki opisują przemoc stosowaną
          > w szkole. przez nauczycieli.

          ja nie jestem za przemocą w szkole a za wdrożeniem starego systemu kształcenia, mylisz pojęcia.

          > opowiadziec ci o wielkim miescie, w doskonalej szkole i co robili chlopcy z 8
          > klasy dzwczynka z IV? wy naprawde macie taka krotka pamiec?

          a opowiedzieć ci, co teraz robią gimnazjaliści i gimnazjalistki???
          >
          było żle!!! teraz nie jest dobrze. ale lepiej!

          nie jest lepiej, tylko ty jeszcze o tym nie wiesz, bo masz za młode dziecko


          > dlaczego dzieci maja zostawac w przedszkolu do pełnoletnosci? dziecko, ktore je
          > st najstarsze- juz sie emocjonalnei slabo rozwija. czemu nie dac wyzwań ?
          > co jest takiego magicznego w tej cezurze 6-7? nic- bo dawne wierzenia m.i. antr
          > opologów zistały juz dawno obalone- dlatego praktycznie cały ciwilizowany swiat
          > rozpozyna nauke od 6 rz

          cywilizowany świat daje cywilizowane warunki tym dzieciom, aktualnie w polsce w przedszkolach program dydaktyczny właściwie nie istnieje, tak samo jak nie istnieje w klasach 1-3 przynajmniej w porównaniu do tego, co było kiedyś, aktualnie dostanie się do państwowego przedszkola graniczy z cudem, więc dzieci często pozostają pod opieką opiekunek, lub w prywatnych przedszkolach, gdzie jest edukacyjna "hulajdusza".

          ja nie jestem przeciw rozpoczęciu edukacji nawet przez 5 latków, ale przeciw rozpoczęciu ich na takich zasadach, jakie aktualnie oferuje system edukacyjny.

          i żeby była jasność: mam córkę 4,5 letnią która jest co najmniej na poziomie intelektualnym dzieci 6 letnich, pomijając jej pedantyzm który może utrudniać jej życie w szkole, mogłabym ją tam wysłać w wieku lat 5 tylko po co.

          mając lat 7 ten sam materiał opanuje w rok, co 5 latek w dwa lata.
        • przeciwcialo Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 13:55
          Ja nie wiem do jakiej szkoły chodziłas ale moja podstawówka i liceum były bardzo fajne. I sklerozy nie mam.
      • aihnoa Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 19:56
        saszanasza napisała:
        > Postęp cywilizacyjny, szybkość i jakość życia spowodowały że większość dzieci j
        > est wyręczanych niemal we wszystkim a i kontakty rodzic-dziecko na zdecydowanie
        > niższym poziomie.

        Dokładnie..

        > Nie miałabym nic przeciwko, jeśli dzieci idąc do klasy 1 jako 7 latki umiałyby
        > pisać i czytać, a program byłby bardziej "zaawansowany" niż teraz

        Ja również.
        Swoją drogą trafiłam ostatnio na ciekawy artykuł o edukacji matematycznej w Nowej Zelandii i wynikach NZ w testach TIMSS. Nowa Zelandia plasuje się w tych testach o kilka pozycji wyżej niż Polska - i jest debata publiczna - jak to możliwe, że wyniki uczniów NZ są tak "martwiąco niskie" i co trzeba zrobić, by zmienić program.
        Nasz rodzimy MEN - bynajmniej się wynikami polskich uczniów nie zmartwił, nie mówiąc o jakiejkolwiek refleksji nt. programu, który wprowadził.
        Nie wspominając również o jakiejkolwiek debacie publicznejwink
        • mr_cellophane Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 28.02.13, 21:39
          aihnoa napisała:

          > Nasz rodzimy MEN - bynajmniej się wynikami polskich uczniów nie zmartwił, nie m
          > ówiąc o jakiejkolwiek refleksji nt. programu, który wprowadził.
          > Nie wspominając również o jakiejkolwiek debacie publicznejwink

          Wręcz przeciwnie - z wielkim zdziwieniem słuchałem konferencji prasowej MEN który wychwalał pod niebiosa wyniki polskich uczniów w testach PISA. Jak to wspaniale poradzili sobie z naukami przyrodniczymi - fakt wyniki były lepsze niż w latach poprzednich.
          Niestety o tym że w ten sam test uplasował Polskę aż na 25 miejscu z zganień matematycznych (ponad 20% uczniów nie osiągnęła wymaganego minimum) MEN już nie raczył poinformować i przemilczał ten niewygodny fakt.
          • saszanasza Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 07:52
            mr_cellophane napisał:

            > Niestety o tym że w ten sam test uplasował Polskę aż na 25 miejscu z zganień ma
            > tematycznych (ponad 20% uczniów nie osiągnęła wymaganego minimum) MEN już nie r
            > aczył poinformować i przemilczał ten niewygodny fakt.

            dlatego zupełnie nie widzę potrzeby edukowania dzieci jeszcze młodszych, skoro z tej edukacji w perspektywie i tak nic nie wynika, bo program edukacyjny jest okrojony, wymagania są niższe.

            skoro reforma aktualnie daje możliwość łączenia grup 6 i 7 latków w jednej grupie, zakłada że poziom tych dzieci (intelektualny i emocjonalny) jest jednak zbliżony, i jednocześnie dostosowała/zaniżyła więc program tak, by zarówno 6 jak i 7 latki były w stanie go zrealizować.

            jaki jest więc sens edukowania dzieci od 6 r.ż. skoro z powodzeniem z tym samym programem dydaktycznym dadzą sobie radę w wieku lat 7.
            • mr_cellophane Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 08:28
              > mr_cellophane napisał:

              > jaki jest więc sens edukowania dzieci od 6 r.ż. skoro z powodzeniem z tym samy
              > m programem dydaktycznym dadzą sobie radę w wieku lat 7.

              Tu odpowiedz jest banalnie prosta (choć brutalna) i udzielił jej minister Boni.
              Cytat6-latki muszą iść do szkół, chodzi również o to, żeby wcześniej kończyły edukację. Bez tego nie będzie miał kto zarabiać na nasze emerytury.
              Pozostaje pytanie gdzie jest granica i jak bardzo jeszcze można ją przesunąć aby ratować ZUS.
              • joa66 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 09:29
                Kontrowersyjna teza biorąc pod uwagę poziom bezrobocia.

                Tak naprawdę państwu bardziej powinno odpowiadać nauka full time do 26 roku życia, bo wtedy rodzice odpowiadają za utrzymanie młodego obywatela, a nie państwo.
                • mr_cellophane Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 15:01
                  joa66 napisała:

                  > Kontrowersyjna teza biorąc pod uwagę poziom bezrobocia.
                  > Tak naprawdę państwu bardziej powinno odpowiadać nauka full time do 26 roku życ
                  > ia, bo wtedy rodzice odpowiadają za utrzymanie młodego obywatela, a nie państwo

                  Myślę że nie bardzo zrozumiałaś zamysł ministra Boniego i nasz system emerytalny.
                  Im dłużej obywatel nie pracuje (uczy się/ utrzymywany jest przez rodzinę) tym dłużej nie wytwarza PKB a tym samym nie odprowadza składek do ZUS.
                  Parafrazując klasyka "każdy kilogram obywatela mniej" dla ZUSu jest szkodliwy - więc musisz się poświęcić i jako rodzic poświęcić dla systemu swoje dziecko - nawet jeśli szkoła do jego przyjęcia jest niedostosowana czy przepełniona.
                  Więc im szybciej 6-cio latek opuści machnę edukacyjną tym szybciej ZUS zbierze od ninego składki - przynajmniej w teorii ministra Boniego - bo jak słusznie zauważyłaś nie uwzględnił w nim bezrobocia - ale to się już wytnie smile

            • igajos Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 08:58
              Z moich obserwacji program jest dla 6cio latków. Zdecydowana większość 7mio latków bardzo się nudzi. Wśród moich znajomych więcej osób żałuje, że posłało 7mio latka do szkoły niż, że posłało 6cio latka. Bo dzieci, które nudzą się w szkole nie chcą tam chodzić. W tej chwili w pierwszej klasie dzieci robią to, co przed reformą robiły w "zerówkach", czyli właśnie w wieku 6 lat.
              • saszanasza Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 09:51
                igajos napisała:

                > W tej chwili w pierwszej klasie dzieci robią to, co prz
                > ed reformą robiły w "zerówkach", czyli właśnie w wieku 6 lat.

                dlatego to bezsens....wynika z tego że przy aktualnych założeniach 5 latki z 2008 roku będą tak samo "durne" jak 6 latki z 2009 roku, a te dwa roczniki łącznie będą "durniejsze" od 6 latków sprzed lat 2000 r. chociażby, bo wtedy program dydaktyczny realizowany w przedszkolu i 1 klasie był bardziej rozbudowany.
                tak więc nasze 5 i 6 latki chociaż naukę rozpoczną wcześniej, intelektualnie będą na gorszym poziomie.
              • tititu Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 10:41
                Ha,
                ja uważałam, że program jest tak banalny, że każde dziecko 6-cio letnie sobie poradzi.
                Do czasu.
                Kilka koleżanek posłało swoje dzieci (dodam koleżanek nie forumowych, bo tutaj są dzieci - wybaczcie - albo bardzo zdolne albo dyslektyczne, przeciętnych uczniów prawie nie ma; jak jakaś matka napisze, że jej jest przeciętne to srogo obrywa, że zaniedbała edukację), do szkoły rok wcześniej.
                I dzieci trafiły do licznych klas, do szkół funkcjonujących na 2 i 3 zmiany. I pierwszaki ledwo sobie radzą lub radzą dobrze ale ogromnym wysiłkiem rodziców. Tj. praktycznie odrabianiem lekcji przez całe popołudnia lub po nocach, jak późno kończą.
                Jakieś zaburzone - pomyślałabym, gdybym tych dzieci nie znała. Ale znam. Dzieci normalne, żywe i naprawde inteligentne. Dobiły je jednak wymagania szkolne (pisz równo itd), dobiło siedzenie w ławce, w końcu dobiła rezygnacja z ukochanego basenu czy łyżew, bo trzeba najpierw odrabić zadania.
                A ich matki mówią, że czują się wrobione przez szkoły i gdyby wiedziały jak życie ich dziecka będzie wyglądać od 1 września, to zostawiłyby je w przedszkolu. Niechby się nawet nudziły.
                To kilka sztuk. Ale znam też takie, które są zadowolone mimo, że ich dzieci po 3 miesiącach już nielubiły swojej szkoły.
                Więc mój zapał oklapł i postawa mi ewoluuje. tongue_out
                • agni71 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 11:02
                  Ja nieraz tu na forum pisałam, że moje dzieci są przeciętne (w neutralnym tego slowa znaczeniu) i radzą sobie dobrze w szkole. Nie twierdzę, ze zawsze siadaja do lekcji z pieśnia na ustach wink Ale nie mamy duzych problemow z nauką, z wynikami w nauce, czy z wielogodzinnym odrabianiem lekcji.
                • ewa_mama_jasia Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 11:20
                  Tak też dała się ogłupić koleznaka z rówieśnikiem mojego syna (razem chodzili do przedszkola). Posłała jako 6 latka do I klasy, do bardzo przeciętnej szkoły rejonowej. Uwierzyła dyrekcji szkoły, pedagogowi i nauczycielce że dziecko sobie poradzi. Radzi sobie, kosztem ogromnego wysiłku swojego i matki - od dwóch lat wspomaganej przez PPP. Nauczycielka wręcz zaproponowała pod koniec I klasy, zeby chłopaka zostawić na drugi rok.
                  • przeciwcialo Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 14:09
                    Może ono po prostu takie jest że sukcesy nawet małe będa przychodzic z trudem. Rodziców to denerwuje bo każdy chciałby małego naukowca a okazuje się ze dziecko przecietne.
                    • ewa_mama_jasia Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 15:25
                      Wiesz, w przedszkolu to dziecko było przeciętne. Normalny, sympatyczny chłopiec. Ale powinien iść do zerówki, żeby "zaskoczyć" spokojnie a nie w konfrontacji z większymi niż mógł sprostać wymogami. Jego rodzice stwierdzili, że gdyby wiedzieli jak to bedzie, nie daliby się ogłupić nauczycielce, pedagogowi i dyrektorce szkoły i poszedłby do zerówki. Bo to nawet nie chodzi o wymogi rodziców co do posiadania naukowca, tylko o sprostanie programowi. I to bez większego wysiłku (tak jak reklamował MEN) a nie za pomoca ogromnej pracy i czasu dziecka i rodziców.
                      • agni71 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 16:01
                        Jesli to dziecko daje radę jedynie dzieki ogromnej pracy swojej i rodzicow, to nie radziloby sobie równiez w zerówce (przypominam, ze program I klasy pokrywa sie z dawnym programem zerowki). Nie wierzę, że taaakie problemy ma dziecko przeciętne. I to nagle od momentu pójścia do I klasy.
                        • przeciwcialo Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 21:36
                          No dokładnie, dwoje moich dzieci poszło jako sześciolatki i znam program, jest on bardzo prosty. Jeśli dziecko z tzw.problemami to i jako siedmiolatek miałoby problem z opanowaniem materiału ale wtedy nie byłoby na co zwalac niepowodzeń.
                • makurokurosek Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 12:43
                  Ja jestem matka forumową która ma całkowicie przeciętne dziecko, a twój opis idealnie wpasowuje się w to co się u nas dzieje. Szczerze, nie wyobrażam sobie przeciętnego, zaniedbanego dziecka w szkole córki. Przeciętne dziecko bez bardzo dużego wkładu rodzica zwyczajnie nie jest w stanie poradzić sobie z wygórowanymi wymaganiami szkoły do której chodzi córa.
                  • makurokurosek Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 12:44
                    Jeszcze jedno sytuacja w szkole córki nie jest wynikiem reformy tylko kadry pedagogicznej szkoły jak również rodziców.
                    • saszanasza Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 14:04
                      dlatego lepsze "dłuższe" przedszkole z programem klasy pierwszej, ale "zasadami" przedszkolnymi, gdzie dzieci będą się uczyły, ale wyłącznie w trakcie godzin przedszkolnych, gdzie dzieci nie będą oceniane, a rodzice nie będą zmuszani do pracy z nimi po przedszkolu, chyba że w ramach jakiś zajęć korygujących, kiedy dziecko rzeczywiście miałoby deficyty, gdzie nie będzie wyścigu szczurów, gdzie atmosfera będzie sprzyjała rozwojowi dziecka, znajome panie, znajome klasy, znajome zasady etc...po co pchać je do szkół, kiedy da się ten sam program nauczania zrealizować w przedszkolu.
                      • ewa_mama_jasia Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 15:21
                        Przedszkole lepsze jest też dlatego, że w większości przypadków nauczycielka pracuje z grupą już zgraną, nauczoną przez poprzednie lata pracy, zasad itp. Nauczycielka ze szkoły rejonowej powiedziała mi, ze jak dostaje nową klasę, to za każdym razem okazuje się że ok. 30% dzieci przychodzi "z domu" (dzieci, które nie były w przedszkolu) i mniej więcej pierwszy semestr upływa na nauczeniu grupy zasad panujących w placówce, "ogarnięciu" klasy, i właściwa praca zaczyna się dopiero w II semestrze.
                        • makurokurosek Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 18:04
                          okazuje się że ok. 30% dzieci przychodzi "z domu" (dzieci, które ni
                          > e były w przedszkolu)

                          Od ponad 11 lat nie ma takiej opcji

                          • ewa_mama_jasia Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 19:56
                            No cóż, widać nauczycielka mnie oszukała. Przed dwoma laty, jak rozważałam zapisanie 5 latka do zerówki w szkole.
                            • agni71 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 20:03
                              do zerówki, a nie do pierwszej klasy wszakże...
                            • makurokurosek Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 21:21
                              Nie chce mi się szukać ale ponad 11 lat temu weszła w życie ustawa zgodnie z którą dzieci sześcioletnie zostały objęte obowiązkowym rocznym przeszkoleniem przedszkolnym ( zerówka), ostatnia reforma objęła obowiązkiem przedszkolnym również dzieci pięcioletnie . Tak więc nie ma możliwości aby do klas pierwszych trafiały dzieci bez rocznego przeszkolenia przedszkolnego.
                            • analist73 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 02.03.13, 09:16
                              Zdaje mi się, że Cię nie oszukała, tylko mówiła o zerówce.
                      • agni71 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 15:53
                        po co pchać je do szkół, kiedy da się ten sam program naucz
                        > ania zrealizować w przedszkolu.

                        Może tez i po to, zeby sie jakies trzylatki mogły dostac do przedszkoli?
                        • mr_cellophane Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 16:59
                          agni71 napisała:

                          > Może tez i po to, zeby sie jakies trzylatki mogły dostac do przedszkoli?

                          Mam nadzieje że to tylko ponury żart z Twojej strony - bo nie chciałabyś aby system działał w tą stronę.
                          Idąc tą filozofią zamiast budować bazę ośrodków zdrowia i rehabilitacji - wysyłać ludzi na rentę lub jeszcze dalej - bo zajmują innym miejsce w kolejce.
                          Państwo które troszczy się o edukację obywateli bo wie że to wartość dodana (a tak jakt to MEN zapewnia)powinno odbudować bazę przedszkoli (zdziesiątkowana na początku lat 90 przez kretyńską ustawę) która była podwaliną polskiego systemu edukacji wczesnoszkolnej - a nie przerzucać się 6-cio latkiem jak gorącym kartoflem - bo akurat wony metr kwadratowy znalazł się w szkole.
                          I powtórzę raz jeszcze - jeśli rodzice 6-cio latków widzieli by we własnych szkołach to o czym zapewniał MEN (opieka i edukacja taka jak w przedszkolu z indywidualizacją nauczania - a do tego za darmo) to wież mi żadnego 6-cio latka byś dziś w przedszkolu nie uraczyła.
                          • makurokurosek Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 18:08
                            "I powtórzę raz jeszcze - jeśli rodzice 6-cio latków widzieli by we własnych szkołach to o czym zapewniał MEN (opieka i edukacja taka jak w przedszkolu z indywidualizacją nauczania - a do tego za darmo) to wież mi żadnego 6-cio latka byś dziś w przedszkolu nie uraczyła. "

                            Wierz mi, że w szkole córki naprawdę widziałam super miejsce dla sześciolatków, placówka super wyposażona, dzieciaki full czasu spędzają na świeżym powietrzu, dywaniki, gry, małe kibelki ( to dla tych dla których kibel jest najważniejszy) ale wierz mi przez myśl mi nie przyszło, nie mówiąc już o tym by ktoś o tym wspomniał na drzwiach otwartych, że szkoła promuje wyścig szczurów.
                          • analist73 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 02.03.13, 09:26
                            A jak mają widzieć, jeżeli ich dzieci chodzą do przedszkola a nie do szkoły. Bo nauczyciele przedszkolni straszyli szkołą itd...
                        • saszanasza Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 17:09
                          agni71 napisała:

                          > po co pchać je do szkół, kiedy da się ten sam program naucz
                          > > ania zrealizować w przedszkolu.
                          >
                          > Może tez i po to, zeby sie jakies trzylatki mogły dostac do przedszkoli?

                          a dlaczego nie ma miejsc w przedszkolach??? bo je pozamykali i przenieśli dzieciaki do szkół. zauważ że 6 latki już są w szkołach a miejsc w przedszkolu jakby tyle co wcześniejsad

                          ja nie mam nic przeciwko uczeniu dzieci nawet 5 letnich, czytać, pisać etc. ale uważam że nauka powinna być jak najdłużej realizowana w przedszkolu, bo tam dzieci mają najlepsze warunki.
                          • agni71 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 17:18
                            U mnie nic nie zamknięto, wręcz przeciwnie, kilka lat temu oddano do uzytku nowe, większe przedszkole. Jednak moja gmina jest najwyrażniej mocno rozwojowa i dzieci jest baaardzo dużo. Ja patrzę troszke dalej niz czubek wlasnego nosa i uwazam, ze w naszej szkole dzieciom 6-letnim krzywda się nie dzieje, a miejsca w przedszkolu sa bardziej potrzebne trzylatkom niz 6-latkom.

                            • mr_cellophane Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 17:57
                              agni71 napisała:

                              > U mnie nic nie zamknięto, wręcz przeciwnie, kilka lat temu oddano do uzytku now
                              > e, większe przedszkole.

                              To możesz nazwać się szczęściarą.
                              Gdyż w 1990 roku było ponad 13 tys przedszkoli w Polsce. Zmieniono ustawę oświatową przenosząca finansowanie przedszkoli na gminy - nie dając im na to ani złotówki - więc rzeź się zaczęła.
                              Efekt do 2000 roku zamknięto prawie 5 tys przedszkoli czyli lekko licząc - 40% - choć spadek urodzin w tych latach wyniósł niecałe 7%.
                              Stan obecny - 539 gmin nie posiada ANI JEDNEGO przedszkola na swoim terenie.
                              Więc może jednak tu tkwi problem dlaczego w przedszkolach nie ma miejsca dla 3-latków???
                              • makurokurosek Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 18:37
                                > To możesz nazwać się szczęściarą.
                                > Gdyż w 1990 roku było ponad 13 tys przedszkoli w Polsce. Zmieniono ustawę oświa
                                > tową przenosząca finansowanie przedszkoli na gminy - nie dając im na to ani zło
                                > tówki - więc rzeź się zaczęła.

                                Rzeź się zaczęła nie dlatego, że finansowanie przedszkoli i żłobów przeszło na gmin tylko dlatego, że to był okres niżu i zwyczajnie do tych placówek nie miał kto chodzić.
                                • mr_cellophane Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 19:10
                                  makurokurosek napisała:

                                  > Rzeź się zaczęła nie dlatego, że finansowanie przedszkoli i żłobów przeszło na
                                  > gmin tylko dlatego, że to był okres niżu i zwyczajnie do tych placówek nie miał
                                  > kto chodzić.

                                  Niezbyt dokładnie przeczytałaś to co napisałem powyżej.
                                  Spadek urodzin w tym okresie to 7% zaś zlikwidowano ponad 40% przedszkoli.
                                  Odbywało się to bardzo prosto - z roku na rok podwyższano czesne - aż do granic opłacalności rodzin. Coraz mniej rodzin stać była na taką opiekę, a zatem coraz mniej dzieci w przedszkolach. Im mniej ich było tym łatwiej było o "pretekst" o jego zamknięcie.

                                  Poza tym pamiętaj przedszkolak to nie "królik z kapelusza" który pojawia się z znikąd w przedszkolu.
                                  Każdy cywilizowany kraj (z Polską włącznie) posiada Główny Urząd Statystyczny który z co najmniej 3 letnim (a przy dobrych metodach statystycznych nawet i 5 cio letnim) wyprzedzeniem informuje ile miejsc w przedszkolach będzie potrzebne.
                            • saszanasza Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 02.03.13, 09:02
                              ale ja nie bardzo rozumiem idei przebiesienia 6 latków do szkół żeby przyjąć więcej 3 latków. w moim przedszkolu przed reformą, był oddział 3,4,5 i 6 latków, aktualnie są 3, 4, 4/5 latki, 5 latki, nic więc się dla 3 latków nie zadziało lepiej i nie sądzę by się coś zmieniło, a szanse na stworzenie drugiej grupy 3 latków marne, skoro nie utworzyli takiej dla dzieci z wyżu.
                              • agni71 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 02.03.13, 12:12
                                saszanasza napisała:

                                > ale ja nie bardzo rozumiem idei przebiesienia 6 latków do szkół żeby przyjąć wi
                                > ęcej 3 latków. w moim przedszkolu przed reformą, był oddział 3,4,5 i 6 latków,
                                > aktualnie są 3, 4, 4/5 latki, 5 latki, nic więc się dla 3 latków nie zadziało l
                                > epiej i nie sądzę by się coś zmieniło, a szanse na stworzenie drugiej grupy 3 l
                                > atków marne, skoro nie utworzyli takiej dla dzieci z wyżu.

                                Jeśli w przedszkolu sa grupy (bo u nas to nie jedna a co najmniej dwie w danym roczniku) 3-latków, 4-latków i 5-latków, a ty chcesz, żeby były jeszcze 6-latki, to nie rozumiesz, ze przedszkole nie jest z gumy, każda grupa ma swoja salę, i jesli dwie sale zostana przeznaczone dla dwóch grup 6-latków (to zreszta utopia w mojej gminie, bo aktualnie mamy w szkole 4 grupy 6-latków, dwie w I klasie, dwie w zerówce), to tych sal dla kogos zabraknie. Przeciez nie dla 4 i 5-latków, którzy kontynuują edukację przedszkolną. Po prostu nie będzie naboru do pierwszej grupy.
                          • analist73 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 02.03.13, 09:41
                            Nie zawsze przedszkola są lepsze od szkół. Nie będę się wypowiadać o zerówkach w szkole bo u nas ich nie ma. Ale 6-latki (u nas) mają zdecydowanie lepsze warunki w rejonowej szkole niż w rejonowych przedszkolach. Co do miejsc w przedszkolach to w mojej miejscowości tych miejsc przybyło ale i tak ich brakuje (a 4 lata temu ich nie brakowało). Dzieci w rocznikach jest więcej a i ludzie zaczęli wysyłać dzieci do przedszkola(4 lata temu często opiekowali się nimi dziadkowie). W większości dzieci wysyłane są na 5 darmowych godzin.
                      • makurokurosek Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 18:03
                        Jak już wyżej napisałam, to nie jest ani kwestia reformy, ani wieku rozpoczęcia szkoły to kwestia wyłącznie konkretnych szkół, nauczycieli i rodziców z przerostem ambicji. Niezależnie od tego w jakim wieku moja córka rozpoczęłaby w tej szkole edukacje i tak ta szkoła wpłynęłaby negatywnie na nią i tak przed lekcjami spędzała by full czasu. Skoro na mnie i moją psychikę ta szkoła wpływa tak destrukcyjnie to nie wierze aby ten wyścig szczurów nie wpływał negatywnie na innych uczniów niezależnie od wieku
                      • olena.s Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 02.03.13, 09:02
                        To co napisałaś jest kompletnie obok dyskusji - w pewnym sensie.
                        Zauważ, w większości państw szkoła zaczyna się wcześniej - nawet czterolatki startują tu i ówdzie, pięciolatki tym bardziej, a sześciolatki to w zasadzie zapóźnienie smile I te cztero, pięcio i sześciolatki niekoniecznie siedzą w ławkach po dwoje, niekoniecznie mają stopnie, niekoniecznie uczestnicza w jakimś tam wyścigu szczurów...
                        Ważne jest, jaka edukacja jest optymalna w jakim wieku, i na ile jest to realizowane, a nie jak nazywa się placówka, do której dziecko chodzi.
                        Dlaczego w szkole dziecko musi być ocenianie - chwała Bogu, nie musi.
                        Dlaczego rodzice muszą pracować z dzieckiem po lekcjach - nie muszą! W moim przypadku (system brytyjski/ amerykański) dziecko nie miało w ogóle zadawnaych lekcji poza czytaniem.
                        Stopnie zaczęły się (bardzo ostrożnie) jakoś w 4 klasie.
                  • przeciwcialo Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 14:09
                    No to szkoła "gupia".
                    • tititu Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 16:42
                      Coś Ty, moja podstawówka gupia, bo z błedami piszę. smile
                      Ale to dlatego, że z każdym tygodniem przestaję emocjonalnie dorastać do wymagań szkoły. smile
                      • olga727 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 19:02
                        big_grin Dobre,na prawdę ! big_grin
                        • olga727 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 19:40
                          to był komentarz do :tititu . smile
                          • tusia-mama-jasia Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 01.03.13, 22:19
                            A tak z ciekawości, kilka razy padło tu hasło o bardzo zawyżonych wymaganiach w szkołach Waszych dzieci, wymaganiach, którym pierwszaki z trudem mogą sprostać i potrzebują ustawicznej pomocy rodziców. Mogę z czystej ciekawości zapytać o przykłady? Jakim to wymaganiom szkoły nie są w stanie sprostać dzieci?
                            • mr_cellophane Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 02.03.13, 07:46
                              tusia-mama-jasia napisała:

                              >Mogę z czystej ciekawości zapytać o
                              > przykłady? Jakim to wymaganiom szkoły nie są w stanie sprostać dzieci?

                              Daleki był bym od nazywania programu nauczania zawyżonym (de facto to został on zaniżony w stosunku do przedniego) ale w dalszym ciągu zdarzają się wymagania które są poza zasięgiem poznawczo-rozwojowym konkretnego dziecka.
                              Moje dziecko gdyby poszło do szkoły w zalecanym przez MEN okresie (miało by 5,5 roku) zderzyło by się ze ścianą 45 min siedzenia w ławce.
                              Syn jest bardzo ekspresyjnym i gadatliwym dzieckiem, jednak jako 5,5 latek 45 min siedzenia w ławce było by dla niego "karą dożywocia". Dodatkowy rok wyciszył go, dał mu czas na rozwój emocjonalny i "dojrzałość". Obecnie siedzenie i skupianie uwagi przez 45 min nie jest dla niego łatwe, ale jak najbardziej osiągalne. Możemy go motywować, i pracować z nim na tym - ale tylko dlatego że wiemy że ten cel jest osiągalny - a tak nie było rok temu.
                              Podobnie grafomotoryka - nawet nauczycielka w przedszkolu powiedziała że do tego musi mieć czas, czas który dało mu przedszkole, czas na ćwiczenia, czas na rozwój dłoni, czas bez presji i ocen.
                              Obecnie kaligrafia dalej kuleje - ale wymagania są realne i wie że może im podołać - o czym nie było by mowy rok temu.

                              I żeby nie było - że zaniedbałem dziecko, że takie przeciętne albo poniżej - bo to forum lubi tak zdołować rodziców.
                              Mając 5,5 roku syn płynnie czytał (i pisał drukowanymi) w dwóch językach, dodawał odejmował a nawet potrafił manipulować w niewielkim zakresie mnożeniem - jednak powyższym wymaganiom szkolnym nie był w stanie wtedy sprostać.
                              Trzeba pamiętać że podstawowym celem pedagogiki jest stawienia wymagań zgodnych z zakresem poznawczym dziecka. Każdego u każdego gimnazjalisty można wywołać depresję i zniechęcić go do nauki jeśli każe mu się liczyć zadania z zakresu liczb zespolonych, ale czy o to w tym chodzi?
                              Każde dziecko jest inne i każde rozwija się w innym tepie, a tempo to jest naprawdę imponujące 1 rok stanowi niejednokrotnie przepaść.
                              • bramanka Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 02.03.13, 08:57
                                zasatwnawiam sie, czemuy rzucasz przepisami na formu (szacun, bo mi sie nawet linkowac i wycinac nie chce) a nie bronisz dzieckz przed dzialaniami, ktore sa bezprawne, szkodliwe i bezsensowne. wspomniane siedzenie w lawce przez 45 minut jest bezprawne!
                                nie rozumiem, to sie odbylo, czy ty, jak przystalo na rodziciela z wyobraznia siegajacą swoich lat szkolnych wyobraziles sobie, ze tak mogloby byc??
                                siedzenie w ławki w I klasie- absurd. mojacórka oczywiscie jako 6 latek poszła- i na pewno tego nie bylo. do konca III klasy łażą po klasie, baaa, moga iśc sie przebiec po korytarzu- z czego moje kinestetyczne dziecko korzysta. materace na podłodze w I klasie, wałki i inne przyrzady do Integracji sensoryczne- ale to pikuś. ważne, że dzieci w zasadzie maja, wg podstawy programowej, spedzac malo czasu w ławkach, a wypełniając ksiązki- tylko bodajże 25%. nie obowiązuja ich dzwonki etc- to tez jest bezbrawne. jakie 45 minut?? łatwo walczyc na forum, ale twarz w twarz z pania dyrektor i pedagogiem z realu trudniej, prawda? wielu 7 latków nie może siedziec w miejscu 45 minut- ja tez mam problemy big_grin u syna w V klasie wywalczylismy, że też mogą wychodzić - klasa sportowa, pełna dzieci o inteligencji kinestetycznej. z tymruszaniem sie nie da walczyc- i nie widze celu- w ten sposób rozwijaja sie ich mozgi. ale z roku na rok jest coraz lepiej- do VI klasy może wiekszość przesiedzi w miejscu... ah, nie ma to wplywu na wyniki w nauce- sa doskonałe.
                                podobnie wspomniana przez ciebie kaligrafia- wytyczne mozna interpretowac różnie (i o to rodzice dzieci powinni walczyc! a nie spedzac godzin na forum skarżąc sie, że dziecko nie nadążą- dzieci w wiekoszci spełniaja standardowe wymagania) nie musi być to nieskończona perfekcja, i nie widze celu dazenia do tego przez długie ćwiczenia.
                                i nie, program nie został zaniżony w stosunku do POPRZEDNIEGO a nie tego sprzed 30 lat (a raczej został zaniżony w stopniu baaaardzo niewielkim), tresci zostały przesuniete do klas IV-VI.
                                • tititu Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 02.03.13, 16:04
                                  To ja poproszę Bramanko o nr szkoły (jeśli to Warszawa). Może być na priv.
                                  Bo jak dyspoopie mojego dziecka się pogłębi a pani nie popuści ze szlaczkami, to może będę musiała coś z tym zrobić.
                                  Serio piszę.



                                • mr_cellophane Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 02.03.13, 18:02
                                  bramanka napisała:

                                  > zasatwnawiam sie, czemuy rzucasz przepisami na formu (szacun, bo mi sie nawet l
                                  > inkowac i wycinac nie chce) a nie bronisz dzieckz przed dzialaniami, ktore sa b
                                  > ezprawne, szkodliwe i bezsensowne. wspomniane siedzenie w lawce przez 45 minut
                                  > jest bezprawne!

                                  Własnie dlatego aby uświadomić Ci że jest to bezsensowne szkodliwe ale na pewno nie BEZPRAWNE - bo nikt nie łamie przepisów gdyż ich po prostu nie ma.
                                  Choć może Ci się to nie podobać żyjemy w państwie prawa gdzie obywatel ma tyle praw i obowiązków na ile stanowią to przepisy prawne - dotyczy to także edukacji.
                                  Masz prawo i obowiązek domagać się tego co zawarto w konstytucji, ustawie o szkolnictwie, rozporządzeniach MEN czy regulaminach szkolnych - ale nic poza tym. MEN skutecznie odmawiał zapisania regulacji jakości edukacji 6-cio latków gdyż wiedział że większość szkół im nie podoła - a gdy nie jest to zapisane, nie ma możliwości się tego domagać.
                                  Tak samo jak nauczyciel/dyrekcja/gmina może po prostu cię wyśmiać gdy żądasz aby dziecko nie siedziało 45 min w ławce, maiło materac i miejsce do zabawy w klasie czy wychodziło z niej gdy chce pobiegać - gdyż zwyczajnie w świecie nie ma takiej podstawy prawnej które by ich do tego obligowało i o BEZKARNOŚCI nie może być tu mowy.
                                  Jeśli nauczyciel/dyrekcja/gmina rozumie twoje potrzeby i ma na to środki i dobrą wolę to zmiany są jak najbardziej możliwe jeśli jednak jednej z tych rzeczy zabraknie nie to nic z tym nie zrobisz bo niby na jakiej podstawie?
                                  I wież mi dokładnie wiem co mówię, gdyż przechodzę procedurę indywidualnego programu nauczania - i rodzic z uczniem ma dokładnie tyle praw na ile definiuje to prawo oświatowe które tu tak często cytuje. Jeśli dyrekcja nie wykazuje woli współpracy a ty nie masz przepisu na który się możesz powołać, nic nie wywalczysz bo niby na jakiej podstawie?
                                  Oczywiście piszesz że można przenieść dziecko do innej szkoły. W obecnej nie ma fizycznie miejsca na materace czy kącik do zabawy, siedzenie 45min w ławce to fakt gdyż dzieci nie mogą wyjść z klasy i pobiegać w trakcie lekcji gdyż na korytarzach odbywają się w tym czasie zajęcia z WF dla innych klas.
                                  Jednak nie wszyscy mieszkają w dużych miastach i Warszawie, w moim jest tylko 5 szkół i wszystkie wyglądają podobnie. I nie piszę jedynie o problemach na forum, ale też czynnie zajmuje się tym problemem w swoim mieście (np. po wielu interwencjach w szkołach jest w końcu ciepła woda - w erze DVBT niesamowite osiągniecie prawda!!!) ale bez regulacji prawnych rodzic w pewnym momencie zderza się ze ścianą i jest po prostu bezsilny.
                                  Oczywiście mogę zawsze wysłać syna do innej gminy, miasta czy kraju (to od jakiegoś czasu rozważamy) ale osobiście uważam że to raczej kuriozum aby rodzic by do tego zmuszany.
                            • mama303 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 02.03.13, 08:47
                              tusia-mama-jasia napisała:

                              > Mogę z czystej ciekawości zapytać o
                              > przykłady? Jakim to wymaganiom szkoły nie są w stanie sprostać dzieci?

                              Np. moje dziecko miało bardzo duzo pisania i kaligrafii, co było ponad jej mozliwości na początku.
                              Nauczyciele mają rozmaite schizy wink
                              • bramanka Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 02.03.13, 08:58
                                ta kaligrafia to jest jakas choroba sad
                                z tym naprawde trzeba walczyc !
                                • mama303 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 02.03.13, 14:46
                                  Wytłumacz to nauczycielce mojej córki, zresztą bardzo dobremu pedagogowi, inteligentnej kobiecie.
                                  Dla niej kaligrafia w I klasie to podstawa!
                            • agni71 Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 02.03.13, 11:24

                              >Jakim to wymaganiom szkoły nie są w stanie sprostać dzieci?

                              też jestem ciekawa

        • olena.s Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 02.03.13, 09:26
          Polskie analizy także istnieją, polecam uważną lekturę, bo bardzo ciekawa.
    • melancho_lia Re: 6 latki w pierwszej klasie =koszmar?! 02.03.13, 06:52
      Poszukaj innej szkoły. Nie każda jest przygotowana.
      Ja dlatego też nie zminiam dziecku szkoły mimo, ze się przeprowadzamy i będę musiała go dowozić, bo nowa rejonowa szkoła już teraz jest przeładowana, stara jest kameralna i tłoku nie ma.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja