Dzikie nawyki mojego dziecka

27.02.13, 21:33
Ręce opadają. Moja dziewięcioletnia córka nie ma w ogóle potrzeby chodzenia spać w cywilizowany sposób- w piżamie, umyta i we własnym łóżku. Jeśli jej nie dopilnujemy, idzie spać w ubraniu, na kanapie, na dywanie, w fotelu. I tak codziennie. A pilnować jej trzeba jak więzienny kapo. Jeśli na przykład jestem zajęta i każę jej iść na górę myć się i spać, a nie dopilnuję tego osobiście to zastaję ją śpiącą w ubraniu, w naszej sypialni. Myślałam, że z tego wyrośnie ale nie zapowiada się. Pod każdym innym względem to mądra, odpowiedzialna dziewczynka, bardzo dobra uczennica (bez żadnego pilnowania z mojej strony). Nie mam z nią innych problemów i pewnie uznacie że je sama stwarzam, ale mam już serdecznie dosyć wieczornych wojen. Jakieś pomysły?
    • nutka07 Re: Dzikie nawyki mojego dziecka 27.02.13, 21:45
      Jak wracalam wieczorem do domu cala brudna to tez mi sie nie chcialo kapac, a mylam sie dlatego ze nie bylo opcji zebym poszla spac tak jak stalam, o czym bardzo marzylam wink

      Idz z nia do lazienki niech sie rozbierze i zacznie myc, Ty wtedy wyjdziesz i wrocisz do swoich spraw. Ile Ci to zajmie?

      Niech wczesniej chodzi sie myc, moze jest faktycznie zmeczona ze jej sie juz nie chce.
      • mhanutka Re: Dzikie nawyki mojego dziecka 27.02.13, 21:54
        Na ogół tak właśnie robię i przeważnie zaprowadzam do łazienki zanim zaczyna padać na nos. Martwi mnie po prostu, że ona nie ma potrzeby chodzenia spać w cywilizowany sposób, niezależnie od tego czy jest zmęczona czy nie. Rozmawiałyśmy na ten temat wiele razy i panna cały czas uważa, że to całe zawracanie głowy myciem się i przebieraniem to niepotrzebna strata czasu. Zawsze mi się wydawało ,że dzieci wychowuje się przez przykład, tu przykład nie działa.
        • nutka07 Re: Dzikie nawyki mojego dziecka 27.02.13, 22:28
          Z tym przykladem to jest tak, ze moja matka miala poukladane w szafach lepiej niz na polkach sklepowych, a ja jastem 'artystyczna balaganiara' wink Probowala mnie nauczyc przez kilkanascie lat, sposoby miala marne bo tylko klocila sie ze mna, nic nie osiagnela.

          Teraz jest tak ze ubrania trojki dzieci sa ladnie poskladane, wisza tez na wieszakach, meza tez skladam i rowno ukladam, swoje oczywiscie tez ale jak cos wyciagne i sie tam cos na moich polkach popsuje to tego nie poprawiam odrazu, no sporadycznie wink albo tam upchne jeszcze i co jakis czas ukladam sobie na nowo. Czuje gdzies tam taka 'presje' ze powinnam miec ladnie na polkach bo 'nie wypada' ale mam to gdzies smile

          Co do Twojej corki to musisz byc konsekwentna, moze chodz z nia po prostu przez jakis czas. Jeszcze ze 3lata i bedziesz ja wyganiala z lazienki wink
          • heca7 Re: Nutka :) 27.02.13, 22:38
            Ma dokładnie to samo, słowo w słowo smile Nawet ilość dzieci się zgadza big_grin
            • dzoaann Re: Nutka :) 27.02.13, 22:45
              Jeny... Strach wyznać, ale ja tez. Tylez dzieci, takaz matka i identyczne półkismile
              • heca7 Re: Nutka :) 27.02.13, 22:53
                big_grin
                Jak w matriksie suspicious
                • nutka07 Re: Nutka :) 28.02.13, 00:51
                  Dziewczyny to jakbyscie chcialy jakiejs odmiany i jednoczesnie czegos znajomego, to mozemy zamieniac sie domami wink
                  • dzoaann Re: Nutka :) 28.02.13, 12:08
                    to by bylo niezle, ciekawe, czy mezowie by sie polapali?smile
                • majaaleksandra Re: Nutka :) 28.02.13, 07:24
                  Moja prawie 8letnia to samo.
                  Moja matka i babcia z istną psychozą porządku i układania pod linijkę.
                  Mnie nadzór określa jako "czystą artystyczną bałaganiarę"
                  A moja córka najchętniej mieszkałaby na balkonie o ile pozwoliłoby to uniknąć kąpieli,pizamy i innych akcji czystościowo-porządkowych.
    • asia_i_p Re: Dzikie nawyki mojego dziecka 27.02.13, 21:53
      Powiedz jej, że masz dosyć. Ona pewnie też nie chce się kłócić co wieczór. Ustalcie, co musi zrobić, jeśli lubi listy, dajcie jej listę co musi być zrobione i umówcie się, że przez parę dni na próbę nie kłócicie się, tylko ona to robi. Może takie "dorosłe" podejście do niej przemówi.
      • mhanutka Re: Dzikie nawyki mojego dziecka 27.02.13, 21:56
        Działa na dwa dni, potem polka zaczyna się od nowa. Przerabiałyśmy
    • nangaparbat3 Re: Dzikie nawyki mojego dziecka 27.02.13, 21:57
      Wyglada na to, ze jest zbyt zmeczona - niech sie kąpie wcześniej, na przyklad przed kolacją zamiast po.
      • aqua48 Re: Dzikie nawyki mojego dziecka 27.02.13, 22:07
        Może za późno chodzi spać - jest już zbyt zmęczona, żeby się myć i przebierać?
      • mhanutka Re: Dzikie nawyki mojego dziecka 27.02.13, 22:07
        To nie jest kwestia zmęczenia, jeśli pgonię ją wcześniej do mycia to dyskusja jest krótsza, ale ona cały czas nie czuje potrzeby żeby zrobić to dobrowolnie
    • mama_kotula Re: Dzikie nawyki mojego dziecka 27.02.13, 22:16
      To mniej więcej tak, jak moja córka, ośmiolatka - znajduję bardzo często śpiącą na fotelu z książką, w pełnym opakowaniu. Albo u jej siostry w pokoju na dywanie. Albo gdziekolwiek.

      Rada jedna - nie dopuszczać do tego, aby była bardzo zmęczona. Moja dodatkowo lubi, jak siedzę z nią w łazience podczas jej kąpieli. Więc, nieprawdaż, siedzę, potem dopilnowuję przebrania się w piżamę i do łóżka. W łóżku też siedzę z nią, aż zaśnie - czytam, szydełkuję, albo coś tam jej opowiadam. Bo ona to lubi, łaknie mojego towarzystwa, szczególnie wtedy, kiedy jej młodsza siostra nie wisi mi u nogi/w chuście/na rękach. I o to towarzystwo chodzi głównie.
      • mhanutka Re: Dzikie nawyki mojego dziecka 27.02.13, 22:29
        Na dziecko dziewięcioletnie na szczęście mam jeszcze wpływ i przy mniejszym lub większym wysiłku udaje mi się położyć ją spać po ludzku. Czasem bez dyskusji. Ale na litość boską, dlaczego ona nie ma takiej potrzeby sama? To normalne jest ? Pozwoliłam jej kiedyś spać w dopasowanych dżinsach i wełnianym swetrze z golfem żeby odczuła dyskomfort- nic z tego. Mnie samej zdarzyło się kiedyś usypiać dzieci i zasnąć w opakowaniu- okropne uczucie po przebudzeniu.
        • heca7 Re: Dzikie nawyki mojego dziecka 27.02.13, 22:51
          Jestem Heca, mam 11-letnią córkę , która ma to samo.... big_grin I też doskonale się uczy. Tylko ten bałagan... Ubrania zdejmuje ale... wszystkie na raz- widzieliście majtki, rajstopy i spódniczkę zdjęte razem i wywinięte na lewą stronę ? Nie ma żadnej ( nie chcę pisać nawyku) potrzeby sprzątania podstawowych rzeczy. Umyje się owszem ale po łebkach wg mnie.
          Nie jesteśmy bałaganiarzami, mam w domu posprzątane , obiad ugotowany, wzorce miała dobre, obowiązki posiada itd wink nie wiem więc skąd się to bierze.
          • mw144 Re: Dzikie nawyki mojego dziecka 28.02.13, 12:20
            heca7 napisała:

            Ubrania zdejmuje ale... wszystkie na raz- widzieliśc
            > ie majtki, rajstopy i spódniczkę zdjęte razem i wywinięte na lewą stronę ?

            Widziałam, moja córka się tak rozbierabig_grin Po czym to wszystko takie w trójpaku wrzuca do pralki. Po wyjęciu z pralki dopiero rozkładam na 3 osobne ubrania.
        • mama_kotula Re: Dzikie nawyki mojego dziecka 27.02.13, 22:52
          No więc być może ona nie odczuwa dyskomfortu, kiedy zaśnie nieumyta i w ciuchach, więc nie ma potrzeby mycia i przebierania się w piżamę.
          Stawiam na to, że zacznie odczuwać, kiedy zacznie dojrzewać, pocić się i nieprzyjemnie pachnieć smile)
          Ja czasem odpuszczam, to nie jest dla mnie sprawa życia i śmierci, jeśli 9-latka się nie umyje wieczorem . Ale np. wywalam bezlitośnie do łazienki myć zęby, kiedy czuję choć odrobinę nieświeży oddech, pilnuję mycia rąk po korzystaniu z toalety, pilnuję podmywania się po załatwieniu. I tyle.
          • kk345 Re: Dzikie nawyki mojego dziecka 28.02.13, 00:03
            Amensmile
        • kk345 Re: Dzikie nawyki mojego dziecka 28.02.13, 00:02
          > Ale na litość boską, dlaczego ona nie ma takiej potrzeby sama? To normalne jest?

          Czy wy mówicie powaznie? Naprawdę oczekujecie od 9-10 latek, by miały nawyki dorosłych kobiet? Czy naprawdę kiedy byłyście w tym wieku, odczuwalyście głęboką wewnetrzną potrzebę, by się porządnie wyszorowac przed snem, nasmarowac balsamem i ułozyć sobie ubrania w kostkę? Bo chyba zapomniał wół, jak cieleciem byl...
          Ja do dziś często zastanawiam się, jak w dzieciństwie mogłam coś jesć bez wstrętu/wskakiwać do lodowatego morza/czytać niewygodnie pod kołdra/spac w ciuchach/latać zimą bez czapki itp. Od tego jest dzieciństwo, na starość mamy zdecydowanie inne pojecie komfortu, niż w dzieciństwie i tylesmile Wy tak nie macie?
          • loganmylove Re: Dzikie nawyki mojego dziecka 28.02.13, 02:59
            Ufff wątek dla mniesmile mam na stanie taka dziesieciolatke...i tez mi juz brakuje pomysłów na tłumaczenie, lżej mi ze to innym tez sie przytrafia..smile
    • eliszka25 Re: Dzikie nawyki mojego dziecka 28.02.13, 02:46
      moze cie to pocieszy, a moze wrecz odwrotnie, ale mamy podobny problem z synem mojego meza. facet skonczy w kwietniu 15 lat, a tez trzeba go pilnowac jak malego dziecka. codziennie pilnowac i powtarzac "umyj zeby, umyj wlosy, wez prysznic". jak nie sprawdzamy, to potrafi sie tydzien nie myc. tak samo z ciuchami, jak nie uslyszy, ze ma zalozyc cos czystego, to bedzie chodzil i spal w tej samej bluzce az z niego spadnie. jak uslyszy, ze ma isc spac, to pojdzie do swojego pokoju i walnie sie na lozko tak, jak stoi. trzeba mu powiedziec, ze ma sie umyc i to sprecyzowac, ze ma wziac prysznic i umyc wlosy.

      chlopak jest fajny, inteligentny, ale to ciagle sprawdzanie mnie wykancza. po jego dluzszym pobycie u nas np. w wakacje psychicznie jestem wykonczona na maksa. jesli jest u nas 2 miesiace, to wiadomo, ze na caly ten czas maz nie wezmie urlopu i wtedy "pilnowanie" spada na mnie, a ja czuje sie jak policjant, bo jako tako dziala jedynie zakaz gry na ps3. zle mi z tym, bo to nie moje dziecko i wolalabym go tak nie sztorcowac, ale kurcze normalna rozmowa nie dziala. myslalam, ze moze robi to specjalnie, zeby np. dac mi w kosc, ale rozmawialam na ten temat z tesciowa i ona mowi, ze on zawsze o nas taki rozpromieniony opowiada i sam twierdzi, ze lubi do nas jezdzic, wiec juz sama nie wiem. poza tym gdy jest sam u dziadkow, to wyglada to identycznie.
    • pelissa81 Re: Dzikie nawyki mojego dziecka 28.02.13, 03:10
      No to uwazaj, bo ja mam 30 lat i tez z tego nie wyroslam. Potrafie zasnac w ciuchach na kanapie, nie mam zupelnie nawyku typu 22 > zabka> prysznic> spac. Od zawsze tak bylosmile
      • myelegans Re: Dzikie nawyki mojego dziecka 28.02.13, 05:53
        O rany, no no odpusc, jedyna rzecza ktorej bym nie odpuscila to umycie zebow. Moje dziecko tez tak ma, wiec w weekend robimy wakacje i mize caly weekend chodzic i spac w tym samym.
        Zyje i a sie dobrze i nawet w tygodniu zachwnie zaczyna sie poprawiac, ale ja nie mam parcia
        • kozica111 Re: Dzikie nawyki mojego dziecka 28.02.13, 06:04
          Ustalcie jeden dzień w tygodniu /piątek?/kiedy będzie mieć "dzień dziecka" i pójdzie spać tak jak stoi smile, może tego potrzebuje.
          • lacitadelle Re: Dzikie nawyki mojego dziecka 28.02.13, 12:19
            Ups, ja od kiedy pamiętam, myję się rano, wieczorem tylko zęby (i tego bym dziecku nie odpuściła), często zasypiam w koszulce z danego dnia. Może jestem jakimś dziwakiem, ale nieszkodliwym, bo do ludzi wychodzę czysta i pachnąca.
    • swiecaca Re: Dzikie nawyki mojego dziecka 28.02.13, 10:22
      jak bym moich synów nie goniła to też by się nie myli, nie myli zębów, nie sprzątali po sobie... coż, kiedyś się z domu wyprowadzą, może do tego czasu wejdzie im w nawyk...
      • isa1001 Re: Dzikie nawyki mojego dziecka 28.02.13, 10:28
        Powiedz jej, że człowiek, który się nie umyje po prostu śmierdzi. A ze śmierdzielem nikt nie chce się zadawać. Gwarantowane, że zadziała! W ramach lekcji poglądowej zaprowadź ją tam, gdzie nocują bezdomni. Natychmiast nabierze nawyków higienicznych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja