aga_martusia
08.03.13, 09:31
Witam, prosze powiedzcie co mam robić dalej. Córka nie chce jesc sniadania przed pojsciem do szkoły. Wstajemy ok. 6.50 od zawsze dzien zaczynamy duzym kubkiem cieplego mleka albo kakao (ok.200-250ml) i pozniej zaczyna sie gehenna - zjedzenie jakiejs małej kanapki konczy sie marudzeniem, przeciaganiem jedzenia a ostatnio wymiotami. Tesciowa jez nie je sniadan, maz tak samo. Oni jedza dopiero 2godz po wstaniu. W wekandy córka ma tak samo, rano wypije mleko a pozniej jemy leniwe dlugie sniadanie. Ja zawsze przed praca jem sniadanie, inaczej mnie mdli. Wydaje mi sie ze córka tez powinna cos jesc przed pojsciem do szkoły. Odpadaja wszelkie kaszki, płatki z mlekiem itp - takie rzeczy córka lubi jesc ale tylko na kolacje. Co ja mam dalej robic? Odpuscic jej te sniadania??? Córka obiecuje, ze na pierwszej przerwie zje połowe tego co jej przygotowuje do sniadaniowki. Tez macie takie przypadki???