jagabaga92
14.03.13, 22:31
Mój syn ma przerabiać jako lekturę baśnie Charlesa Perraulta. Właśnie jesteśmy po wieczornej lekturze "Śpiącej królewny", a tam: sztylety, krew się leje, zarzynanie baranków, koźląt, rozkaz królowej, by zabić dzieci, dawanie dzieciom w skórę bo były niegrzeczne, nadstawianie szyi do poderżnięcia gardła, ustawiona kadź z ropuchami, wężami i żmijami.
Baśń ściągnęłam z Internetu i w trakcie czytania aż się przeraziłam, że to może wersja dla dorosłych, ale sprawdziłam w kilku miejscach i na różnych stronach www fabuła jest ta sama. Znana mi z mojego dzieciństwa "Śpiąca królewna" kończyła się pocałunkiem, weselem i zdaniem "Żyli długo o szczęśliwie", a w U Perraulta taka masakra. Czy to odpowiednia lektura dla 8-9-latka??? Interweniować u wychowawczyni, czy przyjąć z pokorą, że to "piękna klasyka baśni dla dzieci"???