Baśń-lektura (II klasa), w której krew się leje

14.03.13, 22:31
Mój syn ma przerabiać jako lekturę baśnie Charlesa Perraulta. Właśnie jesteśmy po wieczornej lekturze "Śpiącej królewny", a tam: sztylety, krew się leje, zarzynanie baranków, koźląt, rozkaz królowej, by zabić dzieci, dawanie dzieciom w skórę bo były niegrzeczne, nadstawianie szyi do poderżnięcia gardła, ustawiona kadź z ropuchami, wężami i żmijami.

Baśń ściągnęłam z Internetu i w trakcie czytania aż się przeraziłam, że to może wersja dla dorosłych, ale sprawdziłam w kilku miejscach i na różnych stronach www fabuła jest ta sama. Znana mi z mojego dzieciństwa "Śpiąca królewna" kończyła się pocałunkiem, weselem i zdaniem "Żyli długo o szczęśliwie", a w U Perraulta taka masakra. Czy to odpowiednia lektura dla 8-9-latka??? Interweniować u wychowawczyni, czy przyjąć z pokorą, że to "piękna klasyka baśni dla dzieci"???
    • tusia-mama-jasia Re: Baśń-lektura (II klasa), w której krew się lej 14.03.13, 22:45
      Interweniowałabym na Twoim miejscu. Nie chodzi o to, by trzymać dzieci pod kloszem i wychowywać je w złudnym przekonaniu, że świat jest idylliczny, ale uważam, że te trudne, okrutne strony życia - i literatury też - dzieci zdążą jeszcze poznać. Wszyscy zdążymy, nie ma się do czego spieszyć. Nie ma sensu moim zdaniem na siłę wypychać dzieci z kolorowego świata należnego ich wiekowi, a w tym świecie jako żywo bajeczka o poderżnięciu gardła się nie mieści /już prędzej kadź z wężami tongue_out/.
      Kurczę, swoją drogą, skąd taki pomysł wychowawcy? Nie znam tej wersji "Śpiącej królewny", ale to co piszesz jest przerażające! Tyle jest przecież naprawdę fajnych, zarówno klasycznych jak i nowych pozycji w literaturze dla dzieci - takich, na które w późniejszym wieku będzie już za późno, bo przestaną być atrakcyjne, takich, które można zaproponować dzieciom właśnie teraz - gdy już są świadomymi odbiorcami różnej literatury, ale jednak jeszcze dziećmi. Jeśli teraz zapodajemy lekturkę ociekającą krwią, to co zaproponujemy za 5 lat?
    • jagabaga92 Fragmenty-"poradnik jak zostać oprawcą" 14.03.13, 22:46
      Kadź tę kazała napełnić padalcami, ropuchami i żmijami i wrzucić w nią królową i jej dzieci, marszałka, jego żonę i posługaczkę. Rozkazała też, by ich przyprowadzono z wykręconymi w tył i skutymi rękami.

      postanowił z bólem serca zarżnąć królową. Ruszył więc zamaszyście do jej komnaty, by rzecz skończyć od razu. Idąc podżegał w sobie złość i wszedł do królowej z kordelasem w ręku. Chcąc jednak znaleźć się, jak należy, przedłożył jej rozkaz królowej-matki z należytą rewerencją.
      - Ależ, proszę, bardzo proszę - rzekła królowa nadstawiając szyję. - Czyń pan, marszałku, co ci nakazano. Połączę się nareszcie z dziećmi, z moimi nieszczęsnymi dziećmi, które tak kochałam.
    • morekac Re: Baśń-lektura (II klasa), w której krew się le 14.03.13, 23:05
      Widocznie czytałaś wersję Grimma. Tam nie ma takiego hardkoru.
      BTW: Nie przesadzasz aby z domniemaną wrażliwością syna, jakiekolwiek wiadomości w telewizji są z reguły gorsze - a to mu pozwalasz oglądać...
      • jagabaga92 Re: Baśń-lektura (II klasa), w której krew się le 14.03.13, 23:10
        Nie chodzi o domniemaną wrażliwość li jedynie mojego dziecka (ja znam jego wrażliwość i jako tako potrafię się do niej dopasować), a o to, czy takie treści są właściwe dla ogółu 8-9-letniego społeczeństwa.
        • mama_kotula Re: Baśń-lektura (II klasa), w której krew się le 15.03.13, 08:38
          jagabaga92 napisała:
          > Nie chodzi o domniemaną wrażliwość li jedynie mojego dziecka (ja znam jego wraż
          > liwość i jako tako potrafię się do niej dopasować), a o to, czy takie treści są
          > właściwe dla ogółu 8-9-letniego społeczeństwa.

          Nie ma czegoś takiego jak "ogół 8-9-letniego społeczeństwa". Nie można też obiektywnie stwierdzić, czy coś jest odpowiednie dla "ogółu". Mówiąc ogół masz na myśli większość? jaki procent?

          Moje dzieci zapewne łyknęłyby tę baśń bez mrugnięcia okiem. Ale one chowane na Starym Testamencie i literaturze fantasy tongue_out
          • mama_kotula Re: Baśń-lektura (II klasa), w której krew się le 15.03.13, 08:38
            BTW - większość dzieci nie będzie absolutnie zdziwiona tym, że za nieposłuszeństwo "daje sie w skórę", seriously.
            • jagabaga92 Re: Baśń-lektura (II klasa), w której krew się le 15.03.13, 08:41
              to dawanie w skórę to akurat najmniejsze "wykroczenie" w tej baśniwink
              • mama_kotula Re: Baśń-lektura (II klasa), w której krew się le 15.03.13, 08:43
                jagabaga92 napisała:

                > to dawanie w skórę to akurat najmniejsze "wykroczenie" w tej baśniwink

                Jaga, mam wrażenie, że nieco przesadzasz. Przeczytałam przed chwilą cały tekst - baśń jak baśń. Nie sądzę, aby na przeciętnym ośmiolatku zrobiła wrażenie.
                • jagabaga92 Re: Baśń-lektura (II klasa), w której krew się le 15.03.13, 08:49
                  W sumie to masz racjęsmile Po przespanej nocy znacząco "spuściłam z tonu"smile
    • morekac Re: Baśń-lektura (II klasa), w której krew się le 14.03.13, 23:19
      Ale tak ogólnie spytaj panią, czy aby na pewno tę wersję miała na myśli. Bo może jej o Grimma chodziło. To ta sama pani, co od Czechowi kazała Czechosłowację założyć? wink

      zarz
      > ynanie baranków, koźląt, (...), dawanie dzieciom w s
      > kórę bo były niegrzeczne
      takie były realia życia, nie przerabiaj na siłę literatury sprzed 2000 roku na przesłodzone wersje a la Disney...
      Czym byłyby baśnie Andersena bez podłego losu dzieci?
      • mamusia1999 Re: Baśń-lektura (II klasa), w której krew się le 16.03.13, 16:46
        tak wogole to wersja (tych, l. mn.) Grimmow, bo to dwaj bracia - Jacob i Wilhelm - byli, ktorzy zebrali ludowe bajki.
        i w oryginale/wiernym tlumaczeniu to tez jest HARDCORE. ( "a gdy elf wyciagnal reke obcieli mu ja jego wlasnym nozem. zakrwawiony kikut zniknal w szczelinie.") wiekszosc bajek na rynku niejako tylko wzoruje sie na Grimmach, bo faktycznie niewprawiony w odbieranie bajek przez dzieci rodzic wzdrygnac sie mozewink
        ale jest tak, ze bajki tak jednoznacznie sa wymyslone, niedoslowne, alegoryczne, ze dzieci o traumy nie przyprawiaja. wrecz na odwrot, maja funkcje terapeutyczne. ale to bylby dlugi post.
    • mnb0 Re: Baśń-lektura (II klasa), w której krew się le 15.03.13, 08:21
      Mam Spiaca Krolewne Perraulta w starym tlumaczeniu Hanny Januszewskiej i nie ma tam zadnych "scen". Faktycznie porozmawiaj z nauczycielka, o ktora wersje chodzi, bo to co ty sciagnelas z internetu to chyba faktycznie jakas hardcorowa wersja dla doroslych.

      Co do basni, to pelne okrucienstwa sa w wersji braci Grimm i nie uwazam, zeby czytanie ich dzieciom bylo potrzebne czy konieczne. Ot, kiedys dzieciom opowiadalo sie takie historie, podobnie jak wierszyki o obcietych paluszkach itp. Ale wiekszosc powie ze "to klasyka" wiec trzeba chlonac i sie zachwycac.
      • morekac Re: Baśń-lektura (II klasa), w której krew się le 15.03.13, 09:14
        w starym tlumaczeniu Hanny Januszewskiej
        I prawdopodobnie o tę wersję chodziło, a nie o tę z internetu. Albo o wersję Grimmów, gdzie też takich rzeczy nie ma (chodzi o te kadzie i noże po ślubie - przemiła teściowa doprawdy).
        Ogólnie ani Grimm ani Perrault w wersji nieuładzonej nie nadają się dla dzieci...
        • mama_kotula Re: Baśń-lektura (II klasa), w której krew się le 15.03.13, 09:15
          morekac napisała:
          > Ogólnie ani Grimm ani Perrault w wersji nieuładzonej nie nadają się dla dzieci.

          A tam się nie nadają. Może nie nadają sie dla przedszkolaków, ale mówimy o 8-latku. Większość mi znajomych ośmiolatków czyta baśnie z zachwytem, im bardziej krwawo i strasznie tym lepiej tongue_out
        • deszcz.ryb Re: Baśń-lektura (II klasa), w której krew się le 15.03.13, 09:25
          > Ogólnie ani Grimm ani Perrault w wersji nieuładzonej nie nadają się dla dzieci.

          A coś ty. Dzieci czytają takie bajki z przyjemnością i najwyraźniej - w przeciwieństwie do dorosłych - zdają sobie sprawę, że to tylko bajki. wink
          • morekac Re: Baśń-lektura (II klasa), w której krew się le 15.03.13, 11:37
            A fakt, bardziej przedszkolaki miałam na myśli.
          • morekac Re: Baśń-lektura (II klasa), w której krew się le 15.03.13, 11:40
            Moja własna wowczas 10-latka zafascynowana była Andersenem - jej ulubioną baśnią był "Towarzysz podróży." Dla tych, co nie czytali: towarzysz podróży okazał się nieboszczykiem...
            Ja tam trillerów do dziś nie lubię, nawet jeśli wiem, że to tylko bajki...
    • dorotakatarzyna Re: Baśń-lektura (II klasa), w której krew się le 15.03.13, 08:25
      A jak dziecko podeszło do lektury? Może nie przejęło się tak bardzo?
      Dla mojej trzecioklasistki - dziesięciolatki nawet "Anaruk" był straszny, obrzydliwy, i w ogóle "po co pani kazała nam to czytać". Dla mnie okropną lekturą był "Antek" - jeszcze przez wiele lat czułam mdłości na wspomnienie, jak jego siostrę wsadzili do pieca.
      A ostatnio czytałam gdzieś artykuł, że takie baśnie są właściwe, dobre dla dzieci, że dzieci to lubią, oswajają strach, itp. Może zapytajmy dzieci, co o tym sądzą?
      • jagabaga92 Re: Baśń-lektura (II klasa), w której krew się le 15.03.13, 08:39
        Młody skwitował: "dziwna ta baśń". Zdaję sobie sprawę, że to ja "rozdmuchuję" problem, widzę widły zamiast igły. Wiadomo, że zło i okrucieństwo zajmuje znaczną część świata, w którym żyjemy, że nie należy dziecka przed nimi chronić, ale czy uczynienie lektury w II klasie SP z takiej formy przekazu zła jest korzystne dla psychiki tych dzieci??

        "Antek" też jest wstrząsającą lekturąsad Nawet jeszcze gorsza, bo pokazuje rzeczywistą ciemnotę ludzką XIX wieku, a "Śpiąca Królewna" to przynajmniej baśń.
        • deszcz.ryb Re: Baśń-lektura (II klasa), w której krew się le 15.03.13, 08:57
          > Młody skwitował: "dziwna ta baśń". Zdaję sobie sprawę, że to ja "rozdmuchuję" p
          > roblem, widzę widły zamiast igły

          Stanowczo. wink Aż sobie przypomniałam, z jaką ja przyjemnością [!] czytałam o tych wszystkich okrucieństwach, jak byłam dokładnie w wieku twojego syna. Dla mnie było bardzo logiczne, że za przestępstwa, których się bohaterowie dopuścili, są karani w tak okrutny sposób [no bo to były wielkie przestępstwa w końcu], plus wiedziałam świetnie, że to inna epoka jest opisywana. I że kiedyś tak było, a teraz już tak nie jest, więc czego tu się bać? No i najważniejsze: to jest BAJKA, to się nie działo naprawdę.
          • morekac Re: Baśń-lektura (II klasa), w której krew się le 15.03.13, 11:44
            że to inna epoka jest opisywana. I że kiedyś tak było,
            > a teraz już tak nie jest
            A była to epoka, w której rozrywką familijną były publiczne egzekucje połączone z torturami…. O powszechności śmierci z powodu przeróżnych epidemii, a nawet z tak błahych teraz przyczyn, jak wyrostek robaczkowy czy złamanie kończyny…
    • bbkk Re: Baśń-lektura (II klasa), w której krew się le 15.03.13, 08:54
      Uważam że przesadzasz. Poczytaj na temat odbioru baśni przez dzieci.

      A swoją drogą - Twój syn nigdy nie grał w żadną strzelankę/grę wojenną?
      • mama_kotula Re: Baśń-lektura (II klasa), w której krew się le 15.03.13, 08:56
        bbkk napisała:

        > Uważam że przesadzasz. Poczytaj na temat odbioru baśni przez dzieci.
        >
        > A swoją drogą - Twój syn nigdy nie grał w żadną strzelankę/grę wojenną?

        Z tego co wiem, Jagi syn nie gra w nic. Ale ogląda wiadomości, więc treści odpowiednie ma na wyciągnięcie ręki.
        • pasik Re: Baśń-lektura (II klasa), w której krew się le 15.03.13, 13:31
          Moją pasję z książkami zaczynałam od baśni..na porządku dziennym były wszystkie baśnie oraz legendy ludowe.
          Andersen ,baśnie świata, Grimm ..nie wywołały u mnie strasznych snów, traumy...widziałam że to bajka a życie swoją droga..nawet w tak młodym wieku.

          Może my jesteśmy obecnie przewrażliwieni?
          czytałam od I klasy
    • mama-ola Re: Baśń-lektura (II klasa), w której krew się le 15.03.13, 15:51
      Po temacie wątku byłam skłonna sądzić, że szukasz baśni w której krew się leje smile
      A pomyślałam tak z powodu mojego syna. Przerabiali w klasie "Szewczyka Dratewkę"; nauczyciela spytała dzieci, co sądzą o tej baśni, a mój syn powiedział: Uważam, że jest w niej za mało przemocy.
      O! Tak było...
      • anika772 Re: Baśń-lektura (II klasa), w której krew się le 16.03.13, 17:39
        Pamiętam, że jako 8 latka z fascynacją i wypiwkami na twarzy czytywałam te okrrrrutne baśnie. Skandynawskie, to był hardcore! Zdaje się że zbiorek nazywał się "Młynek na dnie morza".
        Nie wiem, jak dziecko wrażliwe i lękliwe, to może faktycznie za ostre. Chyba kupię ten młynek i wypróbuję na moich dzieciachsmile
    • kanna Bruno Bettelheim "Cudowne i pożyteczne" 16.03.13, 19:32
      katedra.nast.pl/artykul/5513/Bettelheim-Bruno-Cudowne-i-pozyteczne-O-znaczeniach-i-wartosciach-basni/

      Moim zdaniem - a NIE jestem fanką psychoanalizy - książka jest rewelacyjna. Tłumaczy, czemu krew MUSI się lać wink
      Z punktu widzenia dziecka, jego rozwoju moralnego, wsadzenie Baby Jagi do pieca jest jak najbardziej ok. Ona przecież też chciała tam wsadzić Jasia, prawda?

      Bracia Grimm zebrali ludowe baśnie, gdzie dominuje moralność dzieci, a złe uczynki są zawsze karane, w mało wyszukany sposób.
      "Cywilizowanie" baśni odbiera im ich moc.

      Podobnie jak moc odbiera Andersen, pozwalając, żeby jego bajki (nie baśnie) kończyły się źle.

      Prawdziwa baśń zawsze kończy się dobrze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja