Dodaj do ulubionych

Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!!

26.03.13, 10:10
Przed chwilą skończyła się rozmowa m. in. z jej udziałem w PR Jedynka oczywiście w sprawie 6latków w szkole . Ta kobieta jest wściekła i straszy rodziców wszystkim co jej wpadnie do głowy. Kilka dni temu gościła w DDTVN razem z równie mądrą Kasią Cichopek. Pierwsza poinformowała rodziców, ze w niektórych szkołach pozwalniane zostały sprzątaczki i teraz dzieci będą sprzątać (!!!!!!) a druga popiera akcję Elbanowskich bo mając 3,5 letnie dziecko już TERAZ wie, że nie będzie się nadawało do szkoły w wieku 6 lat bo TERAZ nie usiedzi przez chwilę w skupieniu!
LUDZIE czy Wy nie potraficie krytycznie przesiać tego wszystkiego co ci ludzie wygadują? Sama mam 5,5 latkę w domu, jeszcze 2 miesiace- nie będąc w ogóle zorientowaną w temacie- planowałam zostawić ją w przedszkolu. Dziś jestem zdecydowana na posłanie jej do I klasy od września. Przeczytałam wszystko co się na ten temat wydrukowało, napisało. Poznałam doświadczenia rodziców, którzy WYSŁALI swoje dzieci do szkoły w wieku 6 lat, a nie tylko tych, którzy się tego boją i są najgłośniejsi.
I jak jestem spokojna z natury to nie potrafię już dłuzej milczeć słuchając Elbanowskiej! Robi ludziom wodę z mózgu, sieje zamęt, SZKODZI.
Obserwuj wątek
    • aihnoa To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 10:54
      latawce_dmuchawce_wiatr napisała:
      > Pierwsza poinformowała rodziców, ze w niektórych szkołach p
      > ozwalniane zostały sprzątaczki i teraz dzieci będą sprzątać (!!!!!!)

      forum.gazeta.pl/forum/w,46,142198251,142198251,Szkole_obcieto_budzet_dzieci_sprzataja.html

      > Przeczytałam wszystko co się na ten
      > temat wydrukowało, napisało.

      Ambitna jesteś! Widać jednak nie dotarłaś do artykułów i wątku z forum o sprzątaniu.

      >Dziś jestem zdecydowa
      > na na posłanie jej do I klasy od września

      No to fajnie, dlaczego w takim razie tak się pieklisz? Skoro decyzje już podjęte?
      • latawce_dmuchawce_wiatr Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 11:04
        Link nie działa, a w takie bzdury nie uwierzę i już.
        Skoro przeciwnicy reformy mogą się pieklić publicznie to i ja pozwoliłam sobie wyrazić swoje zdanie, bo te "fakty" które sprzedaje się rodzicom wołają o pomstę do nieba. Mnie się wydawało, ze rozsądny człowiek potrafi przesiać wartościowe informacje od śmieci, ale nie. Zwątpiłam w to słysząc rozmowy rodziców choćby po owej audycji w telewizji śniadaniowej. Ta cała akcja przynosi więcej szkody niż pożytku, szkoda ze tego nie widzisz .
        • aihnoa Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 11:08
          Działający link:

          forum.gazeta.pl/forum/w,46,142198251,142198251,Szkole_obcieto_budzet_dzieci_sprzataja.html
          Swoją drogą - co za wysyp nowych nicków "za reformą" - na tym forum i zbliżonych tematyczniewink

          Pozdr
          • latawce_dmuchawce_wiatr Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 11:14
            a tu pudło smile na forum po prostu jestem nowa, nigdy tu wcześniej nie zaglądałam, dopiero poszukiwanie informacji nt. reformy mnie tu przygnało, więc zaczęłam zaglądać smile Też miałam dylemat, ale popieranie chaosu i takie chwytliwe, tanie argumenty contra reformie mnie zbulwersowały. Wiem, ze takich dyskusji tu było mnóstwo.
            • aihnoa Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 11:22

              > a tu pudło smile na forum po prostu jestem nowa

              To też piszę, że wysyp nowych nicków.
              Do tanich, chwytliwych, dorzuć jeszcze populistyczne i roszczeniowe.
              A tu polecam kilka(...) wątków do poczytania, bo Twój nic nowego merytorycznego nie wnosi:
              forum.gazeta.pl/forumSearch.do?&query=6-latki+do+szko%C5%82y

              • latawce_dmuchawce_wiatr Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 11:32
                Czytałam już te wszystkie wątki, ale świeżo po audycji radiowej potrzebowałam wręcz zaprotestować publicznie p-ko temu co usłyszałam. Tak się nie powinno działać, choć jak widzę, na wielu rodziców takie "fakty" działają.
                No to ratujcie swoje maluchy nadal smile
                • aihnoa same offtopy 26.03.13, 11:36
                  latawce_dmuchawce_wiatr napisała:
                  > Czytałam już te wszystkie wątki,

                  No jak widać WSZYSTKICH nie czytałaś wink Zakładam się, że nie ma na tym forum ani jednej osoby, która przeczytała je (za darmo) wszystkie. Chyba, że czytasz je w ramach obowiązków służbowychwink

                  > No to ratujcie swoje maluchy nadal smile
                  Tak jest, będziemy!
            • olga727 Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 11:52
              I nadal mnóstwo jest.wink
              • latawce_dmuchawce_wiatr Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 12:18
                O wiedziałam, że się pojawi olga727, uderz w stół ... smile To, ze masz dziecko które nie jest może jeszcze gotowe do pójścia do szkoły nie znaczy, ze wszystkie inne dzieci też iść nie powinny. Walczysz jak lwica, a spójrz proszę dalej poza czubek własnego nosa... Jest bałagan, który musi się skończyć, bo Twoje dziecko również jego skutki boleśnie odczuje.

                Nie jest moją intencją wszczynanie kolejnego sporu na ten temat, ale błagam- przesiewajcie ze zdrowym rozsądkiem tę papkę, którą serwują Elbanowscy i ich poplecznicy.
                Pozdrawiam smile
                • aihnoa Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 12:30
                  latawce_dmuchawce_wiatr napisała:
                  > na forum po prostu jestem nowa, nigdy tu wcześniej nie zaglądałam
                  (...)
                  > O wiedziałam, że się pojawi olga727, uderz w stół ... smile

                  A skąd wiedziałaś, skoro jesteś nowa na forum? big_grin
                  • latawce_dmuchawce_wiatr Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 12:39
                    aihnoa napisała:


                    > A skąd wiedziałaś, skoro jesteś nowa na forum? big_grin

                    Przecież napisałam wcześniej, ze czytam forum od jakiegoś czasu. Niektóre nicki już zapamiętałam smile A że olga i na innych forach rówieśniczych walczy to ją pamiętam smile
                    Próbujesz mnie złapać na czymś? Po co? smile
                    • aihnoa kolejny offtop 26.03.13, 12:44
                      Nie, śmieszy mnie tylko Twoja niekonsekwencja.

                      Próbujesz zdyskredytować osoby, które mają inne zdanie? Po co? wink
                      Sama masz wybór, daj wybierać innym.
                      • latawce_dmuchawce_wiatr Re: kolejny offtop 26.03.13, 12:51
                        To nie jest offtop. Brakuje Ci merytorycznych argumentów? Akurat olga 727 ma wybór bo ma dziecko z rocznika 2007. A to chyba Ty do niedawna miałaś suwaczek odliczający koniec akcji Elbanowskich, więc to samo mówi za siebie.
                        Dodam jeszcze, że przeciwko reformie walczą tu ciągle te same osoby. Wyluzujcie trochę.
                        • aihnoa Re: kolejny offtop 26.03.13, 12:58
                          > Dodam jeszcze, że przeciwko reformie walczą tu ciągle te same osoby. Wyluzujcie
                          > trochę.

                          Plus (na razie) około 200 000 (dwieście tysięcy) innych osób.
                          Nawzajem, wyluzuj. Masz wybór.
                          • jowita771 Re: kolejny offtop 28.03.13, 16:56
                            > Plus (na razie) około 200 000 (dwieście tysięcy) innych osób.

                            W przedszkolu mojej córki tez zbierano podpisy za opóźnieniem reformy i część mam podpisywała, chociaż było im wszystko jedno. Ja podpisałam, chociaż dziecko i tak posłałam do szkoły, nie chciałam tylko, żeby szło wtedy, kiedy pójdą dwa roczniki na raz. I tak mam sześciolatkę w pierwszej klasie, a moj podpis gdzieś żyje w petycji przeciwko reformie.
                        • jakw Re: kolejny offtop 26.03.13, 18:00
                          latawce_dmuchawce_wiatr napisała:
                          > Dodam jeszcze, że przeciwko reformie walczą tu ciągle te same osoby.
                          Za reformą też. A jaki jest stosunek społeczeństwa do reformy to widać po odsetku 6-latków wysyłanych ochotniczo do I klasy.
                  • olga727 Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 13:04
                    aihnoa napisała:


                    >
                    > A skąd wiedziałaś, skoro jesteś nowa na forum? big_grin
                    Wiesz,ona mi kogoś przypomina,kto stylem pisania jest identyczny wink : bramanka,od jakiegoś czasu się nie pojawia.wink
                    • latawce_dmuchawce_wiatr Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 13:09
                      olga727 napisał(a):


                      > Wiesz,ona mi kogoś przypomina,kto stylem pisania jest identyczny wink : brama
                      > nka
                      ,od jakiegoś czasu się nie pojawia.wink

                      Nie ma to jak merytoryczne argumenty przedstawiciela zwolenników Elbanowskich smile
                    • bramanka Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 17:46
                      ty naprawde chora jestes big_grin
                      potracony babsztyl .
                      troche wyczucia lingiwstyvcznego- prosze.
                      radia slucham tylko rmf klasik jak jestem w korku- koorvica by mnie wziela na ta e- wariatke.
                      • olga727 Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 18:03
                        bramanka napisała:

                        > ty naprawde chora jestes big_grin
                        > potracony babsztyl .
                        > troche wyczucia lingiwstyvcznego- prosze.
                        > radia slucham tylko rmf klasik jak jestem w korku- koorvica by mnie wziela na t
                        > a e- wariatke.

                        Nie bardziej od ciebie tongue_out tongue_out tongue_out
                        • bramanka Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 18:15
                          oj, znow ci ten jezyczek wypada, chyba razem z mozgiem
                          • olga727 Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 18:23
                            bramanka napisała:

                            > oj, znow ci ten jezyczek wypada, chyba razem z mozgiem

                            Najpierw sprawdź u siebie,czy jeszcze masz mózg. big_grin
                            • bramanka Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 18:33
                              mam, sprawdzilam.
                              zejdz ze mnie- pyskujcie sobie, ja w nastroju wielkanocnym i filcuje pisanki big_grin
                              z dzieciakami sie lepiej pobawic, moze pewnosci siebie nabeda i niesmialosci sie pozbeda- mateczki na forum, a dzieci nieprzystosowane- moze trzeba sie nimi zajac? a nie walic tych samych banalów caly czas?
                              • olga727 Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 18:38
                                bramanka napisała:

                                > mam, sprawdzilam.


                                a nie walic tych samych banalów caly czas?

                                To sobie filcuj te pisanki.Miłej pracy.smile apropos banałów,to ty też oryginalna nie jesteś. wink
                      • mr_cellophane Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 21:45
                        bramanka napisała:
                        > ty naprawde chora jestes big_grin
                        > potracony babsztyl .

                        I znów powrót do epitetów i rynsztokowej retoryki. Czy Ty naprawdę nie potrafisz inaczej dyskutować jak jedynie znów te swoje pomyje na innych wylewać?
                        • bramanka Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 22:07
                          nie, nie potrafie.
                          uwieeelbiam twoje oburzenie big_grin kreci mnie toooo, hmmm.
                          EOT, celofanku- jak widzisz, czytalam sobie cichutko, ryczac sobei ze smiechu i czytajac co calusniejsze fragmenty o 6 latkach siusmajtkach mojemu m, gdy zostalam wywolana- wiec sie oburzylam, a co- nikt sobie moim nikiem podlogi nie bedzie wycieral!
                          czekam na wiecej- ja sobie te bzdurki, typu żądamy- my naród- kto nam bedzie narzucał- pluł w twarz składam na scoopie ;D
                          • mr_cellophane Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 27.03.13, 06:53
                            bramanka napisała:

                            > nie, nie potrafie.
                            >celofanku

                            BARmanko - bardzo lubisz poniżać osoby które przekręcają Twój nick, więc zwracaj uwagę jak się do innych zwracasz m- chyba że znów piszesz do wymyślonego przez siebie samą mojego alter-ego i znów mania prześladowcza zaczyna cie dopadać smile

                            bramanka napisała:
                            > czekam na wiecej- ja sobie te bzdurki, typu żądamy- my naród- kto nam bedzie na
                            > rzucał- pluł w twarz składam na scoopie
                            Pamiętaj jednak abyś zacytowała poprawnie - bo lubisz zmieniać czyjeś wypowiedzi ośmieszając się przy tym bez liku.

                            >nikt sobie moim nikiem podlogi
                            > nie bedzie wycieral!
                            No bez jaj - przecież przyznałaś że trolem jesteś więc nie powinno cię to ruszać.
                            Trole to uwielbiają!!
                            • bramanka Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 27.03.13, 07:56
                              nie, mam na mysli celofanka- przeiez cie nie mr bede nazywac- forumka meskiego. nie raz, niue dwa przekreciles mojego nika- a ja tylko tlumacze i zdrabniam, i pomijam to, co mi sie wydaje niewairygodne.
                              znasz skrot EOT? jak nie- wyguglaj.
                              wystarczy
                              • mr_cellophane Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 27.03.13, 12:27
                                bramanka napisała:

                                > nie, mam na mysli celofanka- przeiez cie nie mr bede nazywac- forumka meskiego.
                                Nick to nick - więc jeśli wymagasz od innych aby go nie zmieniali, to nie rób tego sama, BARmanko...

                                > znasz skrot EOT? jak nie- wyguglaj.
                                > wystarczy
                                Ależ oczywiście że znam, lecz od kiedy to ty przejmujesz się netykietą i strukturą wątków?
                                Poza tym sama nalegałaś abym komentował twoje posty - czyżbyś zmieniła zdanie?
                                Właśnie dlatego komentuje, przynajmniej dopóki w nich będą wulgaryzmy, przekleństwa i obrzucanie pomyjami innych bo nie zgadają się z twoim zdaniem.
                                Chamstwo to chamstwo i żadne argumenty tego nie zmienią.
                                • bramanka Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 27.03.13, 12:59
                                  komentuj sobie do woli. ja jak mi sie bedzie chcialo to co cos dopisze.
                                  zadowolony, czy mam dopisac jakis wulgaryzm
                                  przeczytaj sobie netykiete, psujesz pani watek off topami.
                                  • mr_cellophane Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 27.03.13, 19:44
                                    bramanka napisała:
                                    > zadowolony, czy mam dopisac jakis wulgaryzm

                                    Jak widać tylko w ten sposób potrafisz artykułować swoje argumenty.
                                    Chyba że poniżanie innych traktujesz jako leczenie jakiś swoich kompleksów?
                                    O obu jednak przypadkach jest to jest po prostu żałosne.
                                    • bramanka Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 27.03.13, 20:53
                                      jezuuu, jaki ty jestes nudnyyyyyy, ziew ziew.
                                      nie bierz tego forum tak serio, bo osiwiejesz. wyluzuj.
                                      wulgaryzmy- zaraz dopisze tylko sie zastanooowie......
                                      • mr_cellophane Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 28.03.13, 06:40
                                        bramanka napisała:
                                        > wulgaryzmy- zaraz dopisze tylko sie zastanooowie......

                                        Nie przemęczaj się zbytnio, wystarczy że to robisz w równoległych wątkach big_grin
                • olga727 Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 12:31
                  latawce_dmuchawce_wiatr napisała:

                  > O wiedziałam, że się pojawi olga727, uderz w stół ... smile

                  Czy ja to pisałam o tobie ? Nie,to czego się do mnie czepiłaś ?sad To czy poślesz swojedziecko do szkoły,czy też nie- to nie moja sprawa.Nie doradzam,ani nie odradzam ci posłania dziecka.wink

                  To, ze masz dziecko kt
                  > óre nie jest może jeszcze gotowe do pójścia do szkoły nie znaczy, ze wszystkie
                  > inne dzieci też iść nie powinny.

                  Rób jak chcesz,twoje dziecko.Powiem ci tylko jedno:ja nie jestem przeciwko sześciolatkom w szkole w ogóle smile Ja jestem za tym,aby rodzice dzieci sześcioletnich mieli wybór w terminie posłania dziecka : od 6 czy od 7 LAT
          • olga727 Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 11:50
            aihnoa napisała:

            > Działający link:
            >
            > forum.gazeta.pl/forum/w,46,142198251,142198251,Szkole_obcieto_budzet_dzieci_sprzataja.html
            > Swoją drogą - co za wysyp nowych nicków "za reformą" - na tym forum i zbliżonyc
            > h tematyczniewink
            >
            > Pozdr
            Bo to już koniec marca i trzeba zrobić jakiś krok wink szkoła,albo przedszkole,ale jednak lepiej szkoła.big_grin Przypomina to akcje Świadków Jehowy odwiedzających domy katolików przed Wielkanocą i "zapraszających" na ich spotkania w zbliżonym czasie.wink
            • aihnoa Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 12:36
              hahaha smile
          • nika_j Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 20:01
            Czy w jakiejkolwiek szkole w Twojej okolicy coś takiego miało miejsce? W ilu szkołach, które znasz, jest taka sytuacja? Może konkretnie powiedz, do jakiej szkoły nie poślesz dziecka 6-letniego i dlaczego? Bo ja akurat, gdybym miała 6-letnie dziecko, posłałabym je z zamkniętymi oczami do mojej nowej szkoły rejonowej. Moje dziecko nie poszło w wieku lat 6 kiedyś tam tylko dlatego, że i tak jest z grudnia, co nie przeszkadzało mu być w trójce najlepszych uczniów od I klasy do ostatniej. Dzieci tam nie sprzątają szkoły. Reforma jest kiepsko przygotowana, niemniej za lokalne idiotyzmy trzeba naciskać lokalne władze, nie siać porutę w całym kraju.
        • renata28 Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 11:12
          Poślesz dziecko, zobaczysz... Dlaczego tu wylewasz jakiś jad. Wielu rodziców żałuje swojej decyzji. Zbyt wiele zalezy od tego na jaką szkołę, nauczyciela się trafi i ten argument do mnie przemawia. Nie mam ciśnienia na wysyłanie 6 latka do pierwszej klasy, po co? Niech poznaje świat jeszcze przez rok, jak pójdzie do szkoły wpadnie już w trybiki. Ja daję jeszcze rok beztroski, niech zacznie zarabiać rok pózniej na moją emeryturę wink
          Jeszcze jedno, uwierz, że dzieci czasami muszą sprzatać i to nie w ramach "nauki" tylko zwolnienia pani, która się do tej pory tym zajmowała
          • latawce_dmuchawce_wiatr Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 11:18
            ja wylewam jad? smile błagam. Może i reforma jest słabo zorganizowana, ale dajmy ją dokończyć! Szybciej się ten bałagan skończy, szybciej okrzepniemy my i nasze dzieci, a to co zostało zmienione- nie odwróci się już przecież.
            Akcja Elbanowskich nie proponuje niczego konstruktywnego, ale to co głoszą publicznie, woła o pomstę do nieba. I na podstawie wielu bzdur, które głoszą, rodzice podejmują swoje decyzje.
            Więcej wiary w swoje dzieci smile
            • renata28 Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 11:45
              Widzisz ja bardzo wierzę w swoje dziecko, ale nie widzę powodu, aby musiało już iśc wcześniej do szkoły. Po co? Może bardzo ciekawie przezyć ten rok, doskonalac swoje umiejetności czytania i liczenia, a jednoczesnie nie wpadać w kierat szkolny.
            • caitala Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 13:32
              Rzucasz uwagi, że inni wypowiadają się niemerytorycznie, a sama - prócz potoczystego pióra dziennikarza - nic nie wnosisz. Nie proponują nic konstruktywnego? A co konstruktywnego jest w tej reformie, bo ja obserwuję (od kilku dobrych lat) destrukcję polskiego systemu oświatowego. Kolejne rządy, kolejni ministrowie, pod presją ekonomii (to jedyny argument, który jestem w stanie w tej sprawie uznać, nie rozwój dzieci i dążenia do dorównania Europie, tylko czysta żywa przyziemna oszczędność) rozwalają coś, co sprawnie działało, i czym można się było pochwalić na świecie. Brawo!
              • latawce_dmuchawce_wiatr Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 13:40
                Reforma pewnie nie powinna być w ogóle rozpoczynana. Zgadzam się. Ale została wdrożona i czas najwyższy ją zakończyć. Te wszystkie akcje, poza niepokojem który wprowadzają, nic nie zmienią. Nie dlatego, ze jestem człowiekiem małej wiary. Po prostu zmiany zaszły za daleko.
                Ale ponad wszystko drażni mnie szafowanie haslami/przykładami/argumentami chwytliwymi, sensacyjkami, które w ogóle nie odzwierciedlają tego co się dzieje w naszym kraju.
                Przykład z dzisiejszej audycji radiowej- Elbanowska stwierdziła, że dzieci w Mołdawii (!!) które poszły do szkoły w wieku 6 lat nabawiły się w znakomitej większości nerwicy szkolnej! A nam blizej do Mołdawii, bo mamy dziurawe drogi...
                No comment.
                • caitala Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 14:17
                  Narzekasz na jakość argumentów i populizm, a sama co robisz? Niby dlaczego nie można odwrócić reformy, która - jak sama przyznałaś "pewnie nie powinna być w ogóle rozpoczynana" jeśli prowadzi w złym kierunku! Mamy stać z założonymi rękami? Wybacz, ale w takich sytuacjach budzi się we mnie matka-wilczyca. Wara nieudanym ministrom od moich dzieci, bo są moje, a nie ministerialne, i ja je znam najlepiej, a swoją wiedzę wspieram opiniami specjalistów, żeby nie było, ze wiem i koniec. Jestem otwarta na argumenty, ale w tym przypadku argumentów nie widzę. Ktoś chce na nas zaoszczędzić szyjąc grubymi nićmi, że nasze dzieci są taaakie mądre (wszystkie!), że można im edukację skrócić o rok...

                  A jak zaczną wywłaszczać, to też będziesz klaskała, bo to reforma, więc muszą mieć rację?
                  • makurokurosek Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 26.03.13, 15:17
                    Niby dlaczego nie
                    > można odwrócić reformy, która - jak sama przyznałaś "pewnie nie powinna być w o
                    > góle rozpoczynana" jeśli prowadzi w złym kierunku!

                    Może dlatego, że od dobrych 20 lat podstawa programowa, a co za tym idzie poziom edukacji się coraz bardziej obniża. Akcja Elbanowskich oprócz powrotu do objęcia obowiązkiem szkolnym dzieci w wieku siedmiu lat, również nie ma planu i postulatów mających podnieść obniżoną podstawę programową. W przypadku cofnięcia reformy, zostanie cofnięty tylko i wyłącznie wiek, a nie podstaw programowa. Szkoda, że wielu tego nie dostrzega.

                    "Ktoś chce na nas zaoszczędzić szyjąc grubymi nićmi, że nasze dzieci są taaak
                    > ie mądre (wszystkie!), "

                    Raczej ktoś chce na nas ostro zarobić, bo aby dziecko posiadało wiedzę wymaganą na studiach będziesz musiała wysłać je na dodatkowe kursy i korki. Z tego co kojarzę to raczej nie MEN daje korepetycje i zakłada szkoły oferujące kursy doszkalające.
                    • aihnoa Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 27.03.13, 11:29
                      makurokurosek napisała:
                      > Może dlatego, że od dobrych 20 lat podstawa programowa, a co za tym idzie pozio
                      > m edukacji się coraz bardziej obniża.

                      Czas odwrócić trend.

                      > Akcja Elbanowskich oprócz powrotu do obję
                      > cia obowiązkiem szkolnym dzieci w wieku siedmiu lat, również nie ma planu i pos
                      > tulatów mających podnieść obniżoną podstawę programową.

                      Mylisz się. Ustawa obywatelska 2 lata temu, którą podpisało 340 tys. osób, a rząd beztrosko wrzucił do kosza, zakładała powrót starej podstawy programowej.
                      Popisy zbierane teraz dotyczą referendum, zawierającym m.in. pytania dotyczące powrotu pełnego kursu historii i innych przedmiotów.



                      > Raczej ktoś chce na nas ostro zarobić, bo aby dziecko posiadało wiedzę wymaganą
                      > na studiach będziesz musiała wysłać je na dodatkowe kursy i korki.

                      Właśnie. Piękne "wyrównywanie szans". To dopiero są populistyczne hasła MEN!
                    • caitala Re: To może zapoznaj się z faktami ;-) 30.03.13, 23:29
                      Wiesz co, wiesz że gdzieś dzwonią, ale nie wiesz w którym kościele. Przyjrzyj się kolejnym akcjom organizowanym przez Elbanowskich, a potem się wypowiadaj. O podstawie programowej było nie raz, nie dwa wspominane. A jaka ona jest i ile wysiłku wymaga... WIEM! Mam dziecko w 4. klasie.
    • majarzeszow Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 11:20
      Nikt ci nei zabroni posłać dziecka jako 6-latka do szkoły - powodzenia !!!! smile
      tu nie chodzi o to, zeby zabronic 6-latkom szkoly, tylko o to, bybyl wybor. ja swojej z 2007 roku nie posyłam, bo mam ten wybor. i chce zeby mieli go i rodzice mlodszych dzieci.
      dla mnie tez cichopkowan ie jest zadnym autorytetem, wrecz odwrotnie i szkoda, ze ja dali do DD tVN, no ale trudno, stało się.

      moziesz, ze Elbanowska nawiedzona - a Szumilas to jaka jest ? takich bzdur, jakie opowiada ta baba, to swiat nie slyszal ! a moje dziecko nie bedzie placilo za to, co ona wyprawia.
      • mika_p Majarzeszow 26.03.13, 12:18
        Sygnaturka nie powinna mieć więcej niż 4 wersy tekstu - ta, która wyświetla się na forum, a nie ta, którą widzisz w panelu użytkownika.
        Zmniejsz suwaczki (tzn, jeśli jest opcja w serwisie, to wybierz mini - albo zmień serwis suwaczkowy) albo ustaw pojawianie się losowo, w panelu trzeba je rozdzielić znakami:
        <*>
      • maghdalena33 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 12:29
        Ja posłałam swoje dziecko w wieku 6 lat do szkoły i jestem zadowolona. Mało tego, rodzice dzieci w którymi moja córka chodziła do przedszkola są również zadowoleni.

        Widzisz ja bardzo wierzę w swoje dziecko, ale nie widzę powodu, aby musiało już iśc wcześniej do szkoły. Po co? Może bardzo ciekawie przezyć ten rok, doskonalac swoje umiejetności czytania i liczenia, a jednoczesnie nie wpadać w kierat szkolny.

        Rozumiem, że jak to będzie robić w zerówce to jest ok a jak w pierwszej klasie to już problem? Dodam, że w pierwszej klasie nie ma lekcji 45 minutowych tylko przerwy są wówczas jak dzieci tracą zainteresowanie lekcją.
        W pierwszej klasie dzieci uczą się czytać i pisać a poziom nauki jest tak bzdurny, że to raczej to jest problemem a nie to czy 6 letnie dzieci pójdą do szkoły.
        Jak czytam o tym, że biedne dzieci już w pierwszej klasie siedzą nad lekcjami po ileś godzin to zastanawiam się kto tu upadł na głowę. Pisanie tutaj o jakimś kieracie to nieporozumienie. Kieratu żadnego nie ma.
        Zarówno od Państwa Elbanowskich wieje propagandą i przekłamywaniem faktów jak również z Ministerstwa Edukacji.


        • olena.s Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 12:34
          Dodam, że ciągły chaos, spowodowany w ogromnym stopniu przez spanikowanych rodziców wymuszających "obronę maluchów" nie służy absolutnie nikomu.
          • joannab-o Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 12:46
            Prawo obywateli robić chaos, obowiązek państwa mu przeciwdziałać.
            Ta reforma nie przejdzie, nie widzę żadnej możliwości, żeby podwójny w praktyce rocznik poszedł do szkoły za rok. Jedyne wyjście to zrobić obowiązek dla najstarszych sześciolatków ( z jednej trzeciej czy kwartału roku).
            • latawce_dmuchawce_wiatr Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 12:59
              NAWET jeśli podzielą rocznik 2008 i tylko część pójdzie do szkoły (już sobie wyobrażam te wojny rodziców, na których dzieci wypadnie akurat obowiązek szkolny) to programu nauczania już nie zmienią. To jest pewne. I wtedy 7latki cofną się w rozwoju albo znienawidzą NUDNĄ szkołę.
              • agni71 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 22:14

                I wtedy 7latki cofną się
                > w rozwoju albo znienawidzą NUDNĄ szkołę.


                No cos w tym jest. Najstarsza co prawda szkoły nie znienawidziła, ale do tej pory wspomina, ze w I klasie musiała znowu robic to co w zerówce (była pierwszym rocznikiem reformy, ale poszła starym trybem, zerówka w wieku 6 lat, potem szkoła w wieku 7 lat). I troche ma zal, ze nie poszła do szkoły w wieku 6 lat, jak jej siostry.

              • aihnoa Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 27.03.13, 11:13
                latawce_dmuchawce_wiatr napisała:
                > to programu nauczania już nie zmienią. To jest pewne. I wtedy 7latki cofną się
                > w rozwoju albo znienawidzą NUDNĄ szkołę.

                Skąd ta pewność? Jedno wiem na pewno - w naszym kraju nie ma nic pewnegowink

                BTW, kilkadziesiątwink lat temu również nudziłam się w szkole. Jakoś nie cofnęłam się w rozwoju, ani inne znane mi osoby - też nie.
                Za to znam kilka osób, które po niepowodzeniach szkolnych totalnie zniechęciły się do nauki i straciły wiarę w siebie.
                • wrzesniowamama07 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 27.03.13, 11:20
                  Ja nudziłam się w I i II klasie jak mops, bo poszłam do szkoły umiejąc wszystko. W III klasie zmieniła się pani - na bardziej wymagającą, już zaczęło być "pod górkę", w IV klasie miałam małą zapaść na początku roku, małą ale dużo większą niż piątkowi koledzy, którzy na te piątki rzeczywiście pracowali - uczyli się w szkole, od literek do tabliczki mnożenia. Ja się w pierwszych klasach nie nauczyłam uczyć w szkole - uważać na lekcji, słuchać nauczyciela, etc.

                  Oczywiście, że globalnie nie cofnęłam się w rozwoju. Ale się rozleniwiłam, olewałam szkołę - brzmi dziwacznie, biorąc pod uwagę że miałam przez całą podstawówkę 5,0. Co najważniejsze - nie nauczyłam się systematyczności. I to już mi zostało.

                  Generalnie uważam, że dziecko powinno w szkole się nie nudzić. Ze szkoły przychodzić z nowymi wiadomościami, w domu je utrwalać i poszerzać (ewentualnie) - mówimy o początku edukacji.
                  • aihnoa Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 27.03.13, 11:51
                    Zgadzam się z tym, co napisałaś.
                    Nadal jednak twierdzę, że więcej złego może przynieść "ciągłe gonienie" niż nuda w szkole - szczególnie w przypadku małych dzieci.

                    Niestety, trudno oczekiwać od nauczyciela, który ma 30-osobową klasę 6 i 7-latków, żeby miał czas różnicować program dla tych najlepszych, średnich i tych, którzy wymagają więcej czasu.
                    Tym bardziej, że różnica wiekowa m. dziećmi w szkołach w 2014 r. ma wynosić prawie 2 lata.

                    Dodałabym do Twojej wypowiedzi jedno - utrwalanie wiadomości powinno być przede wszystkim w szkole (i także w domu, a nie na odwrót) - właśnie na początku edukacji.
                    Powtarzanie nie oznacza automatycznie nudy. Poziom zadań można różnicować. Tylko reforma edukacji musi wyglądać trochę inaczej.
                • olga727 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 27.03.13, 11:47
                  aihnoa napisała:

                  > Za to znam kilka osób, które po niepowodzeniach szkolnych totalnie zniechęciły
                  > się do nauki i straciły wiarę w siebie.

                  I o to właśnie MEN-owi chodzi,aby dzieciaki straciły pewność siebie i były łatwym materiałem do "urabiania". "Głupole" bez poczucia własnej wartości i godności są na prawdę łatwym materiałem do sterowania. Jeśli dzieciaki nie będą miały gruntownej wiedzy,to każdy wciśnie im byle bzdurę i "potwierdzi" jakimiś pseudo badaniami to one w to uwierzą i nie będą się buntować. sad Dlaczego w czasie wojny Niemcy nie pozwalali,aby polskie dzieci się uczyły... ? Bo chcieli nad Polakami panować. sad
                  • wrzesniowamama07 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 27.03.13, 12:00
                    Nie posyłaj dziecka do szkoły. Tajne komplety zorganizuj.
                    • olga727 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 27.03.13, 19:25
                      wrzesniowamama07 napisała:

                      > Nie posyłaj dziecka do szkoły. Tajne komplety zorganizuj.
                      >
                      Dobry pomysł,warty rozważenia.wink A do której klasy można dziecko w domu uczyć ?
                      • bramanka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 27.03.13, 19:30
                        uczyc mozna do konca, tj do ukonczenia przez dziecko 18 rz.
                        egzaminy semestralne sie zdaje. polecam, szczegolnie dla tych co sie boja. wiecej miejsca w szkolach bedzie....
                      • wrzesniowamama07 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 27.03.13, 22:07
                        IMO - do matury, jeśli podołasz.
          • przeciwcialo Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 15:18
            Im więcej o Elbanowskich tym wieksze szanse wejścia so Sejmu wink
        • latawce_dmuchawce_wiatr Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 12:41
          No właśnie, skończy się na tym, że zostanie zaniżony program nauczania, dostosowany do 6latków, a 7latki będą po ścianach z nudów chodzić, bo ich rodzice tak się boją zabrania im dzieciństwa. Nie dajcie się zwariować! Nie demonizujcie tematu.
          • ewa_mama_jasia Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 13:24
            Ale czemu Ci przeszkadza, co robią inni? Ty podjęłaś taką decyzje, wolno Ci, innym wolno podjąć inną. Ludzie mają wybór więc z niego korzystają. Prawa nie łamia, więc co komu do tego?
            Ja wiem np, że w dużej części szkół prywatnych w Warszawie dyrektorzy stali na stanowisku, że jesli nie musza, nie przyjmą 6 latków. Mój syn nie dostał się do zerówki wieku 5 lat, bo był za młody według standardów szkoły.
            A zza biurka w Warszawie (mówię o MEN) widać rzeczywistość zupełnie inną niż oddolnie.
            • latawce_dmuchawce_wiatr Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 13:34
              Mnie chodzi tylko o to by nie brać w całości poważnie tego co głoszą Elbanowscy. I na tym nie opierać swoich decyzji. Ja wolałabym tego wyboru nie mieć bo nieźle się starłam wewnętrznie sama ze sobą. Ale po rozpatrzeniu za i przeciw wyszło mi, żeby jednak posłać. Nie ulegam tej zbiorowej histerii, bo wiem, ze trzeba tę reformę skończyć, odwrócić się jej już nie da, o czym przekonacie się niedługo. Gorzej, że Wasze dzieci również. Zresztą i moje też, bo mimo wszystko gdy za rok podwójny rocznik ruszy do szkoły to II klasa zacznie chodzić na zmiany, to mała szkoła.
              • caitala Owce idą za swoim pasterzem... 26.03.13, 14:21
                a my jesteśmy ludźmi i mamy prawo nie zgadzać się z głupimi pomysłami władz. Mamy prawo - ekstremalnie - takie władze odwołać, mamy prawo ich nie wybrać na następną kadencję. NIKT nie jest alfą i omegą, ba w sejmie nie ma cenzusu majątkowego, intelektualnego, czy nawet punktów za pozytywne dokonania. Ci państwo są po prostu naszymi przedstawicielami, wcale się od reszty obywateli nie różnią, więc nie muszą mieć racji.
                • latawce_dmuchawce_wiatr Re: Owce idą za swoim pasterzem... 26.03.13, 14:33
                  Masz prawo się nie zgadzać, ja też mam takie prawo smile I nie zgadzam się na chwyty Elbanowskich.
                  No cóż, moje dziecko i tak pójdzie z nurtem, bo w razie jakichkolwiek cudownych zmian jego rocznik nie ma odwrotu. Wybieram mniejsze zło i posyłam je do szkoły teraz, bo za rok będzie tylko gorzej. A uważam, ze sobie poradzi i nic nie straci. Bo ja też swoje dziecko znam i chcę jego dobra smile
                  Zastanawia mnie tylko dlaczego te wszystkie "straszne" szkoły nie są już straszne dla 7latków?
                  • latawce_dmuchawce_wiatr Re: Owce idą za swoim pasterzem... 26.03.13, 14:43
                    Zastanawiam się też czy to nie jest tak, ze strach ma wielkie oczy?
                    • caitala Re: Owce idą za swoim pasterzem... 30.03.13, 23:33
                      Ależ oczywiście, ma, a stutututu pęczek drutu też ma.
                  • jakw Re: Owce idą za swoim pasterzem... 26.03.13, 18:03
                    latawce_dmuchawce_wiatr napisała:

                    > . A uważam, ze sobie poradzi i nic nie st
                    > raci. Bo ja też swoje dziecko znam i chcę jego dobra smile
                    Było już trochę takich... Teraz marudzą, że gdyby mogli wybierać jeszcze raz...
                    > Zastanawia mnie tylko dlaczego te wszystkie "straszne" szkoły nie są już stras
                    > zne dla 7latków?
                    Bo 7-latki są o rok starsze i same z siebie są straszniejsze dla szkoły wink
                    PS
                    Strasznie się wzburzasz. Ktoś zabrania "posłania" twojego dziecka do szkoły?
                  • olga727 Re: Owce idą za swoim pasterzem... 26.03.13, 18:32
                    latawce_dmuchawce_wiatr napisała:

                    . Bo ja też swoje dziecko znam i chcę jego dobra smile


                    Wszyscy ci,którzy swojego dziecka sześcioletniego nie poślą,też je znają i chcą dla nich dobrze. smile
                  • caitala Re: Owce idą za swoim pasterzem... 30.03.13, 23:31
                    Są straszne i dla 7-latków, i dla 8,9 itp. Bo polska szkoła, to nie jest dobre otoczenie. Jakie są szkoły możesz poczytać w najnowszym raporcie NIK - wcale nie jest pozytywny dla MEN.
              • ewa_mama_jasia Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 20:01
                Nic nie jest proste. Zresztą myśle, że ludzie myslący nie biorą "na żywca" wszystkiego, co głoszą Elbanowscy ani tego, co promuje MEN. I to, i to jest filtrowane przez potrzeby i możliwości dziecka. Ja też przed dwoma laty obwiniałam MEN za danie mi wyboru smile Gdyby nie było wyboru, wszystko byłoby prostsze smile Ale ja postawiłam na konkretną szkołę, a raczej dwie - a w obu do zerówki przyjmowali dopiero sześciolatki a siedmiolatki do I klasy. Owszem, gdyby szedł do szkoły rejonowej, poszedłby do I klasy jako sześciolatek.
              • jakw Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 28.03.13, 17:01
                To, że masz problem z podejmowaniem decyzji to jeszcze nie powód, żeby innych pozbawiać możliwości wyboru. Czyżbyś nadal miała problem z zaakceptowaniem swojego wyboru? Może wizyta u psychologa by ci w tym pomogła?
          • olga727 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 18:21
            latawce_dmuchawce_wiatr napisała:

            > No właśnie, skończy się na tym, że zostanie zaniżony program nauczania, dostoso
            > wany do 6latków, a 7latki będą po ścianach z nudów chodzić, bo ich rodzice tak
            > się boją zabrania im dzieciństwa. Nie dajcie się zwariować! Nie demonizujcie te
            > matu.
            Ale w tym całym bałaganie,nie chodzi tylko o program,lecz także o przygotowanie szkół i nie mówię tutaj o tych słynnych ubikacjach,ale też o odpowiednich dla Maluchów stolikach,krzesełkach,szafkach,szatni i innej mentalności nauczycieli itp. Nie czarujmy się,ale wiele szkół tego nie ma i pieniędzy na To też nie ma,a MEN nie pali się aby te szkoły dofinansować,chociaż wcześniej pieniądze na dofinansowanie obiecał sad
        • 1monia4 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 13:02
          To w TWOJEJ szkole tak jest -w innych nie.
          Lekcje trwaja 45 min.Dzieci ocenia sie wedlug jednego szablonu.Bez wzgledu na wiek
          A te mlodsze po prostu maja pawo robić coś gorzej,wolniej itp
          Nastepnie sa oceniane-ta sama skala.A na koniec roku (u nas w szkole)przyznawane sa nagrodyCZasami owszem jekis 6-latek sie zalapie-glównie jednak dzieci 7 letnie
          Potem trzeba im tlumaczyć -czemu są gorzej oceniane itp
          • wrzesniowamama07 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 13:27
            To akurat jest do załatwienia na poziomie szkoły. Wystarczy że Rada Rodziców zaproponuje, by każde dziecko dostało w klasie nagrodę, za coś. Za piękny rysunek, za najwięcej obecności, za to że jest życzliwe kolegom, za to że dużo książek pożycza albo śpiewa najpiękniej ze wszystkich. I żeby rodzice dzień zakończenia szkoły potraktowali jako wyjątkowy dzień w życiu dziecka, uczcili lodami, spacerem do ZOO, kinem - niezależnie od wyników.

            A dodam jeszcze, że dzieci od zawsze wiedziały, że nie wszyscy są najlepsi - polecam lekturę "Jacka, Wacka i Pankracka", ze szczególnym uwzględnieniem ostatnich rozdziałów. Tam wśród siedmiolatków są dzieci zagrożone zostaniem na drugi rok (takie to czasy stresujące były) i prymusi. Na zakończenie roku cieszą się, że wszyscy zdali do II klasy, choć jedni ledwo ledwo, inni na 5.

            Dzieci sobie różnie radzą, i akurat kryterium wieku nie jest jedynym, które decyduje o sukcesach na początku drogi edukacyjnej.
            • 1monia4 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 27.03.13, 08:45
              Nie nie jest to do zalatwienia przez RR-oni nie maja pieniędzy z kosmosu-tylko naszych.Watpię,zeby rodzice byli zachwyceni kolejna skladką
              Jesli chodzi o odwolanie do ksiażki itp--tu wogóle nie o to chodzi.Wiadomo,że dzieci nie sa jednakowe.Mają rózna zdolnośc przyswajania wiedzy itp--ale chodzi o ocene dzieci W TYM SAMYM WIEKU(sama piszesz,że "wśród siedmiolatków itp")
              Dziec 6-letnie są gorsze(pod różnymi względami) BO SA NA TAKIM ETAPIE ROZWOJU i maja do tego prawo.Jak będą mialy 7 lat-będzie lepiej.Oczywiscie nie zawsze tak jest.Ale zasadniczo wlaśnie tak.
              .I chodzi o to ,że one oceniane sa wedlug tych samych kryteriów.A czy dzieci chodza po zakończeniu szkoly na lody -czy nie-to już sprawa rodziców
        • renata28 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 14:25
          maghdalena33 chyba żartujesz. Lekcje krótsze, gdzie, bo nie w szkole mojego dziecka. W pierwszej klasie były normalnie lekcje po 45 minut. W zerówce owszem nie, a zerówka była w przedszkolu. Tak dzieci siedza nad lekcjami, czasami nawet długo. Mają zadawane prace dodatkowe. Na przykład powrót ze szkoły o 16.00 (lekcje zaczynają sie 8.30), potem jeszcze kilka stron pracy domowej lub przygotowanie jakiejś prezentacji. Lekcje są zadawane codziennie, przeważnie dużo (i z polskiego, i z matematyki, i z angielskiego). Przepraszam w piątki nie ma zadawanych lekcji, bo trzeba opracować w weekend przeczytaną książkę. Bo to jest szkola na powaznie, a nie dla niegotowych na to dzieci. To nie jest przygotowanie do szkoły, tylko prawdziwa szkoła. Odnoszę wrażenie, że szkoła obecnie w początkowym stadium nauczania przejmuje zadania przedszkola. Nie rozumiem tego.
          Także życzę miłego upadania, jak sama to okresliłaś
          • maghdalena33 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 14:41
            W której klasie masz dzieci? Bo chyba nie w pierwszej.
            Moje dziecko ma również zadawane zadania z dodatkowych książek które znalazły się w pakiecie książek do pierwszej klasy ale jak pisałam wyżej poziom jest żenujący więc prace domowe traktuje jak zabawę. Nigdy nad lekcjami nie siedziała dłużej niż 30 minut.
            Ponieważ jak pisałam, jest w pierwszej klasie, gdzie dzieci uczą się dopiero czytać więc lektur do czytania nie ma zadawanych. Czasami ma zadane opanować krótki tekst do czytania składający się z pięciu zdań. Dokładnie z pięciu nie więcej. Więc gdzie tu mowa o parogodzinnym ślęczeniu nad książkami 6 latków?
            Wystarczy, że dziecko jest już średnio rozgarnięte a w szkole w I klasie sobie poradzi.


            • ewa_mama_jasia Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 15:07
              Wystarczy, żeby miało: JEDNO zadanie z matematyki na 2 strony A4 (opowieść o wyprawie do Zoo, po ile były bilety, ile było pawi czy małp itp - kilka poleceń, które trzeba przeczytac i zrozumiec i zrobić do tego np. 5 czy 6 działań oraz kilka rysunków), 2 strony A4 z polskiego, 1 strona z zeszytu kaligrafii, z angielskiego 1 ćwiczenie ale polegające na opisaniu i pokolorowaniu obrazka i zrobieniu z niego miniksiążeczki, pokolorowaniu rysunku z religii.
              Nie wychodzi 20 czy 30 minut, szczególnie jeśli dziecko usiądzie do lekcji ok. 18tej (do 17 czy 17.30 w świetlicy, gdzie jest gwar i nie może się skupić i dopiero potem wraca do domu).
              A jeszcze przeczytać lekturę (nie mów że nie ma lektur w I klasie, mój syn będzie już przerabiał trzecią), nauczyć się wiersza na pamięć, kilku modlitw z religii i do testu z angielskiego.
              Owszem, średnio rozgarnięte dziecko da sobie radę, czasami z pomocą rodziców, ale nie wmawiaj rozgarniętym ludziom że nie jest prawda, iż dziecko w I klasie siedzi np. 2 godziny nad lekcjami.
              • przeciwcialo Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 15:35
                Dwoje wg nowej reform,y poszło i żaden nie siedziało w pierwszej klasie dłużej niż pół godziny nad zadaniami.
                Może w prywatnych i tego typu dzieci maja więcej zadawane bo rodzice na to naciskają.
                • ewa_mama_jasia Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 15:51
                  Koleżanka odnosiła się do klasy pierwszej SP, bez różnicowania na prywatne i publiczne. Opisała ze swojego punktu widzenia, twierdząc że pierwszaki nie siedzą nad lekcjami dłużej niż 30 minut. No to napisałam z własnego doświadczenia, że siedzą. Na jej przykład odpowiedziałam własnym. Oczywiście nie twierdzę, że WSZYSTKIE pierwszaki tyle siedzą i tyle mają zadawane i też nie codziennie.
                  • przeciwcialo Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 15:58
                    Twoje dziecko chodzi do prywatnej albo społecznej , tak?
                    Rówieśnicy moich dzieci w szkole prywatnej mają dużo więcej zajęć i dużo więcej zadań i faktycznie po 2 godziny odrabiają lekcje. No ale to zgotowali im rodzice a nie MEN wink
                    • ewa_mama_jasia Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 19:56
                      Fakt, że w tym semestrze lekcji jest mniej. I wyobraź sobie, że żadna nauczycielka syna nie pyta rodziców, czy wystarczy lekcji do odrabiania, czy jeszcze dzieciom na prośbę rodziców dołozyć. A co do zgotowania - Ty naprawdę myslisz, że wredni rodzice tak na złość robią swoim dzieciom? A może wynika to z troski? np. mają świadomość, że wybór szkoły prywatnej lub społecznej może zaskutkować wyższym wynikiem sprawdzianu na koniec 6 klasy? A tym samym umożliwi wybór lepszego gimnazjum?
                      Tak tak, wiem, jeśli dziecko jest orłem, to i w najgorszej klasie osiągnie wynik 40/40. smile
                      • wrzesniowamama07 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 20:08
                        Ja myślę, że nikt tu nie mówi o "wredności" rodziców. Tylko jeśli się dziecku wybiera szkołę prywatną/społeczną z większą liczbą zajęć, albo szkołę muzyczną czy klasę sportową, nie powinno się narzekać na przeładowanie programu i nadmiar lekcji, brak czasu na swobodną zabawę i odpoczynek. Tzn. narzekać można, ale ew. na własną decyzję smile
                      • jakw Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 28.03.13, 21:25
                        ewa_mama_jasia napisała:

                        > ? np
                        > . mają świadomość, że wybór szkoły prywatnej lub społecznej może zaskutkować wy
                        > ższym wynikiem sprawdzianu na koniec 6 klasy? A tym samym umożliwi wybór lepsze
                        > go gimnazjum?
                        Niestety, wybór lepszego gimnazjum to głównie kwestia pieniędzy na gimnazjum niepubliczne. Chyba że ktoś rzeczywiście zdobędzie 40/40 - co zdarza się dość rzadko.
                        • ewa_mama_jasia Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 29.03.13, 08:39
                          Niekoniecznie, jest parę dobrych gimnazjów publicznych - mówię o Warszawie, ale pewnie i w innych większych miastach jest podobnie. Np. przy podstawówce syna, prywatnej, gimnazjum od kilku lat już jest publiczne.
                          Żeby nie było - nie gloryfikuję edukacji prywatnej jako najlepszej. Są świetne szkoły publiczne (podstawowe), z wysokimi wynikami sprawdzianu. Ale nie w mojej okolicy.
                    • caitala Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 30.03.13, 23:38
                      Moje dzieci chodzą do państwowej. W Klasach 2-3 powiedzmy 1-3 godziny nad lekcjami. W 4 swoisty rekord - 6 godzin. I to są moje godziny, za które powinno mi MEN zapłacić stawkę jak korepetytorowi, cholera jasna.
                      • zofijkamyjka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 31.03.13, 09:26
                        caitala napisała:

                        > Moje dzieci chodzą do państwowej. W Klasach 2-3 powiedzmy 1-3 godziny nad lekcj
                        > ami. W 4 swoisty rekord - 6 godzin. I to są moje godziny, za które powinno mi M
                        > EN zapłacić stawkę jak korepetytorowi, cholera jasna.

                        Moja córka w życiu nie siedziała 6 godzin nad lekcjami. I Ty też siedzisz te 6 godzin z dzieckiem?
            • renata28 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 17:57
              maghdalena33 moje dziecko jest teraz w drugiej klasie, opisywałam co było w pierwszej. Teraz jest tego nieporównanie więcej. Wszystkie dzieci w pierwszej klasie przygotowywały prezentacje z przeczytanych lektur (rysunek plus ustne przedstawienie książki, w drugiej klasie jest już inaczej - mają zeszyty a4 na przeczytane książki i nie muszą już rysowac, ale w zeszytach opisywać przynajmniej jedną książkę w miesiącu. Przygotowywały sie też matematycznie do Alfika, Kangurka i Mata oraz humanistycznie do Alfika, Z poprawną polszczyzną na co dzień, Z poprawą ortografią na co dzień, Corridki.
              W pierwszej klasie też kilkoro pisało Kangurka i szkolny konkurs ortograficzny.
              Nie uważam tych konkursów za łatwiznę. Zadania są naprawdę trudne. Trzeba być już dośc dobrze rozgarniętym smile
            • jakw Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 18:05
              maghdalena33 napisała:

              > Więc gdzie tu mowa o parogodzinnym ślęczeniu nad książkami 6 latków?
              > Wystarczy, że dziecko jest już średnio rozgarnięte a w szkole w I klasie sobie
              > poradzi.
              To może poczytaj posty Makurokurosek - jak to siedzi po kilka godzin nad lekcjami z 7-latką w II klasie. W I chyba też nie było lajtowo.
              • maghdalena33 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 27.03.13, 08:19
                Piszę ze swojej perspektywy. Mam znajomych których troje dzieci poszło również do szkoły jako 6 latki także jestem na bieżąco. Cała trójka chodzi do różnych szkół w moim mieście i w różnych dzielnicach. Żadne dziecko nie ma aż tyle zadawane. Żadnemu odrobienie pracy domowej nie zajęło więcej jak 30 minut.
                ewa_mama_jasia jeżeli Twoje dziecko przerabia już trzecią lekturę to jestem pełna podziwu dla poziomu szkoły w której uczy się Twoje dziecko. Żadne ze znajomych mi dzieci łącznie z moim dzieckiem nie przerabiało w szkole żadnej lektury. Są to zwykłe szkoły podstawowe rejonowe. Ani dobre ani złe. W rankingach wypadają w miarę dobrze ale na pewno nie znajdują się w pierwszej dziesiątce.
                Córka mojej koleżanki która poszła do prywatnej szkoły podstawowej, szkoły która zajmuje jedno z najwyższych miejsc w rankingach miała do przeczytanie do tej pory jedną lekturę. Lekturę na przeczytanie której miała dwa tygodnie a która miała dosłownie parę stron. Dodam, że w tamtej szkole również dziewczynka nie jest przeciążona obowiązkami. Fakt ma ich więcej niż moje dziecko ale spokojnie jest w stanie to ogarnąć.
                renata28 jeżeli Twoje dzieci w pierwszej klasie przygotowywały się już do konkursów to również jestem pełna podziwu zwłaszcza, ze po pierwszej klasie dzieci mają ku mojej zgrozie umieć tylko dodawać i odejmować do 20 oraz poznać litery i zacząć czytać.
                Czy wasze dzieci chodzą do zwykłych państwowych szkół czy do prywatnych? Powiem szczerze, ze ja jestem zaskoczona niskim poziomem w szkole. Moje dziecko geniuszem nie jest nie jest również ponad przeciętnie zdolna, ot zwykła 6 latka a szkołą jest znudzona. Jak mówi nie musi iść do szkoły bo ona to wszystko umie.

                Nie wiem jak będzie wyglądać II klasa. Pierwsza jest tak jakby kontynuacją przedszkola tylko uczą się czytać to wszystko.
                • ewa_mama_jasia Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 27.03.13, 09:21
                  Szkoła syna jest prywatna, niezbyt droga jak na prywatną i bez wszelkich udziwnień. Po prostu zwykła, mała szkoła, gdzie wszyscy sie znają, jest prowadzony pewien program wychowawczy, kilka zajęć pozalekcyjnych dla chętnych, raptem o kilka lekcji ma więcej w planie zajęć niż w szkole rejonowej. Szkoła jest w czołówce dzielnicy jeśli chodzi o wyniki sprawdzianu. A to ważne, bo średnie wyniki dzielnicy spadają z roku na rok. Czy poziom wysoki? Nie mam porównania. W I semestrze dzieci przerobiły wszystkie litery poza dwuznakami i takimi jak ą,ź,ż itp. Teraz aktualnie ćwiczą różnice pomiędzy ź a zi, ś a si, ń a ni. Z matematyki - w I semestrze przerobili dodawanie i odejmowanie w zakresie 10, w tym mają w planie do 20, mnożenie do 5 i chyba dodawanie/odejmowanie dziesiątkami do 100. Faktycznie teraz czytają 3 lekturę, ale 2 poprzednie były króciutkie, po kilka - kilkanaście stron. Bodajże Pilot i ja, Lotta z ukicy Awanturników, teraz będzie Moja mama czarodziejka. Przerabianie każdej trwało 2 dnismile Z angielskiego - podstawy: kolory, przedmioty, jedzenie, zabawki, części ciała. Po każdym unicie sprawdzian. Dopiero teraz została wprowadzona konstrukcja I've got. Więc nie wiem, czy poziom wysoki czy taki sobie. smile Kilka fajnych prac mieli domowych, fakt ze czasochłonnych: zaprezentować jakieś zwierzę, zrobić plakat o wybranym mieście, opowiedzieć o jakiejś części układu słonecznego. Do konkursów się nie przygotowywali.
                  • maghdalena33 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 27.03.13, 10:44
                    ewa_mama_jasia moje dziecko jest na podobnym poziomie nauki. Nie zaczęli jeszcze tylko wprowadzać tabliczki mnożenia. Po każdym unicie z angielskiego również pisze sprawdzian. Sprawdzian z języka polskiego i matematyki pisała raz na podsumowanie pierwszego semestru.
                    Jeszcze raz powtarzam nie mam uzdolnionego dziecka ale moje dziecko nudzi się w szkole a w domu się nie przemęcza.
                    Wg mnie poziom nauki jest żenujący. Dodam, że żadne, żadne dziecko w klasie nie ma problemów z nauką a szkołę rozpoczynały dzieci i te czytające i te co nie znały literek.
                    • ewa_mama_jasia Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 27.03.13, 11:25
                      Mój też się nudzi, a jest uzdolniony smile Program faktycznie jest banalny. Natomiast duża ilość pracy domowej bierze się z ciągłego szlifowania warsztatu: robienia dużej liczby zadań, dużo kolorowania (wczesnoszkolna, religia, angielski)...... wcześniej pisania szlaczków i literek. Pokolorować literki, wyciąć i nakleić na kartke, w 3 książkach i zeszytach napisać po 2 rządki literek. Zrobienie książeczki z angielskiego (gdzie też trzeba pokolorowac obrazki, wyciąć je, złozyc, zszyć itp). Rozwiązać działania żeby otrzymać wynik i w zalezności od tego wyniku poszczególne części obrazka pokolorowac różnymi kolorami. Więc summa summarum czas poświęcony na pracę domową jest spory - nawet do 2 godzin. A zakres merytoryczny w sumie banalny, z tym się zgodze.
                      • agni71 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 27.03.13, 12:54
                        Program faktycznie jest banalny. Natomi
                        > ast duża ilość pracy domowej bierze się z ciągłego szlifowania warsztatu: robie
                        > nia dużej liczby zadań, dużo kolorowania (wczesnoszkolna, religia, angielski)..
                        > .... wcześniej pisania szlaczków i literek. Pokolorować literki, wyciąć i nakl
                        > eić na kartke, w 3 książkach i zeszytach napisać po 2 rządki literek. Zrobienie
                        > książeczki z angielskiego (gdzie też trzeba pokolorowac obrazki, wyciąć je, zł
                        > ozyc, zszyć itp). Rozwiązać działania żeby otrzymać wynik i w zalezności od teg
                        > o wyniku poszczególne części obrazka pokolorowac różnymi kolorami. Więc summa s
                        > ummarum czas poświęcony na pracę domową jest spory - nawet do 2 godzin.

                        Moim zdaniem nie powinnaś straszyc rodziców ta ogromna ilościa pracy domowej. Bo tak zadawane jest w twojej, prywatnej, szkole. W zwykłych państwowych praca domowa ogranicza się zazwyczaj do kilku prostych zadań, których wykonanie zajmuje ok. 30 minut. Po prostu twoje doświadczenia szkolne z I klasy nie przystaja do realiów szkól państwowych. A udzielajac sie w watkach szkolnych powinnas zaznaczać, że twoje wypowiedzi dotyczą szkoły prywatnej (bo o państwowej, jak sama pisalaś, nie masz pojęcia).
                        • ewa_mama_jasia Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 28.03.13, 12:13
                          Szkoła to szkoła. I najpierw sobie poczytaj z uwagą inne posty zanim zaczniesz wytykać niekonsekwencję. Są tu osoby z dziećmi ze szkół publicznych, które też siedzą po 2 godziny przy lekcjach. Np, bodajże Makurokusek jak dobrze pamiętam. I jeszcze ktoś o tym wspominał. Więc pozwól łaskawie, że nie bedę w każdym poście zaznaczała że szkoła prywatna bo to nie ma nic do rzeczy. Bo to zależy głównie nie od formy szkoły tylko od zajmowanego w rankingach miejsca. Jeśli szkoła ma wysoki wynik średni sprawdzianu, to przekłada się to bardzo często na dużą ilość pracy domowej.
                        • ewa_mama_jasia Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 28.03.13, 12:27
                          A co do braku pojęcia o szkołach wszelkiego autoramentu mam dość spore pojęcie, bo zanim wybrałam szkołe dla syna, od 3 lat przeglądałam dostępną ofertę w tym zakresie. Jeśli już cokolwiek cytujesz to rób to prosze w miarę dokładnie. Pisałam, ze nie orientuję się czy jest jakaś różnica poziomów.
                    • makurokurosek Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 27.03.13, 11:57
                      Dla jasności moje dziecko w klasie drugiej ma:
                      - 10/ semestr testów z czytania ze zrozumieniem
                      - 10/semestr dyktand ( max 2 błędy na zaliczenie)
                      - 4 testy sprawdzające wiedzę matematyczną i tyle samo polonistycznych
                      - 10/ semestr sprawdzianów rachunku pamięciowego
                      - raz na dwa tygodnie jako praca domowa wypowiedz pisemna z zachowaniem zasad czyli wstęp, rozwinięcie, zakończenie (format A4)
                      - 10 lektur w ciągu roku ( część pokroju "Szewczyka Dratewki", część pokroju "Wacka, Placka i Pankracka"

                      Na dzień dzisiejszy z matematyki przerobili
                      - zegar
                      - liczby rzymskie
                      - dodawanie i odejmowanie z przekroczeniem progu dziesiętnego do 100
                      - mnożenie i dzielenie w zakresie 100 ( a więc również równania typu 42:2)
                      - pieniądze
                      - miary

                      -
                    • olga727 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 27.03.13, 19:52
                      maghdalena33 napisała:

                      > Wg mnie poziom nauki jest żenujący. Dodam, że żadne, żadne dziecko w klasie nie
                      > ma problemów z nauką a szkołę rozpoczynały dzieci i te czytające i te co nie z
                      > nały literek.

                      U córki w klasie(II SP ) mimo niskiego poziomu materiału,są dzieci które mają problemy z nauką i to z każdego przedmiotu,jakiego się uczą. sad
                      • bramanka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 27.03.13, 20:55
                        U córki w klasie(II SP ) mimo niskiego poziomu materiału,są dzieci które mają
                        > problemy z nauką i to z każdego przedmiotu,jakiego się uczą. sad

                        w ogole takie dzieci sa- najczesciej po prostu ponizej przecietnej inteligencji.
                        pytanie co robily w tych zachwalanych przez was przedszkolach, gdzie ich genialni rodzice- takie dzieci powinny byc objete opieka, intsrukacje rodzicom dane najpozniej w wieku lat 5.
                        a moze fatalnie przygotowane przez przedszkola? a moze do nich nei chodzily,tylko klan z babcia w domu ogladaly?
                        • olga727 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 27.03.13, 21:47
                          bramanka napisała:


                          > pytanie co robily w tych zachwalanych przez was przedszkolach, gdzie ich genial
                          > ni rodzice- takie dzieci powinny byc objete opieka, intsrukacje rodzicom dane n
                          > ajpozniej w wieku lat 5.
                          > a moze fatalnie przygotowane przez przedszkola? a moze do nich nei chodzily,tyl
                          > ko klan z babcia w domu ogladaly?

                          Tak się składa,że cała klasa chodziła jako 5-o latki do przedszkola(niektóre już wcześniej),ale w przedszkolu mieli czas się pobawić i łyknąć wiedzy.Gdyby poszli jako sześciolatki do szkoły,to mieliby jeszcze większe problemy z nauką niż teraz.Uważam,że dzieci w zerówkach powinny uczyć się czytać i pisać w formie zabawy,bo potem w pierwszej klasie zwala się na nich dużo obowiązków i są rozproszone,bo nie wiedzą na czym się konkretnie skupić:czytanie,pisanie czy nauka słówek z angielskiego ? smile
                          Ps. "Klan" jest po południu i jak wróciły z przedszkola to pewnie oglądały,albo i "Kiepskich" sad
                          • bramanka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 27.03.13, 22:37
                            ale to nie chodzi o to, czy sie uczyly- doswiadczony nauczyciel przedszkola wylapie weile nieprawidlowosci, np problemy z pamiecia, ze sluchem, etc- chcesz powiedziec, ze 5 latki sie tylko bawia? jakis kosmos- w wielu krajach juz dawno czytaja i pisza....
                            • afrikana Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 28.03.13, 01:10
                              A u nas zabraniają uczyć, zeby się dzieci poźniej w szkołach nie nudziły wink Niektórzy na forum uważają, że powinno się wyciągać konsekwencje od nauczycieli, którzy uczą ponad program smile
                              • ewa_mama_jasia Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 28.03.13, 08:02
                                Ale uczyć można różnych rzeczy - np. mój syn jako pięciolatek uczył sie jezyka migowego. A jak zrobili przedstawienie na zakończenie przedszkola to na tak wysokim poziomie, że w aktualnej szkole trzecioklasiści robia gorsze. I jeszcze panie narzekały, ze nie miały wsparcia rytmiczki i same musiały uczyć poloneza smile
                              • bramanka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 28.03.13, 09:17
                                uczyc a uczyc afrikano, to dwie rozne rzeczy.
                                dzieci ucza sie sylabizowac- prawda?
                                ucza sie piosenek?
                                ucza sie rysowac?
                                i wielu innych rzeczy- ale przeszkola sa BEZNADZIEJNE i wszystkie problemy wychodza dopiero w szkole.
                                • jakw Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 28.03.13, 21:21
                                  bramanka napisała:
                                  > i wielu innych rzeczy- ale przeszkola sa BEZNADZIEJNE i wszystkie problemy wych
                                  > odza dopiero w szkole.
                                  Problemy jak najbardziej wychodzą wcześniej. Tyle że z problemami nic się nie robi, bo np. logopeda przysługuje 5-latkom a nie 3-latkom.
                                  • olga727 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 29.03.13, 19:46
                                    jakw napisała
                                    > Problemy jak najbardziej wychodzą wcześniej. Tyle że z problemami nic się nie r
                                    > obi, bo np. logopeda przysługuje 5-latkom a nie 3-latkom.
                                    >
                                    Gdyby Logopeda był zatrudniony na pełen etat jako Logopeda,a nie ktoś jeszcze inny,to nie miałby okrojonego czasu na logopedię sad i mógłby przyjmować większą liczbę dzieci.A tak, to i większość pięciolatków potrzebujących nie jest objęta terapią,a co mówić o trzylatkach dopiero. sad Ogólnie mówiąc,trudno jest "dostać się" do logopedy. Nie wspomnę już o trudnościach z wizytami kontrolnymi u szkolnego dentysty. sad U nas niedawno zamknięto gabinet do odwołania.sad
                                    • bramanka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 29.03.13, 20:03
                                      cwiczenia logopedyczne moga byc wykonywane przez i rodziców, i zwyklych nauczyclieki- naprawde, polski trudnym jezykiem byc, bo logopedia to dziedzina w wielu krajach praktycznie nieznana big_grin
                                      szkolany dentysta- a po kija? dentysta ma byc deostepny, po co w szkole? ew. u nas tak jest, przychodzi co jakis czas, chyba raz na semestr "lokalny" dentyska, czyli ten, ktory ma gabinet na nfz w okolicach szkoly, robi przeglad i daje dzieciom karteczki z numerem telefonicznym, zeby umowili sie rodzice na wizyte. po kija dentysta w szkole? a moze jeszze ortopeda i chirurg???
                                      to juz jest szczyt roszczeniowsci.......
                                      • aihnoa Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 30.03.13, 08:19
                                        bramanka napisała
                                        > to juz jest szczyt roszczeniowsci.......

                                        Cieszymy się, że Ty nie masz żadnych roszczeń w stosunku do Państwa. Oprócz comiesięcznego wynagrodzenia, oczywiściewink

                                        Choć dziwię się, że Cię dopuścili znów do fuchy, skoro jako kunnegunnda poległaś z kretesem.
                                        • bramanka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 30.03.13, 09:26
                                          idz sie powies- naprawde, wielka sobota jest czas przestac pic.
                                          • mr_cellophane Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 30.03.13, 09:45
                                            bramanka napisała:
                                            > idz sie powies- naprawde, wielka sobota jest czas przestac pic.

                                            Oj znów dzień kiepski był w domu i pracy... depresja świąteczna znów dopada.
                                            Znów swoje kompleksy dnia codziennego musi leczyć na forum ubliżając innym.
                                            Ostatnio coraz częściej puszczają jej nerwy i jad z siebie wylewa, może czas na konsultacje ze specjalistą lub zmianę forum... na takie które dorasta do jej poziomu.
                                            • bramanka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 30.03.13, 10:16
                                              celofan- wiez przeczytaj co ty piszesz.
                                              nie, zadne kompleksy z ciebie nie wychodz.
                                              jaki kiepski dzien? jeden mazurek mi nie wyszedl big_grin
                                              chory jestes. wspołczuje rodzinie.
                                        • mr_cellophane Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 30.03.13, 09:35
                                          aihnoa napisała:

                                          > Cieszymy się, że Ty nie masz żadnych roszczeń w stosunku do Państwa. Oprócz com
                                          > iesięcznego wynagrodzenia, oczywiściewink

                                          Poczekajmy jak kiedyś zachoruje albo przejdzie na zasiłek, rentę czy emeryturę big_grin
                                          Oj wtedy będzie roszczeniowa jak inny tutaj, bo jej racja to jej racja i MEN, ZUS KRUS i NFZ będą się w pas kłaniać.
                                          Ale... nie... przecież to to niemożliwe... bo BARmanka przecież wszystko w swoim życiu zaplanowała... no może poza dobrym wychowaniem big_grin
                                          • bramanka znow off top? 30.03.13, 10:15
                                            celofanie- do rzeczy prosimy.
                                            off topy co srednio wychodza, roszczeniowosc owszem.
                                            jestes zakala spolecznestwa, jedyne co ci wychodzi to "żądamy".
                                            i owszem, jestem przeciwko oszukiwaniu (np ZUSu, za pomoca zwolnien np ciazowych), jestem przeciwko likwidacji agend, ktore utrzymuja sie dzieki moim dotacjom (KRUS).
                                            nie uwazam za stosowne zatrudnianie w kazdej klasie asystenta, dentysty w szkole (????!!!) niekonieczne jest "zaopiekowanie sie" dziecmi w godzinach 6-18 przez insttucje publiczne, najlepiej za darmo. jezeli rodzice nie sa w stanie sie dziecmi zajac- niech oddadza do adopcji. lepiej i dla nich, i dla tych nieszczesnych dzieci.
                                            ale jak przypadkowo widzialam co ty za #%$^&*&*(* mądre rzeczy wypisujesz na jednym z forów, ktorych temat mnie zainteresowal, to omal nie zeszłam ze smiechu... biedny ten twoj dzieciak...
                                            celofan- jestes po prostu smieszny. mi to wisi, te jakies niki, ktore mi przypisujecie, czy tez wspolprace z rzadem. juz ci kiedys napisalam- ja juz swoja role tam wypelnilam smile jako pracownik najemny, normalny. efekty mojej pracy beda widoczne w 2015- ale sie krzyk zacznie roszczeniowców jak ty big_grin
                                            i odpusc. maluje jajka big_grin
                                            • mr_cellophane Re: znow off top? 30.03.13, 14:27
                                              bramanka napisała:
                                              > celofanie- do rzeczy prosimy.
                                              > off topy co srednio wychodza, roszczeniowosc owszem.
                                              Przecież to nie offtopy ale zwykłe komentarze twoich chamskich wypowiedzi - przecież sama mnie o to prosiłaś.

                                              > jestes zakala spolecznestwa, jedyne co ci wychodzi to "żądamy".
                                              Znów zaczynasz cytować swoje własne fantazje - jeśli cytujesz to rób to poprawnie - bo się tylko ośmieszasz.

                                              > .. biedny ten twoj dzieciak...
                                              przynajmniej ma ojca który nie poniża innych aby pokazać jaki jest perfekcyjny smile

                                              > chory jestes. wspołczuje rodzinie.
                                              Ja?? - przecież to ty czerpiesz dziką przyjemność z poniżania i opluwania innych bo się z tobą nie zgadzają.
                                              A ostatnio już całkowicie przestałaś się kontrolować, może trzeba zmienić forum lub powrócić do sertraliny jeśli ją odstawiłaś albo zwiększyć jej dawkę?
                                              • bramanka Re: znow off top? 30.03.13, 17:50
                                                oj, przeglądarka poszła w ruch big_grin
                                                nie zal ci zycia? co mi chcesz udowodnić? i po co? ja walcze za "sprawą", ty przeciw osobie.
                                                ustawiam cie jako nieprzejaciela- juz nie widze zadnej twojej wypowiedzi.
                                                cheers, celofanku big_grin
                                                • mr_cellophane Bye, bye BARmanko 30.03.13, 18:56
                                                  bramanka napisała:

                                                  >co mi chcesz udowodnić? i po co? ja walcze za "sprawą", ty przeciw osobie.
                                                  A co tu udowadniać? to że Twoje posty to poniżanie, wulgaryzmy, nienawiść i prymitywizm w czystej postaci. Czy to że powinno się je usuwać (co często moderatorzy robią) lub piętnować takiego trolla.

                                                  > ustawiam cie jako nieprzejaciela- juz nie widze zadnej twojej wypowiedzi.
                                                  > cheers, celofanku big_grin

                                                  YES, YES, YES big_grin - tylko nie zapomnij o usunięciu linka do forum z ulubionych. Całe forum na pewno odetchnie z ulgą... zawsze zostanie ci Kafeteria lub kolejna zmiana nicka big_grin.
                                                  • bramanka Re: Bye, bye BARmanko 30.03.13, 22:40
                                                    celofanie.
                                                    weszlam na forum bez zalogowania i cie przeczytalam. wrrr big_grin
                                                    zmienilam ustawienia i ci odpowiem
                                                    1. zglosilam cie do moderacji. niespecjalnie mi dopiekles- ale lamiesz zasady forum, dot. off topów. psujesz komus watek. nie mi. ja w ogole jestem nieprzemakalna D
                                                    2. bramanka zniknie jutro ! miala byc nikiem na 2012, na 1000 postów, ale mi sie spodobalo big_grin od wtorku czasu juz nie mam na ten projekt pt bramanka.
                                                    oczywiscie to nie znaczy, ze znikne w forum- bo je lubie smile
                                                    nb, i ty i twoja kolezanka i czytacie, i sie udzielacie, i nawet linkujecie moje posty pisane pod innym nikiem big_grin
                                                    wesolego alleluja dla ciebie i twojej rodziny.
                                                  • mr_cellophane Re: Bye, bye BARmanko 31.03.13, 07:40
                                                    bramanka napisała:

                                                    > 2. bramanka zniknie jutro ! miala byc nikiem na 2012, na 1000 postów, ale mi si
                                                    > e spodobalo big_grin
                                                    Wesoła nowina, już poniżać nie będzie, wulgaryzmów nie wpisze chamską i rynsztokową retoryką nie obrzuci, moderatorzy odetchną.
                                                    Radujmy się wielce - ALLELUJA !!

                                                    P.S - tym razem to faktycznie OffTop ale tą nowiną warto się dzielić big_grin
                                                  • afrikana Re: Bye, bye BARmanko 02.04.13, 12:23
                                                    ufffff...barmance nareszcie dotarło do rozumu, że tak samo jak kunegundzie nic tu po niej, bo każdy ma ją i jej bzdury gdzieś big_grin (pewnie zaraz kunegunda wróci he he wink ) prymitywizm to najlepszy opis postaci.

                                                    tak na wszelki ypadek, jak już będziesz konstruować nowy nick, bo starego już się wstydzisz, mam prośbę, żebyś mój również ustawiła jako nieprzyjaciel i NIGDY mi nie odpisywała, bo nie chcę czytać twoich wypocin. Z góry uprzejmie dziękuję smile
                                                  • mr_cellophane Re: Bye, bye BARmanko 02.04.13, 17:38
                                                    Moderatorzy tym razem byli szybsi od niej big_grin
                                                    Jak widać koniec ale nie definitywny bo zapowiedziała że wróci znów w nowym wcieleniu więc trzeba mieć się na baczności smile.
                                                  • afrikana Re: Bye, bye BARmanko 02.04.13, 20:13
                                                    ufff...czuję ulgę, ale i obawę, że znowu w tym swoim opentańczym szale rzuci się do gardeł pod nowym nikiem...ale wszędzie ją poznam. Aż takich furiatek tak dużo tu nie ma wink

                                                    bye bye barmanko....oby nie do zobaczenia big_grin adios !!
                                      • analist73 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 30.03.13, 09:54
                                        Przesadziłaś z logopedą. Ćwiczenia logopedyczne mogą być wykonywane przez nauczycieli, rodziców(tych to nawet powinny być) ale pod nadzorem prawdziwego logopedy. Inna sprawa, że wiele dzieci ma "wadę" z powodu zaniedbań rodziców i tu rzeczywiście wystarczy zwykły nauczyciel.
                                        • bramanka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 30.03.13, 10:20
                                          oczywiscieże pod nadzorem logopedy- czyli logopeda jest raz na jakis czas, sprawdza postep lub jego brak. cwiczy rodzic i nauczycliel. w 4 przedszkoach moich dzieci to wygladalo tak, ze raz chyba na semestr dziecko bylo jakos przegladane przez logopede, cwiczenia zadawane. i do nastepnego przegladu.
                                          a jezelo chodzi o logopedów- to w wielu krajach o nich nei slyszano. ale cóż, nasz jezyk i nasze jezyki...
                                          ciekawe, swoja droga, z czego to wynika.
                                          • graz.ka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 30.03.13, 11:26
                                            bramanka napisała:

                                            > oczywiscieże pod nadzorem logopedy- czyli logopeda jest raz na jakis czas, spra
                                            > wdza postep lub jego brak. cwiczy rodzic i nauczycliel. w 4 przedszkoach moich
                                            > dzieci to wygladalo tak, ze raz chyba na semestr dziecko bylo jakos przegladane
                                            > przez logopede, cwiczenia zadawane. i do nastepnego przegladu.
                                            > a jezelo chodzi o logopedów- to w wielu krajach o nich nei slyszano. ale cóż, n
                                            > asz jezyk i nasze jezyki...
                                            > ciekawe, swoja droga, z czego to wynika.

                                            Miałaś dużo szczęścia i mądry samorząd, naprawdę.

                                            Równocześnie z decyzją o obniżeniu wieku szkolnego MEN przygotowało pakiet rozporządzeń o wprowadzeniu tzw. pomocy psychologiczno-pedagogicznej do szkół. W założeniu - pomoc dziecku z deficytami, ale i zdolnemu, udzielana na miejscu, w placówkach. Najpierw weszło to do przedszkoli i gimnazjów, rok później do podstawówek. Zespoły, indywidualne programy wspierania (słynne KIP), oczywiście dokumentowanie tej pracy, ewaluacja.
                                            Pieniędzy na realizację projektów - zero, sfinansować miały pomoc gminy.

                                            Efekty?

                                            W mojej gminie (miejskiej) logopedzi na etatach, zatem blisko dziecka, dalej wyłącznie w przedszkolach integracyjnych. Jakieś kilka godzin na tydzień dostały wielooddziałowe przedszkola - chyba 4 na ponad 100.

                                            Konferencja kuratoryjna - to wyłącznie prezentacja oferty wydawnictw (czyli np. zakup dla każdego dziecka zestaw do diagnozy i pracy). I pracownik kuratorium mówiący - a co za problem? Nauczyciel sobie raz w miesiącu pojedzie do logopedy, opowie jakie dzieci mają problemy i logopeda mu ćwiczenia pokaże. smile "Wygrały"* te przedszkola, gdzie niektóre z nauczycielek za własne pieniądze zrobiły studia logopedyczne lub inne - gmina zaliczyła je sobie szybciutko do "zasobów posiadanych".
                                            Godziny na pracę indywidualną? - zapytanie z innej konferencji. A po co? Macie przecież 1/5 czasu do dyspozycji nauczyciela - to sobie poradzicie. Jasne, 24 dzieci bryka po sali, a ja sobie z jednym przy stoliczku "wspierająco" pracuję. Niestety, ostał się ten idiotyzm i musimy sobie jakoś z tym radzić - wspieram grupę dzieci zainteresowanych, to jedno czy dwoje jest przy okazji.

                                            * Bo takie to było "wygrywanie". Dwa lata - ze względu na zwykłą uczciwość i rzetelność wobec rodziców i dziecka - prowadziłam ja i koleżanka (ona także w tym roku) poza pensum dydaktycznym - bez podstawy prawnej, wolontariacko - zajęcia wspierające z terapii pedagogicznej. Mamy kwalifikacje, zrobione za własne pieniądze. Też zostałyśmy "zasobem". Ale był sens i efekt tej pracy.

                                            Mój syn - dysgrafik - nawet nie miała szkoła zamiaru zorganizowania pomocy. Dostałam kartkę, że pomoc otrzyma w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej. Wszystko - paradoksalnie - jest zgodne z owym przywołanym rozporządzeniem. Tylko wyobraź sobie szkołe na wsi - gdzie zamiast logopedy i psychologa rodzic dostaje kartkę - wsparcie w poradni XXX, dojazd 60 km do miasta powiatowego. Nie tylko na diagnozę, ale potem raz w miesiącu na zajęcia terapeutyczne.

                                            MEN zatem miało pełną świadomość tego, że wysłanie młodszych o rok dzieci do szkół spowoduje wzrost przpadków rozmaitych problemów; teraz spokojnie może powiedzieć, że pomyśleli o tym i stosowne rozwiązania wdrożyli. A że się nie udało? To wina nauczycieli - tak uważa teraz K. Hall. (linkowany już blog w "natemat").
                                            Jak była ministrem twierdziła, że szkoły i nauczyciele są przygotowani, a jej rozporządzenie zrewolucjonizuje wsparcie udzielane dzieciom.

                                            Jako były pracownik ministerialny nie będziesz tym chyba jednak zdziwiona. Tak to działa.
                                            I niestety pokazuje, jaką hipokryzją jest mówienie o dobru dziecka, skoku cywilizacyjnym czy szansach na rozwój - liczy się ekonomia i doraźne sukcesy wskaźnikowe (polecam na stronie ratujmaluchy artykuł J. Pytlaka). I to - a nie reforma jako taka, nie w takim kształcie - irytuje mnie najbardziej. Traktowanie społeczeństwa jak idiotów, ciemnej masy do zarządzania. Przez partię z obywatelskością w nazwie.

                                            A ten, kto się zgodnie z prawem o swoją podmiotową obywatelskość upomina, zostaje oszołomem, mąciwodą, oszustem i ma swoje ciemne, ukryte interesy - już my wiemy jakie!
                                            • bramanka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 30.03.13, 12:02
                                              1. alez to powinno byc oczywista oczywistoscia, ze po prostu nauczycielki szkoly/przedszkola maja kwalifikacje do logopedii. za wlasna kase? a dlaczego nie? inna inszosc ze powinna byc to czesc studiów nauczycielskich. w szkole moich dzieci oczywiscie jest logopeda- pani od religii dorobila studia. inaczej by pracy nie dostala, chyba wiekszosc nauczycieli albo jest dwoprzedmiotowcami, albo wlasnie jakoś w ta stronę. na szczescie wymiera juz pokolenie pan od historii (teraz jest od historii i historii sztuki), czy matekatyki (bibioteczny geek i informatyk)- i w szkole zaczyba byc lepiej. i taniej- i tak ma byc. w przedszkolach, ktore sa przesłabe- tez ta bedzie.
                                              w naszych, przeobrzydliwych zreszta pzredszkolach uncertain tak jak opisujesz wygladalo cwiczenie nauczycielek z dziecmi- dziecko siedzi przy stoliku, jak reszta sie bawi. ok 7 minut- bo zapytala. potem nastepne. panie sie przynajmniej nie nudza. w ogole nie rozumiem- jaki to problem?
                                              nie rozumiem tez po co jakies pieniadze na realizacje projektów- niech odbywa sie to w szkole, a ramach godzin pracy poza pensum.
                                              2. alez oczywiscie, ze rodzice powinni dzieci dowozic do poradni- a dlaczego nie? 60 km? no i co z tego? raz w miesiacu- t juz niekoniecznie, pod okiem nauczyciela wyznaczonego dziecko powinno cwiczyc w szkole/w domu- zaangazowanie rodziców koneiczne. i ew. raz na semestr "sprawdzenie" w poradni. w szkole powinny byc osoby z wystarczajacymi kwalifikacjami, zeby pomoc dzieciom z dysfunkcjami- ale chyba wiekszosc szkół ma, w zależności od rozmiaru na czesc lub calosc atatu psychologa czy pedagoga? wiec w czym prooblem? z tego co wiem, maja przestac miec pensum nauczycielskie, tylko zaczac pracowac jak ludzie 40 g tygodniowo.
                                              EN zatem miało pełną świadomość tego, że wysłanie młodszych o rok dzieci do sz
                                              > kół spowoduje wzrost przpadków rozmaitych problemów;

                                              a jakiz to problemów jest wiecej przy dzieciach 6 letnich? a w ogole to chyba wiekszosc gmin korzysta z taiego unijnego programu wyrownania szans 6 latków- głupie to jak diabli, ale jest.
                                              sprawa z wydawnictwami- wiem, jest to duzy problem. ale byc moze cyfrowa szkola wyruguje ich wplywy.
                                              wieszosc z opisanych przez ciebie problemow wymaga tylko i wyłacznie efektywnej pracy odpowiednio wykształconych pedagogów. i pracy nie 20, tylko 40 g. tygodniowo- niekoniecznie przy tablicy.
                                              i masz racje w jednym- tak, póki nie wymrze pokolenie tych roszczeniowych pedagogów, to bedziemy te ciemna nase twoerzyc.
                                              • graz.ka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 30.03.13, 12:11
                                                Jakie to wszystko proste - lepiej i taniej.
                                                Nie zawsze działa - i nie tylko w Polsce.
                                              • graz.ka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 30.03.13, 16:32
                                                bramanka napisała:

                                                > 1. alez to powinno byc oczywista oczywistoscia, ze po prostu nauczycielki szkol
                                                > y/przedszkola maja kwalifikacje do logopedii.
                                                No oczywiste nie jest i nie będzie - w tej chwili studia licencjackie trzyletnie dają kwalifikacje do nauczania w przedszkolu i I-III.

                                                za wlasna kase? a dlaczego nie?
                                                Napisałam o tym, aby pokazać, że są nauczyciele, którzy planują własną działalność zawodową i nie siedzą z założonymi rękami, poszerzają kwalifikacje - i całe szczęście, że to zrobili przed reformą, bo mogą dać sobie radę z nakładanymi na nich zadaniami. I to, że to robią jest dowodem lenistwa? Roszczeniowości? Jakim sposobem? Łatwo poleciałaś stereotypem z popularnych portali.

                                                > nna inszosc ze powinna byc to czesc studiów nauczycielskich.
                                                Nie jest - patrz wyżej.



                                                > w naszych, przeobrzydliwych zreszta pzredszkolach uncertain
                                                > potem nastepne. panie sie przynajmniej nie nudza.
                                                Twoje notoryczne obraźliwe wypowiedzi kończą moją z Tobą dyskusję.

                                                EOT
                                                • makurokurosek Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 30.03.13, 19:40
                                                  > bramanka napisała:
                                                  >
                                                  > > 1. alez to powinno byc oczywista oczywistoscia, ze po prostu nauczycielki
                                                  > szkol
                                                  > > y/przedszkola maja kwalifikacje do logopedii.
                                                  > No oczywiste nie jest i nie będzie - w tej chwili studia licencjackie trzyletni
                                                  > e dają kwalifikacje do nauczania w przedszkolu i I-III.

                                                  I dlatego mamy takich do dupy nauczycieli przedszkolnych i klas 1-3. Większość zawodów wymaga doszkalania się, zdobywania certyfikatów i kolejnych kursów. Z mojego roku ( pięcioletnie studia, a nie trzyletni licencjat ) wiele osób poszło w pierwszym roku po studiach na dodatkowe kursy lub studia podyplomowe, oczywiście płacili za nie sami.
                                                  Nawet głupia fryzjerka, czy manikiurzystka ma full kursów pokończonych, ale oczywiście od nauczyciela nie mamy prawa wymagać aby się doszkalał we własnym zakresie. Ot zwyczajnie w dupie się poprzewracało, powinno sie zlikwidować kartę nauczyciela i otworzyć ten zestarzały i komunistyczny system. Nauczyciele zwłaszcza uczelniani to jedyna grupa zawodowa która bezkarnie chla w godzinach pracy. Niezależnie czy ktoś jest za obniżeniem wieku czy przeciw każdy widzi, że polskie szkoły wypełnione są roszczeniowymi, leniwymi nauczycielami, którym kompletnie nic się nie chce a dobro ucznia/ przedszkolaka jest dla nich na ostatnim miejscu. Skoroś taka krystaliczna czemu jeszcze do tej pory nie zrobiłaś podyplomówki z logopedii skoro widzisz, że jest taka potrzeba. Czyżby z lenistwa ,bo przecież nie dla dobra swoich podopiecznych.
                                                • olga727 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 30.03.13, 20:13
                                                  graz.ka napisała: >

                                                  > Twoje notoryczne obraźliwe wypowiedzi kończą moją z Tobą dyskusję.

                                                  Jak ona sobie wyobraża pracę dydaktyczną z jednym dzieckiem,gdy reszta bawi się w kącikach ? Mało realne.sad
                                                  • bramanka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 30.03.13, 20:57
                                                    nie ona, tylko w 2 na 4 przedszkolach, do ktorych chdzily moje dzieci tak sie to odbywalo. w 2 pozostalych nie mam pojecia.
                                                    dziecko rano, po przyjsciu a przed zajeciami wspolnymmi siadalo na krzeselku kolo pani siorbiacej herbatke i robilo cwiczenia z pania. po kilku minutach nastepne. nastepne. co w tym takiego skomplikowanego?
                                                    reszta sie bawila.
                                              • jakw Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 31.03.13, 09:24
                                                bramanka napisała:
                                                > 2. alez oczywiscie, ze rodzice powinni dzieci dowozic do poradni- a dlaczego ni
                                                > e? 60 km? no i co z tego? raz w miesiacu- t juz niekoniecznie, pod okiem nauczy
                                                > ciela wyznaczonego dziecko powinno cwiczyc w szkole/w domu- zaangazowanie rodzi
                                                > ców koneiczne. i ew. raz na semestr "sprawdzenie" w poradni.
                                                Dlatego, że pomoc raz w miesiącu jest mocno iluzoryczna, a wożenie co tydzień dziecka do poradni oddalonej o 60 km jest dla niektórych po prostu niewykonalne ( i na dokładkę dziecko traci pewnie dzień w szkole).

                                                >w szkole powinny
                                                > byc osoby z wystarczajacymi kwalifikacjami, zeby pomoc dzieciom z dysfunkcjami-
                                                > ale chyba wiekszosc szkół ma, w zależności od rozmiaru na czesc lub calosc ata
                                                > tu psychologa czy pedagoga?
                                                No i psycholog zrobi zajęcia ze wsparcia pedagogicznego? A pedagog zajmie się psychologicznymi problemami dziecka? To nie może być lub, zwłaszcza w sytuacji szkoły oddalonej wiele kilometrów od najbliższej poradni.

                                            • makurokurosek nauczyciele są wyjątkowo roszczeniowi 30.03.13, 15:54
                                              Nauczyciele to chyba jedna z nielicznych już pozostałość z wyjątkowo roszczeniowym podejściem. Dziwne, że w innych zawodach nikt nie widzi problemu w doszkalaniu się za własną kasę, ba jest to wręcz normalne. Chcesz być na topie, chcesz być wartościowym pracownikiem to robisz dodatkowe kursy, szkolenia, certyfikaty. Tylko nauczyciele jak te święte krowy uważają, że skoro skończyli studia i pracują w szkole to już doszkalać się nie muszą. Później efekty są widoczne, uczą od dwudziestu lat z tych samych po żółtych kartek bo są zbyt leniwi aby cokolwiek nowego wprowadzić. Stąd taka gigantyczna niechęć do zmian, bo zmiana wymaga od nich pracy i stworzenia konspektów na nowo, a przecież nauczyciel tak zapracowany pracą 20h/na tydzień że nie ma czasu na takie pierdy.
                                              • bramanka Re: nauczyciele są wyjątkowo roszczeniowi 30.03.13, 17:31
                                                no dokąłdnie tak- studia licencjackie, bzdurniutkie, malo zajmujace- ale maja wymagania, zeby byc zatrudnieni na tej podstawie przez reszte zycia.
                                                wspomniana przez mnie logopedia to studia podyplomowe, prosciutkie, milutkie, wcale nie drogie-ale nie, musi byc osobny logopeda.
                                                dobrze, ze niektore szkoły zaczely juz lepiej gospodarowac swoimi kadrami- w szkole moich dzieci nauczyciele jednego przedmiotu to juz przezytek,jest ich mniejszosc. ja mniemam i mam nadzieje, zostana, mimo ich stopnia mianowania usunieci przy byle pierwszej redukcji.
                                • afrikana Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 28.03.13, 21:53
                                  ale przeszkola sa BEZNADZIEJNE i wszystkie problemy wych
                                  > odza dopiero w szkole.

                                  Dodaj, że TWOJE było beznadziejne, bo moje nie jest z całą pewnością smile Nie dziwne, że zabrałaś swoje dziecko z takiego miejsca. W moim dzieci się jak najbardziej uczą, a problemy które można na tym etapie rozwoju dostrzec, nie są pozostwiane samym sobie.
                                • mr_cellophane Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 29.03.13, 06:51
                                  bramanka napisała:
                                  > ale przeszkola sa BEZNADZIEJNE

                                  No naprawdę nie wiem jak do tego mogłaś dopuścić? smile
                                  Nie zwolniłaś dyrekcji, nie wymieniłaś kadry pedagogicznej, nie wyremontowałaś nie wybudowałaś dobrego?
                                  A gdzie się podziała twoja PROAKTYWNOŚĆ i lobbowanie . Gdzie naciski na samorząd i gminy?
                                  Przecież w odróżnieniu od innych rodziców Ty nigdy nie bijesz pany na forum big_grin
                                  • bramanka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 29.03.13, 08:53
                                    kazde z oich dzieci chodzilo do 2 przedszkoli, lacznie oblecielismy 4.
                                    Bylam proaktywne, naciskalam- ale nic, bo sa jeszcze bezmozgowi rodzice, ktorzy uwazaja, ze ich dzieci nigdy nie dorastaja. caly czas pioseneczki, ktore ja pamietam z mojego przedszkola, kretynskie zabawy jakby sie swiat nei zmienil od ponad 30 lat. ja wiem- po prostu wam sie podoba, mi nie. bardzo, a to bardzo niezdrowa dieta, a efekty- widac w szkole. niedouczone przedszkolanki, ktore nie sa w stanei wychwycic problemow, ktorych korygowanie w tym wiekujest banalne i pozwala na gladkie rozpoczecie szkoly. ale one tego nie rozumieja, kompletne abnegatki.
                                    btw- i syn i corka chodzic do przedszkola lubili, ale powayzej 5 roku jest to juz przechowalnia, wygodnictwo rodzicow, ktorzy nie dorosli do swojej roli. infantylne, idiotyczne- takie mi sie slowa na klawiature ciagna.
                                    jak tylko byla szansa wyjscia z tego kretynstwa- zrobilam to. ufff, nareszcie normalnie.
                                    i moje opinie nie sa odosobnione, poczytajci eforum przedszkole i male dziecko- wszyscy, a to wszystcy, poza znanymi mi kilkoma osobami narzekaja na przedszkola, ale pokutuje przekonanie, zreszta bardzo bleden, ze to nie ma znaczenia. i przechowuja- dadza 3-4 posilki, ze niezdrowe to inna sprawa, otwarci dlugo- hipokryci jak ty mysla, ze sie dobrze dziecmi zajmuja. ale nie, tak nie jest.
                                    do dotyczy wszystkich przedszkoli- bo to jest sprawa programu i nauczania tych nieszczesnych pzredszkolanek.
                                    • graz.ka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 29.03.13, 09:40
                                      Piszesz bzdury, uogólniając swoje doświadczenia na wszystkie przedszkola i ich nauczycielki.
                                      Przykre.
                                      uncertain
                                      • bramanka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 29.03.13, 10:10
                                        a ty nauczyciel przedszkola, parwda?
                                        a jak wy ogolniacie, twierdzac, ze zadne dziecko si nie nadaje do szkoly?
                                        chcesz powiedziec, ze nie spiewasz juz z dziecmi piosenek o baaardzo watpliwej stronei artystycznej, sprzed 30 albo i wiecej lat?
                                        tp gratulacje-byle wiecej takich jak ty. a o tym, jak jest mozesz sie dowiedziec na forum lub wizytujac przedszkola. takie sa fakty- beznadzieja!
                                        • graz.ka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 29.03.13, 10:38
                                          Pardwa smile

                                          Czytam tu także sporo wpisów o tym, ze przedszkole jest/ było niezłe, a nawet rewelacyjne.
                                          Takie są fakty.

                                          Proszę - znajdź wpis, gdzie autorytatywnie twierdzę, że żadne dziecko 6-letnie nie nadaje się do szkoły.
                                          • aihnoa Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 29.03.13, 11:50
                                            Podłączę się smile

                                            Również jestem bardzo zadowolona z przedszkola. Dzieci też. Poziom nauki wysoki, opieka świetna i kreatywna, a kadra otwarta na rozmowy z rodzicami.
                                            • mr_cellophane Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 29.03.13, 12:58
                                              aihnoa napisała:
                                              > Również jestem bardzo zadowolona z przedszkola.

                                              Ale nie ma sensu udowadniać tego BARmance. Ona wie lepiej jak wyglądają przedszkola i szkoły w całej Polsce. Ona zawsze ma rację bo to jej racja - a jak jej nie ma to mięsem i rynsztokową retoryką cię obrzuci dowartościowując się przy okazji.
                                              Niemal 80% rodziców którzy twierdzą inaczej(i nie posłali 6-co laków do szkoły) to według niej "zmanipulowani bezmózgowce".
                                              Swoją drogą to swoisty fonemem jak to możliwe że państwo E. bez profesjonalnej machiny PR dokonali "manipulacji" na tak wielka skale że nawet Goebbels wydając miliony marek tego nie dokonał big_grin
                                              Więc albo to PRowi wirtuozi i czarodzieje albo jednak rzeczywistość jest inna niż to BARmanka udowadnia.

                                              • bramanka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 29.03.13, 13:59
                                                celofan, nudny jestes i to bardzo.
                                                tak, 80% rodziców boi sie nieznanego, i jeszcze raz- nie jest gotowych na to, zeby zajac sie dziecmi- wymagajaod innych opieki od 6-18. o ich przymiotach rodzicielskich sie nie bede wypowiadac, o roszczeniowości tez.
                                                o tym, jak doskonałe są przedszkola mozna przeczytac na forum male dziecko/przedszkola. we wrzesniu i pazdzierniku- jaki krzyk. potem sie przyzwyczajaja do bylejakości i nijakości.
                                                a elbanowscy? doskonaly kapital polityczny zdobywany na rodzicach-ignorantach. ale szacun big_grin
                                              • zofijkamyjka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 29.03.13, 14:14
                                                mr_cellophane napisał:

                                                > Swoją drogą to swoisty fonemem jak to możliwe że państwo E. bez profesjonalnej
                                                > machiny PR dokonali "manipulacji" na tak wielka skale że nawet Goebbels wydając
                                                > miliony marek tego nie dokonał big_grin

                                                Tak, to prawda, znaleźli grupe ludzi podatnych na manipulacje ponieważ rodzice sześciolatków są przestraszeni, niepewni sami nie wiedza co mają mysleć o tym wszystkim - z jednej strony hasła MEN, z drugiej straszne wizje przedstawiane przez akcję "ratujmy nasze maluchy!". Większość woli zostawić dzieci w przedszkolu choćby na wszelki wypadek....
                                              • mr_cellophane Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 29.03.13, 15:01
                                                bramanka napisała:
                                                > celofan, nudny jestes i to bardzo.
                                                I to pisze ktoś kto na każdym wątku zawsze argumentuje "odpowiedzialnością za płodzenie" smile

                                                zofijkamyjka napisała:
                                                > Tak, to prawda, znaleźli grupe ludzi podatnych na manipulacje ponieważ rodzice > sześciolatków są przestraszeni,

                                                Oczywiście hasła głoszenie przez państwo E. idealnie wpisały się w falę społeczną.
                                                Jednak gdyby reforma i polityka MEN była spójna i zgoda z prawdą i rzeczywistością to rodzice widzieli by w szkołach to co MEN pokazywało w spotach TV wyprodukowanych za kilka milionów i większość z nich zapisywała by swoje dzieci do szkoły a nie płaciła za przedszkole. W tych okolicznościach manipulacja 80% grupy docelowej była by po prostu niemożliwa - gdyż podobny odsetek manipulacji osiągalny jest jedynie w państwach totalitarnych używając przemocy i represji.
                                                • zofijkamyjka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 30.03.13, 09:25
                                                  mr_cellophane napisał:

                                                  > Oczywiście hasła głoszenie przez państwo E. idealnie wpisały się w falę społecz
                                                  > ną.
                                                  > Jednak gdyby reforma i polityka MEN była spójna i zgoda z prawdą i rzeczywistoś
                                                  > cią to rodzice widzieli by w szkołach to co MEN pokazywało w spotach TV wyprodu
                                                  > kowanych za kilka milionów i większość z nich zapisywała by swoje dzieci do szk
                                                  > oły a nie płaciła za przedszkole.

                                                  Toteż Elbanowscy świetnie wyczuli słabosci tej reformy i na tym bazują. A rodzice w ogromnej ilosci sa zagubieni - z jednej strony słyszą że sześciolatek sobie poradzi napewno w I klasie, z drugiej że absolutnie nie. Wielu z nich nawet nie pójdzie do szkoły, nie popyta jak jest w ich konkretnej szkole. Na wszelki wypadek lepiej zostawić w zerówce, choćby dla swojej wygody i świętego spokoju.
                                                  I o jakich spotach Ty piszesz? ja nie widze żadnych. Kiedys dawno były jakies z Hallową, kiepskie zresztą.
                                                  • bramanka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 30.03.13, 09:29
                                                    I o jakich spotach Ty piszesz? ja nie widze żadnych. Kiedys dawno były jakies z
                                                    > Hallową, kiepskie zresztą.

                                                    wiesz, oni sie tak nakrecaja, ze juz im sie wydaje.
                                                    kiedys bylo, jakas jedna z tych oszolomek pisala o 2 milionach na promocje0 ajko o duzej kwocie. za 2 miliony akcje INFORMACYJNA, a nie PROMOCYJNA organizuje duza firma, a nie panstwo.
                                                  • graz.ka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 30.03.13, 09:54
                                                    zofijkamyjka napisała:


                                                    > I o jakich spotach Ty piszesz? ja nie widze żadnych. Kiedys dawno były jakies z
                                                    > Hallową, kiepskie zresztą.

                                                    Te są równie kiepskie, jakbym moim dzieciom zaproponowała "Starego niedźwiedzia" wszyscy byśmy się śmiali z dobrego żartu:
                                                    o. np. ten - same 6-latki jak widać w tym przedszkolu smile

                                                    to mój "ulubiony" smile
                                                    obecnie cała seria innych - m.in w rolach głównych: D. Zawadzka, W. Książkiewicz, M. Rusinek, prof. K. Konarzewski.
                                                    Spotów z tej serii widziałam dwa, ale gdzieś czytałam, ze planowane są następne.
                                                  • graz.ka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 30.03.13, 10:00
                                                    a to ocena grudniowej akcji na portalu samorządowym - czyli tych, którzy reformę wdrażają:
                                                    Za produkcję spotu i jego emisję polski podatnik zapłacił 2 mln zł. Tymczasem na medialną ofensywę MEN sypią się gromy.
                                                  • zofijkamyjka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 30.03.13, 10:08
                                                    graz.ka napisała:

                                                    > obecnie cała seria innych - m.in w rolach głównych: D. Zawadzka, W. Książkiewi
                                                    > cz, M. Rusinek, prof. K. Konarzewski.
                                                    > Spotów z tej serii widziałam dwa, ale gdzieś czytałam, ze planowane są następne

                                                    Ale gdzie te spoty puszczają? ......Faktycznie mało przekonujące.
                                                    Dorociński lepiej wypada wink
                                                  • graz.ka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 30.03.13, 10:19
                                                    są zalinkowane na stronie MEN - i na ich profilu na YouTube
                                                  • bramanka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 30.03.13, 10:21
                                                    Grażko, a cóż to za akcja medialna z linkiem na stronie men, i you tube. czy to gdzies sie jeszcze pojawilo? to tylko akcja INFORMACYJNA. i to na malenska skale. wstyd, ze tak malo zrobili.
                                                  • graz.ka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 30.03.13, 10:52
                                                    Ten z Rusinkiem jest chyba też teraz w TV - ale głowy nie dam, ja niemal telewizji nie oglądam.
                                                  • bramanka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 30.03.13, 11:07
                                                    tez nie ogladam, wiec nie wiem.
                                                    ale popatrzcie na fakty- kampania medialna powinna byc, a jej nie ma. to popluczyny, kwota jak niewielkiej firemki, akcja medialna zadna. znow temat zastepczy sad pro- siusmajtki w przedszkolach
                                                  • jakw Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 31.03.13, 09:35
                                                    graz.ka napisała:
                                                    >
                                                    > to mój "ulubiony" smile
                                                    Muszę przyznać, że całkiem beznadziejny. I dziecko, i pani mówią tak jakoś bez przekonania i entuzjazmu.
                                                  • graz.ka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 31.03.13, 09:44
                                                    jakw napisała:

                                                    > Muszę przyznać, że całkiem beznadziejny.
                                                    Prawda? Okropny. Dlatego zastosowałam cudzysłów smile
                                          • bramanka nieuczciwosc/niedouczenie przedszkolanek? 29.03.13, 12:50
                                            ja nie o tobie, ja ogolnie o nauczycielach przedszkola. zadne z dzieci w grupie moje corki (lacznie z nia) nie dostalo jasnej diagnozy, ze nadaje sie do szkoly.
                                            rozmawialam w klasie- 2 dzieci zostalo jasno wyslanych do szkoly. w grupie corki mojej kolezanki w tym roku- ani jedno. w innych wypadkach- niedojrzalosc emocjonalna smile co to za termin-wytrych??? ja rozumiem, ze przedszkolanki dbaja o wlasny interes, ale... one sa po prostu w tej kwestii nieuczciwe/niedouczone? dodam, ze mloda w II klasie, zupelnie dojrzala, jak reszta jej klasy- po prsotu jak normale 6 latki- z palcem w uchu, jak rodzice normalni, nadaja sie do normalnej szkoly.
                                            napewno sa osoby zadowolone z przedszkola- pisalam juz, szczegolnei te, ktore nigdy nie braly pod uwage przekazujac material genetyczny, ze dziecko z takiego okresu totalnego "zaopiekowania" wyrasta, i po prostu potzrba im bardziej stymulojacego towarzystwa niz sismajtki, sali gimnastycznej i troche normalnego zycia. a jak duzo jest tych osob (zadowolonych z nauki przedszkolnej, stymulacji poza swobodna zabawa plastikowym badziewiem a nei tego, ze przedszkole otwarte w swieta wakacje i ferie od 6-18, po prsstu bajka) to popytaj- poza swoim przedszkolem, przeczytaj problemy na malym dziecku odnosnie przedszkoli, ohydnej diety, kiszenia sie w salach caly rok poza czerwcem, akademiach ze scenariuszami, ktore JA pamietam, piciu kawki, czy braku reakcji na potrzeby emocjonalne.
                                            • azja-odkuchni Re: nieuczciwosc/niedouczenie przedszkolanek? 31.03.13, 15:05
                                              bramanka napisała:
                                              rozmawialam w klasie- 2 dzieci zostalo jasno wyslanych do szkoly. w grupie cork
                                              > i mojej kolezanki w tym roku- ani jedno. w innych wypadkach- niedojrzalosc emoc
                                              > jonalna smile co to za termin-wytrych???
                                              Ja miałam to samo odczucie gdy moje dziecko zaczynało przygodę z polską szkołą... Niedojrzałość emocjonalną można chyba każdemu przypisać wink. Gdy zobaczyłam program klasy 0 (dziecko z rocznika 2002 czyli sprzed reformy) to chciałam dziecko do klasy 1 przesunąć bo pomyślałam, ze się zanudzi. Nauczyciela z klasy 0 tez twierdziła, że moje dziecko jest niedojrzałe gdy pytałam co to znaczy mówiła, że nie jest gotowe na naukę czytania i pisania tylko, że moje dziecko czytało i pisało już wtedy. Pani na zmianę się nie zgodziła dyrekcja poparła decyzję nauczycielki która pracowała z dzieckiem 6 dni. Żałuję, że nie tupnęłam nogą nie zaciągnęłam do poradni nie przebadałam dokładnie. Nauczycielka miała dziecko bez roboty i to takie co jej z durnych konkursów dyplomy przynosiło moje dziecko traciło czas. ...Rok później pani z biblioteki szkolnej nie mogła się nadziwić , ze moje dziecko tak czyta i pobiegła do dyrekcji z informacją, ze jest dziecko w klasie 1 co czyta jak 4 klasista i trzeba się sprawą zająć... Wielkie było zdziwienie dyrekcji, że to chodzi o dziecko po szkolnej zerówce. Moje dziecko według nauczycielki nadal było niedojrzałe, bo na wieść, ze może zmienić klasę się rozpłakało. Informacja została przekazana w klasie przy innych dzieciach w sposób następujący:

                                              - Bardzo możliwe, że x pójdzie do klasy pani Magdy , bo ta klasa to raczej nie jest miejsce dla niego
                                              Dziecko miało 7,5 roku i było w klasie 1....
                                              O owej formie dowiedziałam się dużo później gdy moje dziecko jako niedojrzale zostało klasie owej pani a pani zaszła w ciążę i poszła w siną dal. U nowej nauczycielki okazało się, ze dziecko znaczenie wyprzedza wiadomościami materiał, że się nudzi. Wrócił pomysł zmiany klasy, ale my mieliśmy wtedy pomysł na zmianę szkoły i całego życia.... Gdyby nie on pewnie szkołę zmienilibyśmy wcześniej... Ową niedojrzałością można wytłumaczyć w Polsce realne i nierealne problemy...
                                              Wyjechaliśmy do Azji dziecko z 16 osobowej w szkole prywatnej weszło do 35 klasy w szkole państwowej i złapało wiatr w żagle. W końcu miało się czego uczyć.
                                              Pokochało azjatycką szkołę a o niedojrzałości jakoś nikt tu nie mówi.... nie ma tego terminu.
                                      • joxanna Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 29.03.13, 11:46
                                        Problem jest w porównywaniu tych ocen. Przedstawię to na przykładzie:

                                        mam dziecko w przedszkolu. I jestem zadowolona, lubię nauczycielki, one lubią moje dziecko (więc tym bardziej je lubię). System działa, rutynowo odprowadzamy, przyprowadzamy itp.

                                        I muszę posłać dziecko do szkoły. Nieznanej, na pewno złej (bo takiem mam wspomnienia i tak czytam w internecie), wrogiej dzieciom i nieprzystosowanej do 6latków (ale do 7 latków już tak). I jeszcze dziecko będzie musiało lekcje odrabiać, a ja nie lubiłam.

                                        I myślę o tym dziś: po 2-3 latach przedszkola, kiedy już nie pamiętam: jak kiepskie było menu i ile interwencji rodziców wymagało (teraz jest o tyle lepiej, że dzieci dostają tylko 1 raz dziennie słodycze). Jak słaby jest plac zabaw i jak nam to przeszkadzało (teraz się przyzwyczailiśmy, widzimy inne plusy), jakie były nerwy przy leżakowaniu (teraz problem odszedł), jak wpieniałam się na sanepid, że kontroluje wysokość stolików, ale jedzenia już nie. Itd.

                                        Po prostu konfrontuję przedszkole, z którym się już zgrałam, dziecko urosło, problemów nie ma z nieznaną mi szkołą. A nie pierwszy miesiąc w przedskzolu z pierwszym miesiącem w szkole.

                                        Tak tłumaczę histerię antyprzedszkolną na forum 'małe dziecko' i wspomnianie przedszkola jako super na forum 'duże dziecko'.
                                        • aihnoa Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 29.03.13, 12:01
                                          joxanna napisała:

                                          > Problem jest w porównywaniu tych ocen. Przedstawię to na przykładzie:

                                          Tak, tylko Twój przykład nie bierze pod uwagę tego, że jednak grono osób ma więcej niż 1 dziecko.
                                          Tym samym, mając np. 1 dziecko w szkole, a 1 w przedszkolu - równocześnie - jest w stanie dokonać realnej oceny i porównania placówek.
                                          • joxanna Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 29.03.13, 12:11
                                            No, to właśnie ja. Mam dziecko w przedszkolu i w 2 klasie szkoły. Oczywiście jak drugie szło do przedszkola, to ja już je całkowicie akceptowałam i lubiłam. Problemy były w I i II grupie starszej córki. Trzecie też pójdzie do tego przedszola (jeśli się dostanie), ja mam uwagi, ale je lubię.

                                            Natomiast sama pamiętam kłopot z porównaniem lubianego przedzskola i nieznanej szkoły.

                                            To jest do porównania tylko wtedy, kiedy jednocześnie ma się po raz piewrszy kontakt z przedszkolem i szkołą. Inaczej nie porównuje się stanu aktuanego (szkoły) z wspomnianiami pozbawionymi emocji (przedszkole), tylko stan aktualny nieznanej ze stanem aktualnym znanego.
                                            • bramanka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 29.03.13, 12:54
                                              problemem jest- jak trafnie ujełaś- STRACH PRZED NIEZNAMYM, porownywanie do swoich doswiadczen i twierdzenie, ze nasze dziecko tak samo przez to przejdzie, to cholerne "zaopiekowanie ktore wiecej tym dzieciom szkodzi niz pomaga, ale uspokaja sumienie rodzicow.
                                            • aihnoa wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 30.03.13, 08:12

                                              > To jest do porównania tylko wtedy, kiedy jednocześnie ma się po raz piewrszy ko
                                              > ntakt z przedszkolem i szkołą. Inaczej nie porównuje się stanu aktuanego (szkoł
                                              > y) z wspomnianiami pozbawionymi emocji (przedszkole), tylko stan aktualny niezn
                                              > anej ze stanem aktualnym znanego.

                                              OK, tylko rozumiem, ze wątek dotyczy warunków w szkole i przedszkolu dla 5-6-latków, a nie ogólnego wrażenia, które po placówkach pozostaje.

                                              Tym samym, biorąc pod uwagę to, co dla danej osoby jest priorytetem, jest się w stanie porównać, która z placówek jest "lepsza".

                                              Dla jednej osoby mogą to być godziny pracy przedszkola i szkoły, dla innej oferta edukacyjna, dla jeszcze innej- coś innego.
                                              • joxanna Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 30.03.13, 13:09
                                                Tak. Masz rację. W sumie ja założyłam porównanie kontynuacji przedszkola i nowej szkoły. Porównywalne byłby pierwszy kontakt z przedszkolem dla 6 latka i pierwszy kontakt ze szkołą dla 6latka.

                                                Podejrzewam, że przedszkole zrobi lepsze wrażenie na rodzicach, bo jest dostosowane do małych dzieci i nie ma tam żadnych wyzwań dla 6latka (nie mówię o pisaniu, szlaczkach itp, ale o pewnej odpowiedzialności, samodzielności). Szkoła to są jednak wyzwania - dostosowane do wieku, ale wymagają pewnego wysiłku.
                                                • graz.ka Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 30.03.13, 14:36
                                                  Jakie wyzwania w zakresie samodzielności są niedostępne dla dziecka sześcioletniego w przedszkolu?
                                                  • zofijkamyjka Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 30.03.13, 16:04
                                                    graz.ka napisała:

                                                    > Jakie wyzwania w zakresie samodzielności są niedostępne dla dziecka sześcioletn
                                                    > iego w przedszkolu?

                                                    chociazby takie jak spakowanie sie codziennie wg innego planu lekcji, pamiętanie o tym, co zadane, póście samodzielnie do biblioteki i najpierw zapisanie sie o potem wypożyczenie zadanej lektury, przyniesienie sobie talerza z jedzeniem do stolikaw stołówce, póście samodzielnie do łazienki, która może byc troche dalej niż obok sali w przedszkolu. To w naszej szkole, nie wiem jak w innych.... oczywiscie dla wielu rodziców to będa takie wyzwanie, którym ich szescioletni maluch nie podoła.....
                                                  • graz.ka Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 30.03.13, 16:24
                                                    zofijkamyjka napisała:

                                                    > chociazby takie jak spakowanie sie codziennie wg innego planu lekcji, pamiętani
                                                    > e o tym, co zadane,
                                                    W przedszkolach nie ma lekcji, ale myślałam że i w pierwszej klasie nie ma. Natomiast czasem trzeba przynosić różne rzeczy, jakieś materiały, książki na temat, który akurat omawiamy itp.
                                                    Rozumiem, że są mamy 6-letnich pierwszoklasistów polegające w ramach kształcenia samodzielności na pamięci dzieci.

                                                    póście samodzielnie do biblioteki i najpierw zapisanie sie
                                                    > o potem wypożyczenie zadanej lektury,
                                                    W kilku znanych mi szkołach rzecz nieznana (znam z opowieści rodziców) - pierwszaki jako za małe mają uniemożliwiony samodzielny wstęp do biblioteki, po lektury chadzają całą klasą z nauczycielem - nawet te czytające.

                                                    przyniesienie sobie talerza z jedzeniem d
                                                    > o stolikaw stołówce,
                                                    Cały obiad? Nasze przynoszą sobie drugie danie, już jako 4-5 latki. Znam przedszkola, gdzie samodzielnie nakłada się także jedzenie na talerz, od śniadań w formie "szwedzkiego stołu" po obiady.

                                                    >póście samodzielnie do łazienki, która może byc troche dal
                                                    > ej niż obok sali w przedszkolu.
                                                    W wielu działa - w naszym np. łazienka jest jedna na dwie grupy (ale znam tez takie wielooddziałowe przedszkola, gdzie łazienki są w innej części budynku, tez dają radę). Chodzą same korzystać z toalety, same myją codziennie po posiłkach zęby.

                                                    To w naszej szkole, nie wiem jak w innych.... o
                                                    > czywiscie dla wielu rodziców to będa takie wyzwanie, którym ich szescioletni ma
                                                    > luch nie podoła.....
                                                    >
                                                    Jestem pierwszą mama, która stawia na samodzielność - częściej pisze się tutaj, że przedszkole od szkoły odróżnia nauka czytania i pisania. Dziękuję za Twoją wypowiedź.
                                                  • zofijkamyjka Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 30.03.13, 18:32
                                                    graz.ka napisała:

                                                    > W przedszkolach nie ma lekcji, ale myślałam że i w pierwszej klasie nie ma. Nat
                                                    > omiast czasem trzeba przynosić różne rzeczy, jakieś materiały, książki na temat
                                                    > , który akurat omawiamy itp.
                                                    > Rozumiem, że są mamy 6-letnich pierwszoklasistów polegające w ramach kształceni
                                                    > a samodzielności na pamięci dzieci.

                                                    w szkole SĄ lekcje i plan lekcji/trzeba przynieść np. angielski, strój do wf - nie w kżdy dzień, trzeba zrobic pracę domową np. z poniedziłku na czwartek itd itp/. Nie wierze że nie zapoznałas sie z tym wink. W wielu szkołach natomiast lekcje nie sa sztywno prowadzone przez nauczyciela od edukacji wczesno szkolnej w taki sposób w jaki przyzwyczailismy sie mysleć czyli siedzenie przez 45 min i przerwa.
                                                    Owszem ja bazowałam na pamieci córki i na poczatku szło to gorzej /pamagała w tym tez nauczycielka/ z czasem coraz lepiej wink

                                                    > W kilku znanych mi szkołach rzecz nieznana (znam z opowieści rodziców) - pierws
                                                    > zaki jako za małe mają uniemożliwiony samodzielny wstęp do biblioteki, po lektu
                                                    > ry chadzają całą klasą z nauczycielem - nawet te czytające.

                                                    A u nas pierwsza wizyta była z nauczycielką a potem juz samodzielnie chcoaż poczatkowo pani przypominała, żeby wypozyczyc lekture i czuwała nad tym.

                                                    > Cały obiad? Nasze przynoszą sobie drugie danie, już jako 4-5 latki. Znam przeds
                                                    > zkola, gdzie samodzielnie nakłada się także jedzenie na talerz, od śniadań w fo
                                                    > rmie "szwedzkiego stołu" po obiady.

                                                    W przedszkolu córki nie było samodzielnego nakładania na talerz ani odnoszenia telerza, natomiast w szkole jest jedno danie i dzieci doskonale sobie radzą, chociaz I i II klasistów prowadzi i pilnuje jeszcze nauczyciel

                                                    > W wielu działa - w naszym np. łazienka jest jedna na dwie grupy (ale znam tez t
                                                    > akie wielooddziałowe przedszkola, gdzie łazienki są w innej części budynku, tez
                                                    > dają radę). Chodzą same korzystać z toalety, same myją codziennie po posiłkach
                                                    > zęby.

                                                    Nie wydaje mi sie konieczne mycie zębów po kazdym posiłku, sama nie myję, dziecko tez nie. w przedszkolu natomiast nie wyraziłam zgody na mycie zębów przezmoje dziecko odkąd zobaczyłam jak przechotywane są szczoteczki do zębów. No i kibelki w większosc przedszkoli sa przy salach, dzieci nie bardzo mają nawet zapewniona prywatność w tej kwestii.

                                                    > Jestem pierwszą mama, która stawia na samodzielność - częściej pisze się tutaj,
                                                    > że przedszkole od szkoły odróżnia nauka czytania i pisania. Dziękuję za Twoją
                                                    > wypowiedź.

                                                    O nie, w przedszkolach z powodzeniem dzieci mogłyby sie uczyc pisania i czytania. To nie o to chodzi, szkoła to inny świat, bardziej "dorosły", dzieci szybciej tam dojrzewają emocjonalnie, musza byc bardziej zaradne, samodzielne, ucza sie samoorganizacji, planowania, spotykaja sie w wiekszym stopniu z oceną.
                                                    W przedszkolu bardziej są prowadzone za rączkę jak dzieci we mgle i maja mniejszą samoświadomość.
                                                    Ja zaobserwowałam u swojej szesciolatki spory skok rozwojowy w I klasie. Dlatego uważam że to doskonały wiek na nowe wyzwania. To oczywiscie jest moje zdanie. Wielu rodziców sie własnie tego głównie obawia smile
                                                  • jakw Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 31.03.13, 09:52
                                                    zofijkamyjka napisała:
                                                    > chociazby takie jak spakowanie sie codziennie wg innego planu lekcji, pamiętani
                                                    > e o tym, co zadane,
                                                    Hm, tego to i niektórzy gimnazjaliście nie ogarniają wink
                                                    póście samodzielnie do biblioteki i najpierw zapisanie sie
                                                    > o potem wypożyczenie zadanej lektury,
                                                    To 6-latki w I klasie umieją czytać?

                                                    > przyniesienie sobie talerza z jedzeniem d
                                                    > o stolikaw stołówce,
                                                    Szkoły chwalą się, że młodszym dzieciom talerze z zupą są donoszone do stolika.
                                                    Ale jeśli mówimy już o samodzielności na stołówce to na pewno w szkole są bardziej dostępne zawody typu "kto dalej rzuci ziemniakiem" wink
                                                    Co do odległości od toalety - zapewniam, że dziecko 7-letnie bez problemu pokona tą barierę odległości w wieku lat 7, nawet jeśli to wyzwanie nie zostanie przed nim wcześniej postawione.
                                                    Btw chyba pójście nie póście?
                                                  • zofijkamyjka Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 31.03.13, 17:19
                                                    jakw napisała:

                                                    > Hm, tego to i niektórzy gimnazjaliście nie ogarniają wink

                                                    Bez przesady, moja sześciolatka radziła sobie całkiem nieźle. Były wpadki oczywiście ale to jednak juz poważne i odpowiedzialne codzienne zadanie bardzo rozwijające odpowiedzialnośc, samodyscyplinę itd.

                                                    > To 6-latki w I klasie umieją czytać?

                                                    Niektóre nie umieją, a co to ma do rzeczy? Moja córka zanim nauczyła sie czytac wypozyczala juz samodzielnie książki do wspólnego czytania.

                                                    > Szkoły chwalą się, że młodszym dzieciom talerze z zupą są donoszone do stolika.

                                                    U nas dzieci nosza same, żadna filozofia.

                                                    > Ale jeśli mówimy już o samodzielności na stołówce to na pewno w szkole są bardz
                                                    > iej dostępne zawody typu "kto dalej rzuci ziemniakiem" wink

                                                    To jest właśnie przykład traktowania szescielatnich dzieci jak trzylatków

                                                    > Co do odległości od toalety - zapewniam, że dziecko 7-letnie bez problemu pokon
                                                    > a tą barierę odległości w wieku lat 7, nawet jeśli to wyzwanie nie zostanie prz
                                                    > ed nim wcześniej postawione.

                                                    Chodzi o to że juz sześciolatek doskonale sobie z tym radzi i może warto dac mu szansę na więcej samodzielnosci.
                                                  • olga727 Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 31.03.13, 17:53
                                                    zofijkamyjka napisała:

                                                    > Niektóre nie umieją, a co to ma do rzeczy? Moja córka zanim nauczyła sie czytac
                                                    > wypozyczala juz samodzielnie książki do wspólnego czytania.

                                                    Niektóre,nie oznacza,że większość. wink Moja młodsza córka chodzi ze mną do biblioteki.

                                                    > U nas dzieci nosza same, żadna filozofia.

                                                    To nie jest filozofia,ale dla starszego dziecka, a młodsze może się oparzyć zupą,czy zrzucić całe danie niechcący na podłogę. I nadal będziesz twierdzić,że to żadna filozofia. U nas pierwszaki(6 i 7-o latki też),mają talerze z daniem na stoliku.

                                                    > To jest właśnie przykład traktowania szescielatnich dzieci jak trzylatków

                                                    Za to ty zbytnio gloryfikujesz te sześciolatki. I na siłę,chcesz,aby były małymi dorosłymi, a kiedy będą mieć czas na zabawę,jeśli nie teraz ?

                                                    > Chodzi o to że juz sześciolatek doskonale sobie z tym radzi i może warto dac mu
                                                    > szansę na więcej samodzielnosci.

                                                    Chodzi o to,że nie każdy sześciolatek,radzi sobie ze wszystkim. wink
                                                  • zofijkamyjka Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 31.03.13, 18:09
                                                    olga727 napisał(a):

                                                    > Niektóre,nie oznacza,że większość. wink Moja młodsza córka chodzi ze mną do bibli
                                                    > oteki.

                                                    A chodzi o to właśnie aby poszła bez mamusi wink

                                                    > To nie jest filozofia,ale dla starszego dziecka, a młodsze może się oparzyć zup
                                                    > ą,czy zrzucić całe danie niechcący na podłogę. I nadal będziesz twierdzić,że to
                                                    > żadna filozofia. U nas pierwszaki(6 i 7-o latki też),mają talerze z daniem na
                                                    > stoliku.

                                                    Tak twierdze że to żadna filozofia donieśc sobie talerz do stołu, a poparzyć sie może kazdy nawet dorosły.

                                                    > Za to ty zbytnio gloryfikujesz te sześciolatki. I na siłę,chcesz,aby by
                                                    > ły małymi dorosłymi, a kiedy będą mieć czas na zabawę,jeśli nie teraz ?

                                                    Moja córka bawi się nadal, chociaz jest juz w IV klasie. Nie gloryfikuje tylko patrze jak na normalne dzieci a nie jak maluszki-niemoty.

                                                    > Chodzi o to,że nie każdy sześciolatek,radzi sobie ze wszystkim. wink

                                                    No i nie musi ze wszystkim.
                                                  • jakw Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 01.04.13, 00:46
                                                    > A chodzi o to właśnie aby poszła bez mamusi wink
                                                    A na coś się to przekłada?

                                                    > Tak twierdze że to żadna filozofia donieśc sobie talerz do stołu, a poparzyć sie może kazdy >nawet dorosły.
                                                    Dorosły ma lepszą koordynację ruchów , więcej doświadczenia i raczej nie zbiera mu się na wygłupy przy noszeniu talerzy z gorącą zupą.
                                                  • zofijkamyjka Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 01.04.13, 09:13
                                                    jakw napisała:

                                                    > A na coś się to przekłada?

                                                    Tak, na samodzielne podejmowanie decyzji bez kierownictwa mamusi.

                                                    > Dorosły ma lepszą koordynację ruchów , więcej doświadczenia i raczej nie zbiera
                                                    > mu się na wygłupy przy noszeniu talerzy z gorącą zupą.

                                                    Ależ naturalnie, dlatego do samodzielnego uczęszczania do szkoły i na stołówke szkolną nadają się tylko dorosli tongue_out
                                                  • morekac Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 31.03.13, 22:51
                                                    Bez przesady, moja sześciolatka radziła sobie całkiem nieźle.
                                                    Bo to 6-latka, nie 14-latka. 6-latki są zmotywowane, znaczy się - bardziej przejęte niż 14-latki, przewracające wymownie oczami na pytanie "Lekcje odrobione? Spakowana na jutro?"... wink

                                                    Ale jeśli mówimy już o samodzielności na stołówce to na pewno w szkole są
                                                    > bardz
                                                    > > iej dostępne zawody typu "kto dalej rzuci ziemniakiem" wink
                                                    >
                                                    > To jest właśnie przykład traktowania szescielatnich dzieci jak trzylatków

                                                    Te zawody w rzucaniu ziemniakami miałyby powodzenie i u gimnazjalistów...
                                                  • zofijkamyjka Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 01.04.13, 09:02
                                                    morekac napisała:

                                                    > Bo to 6-latka, nie 14-latka. 6-latki są zmotywowane, znaczy się - bardziej prze
                                                    > jęte niż 14-latki, przewracające wymownie oczami na pytanie "Lekcje odrobione?
                                                    > Spakowana na jutro?"... wink

                                                    No dokładnie, 6 lat to wiek podatny na zmotywowanie i to bardzo smile
                                                  • morekac Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 01.04.13, 10:10
                                                    Też miałam takie przejęte 6-7 latki...
                                                    Ale potem im minęło... wink
                                                  • zofijkamyjka Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 01.04.13, 10:25
                                                    morekac napisała:

                                                    > Też miałam takie przejęte 6-7 latki...
                                                    > Ale potem im minęło... wink

                                                    I dlatego warto nie przegapic czasu gdy dziecko jest przejęte, chętne, podatne i wpatrzone w nauczycielke jak w Boga smile bo potem często przechodzi.
                                                  • olga727 Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 01.04.13, 10:55
                                                    zofijkamyjka napisała:

                                                    > No dokładnie, 6 lat to wiek podatny na zmotywowanie i to bardzo smile

                                                    A jeszcze bardziej podatny na zmanipulowanie i wchłonięcie różnych "ideologicznych" bzdur. wink
                                                  • zofijkamyjka Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 01.04.13, 11:03
                                                    olga727 napisał(a):

                                                    > A jeszcze bardziej podatny na zmanipulowanie i wchłonięcie różnych "ideo
                                                    > logicznych" bzdur. wink

                                                    Ale to akurat i w przedszkolu mu ewentualnie grozi smile
                                                  • jakw Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 01.04.13, 00:39
                                                    zofijkamyjka napisała:
                                                    > > Ale jeśli mówimy już o samodzielności na stołówce to na pewno w szkole są
                                                    > bardz
                                                    > > iej dostępne zawody typu "kto dalej rzuci ziemniakiem" wink
                                                    >
                                                    > To jest właśnie przykład traktowania szescielatnich dzieci jak trzylatków
                                                    Ale to w szkole jest. I 3-latki pewnie nie wpadną na takie pomysły.


                                                    > > Co do odległości od toalety - zapewniam, że dziecko 7-letnie bez problemu
                                                    > pokon
                                                    > > a tą barierę odległości w wieku lat 7, nawet jeśli to wyzwanie nie zostan
                                                    > ie prz
                                                    > > ed nim wcześniej postawione.
                                                    >
                                                    > Chodzi o to że juz sześciolatek doskonale sobie z tym radzi i może warto dac mu
                                                    > szansę na więcej samodzielnosci.
                                                    Powinnaś wystąpić w reklamie MENu twierdząc, że warto posłać 6-latka do szkoły bo przecież wreszcie będzie mogło ćwiczyć chodzenie do odległej toalety. Może uda się kogoś przekonać , w każdym razie może bardziej zwrócić uwagę niż te aktualne reklamy.
                                                  • zofijkamyjka Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 01.04.13, 09:10
                                                    jakw napisała:

                                                    > Ale to w szkole jest. I 3-latki pewnie nie wpadną na takie pomysły.

                                                    Tak to jest w szkole co nie przeszkadza Ci widzieć w sześcioletnim dziecku - trzylatka, który będzie innych polewał zupą i rzucał ziemniakami.

                                                    > Powinnaś wystąpić w reklamie MENu twierdząc, że warto posłać 6-latka do szkoły
                                                    > bo przecież wreszcie będzie mogło ćwiczyć chodzenie do odległej toalety. Może
                                                    > uda się kogoś przekonać , w każdym razie może bardziej zwrócić uwagę niż te akt
                                                    > ualne reklamy.

                                                    Tak, staram się o taka fuchę, dlatego to piszę, A Ty pewnie u Elbanowskich dorabiasz wink
                                                  • bramanka Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 01.04.13, 10:11
                                                    Powinnaś wystąpić w reklamie MENu twierdząc, że warto posłać 6-latka do szkoły
                                                    > > bo przecież wreszcie będzie mogło ćwiczyć chodzenie do odległej toalety.
                                                    > Może uda się kogoś przekonać , w każdym razie może bardziej zwrócić uwagę niż
                                                    > te akt ualne reklamy.>
                                                    > Tak, staram się o taka fuchę, dlatego to piszę, A Ty pewnie u Elbanowskich dora
                                                    > biasz wink

                                                    kurcze, widac i ty tajnym wspolpracownikiem men-u jestes big_grin als ie nie matrw, bedze z 50 rodzciów u nas w klasie i w sasiedniej klasie 6 latków, strasznie duzo men rekrutuje.
                                                    a jeżeli chodzi o wyrabianie dojrzałości w szkole- to szkoda dyskutowac, bo zaraz jak widac sie dowiadujesz, od pan przedszkolanek ktore prowadza oryginalne programy i kosultacje cotygodniowe zrodzicami ;/, że to jest standard. nie nie jest. przedszkole potwornie dzieci infantylizuje, co jest ok w stosunku do malych dzieci, ale dzieci 6 letnie to juz nie maluchy i wymagaja innego traktowanie, a nie spiewanie pisonek tylu "karuzela czeka". polecam watki o dziecich nudzacych sie w zerowkach. i szkoły, szczególnie dla tych normalnych rodzcicw. kktyrzy nie wymagaja "zaopiekowanie" maja duzo wiecej do zaoerowania jezeli chodzi o samodzielnosc.
                                                    szkola jest duzo wieksza, na szczescie nie ma toalet w klasacch- trzeba przejsc kawalek
                                                    stołówki sa osobne, dzieci nie jedza w klasach, same biora jedzenie- i tak, sa wystarczajaco skordynowane nie tylko zeby to jedzenie przyniesc, ale i nawet ugotowac w ramach zajec... niekt im na głowach nie siedzi pytajac czy zjadly- choc jakas tam kontrola na poczatku, niestety, jest.
                                                    u nas, co mnie bardzo cieszy- codzienny wf, na ktory trzeca sie SZYBKO przebrac, przejsc najpierw do sali, trzeba widziec do ktorej sali
                                                    u nas, co mnie niezmiernie cieszy, dzieci chodza po szkole na przerwach, czsami nawet na lekcjach, zeby sobie pobiegac. w ogole podoba mi sie to, hmmm, troch ewloczenie sie po szkole, gadanie z osobami na korytarzu ze starszymi, zagladanie przez dziurki od klucza do klas- dzieci wkrótce znają szkołe i lubia szkołe.
                                                    ten wysmiany sklepik- tak, można isc i podjac decyzje samemu. u nas wsklepiku akurat rzeczy znosne, ale w innym wypadku juz najwyzszy czas, zeby uczyc dzieci co powinny i nie powinny jest, czy tez opieraia sie presji rowiesniczej
                                                    u nas- basen co tydzien trzeba sie spakowac rozebrac wysuszyc SAMEU łbb, wziąć wszystko z szatni- po krotkim czasie opieka na basen to jedna osoba, ktora przy wyjściu sprawdza, czy wlosy suche
                                                    u nas- wyjazdy na narty- skomplikowane logistycznie, wymgajace dyscypiny na stoku
                                                    wyjazdy na łyżwy- bardziej zblizone do basenu- ale rzeczy trzeba pilnowac caly czas, ani lyzew, ani butów narciarskich intsruktorzy nie zakładaja, trzeb apamietac o czepkach i rekawiczkach, o numerze szafki etc- i nie ma mamusi do dogladania
                                                    przejścia z sali do sali- u nas akurat jest to praktykowane, i chwala bogu- biedne te dzieci "zamkniete w swojej sali"- u nas przechodzi sie do sal gimnastycznych, na zajecia jezykowe do sali jezykowej, na komputerowe do kompurowej. dochodzą tez inni nauczyciele- i znów, chwala bogu.
                                                    nalezy pamietac/przeczytac co przygotowac na nastepny dzien, co spakowac, co odrobic- i to nei od czasu do czasu, tylko codziennie. dzieci przez taie obowiazki czuja sie zmotywowane, są zadowolone, że mają jakies wyzwania poza robieniem kwiatków z papieru. rodzice sa instruowani, żeby się stopniowo wycofywac z pakowania, pomagania.
                                                    dochodzi do tego kontakt z dziecmi starszymi- jakos traktowane przez rodziców jako źródło patologii... zdemonizowane przez obronców siusmajtków do n-tej potegi. ogromnie, a to ogromnie się cieszę, że w szkole moich dzieci jest wiele zajęć/miesc mieszanych wiekowo, tj zasami naet 6-13 lat big_grin to akurat program poznawania/pomocy 6 lasistów nad dziecmi najmlodszymi, ciesze się, że moga łazic po szkole i gadac z nimi, że spotykają sie czasem na stołówce czy po prostu na korytarzu. i oczywiście w świetlicy, uuu, tu dopiero siedza demony big_grin
                                                    ogólnie porównanie dziecka 6 latka po zerówce i po I klasie- jak niebo i ziemia. i nie chodzi o czytanie czy pisanie- a o poziom rozwoju emocjonalnego i samodzielność. czy można to zostawić? można zostawic i czekać. ale ci z was, ktorych dzieci sie "mieszaja" z dziecmi z innych krajów na pewno widzą roznice... czy się wyrównuje? ja tam nie wiem...
                                                  • olga727 Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 01.04.13, 11:01
                                                    zofijkamyjka napisała:

                                                    > Tak to jest w szkole co nie przeszkadza Ci widzieć w sześcioletnim dziecku - tr
                                                    > zylatka, który będzie innych polewał zupą i rzucał ziemniakami.

                                                    Dlaczego uważasz,że 6-o latek specjalnie będzie rozlewał zupę i zrzucał ziemniaki ? Chodzi o to,że to jego ktoś może szturnąć/popchnąć i wtedy rozleje/wyrzuci. wink



                                                  • zofijkamyjka Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 01.04.13, 11:08
                                                    olga727 napisał(a):

                                                    > Dlaczego uważasz,że 6-o latek specjalnie będzie rozlewał zupę i zrzuca
                                                    > ł ziemniaki ?

                                                    To nie ja tak twierdzę. Odwrotnie: ja temu zaprzeczam smile

                                                    Chodzi o to,że to jego ktoś może szturnąć/popchnąć i wted
                                                    > y rozleje/wyrzuci. wink

                                                    Wypadki moga sie zdarzyc w kazdym wieku, nie tylko na stołówce szkolnej. Tego nie przewidzisz niestety.
                                                  • joa66 Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 01.04.13, 11:14
                                                    Wypadki moga sie zdarzyc w kazdym wieku, nie tylko na stołówce szkolnej. Tego nie przewidzisz niestety.

                                                    No właśnie, szturchnąc , potrącić mozna też siedmiolatka i ośmiolatka.


                                                    p.s. nie mówiąc o tym, ze calkiem niedawno ja wywalilam obiad w samoobslugowaj jadlodalnie. Na prostej drodze i nikt mnie nie popchnął. Bywa smile
                                                  • olga727 Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 01.04.13, 11:49
                                                    zofijkamyjka napisała:

                                                    > Wypadki moga sie zdarzyc w kazdym wieku, nie tylko na stołówce szkolnej. Tego n
                                                    > ie przewidzisz niestety.

                                                    Tak,ale 6-o latek jest mimo wszystko bardziej podatny na takie wypadki,podobnie jak i siedmiolatki(też nie wszystkie są super sprawne). Ale tutaj mówimy o tzw.przeciętnym sześciolatku,który w swoim domu też na ogół sam nie przenosi talerza z zupą. wink
                                                  • zofijkamyjka Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 01.04.13, 14:18
                                                    olga727 napisał(a):

                                                    >Ale tutaj mówimy o tzw
                                                    > .przeciętnym sześciolatku,który w swoim domu też na ogół sam nie przenos
                                                    > i talerza z zupą. wink

                                                    No i ponieważ wiekszość "przeciętnych" szesciolatków jest obsługiwanych we wszystkim w swoich domach i przedszkołach, szkoła by im sie bardzo przydała!
                                                    Ja właśnie o tym cały czas piszę.
                                                  • olga727 Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 01.04.13, 15:14
                                                    zofijkamyjka napisała:

                                                    > No i ponieważ wiekszość "przeciętnych" szesciolatków jest obsługiwanych we wszy
                                                    > stkim w swoich domach i przedszkołach, szkoła by im sie bardzo przydała!
                                                    > Ja właśnie o tym cały czas piszę.

                                                    1. Co złego jest w rozsądnym usługiwaniu sześciolatkowi w domu ?
                                                    2.Co nazywasz usługiwaniem:podanie talerza z gorącą zupą na stół,czy może ubieranie,podcieranie pupy,mycie ciała podczas kąpieli ?
                                                    Bo ja za usługiwanie uznaję:postawienia tego talerza z zupą,umycie włosów,kontrolowanie umycia zębów z ew. korektą tejże czynności. wink
                                                    To,że w przedszkolu dzieci mają postawione talerze z obiadem na stole,to oznaka rozsądku i zapobiegania nieszczęśliwym wypadkom - może tak warto na to usługiwanie spojrzeć ?! wink
                                                  • zofijkamyjka Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 01.04.13, 15:52
                                                    olga727 napisał(a):

                                                    > 1. Co złego jest w rozsądnym usługiwaniu sześciolatkowi w domu ?

                                                    A co jest dobrego?

                                                    > Bo ja za usługiwanie uznaję:postawienia tego talerza z zupą,umycie włosów,kontr
                                                    > olowanie umycia zębów z ew. korektą tejże czynności. wink

                                                    Możesz uslugiwać dziecku do 18 roku życia a nawet dłużej. Wielu rodziców tak robi. Może właśnie dla Twojego dziecka przydałaby sie zatem bardzo ta szkoła....
                                                  • olga727 Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 01.04.13, 16:07
                                                    zofijkamyjka napisała:

                                                    > Możesz uslugiwać dziecku do 18 roku życia a nawet dłużej. Wielu rodziców tak ro
                                                    > bi. Może właśnie dla Twojego dziecka przydałaby sie zatem bardzo ta szkoła....

                                                    Ale nie rozmawiamy o moim dziecku lecz o przeciętnym sześciolatku. wink
                                                  • zofijkamyjka Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 01.04.13, 18:48
                                                    olga727 napisał(a):

                                                    > Ale nie rozmawiamy o moim dziecku lecz o [b]przeciętnym sześciolatku.[
                                                    > /b] wink

                                                    to odnieś to do sześciolatka przecietnego...chociaż zaczęłaś pisac o sobie, co Ty uznajesz za dopuszczalne w obsłudze sześciolatka
                                                  • olga727 Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 02.04.13, 11:44
                                                    zofijkamyjka napisała:

                                                    > olga727 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Ale nie rozmawiamy o moim dziecku lecz o [b]przeciętnym sześciol
                                                    > atku.[
                                                    > > /b] wink

                                                    > to odnieś to do sześciolatka przecietnego...chociaż zaczęłaś pisac o sobie, co
                                                    > Ty uznajesz za dopuszczalne w obsłudze sześciolatka
                                                    >
                                                    Zauważ,że pytałam Cię:co uznajesz,za usługiwanie sześciolatkowi ? oraz napisałam,co ja uznaję za toż samo wink a ty nie odpowiedziałaś na to pytanie. wink W takim razie ponawiam pytanie: Co uznajesz za usługiwanie sześciolatkowi ? smile
                                                  • zofijkamyjka Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 02.04.13, 20:47
                                                    olga727 napisał(a):

                                                    > Zauważ,że pytałam Cię:co uznajesz,za usługiwanie sześciolatkowi ? oraz napisała
                                                    > m,co ja uznaję za toż samo wink a ty nie odpowiedziałaś na to pytanie. wink W takim
                                                    > razie ponawiam pytanie: Co uznajesz za usługiwanie sześciolatkowi ? smile

                                                    Wszystko, co szesciolatek potrafi zrobic sam, chociaz mama jest absolutnie przekonana o tym że to ponad jego siły.
                                                  • jakw Re: wrażenia przedszkolno-szkolne i priorytety 31.03.13, 09:44
                                                    graz.ka napisała:

                                                    > Jakie wyzwania w zakresie samodzielności są niedostępne dla dziecka sześcioletn
                                                    > iego w przedszkolu?
                                                    Pójście do sklepiku szkolnego i wydanie złotówki na chemię o słodkim smaku.
                                        • jakw Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 31.03.13, 09:42
                                          Ja mam dziecko starsze i dziecko młodsze. I jak najbardziej jestem w stanie porównać szkołę rejonową z pobliskim przedszkolem. Nie na podstawie tego, co deklaruje MEN i pijar szkoły na dniu otwartym. Kwestia przebywania na świeżym powietrzu, jedzenia w stołówce , natłoku w salach świetlicowych, wrzeszczących pań świetliczanek i ogólnego poziomu decybeli wypada zdecydowanie na niekorzyść szkoły.
                                    • ewa_mama_jasia Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 29.03.13, 10:40
                                      No widzisz, Ty miałaś kiepskie doświadczenia z przedszkolami i dlatego lobbujesz za szkołą. Ja miałam doświadczenia z jednym tylko przedszkolem, ale baaardzo pozytywne. Powiem więcej - gdyby nie zabrali z tego przedszkola zerówki, mój syn nauczyłby się więcej niż w zerówce szkolnej. Może i były piosenki sprzed 30 lat, niektóre tak. Ale program nauczania był naprawdę ciekawy, paniom się chciało. Dość powiedziec, że często dzieci po zerówce w tym przedszkolu dostawały kwalifikację od razu do II klasy. Dzieci były i zaopiekowane pod kątem wychowawczym, i edukacyjnym. Brały udział i osiągały dobre wyniki w różnorodnych konkursach, uczyły się języka migowego, wyszły z przedszkola z naprawdę dużym zasobem wiedzy, a program artystyczny na koniec przedszkola (zaznaczam - pięciolatki) zrobiły na tak wysokim artystycznym poziomie, jakiego nie osiąga teraz druga i trzecia klasa w szkole syna.
                                      I dlatego ja wcale nie byłam zadowolona, że zlikwidowano w przedszkolu syna zerówkę i kazano iść do szkoły.
                                    • zofijkamyjka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 29.03.13, 11:53
                                      bramanka napisała:

                                      > kazde z oich dzieci chodzilo do 2 przedszkoli, lacznie oblecielismy 4.
                                      > Bylam proaktywne, naciskalam- ale nic, bo sa jeszcze bezmozgowi rodzice, ktorzy
                                      > uwazaja, ze ich dzieci nigdy nie dorastaja. caly czas pioseneczki, ktore ja pa
                                      > mietam z mojego przedszkola, kretynskie zabawy jakby sie swiat nei zmienil od p
                                      > onad 30 lat.

                                      Cos w tym jest smile. moje dziecko jak poszło do szkoły zaczęło byc nareszcie traktowane poważnie, poważne zadania, stawianie na samodzielnośc i wymaganie od dzieci.Pani wymagająca, jak dzieci dały popis na ślubowaniu to wszystkim szczęki opadły, program artstyczny naprawde trudny i bogaty. W porównaniu z tym co dzieci pokazywały na przedstawieniach w przedszkolu: niebo i ziemia.
                                      Jedyne co było wspaniałe w naszym przedszkolu to dopilnowanie dzieci: aby zjadły, aby sie ubrały porządnie na dwór. Jedzenie wysmienite, do tej pory córa wspomina. Ale to przestało wystarczać sześciolatce, ona dostała skrzydeł jak poszła do I klasy.
                              • makurokurosek Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 28.03.13, 11:39
                                Jeżeli ktoś chce aby jego dziecko w wieku sześciu lat uczyło sie pisać i czytać, to niech się nie zasłania niedojrzałością emocjonalną czy brakiem skupienia, którymi notabene w przedszkolu dziecko też się musi wykazać ani niedojrzałością intelektualną tylko niech wyśle dziecko do szkoły. Jeżeli dziecko jest niedojrzałe społeczno- emocjonalnie ma braki w koncentracji to zdecydowanie lepsze dla niego będzie zamiast nauki czytania praca nad jego deficytami, tym bardziej że jest to podobno główny powód pozostawienia dziecka w przedszkolu.
                            • jakw Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 28.03.13, 21:18
                              bramanka napisała:

                              > ale to nie chodzi o to, czy sie uczyly- doswiadczony nauczyciel przedszkola wyl
                              > apie weile nieprawidlowosci, np problemy z pamiecia, ze sluchem, etc
                              No i ciekawe co taki nauczyciel z tymi nieprawidławościami zrobi.
                              - chcesz po
                              > wiedziec, ze 5 latki sie tylko bawia? jakis kosmos- w wielu krajach juz dawno c
                              > zytaja i pisza....
                              Jak dawno, to zapewne 4-latki mają to już w miarę opanowane. Można wiedzieć w którym to kraju?
                        • jakw Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 28.03.13, 16:43
                          Jakbyś nie zauważyła to od kilku ładnych lat (od 3-4?) przedszkole jest obowiązkowe od wieku 5 lat. Więc nie ma opcji, że te dzieci nie chodziły do przedszkola. Btw mniemasz, że gdy cały rocznik 6-latków pójdzie do szkoły to wszystkie 6-latki w I klasie będą z IQ powyżej przeciętnej?
                          • analist73 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 28.03.13, 16:58
                            Obowiązkowe przygotowanie przedszkolne było dopiero od roku 2011/2012. Wcześniej teoretycznie 5-latki miały pierwszeństwo przy przyjęciu do przedszkola.
                          • olga727 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 28.03.13, 19:10
                            jakw napisała:

                            > Jakbyś nie zauważyła to od kilku ładnych lat (od 3-4?) przedszkole jest obowiąz
                            > kowe od wieku 5 lat. Więc nie ma opcji, że te dzieci nie chodziły do przedszko
                            > la.
                            Od 3 lat ( od 2010 roku).
                  • azja-odkuchni 6 czy 7 oto jest pytanie ? 31.03.13, 14:37
                    ewa_mama_jasia napisała:
                    . Czy poziom wysoki? Nie mam porównania. W I seme
                    > strze dzieci przerobiły wszystkie litery poza dwuznakami i takimi jak ą,ź,ż itp
                    > . Teraz aktualnie ćwiczą różnice pomiędzy ź a zi, ś a si, ń a ni. Z matematyki
                    > - w I semestrze przerobili dodawanie i odejmowanie w zakresie 10, w tym mają w
                    > planie do 20, mnożenie do 5 i chyba dodawanie/odejmowanie dziesiątkami do 100.
                    > Faktycznie teraz czytają 3 lekturę, ale 2 poprzednie były króciutkie, po kilka
                    > - kilkanaście stron. Bodajże Pilot i ja, Lotta z ukicy Awanturników, teraz będz
                    > ie Moja mama czarodziejka. Przerabianie każdej trwało 2 dnismile Z angielskiego -
                    > podstawy: kolory, przedmioty, jedzenie, zabawki, części ciała. Po każdym unicie
                    > sprawdzian. Dopiero teraz została wprowadzona konstrukcja I've got. Więc nie w
                    > iem, czy poziom wysoki czy taki sobie. smile Kilka fajnych prac mieli domowych, fa
                    > kt ze czasochłonnych: zaprezentować jakieś zwierzę, zrobić plakat o wybranym mi
                    > eście, opowiedzieć o jakiejś części układu słonecznego. Do konkursów się nie pr
                    > zygotowywali.

                    Lotta z ulicy Awanturników to nie jest dwu , trzy stronicowa książeczka którą łatwo przeczyta dziecko które ledwo się liter nauczyło i ma problem z ogarnięciem dwuznaków. To poważna lektura bardziej na koniec 1 klasy lub początek drugiej...To pewnie oznacza, ze dzieci czytają lepiej niż się Tobie wydaje i są na wyższym poziomie niż przeciętny 1 klasista. W sumie jest się z czego cieszyć.
                    W kwestii rozpoczynania szkoły jako 6 czy 7 latek podoba mi się pomysł singapurski gdy rodzice decydują sami w jakim wieku ich dziecko pójdzie do szkoły. Gdy zaczyna szkołę robi taki sam program bez względu an to czy jest 6 czy 7 latkiem. Zdaje te same egzaminy poza w- f gdzie wszystko przeliczane jest na wiek i płeć.
                    --
                    azjaodkuchni.blogspot.sg/
                    • jakw Re: 6 czy 7 oto jest pytanie ? 01.04.13, 00:53
                      Ja się też zastanawiam czy pracę typu plakat o wybranym mieście czy opowieść o jakiejś planecie z układu słonecznego jest w stanie zrobić taki zwykły 6-latek , który ledwo posiadł umiejętność czytania. Wymaga to przecież do zajrzenia do jakiegoś źródła wiedzy (choćby to była wikipedia lub rodzic wink ) i przefiltrowania źródła informacji.
                      • ciociacesia bo to jest takie zadawanie na niby 02.04.13, 13:55
                        typu - w 3 klasie dzieci robią karmnik. wiadomo ze praca domowa jest tak naprawde dla rodziców i oceniani sa rodzice
                        • jakw Re: bo to jest takie zadawanie na niby 02.04.13, 15:35
                          Dokładnie. I takie prace domowe to były już i za moich czasów.
                      • ewa_mama_jasia Re: 6 czy 7 oto jest pytanie ? 02.04.13, 15:42
                        Weź pod uwagę, że te prace były zadawane dla klasy w której są w większości 7 latki. Ale nie zmienia to faktu, że większość plakatów robili rodzice (w całosci lub w wiekszej cześci). Pracę rodzica da się odróżnić smile Czy i jak przygotowywali dziecko do prezentacji o układzie słonecznym czy zwierzeciu nie wiem, ja to zrobiłam tak: posadziłam dziecko do google, samo znalazło kilka stron o zwierzęciu, wspólnie ustaliliśmy co o nim powie. Ja znalazłam mapę, gdzie dane zwierzę wystepuje, wydrukowałam ją i pokazałam dziecku żeby umiało dany obszar pokazac w klasie. Podobnie znaleźlismy informacje o mieście, ja drukowałam zdjęcia które wspólnie znaleźliśmy. Owszem, propozycja rozkładu informacji na plakacie była moja, ale dziecko samo wycinało zdjęcia, naklejało i pisało teksty. Zdobycie informacji o planecie ukł. słonecznego wymagało przejrzenia wspólnie książek posiadanych przez dziecko i wybranie informacji do przekazania w klasie. No, dorzuciłam info z bieżacego tygodnika o dwóch kometach, które przeleca w tym roku przez układ słoneczny smile.
                        Więc uważam, że moja pomoc była w sam raz: niezbyt duża, nie za mała.
                        Natomiast dzieci potrafią znaleźć informacje w necie, jeśli im to potrzebne. Młody w zeszłym tyogdniu znalazł informacje w necie o nowej serii lego, gdzie kupić i ile kosztuje smile
        • ninkasz Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 15:08
          maghdalena33 napisała:

          > Dodam, że w pierwszej klasie nie ma lekcji 45 minutowych tylko
          > przerwy są wówczas jak dzieci tracą zainteresowanie lekcją.

          Z tego co wiem we wszystkich szkołach w mojej okolicy lekcje trwają 45 min. Dla pierwszaków też.

          > Zarówno od Państwa Elbanowskich wieje propagandą i przekłamywaniem faktów jak r
          > ównież z Ministerstwa Edukacji.

          I tu się zgodzę.


      • caitala Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 13:40
        A ja myślę, że to było dla równowagi wink Cichopkowa ma równe prawo wypowiadać się o swoim dziecku, co Książkiewicz w spocie MEN - przecież obie mają maluchy, które dopiero trafią/trafiły do przedszkola. Dla mnie ciekawszą osobliwością jest "bardzo pewna polskiej szkoły pani Augustyn". Może wybrała by się z misją np. tu:
        www.jelonka.com/news,single,init,article,45490
        Albo do którejś ze szkół mniej pasujących do idealnego ministerialnego scenariusza, w których dyrektorzy boją się wnioskować o remonty, żeby przypadkiem nie urazić burmistrza swoją roszczeniową postawą? Mam namiary na jedną nawet w Warszawie.
    • caitala Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 13:26
      Oj Marcelina, Marcelina... wink
    • budzik11 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 15:14
      Mnie się ta histeria podoba. Nie będzie tłoku w klasie mojego syna wink W tej chwili ma w klasie (zerówka) 16 osób i oby tak zostało, oby do I klasy nikt się więcej nie zdecydował wink
      • nochalopagus82 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 15:52
        Ja posłałam swoich sześcioletnich synów do zerówki w szkole.

        Ku wielkiemu zdziwieniu niemal wszystkich w moim otoczeniu, bo przecież Chłopcy potrafią już czytać, pisać i liczyć.

        I szczerze mówiąc uważam, że była to mega dobra decyzja!

        Chłopcy są z końca listopada więc idąc do szkoły we wrześniu nie mieliby jeszcze sześciu lat.
        To po pierwsze. A po drugie - i najważniejsze chyba - brałam pod uwagę także inne aspekty, których jak dotąd nikt nie poruszał.

        Moje dzieci chodziły do małego, publicznego przedszkola gdzie były tylko dwie grupy - w sumie ok 40 dzieci. Do przedszkola chodzili 2 lata i pierwszy rok chorowali na potęgę. Drugi rok był zdecydowanie lepszy - chorowali zdecydowanie mniej.

        I teraz - od września poszli do zerówki w szkole, gdzie dzieciaków jest kilkaset. No i efekt jest taki, że nie było jeszcze miesiąca, który przechodziliby w całości do szkoły !!! Chorują potwornie - średnio 1 -2 w miesiącu. Łapią chyba wszystkie możliwe wirusówki, które akurat fruwają w powietrzu. W listopadzie mieli ospę - więc może to dlatego - nie wiem.

        Jedno wiem na pewno - gdyby byli teraz w pierwszej klasie, rwałabym sobie włosy z głowy chyba, bo frekwencję mają tragiczną sad

        I co z tego, że piszą, liczą i czytają?!

        Dlatego ja jestem za tym, że to rodzice powinni decydować o tym, czy posłać dzieci rok wcześniej do szkoły. Wg mnie powinien to być przywilej, a nie chory obowiązek narzucony odgórnie. Wiem, że nie mam gwarancji, że w przyszłym roku będą chorowali mniej, ale uważam, że jest na to duża szansa. Zerówkę potraktowałam jako okres przejściowy i to był W MOIM PRZYPADKU strzał w 10!

        Ktoś wyżej słusznie zauważył, że reforma nie ma nic wspólnego z dobrem dziecka. Ja się pod tym podpisuję. I cieszę się niesamowicie, że miałam możliwość wyboru.

        Reasumując - uważam, że to rodzice powinni móc zdecydować czy posłać dziecko wcześniej do szkoły czy nie. Ewentualnie, to co wg mnie jest w tej sytuacji godne kontynuowania, to zerówki w szkole - z automatu. Bo taki okres przejściowy właśnie daje dzieciakom możliwość okrzepnięcia i przyzwyczajenia się do nowego otoczenia, a poza tym sześciolatki idące do zerówek w szkołach robią miejsce dla malców w przedszkolu. Jak dla mnie - same korzyści smile
    • przystanek_tramwajowy Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 18:35
      Co się dziwisz Elbanowskiej? Zrobili sobie z mężem z obalania reformy niezły biznesik, pan rzucił robotę i mianował się prezesem. Jak reforma wejdzie, to oj zaboli, zaboli. Znowu trzeba będzie się wziąć do roboty. No chyba, że się do Dudy przyłączą i będą z nim strajkować po całej Polsce smile ?
      • dziewczynaswojegochlopaka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 20:08
        Zastanawiam się czy do tej reformy nie nalezy dołączyc postulatu o dłuższe urlopy dla rodziciów. Liczba dni wolnych w szkole stanowczo przekracza moje mozliwości w pracy i co z takim sześciolatkiem, który w przedszkolu i uczyć by się mógł i pobawić i cieply obiadek zjeść. Mam syna w klasie piatej, który byl przedszkolnym zerówkowiczem i rozpoczął edukację szkolną w wieku 7lat. Obserwując go nie rozumiem tej reformy i ciągle nie wiem co zrobic z moim drugim skarbem (rocznik 2007 sad )
        • latawce_dmuchawce_wiatr Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 21:06
          A ja myślę, ze masa ludzi właśnie bierze na żywca argumenty Elbanowskich, inaczej więcej rodziców posłałoby swoje 6latki do szkoły. Ale z dzisiejszej dyskusji radiowej wyniosą jedno- to kończy się nerwicą szkolną.
          Ja się nie unoszę tym tematem tylko tymi bzdurami wygadywanymi przez panią E. w mediach.
          Część rodziców może żałuje posłania 6latka do szkoły, ale wielu nie. Znam wielu rodziców, którzy nie narzekają ani na ilość nauki ani na swoją decyzję, a szkoły małe, w małych miejscowościach, żaden wypas.
          Czas pokaże. Ja sama nie chciałabym skazywać swojego dziecka na podwójny rocznik. A i ono samo od miesięcy powtarza, ze chce do szkoły. Jestem spokojna.
          Myślę też, ze rodzice, których dzieci mają jakieś problemy czy dysfunkcje to może powinni je po prostu odroczyć zamiast walczyć o cały rocznik... Są szkoły lepsze i gorsze, mniej lub bardziej przygotowane i to się szybko nie zmieni, a rozpoczęcie szkoły w wieku 7lat też wiele tu nie zmieni. Po prostu zakończmy tę reformę smile
          • ewa_mama_jasia Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 21:22
            > A ja myślę, ze masa ludzi właśnie bierze na żywca argumenty Elbanowskich, inacz
            > ej więcej rodziców posłałoby swoje 6latki do szkoły.
            A ja myslę że nie smile Bo podają konkretne argumenty zamiast "nie bo nie". Są to m.in.: przeładowane klasy i szkoły, skutkujące pracą na 2 czy 3 zmiany, często nadmierne wymogi wychowawcze i edukacyjne nauczycieli wobec dzieci, brak porządnej opieki w świetlicy, konieczność usiedzenia w ławce szkolnej i skupienia uwagi przez 45 minut, problem z zabezpieczeniem opieki przez dużą część roku szkolnego (wakacje, ferie, pojedyńcze dni wolne których jest całkiem sporo). To takie chyba najczęstsze zarzuty, które rodzice stawiają przyspieszonemu obowiązkowi szkolnemu.
            A rozpoczęcie szkoły w wieku 7 lat kilka tych problemów może zniwelować: przeciętne dziecko jest bardziej dojrzałe żeby usiedzieć w ławce a i konieczność borykania się z liczbą dni wolnych krótsza o rok i często łatwiejsza, bo 7 latka łatwiej wysłać na kolonie niż 6 latka.
            A rząd wcale nie musi słuchać oszołomów. Obywatelom wolno walczyć o swoje zdanie, rząd wcale nie musi sie z nimi zgodzić.
            A reforma wcale nie jest zakończona według mnie: owszem, klasy I-III mają niższe wymogi programowe, ale za to w klasie IV program masakrycznie przyspiesza. Jeśli ćwiczymy rachunki w obrębie 20 w ciągu 2 czy 3 lat, to nie żądajmy nagle zrozumienia dużych działań czy zegara czy ułamków po 2 lekcjach.
            • wrzesniowamama07 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 21:47
              E tam, właśnie "nie bo nie"
              U nas w szkołach (dzielnica i okoliczne dzielnice):
              - klasy po 25 dzieci
              - praca na jedną zmianę (tylko w najbardziej obleganej szkole 1 klasy zaczynają o 10 lub 11, ale wszystkie
              - świetlice osobne dla roczników w klasach I-III, a sześciolatki mają w ogóle opiekę świetlicową w swoim gronie
              - lekcje "dywanowe"

              Problemem są oczywiście dni wolne (przy czym nie biorę pod uwagę wakacji, bo w wakacje przedszkola też nie pracują non stop). IMO 6,5-latek w ferie może z powodzeniem uczestniczyć w "zimie w mieście" a latem w półkoloniach czy w ramach "lata w mieście".

              I tłumu chętnych nie ma, wbrew zdrowemu rozsądkowi, który kazałby się zastanowić nad kumulacją roczników.
              • dziewczynaswojegochlopaka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 21:56
                Zima czy lato w mieście to jeszcze człowiek ogarnia Ale te długie (dłuższe niż wszędzie) weekendy, święta (dłuższe niż wszędzie), testy sześcioklasistów (opieka jest ale bez obiadu), znam przypadki o skróconych o połowę lekcjach, bo nauczyciele jadą na skoki do Zakopanego... Takich przykładów mozna mnożyć Szkoła chcąc przyjąć młodsze dzieci musi oprócz oferty dydaktycznej poszerzyć ofertę opiekuńczą Ciągle nie rozumiem dlaczego dni pracujące we wszystkich zawodach w szkołach są dniami wolnymi.
              • mum2004 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 22:16
                > E tam, właśnie "nie bo nie"
                > U nas w szkołach (dzielnica i okoliczne dzielnice):
                > - klasy po 25 dzieci
                > - praca na jedną zmianę (tylko w najbardziej obleganej szkole 1 klasy zaczynają
                > o 10 lub 11, ale wszystkie
                > - świetlice osobne dla roczników w klasach I-III, a sześciolatki mają w ogóle o
                > piekę świetlicową w swoim gronie
                > - lekcje "dywanowe"

                U mnie w szkole (dzielnica i okolice)
                - klasy po 30 dzieci
                - praca na 2 zmiany
                - jedna sala świetlicowa na 6 klas (180 osób)
                - lekcje ławkowe
                (To dotyczy obecnego rocznika, w roczniku podwójnym wolę nie myśleć co będzie...)

                Zrozum - to rodzice powinni decydować - biorąc również pod uwagę stan przygotowania szkoły! Niestety bardzo wiele szkół w dużych miastach jest przepełnionych do granic możliwości - posyłanie tam sześciolatków jest po prostu nie do przyjęcia.
                • wrzesniowamama07 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 23:36
                  Jestem z bardzo dużego miasta.

                  Ale wierzę, że są dzielnice, również w tym mieście, w których szkoły nie są tak dobrze przygotowane, jak u mnie. Np. tam, gdzie deweloperzy sprzedawali mieszkania po 4,5-5 tys. zł w czasie boomu - tyle że w szczerych polach, bez infrastruktury, przedszkoli, szkół etc.

                  Przyjmuję, że mogą być szkoły nieprzygotowane - część na pewno jest. Dziwię się rodzicom tam, gdzie szkoły są przygotowane.
              • ewa_mama_jasia Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 22:42
                Podałam Ci przykłady, konkretne, które podawały dziewczyny tu na forum. A podawały z własnych doświadczeń. A co do wolnego - jasne, łatwo jest ogarnąć łącznie ze 3 miesiące wolnego, część w fomie pojedyńczych dni: na egzaminy starszych klas, na rekolekcje, na dzień patrona, nauczyciela, przed i po swiętach. Na lato/zimę w mieśce też często nie załapiesz się na całe ferie czy miesiąc wakacji, bo np. w mieście 50 km od Warszawy chętnych jest tak wielu, ze dziecko Ci przyjmą raptem na tydzień podczas całych wakacji.
                Poza tym w wielu miejscowościach lato/zima jest w ograniczonym zakresie, np. 5 godzin dziennie.
                • wrzesniowamama07 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 23:37
                  Ja też piszę z własnych doświadczeń, i zaręczam - nie są one w niczym gorsze od przykładów "dziewczyn". Są inne.
                  • ewa_mama_jasia Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 27.03.13, 08:13
                    Zgadza się, o tym własnie pisze - każdy ma własne doświadczenia bądź obserwacje i na ich podstawie podejmuje taką a nie inną decyzję. Ja też długo myślałam co zrobić i powtórzę: posłałabym swoje dziecko do I klasy jako 6 latka, gdyby dostało sie do upatrzonej szkoły pozarejonowej. Nie dostało się (tzn. zaproponowano mu klasę sportową a na to się nie zgodziłam). Poszło do zerówki w szkole na którą sobie ostrzyłam zeby, ale tam przyjmowano sześciolatki do zerówki a nie I klasy. I jest ok. Jest w I klasie, ma sporo lekcji do odrobienia, radzi sobie różnie (merytorycznie sie nudzi, technicznie - ma sporo do wyćwiczenia). Gdybym podejmowała taką decyzję drugi raz, pewnie zrobiłabym to samo.
                    • 4panerny Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 07.04.13, 10:25
                      A dlaczego nie zgodziłaś się na klasę sportową?

                      ewa_mama_jasia napisała:

                      > Zgadza się, o tym własnie pisze - każdy ma własne doświadczenia bądź obserwacje
                      > i na ich podstawie podejmuje taką a nie inną decyzję. Ja też długo myślałam co
                      > zrobić i powtórzę: posłałabym swoje dziecko do I klasy jako 6 latka, gdyby dos
                      > tało sie do upatrzonej szkoły pozarejonowej. Nie dostało się (tzn. zaproponowan
                      > o mu klasę sportową a na to się nie zgodziłam). Poszło do zerówki w szkole na k
                      > tórą sobie ostrzyłam zeby, ale tam przyjmowano sześciolatki do zerówki a nie I
                      > klasy. I jest ok. Jest w I klasie, ma sporo lekcji do odrobienia, radzi sobie r
                      > óżnie (merytorycznie sie nudzi, technicznie - ma sporo do wyćwiczenia). Gdybym
                      > podejmowała taką decyzję drugi raz, pewnie zrobiłabym to samo.
              • jakw Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 28.03.13, 16:54
                wrzesniowamama07 napisała:

                > IMO 6,5-latek w ferie może z pow
                > odzeniem uczestniczyć w "zimie w mieście" a latem w półkoloniach czy w ramach "
                > lata w mieście".
                Ale już z przerwą w okolicach świąt to jakby trochę gorzej. Np. przedszkola są teraz czynne - szkoły nie.
          • olga727 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 27.03.13, 20:23
            latawce_dmuchawce_wiatr napisała:

            > Myślę też, ze rodzice, których dzieci mają jakieś problemy czy dysfunkcje to mo
            > że powinni je po prostu odroczyć zamiast walczyć o cały rocznik...

            A dlaczego ktoś ma odraczać dziecko,skoro ma wybór:posłać wcześniej czy później. Nie widzę żadnego sensu w tym odraczaniu teraz .wink Jak to wszystko ostygnie,to wtedy rodzice będą mieli możliwość odraczania,zresztą to była taka możliwość od zawsze wink
            • mama303 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 28.03.13, 07:40
              olga727 napisał(a):

              > A dlaczego ktoś ma odraczać dziecko

              Odraczac dziecko to jest straszna potwarz dla rodzica smile ale awanturowanie się bo dzieci niegotowe to jest na topie. Wot sprzeczność.
        • bramanka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 22:10
          Zastanawiam się czy do tej reformy nie nalezy dołączyc postulatu o dłuższe urlo
          > py dla rodziciów.

          w tej kwestii polaska sie plasuje w stanach srednich. niewiele sie zmieniło w tej kwestii od ok 30 lat.
          dziecko ne przedmiot, ktory sie upych gdzie popadnie, nawet z obiadkiem.
          o tej kwestii było myslec przekazujac materiał genetyczny/
          • jakw Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 28.03.13, 16:58
            bramanka napisała:
            > dziecko ne przedmiot, ktory sie upych gdzie popadnie, nawet z obiadkiem.
            > o tej kwestii było myslec przekazujac materiał genetyczny/
            A myślisz, że człowiek bez doświadczenia rodzicielskiego zdaje sobie sprawę ile tych ferii w szkole jest? wink
      • bramanka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 26.03.13, 22:11
        jednaym slowem, poweidzmy szczerze- oszołomy i darmozjady big_grin
        neich sie w piekle smaża, razem ze swoimi poplecznikami !
        • katmack Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 27.03.13, 09:53
          Wypowiem się jako mama 6latki ( z końca lipca) w I klasie. Gdyby moje dziecko nie poszło do szkoły muzycznej gdzie uczy się dodatkowych nowych przedmiotów to umarłoby z nudów.
          Szkoła jeżeli chodzi o poziom nauczania ogolnoksztalcącego najlepsza w mieście średniej wielkości.
          Dziecko jedno z czterech sześciolatków w klasie mieszanej. Biłam się z myślami przed posłaniem do szkoły na fali krytyki reformy. Ale zdecydowalam się i nie żałuję współczuję tylko tym 7 latkom bo one nie wiedzą co ze sobą zrobić.
          Zamiast robić taki zamęt w sprawie 6 latków powinno się raczej zająć poziomem podstawy programowej bo szkoły wypuszczają półanalfabetów. Większym problemem jest to że aby coś wiedzieć dzieci masowo douczają się na korepetycjach niż to czy pójdą do szkoły jako 6 czy 7 latki.
          Mając również zawodowo kontakt z absolwentami mocno zauważalna jest tendencja do bezradności tych młodych ludzi, roszczeniowości ale to chyba bardziej wina masowego średniego a zwłaszcza wyższego wykształcenia.
          • maghdalena33 Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 27.03.13, 10:46
            katmack zgadzam się z Tobą w 100%.
          • aihnoa bezradność i roszczeniowość 27.03.13, 11:57
            Myślę, że Twoje dziecko nie należy do tych przeciętnych 6-latków, bo te przeciętne zazwyczaj w szkole się nie nudzą. Wystarczy poczytać okazjonalnie wątki na forum.

            > Mając również zawodowo kontakt z absolwentami mocno zauważalna jest tendencja d
            > o bezradności tych młodych ludzi, roszczeniowości ale to chyba bardziej wina ma
            > sowego średniego a zwłaszcza wyższego wykształcenia.

            Ale to chyba nie dotyczy aktualnej "reformy" i nie ma związku z 6 czy 7-latkami w 1 klasie.
            Też to zauważyłam, temat na szerszą dyskusję.
            • katmack Re: bezradność i roszczeniowość 27.03.13, 12:05
              Zgadzam się, że temat młodych ludzi to temat na osobną dyskusję ale nasunął mi się a'propos reform wszelakich dotyczących edukacji równających w dół.
              Wszechobecna krzyżówkowa wiedza zwalnia ludzi od myślenia.
              ale od wieków wiadomo że "głupimi" łatwiej manipulować.
              • anmanika Re: bezradność i roszczeniowość 28.03.13, 09:41
                Przerobiłam: jedno przedszkole, jedną podstawówkę, dwa gimnazja i teraz liceum. Na podstawie otoczenia młodej mogę powiedzieć jedno: fajną i mądrą mamy młodzież. O ile sama chce, bo generalnie problemem polskiej oświaty są walnięci rodzice i karta nauczyciela.
                • joa66 Re: bezradność i roszczeniowość 29.03.13, 10:52
                  bo generalnie problemem polskiej oświaty są walnięci rodzice i karta nauczyciela.

                  Bingo!smile
              • jakw Re: bezradność i roszczeniowość 28.03.13, 16:51
                Po reformie nauczania w gimnazjach i pogimnazjalnych raczej nie oczekiwałabym odwrócenia tego trendu.
        • jakw Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 28.03.13, 16:48
          bramanka napisała:

          > jednaym slowem, poweidzmy szczerze- oszołomy i darmozjady big_grin
          > neich sie w piekle smaża, razem ze swoimi poplecznikami !
          I jeszcze spalić na stosie te 70% rodziców 6-latków, którzy nie reagują na światłe wezwania ministry od oświaty, żeby wysłać 6-latki do szkoły. W końcu postęp musi być!
      • 4panerny Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 07.04.13, 10:20
        Nie wiem czy zrezygnował z pracy czy nie, ale zobaczcie na stronę fundacji na rachunek zysków i strat. Ponad 99% pieniędzy wpłacanych na rzecz fundacji idzie na wynagrodzenia. Jeszcze mają czelność prosić o 1%z podatku. Polacy to jednak dziwny naród - wpłacają kasę na funadację, która przeznaczaj e na pensje
    • mantha Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 01.04.13, 17:49
      Zaloze sie, ze panstwa E zobaczymy na najblizszych listach wyborczych. i o to chodzi w tym calym sianiu zametu.
      Ja tam jestem wsciekla na to krecenie dymu przez wiele lat, w zasadzie to im miedzy innymi mozemy byc "wdzieczni" za ten balagan z 6 i 7 latkami w szkolach. jakby reforma szla swoim pierwotnie zakladanym torem juz dawno sytuacja bylaby opanowana.
      rece opadaja, jak tak im sie w szkole nie podoba, boja sie o to, ze ubikacje za duze, ze to czy siamto to niech zamiast sie pieklic niech uprawiaja sobie modny tak bardzo homeschooling.
      • jakw Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 01.04.13, 20:41
        mantha napisała:

        > Zaloze sie, ze panstwa E zobaczymy na najblizszych listach wyborczych. i o to c
        > hodzi w tym calym sianiu zametu.
        Państwo E byli juz całkiem znani gdy były poprzednie wybory...

        > Ja tam jestem wsciekla na to krecenie dymu przez wiele lat, w zasadzie to im mi
        > edzy innymi mozemy byc "wdzieczni" za ten balagan z 6 i 7 latkami w szkolach.
        A dlaczego nie dziękujesz pani minister Hall, pani minister Szumilas i panu premierowi ? Przecież to ten ostatni spękał jak ujrzał jakieś sondaże nt reformy edukacji?

        > j akby reforma szla swoim pierwotnie zakladanym torem juz dawno sytuacja bylaby o
        > panowana.
        Kosztem cudzych dzieci, a nie twoich, więc nie boli?
        > rece opadaja, jak tak im sie w szkole nie podoba, boja sie o to, ze ubikacje za
        > duze, ze to czy siamto to niech zamiast sie pieklic niech uprawiaja sobie modn
        > y tak bardzo homeschooling.
        A ktoś złapał twojego 6-latka i uwiązał za nogę w przedszkolu? Czy może jednak pijar szkoły a real tej szkoły to trochę co innego i teraz szukasz winnych?
        >
        >
        • mantha Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 01.04.13, 21:36
          Daj spokoj, ta histeria jest co najmniej smieszna.
          Ciekawe, ze w przedszkolach, gdzie rowniez potrafi byc niemalze rok roznicy miedzy dziecmi w obrebie grupy nie ma takich dramatow? a roznice tam potrafia byc naprawde dramatyczne. jedne dzieci w pieluszkach i ze smokiem w kieszeni a drugie juz zaczynaja pisac litery.
          skad wiesz, ze mojego dziecka sprawa nie dotyczy? chyba kazdego idacego do szkoly dotyczy.
          lepiej skupic sie na swoim dziecku niz z uporem godnym lepszej sprawy kolejny rok mącić i robic w szkolach jeszcze wieksze zamieszanie niz jest.
          wlasciwie co ci przeciwnicy chca osiagnac? cofnac reforme, odelec w nieskonczonosc?
          tak jak pisalam - uprawiajcie sobie homeschooling skoro nie chcecie puszczac dzieci w paszcze lwa jakim jest szkola podstawowa, albo trztmajcie do upadlego w przedszkolach, bo (miliony powodow).
          • jakw Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 02.04.13, 15:19
            mantha napisała:

            > Ciekawe, ze w przedszkolach, gdzie rowniez potrafi byc niemalze rok roznicy mie
            > dzy dziecmi w obrebie grupy nie ma takich dramatow? a roznice tam potrafia byc
            > naprawde dramatyczne. jedne dzieci w pieluszkach i ze smokiem w kieszeni a drug
            > ie juz zaczynaja pisac litery.
            Pewnie dlatego, że nikt tym ze smoczkiem nie każe pisać liter i ich za to nie ocenia.

            > skad wiesz, ze mojego dziecka sprawa nie dotyczy? chyba kazdego idacego do szko
            > ly dotyczy.
            Ale co cię dotyczy to, że ktoś inny nie pójdzie do szkoły?

            > wlasciwie co ci przeciwnicy chca osiagnac? cofnac reforme, odelec w nieskonczon
            > osc?
            Czepiasz się chociaż nie wiesz o co chodzi?

            > tak jak pisalam - uprawiajcie sobie homeschooling skoro nie chcecie puszczac dz
            > ieci w paszcze lwa jakim jest szkola podstawowa, albo trztmajcie do upadlego w
            > przedszkolach, bo (miliony powodow).
            Skoro nie podoba ci się zdanie nt reformy tak z 70% rodziców to też możesz uprawiac homeschooling. Wtedy nie będziesz musiała się z nimi aż tak zadawać :-p
            >
          • graz.ka Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 02.04.13, 16:06
            Histeria po każdej stronie jest śmieszna.
            Manipulacja i przeinaczanie faktów - świadczą o jakości i merytoryczności argumentów (choćby te ostatnio przywoływane badania smile
            • cyggnus Re: Elbanowska sieje zamęt i opowiada bzdury!!! 02.04.13, 21:06
              Badania ok. Tyle że badania są na ogół statystyczne i na ogół nie uwzględniają sytuacji konkretnego dziecka. Co mają cytowane badania do sytuacji w klasie mojego dziecka (czyste siedmiolatki), w której na 30 dzieci pięcioro w badaniach czytania wykazało poziom od piatej klasy w górę, a troje w ogóle nie podjęło próby czytania? W tym dwoje z tej piątki to dzieciaki grudniowe. Nic nie mówią, bo nawet w jednym roczniku różnice między dziećmi są ogromne. Jest oczywiste, że najlepszym wyjściem byłoby w ogóle zrezygnowanie z jednej rocznikowej granicy. Dziecko powinno mieć możliwość pójścia do szkoły w przedziale wiekowym od 6-8 lat, po obowiązkowych badaniach dojrzałości szkolnej i nie byłoby problemu.
              Reforma ta mogła być okazją do poprawienia warunków nauczania w szkołach: zmniejszenia liczebności, bardziej indywidualnego (własnie z racji posiadania w klasach bardziej zróżnicowanych niż dotąd dzieci) podejścia, złagodzenia programu i możliwości indywidualnego tempa. Niestety okazję tę zmarnowano wykłócając się najpierw o głupie sedesy, a potem robiąc z dzieci maluchów, niepotrafiących podetrzeć sobie tyłka i skłócając w ten sposób ze sobą rodziców, którzy mają 6-letnie maluchy i rodziców dzieci sześcioletnich. A powinno się (zarówno środowisko rodziców, jak i nauczycieli, jak i przede wszystkim samorządy) po prostu mocno stawiać warunki. Nikt i tak tej reformy nie cofnie, tak jak nie cofnął wprowadzenia gimnazjów (a było parę okazji i paru ministrów różnych ugrupowań od tego czasu). Będzie tylko większy bałagan. W obecnej sytuacji rodzicom 6-latków, przeciwnych reformie pozostaje po prostu starać się o odroczenie, co i tak by nastąpiło, gdyby mieli wybór, więc nie rozumiem, w czym problem. Nie sądzę, żeby jakakolwiek poradnia wysłała do szkoły niedojrzałego malucha, jeśli rodzice się do nich z prośbą o taką diagnozę zwrócą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka