quessta
18.04.13, 20:05
Witam.Mam pewien problem i może pomożecie mi go rozwiązać..Sprawa wygląda tak,mój syn urodził się w pażdzierniku 2006 roku.W tej chwili ma 6,5 lat.Chodzi obecnie do pierwszej klasy.W poprzednim roku uczęszczał do oddziału przedszkolnego,miałam go zostawić na drugi rok w zerówce,jednak szkołe nam zamknięto i przejęło ją stowarzyszenie.Za namową Pani dyrektor syn poszedł do pierwszej klasy ponieważ jeśli chodził by do zerówki nie dostali by jakiejś tam dopłaty.Zgodziłam się ponieważ jeśli został by w zerówce miał by lekcje z 3 i 4 latkami(przedszkole i zerówka są łączone ze względu na małą liczbę dzieci). Syn miał w tym roku chodzić do pierwszej klasy i zostać w niej na drugi rok,po prostu zamiast chodzić dwa lata do przedszkola i zerówki miał chodzić dwa lata do pierwszej.W tej chwili dyrektorka robi mi problemy,mówi że syn musi iść do drugiej klasy,(nie chce go zostawić drugi rok w pierwszej)że to ona podejmie decyzje nie my rodzice.Tomek w tej chwili zna wszystkie literki,umie liczyć ,malować i co tam jeszcze robią,ale kompletnie nie umie złożyć z liter wyrazu,czytanie mu w ogóle nie idzie zwykłego wyrazu np.auto nie potrafi przeczytać.I teraz moje pytanie czy takie nie czytające dziecko ma szanse w drugiej klasie,czy to go nie przerośnie.Zostawiając go w drugiej klasie chodził by z dziecmi o rok młodszymi od siebie,puszczając go do drugiej klasy nie będzie miał jeszcze nawet 7 lat będzie chodził z jedną dziewczynką z jego rocznika i dziećmi rok starszymi od niego.Pomóżcie bo nie wiem co robić i jak rozmawiać z dyrektorką?