olena.s
29.04.13, 17:20
W sąsiednim wątku padło pełne goryczy:
..."Dzieci uczą się od przedszkola angielskiego,ale konia z rzędem temu kto mi pokaże ucznia 6-klasy,który od przedszkola przez 6 -lat podstawówki uczył się języka,bez lekcji dodatkowych i zaczepiony na ulicy przez obcokrajowca będzie umiał z nim porozmawiać.Uczą się przecież tego języka 8 lat tak średnio i nic,absolutnie nic nie umieją jak rodzice na lekcje dodatkowe nie poślą.W pozostałych krajach UE,dzieci też uczą się od przedszkola,ale zagadnięty na ulicy mały np.Niemiec czy Belg płynnie odpowie po angielsku,u nas nie".
No właśnie, skąd się to bierze? Co takiego robią kraje, w których przeciętne dziecko mówi komunikatywnie w obcym języku po paru latach szkoły?
A może to kwestia podobieństw językowych? Czyli Europie Północnej po drodze z germańską angielszczyzną, a nam pod górę?
Od siebie dodam, że tak, jak szkoła wyuczyła dziecko doskonale wykładowej angielszczyzny, tak poległa całkowicie na języku obcym, jakim akurat u nas był arabski. Lekcje były coś ze 2-3 godziny w tygodniu i gucio, kompletnie zmarnowany czas. Zobaczymy jak to będzie w gimnazjum, zmieniamy język.