rozróżnianie kolorów

27.05.13, 09:45
Wczoraj odwiedziliśmy miejcie (Farma Iluzji się to nazywało) gdzie były min różne ciekawostki odnośnie złudzeń optycznych. Min tez była tablica, na której było kilka plansz z cyframi na kolorowym tle zrobionych identycznie jak plansze u okulisty przy badaniu na prawo jazdy. Co mnie zaskoczyło to to że obaj chłopcy (lat prawie 10) mięli problem z odczytaniem cyfr jeśli zestawienie kolorów było mniej kontrastowe. Normalny tekst/cyfry bezproblemowo; kolory normalnie tez wydaje mi się że odróżniają prawidłowo choć czasami dyskutuję z nimi nt różnic w jakiś konkretnych przypadkach (ale dotąd traktowałam to jako typowo "męska" cechę).

I ja i mąż jesteśmy okularnikami (mąż z dużą wadą), ale takich problemów nie mamy. Czy powinnam już rezerwować wizytę u okulisty?
    • gosiat Re: rozróżnianie kolorów 27.05.13, 10:18
      Daltonizm powinien zostać rutynowo zdiagnozowany w czasie bilansu trzecioklasisty.
      Moje dziecko ma problemy z prawidłowym kolorowaniem co bywa uciążliwe zwłaszcza w klasach 1-3. W szkole korzysta z podpowiedzi kolegów gdy wybiera kredkę, czasami narysuje czerwoną trawę jeśli kolega dla żartu podpowie źle. smile
      Tego się nie leczy, trzeba zaakceptować.
    • jagabaga92 Re: rozróżnianie kolorów 27.05.13, 10:25
      Daltonizm to choroba nieuleczalna - jest i już, choć w skrajnej postaci może komplikować życie (np. niemozność z uzyskaniem prawa jazdy), ale w Waszym przypadku zdaje sie nie być "tragicznie".
      • anyaa Re: rozróżnianie kolorów 27.05.13, 12:43
        Dowiedzieliśmy się, że syn jest daltonistą dopiero w III klasie SP.
        W życiu bym się tego nie spodziewała, zresztą syn był przebadany okulistycznie (z powodu innych swoich deficytów) wcześniej na prawo i lewo, a tu taki zonk!
        Teraz jest w IV klasie i ma trudności np. na przyrodzie, historii (mapy!) czy plastyce. Wiadomo też, że pilotem ani kierowcą raczej nie zostanie...
        • jarkotowa1 Re: rozróżnianie kolorów 28.05.13, 10:55
          Mój syn też jest daltonistą. Gdy szedł do 4 klasy wzięliśmy zaświadczenie od okulisty i złożyliśmy je w szkole. Na plastyce jest z pewnych rysunków zwolniony, a poza tym ma podpisane kredki lub pyta kolegów o kolory. Jeżeli chodzi o mapy to nie patrzy na kolory tylko na oznaczenia graficzne (o ile są). Gdyby nie patrzył na zaznaczone granice tylko na kolory, to jeden kraj zajmowałby pół Europysmile Prawko B można zrobić, ale to pewnie zależy od stopnia daltonizmu. Mój syn na tych tablicach z kolorowymi ukrytymi cyferkami nie widzi nic.
          Pamiętam zdziwienie nauczyciela prowadzącego kurs photoshopa na wieść o tym, że paleta barw w oczach mojego syna jest nieco inna niż ta wisząca na ścianiesmile
          Z tym da się żyć, choć informacja, że morze jest fioletowe jest dosyć niecodziennasmile
    • dorek3 Re: rozróżnianie kolorów 27.05.13, 12:50
      Oni dotąd nie mieli żadnych trudności ani na plastyce ani z mapami. Jeden jest wielkim miłośnikiem ptaków i świetnie odróżnia różne niuanse w ubarwieniu.
      To co ewidentnie przysporzyło im kłopotów to ciapowatość tła i obiektu przy niewielkim kontraście. Jeśli była czerwona cyfra na granatowym tle to problemu nie było jeśli żółta na pomarańczowym to tak.
      • verdana Re: rozróżnianie kolorów 27.05.13, 13:16
        Zorientowałam się, ze mój syn ma podobnie, gdy miał ok 16-17 lat. W niczym mu to nie przeszkadzało, sam nie dostrzegał żadnych problemów, a w sodatku ma zdolnosci plastyczne i nigdy nie miał problemów z doborem kolorów.
      • canuck_eh Re: rozróżnianie kolorów 28.05.13, 03:41
        Tez moglabym miec problem z rozroznieniem czegokoleiek przy takim ubarwieniu tla i obiektu.
        Poza tym mowilas zescie poszli gdziesik gdzie prezentowane byly "zludzenia apteczne" wiec bym zbytnio nie panikowala.Ale....Czy cos Ci szkodzi pojsc i to sprawdzic informujac lekarza dlaczego tutaj jestes.Uspokoisz sie , a jak wyjdzie ze jednak maja wade wzroku to odpowiednio sie do tego ustosunkujesz.Prostesmile
    • bleuet Re: rozróżnianie kolorów 28.05.13, 08:52
      Mój syn miał podobne problemy. Podczas rutynowych badań w szkole, w klasie piątej czy szóstej, pielęgniarka zauważyła, że ma kłopoty z rozróżnianiem barw. Zaleciła wizytę u okulisty. Podczas wizyty u lekarza okazało się, że syn ma zaburzenia widzenia barwnego, tzn. nie rozróżnia pewnego spektrum kolorów (akurat w jego przypadku to są brązy, pomarańcze itd.). Lekarka stwierdziła, że w niczym mu to nie będzie przeszkadzać w przyszłości, w takim sensie, że może być kierowcą. No, artystą plastykiem to raczej nie zostanie, ale i tak nigdy nie wykazywał takich skłonności, więc co tam smile Aha, badanie, oprócz ogladania oczu przez różne ustrojstwa, obejmowało także właśnie te tablice z cyframi na różnokolorowym tle.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja