Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami ortogr.

12.06.13, 08:04
Wymiękłam...uncertain Wczoraj na zebraniu wychowawczyni rozdawała propozycje oceny opisowej dziecka. Po rozdaniu poprosiła, żeby przeczytać i zwrócić jej uwagę, jeśli ktoś zauważy jakieś błędy. No i np. u jednego dziecka była pomyłka w nazwisku (błąd "klawiaturowy"), u innego o chłopcu było napisane "opanowała", natomiast w opisówce mojego dziecka było dwukrotnie napisane "zadawalającym". Zwróciłam więc pani uwagę na to, że nie zadAwalającym, a zadOwalającym. W odpowiedzi usłyszałam, że na pewno jest dobrze, bo w programie komputerowym tak jest. Próbowałam oponować, ale napotkałam na mur z pani strony, więc powiedziałam tylko: "Aahaa, no skoro w programie komputerowym tak jest..."

Kurcze, nawet edytor na "Starszym dziecku" podkreśla to na czerwono! Więc może lepiej byłoby, gdyby pani pisała te świadectwa w zwykłym edytorze tekstu, a nie w - pożal się Boże - "programie komputerowym"uncertain.
    • grave_digger Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 12.06.13, 08:30
      Wiesz co, współczuję dziecku takiej dennej wychowawczyni.
    • scher Ja bym napisał pismo 12.06.13, 08:35
      do dyrektora o sprostowanie "oczywistej omyłki pisarskiej" na świadectwie. W życiu bym tego nie zaakceptował!
      • jagabaga92 Re: Ja bym napisał pismo 12.06.13, 08:58
        Przed chwilą wysłałam e-maila do dyrekcji.
    • mama_amelii Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 12.06.13, 08:48
      Skoro pani jest zadawalona z siebiebig_grin
      Ja jestem przewrażliwiona na punkcje blędów ortograficznych i na pewno nie zostawiłabym tego(aczkolwiek czasami zdarza mi się wirtualnie napisac taki karygodny błąd,że az wstyd,po sekundzie,wysłaniu za późno na poprawęsmile
    • angazetka Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 12.06.13, 10:19
      Dawno, dawno temu byłam świadkiem sytuacji, w której dziewczyna zwróciła komisji konkursu przedmiotowego uwagę, że na dyplomie źle napisali jej nazwisko (trudne miała, fakt). Komisja strzeliła focha i najpierw uznała, że to dziewczyna nie ma racji i nie umie zapisać własnego nazwiska...
    • 3lato Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 12.06.13, 10:31
      moje dziecko jaki czas temu wróciło do domu z uwagą w dzienniczku do podpisania przez rodzica. Byłam w szoku gdy przeczytałam, że syn nie UWARZA na lekcji. Ręce mi opadły.
    • solaris31 Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 12.06.13, 10:33
      sytuacja z gatunku skandalicznych. po otrzymaniu takiego świadectwa byłabym w gabinecie dyrektora z żądaniem poprawienia dokumentu.
      • iwoniaw Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 12.06.13, 12:58
        Dokładnie tak.
    • fukcjakwadratowa Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 12.06.13, 13:49
      Jest takie miejsce na świadectwie , na którym trzeba się podpisać. Na jednej stronie jest to dyrektor ( ten podpisuje się automatycznie nie czytając świadectw, bo by oszalał) a na drugiej, pod ocenami - nieważne czy w skali celująca - niedostateczna czy opisowej autograf skłąda wychowawca klasy, czyli autor "opisu" w tym błędu.
      Błąd nie świadczy o uczniu- świadczy o autorze. Jesli ktoś chce " na wieki wieków " ( bo świadectwa się przechowuje) zapisać się jako osoba będąca na bakier z ortografią to trudno.
      Tak jak znaczek pocztowy z błędem drukarskim jest znacznie cenniejszy niż "czysty" tak i świadectwo z błędem ortograficznym po latach będzie wzbudzało uśmiech. A jaki usmiech to zalezy głównie od właściciela świadectwa.
      Nie robiłabym nic. Zachowała.
      Jedno z moich dzieci ma znacznie poważniejszy błąd ( tam gdzie powinno być "en" jest "ę").
      Oglądając po latach dokument( którym się nigdzie nie posługuje choć nie była to ocena z klas niższych szkoły podstawowej) uśmiechamy się- trochę z rozrzewnieniem, trochę z politowaniem.
      • iwek33 Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 12.06.13, 14:19
        Wiecie co, to jest tak. Moja kumpela-nauczycielka właśnie wypisuje świadectwa. Tzn szkoła zakupiła licencjonowane programy, których trzeba użyć do pisania świadectw opisowych. No i byłam świadkiem, jak się dziewczyna wkurzała, bo w tym programie są gotowe stwierdzenia, zdania dotyczące zachowania, czytania, pisania itd. Niby proste, klika się na stwierdzeniu i program dokłada kolejne zdania. Jak wydrukowała na próbę pierwsze oceny to obie padłyśmy. Niby każde zdanie ok, ale razem stylistycznie do bani. I co: no kumpela ręcznie poprawiała oceny na "komputerowych" świadectwach, zapisała w pamięci komputera- super. Potem chciała coś jeszcze dopisać, chyba oceny z angielskiego, dopisała, znowu kliknęła "zapisz" i co? I cała jej poprawiona wersja zniknęła i została zamieniona na poprzednią- stylistycznie niepoprawną. No i od nowa- świadectwa do poprawki. I niestety musiała jeszcze dopisać religię- ta sama historia- cała poprawiona wersja się skasowała- wszystko, co ręcznie dopisała zniknęło- została wersja pierwotna. No masakra! - trzeci raz poprawia świadectwa, a ma w klasie 28 dzieci. Już 100 razy bardziej wolałaby pisać ręcznie te świadectwa- piórem, bo napracowałaby się mniej i byłoby poprawnie. Jak stwierdza- każde świadectwo czyta kilkukrotnie i wcale nie jest pewna, czy program do wypisywania świadectw znowu nie pozmienia czegoś wg swoich zapisanych schematów. Skoro świadectwa mają być opisywane w programach komputerowych, to dobrze by było, gdyby twórcy tych programów ( z to pewnie sami specjaliści, którzy ciężkie pieniądze za to biorą) pisali poprawne sformułowania, albo wersje, które można bez problemu zmienić, gdy jest taka potrzeba. No ona się poddała- jak program znowu coś wywali trudno- będzie opisówka nie całkiem dobra stylistycznie- ileż można poprawiać? Ja ją rozumiem. Na szczęście błędu ortograficznego nie znalazła- ale gdyby- to pewnie poprawiałaby i poprawiała... a jak program nie chce tego zapisać i wraca do "swojej " wersji??
        • nika_j Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 13.06.13, 11:04
          Ale tu przecież nie chodzi o upierdliwość programu komputerowego czy literówkę, tylko o ewidentny brak wiedzy nauczycielki. Przecież ta osoba ma przez 3 lata z dziećmi lekcje, w tym edukację polonistyczną. I taka osoba ewidentnie nie wie, jak się pisze dane słowo, inaczej puknęłaby się w głowę i poprawiła to w programie. To jest skandaliczne. Niestety to jest nagminne. Moje dziecko - laureat konkursu polonistycznego tez miało polonistę, który walił błędy ortograficzne, np. poprawił dziecku słowo "nienawidzić" na "nie nawidzić", bo przecież to czasownik, więc pisze się rozłącznie. Ręce opadają.
    • budzik11 Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 12.06.13, 17:10
      Hłe hłe hłe, jak z dowcipów o głupich policjantach albo z filmów Barei. Nie ma takiego miasta Londyn. Jest Lądek. Lądek Zdrój. Bo system tak mówi i tak jest w komputerze. A jak to mawia pewien bliski mi "komputerowiec" - komputer jest tak głupi jak jego użytkownik.
      Swoją drogą, to nie wiem, czy warto się awanturować - ja bym zostawiła na pamiątkę taki "kwiatek".
      W klasie mojego dziecka jest dziewczynka o imieniu Nicole - ją z kolei system identyfikuje jako chłopca i na świadectwach ma "uczęszczał/otrzymał promocję" - nie wiem, jakie to ma znaczenie, wiem, że rodzice mieli interweniować w tej sprawie. Czy takie świadectwo może zostać odrzucone przez system (słowo wytrych) np. przy rekrutacji do kolejnych szkół?
    • mama-ola Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 12.06.13, 17:17
      Znam ten problem sad Syn dostał w zeszłym roku świadectwo z kilkoma usterkami i gryzło mnie to w oczy. Obie jego wychowawczynie robią popularne błędy językowe. Zirytowała mnie też p. dyrektor wywołująca dzieci na środek po jakieś tam nagrody - nie odmieniała męskich nazwisk. Załamałam się.
      Mój syn jest typem zasadniczym i pouczającym. (Nie żebym pochwala; wręcz przeciwnie - socjalizuję go jak mogę). Jak tylko któremuś dziecku wymknie się wziąść natychmiast je poprawia, że mówi się wziąć. Tylko czekać, kiedy nauczycielce za coś przygada...
      • fukcjakwadratowa Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 12.06.13, 18:40
        Twój syn jest zdecydowanie za młody, żeby był typem pouczającym dorosłych. Nie wróżę mu popularności także wśród kolegów. Zalezy na kogo trafi. Ja pomyslałabym, że jest po prostu źle wychowany, ale są i tacy, którzy równo by go przeczogali pokazując gdzie jest jego miejsce. Nie pochwalam takich metod, ale jak nauczyciel zechce to wykaże każdemu uczniowi, ze nic nie umie.
        Nie robię tego, ale nieraz mam ochotę.
        • angazetka Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 12.06.13, 18:43
          Nie wypada nikogo pouczać, ale dorosły mszczący się na dziecku jest... żałosny.
          • fukcjakwadratowa Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 12.06.13, 22:14
            Czy żałosny to nie wiem, nie powinien tego robić, ale dziecko zwłaszcza niewychowane potrafi wyprowadzić dorosłego z równowagi. Ja dlatego za nic nie mogłabym, nie chciałabym, nie nadaję się do pracy z małymi dziećmi. Nie wiem jak bym zareagowała gdyby 8-10 latek zaczął pouczać mnie. Być może pokazałabym mu , że jeszcze długo, długo musi się uczyć.
            • angazetka Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 13.06.13, 09:48
              To, że osmiolatek musi się jeszcze długo uczyć, nie równa się temu, że TY jesteś nieomylna.
        • canuck_eh Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 13.06.13, 04:55
          jak naucz
          > yciel zechce to wykaże każdemu uczniowi, ze nic nie umie.

          oooo to to.Podczas swoich praktyk mialam jedna klase ktora robila wszystko by mi rozwalic lekcje.Wkurzylam sie i ku wielkiej radosci nauczycielki( nawiasem mowiac mojej nauczycielki jak chodzilam do tego LO) wzielam najbardziej aktywnego delikwenta do przepytania z 3 ostatnich lekcji - tak mu zadalam 3 ( slownie trzy) pytania ze chlopak nie wiedzial o co biega.posadzilam go z 1neczka i zaraz awantura ze "mysmy tego nie przerabialai" Zrobilo sie cichutenko w klasie jak im udowodnilam ze jednak przerabialismy.
          Nauczyciel jak chce to zada tak pytanie ze uczen nie bedzie wiedzial jak na nie odpowiedziec.
          • alpepe Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 21.06.13, 12:06
            canuck_eh napisała:

            > jak naucz
            > > yciel zechce to wykaże każdemu uczniowi, ze nic nie umie.
            >
            > oooo to to.Podczas swoich praktyk mialam jedna klase ktora robila wszystko by m
            > i rozwalic lekcje.Wkurzylam sie i ku wielkiej radosci nauczycielki( nawiasem mo
            > wiac mojej nauczycielki jak chodzilam do tego LO) wzielam najbardziej aktywnego
            > delikwenta do przepytania z 3 ostatnich lekcji - tak mu zadalam 3 ( slownie tr
            > zy) pytania ze chlopak nie wiedzial o co biega.posadzilam go z 1neczka i zaraz
            > awantura ze "mysmy tego nie przerabialai" Zrobilo sie cichutenko w klasie jak i
            > m udowodnilam ze jednak przerabialismy.
            > Nauczyciel jak chce to zada tak pytanie ze uczen nie bedzie wiedzial jak na nie
            > odpowiedziec.
            I tym sposobem pokazałaś, że z metodyki nauczania zasługujesz na pałę z wykrzyknikiem. Nauczyciel powinien tak pytać, by uzyskać odpowiedzi, których sam nauczył.
            A ten prymitywny odwet b. źle o tobie świadczy.
            Piszę to jako nauczycielka języka obcego.
        • budzik11 Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 13.06.13, 11:46
          fukcjakwadratowa napisała:

          > Twój syn jest zdecydowanie za młody, żeby był typem pouczającym dorosłych.

          A od jakiego wieku dziecko może pouczać dorosłych? Poza tym nie chodzi o pouczanie a o poprawienie pomyłki.
          To nie średniowiecze, kiedy dorosły był nieomylny. Nie jest wstydem zrobić błąd i pozwolić się poprawić - trzeba jeszcze podziękować, nawet dziecku. Brakiem wychowania i po prostu głupotą wykazałby się nauczyciel który 1. nie przyznałby się do błędu wytkniętego przez dziecko, 2. jeszcze by pokazywałby mu (dziecku) "gdzie jego miejsce".
        • szamanta Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 13.06.13, 14:37
          fukcjakwadratowa:
          >"I, nie do ucznia nalezy poprawianie nauczyciela- zwłaszcza gdy jest to 8-10 latek"""

          > Twój syn jest zdecydowanie za młody, żeby był typem pouczającym dorosłych


          Jesli nauczyciel wykaże sie kompletnym debilizmem i omylnoscią to jak najbardziej uczen ma prawo zwrocic uwage o ile będzie wypowiedziana w sposob kulturalny, uprzejny a nie chamowaty czy beszczelnym tonem.
          Juz nie rób z wszystkich nauczycieli swiete krowy ,ktorym nie mozna jawnego popelnionego blędu wykazac.Zwlaszcza ze zdarzają się jednostki (??) kompletnie niekompetentne w zawodzie nauczyciela.
          Nawet dziecko ma prawo sie grzecznie odezwac i zwrocic na bląd uwage jesli uczeń przyuwazył i szczerze mialabym w nosie jakby np matematyk byl wielce oburzony gdyby moje dziecko poprawilo go ,ze znak powinien byc inny (np zamiast plusa powinien byc minus) i tak bylo w listopadzie. Dziecko dostalo pochwale od nauczyciela, ze ma pilne oko i dziekuje mu za przuwazenie błędu ,a nie siedzi z dziobem na kłódke
        • oliwija Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 17.06.13, 08:23
          fukcjakwadratowa napisała:

          > Twój syn jest zdecydowanie za młody, żeby był typem pouczającym dorosłych.

          wiesz ale skoro dorosły , ktyóry powinien byc teoretycznei autorytetem dla dziecka robi sam z siebie idiote.... tak na przykład nauczycielka mojej corki chyba w 3 klasie na teście z łańcuchow pokarmowych - no nie tylko przekraslila jej lańcuch skladajacy sie z chyba 6 czy 7 osobników pisząc żle....... a moja córka przegladała ksiazke do biologii dla klasy biol - chem z 4 kalsy liceum i zapamietała taki łancuch. Tłumaczenie pani...... ze to za skomplkowane dla dziecka......

          >Nie
          > wróżę mu popularności także wśród kolegów. Zalezy na kogo trafi. Ja pomyslałaby
          > m, że jest po prostu źle wychowany, ale są i tacy, którzy równo by go przeczoga
          > li pokazując gdzie jest jego miejsce.


          chyba nie masz dziecka w szkole . dla dzieci ,ktoos kto pokaze nauczycielowi ze robi błedy jest Bogiem niemaleze....


          > Nie pochwalam takich metod, ale jak naucz
          > yciel zechce to wykaże każdemu uczniowi, ze nic nie umie.


          tylko musi robic to na poziomie danej klasy a nie od dziecka w 1 klasie podstawówki wymagac wiedzy na poziomie gimnazjum.

          Poza tym wiedza niektórych nauczycieli zwłaszcza młodych czesto gesto jest mniejsza niz niektórych dzieci- pasjonatow w danej dziedzinie..... niedouczonych , nietolerancyjnych itd.....

          sa dzieci , ktore potrafia sie odezwac a nauczyciele tego nie lubią oj nie lubia...... Najgorsze ze potrafia tylko powiedizec zeby dziecko było cicho zamknelo sie albo ze to nie na temat. nie potrafia powiedzieć ze po prostu nie wiedza... bo by było ponizajace.... wg nich
    • grrrrw Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 12.06.13, 18:24
      Nauczycielka mojej corki wyrazala sie "Dzieci nie LUBIEJA" czytac.

      I skreslila jej slowo "religijna" jak dziecko moje opisalo uroczystosc pasowania na rycerza jako "uroczystośc religijna".
    • fukcjakwadratowa Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 12.06.13, 18:37
      Odnoszę wrażenie, że tylko dyskutujące tu mamy nie robia nigdy żadnych błędów i są perfekcjonalistkami w każdym calu. I ich dzieci też. Całe szczęście, że w realu jest trochę inaczej.
      Rażą mnie błędy językowe- szczególnie typu "dzieci lubieją", "kogo ta kurtka", "chcem", "wziąść", "dźwi", "chiba" itd, ale błędy- także ortograficzne się zdarzają każdemu, kto pisze. Ważne, żeby miał tego świadomość i poprawił. I, nie do ucznia nalezy poprawianie nauczyciela- zwłaszcza gdy jest to 8-10 latek. Jeśli rodzice mają uwagi - mogą zrobić to w rózny sposób do żądania zmiany nauczyciela włącznie podając za powód właśnie robienie błędów językowych. I dyrektora głowa co z tym zrobić.
      Jeśli natomiast uczeń powie z właściwą sobie "szczerością" co myśli o takim nauczycielu - konflikt gotowy.
      Powtarzam - nie bronię niedouczonego nauczyciela.
      I zastanawiam się czy chodzi tu oby tylko o błędy czy też o pokazanie, kto tu jest górą.
      • iwoniaw Ty czytasz w ogóle posty, na które odpowiadasz? 12.06.13, 20:12
        Nauczycielka dała _rodzicom_ oceny do wglądu, a potem oprotestowała twierdzenie, że w tychże jest błąd. Co to ma wspólnego z pouczaniem nauczycieli przez uczniów?
        A że kolejna matka się obawia, iż dziecięciu może się wyrwać poprawna forma, bo nauczycielki używają nader często niepoprawnych to od razu dla ciebie brak wychowywania dzieci?
        • fukcjakwadratowa Re: Ty czytasz w ogóle posty, na które odpowiadas 12.06.13, 22:24
          Owszem czytam. Gdzieś wyżej jakaś mama pisze, że ma dziecko "pouczające" i boi się ( o ile dobrze pamiętam), że zwróci uwagę nauczycielce źle wymawiającej jakiś wyraz "wziąść"(?). I nie jest to "wyrwanie poprawnej formy" tylko coś innego.
          Czy uważasz, że nie będzie konfliktu jesli 8-12 latek powie nauczycielce- przy całej klasie rzecz jasna, bo taki jest, bo nie widzi w tym nic stosownego, bo tak został wychowany "proszę pani, pani mówi "wziąść" a to jest błąd, powinno się mówić "wziąć".
          Oczywiście nauczyciel nie powinien robić błędów językowych, ortograficznych, ale od zwracania uwagi nie są dzieci.
          Bardzo jestem ciekawa czy mamy z korporacji też zwracają uwagę swojemu szefowi, że powiedział coś po" polskiemu"? Pewnie siedzą cichutko.
          • angazetka Re: Ty czytasz w ogóle posty, na które odpowiadas 13.06.13, 09:50
            > Oczywiście nauczyciel nie powinien robić błędów językowych, ortograficznych, al
            > e od zwracania uwagi nie są dzieci.

            Jasne. Dzieci i ryby głosu nie mają.
            <żeby było jasne: nie powinno się zwracać uwagi na błędy językowe publicznie, co nie znaczy, że uczeń nie ma prawa być czasem mądrzejszy od nauczycielki>
            • przeciwcialo Re: Ty czytasz w ogóle posty, na które odpowiadas 13.06.13, 16:16
              Gdyby niektóe dzieci potrafiły milczeć świat byłby piekniejszy.
              • iwoniaw Re: Ty czytasz w ogóle posty, na które odpowiadas 13.06.13, 20:08
                A gdyby ta umiejętność zostawała im do dorosłości, to hoho big_grin
      • jarkotowa1 Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 13.06.13, 13:35
        I, nie do ucznia nalezy poprawianie nauczyciela- zwłaszcza gdy jest to 8-10 latek.
        Jeżeli nauczyciel jest mądry to poprawi błąd i podziękuje dziecku. Moje dzieci trafiły na takich dwoje. Dziecku w takiej sytuacji nie chodzi o to żeby "przywalić" nauczycielowi, ale wychwyciło błąd więc sygnalizuje. Ale jak rozumiem nauczyciel może potem "przywalić" dziecku w ramach odegrania się za podważanie kompetencji nauczyciela. To ja dziękuję za takie podejście.
        A potem dzieciak przychodzi z notatką przepisaną z tablicy a tam błędy. Rodzic z pretensją, że nie umie dobrze przepisać, a dzieciak na to "ale pani tak napisała".
        • mama-ola Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 13.06.13, 15:43
          > Dziecku w takiej sytuacji nie chodzi o to żeby "przywalić"
          > nauczycielowi, ale wychwyciło błąd więc sygnalizuje.

          Pamiętam swoją sytuację z dzieciństwa, 4 klasa. Nauczycielka mówi, że będziemy losować, kto komu zrobi prezent na mikołajki. Napiszemy nazwiska, wrzucimy do czapki itd., a że jest was w klasie nieparzyście, to ja też wezmę udział w tych mikołajkach. Na co ja natychmiast wystrzeliłam (oczywiście, że nie chciałam nikomu przywalić, po prostu byłam bystra i umiałam logicznie myśleć), że wcale nie musi być parzyście. Pani na to, że musi. Ja na to, że nie, równie dobrze do takiego losowania może być nieparzysta liczba osób. Na co pani sarkastycznie, nieprzyjemnie i z naciskiem: Zostawmy to, ja też wezmę udział w mikołajkach, mimo że Oli się to nie podoba!
          Szepnęłam tylko: Wcale nie, ja chciałam tylko powiedzieć, że...- ale mnie uciszyła. Przykro mi było wtedy jak nie wiem co. Za to niesłuszne oskarżenie, jakoby nie chciałam udziału pani w zabawie. Do tej pory to pamiętam.

          To jak? Miałam prawo się odezwać, czy nie? Byłam niewychowana? Chamsko było dowodzić nielogiczności pani twierdzenia?
          • fukcjakwadratowa Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 13.06.13, 16:04
            Wszystko zalezy jak to powiedziałaś.
            Gdyby mój uczeń normalnie zwrócił mi uwagę, że 5=7=12 a nie 13 ( ewidentna pomyłka, bo chyba nawet idiota wie, że rachować matematyk raczej potrafi) pewnie bym się roześmiała.
            Niestety, bardzo często bezstresowo wychowywane dzieci walą po chamsku.
            • mama-ola Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 13.06.13, 22:48
              Nie byłam wychowywana bezstresowo smile
              A tak w ogóle, to żaden nauczyciel nie znosi, jak mu się zwraca uwagę. Robią się najeżeni i cierpią wprost fizycznie. I to nie tylko w szkole; w domu jest tak samo. Każde dziecko nauczycielki to powie. Mam sporo znajomych, którzy są dziećmi nauczycielek, i kiedyś na imprezie powiedzieli żartem, że założą stowarzyszenie dzieci nauczycielek i będą sobie nawzajem na spotkaniach opowiadać różne takie sytuacje... Z tego, co piszesz, Twoje dzieci też mogłby należeć i miałyby co opowiadać smile
              • fukcjakwadratowa Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 14.06.13, 09:01
                Znów pakujesz nauczycieli do worka "nauczyciele" ( oczywiście źli z założenia, bo według Ciebie muszą być źli). I dziwię się, że tak dużo wiesz o mojej rodzinie skoro nas nie znasz. Gratuluje wiedzy o wszystkich dzieciach nauczycieli.
                "Żaden nauczyciel nie znosi"- a skąd to wiesz? Znasz wszystkich nauczycieli?
                Nikt nie znosi, bez względu na profesję jesli publicznie i w chamski sposób zwraca mu się uwagę, a do tego często nie ma racji.
                Jesli uczeń zwróci mi uwagę w sposób kulturalny, zapyta o cos czego nie wiem ( a moge nie wiedzieć, bo nie jestem encyklopedią) nie mam nic przeciwko temu.
                Jesli natomiast robi to po chamsku, zadaje pytania związane z moim zyciem osobistym ( mam bardzo dobry samochód, uczeń oglądał go i zapytał czy kupiłam go z belferskiej pensji) to juz gorzej.
                I najczęsciej świadczy to źle nie o uczniu tylko o rodzicach, którzy nie potrafili wychować, sami są źle wychowani a to i owo przewróciło im w głowach. Co widać w tej i ościennych dyskkusjach, doborze argumentów a przede wszystkim formie i sposobie atakowania ludzi, z którymi taka mama-ola się nie zgadza.
                • mama-ola Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 14.06.13, 11:12
                  > Znów pakujesz nauczycieli do worka "nauczyciele"
                  Pakuję też wojskowych i parę innych zawodów.

                  > ( oczywiście źli z założenia, bo według Ciebie muszą być źli).
                  Źli??? Nie przesadzaj smile Gdzie ja napisałam, że nauczyciele są źli...

                  > I dziwię się, że tak dużo wiesz o mojej rodzinie skoro nas nie znasz.
                  Wiem tyle, ile dałaś o sobie poznać. Jak się mściłaś na uczniu.

                  > Gratuluje wiedzy o wszystkich dzieciach nauczycieli.
                  > "Żaden nauczyciel nie znosi"- a skąd to wiesz? Znasz wszystkich nauczycieli?
                  To akurat od dzieci nauczycieli, co to żartowali, że stowarzyszenie (czy grupę wparcia) założą. Zaraz tam "wszystkich". Nigdy nie ma tak, że wszystkich, ale pewne cechy wspólne, powtarzające się czy dominujące - są.

                  > Nikt nie znosi, bez względu na profesję jesli publicznie i w chamski sposób zwraca
                  > mu się uwagę, a do tego często nie ma racji.
                  Nie mówimy o chamstwie. To jest truizm: nie znosić chamstwa.
                  Nauczyciele nie znoszą wykazywania błędów, które popełnili. Nie znoszą sytuacji, w której uczeń ma rację, a oni nie (co się może zdarzyć każdemu).
                  Mój mąż, syn nauczycielki, mówi, że wynika to z faktu, że przez wiele lat są w sytuacji: on starszy i mądrzejszy plus grupa młodszych i głupszych. I jak nagle ktoś im wykaże błąd, to się robi masakra. Sama mściłaś się na uczniu długofalowo.

                  > Jesli uczeń zwróci mi uwagę w sposób kulturalny, zapyta o cos czego nie wiem (
                  > a moge nie wiedzieć, bo nie jestem encyklopedią) nie mam nic przeciwko temu.
                  To świetnie smile

                  > Jesli natomiast robi to po chamsku, zadaje pytania związane z moim zyciem osobi
                  > stym ( mam bardzo dobry samochód, uczeń oglądał go i zapytał czy kupiłam go z b
                  > elferskiej pensji) to juz gorzej.
                  Wycieczka osobista nie jest stwierdzeniem błędu.

                  > I najczęsciej świadczy to źle nie o uczniu tylko o rodzicach, którzy nie potraf
                  > ili wychować, sami są źle wychowani a to i owo przewróciło im w głowach. Co wid
                  > ać w tej i ościennych dyskkusjach, doborze argumentów a przede wszystkim formie
                  > i sposobie atakowania ludzi, z którymi taka mama-ola się nie zgadza.
                  "Taka mama-ola" - za ładne sformułowanie to nie było smile A z czym się nie zgadzam, bo nie rozumiem? Z formą i sposobem atakowania ludzi? No pewnie, jestem całym sercem przeciwko atakowaniu ludzi, w jakiejkolwiek formie.
                  • mama-ola Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 14.06.13, 11:19
                    Ponadto wydaje mi się, że ty stawiasz znak równości pomiędzy "zwrócić nauczycielowi uwagę" a "chamstwo". Dla Ciebie sam fakt wykazania nauczycielowi błędu jest chamstwem, znakiem braku wychowania dziecka i świadectwem braku ogłady rodziców.
                    Co prawda podkreślasz, że chodzi o formę, o to, że zależy, jak uczeń to powiedział itd., ale to tylko znaczy o Twojej drażliwości. Wykazanie Ci błędu jest takim faux pas, że trzeba się z Tobą obchodzić jak z jajkiem, powiedzieć w słowach wyważonych i ubranych w różne kurtuazyjne formy, żeby maksymalnie złagodzić gorycz związaną w przyjęciem do wiadomości popełnionej usterki.
                    • iwoniaw Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 14.06.13, 11:40
                      Mama-ola, zgadzam się z każdym Twoim słowem w tym wątku!
                      Niestety, taka nadwrażliwość i duża drażliwość jest u nauczycieli bardzo częsta - i to pomimo faktu, że na studiach mówi im się co innego (przynajmniej mnie mówiono) i podkreśla, że nie można taktować swojej relacji z uczniem analogicznie do relacji z każdym innym człowiekiem. I np. obrażać się za coś, za co by się obraziło na sąsiada/przypadkowego przechodnia/koleżankę z pracy, ponieważ nie jest to relacja symetryczna, a jednym z zadań nauczyciela jest również wychowywanie. Opis akcji odwetowej na uczniu, który głupio się zachował w obliczu pomyłki nauczyciela, sprawił, że przypomniałam sobie, dlaczego uważam, że obowiązkowe badania psychiatryczne przynajmniej co kilka lat powinny być w niektórych zawodach obowiązkowe. uncertain
                      • mama-ola Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 14.06.13, 12:43
                        Dziękuję, Iwoniaw smile
                      • fukcjakwadratowa Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 17.06.13, 14:57
                        Chciałaś mnie obrazić badaniami psychiatrycznymi? To Ci się nie udało. Psychiatra jest takim samym lekarzem jak ginekolog czy dentysta. Tak, badania psychiatryczne przydałyby się i kierowcom i...rodzicom. Tylko tym pierwszym można odebrać prawo jazdy a co zrobić ze zniezrównoważonymi psychicznie rodzicami? Sądy rodzinne pękłyby w szwach smile
                        Zbyt wiele lat pracuję w szkole, żeby nie wiedzieć jak potrafią zachowywać się uczniowie. Nie wszyscy rzecz jasna.
                        Nauczyciel ma prawo do błędu i jeśli uczeń w sposób kulturalny a nie chamski zwróci uwagę- to wszystko ok. Natomiast chamstwo trzeba ukrócić. I nie dziwię się nauczycielom, którzy przeczołgają takiego chama.
                        • oliwija Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 17.06.13, 15:34
                          wiesz ja tez wiele lat bylam związana ze szkoła nie tylko z racji bycia uczennicą, pochodze z nauczycielskiej rodziny, kiedys pracowałam w szkole , ale opuściłam to towarzystwo bo szlag mnie trafiał jak dyrektorka mowila ze trzeba postawic komus dopuszczajaca i juz, a dzieciak byl w ciagu roku szkolego dwa razy na lekcji,która byla codziennie no i inne takie kwiatki,

                          jak moja córka chodziła na religie to pani od tego pzredmiotu wydarła sie na nia bo nie zaliczyla jakiegos tam wierszyka i bedzie sie smazyla w piekle...



                          masz racje rodzice tez bywaja niezrównoważeni w klasie córki na 18 dzieci jakas 15v ma rodziców którzy maja nierówno pod sufitem....


                          a nauczyciele..... pozal sie Boże, pani od historii mówi ze córka bedzie miala 6 , młoda choruje powazne i nei ma jej dwa tygodnie w szkle i pani mowi ze bedzie 4 bo ona nic nie moze zrobić.....a rada w piątek......... pani sie nie chce..... tym bardziej ze moja córka nie jest jakimś totalnym leneimn , dzieckiem , które sobie olewa szkołe. Choroba zakazna sie zdaarza i uważam,ze powinno sie dać dziecku szanse, tym bardziej ze to 6 klasa......

                          ale ja dzieci lubie a niektórzy nauczycielel niestety nie
                        • iwoniaw Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 17.06.13, 19:43
                          Cytat> Chciałaś mnie obrazić badaniami psychiatrycznymi? To Ci się nie udało.

                          To jest właśnie żywy przykład tego, co powyżej wypunktowano jako przewrażliwienie nauczycielskie i doszukiwanie się złego traktowania wszędzie, gdzie istniej cień podejrzenia o brak czołobitności.
                          Lekarz psychiatra - podobnie jak lekarze innych specjalności - czasem naprawdę jest konieczny i widać, że niektórym nie zaszkodziłoby dobre ustawienie leków. uncertain
                          • oliwija Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 18.06.13, 08:00
                            alez nauczyciele co jakis czas powinni miec obowiazkowe badania psychiatryczne wszag zdurniec mozna po kilku latach pracyy w tam mściwym srodowisku, sami siebie pozjadaja z nienawiści.
                            • iwoniaw Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 18.06.13, 13:16
                              W ogóle ci, którzy pracują z ludźmi, zwłaszcza mający nad nimi jakąkolwiek zwierzchność, szczególnie, gdy są to grupy z definicji słabsze/nie mające pola manewru (dzieci, chorzy, poddani karze pozbawienia wolności etc.) powinni mieć takie badania co minimum kilka lat.
        • fukcjakwadratowa Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 13.06.13, 16:00
          Na 31 lat pracy raz ( słownie jeden jedyny raz) zmieszałam z błotem ucznia. A było to tak: tłumaczyłam dość trudne zagadnienie, którego uczniowie nie łapali. Postanowiłam zrobić to nie na literach a na cyfrach/liczbach i zrobiłam błąd rachunkowy. Uczeń- zapewne nauczony w domu, jak nalezy postepować z nauczycielami, natychmiast ten błąd wychwycił. Przyjęłam do wiadomości, ale tablica była obfotografowana i uczeń szczęśliwy, że zrobiłam błąd. Do koca zajęć nie słuchał wyjaśnienia właściwego zagadnienia koncentrował się na błędzie typu 5+7=12 a nie 13 tak jak napisałam.
          Na nastepnej lekcji zamiast kartkówki poprosiłam, żeby uczeń rozwiązał zadanie na tablicy. Na literach, bo - i tu powiedziałam celowo, żeby go zdenerwować, żeby nie zrobił błędu. Zadanie było tłumaczone na poprzedniej lekcji, ale trzeba było sięgnąć do wiedzy z geometrii z gimnazjum. I udowodniłam chłopakowi, że nie jest takim genuiszem. Dostał pałę- zgodnie ze wszystkimi procedurami. Miał ją poprawić- nie poprawił, bo znów dostał zadanie nieco złośliwe, ale nawet najbardziej rygorystyczny dyrektor czy organ kontrolujący mnie w tej sprawie nie miałby się do czego przyczepić.
          Chłopak chyba 10 razy przychodził poprawiać pałę. Po lekcjach, w końcu przyszedł z rodzicami nastawionymi początkowo awanturniczo, cud, że tatuś nie zabrał się do bicia, ale poprosiłam, zeby obecna była dyrektorka i dałam mamusi do wylosowania jedno z 10 przygotowanych zadań. Zadania były tak opisane, że mucha nie siada. Co więcej zawierały wskazówkę, do jakiej wiedzy ma sie odwołać. Gdy chłopak się pocił wyjaśniłam rodzicom, że musi się nauczyć i może przychodzić tyle razy ile chce, zeby poprawić pałę, jestem do dyspozycji i moge w czynie społecznym powtórzyć z nim cały materiał. O dziwo wywołało to entuzjazm rodziców. W końcu przeczołgany poprawił pałe a przy okazji miał bardzo dobrą powtórkę do matury.
          • marika012 Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 17.06.13, 08:40
            >tablica była obfotografowana i uczeń szczęśliwy, że zrobiłam błąd.

            Twoi uczniowie mogą używać sprzętu elektronicznego na zajęciach? W mojej szkole jest zakaz używania telefonów podczas lekcji a także fotografowania i nagrywania obrazów i dźwięków. Uczeń o którym piszesz miałby natychmiast odebrany telefon czy aparat a jego rodzice musieliby zgłosić się po odebranie sprzętu do dyrektora. Ponadto uczeń miałby Zespół Wychowawczy, otrzymałby karę zgodna ze statutem i musiałby usunąć zdjęcie.
          • grrrrw Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 19.06.13, 12:16
            jak uczen mi wylapal jakis blad to stawialm "plusa za aktywnosc na lekcji"
      • cyggnus Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 17.06.13, 17:23
        Twoja obrona niekompetentnego i po prostu fatalnego nauczyciela niestety działa na niekorzyść całego środowiska, bo stwarza wrażenie, że jest to normalne, że nauczyciel jest niedouczony nawet w tak elementarnych rzeczach jak ortografia (której ośmiela się nawet uczyć), a na dodatek ma zawsze rację, a każdy, kto zwróci mu uwagę, jest chamem. Otóż nie, obowiązkiem każdego jest zwrócenie uwagi takiemu kiepskiemu nauczycielowi, choćby po to, żeby dzieci nie uczyły się od nich błędnych rzeczy, a jak nie dociera, to samo środowisko powinno dla własnego dobra się takiego zgniłka pozbyć. Inaczej mamy to właśnie co mamy - lekarze bronią niekompetentnych kolegów, doprowadzając do kolejnych błędów lekarskich, nauczyciel bronią swoich głupich kolegów, sprawiając, że naród traci zaufanie do całego zawodu, prawnicy bronią swoich skorumpowanych i niekompetentnych kolegów, sprawiając, że tracimy poczucie bezpieczeństwa i wiarę w sprawiedliwość. Tak nie dojdziemy do niczego. A jak nauczyciel nie potrafi wobec ucznia czy rodzica przyznać się z godnością do błędu (bo wszyscy mamy świadomość tego, że błędy popełniamy) tylko idzie w zaparte, na dodatek wyzywając zwracającego uwagę od chamów, to wywoła tylko efekt przeciwny i na pewno szacunku tym nie zyska. Wręcz przeciwnie.
        • annes67 Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 19.06.13, 11:58
          No cóż,...zdarza sie ...,ale ja nie idę z tym do mauczycielki,bo nie chcę by głupio się poczuła i zapamiętała ten wstyd do końca życia. Napisane i tyle.
          Mój syn został na nie/szczęście (...) swoje i nauczycieli mistrzem ortografii i żądne błędy nie ujdą mu płazem.
          Zwykle tłumaczymy sobie ,ze ktos nie wiedział, pomylił się i tyle .W końcu nie kazdy jest mistrzem, a pani ma tyle zajęć ,ze zapomina czasem się przyłożyć.
          Ja im wybaczam,, choć to przykre.

          Naprawdę ,jakoś mi głupio poprawiać nauczycielkę...;-/
          • mama-ola Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 19.06.13, 12:11
            > Naprawdę ,jakoś mi głupio poprawiać nauczycielkę...;-/

            Mnie też jest głupio i nieprzyjemnie, nie mam z tego powodu satysfakcji. Staram się powiedzieć delikatnie, ale mówię.
            Na przykład taka sytuacja. Nauczycielka rozdaje na wywiadówce kartkówki z matematyki, a tam zadanie: ile centymetrów ma ołówek. Narysowany ołówek, pod ołówkiem narysowana linijka. Początek ołówka nad 1, koniec nad 7. Dzieci wpisują, że 7 cm i dostają maksa (mój syn i jeszcze paru uczniów, na których kartkówki miałam szansę zerknąć). Poszłam do pani i pokazałam jej, że tu nie jest od 0, tylko od 1, i że ten ołówek ma 6 cm według tej linijki.
            Uważam, że należało nauczycielce zwrócić uwagę na ten błąd. Skoro taką umiejętność (mierzenie) należy w 2-klasistach kształcić i sprawdzać ją sprawdzianami, to nie można zauważonego błędu pominąć milczeniem, "żeby pani nie było przykro".
          • angazetka Re: Moje dziecko dostanie świadectwo z błędami or 19.06.13, 12:33
            > No cóż,...zdarza sie ...,ale ja nie idę z tym do mauczycielki,bo nie chcę by gł
            > upio się poczuła i zapamiętała ten wstyd do końca życia

            ??? Nie dramatyzujesz aby? Nauczycielka to nie królowa Elżbieta.
            BTW kiedy byłam w IV klasie podstawówki, polonista zaznaczył, że zrobił błąd ortograficzny - choć to on się mylił. Zwróciłam uwagę, ocenę mi poprawił, kwasu nie było. A bylam dzieckiem, a nie matką dziecka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja