Dodaj do ulubionych

test wałbrzyski- 6 latki po II klasie

01.07.13, 15:39
Tak pomyslalam, ze napisze. wyniki moich dzieci w szkole są czesciowo mierzone testem wałbrzyski. młoda poszła jako 6 latka. w klasie 6 latków.
Po I klasie- wynik klasy średni. wsrod 2 klas 7 latkow i 2 klas 6 latków- miejsce III, tzn za 7 latkami. niespecjalnie źlle, ale doskonale tez nie.
Po II klasie- najlpesza klasa z tych czterech (wynik bardzo wysoki), za nią naspepna klasa 6 latków, a na szarym koncu, wynik średni... 7 latki.
tak sie dzieci zmieniają. tak korzystają z edukacji.
Obserwuj wątek
    • makurokurosek Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 01.07.13, 20:38
      Na podstawie obserwacji sadze, ze moge udzielic ci odpowiedzi. Do klas szesciolatkow trafily w wiekszosci dzieci zadbane edukacyjnie, w przypadku gdy pojawia sie problem dzieci te natychmiast otrzymuja pomoc rodzica lub specjalisty. W przypadku klas siedmiolatkow sa to klasy mieszane, sa tam dzieci ktorych rodzice interesuja sie ich nauka, postepami, problemami jak i dzieci rodzicow ktorzy ta kwestie pozostawiaja szkole. To jest glowny powod dla ktorego klasy zlozone z dzieci rozpoczynajacych edukacje w wieku szesciu lat w klasach poczatkowych wypadaja czesto lepiej niz ich o rok starsi koledzy.
      • klaviatoorka Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 01.07.13, 22:01
        to prawda - sześciolatki w szkole to w rzucającej się w oczy większości dzieci ambitnych (czasem nawet aż za bardzo) rodziców, dopilnowane i zadbane. w grupie siedmiolatków bywa różnie, w wiejskich szkołach i podlejszych dzielnicach - wielodzietność, uzależnienia, wyuczona bezradność- dzieci nieobyte, wychowywane na podwórku/ulicy są znaczną grupą w klasie
        • di_kormia Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 01.07.13, 22:14
          obawiam się, że nie dotyczy to szkoly, do ktorej chodzą moej dzieci, i tej u kolezanki, gdzie porownujemy- to doskonale dzielnice duzego miasta, zasobne. dzieci zadbane edukacyjnie- i 6 i 7 latki, patologiii brak.
          akurat moge sie zgodzic, ze 6 latki w szkole znajduja sie nie przez przypadek, ale z wyboru- faktycznie, 100% rodzicow z wyzszym wykaszatlceniem, dzieci maja duzo zajec pozalekcyjnych etc. ale 7 latki startowaly z poziomu podwojnej zerowki, wieksze dojrzlosci. powinny statystycznie miec lepsze wyniki- a tak nie jest. wiem, ze jest to szok dla dyrekcji szkily, ktora jest, ogolnie rzecz ujmujac- przeciwna 6 latkom w szkole sad
          • makurokurosek Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 01.07.13, 22:54
            7 latki startowaly z poziomu podwojnej zerow
            > ki, wieksze dojrzlosci.

            Kwestia co w tej zerówce przerabiały. Jeżeli szły rozszerzonym programem i uczyły się czytać. To , oczywiście w pierwszej klasie w porównaniu z sześciolatkami które czytać nie umiały są do przodu. Nie ma co się jednak oszukiwać, bardzo wielu z tych sześciolatków które do szkół trafiło czytanie również miało opanowane i to nie metodą głoskową ale albo sylabową albo globalną.


            Co to dojrzałości to według mnie jest to wyświechtany tekst, do którtego podciąga się wszystko co komu pasuje.

            " 7 latki startowaly z poziomu podwojnej zerow
            > ki, wieksze dojrzlosci. powinny statystycznie miec lepsze wyniki- a tak nie jes
            > t."

            Niewiele jest dzieciaków które same lgną do odrabiania lekcji, tak więc dziecko nieprzypilnowane niezależnie czy ma 6 czy 7 lat mimo potencjału, może nie ruszyć do przodu a już na pewno nie na tyle ile mu jego potencjał pozwala.

            "dzie
            > ci zadbane edukacyjnie- i 6 i 7 latki, patologiii brak.

            Rozumiem, że siedziesz u każdej z tych rodzin stąd taka pewność. Patologia to nie tylko brud smród i malaria, w wielu inteligencjhich " normalnych " domach jest większa patologia, a niżeli w melinie. Kolejna kwestia w obecnej chwili bardzo dużo ludzi pracuje do 17 i na przypilnowanie dziecka przy odrabianiu lekcji czasu nie ma, nie mówiąc już o przerabianiu materiału dla dziecka problematycznego.
            Nie tylko dzieci patologii są niedopilnowane i zaniedbane.
        • olga727 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 02.07.13, 16:25
          klaviatoorka napisała:
          w wiejskich szkołach i podlejszych dzielnicach - wi
          > elodzietność, uzależnienia, wyuczona bezradność- dzieci nieobyte, wychowywane
          > na podwórku/ulicy są znaczną grupą w klasie

          Wierz mi,że na wsi wielodzietność nie jest znaczącym problemem.A co uważasz za wielodzietność ? 3 i więcej dzieci ? Wsi,może dotyczyć :nieobycie dzieci,ale już wychowywanie na podwórku/ulicy w znikomym stopniu dotyczy dzieci mieszkających w domach jednorodzinnych,bardziej budynków po dawnych P.G.R.-ach.
          • klaviatoorka Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 08.07.13, 07:35
            w mojej klasie wielodzietność to: 2x6, 5, 12, 11, sporo z rodzin 2,3,4 i sześcioro jedynaków. Wierzcie lub nie- dzieci z rodzin wielodzietnych zapisane są na wszystkie możliwe zajęcia dodatkowe- od terapii, logop, po sportowe, taneczne, plast- ale i tak żadne nie dorównuje w nauce dzieciakom z grupy jedynaków lub 2 (sprawdziany, dyktanda, testy). Niezłe są w sporcie i um.samoobsługi
            • olga727 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 08.07.13, 07:58
              klaviatoorka napisała:

              > w mojej klasie wielodzietność to: 2x6, 5, 12, 11, sporo z rodzin 2,3,4 i sześci
              > oro jedynaków. Wierzcie lub nie- dzieci z rodzin wielodzietnych zapisane są na
              > wszystkie możliwe zajęcia dodatkowe- od terapii, logop, po sportowe, taneczne,
              > plast- ale i tak żadne nie dorównuje w nauce dzieciakom z grupy jedynaków lub 2
              > (sprawdziany, dyktanda, testy). Niezłe są w sporcie i um.samoobsługi

              Jeżeli dzieciak,z wielodzietnej rodziny nie ma samozaparcia do nauki,to ciężko będzie mu się "przebić". Mają gorsze wyniki w nauce (na ogół wink ) ,bo rodzice zwyczajnie nie mogą im dużo czasu na tę pomoc w nauce poświęcić- przyczyna jest banalna:obowiązki domowe. Znam też jedynaków,którzy nie ukończyli żadnej szkoły ponadgimnazjalnej z czystego lenistwa.. Mówiąc o tzw. obyciu,nie myślałam o szkolnych kołach zainteresowań tylko o życiu tzw.kulturalnym po za szkołą . Wyjścia do kina/teatru/muzeum/ wystawy interaktywne/wyjazdy na wycieczki/basen Nie mówiąc już o firmowych ubraniach/butach itp.Wielu rodzin na to zwyczajnie nie stać i tutaj "koło się zamyka.sad
      • jakw Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 02.07.13, 00:05
        makurokurosek napisała:

        > Do klas szesciolatkow trafily w wiekszosci dzieci zadbane edukacyjnie,
        > w przypadku gdy pojawia
        > sie problem dzieci te natychmiast otrzymuja pomoc rodzica lub specjalisty. W pr
        > zypadku klas siedmiolatkow sa to klasy mieszane, sa tam dzieci ktorych rodzice
        > interesuja sie ich nauka, postepami, problemami jak i dzieci rodzicow ktorzy t
        > a kwestie pozostawiaja szkole.
        To fakt, już parę razy słyszałam od nauczycieli, że do I klas jako 6-latkowie idą dzieci, które są jednak bardziej zaawansowane i zadbane edukacyjnie niż przeciętne 6-latki. Te pozostałe idą jako 7-latki i stąd możliwe takie wyniki.
    • zofijkamyjka Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 01.07.13, 20:49
      di_kormia napisała:

      > tak sie dzieci zmieniają. tak korzystają z edukacji.

      Moja córka poszla z siedmiolatkami do I klasy i patrząc ja na poczatku nie umiejąc pisac i czytać dogoniła w II klasie starsze dzieci uważam że ona zrobiła wiekszy skok niż Ci starsi.
    • monikaa13 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 02.07.13, 08:30
      Uważam, że to głównie zasługa pani uczącej dzieci i ew. rodziców. Myślę, że znajdzie się wiele klas dzieci 7 letnich, które są lepsze od 6 latków. Na przykładzie 5 przypadków nie ma co uogólniać. Jak będzie kiepska nauczycielka, a takie się zdarzają, to i 6 i 7 latki będą wypadały słabo.

      Ja 6 latkę zostawiłam w zerówce i jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Naukę pisania, czytania i liczenia prowadzimy w domu, gdyż zerówka nie ma tego w programie. Myślę, że dużo rodziców 6 latków, 7 latków pewnie też, siedzi z dziećmi i uczy je w domu.
    • gaskama Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 02.07.13, 10:02
      Różnie bywa. U syna w klasie cztery najlepsze osoby, które zostały też wyróżnione książkami, to absolutnie najstarsze osoby w klasie. Najsłabsza trójka to osoby najmłodsze. W środku stawki towarzystwo przemieszane. I taki układ twa już czwarty rok. Myślę, że największym błędem było mieszanie klas. U syna w klasie są dzieci ze styczna 2002 roku i .... z października 2003 roku. Kolosalna różnica.
      • lily-evans01 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 02.07.13, 10:17
        U nas było tak samo, a dzieci teoretycznie bardzo zadbane edukacyjnie, z rodzin zamożnych i bardzo zamożnych, obstawione wszelkimi zajęciami dodatkowymi itp. Miałam okazję widzieć układ od zerówki - najlepiej radzili sobie najstarsi, nadal tak jest po 2 latach, a ci najmłodsi na koniec klasy I są ledwo na jako takim poziomie. Czwórka najmłodszych przez cały rok chodziła na wyrównawcze.
        Nauczycielka zaczęła w pewnym momencie robić nawet aluzje, że opóźniają resztę klasy.
        Dodam jeszcze kwestie koncentracji, skupienia się w jakimś określonym czasie itp. Dzieci przymusowo pisały tego nieszczęsnego Olimpuska w klasie I, dziecko najmłodsze miało najsłabszy wynik, zdecydowanie o wiele gorszy niż średnia, nie szkolna, tylko wojewódzka chyba.
        O ile jako sześciolatki do szkoły trafią dzieci bardzo rozwinięte i edukacyjnie zadbane, o tyle jest ok. Gorzej, jeśli szkoła jest bardzo, bardzo wymagająca (nasza była), a dodatkowo u dziecka ujawnia się dysfunkcja (nie do wykrycia, dopóki np. nie zacznie czytać, pisać itp.). Ja po doświadczeniach takich a nie innych zalecałabym rozwagę i konsultację z kimś kompetentnym, zanim pośle się 6-latka do szkoły, zwłaszcza do klasy mieszanej, gdzie jest przewaga starszych.
        • zofijkamyjka Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 02.07.13, 17:36
          lily-evans01 napisała:

          > Ja po doświadczeniach takich a nie inn
          > ych zalecałabym rozwagę i konsultację z kimś kompetentnym, zanim pośle się 6-la
          > tka do szkoły, zwłaszcza do klasy mieszanej, gdzie jest przewaga starszych.

          A ja po naszych doswiadczeniach pisze że nawet w klasach mieszanych szesciolatki sobie radzą dobrze o ile oczywiście nie zaczniemy ich na siłe dorównywac do dzieci starszych. Spoko dogonią, jak nie w pierwszej to w drugiej klasie. Wydaje sie że sześciolatki maja jakiś wyższy potencjał na przyswajanie nowych rezczy. A w zapasie jeszcze trzecia klasa, u nas najbardziej lajtowa klasy z edukacji wczesnoszkolnej smile Teraz córka skończyła IV klasę z bardzo dobrymi ocenami, nikt juz dawno nie pamieta że ona jest młodsza. W klasie jest jeszcze dwójka /tyle co mi wiadomo / młodszych dzieci, tez bez problemu w klasie IV smile
          • lily-evans01 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 02.07.13, 19:40
            No widzisz, każdy ma inne doświadczenia.
            Moje 6-letnie dziecko przeszło przez klasę I ledwo, ledwo i było to dla niej dość bolesne przeżycie.
            Gdybym rok temu posiadała rzetelną wiedzę nt możliwości rozwojowych dziecka, nie zdecydowałabym się na ten krok.
            A poza tym widzę, że zabrałam jej dzieciństwo. Przez całe pierwsze półrocze po prostu płakała, że chce się bawić po przyjściu ze szkoły - ale najpierw trzeba było odbębnić tonę zadań domowych. A to, czy czytałaby i liczyłaby jako 6- czy jako 7-latka naprawdę ma małe znaczenie w perspektywie jej dalszego życia sad.
            • olga727 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 02.07.13, 20:36
              lily-evans
              > Gdybym rok temu posiadała rzetelną wiedzę nt możliwości rozwojowych dziecka, ni
              > e zdecydowałabym się na ten krok.
              > A poza tym widzę, że zabrałam jej dzieciństwo. Przez całe pierwsze półrocze po
              > prostu płakała, że chce się bawić po przyjściu ze szkoły - ale najpierw trzeba
              > było odbębnić tonę zadań domowych.

              Oj Anty reklama,tej słynnej reformy ! big_grin Pani minister/ministra (do wyboru,dla zainteresowanych wink ) nie byłaby zadowolona.tongue_out Ale nie przejmuj się i dziękuję Ci,za rzetelny obraz sytuacji dziecka niegotowego emocjonalnie na spotkanie I stopnia z polską szkołą. wink Mam w domu podobny "egzemplarz" i dlatego nie posyłam jej jako sześciolatka do szkoły-choć intelektualnie jest bardzo dobrze rozwinięta.smile
              • lily-evans01 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 03.07.13, 09:40
                U nas jest jeszcze kwestia rozwoju typowo neurologicznego - czyli analizatorów mowy, słuchu, motoryki. I to jest chyba NAJWAŻNIEJSZE.
                Dziecko musiało włożyć straszliwie dużo wysiłku w naukę czytania, równe stawianie liter, w miarę staranne wykonywanie prac. Odnalezienie się w klasie, w której przeważają starsi, okazało się też bardzo problematyczne. Sądzę, że rok później nie byłoby aż tak ciężko, bo leciutko ćwiczyłaby sobie te sprawy w zerówce. Nie mam ambicji tego rodzaju, że moje dziecko koniecznie musi czytać jako 6-latka, mogła się uczyć tego dopiero teraz.
            • makurokurosek Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 02.07.13, 20:40
              Ze względu na emocje jakie wyołuje reforma, niestety brakuje rzetelnych opini nauczycieli przedszkolnych/psychologów co do gotowości szkolnej danego dziecka. Przeciwnicy reformy będą wydawali każdemu dziecku brak gotowości, zwolennicy gotowość dzieciom niekoniecznie gotowym. Nie ma co ukrywać, że gigantyczny wpływ na sukces w pierwszej klasie ma słuch fonematyczny, nie wszystkie dzieci sześcio tak jak i dzieci siedmioletnie mają go dobrze wykształconego i tu kłania się tak naprawdę edukacja przedszkolna, która tym zagadnieniem powinna się zajmować, a często je pomija w pędzie za nauką czytania.
              • lily-evans01 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 03.07.13, 09:46
                Zgadza się, u nas rozwój słuchu fonematycznego to był największy problem - i jak dziecko zostało pogonione przez panią do czytania nie umiejąc wyodrębniać głosek, to niestety skutki były takie, że przed książką ucieka do dziś, a czytanie idzie jak po grudzie.
                Plus pozostałe analizatory, bo to jest też kwestia wzrokowego zapamiętywania obrazu graficznego liter (też był problem), a także rozwój motoryki małej.
                Akurat u nas tak się złożyło, że dziecko do przedszkola nie chodziło, być może te kwestie zostałyby wcześniej wyłapane - i wiedziałabym, że pójście do zerówki w wieku lat 5 nie będzie takie proste, a pójście do klasy I w wieku lat 6 to będzie zupełny falstart. I podarowałabym sobie całą tę hecę.
                Nie wmawiam bynajmniej, że wszystkie 6-latki nie są gotowe do podjęcia nauki szkolnej, ale myślę, że sporo jest takich właśnie, które wciąż jeszcze powinny rozwijać się na poziomie zerówkowym. A w tej chwili jest ogromne parcie, także ze strony szkół, żeby zapisywać 6-latki do klas I bez większego zastanowienia.
                • makurokurosek Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 03.07.13, 11:04
                  "A w tej chwili jest ogromne parcie, także ze
                  > strony szkół, żeby zapisywać 6-latki do klas I bez większego zastanowienia."

                  Nie wiem jak teraz, ale dwa lata temu sytuacja była odwrotna. Zarówno nauczycielki przedszkolne jak i PPP na siłe próbowały robić z sześciolatków dzieciaki nie gotowe do podjęcia obowiązku szkolnego. Jeżeli nie dało się pokazać, że dziecko intelektualnie, motorycznie nie podoła to szły w szerokopojęty rozwój emocjonalno- społeczny.
                  Na pewno warto bardzo głęboko przeanalizować samemu , jak najbardziej obiektywnie rozwój naszego dziecka. Zdecydowanie odradzam posyłanie do klas pierwszych jako sześciolatków dzieci z wadami wymowy oraz dzieci nadruchliwe. Polecam również wszystkim rodzicom pięciolatków ćwiczenia słuchu fonematycznego( dzielenie wyrazów na sylaby, wyśpiewywanie wyrazów co ułatwia określenie ostatniej głoski, określanie pierwszej i ostatniej głoski w wyrazach, składanie wyrazów z wysłuchanych sylab/ głosek). Na tym, tak naprawdę warto skupić się w zerówce na nie na wymuszaniu nauki czytania. Jeżeli dziecko nie wyćwiczy sobie słuchu fonematycznego to niezależnie czy pozna w zerówce litery i tak czytać nie będzie umiało.
                  • lily-evans01 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 07.07.13, 13:05
                    U nas jest parcie ze strony władz miasta i kampanie promocyjne, bo polikwidowano przedszkola plus trzeba jakoś zorganizować nauczycielom etaty.
                    Co do poradni, przeczytałam ostatnio, że są naciski, żeby puszczać dalej nawet dzieci z trudnościami, nawet gdy te trudności wynikają z rozwoju i nie wykształcenia jeszcze pewnych rzeczy.
                    Jak załatwiałam nie promowanie 7-latki do klasy II i przeszłam się do kuratorium, pani stwierdziła rozbrajająco, że na wyrównanie dziecko ma 3 lata, a potem ewentualnie mogę sobie wystąpić o przedłużenie okresu edukacji wczesnoszkolnej. Albo też jak dziecko sobie w późniejszych klasach nie poradzi, to najwyżej nie zda wink. Dla tej pani dziecko było jedynie trybikiem w systemie, trybikiem szwankującym, ale albo się uda go naprawić, albo nie.
                    Dla mnie to było kuriozum, bo chyba lepiej na tym etapie ciutkę przyhamować niedojrzałą 7-latkę z lekkimi deficytami i dać ją do innej szkoły nawet - bo jeszcze nie zdążyła się z klasą tak związać emocjonalnie, jak miałoby to miejsce po 3 latach nauki. A przy tym czym innym jest nie promowanie do klasy II, gdy nauczyciel formułuje opisowo opinię, że dziecko dopiero teraz osiągnęło dojrzałość szkolną - a czym innym np. nie zdanie po klasie IV i rząd jedynek.
                    • zofijkamyjka Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 07.07.13, 16:37
                      lily-evans01 napisała:

                      > Jak załatwiałam nie promowanie 7-latki do klasy II i przeszłam się do kuratoriu
                      > m, pani stwierdziła rozbrajająco, że na wyrównanie dziecko ma 3 lata, a potem e
                      > wentualnie mogę sobie wystąpić o przedłużenie okresu edukacji wczesnoszkolnej.
                      Tak twierdzi większośc doswiadczonych nauczycielek wczesnej edukacji. Pewnie cos w tym jest. Była nauczycielka mojej córki /ze sporym juz doswiadczeniem w nauczaniu/powiedziała, że jeszcze nie miała przypadku, żeby dziecko nie wyrównało w ciagu 3 lat, nie miała przypadku aby dziecko nie zdało do IV klasy.
                      • lily-evans01 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 07.07.13, 23:44
                        No dobra, ale zauważ, że nie jest tak, że ono czegoś tam nie wyrównuje, bo nie wyrównuje (niezdolne, obniżone IQ, ADHD, wpisz, co chcesz). Ono jest młodsze od zdecydowanej większości klasy, bardziej "dziecinne", przemęczone i ma ciągle pod górę - bo żeby zrobić to, co starsi, wkłada w to o wiele więcej wysiłku.
                        Nie wątpię, że osiągnęłoby jakieś tam minimum umiejętności pod koniec każdej klasy. Tylko po co, skoro osiągnie to spokojnie w swoim czasie, razem z młodymi ludźmi ze swojego rocznika?
                        smile
                        • olena.s Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 08.07.13, 08:42
                          Abstrahując od twojego dziecka i od dzieci z deficytami - tak naprawdę to cholera wie, jak to dokładnie i ściśle wygląda. Może tak samo jak w przypadku np. obcych języków istnieją jakieś 'okna edukacyjne' - okres, w którym większość najlepiej uczy się skakać, trzymać w ręku ołówek, wchodzić w pojęcia abstrakcyjne? Może byłoby najlepiej, gdybyśmy w wieku x po raz pierwszy zetknęli się z przymusem, w wieku y - z dyscypliną i tak dalej?
                          Zawsze przychodzą mi do głowy Amala i Kamala - podobno do końca życia ich odruchem w sytuacji radości był bieg na czworkach, i podobno ludzie na dwóch nogach nie umieli ich dogonić...
                          • lily-evans01 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 08.07.13, 09:32
                            Być może jest tak, jak mówisz - choć zawsze będą dzieci, które te okresy nabywania umiejętności wyprzedzają (z przeróżnych przyczyn), a są takie, które będą mieściły się standardowo w średniej.
                            I cały ten spór o edukację 6-latków wynika przede wszystkim tego, że próbka dzieci posłanych wcześniej do szkoły to były dzieci bardzo często najlepiej sobie radzące i bardziej rozwinięte niż reszta ich rówieśników, która została w przedszkolnych zerówkach. Stąd też przekonanie ich rodziców, czy nawet pedagogów o możliwościach wcześniejszego sukcesu edukacyjnego - a tymczasem rzeczywistość może okazać się mniej miła dla tzw. średniej większości, już nie mówiąc o dzieciach opóźnionych, zaniedbanych itp.
                            • olena.s Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 08.07.13, 13:24
                              Nie.
                              5/6 świata posyła dzieci do szkół (obowiązkowo) przed 6 rokiem życia. Poza Finlandią wszystkie topowo notowane edukacyjnie państwa zaczynają edukację wcześniej! Nie ma więc co wyciągać 'lepszych' dzieci.
                              Dla mnie problem leży więc w tym, jak i czego najefektywniej i najzdrowiej uczyć dzieci w wieku x lat.
                              Szkoła twojego dziecka z opisów nie spodobała mi się bez względu na wiek uczniów.
                              • lily-evans01 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 08.07.13, 14:19
                                Ale z tego, co mi wiadomo, to ani Francja ani UK edukacyjnie nie porywa...
                                Co do systemu nauczania i sensownego podejścia do możliwości dzieci, jakie dyktuje im własny rozwój - masz rację. Jak dla mnie, posadzenie I-klasistów przy stolikach na 6 lekcji, sporadyczne przerwy śródlekcyjne, sporadyczne wychodzenie na dwór czy na jakieś imprezy kulturalne na zewnątrz, niezliczona ilość testów i sprawdzianów z czego tylko się dało - mija się z celem. Oczywiście były dzieci, które świetnie udźwignęły i taki system, ale naprawdę z tak nieliczną i wyselekcjonowaną klasą można było zrobić różne rzeczy inaczej, i zdecydowanie bardziej kreatywnie.
                                Szkoła, do której teraz przenoszę córkę, miała m.in. lekcje otwarte - były zdecydowanie ciekawsze (chociaż wiadomo, że to jest pod publikę wink ). Ale też i mają mnóstwo kół zainteresowań pozaprzedmiotowych, gdzie dzieci mogą rozwijać się twórczo, a nie tylko szlifować wiedzę.
                                • olena.s Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 08.07.13, 15:15
                                  Spójrz sobie na mapę. Większość świata zaczyna wcześniej - a jak ci się nie podoba GB czy inna Francja, to zauważ, że wysoko notowana Australia startuje w wieku pięciu lat - Singapur - 6, Kanada - głównie 6. Tak obecnie wygląda edukacja, i tam gdzie jest obowiązkowa i głównie darmowa, oczywistością jest ustawienie jakichś widełek wiekowych, choćby po to, żeby w jednej pierwszej klasie nie lądowały 4 latki i ośmiolatki.
                                  No i dowcip polega na tym, żeby uczyć jak najlepiej i żeby dzieci z nieuprzywiliejowanych środowisk wchodziły do systemu na tyle wcześnie, żeby była szansa na niwelowanie szans edukacyjnych.
                                  • lily-evans01 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 08.07.13, 15:24
                                    W Polsce znakomitą bazą pod dalszą edukację był program wychowania przedszkolnego.
                                    To, że w tej chwili wywalono z niego choćby śladowe ilości czytania itp. jest po prostu chwytem mającym nakłonić rodziców, aby zapisywali dzieci do zerówek szkolnych, a nie do przedszkolnych (bo przedszkoli coraz mniej).
                                    • zofijkamyjka Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 08.07.13, 21:15
                                      lily-evans01 napisała:

                                      > W Polsce znakomitą bazą pod dalszą edukację był program wychowania przedszkolne
                                      > go.

                                      Czyli juz dawno edukacja zaczynała się w wieku 6 lat. A co do znakomitosci to zdania sa podzielone. Niektórzy uważają, że lepiej aby wczesna edukacja odbywała się z jednym nauczycielem przez 3 lata i że ten wiek 6 lat, który jest tak chłonny nie był dobrze "wykorzystany" w przedszkolu i dzieci w tym wieku mogą znacznie więcej, niż proponowała zerówka. Oczywiscie były tez rózne zerówki. W niektórych poziom był bardzo wysoki a w wielu żenująco niski.
                                      • lily-evans01 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 08.07.13, 22:17
                                        Ja mam naprawdę wspaniałe wspomnienia z przedszkola i tej przedszkolnej zerówki, więc musiało być naprawdę nieźle, bo w końcu już tyle lat minęło wink.
                                        W każdym razie szłam do szkoły umiejąc płynnie czytać, wykonując działania arytmetyczne do 20 i całkiem starannie pisząc litery, więc sądzę, że dobrze nas tam przygotowywano.
                                        Poziom zerówki w szkole też może być kiepski, wiele zależy od nauczyciela, a nie tylko od programu.
                                        Co było plusem edukacji przedszkolnej w porównaniu do szkolnej zerówki? Na pewno infrastruktura dopasowana do młodszych dzieci, tak, nawet te wyśmiewane małe toalety i umywalki, plac zabaw w dużym ogrodzie, duża sala, swoboda przemieszczania się w niej, bo jednak większość edukacji odbywała się na wykładzinie, a nie przy stolikach. Nauka bardziej poprzez zabawę, ale dawało to efekty. Bardziej przyjazne otoczenie. Brak starszych, którzy potrafią nieźle maluchom dać w kość - nie czarujmy się, że w dużych szkołach, gdzie są kilkuklasowe oddziały, nie ma przepychanek między np. 5-latkami z zerówki a 9-latkami z III klasy. Akurat znam tylko takie szkoły w pobliżu, gdzie świetlica nie jest dzielona wiekowo.
                                        Nie mam nic przeciwko temu, żeby obowiązkowa edukacja rozpoczynała się jak najwcześniej, nie mam nic także przeciwko obowiązkowi przedszkolnemu np. od 4-latka czy nawet od 3-latka, ale niech to będzie w jakichś przyzwoitych dla dzieci warunkach, uwzględniających ich potrzeby psychofizyczne. Punkt przedszkolny od 3-latka w górę przy podstawówce to naprawdę nie jest to, o co powinno chodzić.
                                  • olga727 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 08.07.13, 20:56
                                    olena.s napisała:

                                    > Spójrz sobie na mapę. Większość świata zaczyna wcześniej - a jak ci się nie pod
                                    > oba GB czy inna Francja, to zauważ, że wysoko notowana Australia startuje w wie
                                    > ku pięciu lat - Singapur - 6, Kanada - głównie 6.

                                    Jakbyś nie zauważyła,to kraje które wymieniłaś są pod wpływem Korony brytyjskiej,a kiedyś były koloniami brytyjskimi. Mało tego;Brytyjczycy dochodzą do wniosku,aby podwyższyć wiek rozpoczęcia edukacji. Tak więc,takie bezmyślne małpowanie po Brytyjczykach, nie wróży niczego dobrego dla naszych dzieci sad
                                      • olga727 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 09.07.13, 09:15
                                        olena.s napisała:

                                        > Mało tego;Brytyjczycy dochodzą d
                                        > > o wniosku,aby podwyższyć wiek rozpoczęcia edukacji.
                                        >
                                        > Nie słyszałam, ale oni zaczynają pierwszą klasę jako pięciolatki, zauważ.

                                        Wiem o tym wink Po wielu badaniach i konsultacjach z psychologami/psychiatrami stwierdzili: że u nich jest znaczny wzrost nadpobudliwości u dzieci,agresji różnego typu zahamowań.W każdym razie jest dużo zjawisk niepokojących,które wypływają ze zbyt niskiego wieku rozpoczęcia edukacji. Nie przytoczę tu żadnego linka,bo nie pamiętam gdzie to czytałam.
                                        • makurokurosek Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 09.07.13, 23:05
                                          > Wiem o tym wink Po wielu badaniach i konsultacjach z psychologami/psychiatrami st
                                          > wierdzili: że u nich jest znaczny wzrost nadpobudliwości u dzieci,agresji różne
                                          > go typu zahamowań.

                                          Biorąc pod uwagę wzrost nadpobudliwości, agresji oraz zaburzeń z pogranicza autyzmu u polskich dzieci, gdzie wiek rozpoczęcia edukacji się nie zmienił, nie wiązałabym tych problemów z wiekiem rozpoczęcia edukacji. Szybciej chyba ze zmianami jakie zaszły w pożywieniu, w hodowli zwierząt, wprowadzeniu do hodowli hormonów przyśpieszający wzrost, herbicydom, środkom konserwującym. To wszystko jemy my i na tą całą szkodliwą chemię narażone są nasze dzieci już w naszym łonie.


                                          • olga727 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 09.07.13, 23:25
                                            makurokurosek napisała:


                                            > Biorąc pod uwagę wzrost nadpobudliwości, agresji oraz zaburzeń z pogranicza aut
                                            > yzmu u polskich dzieci, gdzie wiek rozpoczęcia edukacji się nie zmienił, nie wi
                                            > ązałabym tych problemów z wiekiem rozpoczęcia edukacji.

                                            A ja,jak najbardziej popieram tę teorię o powiązaniu wieku wczesnego debiutu szkolnego,z zaburzeniami osobowości u znacznej grupy dzieci w Wielkiej Brytanii. U nas w Polsce,ten problem nie jest tak nasilony,bo są to pojedyncze przypadki tych zaburzeń.
                                            • makurokurosek Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 09.07.13, 23:51
                                              Obserwuję dzieciaki ze szkoły córki oraz dzieciaki z mojego rodzinnego miasta, w porównaniu do siedmiolatków z przed trzydziestu lat
                                              - są to dzieci wyższe ( u młodej w klasie około połowa dziewczyn ma 130 cm wzrostu)
                                              - w klasie jest co najmniej 3 dzieci o zaburzeniach z pogranicza autyzmu, w szkole w tym roczniku jest ich około 12, z czego 3 o dość silnych zaburzeniach. W grupie przedszkolnej młodej również była dwójka osób o widocznych zaburzeniach.
                                              - nasilenie zaburzeń koncentracji i agresji (co najmniej 1/3 klasy córki wykazuje takie zaburzenia, podobne obserwacje miałam w przedszkolu. Nie mówię o jakimś szale ale są to dzieci ewidentnie pobudzone. )
                                              - wzrost wad wymowy ( połowa grupy przedszkolnej młodej jak i klasy uczęszczała na zajęcia logopedyczne, w mojej klasie byłam jedynym dzieckiem wymagającym terapii)

                                              Nie przypominam sobie takiej sytuacji trzydzieści lat temu, większość siedmiolatków nie wykazywała takich zachowań i zaburzeń. Ale jedzenie miało inny smak, kurczak ze wsi miał żółty tłuszcz, a nie biały. Z mleka nawet tego ze sklepu, można było zrobić zsiadłe mleko, a spróbuj to uzyskać teraz.
                                              O szkodliwości mikrofal na pożywienie mówiło się dobre 10 lat temu, w świecie nauki był nawet artykuł dlaczego nie powinno się podgrzewać mleka w mikrofali.
                                              Tak więc sądzę, że większy wpływ na zaburzenia ma jedzenie, a niżeli wiek rozpoczęcia edukacji.
                                              • olga727 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 10.07.13, 07:12
                                                makurokurosek napisała: > grupie przedszkolnej młodej również była dwójka osób o widocznych zaburzeniach

                                                Taka grupa badawcza:czy to grupa przypadkowo wybrana,czy też celowo ? A w innych szkołach,też takie "badania" przeprowadzałaś ? Bo to dawałoby jakieś światło na twoją teorię. .

                                                > - wzrost wad wymowy ( połowa grupy przedszkolnej młodej jak i klasy uczęszczała
                                                > na zajęcia logopedyczne, w mojej klasie byłam jedynym dzieckiem wymagającym te
                                                > rapii)

                                                Możliwe,że kiedyś też było takie natężenie wad wymowy,ale rodzice tak o to nie zabiegali i nie chodzili z dziećmi tak gremialnie do logopedy.Mam wrażenie,że takie chodzenie z dziećmi do logopedy/ortodonty,psychologa jest po prostu modne. wink

                                                > Nie przypominam sobie takiej sytuacji trzydzieści lat temu, większość siedmiola
                                                > tków nie wykazywała takich zachowań i zaburzeń.
                                                A ile ty masz lat,że sobie nie przypominasz takiej sytuacji sprzed trzydziestu lat ?.To musisz mieć sporo ponad 50 lat wink
                                                • makurokurosek Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 10.07.13, 09:39
                                                  > Taka grupa badawcza:czy to grupa przypadkowo wybrana,czy też celowo ? A w inny
                                                  > ch szkołach,też takie "badania" przeprowadzałaś ? Bo to dawałoby jakieś światło
                                                  > na twoją teorię. .

                                                  Napisałam wyraźnie , że to są MOJE PRYWATNE OBSERWACJE, a nie badania.

                                                  "> Możliwe,że kiedyś też było takie natężenie wad wymowy,ale rodzice tak o to nie
                                                  > zabiegali i nie chodzili z dziećmi tak gremialnie do logopedy.Mam wrażenie,że
                                                  > takie chodzenie z dziećmi do logopedy/ortodonty,psychologa jest po prostu modn
                                                  > e. wink

                                                  Z miasta z którego pochodzę, z grupy przedszkolnej mojej siostrzenicy nie jestem w stanie zrozumieć połowy grupy. Z dzieciaków na placu zabaw też nie wielu wyraźnie mówi. Nie wiem czy to kwestia zaniedbania, czy jest jakaś inna głębsza przyczyna, ale na pewno nie jest nią wcześniejsza edukacja.

                                                  "> A ile ty masz lat,że sobie nie przypominasz takiej sytuacji sprzed trzydzie
                                                  > stu lat ?
                                                  .To musisz mieć sporo ponad 50 lat wink"

                                                  Mam trzydzieści parę i wystarczająco dobrą pamięć, by pamiętać, że byłam w klasie jedynym dzieckiem z wadą wymowy, w klasie było trzech łobuzów. Po latach mogę powiedzieć ,że ich zachowanie bardziej wynikało z niedopilnowania i problemów domowych, a niżeli z nadpobudliwości.

                                                  Ale oczywiście jako przeciwnik posyłania sześciolatków do szkoły czepisz się każdego argumentu, niezależnie czy jest sensowny czy nie. O wzroście zachowań autystycznych, agresywnych i nadpobudliwości trąbi sie od lat , ten wzrost nie nastąpił w państwach które obniżyły wiek rozpoczęcia edukacji tylko we wszystkich państwach rozwiniętych i rozwijających się. O tym jak duży wpływ na nadpobudliwość i agresja ma spożywanie jedzenia przetworzonego, też sie trąbi ale dla ciebie głównym powodem tych zaburzeń jest obniżenie wieku. Dziwne , że ani o tym się nie pisze, ani nie ma na ten temat szeroko opisanych badań, ani nie ma nawet grupy badawczej której zachowanie zmieniłoby się pod wpływem wcześniej rozpoczętej edukacji.
                                                  • olga727 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 10.07.13, 10:36
                                                    makurokurosek napisała:

                                                    > Z miasta z którego pochodzę, z grupy przedszkolnej mojej siostrzenicy nie jeste
                                                    > m w stanie zrozumieć połowy grupy. Z dzieciaków na placu zabaw też nie wielu wy
                                                    > raźnie mówi. Nie wiem czy to kwestia zaniedbania, czy jest jakaś inna głębsza p
                                                    > rzyczyna, ale na pewno nie jest nią wcześniejsza edukacja.
                                                    >
                                                    Kiedyś też ludzie mieli wady wymowy i rodzice nie chodzili z nimi do logopedy:bo wyrosną z tego. To nie było takiego "nakręcania atmosfery" w tym kierunku.


                                                    > Ale oczywiście jako przeciwnik posyłania sześciolatków do szkoły czepisz się ka
                                                    > żdego argumentu,

                                                    Jak napisałam poniżej: Ja jestem przeciwna obligatoryjnemu posyłaniu sześciolatków do szkoły, a jeżeli dziecko jest gotowe intelektualnie i emocjonalnie na rozpoczęcie edukacji jako sześciolatek - to proszę bardzo ! wink Aha,żeby nie było: nie neguję Twojego argumentu,że Przetworzone jedzenie wpływa negatywnie na układ nerwowy( i nie tylko nerwowy) dzieci i dorosłych.
                        • zofijkamyjka Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 08.07.13, 20:57
                          lily-evans01 napisała:

                          > Nie wątpię, że osiągnęłoby jakieś tam minimum umiejętności pod koniec każdej kl
                          > asy.

                          Chyba nie rozumiesz...dziecko wyrówna w pewnym momencie np. w II klasie i potem już jest na tym samym etapie. Ty natomist oczami wyobraźni widzisz że Twoje dziecko albo inne które napotkało na trudnosci w klasie I będzie już je miało do końca edukacji. Tymczasem jak mówia nauczyciele i psychologowie szkolni, wcale tak nie jest! Mało tego sporo dzieci, które dokonale radza sobie w klasach I-III potem w IV zaczynają sobie radzic gorzej.
                          • lily-evans01 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 08.07.13, 22:24
                            Co będzie, to się możemy dowiedzieć jedynie wtedy, kiedy to się dzieje.
                            Cała reszta to hipotezy.
                            Znam dziecko, które poszło do szkoły ze starszym rocznikiem i po dziś dzień wykonuje wszystko wolniej, choć ma wszystkie właściwe umiejętności. Ot, kwestia może mniejszej koncentracji, słabszej motoryki, nie wiem czego jeszcze. Oczywiście trzecioteścik dziewczynka musiała pisać dokładnie w tym samym czasie jak starsi od niej i wedle tych samych kryteriów była oceniana. Nie ma żadnych dysfunkcji, które umożliwiałyby wydłużenie egzaminu wink.
                            Ja tam bardzo się cieszę, że wreszcie dzieciak nie będzie musiał mi się spinać i bez przerwy dorównywać starszym - ma szansę funkcjonować w grupie adekwatnej wiekowo i psychospołecznie.
                            • makurokurosek Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 09.07.13, 10:05
                              Tu zgodzę się z wcześniejszą wypowiedzią. Wszelkie różnice które były między dziećmi na początku edukacji, w kolejnych latach sie zacierają. W klasie trzeciej już ich zwyczajnie nie ma. Skoro dziewczyna jest powolna, ma słabą motorykę to nie jest to kwestia wieku tylko jej indywidualnych cech i w porównaniu do swoich rówieśników wypadałaby tak samo blado jak wypada teraz. Może warto zaakceptować dziecko takim jakje jest.

                              "> Ja tam bardzo się cieszę, że wreszcie dzieciak nie będzie musiał mi się spinać
                              > i bez przerwy dorównywać starszym - ma szansę funkcjonować w grupie adekwatnej
                              > wiekowo i psychospołecznie."

                              Wcześniej czy później i tak będzie rywalizowało ze starszymi. Wszelkie kółka/ zajęcia w centrach kultury tworzą grupy z przedziałów wiekowych, a nie grupy wiekowe. Tak więc jeżeli zapiszesz trzecioklasiste do klubu modelarskiego to i tak będzie rywalizował z kolegami starszymi
                              • lily-evans01 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 09.07.13, 14:27
                                Ale na koło zainteresowań czy inne zajęcia pozaszkolne chodzi się dla przyjemności - i nie ma takiej atmosfery rywalizacji...
                                Córka chodziła przez rok na kurs tańca towarzyskiego, byli i młodsi i starsi od niej, nikt się między sobą nie porównywał ani nie wyszydzał, choć 7-latki były np. bardziej sprawne niż 5-latki. Może dlatego, że same zajęcia były atrakcyjne i nie było na to czasu, a i nad dziećmi pracowała fachowa kadra.
                                Co do powolności i słabej motoryki - to też nie są cechy wieczne, w tej chwili moje dziecko bardzo starannie pisze, wykonuje piękne prace plastyczne - ale w odniesieniu do swoich rówieśników. W odniesieniu do starszych jest po prostu przeciętna i funkcjonuje dużo poniżej możliwości, jakie miałaby w grupie rówieśniczej (mam porównanie z innymi dziećmi w jej wieku).
                                • zofijkamyjka Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 09.07.13, 21:41
                                  lily-evans01 napisała:

                                  > Córka chodziła przez rok na kurs tańca towarzyskiego, byli i młodsi i starsi od
                                  > niej, nikt się między sobą nie porównywał ani nie wyszydzał, choć 7-latki były
                                  > np. bardziej sprawne niż 5-latki. Może dlatego, że same zajęcia były atrakcyjn
                                  > e i nie było na to czasu, a i nad dziećmi pracowała fachowa kadra.
                                  Nigdy moja córka nie opowiadała o jakimkolwiek wyszydzaniu młodszych przez starszych w szkole. W ogóle nieczesto się widywali i tak jest w bardzo wielu szkolach. Natomiast niektóre starsze dziewczynki przychodziły do młodszych do świetlicy i pomagały w lekcjach, bawiły się...dostawały za to jakieś tam punkty.
                                  • lily-evans01 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 10.07.13, 08:17
                                    Może dlatego, że dostawały punkty wink.
                                    W klasie mojej córki były "uprzejme" określenia typu "głupia świnia", "świrnięta" itp. Były dziewczynki - starsze - które kopały, szarpały inne, rozwalały każdą zabawę, po to, żeby rozwalić. Nauczycielka twierdziła, że sobie nie daje z nimi rady. W końcu te najbardziej rozrabiające tak przegięły na zielonej szkole, że mamunia jednej z nich musiała kupować dla szkoły prezenty - pomoce dydaktyczne, żeby dziecina mogła zostać i nie została usunięta.
                                    Moja córka, jak słyszy, że miałaby być w klasie ze starszymi nadal, niemal się jeży.
                                    I wcale jej się nie dziwię, bo te najstarsze dziewczyny bardzo szybko narzuciły klasie swoją przewagę, a nauczycielka nie kiwnęła palcem, żeby cokolwiek zmienić.
                                • makurokurosek Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 09.07.13, 22:39
                                  "Ale na koło zainteresowań czy inne zajęcia pozaszkolne chodzi się dla przyjemności - i nie ma takiej atmosfery rywalizacji... "

                                  A czy to zmienia fakt bycia przeciętnym w porównaniu do kogoś starszego, podczas gdy w gronie równolatków było by się na szczycie ?
                                  • lily-evans01 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 10.07.13, 08:21
                                    Nie, nie zmienia.
                                    Ale wydaje mi się, że to normalne, że w porównaniu do starszych jest się przeciętnym - takżę, gdy w gronie rówieśniczym radzisz sobie bardzo dobrze.
                                    Moje dziecko ma zniszczone poczucie wartości, także przez to, że wśród starszych było na samym końcu. A wczoraj to niemal się popłakałam, zaczęła mi mówić, kim chciałyby być dziewczynki z jej byłej klasy (padały określenia: dyrektorka, lekarka, prawnik itp.) - a ona stwierdziła, że jest tak głupia, że chyba zostanie tylko gosposią domową...
                                    I to mówi dziecko, które od 3 roku życia chciało być weterynarzem. Zauważ, jak wielka różnica w postrzeganiu siebie zaistniała raptem przez jedną klasę I, w otoczeniu starszych, bardziej dominujących i wyszczekanych. Dziecko miało swoje marzenia, jak wszystkie dzieci. A teraz samo uważa się za nic.
                                    • makurokurosek Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 10.07.13, 09:51
                                      "Ale wydaje mi się, że to normalne, że w porównaniu do starszych jest się przeciętnym - takżę, gdy w gronie rówieśniczym radzisz sobie bardzo dobrze. "

                                      Dokładnie, i z tym stanem rzeczy należy nauczyć dziecko radzić sobie.

                                      "> Moje dziecko ma zniszczone poczucie wartości, także przez to, że wśród starszyc
                                      > h było na samym końcu. A wczoraj to niemal się popłakałam, zaczęła mi mówić, ki
                                      > m chciałyby być dziewczynki z jej byłej klasy (padały określenia: dyrektorka, l
                                      > ekarka, prawnik itp.) - a ona stwierdziła, że jest tak głupia, że chyba zostani
                                      > e tylko gosposią domową..."

                                      Nie uwzględniasz wpływu rodziców tych dzieci. U młodej w klasie dzieciaki nie tylko mają już zaplanowane które gimnazjum czy liceum, ale nawet kierunek studiów oczywiście predyspozycje dzieci sa pomijane, nie mówiąc już o ich zdaniu. Zawody dobrze i kiepsko opłacane dzieciaki też mają obcykane.

                                      "> I to mówi dziecko, które od 3 roku życia chciało być weterynarzem. Zauważ, jak
                                      > wielka różnica w postrzeganiu siebie zaistniała raptem przez jedną klasę I,"

                                      Nie przez klasę pierwszą, ale przez grupę z jaką się tam spotkała. Niezależnie czy z taką grupą by sie spotkała w przedszkolnej zerówce czy w szkolnej pierwszej klasie zniszczenia byłby takie same. Rozumiem, ciebie bo mam podobne problemy z młodą, ale to nie szkoła odpowiada za wychowanie w kulcie kasy i władzy. Patrząc na córkę niejednokrotnie serce mi sie łamie, bo prawdziwą przyjaciółkę miała w przedszkolu a w naszej szkole wszystko opiera się o zasadę " co bedę z tego miał"


                                      • lily-evans01 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 10.07.13, 11:08
                                        Oczywiście masz rację, ale łatwiej jest sobie radzić z tym, że wszystko wychodzi nam RÓŻNIE, nie TAK SAMO, że mamy słabe i mocne strony - w gronie bardziej zróżnicowanym, które np. na tańcach składało się z iluś tam 5-, 6- i 7-latek. Z kolei jeśli w szkole w klasach I jest obecnie sytuacja, że mamy np. 24 starszych i 4 młodszych, to pewna równowaga jest zachwiana. Bardzo łatwo tu o poczucie górowania nad mniejszymi i chęć dominacji ze strony starszych.
                                        Co do tej wymiany zdań o życiu zawodowym - chodziło mi jedynie o podkreślenie, że moja córka przebywając w takiej, a nie innej atmosferze, całkowicie zwątpiła w siebie. Zdaję sobie świetnie sprawę, że od planów pierwszoklasistki do życia zawodowego długa droga i nigdy nie myślałam o planowaniu z góry jakiejś tam "kariery" dziecka. Chodzi mi o to, że miała swoje marzenia, zainteresowania, przez nikogo nie podpowiedziane, nie narzucane ani sugerowane, a po tej nieszczęsnej I klasie sama uważa, że swoim marzeniom nie sprosta sad.

                                        Co do szkoły i środowiska - alternatywą dla takich szkół jest np. rejon, w którym ta spokojne dziecko jak moja córka dostanie pierwszego dnia łomot od patologii albo lekcje będą rozwalane przez jakiegoś adhdowca, którego rodzice w odwłoku mają terapię. Dorzućmy 31-osobową klasę (tak jest w naszym rejonie, klasy zagęszcza się na rok 2013/14). Tak więc wybór czasami jest trudny.
                                    • giokonda.it Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 10.07.13, 10:13
                                      > I to mówi dziecko, które od 3 roku życia chciało być weterynarzem. Zauważ, jak
                                      > wielka różnica w postrzeganiu siebie zaistniała raptem przez jedną klasę I, w o
                                      > toczeniu starszych, bardziej dominujących i wyszczekanych. Dziecko miało swoje
                                      > marzenia, jak wszystkie dzieci. A teraz samo uważa się za nic.

                                      Bardziej dominujących i wyszczekanych. Wiek tu jest sprawą drugorzędną. Nie rozczulaj się tylko walcz. Jeśli możesz to, zmień środowisko.
                            • zofijkamyjka Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 09.07.13, 21:56
                              lily-evans01 napisała:

                              > Znam dziecko, które poszło do szkoły ze starszym rocznikiem i po dziś dzień wyk
                              > onuje wszystko wolniej, choć ma wszystkie właściwe umiejętności. Ot, kwestia mo
                              > że mniejszej koncentracji, słabszej motoryki, nie wiem czego jeszcze.
                              ludzie są różni, dzieci też. Moja córka jest też grzebułą i ma problemy z koncentracją, co nie przeszkadza jej osiagac bardzo dobre winiki w szkole. Mało tego ona sie grzebie ze wszystkim począwszy od lekcji kończywszy na ubraniu czy rozebraniu. Nigdy nie przyszło mi to do głowy że to przez to, że poszła do szkoły wcześniej smile Ze swoimi rówieśnikami tez sie grzebie. No taka jej uroda.
                              • lily-evans01 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 10.07.13, 08:23
                                Ale zauważ, że tym wcześniejszym pójściem do szkoły utrudniłaś jej życie.
                                Co do koncentracji, nie masz racji, inny jest czas koncentracji 6-, 7-, 8-latka itp.
                                Jeśli usiłujemy na siłę przystosować przeciętne młodsze dziecko do tempa pracy starszych, to ono się po prostu męczy. A to, że o rok wcześniej wejdzie na rynek pracy (albo i nie), to żadna zaleta.
                                • olena.s Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 10.07.13, 10:17
                                  > Jeśli usiłujemy na siłę przystosować przeciętne młodsze dziecko do tempa pracy
                                  > starszych, to ono się po prostu męczy.
                                  Wydaje mi się, że zwłaszcza wobec uproszczenia programów nauczania, nie ma żadnej konieczności, by dzieci musiały ciągnąć równym, dyktowanym przez najlepszą grupę (bo to przecież nie jest kwestia wyłącznie, ani nawet głównie różnicy wieku) tempem.

                                  A to, że o rok wcześniej wejdzie na ryne
                                  > k pracy (albo i nie), to żadna zaleta.

                                  Gdybyś mogła na chwilę pozbyć się uproszczonej wizji pt. 'sześć lat złotej swobody, potem okropna szkoła, potem koszmarna praca, potem ufff, wreszcie emerytura' to zauważyłayś, że jest wiele innych ważkich kwestii.
                                  Na przykład - jeżeli dziecko będzie pracowało w systemie, w którym na wysokość emerytury mają wpływ oszczędności kapitałowe, to ten wcześniejszy rok pracy (plus 30-40 lat narastania tej składki na zasadzie procentu składanego) da mu wymierne korzyści. Mu, niekoniecznie ZUSowi.
                                  Ale nawet pomijając kompletnie kwestie pieniężne - może jest lepiej, kiedy pracę zaczyna człowiek bardziej skłonny do podejmowania ryzyka, do zmian życiowych itp. niż rok później? Oddalony o rok więcej od chwili, kiedy wola boża skieruje go do zakładania rodziny i stabilizacji? Z wiekiem statystycznie wapniejemy, niestety, i pewne ruchy stają sie dla nas trudniejsze....
                                  • lily-evans01 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 10.07.13, 11:18
                                    Cóż, mam wrażenie, że w obecnych czasach niemal wszyscy studenci pracują, a sporo z nich potrafi sobie nieźle skalkulować, ile wysiłku opłaca się włożyć w studiowanie, a ile w pracę i zapewnienie sobie pozycji zawodowej w przyszłości.
                                    Tak więc nie jest tak, że dopiero 24- lub 23-latek rozpoczyna pracę, bo w obecnej rzeczywistości to chyba jakieś kuriozum. Wkroczenie o rok wcześniej na rynek pracy nic nie zmienia, bo studenci już na nim są.
                                    Chyba, że nasze kochane państwo liczy na więcej składek emerytalnych, ale na podstawie tak popularnych form zatrudniania pracowników młodych i niedoświadczonych jak np. UoD, mogą się chciwe rączki sięgające po kasę sporo przeliczyć wink.

                                    Co do woli bożej, znam sporo ludzi ok. trzydziestki, którzy nie założyli jeszcze rodziny bądź dopiero przedsięwzięli jakieś pierwsze kroki ku temu. A co najmniej kilka lat poświęcili pracy, podnoszeniu kwalifikacji i najnormalniej w świecie atrakcjom życia towarzyskiego i wolnego czasu. Nie jest więc tak, że panny pędzą zaraz po studiach do ołtarza i w pieluchy.

                                    Co do tempa pracy uczniów, sami nauczyciele nie są zadowoleni z mieszanych grup i narzekają na duży rozrzut między umiejętnościami dzieci - słyszałam takie opinie nawet i w naszej byłej szkole, gdzie nauczyciel ma naprawdę niezłe warunki pracy i mało liczne klasy. W dodatku, te dzieci nie idą tym samym tempem, ale testy będą musiały pisać dokładnie te same.
                                • zofijkamyjka Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 10.07.13, 17:18
                                  lily-evans01 napisała:

                                  > Ale zauważ, że tym wcześniejszym pójściem do szkoły utrudniłaś jej życie.

                                  a kto powiedział że życie musi by takie łatwe?
                                  paradoksalnie zawsze może zwalić swoje grzebalstwo na to, że jest młodsza smile ale jak wcześniej pisałam, ona się grzebie nie tylko w porównaniu do starszych dzieci...
                                  > Co do koncentracji, nie masz racji, inny jest czas koncentracji 6-, 7-, 8-latka
                                  > itp.
                                  no i co z tego? moja córka już ma 10 lat a problemy z koncentracją są nadal. Powinnam chyba dalej czekać z posyłaniem jej do szkoły wink. Tymczasem jest w klasie IV i ma wysokie wyniki w nauce
                                  > Jeśli usiłujemy na siłę przystosować przeciętne młodsze dziecko do tempa pracy
                                  > starszych, to ono się po prostu męczy.
                                  Troche sie pomęczyła w pierwszej klasie ale to ze wzgledu na dosc wysokie wymagania nauczycielki...ale nie wpłynęło to jakos negatywnie na nią. Jest dzieckiem przebojowym, otwartym, śmiałym, rozsądnym, towarzyskim.
                                  Tyle że ja jej jakos nie porównywałam wciąz do innych dzieci.
                                  • lily-evans01 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 10.07.13, 18:34
                                    No dobrze, ale po co wam to było?
                                    Jaką widzisz korzyść - dla dziecka?
                                    Że szybciej pisze albo czyta? No i co z tego?
                                    Rozwijamy się naprawdę nie tylko poprzez znajomość alfabetu.

                                    Bo jeśli powiesz, że wszystko jest ok i ma dobre wyniki w nauce - w klasie właściwej wiekowo też by je miała, a jako 6-latce w zerówce, a nie w klasie I pozostałoby jej więcej wolnego czasu na sprawy zdecydowanie bardziej przyjemne niż szkoła (ruch, zabawa, rozwijanie zainteresowań, kontakty towarzyskie itp.). Inaczej wygląda edukacja w klasie 0 i I, chyba to wiesz.
                                    Ja serdecznie żałuję, że odebrałam dziecku możliwość swobodnej zabawy wtedy, kiedy jeszcze jest dzieckiem.
                                    • zofijkamyjka Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 10.07.13, 21:16
                                      lily-evans01 napisała:

                                      > No dobrze, ale po co wam to było?
                                      > Jaką widzisz korzyść - dla dziecka?

                                      ogromną, przeciez widze jak sie doskonale rozwija. Ona juz ma poważna naukę: historię, przyrodę, matmę, na trudniejszym poziomie, gramatyke z polskiego, dwa języki obce i radzi sobie bardzo dobrze. Ona w trzeciej klasie by sie zanudziła smile

                                      > Rozwijamy się naprawdę nie tylko poprzez znajomość alfabetu.

                                      Dokładnie tak, alfabet to podstawa, potem są ciekawsze rzeczy, znacznie ciekawsze.

                                      > Ja serdecznie żałuję, że odebrałam dziecku możliwość swobodnej zabawy wtedy, ki
                                      > edy jeszcze jest dzieckiem.

                                      Dziewczyno, przestań Ty tak żałować bo przychodzi taki wiek, że dziecku juz zabawa swobodna nie wystarcza, potrzebuje troche trudnosci napotkać np. wysiłku umysłowego, odrobine stresu. Na tym polega rozwój. Osobiscie uważam, że nie powinno się dzieci cofać w I, II III klasie ale to juz Ci pisałam.
                                      • lily-evans01 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 00:37
                                        Ale skąd wiesz, że zanudziłaby się w III klasie?
                                        Może miałaby czas rozwijać zainteresowania? Hobby?
                                        Więcej czasu na powietrzu? Z koleżankami?
                                        To też jest element rozwoju, nie mniej ważny niż nauka szkolna.

                                        Czasami wypowiada się tu na forum babeczka o nicku "verdana", pewnie kojarzysz, nauczyciel akademicki i humanistka. I muszę ją tu chyba zacytować, bo w tym co pisze, ma zazwyczaj 100% racji: dziecko musi czasem się ponudzić i mieć wolny czas.

                                        Dla mnie całe to przyspieszanie edukacji szkolnej i wsadzanie małych dzieci do klas ze starszymi rocznikami, o ile nie jest to ktoś, kto od 5-latka super biegle czyta, liczy, mnoży wink itp. - to jest po prostu hodowanie przyszłych korposzczurków ... Byle prędzej, byle więcej, byle bardziej wydajnie. A niestety, ale nasz rynek pracy i tak ich wcale obecnie za to nie wynagradza.
                                        • analist73 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 08:23
                                          Dlaczego uparłaś się aby przekonać Zofijkamyjkę, że źle zrobiła posyłając dziecko jako 6-latka do szkoły? Twoje dziecko sobie nie radziło w szkole wybranej przez Ciebie(co mnie wcale nie dziwi czytając opis tej szkoły), co nie znaczy że inne sobie nie radzą. Są dzieci, które radzą sobie dobrze w szkole i mają czas na zainteresowania i nudę.
                                          • lily-evans01 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 08:53
                                            Bo chciałabym wiedzieć, jakie korzyści wymiernie przynosi to samemu dziecku, poza tym, że sobie poradziło (w przepisowym czasie też by sobie radziło, a może i o wiele lepiej). W czym lepszy jest przyspieszony start dla dziecka młodszego wśród starszych? Naprawdę, czytania i pisania i tak każdy w końcu się uczy. Umiejętności, jakie ma nabyć, nabędzie o rok wcześniej lub później, jak każdy inny. Co jeszcze konkretnie?
                                            • makurokurosek Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 09:05
                                              Zapewne takie same jak wczesna nauka czytania, liczenia.
                                              Dlaczego coraz więcej rodziców rozpoczyna naukę z coraz młodszymi dziećmi, dlaczego coraz więcej rodziców kupuje zabawki edukacyjne zamiast miśków i lalek, dlaczego coraz częściej decydują sią na wczesną naukę języka obcego.
                                              Im młodsze dziecko tym naukę mniej traktuje jak naukę, a bardziej jak zabawę, tym szybciej nowe informacje wchłania.
                                              Jeszcze rok temu młoda lubiła grać w gdy typowo edukacyjne ( Reksio, bystrzak) nie widziała w nich tej nauki teraz doskonale wie, że to nie tylko gra i gdyby teraz otrzymała taką grę zapewne by jej nawet nie otworzyła.
                                              • olga727 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 15:53
                                                makurokurosek napisała:

                                                > Zapewne takie same jak wczesna nauka czytania, liczenia.
                                                > Dlaczego coraz więcej rodziców rozpoczyna naukę z coraz młodszymi dziećmi, dlac
                                                > zego coraz więcej rodziców kupuje zabawki edukacyjne zamiast miśków i lalek, dl
                                                > aczego coraz częściej decydują sią na wczesną naukę języka obcego.

                                                Bo to jest wyścig szczurów,wśród rodziców. To rodzice przecież kupują te wszystkie edukacyjne zabawki itp.,aby móc pochwalić się przed rodziną/sąsiadkami w piaskownicy/na huśtawce,że "Jaś/Zosia biegle mówią w 3 językach/liczą do miliona i inne historie.
                                            • analist73 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 09:32
                                              Gdyby reforma było wprowadzana po ludzku toby nie było zamieszania z mieszaniem dwóch roczników. Czy gdyby nie było reformy to byś uważała, że to dzieci robią w zerówce jest przyspieszeniem startu? W pierwszej klasie robią niewiele więcej niż dawniej w zerówce (dodatkowo były dwuznaki, więcej pisali, robili prac ręcznych). Wysłanie 6-latka do pierwszej klasy nie jest lepszym bądź gorszym wyborem, dla jednego dziecka lepsze będzie przedszkole, dla drugiego szkoła. Jedno ciągnie do nauki, inne nie. Dla jednego dziecka kolejny rok przedszkola (powtarzanie tego samego) będzie rokiem nudy i zniechęcenia się, dla innego nie. Do rodzica należy wybranie co jest odpowiednie dla dziecka i ewentualnie przypomnienie w szkole jaki jest obecnie program nauczania.
                                              • lily-evans01 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 09:41
                                                Tylko, że kiedyś w zerówce były dzieci 6-letnie, teraz 5-letnie.
                                                Jest różnica w gotowości do nauki czytania, pisania itp., jeżeli np. szkolimy wzrok, dłonie i słuch pięciolatka poprzez zabawę, lepienie, wycinanie, rymowanki, zajęcia rytmiczne, to większość z tych młodych osób dość bezboleśnie przejdzie od układania puzzli do liter.
                                                Moja 5-latka poszła do szkoły, spotkała się na dzień dobry z literami i było bardzo, bardzo ciężko. A nie wierzę, że wszystkie dzieci 5-letnie (były też nawet nie mające jeszcze 5) są już tak świetnie obeznane z literkami.
                                                Jak dla mnie to przyspieszenie jest trochę na wyrost i na siłę, jeżeli 5-latce każe się czytać kilkuzdaniowy tekst.

                                                Zresztą pomińmy już reformę i sposób jej wprowadzania.
                                                Ciekawa jestem, jakie korzyści dla dzieci młodszych widzą rodzice - bo mam wrażenie, że sporo dyskutantów sprowadza rozwój tylko do tego, że dziecko już czyta, liczy, pisze itp. A jego rozwój psychiczny? A zabawa? Czas wolny? Rozwój ruchowy? Jeżeli sześciolatek zasiada na 5 lekcji przy stoliku, jak będzie kształtować się jego kręgosłup?
                                                • analist73 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 09:49
                                                  Teoretycznie nie powinno być w zerówkach liter, liczby tylko przygotowanie do ich nauki. Tylko jak zwykle wykonanie pozostawia wiele do życzenia i część zerówek uczy liter, cyfr. Porównując zerówkę i pierwszą klasę moich dzieci, to więcej prac ręcznych, zrozumienia do nadruchliwości(tego że dziecko podskakuje non stop), ma jakieś kłopoty było w szkole. To nauczyciel się interesował i pomagał znaleźć rozwiązanie problemu, w przedszkolu było "dziecko jest niegrzeczne" rodzice zróbcie coś z tym coś. Także wprowadzać litery i liczby można przez zabawę.
                                                  • zofijkamyjka Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 17:57
                                                    analist73 napisała:

                                                    > Teoretycznie nie powinno być w zerówkach liter, liczby tylko przygotowanie do i
                                                    > ch nauki. Tylko jak zwykle wykonanie pozostawia wiele do życzenia i część zerów
                                                    > ek uczy liter, cyfr.
                                                    Mysle, że to tez w dużej mierze wynika z tego, że w zerówkach sa dzieci sześciolatnie, które naturalną koleją rzeczy maja potrzebe nauki czytania i pisania. nauczycielki nie chcą tego hamować.
                                                  • lily-evans01 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 18:04
                                                    Nie no, teraz mnie rozbawiłaś.
                                                    Powiem szczerze, że na poziomie edukacji wczesnoszkolnej nie spotkałam jeszcze dziecka, które samo z siebie miałoby POTRZEBĘ uczenia się czegoś. Dziecko możesz czymś zaciekawić, rozbudzić jego zainteresowania, ale chyba nie jest tak, że kierując się swą naturalną potrzebą samo siądzie i zacznie czytać wink.
                                                  • zofijkamyjka Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 18:18
                                                    lily-evans01 napisała:

                                                    > Powiem szczerze, że na poziomie edukacji wczesnoszkolnej nie spotkałam jeszcze
                                                    > dziecka, które samo z siebie miałoby POTRZEBĘ uczenia się czegoś. Dziecko możes
                                                    > z czymś zaciekawić, rozbudzić jego zainteresowania, ale chyba nie jest tak, że
                                                    > kierując się swą naturalną potrzebą samo siądzie i zacznie czytać wink

                                                    Alez oczywiscie, że u dzieci naturalnie pojawia się potrzeba poznawania liter, czytania i równolegle pisania. Większosc dzieci ma taka potrzebe około 6 roku życia, niektóre wcześniej.
                                                    radze poczytac o rozwoju dziecka.
                                                  • landora Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 10.08.13, 09:54
                                                     Dziecko możes> z czymś zaciekawić, rozbudzić jego zainteresowania, ale chyba nie jest tak, że > kierując się swą naturalną potrzebą samo siądzie i zacznie czytać wink.

                                                    Nie masz racji, ja się nauczyłam czytać właśnie "sama z siebie". Po prostu pewnego dnia rodzice odkryli, że umiem. W klasie, gdzie uczy mój mąż, też jest takie dziecko.
                                                • makurokurosek Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 10:21
                                                  > Tylko, że kiedyś w zerówce były dzieci 6-letnie, teraz 5-letnie.

                                                  Program zerówki zmienił się tak samo jak program klasy pierwszej i w obecnej grupie pięciolatków ćwiczy się słuch fonematyczny , a nie naukę czytania.

                                                  " Ciekawa jestem, jakie korzyści dla dzieci młodszych widzą rodzice - bo mam wraż
                                                  > enie, że sporo dyskutantów sprowadza rozwój tylko do tego, że dziecko już czyta
                                                  > , liczy, pisze itp. A jego rozwój psychiczny? A zabawa? Czas wolny? Rozwój ruch
                                                  > owy? Jeżeli sześciolatek zasiada na 5 lekcji przy stoliku, jak będzie kształtow
                                                  > ać się jego kręgosłup?"

                                                  A jaki wpływ na rozwój psychiczny ma zmiana przedszkola na szkołę?
                                                  W szkole córki dzieciaki nie siedzą 5h w ławkach, co do kręgosłupa sądzę że na jego wady ma większy wpływ siedzenie przy kompie i przed tv niż szkoła i plecak.

                                                  • lily-evans01 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 10:46
                                                    U nas było czytanie - podręcznik do zerówki oparty na podstawie programowej na rok 2011/12, Nowej Ery, nie pamiętam już teraz tytułu.
                                                    Córka trafiła do zerówki 1 grudnia, dzieci znały już 4 litery, czytały sylaby i bardzo proste zdania. A ona nie była w stanie pojąć, że m+a czytamy "ma".
                                                    U nas w szkole zajęcia w I klasie były tylko przy stolikach, chociaż jest wypasiona sala zabaw, przystosowana też do prowadzenia zajęć. Przerwy tylko na dzwonki, często skracane, bo nauczyciele nie wyrabiali się w programem (takie słyszałam tłumaczenie).
                                                    Niestety, ale mam spostrzeżenia bezpośrednio na podstawie doświadczeń, takich a nie innych. I o ile dzieci starsze radziły sobie dobrze w tych realiach, o tyle młodsze były daleko z tyłu i cały rok spędziły na wyrównawczych.
                                                  • olga727 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 16:05
                                                    lily-evans01 napisała:

                                                    > U nas było czytanie - podręcznik do zerówki oparty na podstawie programowej na
                                                    > rok 2011/12, Nowej Ery, nie pamiętam już teraz tytułu.
                                                    > Córka trafiła do zerówki 1 grudnia, dzieci znały już 4 litery, czytały sylaby i
                                                    > bardzo proste zdania. A ona nie była w stanie pojąć, że m+a czytamy "ma".

                                                    Nie rozumiem jednej rzeczy:skoro twoja córka trafiła do tej zerówki w grudniu i od początku "miała pod górkę",to dlaczego po zakończeniu tejże,nie poszłaś z małą do Poradni PP,a zawierzyłaś nauczycielce zerówki:że sobie poradzi w I klasie ? wink
                                                  • lily-evans01 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 17:29
                                                    Pani przekonywała mnie, że dzieci młodsze dociągną do poziomu reszty mniej więcej w połowie klasy I i że nie ma powodu do niepokoju, bo córka ma tyle a tyle lat i już.
                                                    No i faktycznie mając tyle a tyle lat nie była gotowa do czytania - ale zarazem nie była tez po prostu gotowa do szkoły. Sądzę, że jednym ta umiejętność przyjdzie później, a jednym wolniej - to też zależy od innych czynników rozwojowych.
                                                    Zresztą poradnia u 5-latka chyba niewiele może zdiagnozować, na dobrą sprawę dziecko wciąż się rozwija, niektóre dzieci dopiero wtedy są w stanie wymówić niektóre głoski, często lateralizacja dopiero się ustala. U 6-latka z kolei jako tako można założyć, że jest jakieś RYZYKO dysleksji, ale nie zdiagnozujesz dysfunkcji związanej z czytaniem itp.
                                                  • olga727 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 19:38
                                                    lily-evans01 napisała:

                                                    > Pani przekonywała mnie, że dzieci młodsze dociągną do poziomu reszty mniej więc
                                                    > ej w połowie klasy I i że nie ma powodu do niepokoju, bo córka ma tyle a tyle l
                                                    > at i już.

                                                    > Zresztą poradnia u 5-latka chyba niewiele może zdiagnozować, na dobrą sprawę dz
                                                    > iecko wciąż się rozwija, niektóre dzieci dopiero wtedy są w stanie wymówić niek
                                                    > tóre głoski, często lateralizacja dopiero się ustala. U 6-latka z kolei jako ta
                                                    > ko można założyć, że jest jakieś RYZYKO dysleksji, ale nie zdiagnozujesz dysfun
                                                    > kcji związanej z czytaniem itp.

                                                    Wierz mi,że poradnia może całkiem sporo zrobić.Byłam z córką (5,9 lat) ze względu na ocenę dojrzałości szkolnej.Stwierdzenie:jest rozwinięta intelektualnie,ale strona emocjonalna jest znacznie słabsza( duża nieśmiałość). Dali mi zalecenia do pracy z nią (w związku z nieśmiałością): w domu,w przedszkolu i (jakbym się ewentualnie zdecydowała wysłać do szkoły) dla wych. w szkole. Wiadomo,że dziecko się cały czas rozwija i robi postępy,ale pewne rzeczy widać już teraz: lateralizacja niejednorodna i zobaczymy co się z tego "wykluje".Córce zdarza się,niektóre litery i cyfry napisać "w lustrze"-pisze lewą ręką.wink
                                                • olena.s Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 14:42
                                                  > Ciekawa jestem, jakie korzyści dla dzieci młodszych widzą rodzice - bo mam wraż
                                                  > enie, że sporo dyskutantów sprowadza rozwój tylko do tego, że dziecko już czyta
                                                  > , liczy, pisze itp. A jego rozwój psychiczny? A zabawa? Czas wolny? Rozwój ruch
                                                  > owy? Jeżeli sześciolatek zasiada na 5 lekcji przy stoliku, jak będzie kształtow
                                                  > ać się jego kręgosłup?

                                                  Wiesz co, ja tak szczerze - nie widzę wad. A dzieciaka dałam do szkoły, jak miał pięć lat, bo taki system nas zaskoczył, po wyjeżdzie, nie był to mój swobodny wybór.
                                                  Na zabawę był czas po szkole (dziecko wychodziło ok. 13), problemem był niedobór towarzystwa do zabawy.... Kręgosłup ma prosty, społecznie rozwinięte...
                                                  Jedyny powód, dla którego rozumiem zwolenników Elbanowskich to kwestia opieki nad dzieckiem do 17 - inne ich argumenty mnie nieodmiennie dziwią.
                                                  • lily-evans01 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 15:05
                                                    Dla mnie po prostu nieporozumieniem jest to, że szkoła przejmuje to wszystko, co do tej pory robiło w Polsce przedszkole i robiło to nieźle. Jeżeli program dzisiejszej klasy I to trochę ponad program dawnej zerówki, to jest to po prostu zbędne bicie piany, produkcja dokumentów itp. De facto 6-latki i tak opanowują materiał na 6-latkowym poziomie, a w większości zerówek ponoć się nawet nie czyta, bo mają odpowiadać poziomowi i możliwościom 5-latków.
                                                    Ale widocznie komuś wiele radości sprawia tak innowacyjne przesuwanie "zasobów ludzkich" w postaci nawet 3-latków coraz bardziej migrujących ku szkołom z braku innych placówek, no i zapewne twórcy tego błyskotliwego pomysłu odebrali sobie niezłe premie wink.
                                                    W krajach anglojęzycznych ten system szkolny owszem zagarnia dzieci bardzo wcześnie, ale tam po nursery nie ma chyba czegoś, co odpowiadałoby naszej edukacji przedszkolnej. Przedszkola miały swoje placówki, warunki, programy, opiekę zapewnioną do godzin popołudniowych w sposób dostosowany do małych dzieci i ich higieny psychicznej.
                                              • zofijkamyjka Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 17:52
                                                analist73 napisała:

                                                >Dla jednego dziecka kolejny rok przedszkola (powta
                                                > rzanie tego samego) będzie rokiem nudy i zniechęcenia się, dla innego nie. Do r
                                                > odzica należy wybranie co jest odpowiednie dla dziecka i ewentualnie przypomnie
                                                > nie w szkole jaki jest obecnie program nauczania.

                                                osobiscie uważam, że powtarzanie przez kolejny rok tego samego jest szczególnie w tym własnie wieku wysoce niekorzystne dla rozwoju dziecka
                                                  • olga727 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 20:50
                                                    zofijkamyjka napisała:

                                                    > olga727 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > To z tego,że j.w. smile
                                                    >
                                                    > Znaczy co? nauczyciel zapomina że uczy małe dzieci? Nawet specjalna nazwa jest:
                                                    > EDUKACJA WCZESNOSZKOLNA i chyba kierunek studiów pedagogicznych....

                                                    Ale jak dziecko jest niegotowe na szkołę emocjonalnie,to długie lata może"mieć pod górkę" i tracić wiarę w siebie. sad Obie wiemy,że takie niegotowe dziecko,wymaga znacznie więcej pracy od nauczyciela. Mam takie dziecko w domu i dlatego zostanie drugi rok w zerówce.
                                                  • zofijkamyjka Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 21:17
                                                    olga727 napisał(a):

                                                    >
                                                    > Ale jak dziecko jest niegotowe na szkołę emocjonalnie,to długie lata może"mieć
                                                    > pod górkę" i tracić wiarę w siebie. sad Obie wiemy,że takie niegotowe dziecko,wy
                                                    > maga znacznie więcej pracy od nauczyciela. Mam takie dziecko w domu i dlatego z
                                                    > ostanie drugi rok w zerówce.

                                                    "dziecko niegotowe emocjonalnie"... gotowe niewiadomo do czego - ulubione słowo wytrych przeciwników wczesniejszego pójścia dzieci do szkoły.
                                                    zostawiasz dziecko drugi rok w zerówce, czyli fundujesz mu 3 lata powtarzania tego samego materiału. Musisz byc starsznie zdesperowana....
                                                  • olga727 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 21:43
                                                    zofijkamyjka napisała:

                                                    >
                                                    > "dziecko niegotowe emocjonalnie"... gotowe niewiadomo do czego - ulubione słowo
                                                    > wytrych przeciwników wczesniejszego pójścia dzieci do szkoły.
                                                    > zostawiasz dziecko drugi rok w zerówce, czyli fundujesz mu 3 lata powtarzania t
                                                    > ego samego materiału. Musisz byc starsznie zdesperowana....
                                                    >
                                                    Nie jestem zdesperowana,tylko znam swoje dziecko i widzę jak reaguje i wiem jak zachowywała się przedszkolu. Powiedz mi : Dlaczego 3 lata,ma się uczyć tego samego ? chyba 2 lata wink,bo w I klasie zacznie się uczyć czytać i pisać wink
                                                  • olga727 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 12.07.13, 19:18
                                                    zofijkamyjka napisała:

                                                    > olga727 napisał(a):
                                                    >
                                                    > >Powiedz mi : Dlaczego 3 lata,ma się uczyć
                                                    > > tego samego ? chyba 2 lata wink,bo w I klasie zacznie się uczyć czytać i p
                                                    > isać ;
                                                    >
                                                    > W wielu zerówkach dzieci jednak ucza sie czytać.
                                                    >
                                                    U nas chyba nie uczą.Wiem,że ćwiczą pisanie w zeszytach w 3 linie,ale dopiero po feriach. wink
                                                  • olga727 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 20:53
                                                    olena.s napisała:

                                                    > > Ale jest jeszcze sfera emocjonalna. Ona też się liczy,jest tak sam
                                                    > o waż
                                                    > > na jak intelekt.
                                                    > No ale jej rozwojowi nauka liter, malowanie obrazków i inne takie chyb anie prz
                                                    > eszkadzają, co?

                                                    Tego nie byłabym pewna. Jeżeli dziecko jest np.bardzo nieśmiałe,to nie będzie się odzywać w trakcie zajęć,a tym samym będzie traciło. sad
                                                  • olga727 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 21:10
                                                    olena.s napisała:

                                                    > Jak dziecko jest nieśmiałe (co bywa nie tylko w zerówce) to nauczyciel powinien
                                                    > umieć z nim pracować tak, żeby je ośmielić.
                                                    > Już nie wymagam takich cudów jak opisany tutaj, ale normalnego nauczania dzieck
                                                    > a nieśmiałego...

                                                    Jak pisałam,córka ma zalecenia dla nauczycielki z PPP. Zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce od nowego roku szk. bo ma być ich w grupie ok.27 (a było ich: 19 dzieci) sad Niektóre przyjdą z grupy równoległej,a niektóre całkiem nowe. Oj,będzie się działo ! wink
                                                  • zofijkamyjka Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 21:21
                                                    olga727 napisał(a):

                                                    > Jeżeli dziecko jest np.bardzo nieśmiałe,to nie będzie s
                                                    > ię odzywać w trakcie zajęć,a tym samym będzie traciło. sad

                                                    No ale nieśmiałośc to może byc taka cecha człowieka która najprawdopodobniej nie minie wraz z ukończeniem 6 roku życia....i co wtedy? Nie słyszałam, żeby niesmiałośc była przeszkoda w rozpoczęciu nauki w szkole. Nieśmiałe dzieci sa np. postrzegane jako bardzo grzeczne i wzorowe.
                                                  • olga727 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 21:45
                                                    zofijkamyjka napisała:

                                                    > olga727 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Jeżeli dziecko jest np.bardzo nieśmiałe,to nie będzie s
                                                    > > ię odzywać w trakcie zajęć,a tym samym będzie traciło. sad
                                                    >
                                                    > No ale nieśmiałośc to może byc taka cecha człowieka która najprawdopodobniej ni
                                                    > e minie wraz z ukończeniem 6 roku życia....i co wtedy? Nie słyszałam, żeby nies
                                                    > miałośc była przeszkoda w rozpoczęciu nauki w szkole. Nieśmiałe dzieci sa np. p
                                                    > ostrzegane jako bardzo grzeczne i wzorowe.
                                                    >
                                                    Tak,ale to było na pograniczu Mutyzmu wybiórczego. sad
                                                  • zofijkamyjka Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 12.07.13, 18:52
                                                    olga727 napisał(a):

                                                    > Tak,ale to było na pograniczu Mutyzmu wybiórczego. sad

                                                    A wiesz mam w rodzinie dziewczynę, która miała taki problem nasilonej niesmiałosci i specjalisci cofnęli dziecko jako siedmiolatkę, poszła rok później do szkoły. Wszyscy sie strasznie nad ta niesmiałoscią trzęśli i troche wmówili też dziecku tę niesmiałość. Owszem niesmiałośc wcale nie przeszła. Teraz jest na studiach, oczywiscie jest lepiej ale nadal mało sie odzywa.
                                                  • makurokurosek Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 21:26
                                                    Chcesz powiedzieć, że masz dziecko które przez cały swój pobvyt w przedszkolu ze względu na swoją nieśmiałość nie brało udziału w żadnej zabawi grupowej, nie nawiązało kontaktów z rówieśnikami, nie odezwało się do nauczycielki.
                                                    To faktycznie masz problem ,ale taką sytuację należy przedyskutować z dobrym psychiatrą dziecięcym, a nie tłumaczyć zachowanie dziecka niedojrzałością emocjonalną.
                                                  • olga727 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 21:49
                                                    makurokurosek napisała:

                                                    > Chcesz powiedzieć, że masz dziecko które przez cały swój pobvyt w przedszkolu z
                                                    > e względu na swoją nieśmiałość nie brało udziału w żadnej zabawi grupowej, nie
                                                    > nawiązało kontaktów z rówieśnikami, nie odezwało się do nauczycielki.
                                                    > To faktycznie masz problem ,ale taką sytuację należy przedyskutować z dobrym ps
                                                    > ychiatrą dziecięcym, a nie tłumaczyć zachowanie dziecka niedojrzałością emocjon
                                                    > alną.
                                                    Przez pierwszy semestr:zero kontaktu słownego z kimkolwiek.W drugim semestrze:zaczęła się odzywać do wybranych dzieci i cichutko do nauczycielki. Byłam z nią w PPP i tam odradzono mi posłanie do szkoły. wink
                                                  • makurokurosek Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 12.07.13, 10:05
                                                    Wybacz ale takie zachowanie nie jest normalne i nie można go podciagnąć pod niesmiałość. Mutyzm wybiórczy o którym wspomniałaś nie jest niesmiałością. Według mnie jak najbardziej powinnaś skontaktować się ze specjalistą, bo mutyzm raczej sam z siebie nie przejdzie, dodatkowo wartochyba poznać przyczynę.
                                                  • olga727 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 12.07.13, 10:24
                                                    makurokurosek napisała:

                                                    > Wybacz ale takie zachowanie nie jest normalne i nie można go podciagnąć pod nie
                                                    > smiałość. Mutyzm wybiórczy o którym wspomniałaś nie jest niesmiałością. Według
                                                    > mnie jak najbardziej powinnaś skontaktować się ze specjalistą, bo mutyzm raczej
                                                    > sam z siebie nie przejdzie, dodatkowo warto chyba poznać przyczynę.

                                                    To jak wytłumaczysz to,że mała w domu zachowuje się"normalnie":rozmawia,bawi się itp.. Jest nieśmiała w kontaktach z dużą grupą ludzi,a także w kontaktach z obcymi-widzianymi po raz pierwszy lu dawno nie widzianymi.Ale potem się oswaja;ale takie zachowanie jest normalne dla dzieci wink Ona lubi sytuacje "w cztery oczy"-to nawet z nauczycielką rozmawia normalnie głośno.Owszem,jest uznawana za bardzo grzeczne dziecko.Aha,nie musiałam przesiadywać w przedszkolu,aby miała poczucie bezpieczeństwa. Jestem pewna że z Tego choć trochę wyrośnie.wink Granica między Mutyzmem,a nieśmiałością jest dość cienka i trudno zauważalna. Będę musiała doczytać na temat obydwu zaburzeń.Bo jakby nie patrzeć;to Nieśmiałość także jest zaburzeniem. sad
                                                  • olga727 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 12.07.13, 15:25
                                                    makurokurosek napisała:

                                                    > Normalny w przypadku pięcio/sześciolatków to jest tygodniowy- misięczny okres
                                                    > adaptacji ale nie roczny.

                                                    Nie roczny,ale półroczny. Drugie półrocze było łatwiejsze,choć jeszcze nie idealne.wink

                                                    > "Jestem pewna że z Tego choć trochę wyrośnie.wink"
                                                    >
                                                    > A co zrobisz jeśli nie wyrośnie, będziesz ją chroniłą do śmierci bo lepiej tak
                                                    > niż iść do specjalisty.

                                                    Byłam u specjalisty w PPP.-konsultacja psychologiczna,w trakcie testów.wink
                                                  • olga727 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 12.07.13, 21:15
                                                    makurokurosek napisała:

                                                    > > Byłam u specjalisty w PPP.-konsultacja psychologiczna,w trakcie testów.wink
                                                    >
                                                    > Specjalista który w mutyźmie widzi nieśmiałość i nie widzi w tym nic nieprawidł
                                                    > owego jak dla mnie nie jest specjalistą.
                                                    >
                                                    Ten Mutyzm,to była moja nadinterpretacja.wink
                                                    Psycholożka,nie mówiła,że to mutyzm.
                                                  • makurokurosek Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 12.07.13, 21:30
                                                    Ale na pewno nie jest to nieśmiałość.
                                                    Nie jestem specjalistą ale dziecko bez zaburzeń czy dysfunkcji nie potrzebuje półrocznego okresu na przełamanie się i powiedzenia słowa do obcej osoby, tym bardziej że po pół roku to ta osoba od dawna obca już nie jest.

                                                  • olga727 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 12.07.13, 21:38
                                                    makurokurosek napisała:

                                                    > Ale na pewno nie jest to nieśmiałość.
                                                    > Nie jestem specjalistą ale dziecko bez zaburzeń czy dysfunkcji nie potrzebuje p
                                                    > ółrocznego okresu na przełamanie się i powiedzenia słowa do obcej osoby, tym ba
                                                    > rdziej że po pół roku to ta osoba od dawna obca już nie jest.
                                                    >
                                                    Co próbujesz zainsynuować: chorobę psychiczną ? To ci powiem,że to nie ten trop. wink To jest nieśmiałość. wink
                                                  • lily-evans01 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 12.07.13, 00:51
                                                    Przy tym dziecko w szkole jest poddawane presji, której nie ma w przedszkolu.
                                                    Jest o wiele częściej bezpośrednio oceniane, chociażby w sposób opisowy.
                                                    U nas dzieci pisały pierdylion sprawdzianów, mało tego, w I klasie wszyscy musieli pisać jakąś tam ogólnopolską olimpiadę, bynajmniej to nie było dla ochotników, czy dla najlepszych.
                                                  • olena.s Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 12.07.13, 08:53
                                                    > Przy tym dziecko w szkole jest poddawane presji, której nie ma w przedszkolu.
                                                    > Jest o wiele częściej bezpośrednio oceniane, chociażby w sposób opisowy.

                                                    No widzisz, a moje pięcioletnie dziecko wrzucone w (kiepską!!!) szkołę w obcym języku nie było poddawane presji i nie było oceniane zauważalnie dla siebie.
                                                    To naprawdę NIE jest kwestia wieku ucznia, tylko nauczycieli i tego jak kształtują środowisko szkolne. Zauważ też,że zgodnie z reformą tego oceniania nie powinno być w młodszych klasach.
                                                    Problem polega więc zupełnie na czymś innym, a mianowicie z jednej strony na niedostatkach nauczycieli, a z drugiej na oczekiwaniach rodziców - bo oni chcą żeby dziecko było wyraźnie i jednoznacznie oceniane na 2 czy 5! Popatrz, o ile więcej jest na forum matek z problemem związanym z ocenami niż matek, które mają problem z wiedzą i umiejętnościami dziecka.
                                                  • zofijkamyjka Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 12.07.13, 18:57
                                                    lily-evans01 napisała:

                                                    > Przy tym dziecko w szkole jest poddawane presji, której nie ma w przedszkolu.

                                                    Ale dziecku jest w pewnym wieku potrzebna jakaś tam presja, dziecko dorasta, musi mieć coraz wiecej obowiazków, jakies trudnosci do pokonywania. To jest podstawa rozwoju. Oczywiscie jeśli presja jest tak wielka jak w Twojej szkole to staje sie to szkodliwe i dlka siedmiolatka i ośmiolatka.

                                                    > U nas dzieci pisały pierdylion sprawdzianów, mało tego, w I klasie wszyscy musi
                                                    > eli pisać jakąś tam ogólnopolską olimpiadę, bynajmniej to nie było dla ochotnik
                                                    > ów, czy dla najlepszych.

                                                    U nas tez były jakies tak sprawdziany ale dzieci podchodziły do nich w miare naturalnie. Olimpiady żadnej nie było smile
                                            • zofijkamyjka Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 17:48
                                              lily-evans01 napisała:

                                              > Bo chciałabym wiedzieć, jakie korzyści wymiernie przynosi to samemu dziecku, po
                                              > za tym, że sobie poradziło (w przepisowym czasie też by sobie radziło, a może i
                                              > o wiele lepiej).

                                              Ale jakie Ty bys chciała korzyści w zasadzie zobaczyć? jeżeli dziecko sobie dobrze radzi, ma dobre oceny to czego jeszcze chcieć?
                                                • zofijkamyjka Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 18:26
                                                  lily-evans01 napisała:

                                                  > No to za rok też by je miało, a może i jeszcze lepsze i mniej wysiłku by wkłada
                                                  > ło w naukę.
                                                  > Co z tego wynika?

                                                  Ale dziecko powinno wkładać pewien wysiłek w naukę. Idąc Twoim tokiem myslenia powinniśmy dzieci cofac do tyłu masowo i to o kilka lat. To dopiero by sobie świetnie radziły i to z przysłowiowym palcem w d....
                                                  • lily-evans01 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 18:41
                                                    Pewien wysiłek chyba zawsze musi włożyć, bo oprócz tego, co się nauczy, musi też wdrożyć się do systematyczności, pamiętania o zadanych lekcjach itp., uwewnętrznienia pewnej dyscypliny szkolnej. To też jest swego rodzaju wysiłek umysłowy, bo to żadna sztuka być dobrym uczniem, kiedy rodzice ciągle o wszystkim pamiętają za dziecko, pakują je itp. Oprócz wiedzy zyskuje też więc umiejętności organizacyjne i z czasem potrafi samo regulować sprawy związane z nauką.
                                                    Zresztą jest różnica między "pewnym" wysiłkiem, a dużym wysiłkiem. Jeśli piszesz jednocześnie, że dziecko dociągnęło do poziomu starszej części klasy dopiero po jakimś czasie - to niestety aby osiągnąć ten sam poziom musiało o wiele więcej wysiłku w to włożyć.
                                                  • zofijkamyjka Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 11.07.13, 19:22
                                                    lily-evans01 napisała:

                                                    > Pewien wysiłek chyba zawsze musi włożyć, bo oprócz tego, co się nauczy, musi te
                                                    > ż wdrożyć się do systematyczności, pamiętania o zadanych lekcjach itp., uwewnęt
                                                    > rznienia pewnej dyscypliny szkolnej.

                                                    jeżeli jest jej stosunkowo łatwo wśród dzieci straszych a nie jest jakos wyjatkowo zdolna, ma czas na wszystko, ma swoje hobby, uczy sie dodatkowo jezyka obcego, jest pogodna, wesoła, ma duzo znajomych to jakby ją cofnąć do łatwych czytanek, kolorowania, matematyki na niewysokim poziomie to przypuszczam że wysiłku wkładałaby ....bardzo niewiele.

                                                    >Jeśli piszesz z jednocześnie, że dziecko dociągnęło do poziomu starszej części klasy dopiero
                                                    > po jakimś czasie - to niestety aby osiągnąć ten sam poziom musiało o wiele więc
                                                    > ej wysiłku w to włożyć.

                                                    ten wysiłek był bardzo pozytywny. W jej klasie były i siedmiolatki, które wkładac musiały wiecej wysiłku w klasie I niz inne dzieci. To jest normalne, dzieci mają 3 lata na wyrównanie do innych jeśli chodzi o podstawy, powtarzam to juz którys raz i to samo powtarzaja specjaliści i nauczyciele wczesnoszkolni.
                                                  • lily-evans01 Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 12.07.13, 01:06
                                                    No widzisz, a ja mam w tej chwili dziecko zestresowane, nie wierzące w swoje możliwości, reagujące na nadmierny wysiłek histerią i od razu zakładające, że mu się nie uda.
                                                    I co z tego, że czyta i pisze? Poziom trudności, także emocjonalnych, z jakim zderzyło się na początku, sprawił, że cokolwiek robi, jest nastawione "anty" i nie ma żadnej wiary w siebie i możliwość sukcesu.
                                                    To już tak całkowicie kończąc tę dyskusję - niestety ta sfera emocjonalna i psychiczna bardzo w tym wieku wpływa na odnalezienie się w szkole lub nie. Akurat po problemach w tej sferze widać, że nie każdy 5- czy 6-latek powinien znaleźć się w środowisku szkolnym. Bo nawet to wyrównanie do poziomu klasy ma swoją cenę, w tym wypadku bardzo wysoką.
                                                  • zofijkamyjka Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 12.07.13, 18:59
                                                    lily-evans01 napisała:

                                                    > No widzisz, a ja mam w tej chwili dziecko zestresowane, nie wierzące w swoje mo
                                                    > żliwości, reagujące na nadmierny wysiłek histerią i od razu zakładające, że mu
                                                    > się nie uda.
                                                    to zmień szkołe i swoje nastawienie do jej edukacji. Wyluzuj poprostu!
                                                  • zofijkamyjka Re: test wałbrzyski- 6 latki po II klasie 12.07.13, 20:13
                                                    lily-evans01 napisała:

                                                    > A szkołę to już zmieniłam swoją drogą wink.

                                                    I dobrze ale szkoda że nie na zwykła publiczną sad Moja córka tez trafiła do bardzo wymagajacej nauczycielki ale jednak w publicznej nauczyciel zbytnio pofikac nie może smile Jest program, jakby co nie mozna wymagać wiecej od słabo radzącego sobie dziecka