camel_3d Re: II klasa- czy mam prawo wymagać od nauczyciel 16.09.14, 08:21 no wiec z tymi ksiazkami jest tak, ze nauczyciele niezbyt chetnie daja je do domu, wlasnie dlatego, zeby nadgorliwi rodzice nie lecieli z materialem do przodu. Oczywisice nikt nie zabrania nauki czytania w domu innych ksiazeczek. z wf...kurcze no tu faktycznie bym protestowal. chociaz pewnie dzieci maja duzo wieksza frajde z biegania po podworzu szkolnym niz z konkretnych cwiczen, to jednak konkretne cwiczenia pomagaja w ogolnym i w miare rownomiermy rozwoju miesni.. tu bym zdecydownaie porozmawial z nauczycielka... moze po prostu ktos zawalil z planem.. u nas 1 klasa ma 3 godziny wf i wszytskie 3 sa na sali...przy 4 pierwszych klasach.. Odpowiedz Link Zgłoś
lee_a Re: II klasa- czy mam prawo wymagać od nauczyciel 16.09.14, 13:42 niestety ja nad w-f też ubolewam, ale u nas jest 8 klas pierwszych, 5 klas drugich i 4 klasy trzecie.... A do tego jeszcze starsi... Sala jest dzielona na dwie części a i tak dla wszystkich nie starcza miejsca. Nasi drugoklasiści mają jedną godzinę na sali a resztę na dworze i w klasie na dywanie... Odpowiedz Link Zgłoś
olek771 Re: II klasa- czy mam prawo wymagać od nauczyciel 17.09.14, 08:54 Z czytaniem zrobiłabym tak, że podsuwałabym ciekawe książki i proponowała samodzielne czytanie. Można przecież wybrać się razem do ksiegarni i zaproponować córce jakieś ksiązki - niech przejrzy, co jej się spodoba i może wtedy zacznie znowu czytać. Bo czytanie ma być przyjemnością , ale trzeba pozwolić dziecku to odkryć. Zalecenia nauczycielki odnośnie "nieczytania" w domu...cóż, absolutnie bym ich nie przestrzegała Odpowiedz Link Zgłoś
kasiamel Re: II klasa- czy mam prawo wymagać od nauczyciel 17.09.14, 16:46 Zebranie w szkole się odbyło, ale ja już od kilku dni jestem w mniej bojowym nastroju. Nie zmieniła się sytuacja w klasie, no może z tą różnicą, ze córka dostała do "nauczenia" w domu 1 czytankę (w ciągu 3 tyg szkoły. Postanowiłam odpuścić w szkole, ale robić swoje. O dziwo- córka już nie marudzi, gdy proszę ją, żeby poczytała. Może nie chętnie, sama z siebie, ale bierze ksiażkę i czyta. Co do księgarni i biblioteki- chodzimy do nich od zawsze, zawsze sama wybiera książki z moją nadzieją, ze choć przejrzy. No i w końcu coś ciekawszego wybrała, bo rzeczywiście czyta. Najważniejsze dla mnie- ze zrozumieniem, bo pytam, o czym czytała, a ona chętnie i sensownie opowiada. Na wf chyba nie miałabym i tak wpływu. Wyganiam ją codziennie na dwór, trochę pobawi się na placu w ramach świetlicy. Aktywnie spędzamy weekendy, więc jakoś to będzie. Nauczycielka wczesnoszkolna syna postawiła bardzo wysoko poprzeczkę- syn baaardzo na tym skorzystał. A przy nauczycielce córki czeka nas edukacja domowa. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: II klasa- czy mam prawo wymagać od nauczyciel 21.09.14, 21:05 > Wiesz teraz po tej reformie szkolnej to niestety ale część dzieci pozostanie an > alfabetami Cóż, ja jestem z tej genialnej "starej szkoły" i doskonale pamiętam, że część moich kolegów jeszcze w 6 klasie sylabizowała i nie potrafiła czytać na głos, a w 8 klasie wykazywała się całkowitym brakiem zdolności zrozumienia tekstu czytanego. Odpowiedz Link Zgłoś