camel_3d 28.12.14, 22:35 czy wedlug was dzieci powinno sie uczyc, za sa sytuacje kiedy nalezy sie ubrac odpowiednio, a nie tak na codzien? Czy nalezy dac dziecku wybor. mowie o 10-11 latkach. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kocianna Re: ubranie a "okazja" 28.12.14, 23:04 10-11 to już chyba trochę za poźno na taką naukę? Młoda zaraz skończy 10 i wie, że strój galowy to NIE są dżinsy i biały t-shirt. Wie, że do galowych spodni (ona akurat nie nosi spódniczek) nie pasują adidasy. Wie, że inaczej należy się ubrać na przedstawienie w teatrze lalek, inaczej do Narodowego, inaczej na koncert muzyki klasycznej, a inaczej na jazzowy. Wie, że do kościoła nie chodzi się w krótkich spodenkach, do cerkwi zakłada chustkę, a przed wejściem do meczetu zdejmuje buty. Rozumie, że rodzinne wyjście do pizzerii to nie to samo, co wieczerza wigilijna czy okrągłe urodziny babci, wyprawiane w restauracji. Zna też pojęcie "overdressed". Bo tak ubieramy się my i tak była ubierana ona, kiedy jeszcze nie decydowała o tym, co na siebie włoży. Przyjmuję do wiadomości, że na egzamin gimnazjalny moje dziecko może zechcieć założyć falbaniastą spódnicę, siatkowe rajstopy, skórę i glany, ale na razie jeszcze nie kontestuje rzeczywistości. Wyraża swoją indywidualność, przełamując dress-code (np. wściekle zielone sznurówki do garniturowych półbutów i takaż spinka we włosach), ale całokształt pozostaje w normie. Odpowiedz Link Zgłoś
olga727 Re: ubranie a "okazja" 08.01.15, 15:11 kocianna napisała: > że do kościoła nie chodzi się w krótkich spodenkach, do cerkwi zakłada chustkę, Ale gdzie on zakładała tą chustkę do cerkwi : w Polsce,czy w Moskwie ? Wczoraj oglądałam nabożeństwo z cerkwi i tam żadna kobieta/dziewczynka nie miała na głowie chustki. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: ubranie a "okazja" 08.01.15, 21:20 Nie wiem jak jest w PL. Na Białorusi, Ukrainie, w Rosji (czyli cały obszar patriarchatu moskiewskiego) chustki są wymagane. I spódnice za kolana (nie spodnie!). Nie wiem, jak na Bałkanach czy w Grecji. Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: ubranie a "okazja" 29.12.14, 00:43 Kilka tyg temu bylam na koncercie w Carnegie Hall. Mialam dylemat, bo nie mam ani jednej rzeczy czarnej, granatowej, szarej w szafie. Ubralam sie schludnie, ale w "moje" kolory. Powiem szczerze, ze nikt w smokingu nie wyskoczyl. Wszyscy byli ubrani "normalnie". Wydaje mi sie , ze moda sie mocno rozluznia. Cale szczescie, bo nie znosze zadecia przegiecia, ale tez nie mam nic przeciwko 10latkowi w muszce. Pod warunkiem, ze mu to odpowiada i pasuje . Ale... gdyby ten 10latek gral na skrzypcach muzyke klasyczna, to wolalabym go w smokingu na scenie niz w dresach. >Czy nalezy dac dziecku wybor. mowie o 10-11 > latkach. Ja daje swobode kontrolowana swojej 7latce Przeciez nawet ja czasami mam watpliwosci , jak sie ubrac. Odpowiedz Link Zgłoś
sop.hie Re: ubranie a "okazja" 29.12.14, 01:20 Uwazam, ze dobrze uczyc dzieci adekwatnego ubioru. Ale moje uwazanie a praktyka to dwie rozne sprawy Ja jestem szczesliwa kiedy moja 6 latka z nadwrazliwoscia dotykowa ( na ubrania) zalozy cos innego niz brudne legginsy, ktorych nie zdazylam uprac poprzedniego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
mw144 Re: ubranie a "okazja" 29.12.14, 08:16 Uczę od małego. W przypadku jednego dziecka przymykałam oko do ok 7 lat i pozwalałam np. założyć czarne jeansy do stroju galowego, bo wiedziałam, że garnituru szczerze nie cierpi, polubił go sam w wieku mniej więcej 8 lat Odpowiedz Link Zgłoś
an.16 Re: ubranie a "okazja" 29.12.14, 09:48 Ubranie stosowne do okazji to niekoniecznie garnitur (dla kilkulatka) do opery czy filharmonii. Pojęcie "strój galowy" też odchodzi do lamusa. Nie podobaja mi sie dzeciaki nabite w garnitury czy strojne suknie na ufryzowanych dziewczynkach. Obyczaje ubraniowe mocno sie rozluźniły i bardzo dobrze. Mój syn w swoim 14-letnim zyciu nie miał potrzeby zakładania garnituru. Marynarke nosi za to chętnie (czasami równiez do szkoły) i sam wyczuwa sytuacje potrzebujące wiekszej oprawy. Podobnie 7 letnia córka. Uparte dziecko, sama decyduje o swojej "stylizacji" i muszę przyznac, ze często trafia lepiej niż ja. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: ubranie a "okazja" 03.01.15, 00:13 O to to. W amerykanskich szkolach pojecie stroju galowego nie istnieje, nie ma akademii itp. W zwiazku z tym z kazdej koszuli wyrastal po zalozeniu jej raz czy 2 razy. Na jedyne wesele na jakim byl zgodzil sie wbic w koszule, krawat, kamizelke, marynarke i buty wyjsciowe (zalozone raz i wyrosniete). Poza tym jak chodze do tutejszej symfonii, opery itd. stroje sa od strojniejszych po bardzo wyluzowane, mezczyzni nawet w dzinsach i swetrach. Juz dawno pozbylam sie dylematu czy jestem stosownie ubrana, bo nawet underdressed w moim mniemaniu, zawsze znajdzie sie ktos kto przebije... Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: ubranie a "okazja" 29.12.14, 10:25 A co, znów byłeś w jakiejś wypaśnej restauracji i przyszli Polacy z klapkach i t-shirtach?? Dyskusja na ten temat już była i owszem, opinia była na forum zgodna, że należy dzieci uczyć dobierania stroju adekwatnie do okazji i miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: ubranie a "okazja" 29.12.14, 16:22 tak. bylem w swieta w hotelu. Bo w tym roku nie chcialo mi sie jechac do domu. Z roznych powodow. Ale bylismy w sumie w 5 osob,. W tym roku byly swieta bezstresowe Byla tez tam dosc interesujaca rodzina..z roznych wzgledow. Ale mieli 4 chlopakow. 10/8/7 i 3 lata. Najmlodsze...ubrane..no jak 3 latek. Srednie, garnitur. 8 latek - jeansy i marynarka. 10 latek..rozwleczone jeansy, stara (lub wygladajaca na stara) bluza z kapturem i jakies stare adidasy. I zastanawialem sie czy w tym wieku po prostu nalez yodpusicc, czy nie odpuszczacz. Moze to jakis wiek, kiedy lepiej z dzieckiem "nie zadzierac" )) Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: ubranie a "okazja" 29.12.14, 16:43 camel_3d napisał: > Byla tez tam dosc interesujaca rodzina..z roznych wzgledow. Ale Polacy? Napisz, że tak > I zastanawialem sie czy w tym wieku po prostu nalez yodpusicc, czy nie odpuszcz > acz. Moze to jakis wiek, kiedy lepiej z dzieckiem "nie zadzierac" )) No bez przesady. Co to znaczy nie zadzierać z dzieckiem? Mój mąż, w wieku dużo ponad nastoletnim też najchętniej spędzałby Wigilię w t-shircie i dresie. Byliśmy sami, we czwórkę, we własnym domu a mimo to nakłoniłam też jego, dorosłego faceta (trudniejszy typ niż nastolatek) do ubrania się "polucku". Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: ubranie a "okazja" 29.12.14, 22:07 Aaa, no to ińsza ińszość. Może gentleman właśnie wszedł był w okres burzy i naporu i stwierdził, że on się w żadne śmieszne ciuchy przebierać nie będzie, i w ogóle łaskę robi, że na wigilię zejdzie, i konsola na gwiazdkę była nie taka (mimo, że marzył o niej przez pięć lat) i to wszystko jest beznadziejne. Albo pakował się sam i zwyczajnie zapomniał. Albo miał sobie wyprasować i się zbuntował i matka powiedziała, że w takim razie będzie wyglądał jak łachmyta, ona ma to w nosie. A wtedy wszystkie decyzje są już bardzo indywidualne... Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: ubranie a "okazja" 29.12.14, 11:03 Oczywiście, że tak. Nauczenie dziecka odpowiedniego do sytuacji ubierania się to to samo co uczenie go prawidłowego posługiwania sie nożem i widelcem, zwrotów grzecznościowych adekwatnych do sytuacji i rozmówcy itp. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: ubranie a "okazja" 29.12.14, 12:57 Nie zawsze trzeba dawać dziecku wybór, bez przesady... Gdy jest Wigilia, wyjście do teatru, na imieniny do dziadka czy inną uroczystość nie daję żadnego wyboru, po prostu stwierdzam: wyprasowałam ci tę koszulę, a tu masz spodnie, włóż to. Inicjowanie w tym momencie dyskusji na temat co by tu włożyć i jaką opinię ma latorośl jest niepotrzebne i wprowadzałoby zamęt. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: ubranie a "okazja" 29.12.14, 13:40 Oczywiście, kwestia jeszcze tylko tego kto co uważa za odpowiednie do sytuacji-bo to jednak zazwyczaj z tym jest największy problem... Odpowiedz Link Zgłoś
pajesia Re: ubranie a "okazja" 29.12.14, 17:38 O, tak, z tym niektórzy mają problem. Byłam ostatnio w Narodowym i była grupa, ubrana jak ekipa remontowa, dziurawe dżinsy, koszule w pasy i kratę... obecność dredow sugerowała że to jacyś artyści byli... potrzebujący zaistnieć ubiorem w ten sposób, jak mi wyjaśnił kolega po ASP. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: ubranie a "okazja" 29.12.14, 17:48 Wiesz ja na tym forum się dowiedziałam, że niedzielna msza i szorty czy pogrzeb/bierzmowanie i jaskrawa narciarska kurtka do garnituru to wyśmienity ubiór a ja się czepiam z kolei camel uważa za wielce nieodpowiedni ubiór dres do przedszkola gdy ja akurat nie widzę w nim nic niestosownego tak więc.... Odpowiedz Link Zgłoś
pajesia Re: ubranie a "okazja" 29.12.14, 18:01 No, i np rajstopy w koparki czy samoloty to zle ubranie dla chłopców 3 czy 4 letnich moi tam lubili swoje rajtki a i paniom było łatwiej ich ubrać... A, jeszcze 90 lat temu w chłopcy w tym wieku nosili spódniczki. .. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: ubranie a "okazja" 29.12.14, 17:59 Tak, zasadniczo nie wbijam swojego 12 latka w garnitur na święta, imieniny, ale ubrany jest bardziej "elegancko" niż na codzień. Zresztą nie lubię garniturów, wolę inne (kolorowe) materiałowe (lniane,bawełniane) spodnie czy casualową marynarkę niż wyprasowany w kancik komplet. Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: ubranie a "okazja" 29.12.14, 22:00 Za późno chyba na taka naukę, uczy się tego dziecka od małego. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: ubranie a "okazja" 29.12.14, 23:22 Myślę, że 10-11 latek powinien już taką wiedzę posiadać. Mnie się trafił egzemplarz, który jak na razie lubi się 'elegancko' ubrać i zdarza się, że muszę go stopować. Poza tym w klasach 1-3 miał wychowawczynię, która duży nacisk kładła na odpowiedni strój, galowy to był galowy, elegancki to elegancki, sportowy to sportowy, a 'wycieczkowy' to wycieczkowy I owszem, pewnie wiek buntu także ubraniowego nas nie minie, jednak uważam, że są miejsca i okazje, gdy trzeba się odpowiednio ubrać, i spokojnie można uwzględnić swój gust, odrębność itp. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna100-19 Re: ubranie a "okazja" 30.12.14, 01:00 U nas także od urodzenia niemalże obowiazują inne stroje codzienne, inne na szczególne okazje. Synowi (teraz prawie 2,5 lata) Zawsze wkładam koszule na imprezy, nawet na urodziny w bawialni. Oczywiście nie wciskam w garnitury, ani koszule ze spinkami, ale po prostu chcę, by wyglądał elegancko, inaczej niż na co dzień. Córka 5 lat do strojenia się jest pierwsza, jednakże nie ma jeszcze zmysłu, który podpowiedziałby je, że sukienka "baletnicy" nie nadaje się na klasową wigilię, czy na chrzest. Dla niej jest elegancko i z pewnością nie na co dzień, także ok. Prawdą jest, że dziś ludzie nie przywiązują już tak wielkiej wagi do modowych konwenansów, ale wciąż mozna wyczuć, który strój jest na okazję, a który nie. Odpowiedz Link Zgłoś
baz12 Re: ubranie a "okazja" 30.12.14, 14:11 Moje dziecko 8 lat bardzo lubi swój garnitur. Wkłada go od wielkiego dzwonu i paraduje w nim cały dzień. Nie zauważyłam, żeby było mu w nim niewygodnie, w Swięta szalał po całym domu włącznie z włażeniem pod łóżko. Zaznaczam, że ja nie oczekuję od niego, żeby chodził w garniturze, sam chce. paradowanie w krawacie przez cały dzień też mu nie przeszkadza ( w przeciwieństwie do mojego męża) . Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: ubranie a "okazja" 03.01.15, 00:18 a ilez to razy ten 6, 7, 8, czy 10 latek ma okazje zalozyc garnitur zanim z niego wyrosnie? No chyba, ze w symfonii dorabia w weekend. Z garniturem jest tak, ze ma byc w sam raz, ani za maly, ani na wyrost, w przeciwnym wypadku wyglada dosc komicznie i elegancja pryska, rekawy za nadgarstek dociagaja. Ja musialabym kupowac garnitury 2 razy w roku, jak cala pozostaja garderobe. Kurtek zimowych nawet nie przechodzi 2 sezonow, a tu duzo moze byc w nadmiarze.... Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: ubranie a "okazja" 04.01.15, 12:17 W poprzedniej szkole mojej Młodej obowiązywał dress code. Chłopcy mogli nosić wyłącznie spodnie w kant i koszulę, do tego kamizelkę albo marynarkę, w wersji galowej koszula była biała. Dziewczynki miały granatowe/szare/bordowe sukienki i spódniczki, z elementami szkockiej kraty czasami, i bluzki koszulowe. Taki strój - codzienny! - idealnie nadawał się również na Duże Wyjścia. W związku z tym, że dress code był powszechnie wymagany we wszystkich szkołach w mieście, to dostępna w sklepach odzież: - miała spory zapas do przedłużenia. - miała regulowaną gumkę w pasie - była z dobrych, oddychających materiałów i wygodna I dzieciak mógł przechodzić w jednym mundurku cały rok szkolny. Nakupowałam sobie tego na zapas przed powrotem do PL. Moje dziecko strój elegancki zakłada: - na rozpoczęcie i zakończenie roku, wszelkie szkolne uroczystości - a te są prawie co miesiąc - na proszony obiad typu "cioci imieniny", Wigilię, śluby, komunie w rodzinie, inne uroczystości - wychodzi średnio co dwa miesiące - na audycje i koncerty w szkole muzycznej - raz w miesiącu - na wyjścia do teatru i filharmonii - raz w miesiącu W efekcie strój galowy noszony jest co najmniej raz w tygodniu. Naprawdę, za mało, żeby kupić?? Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: ubranie a "okazja" 04.01.15, 16:05 Widać to zalezy od szkoły, rodziny i podejścia. U mnie córka ma apele 2x w roku (rozpoczęcie i zakończenie). Strojem obowiązkowym są kamizelki z logo szkoły, biała koszula, granatowe spodnie/spódniczka. Marynarek brak. Pozostałe wydarzenia szkolne nie wymagają elegankiego stroju. Do teatru, kina nie chodzą ubrani wyjściowo. Do filharmonii, opery nie chodzą wcale. Na weselu byłam raz w życiu jeszcze jako panienka. Na pogrzebie też byłam raz, ciemne sukienki na wystraczyły. Mam mała rodzinę, nie celebrujemy swoich swiąt jakoś szczególnie i nie ubieram się odświetnie ani we własne ani w cudze urodziny. Prędziej wskakujemy na rower i jedziemy sobie na urodzinowe wycieczki z tortem w knajpie. W moim przypadku eleganckie ubranie dla dziecka to potrzeba z końca długiej listy wszystkich innych. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: ubranie a "okazja" 04.01.15, 21:02 u nas takiwych rzyczy w szkole nie ma... nawet na rozpoczexie niektore dzieci przyszly, jakby dopiero z placu zabaw wrocily. nie mowiac juz o wystrojonej w panterke kurtke, panterke legginsy i mase bizuterii dziewczynxe... Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: ubranie a "okazja" 05.01.15, 16:20 No to w amerykanskiej publicznej szkole dziecka nie ma dress code. tzn. nie wolno dekoldow, krzyczacych logo czy bluzek za pepek, wszystko pomiedzy jest dozwolone. NIe ma akademii I uroczystosci gdzie stroj galowy jest wymagany, na przedstawienia szkolne maja wykonane przez siebie kostiumy. Obecnie jest w szkolnej orkiestrze, wiec jak bedzie concert na zakonczenie roku to pewnie zazycza sobie na bialo-czarno wystepu.... Kilka razy w roku chodzimy do lokalnej filharmonii, gdzie spodnie materialowe i jakakolwiek koszula z kolnierzem jest strojem wyjsciowym. Na domowkowe party stroj jak powyzej, albo T-shirt ze spodniami, szortami, tak jak pozostali goscie. No nie ma sie gdzie ubrac na galowo.... Odpowiedz Link Zgłoś
hema14 Re: ubranie a "okazja" 01.01.15, 21:58 Tak, myślę, że tak należy. Często z tego powodu mam dyskusje z córką, która woli ubrania wygodne, typu dresy a nie rajstopki pod spódniczkę. Dlatego negocjujemy, może wybrać które rajstopy są wygodniejsze i je włoży, choć np. jak kupowałam to nie narzekała na wygodę danych par, i mi pasują do sukienki inne rajstopy ale ona wtedy twierdzi, że jednak są niewygodne. Albo negocjuję ile czasu ma być w eleganckim ubraniu, np. przez godzinę od przyjścia w dane miejsce, a potem może się przebrać do zabawy w wygodne ciuchy (np. jak idziemy na świąteczny obiad do rodziny). Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: ubranie a "okazja" 02.01.15, 13:24 Moje dzieci doskonale wiedzą, jak nalezy się ubrać, ale niekoniecznie maja ochotę te wiedzę wcielać w zycie. Pisze o dzieciach 10-12 lat. To równiez kwestia charakteru i temperamentu danego dziecka, podejrzewam, ze najmłodsza w tym wieku chetnie ubierze sie naprawdę elegancko, bo bardziej lezy to w jej naturze. Ale oczywiście, wszystko przede mną, mogę się zdziwić Jako młodsze dzieci, moje ubrane były zawsze nienagannie, a im starsze, tym bardziej same decydują o swoim ubiorze, a takiego 12-latka czasem ciężko przekonać, że czysta bluza dresowa to nie jest wystarczająco eleganckie ubranie na daną okazję Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: ubranie a "okazja" 02.01.15, 14:19 "Pojęcie "strój galowy" też odchodzi do lamusa" nie zgadzam się, strój galowy sensie szkolnym to nadal strój galowy, przedefiniowuje się tylko jego użycie np. w latach 80 strój galowy w sensie białej bluzki grantowej lub czarnej spódnicy obowiązywał na studniówce, za moich czasów (l.90) już tylko kolorystyka a już długość i fasony były już bardziej balowe teraz już i czerwone i zielone ale galowy w szkole (może tylko mojej obowiązuje, inne sprawa że niektóre dzieci lub ich rodzice rozumieją przez to spódniczkę baletową albo balowe falbany..... jestem zwolenniczką uczenia dostosowywania stroju do okazji, dzieci maja tu tylko pewną dowolność, ale w pewnych granicach - na razie się dostosowują -jeśli kiedyś będą łamać konwencję ok ale świadomie a nie z braku wyczucia i wiedzy Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: ubranie a "okazja" 05.01.15, 16:29 Najgorsze jest to jak ludzie się teraz ubierają do teatru/opery - coraz większy upadek obyczaju. Choć oczywiście jest nadal spore grono, które potrafi dopasować strój do okazji. Jednak nastolatki mają na to wyrąbane...co jest moim zdaniem błędem rodzica. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: ubranie a "okazja" 02.01.15, 21:50 u mnie nie ma tez na szczescie tego problemu. na razie mlody nie bardzo sie buntuje, kiedy prosze o zalozenie koszuli. nie ma dla niego garnituru wiec nie mam mozliwosci sprawdzenia czy by go zalozyl. ale podczas wigili byla rodzina z chlopcem okolo 12 letnim w garniturze. mlody stwierdzil, ze chlopiec jest bardzo ladnie ubrany. wiec moze nie jest tak zle )) poczekam jeszcze. na zakonczenie roku planuje mu kupic marynarke..zobaczymy czy sie da go w to wcisnac )) Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: ubranie a "okazja" 03.01.15, 00:07 moj 10 latek najchetniej nie wychodzilby ze sweat pants, do szkoly czasami ujdzie, ale jest troche walki jak idziemy z wizyta, na concert, albo gdzies bardziej formalnie. W koncu daje sie namowic, ale nie bez walki. Odpowiedz Link Zgłoś
go-jab Re: ubranie a "okazja" 03.01.15, 05:04 Hyhy... A moj to w muszce/krawacie to by I do szkoly, I na basen, I spac chodzil Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: ubranie a "okazja" 04.01.15, 13:08 Yyy 10-11 latek już powinien posiadać taką wiedzę. Ja nie odpuszczam. Strój ma być odpowiedni do okazji, niezależnie od wieku dziecka. (no, pomijam niemowlęta) Odpowiedz Link Zgłoś
nowamama2 Re: ubranie a "okazja" 04.01.15, 18:13 Powinno się uczyć juz w przedszkolu jak nie wcześniej.... ( zalezy w jakim wieku dziecko do pzedszkola idzie) Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: ubranie a "okazja" 04.01.15, 19:23 U nas w przedszkolu raz w miesiącu jest koncert i dzieci na koncert mają być ubrane na galowo(oczywiście są też inne okazje, gdzie należy stosownie ubrać małolata) - i to jest super, bo już się uczą, że są okazje, które zobowiązują. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: ubranie a "okazja" 04.01.15, 21:02 Chodzą schludnie i czysto ubrane (chyba, że się ubrudzą w ciągu dnia) - mają jak korpoludki w garsonkach i garniakach gonić dzień w dzień do przedszkola? Odpowiedz Link Zgłoś
majaa Re: ubranie a "okazja" 08.01.15, 13:05 Jak najbardziej. Bo inaczej to potem spotyka się przeróżne cudaki, jak z innego świata. Wprawdzie "nie szata zdobi człowieka", ale jednak "jak cię widzą, tak cię piszą" i to się raczej nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: ubranie a "okazja" 09.01.15, 16:35 Nie kazdemu zalezy "jak cie widza tak cie pisza". swoje dziecko ucze, zeby nie przejmowal sie tym "co ludzie pomysla i powiedza", bo ludzie zawsze beda myslec i mowic, i nad tym nie masz zadnej kontroli i szkoda energii mentalnej i psychicznego zdrowia. vide ostatni przypadek mlodych Obamowek, ktore ubrane jak na nastolatki przystalo, na nieformalnym wydarzeniu, zostale obsmarowane i obrazone przez dziennikarke na FB. Na szczescie swiat zareagowal jak powinien "rece precz" i dziennikarka zostala pozbawiona pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: ubranie a "okazja" 09.01.15, 16:39 Do teatru też chodzi w dresie? Odpowiedz Link Zgłoś