Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowych.

12.01.15, 09:39
Czy mozna zglosic na policji wniosek o regularne kontrole pod szkola? A moze lepiej udac sie najpierw do dyrekcji i niech oni dzialaja w tej sprawie?
Noz mi sie juz w kieszeni otwiera jak patrze na to co sie dzieje u mnie na wsi. A juz szczytem wszystkiego bylo jak przed chwila w drodze do szkoly mialam okazje obserwowac zone bylego policjanta i aktualnego radnego powiatu wiozaca 6letnie dziecko z przodu, bez fotelika i pasow. Przy mocniejszym hamowaniu dzieciak zarylby glowa w deske rozdzielcza, nie mowiac o tym co by sie stalo w razie wypadku. Cos we mnie peklo bo skoro nawet takie osoby maja w dupie przepisy i bezpieczenstwo wlasnego dziecka to jak mozna oczekiwac, ze taki przykladowy chlop ze wsi bedzie przewozil dzieciaki zgodnie z przepisami?
    • srubokretka Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 12.01.15, 10:11
      Na taka spolecznosc wiekszy wplyw ma ksiadz.
      Powiem ci szczerze, ze dla mnie grozniejsze jest przewozenie dziecka duzego w niewlasciwym foteliku (w tym przypadku mowa juz o booster) niz przypietego pasami. W naszym samochodzie jest taki (hmm jak to nazwac) haczyk pozwalajacy na obnizenie pasow. Dzieki temu pas nie dusi wiekszego dziecka. Moje 6 letnie dziecko w booster uderzyloby w to przejscie miedzy szyba a drzwiami, wiec wolalam bez podwyzszenia ja wozic.
      • stillgrey Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 12.01.15, 10:41
        No niestety z ksiedzem nie zagadam wink Moj syn jedyny we wsi nie byl chrzczony, nie chodzi na religie i nie pojdzie w tym roku do komunii, a z jego ojcem zyje od 10 lat bez slubu, wiec u ksiedza raczej chodow nie mam wink
      • stillgrey Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 12.01.15, 10:46
        Moj 8 latek jezdzi w takim foteliku: fotelik.info/images/bib/fotelik_Maxi_Cosi_Maxi_Cosi_Rodi_XP_2-2423X.jpg , wiec ani w nic bokiem glowy nie uderzy, ani pasy go nie dusza.
        • srubokretka Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 12.01.15, 11:01
          Kosztuje ponad 500zl?
          • stillgrey Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 12.01.15, 11:10
            Ponizej 400zl i to zakup na lata. Mlody jezdzi nim juz jakies 3 lata i jeszcze dlugo pojezdzi.
            allegro.pl/maxi-cosi-rodi-xp-fotelik-dla-dziecka-15-36kg-xp2-i4948896185.html
          • stillgrey Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 12.01.15, 11:24
            allegro.pl/fotelik-samochodowy-fisher-price-befix-15-36-kg-i4956058720.html
            Mozna tez kupic fotelik za 100zl, na pewno dziecko bedzie bezpieczniejsze w takim niz bez zapietych pasow w ogole. Kwestia priorytetow.
            Znajoma, ktora na brak kasy nie narzeka wozi dziecko 8letnie na styropianowej podstawce, ktora sie doslownie rozpada, w dodatku nie zapina mu pasow, bo szkoda jej czasu. Traktuje ta podstawke jako zabezpieczenie przed mandatem... Kobieta, ktora przyzyla wypadek samochodowy pod samym domem... niczego jej to nie nauczylo sad Cud, ze wtedy dzieci nie wiozla. Moje pogadanki i dobry przyklad tez nie trafiaja. Nigdy nie zrozumiem takich ludzi.
            • srubokretka Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 12.01.15, 11:33
              > Znajoma, ktora na brak kasy nie narzeka wozi dziecko 8letnie na styropianowej p
              > odstawce

              Ona najwyrazniej nie ma pojecia po co sa te podstawki. Przeciez mandatu za brak nie dostanie (chyba , ze ma b niskie dziecko).

              > Znajoma, ktora na brak kasy nie narzeka

              Nie wiem , jak u ciebie, ale w moich okolicach wszyscy ludzie mieszkajacy na wsi mieli problem z wydaniem takiej ilosci pieniedzy na cos co juz wlasciwie nie jest potrzebne.
              • stillgrey Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 12.01.15, 11:37
                W PL dzieci wolno przewozic bez fotelikow od 12 roku zycia albo 150cm wzrostu jesli mnie pamiec nie myli. Takze 8latek, ktory mierzy okolo 120cm jak najbardziej musi byc przewozony w foteliku/na podstawce i przypiety pasami.
              • olga727 Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 12.01.15, 22:03
                srubokretka napisał:

                > Ona najwyrazniej nie ma pojecia po co sa te podstawki. Przeciez mandatu za brak
                > nie dostanie (chyba , ze ma b niskie dziecko).
                Nie wiem , jak u ciebie, ale w moich okolicach wszyscy ludzie mieszkajacy na ws
                > i mieli problem z wydaniem takiej ilosci pieniedzy na cos co juz wlasciwie nie
                > jest potrzebne.
                Znam to z obserwacji,co dzieje się gdy rodzice przywożą dzieci na przystanek: troje pięciolatków= jedno w foteliku,pozostałe na podkładce bez pasów oraz całkiem bez niczego. uncertain Sąsiadka dla 9-o latka ma styropianową rozwalającą się podkładkę,a chłopak jeździ na przednim siedzeniu bez niczego.. Kiedyś była taka dwuznaczna sytuacja w samochodzie tejże sąsiadki,z udziałem mojej młodszej córki: są sąsiadka się zatrzymała,żeby nas zabrać,a córka(lat 5) usiadła na podkładkę chłopca i zażądała zapięcia pasów. Nie zrzuciła chłopaka z podkładki,bo on tam zwyczajnie nie siedział uncertain
    • bbkk Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 12.01.15, 10:52
      Zgłoś na policję. Szkołą jedyne co to może zrobić pogadankę - ale wątpię żeby przyniosła jakiś efekt jeśli nie będzie realnego zagrożenia karą.
    • camel_3d Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 12.01.15, 11:29
      1. Dyrekcja nie ma nic z tym wspolnego.Moze najwyzej uczulic
      2. Niktorzy wychodza z zalozenia, ze skoro sami przezyli bez fotelikow to i ich dzieci przezyja.
      3. inny mysla, ze przeciez to tylko 3 ulice.
      4. Dzieci tak szybko rosna, ze nie warto kupowac fotelika.wink

    • betty842 Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 12.01.15, 13:15
      U nas też to zaobserwowałam.Ale to mnie jeszcze tak bardzo nie drażni.Bardziej drażni mnie jak ktoś mi opowiada,że kiedy jadą na wczasy samochodem to dzieciom robią legowiska na tylnym siedzeniu,żeby im się wygodnie spało bo przecież w fotelikach będzie im niewygodnie....
      • stillgrey Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 12.01.15, 13:39
        A dla mnie bez znaczenia czy sie nie dba o bezpieczenstwo dziecka na trasie 2km czy 200km. Moj syn ma wpojone, ze kiedy wsiada do samochodu to pierwsze co robi to siada w foteliku i zapina pasy. Nie ma znaczenia, czy bedziemy jechac w dluga trase czy 500m od sklepu do szkoly.
        Jako kilkulatek sie buntowal, teraz to dla niego oczywiste. Zreszta fotelik juz uratowal mu zycie kiedy na skrzyzowaniu, na zielonym wjechal w nasze auto (w przyczepe) autobus, ktoremu nie zadzialaly hamulce.
        • betty842 Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 12.01.15, 15:47
          "stillgrey 12.01.15, 13:39
          A dla mnie bez znaczenia czy sie nie dba o bezpieczenstwo dziecka na trasie 2km czy 200km."

          No tak ale...Ludzie którzy przewożą dziecko bez pasów kilometr czy dwa i to jeszcze jakimiś bocznymi drogami tłumaczą się że "przecież to tylko kawałek".Wiem,ze ludzie tak uważają i ciężko jest im przegadać,ze na tym "tylko kawałku" też może dojść do wypadku. Ja jednak uważam że jest różnica między tym czy przewozisz dziecko bez pasów 2km czy 200km bo jeśli ktoś decyduje się na przewożenie dziecka daleką trasą bez zapięcia pasów jest juz totalnym bezmózgowcem-to juz nie jest trasa ze szkoły do domu gdzie jedzie sie max 50km/h tylko zasuwa się autostradą 150km/h.Wiec chyba trzeba być całkowicie pozbawionym wyobraźni żeby nie zdawać sobie sprawy co się stanie z niezapiętą osobą w razie wypadku!
          Żebyś mnie źle nie zrozumiała,ja nie bronię tych ludzi,którzy przewożą swoje dzieci bez pasów na odcinku szkoła-dom, uważam ich za bezmyślnych.Ale tych co zasuwają kilkaset kilometrów z niezapiętymi dziećmi uważam,że totalnych bezmózgowców.
          U nas swego czasu przed przedszkolem stała policja i wlepiała mandaty tym,którzy mieli niezpięte dziecko lub sami byli nie zapięci.Ja bym na twoim miejscu zgłosiła tę sprawę na policję.Myślę że się skuszą wizją wlepienia "kilku" mandatówwink.
          • betty842 Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 12.01.15, 15:51
            Aha, i żeby nie było-moje dzieci zaraz po wejściu do samochodu od razu zapinają pasy (młodszy jeszcze nie potrafi więc ja go zapinam) i nie ważne czy jedziemy 500m do mojej mamy czy gdzieś dalej.wink
            • sonrisa06 Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 12.01.15, 17:04
              Obawiam się, że nawet zgłoszenie spawy na policje nic nie da sad Myślisz, że jak policjant z drogówki zobaczy swojego byłego kolegę po fachu, który w dodatku jest radnym, to co zrobi? Da mu mandat? Akurat, już to widzę. Najwyżej pouczenie i to przy dobrych wiatrach, a zapewne skończy się na tym, że się odwróci, żeby nie widzieć.
              Ludzie z małych miejscowości wszyscy się znają i miedzy sobą i z policjantami. Nic to nie da, że radiowóz będzie stał pod szkołą. Ręka rękę myje. Parę lat mieszkałam na wsi (i czym prędzej uciekłam) i wiem jak to wygląda, taka wiejska solidarność panowała, przynajmniej na tej "mojej" wsi.
              Teraz mieszkam w mieście wojewódzkim, moja córka chodzi do 2 kl. , ma 130 wzrostu i w dalszym ciągu jeździ w foteliku. Nie ruszę dopóki pasy nie są zapięte. Z dziewczynek z klasy córki tylko ona jeździ w foteliku! Jedna na klasę! I rodzice nie widza problemu. Część ma poddupniki, ale większość nic nie ma. Kilka miesięcy temu córka z pretensja w głosie mi powiedziała, że dlaczego tylko ona jedna jeździ w foteliku, a jej koleżanki nie? I ile ona jeszcze musi tak jeździć? W sensie, że to obciach. Oj, zapieniłam się wtedy w duchu. No bo skąd te dzieci czerpią takie pomysły? Z domu oczywiście.
              • betty842 Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 12.01.15, 18:23
                A wiesz do czego ja się przyznam? Parę lat temu tu na forum trochę podśmiewałam się z fotelików 15-36kg.Pisałam że nie wyobrazam sobie np 7-latka w foteliku,ze na pewno takie duże dziecko nie będzie chciało w foteliku jeździć jak "dzidziuś" itd. Byłam pewna,że w wieku ok 5 lat moje dziecko przesiądzie się na "poddupnik". Nie miałam zamiaru kupować fotelika ale kuzynka przekonała mnie,żebym lepiej kupiła bo np jesli wybierzemy sie autem nad morze to napewno dziecku będzie wygodniej spać w foteliku niż "wisieć" na pasie z latającą głową na wszystkie strony. Tym mnie przekonała.Kupiłam fotelik 9-18kg (za 180zł) i mój syn nadal w nim jeździ i nawet nie chce słyszeć,żeby zdemontować oparcie (młody ma 135cm wzrostu). W przypadku drugiego syna byłam już mądrzejsza i kupiłam fotelik (9-36kg) który posiada 4*ADAC. Żałuję,że starszemu takiego fotelika nie kupiłam.Gdybym wiedziała,że tak długo fotelik będzie w użyciu to zainwestowałabym w lepszy model.No ale mądry Polak po szkodzie...
                • sonrisa06 Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 12.01.15, 18:34
                  Tak, bo fotelik to nie tylko bezpieczeństwo, ale także komfort podróżowania dziecka. Szkoda tylko, że ci którzy fotelików nie stosują o tym nie wiedzą. I efekt jest taki, że robią dzieciom barłogi do spania na tylnym siedzeniu uncertain
                  Ja bym chciała, żeby moje dziecko jak najdłużej jeździło w foteliku, nawet do tych 12 lat. Zawsze to jest dodatkowa boczna ochrona przy zderzeniu.
              • stillgrey Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 12.01.15, 18:51
                Mi juz nawet nie chodzi o to zeby ta konkretna babke zlapano, tylko zeby ogolnie ludzie sobie przemysleli czy warto placic codziennie mandaty czy moze jednak taniej wyjdzie fotelik i zapinanie dziecku pasow wink Jednak znajac zycie i tak jedno wielkie g z tego wyjdzie suspicious
                • fogito Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 12.01.15, 19:05
                  Rob zdjecia komorka i wysylaj na policje.
                • sonrisa06 Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 12.01.15, 19:09
                  Jak Ci się chce to spróbuj, może coś pomoże. Jednak osobiście uważam, że nic nie wskórasz, bo już z marszu jesteś na straconej pozycji - nie chodzisz, do kościoła, jesteś wyklęta, a Twoje dziecko to pomiot szatana. Żyjecie w grzechu, więc czy twoje zdanie może się liczyć? Czy możesz mieć rację? W takiej społeczności tylko większość ma rację i to większość kościółkowa.
                  Wiesz, że ja się za każdym razem muszę hamować, bo już wile miałam takich sytuacji, że dziecko bez fotelika widziałam na przednim siedzeniu. I to małe dziecko. A najwięcej pod szkołą, przedszkolem, pod basenem, itp. Wsiadam do samochodu z moją córką i widzę, że obok wsiada inna matka z trójką dzieci w różnym wieku, fotelika ani jednego, a najmłodsze dziecko sadza sobie z przodu uncertain
                  Zawsze mam ochotę zapukać do niej w szybę i zapytać o te foteliki.
                  • stillgrey Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 12.01.15, 20:05
                    Nie dosc, ze pomiot szatana to jeszcze najlepszy uczen w klasie, wysportowany, ladny, no juz gorszej szpili chyba wbic sie nie da wink
                    A tak na serio to o dziwo ani ja ani syn nie odczuwamy na codzien odrzucenia przez spolecznosc, ani jakiejs stygmatyzacji z tego powodu wink Nawet tesciowa juz zaprzestala truc mi cztery litery o chrzest i lekcje religii, bo widzi, ze wbrew jej przewidywaniom Piotrek nie jest wysmiewany czy gnebiony przez innych uczniow z tego powodu, a ona nie jest wytykana palcami jako babcia antychrysta wink Postepowa ta moja wies wink Szkoda, ze nie w kwestii fotelikow samochodowych wink
                    • sonrisa06 Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 12.01.15, 21:35
                      Nigdy nie wiesz co ludzie za plecami gadają, chociaż z drugiej strony to mnie takie rzeczy zwisają (Tobie pewnie też), ale że gadają to możesz być pewna.
                      Nie ważne.
                      Chciałabym, żeby ludzie kupowali i stosowali foteliki nie ze strachu przed mandatem, ale ze strachu o dziecko.
                      Miałam kiedyś takich znajomych, jechali z dwulatką do Bułgarii. Bez postojów chcieli całą trasę przejechać. Zapytałam co z dzieckiem, czy tyle wysiedzi? A oni na to, że jak tylko miną polską granicę to fotelik wrzucą do bagażnika i mała będzie sobie chodziła po samochodzie, a jak się zmęczy to połozy się z tyłu na poduchach i zaśnie.
                      Fotelik mieli wypasiony, samochód też. Szkoda, że rozumu nie mieli. uncertain
    • great-1981 Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 12.01.15, 21:42
      nie poradzę, mnie samą krew zalewa sad
      mieszkam w dużym mieście, a do już do przedszkola dzieci wożone są bez pasów, o foteliku nie mówiąc.
      nie odzywam się bo nie wiem jak sad
      ale jak moje dziecko jadąc do koleżanki po szkole, okazało się, że bez pasów nawet, odechciało mi się pozwalać na wizyty sad
      a mega jest jak widze, że dzieci policjantów są bez pasów, fotelika i z przodu...
      nic dodać nic ująć... sad
      thanks
    • silje78 Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 13.01.15, 10:25
      u nas podobnie, większość na poddupnikach lub bez nich. w rozmowach zdziwienie, że moja siedmiolatka jeździ w foteliku (wrośnięta 140cm), jak ona się mieści...
      córka nigdy się nie buntowała, zawsze jeździła w foteliku, nigdy nie była z niego wyciągana, jak był ryk to zjeżdżaliśmy w bezpieczne miejsce i dopiero wówczas była wyciągana. sporadycznie zdarza się, że jeździ na poddupniku w dziadka samochodzie.
    • mama-ola Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 13.01.15, 11:31
      Sama notorycznie wożę dzieci taksówkami, bez pasów sad W dodatku nie zapinają pasów i do grzecznych nie należą, młodszy (5,5 roku) ciągle wstaje. Ale co mam zrobić... W taksówkach nie ma fotelików. Ubolewam sama nad tym faktem, że tak wożę.
      • tol8 Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 13.01.15, 11:56
        Ja do taxi mam dwa wyjścia:
        -zabieram w torbę dwa styropianowe poddupniki
        -zamawiam taxi z fotelikiem wbudowanym w siedzenie(dużo vanów tak ma) lub z fotelikiem
    • szamanta Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 13.01.15, 13:00
      Mój przedszkolak jeździ w foteliku, dzieci będące już w wieku szkolnym na poddupki się przesiadywały.Jazda bez pasów wykluczona, nie ma jazdy dopóki pasy nie są zapięte
      Oczywiście mogłabym dzieci w wieku podstawowkowym wozić w fotelikach, no ale jednak podstawki były w użyciu ( córka 11 l. jeszcze siedzi na poddupniku,bo jest niska,starsze już bez niczego,3.5 latka w foteliku jest, jak będzie miała z 6-7 lat wtedy na podkładkę się ją może przerzuci, zobaczymy )
      Nie jednokrotnie miałam kontrole drogową, żadnych zastrzeżeń do przewozu dzieci nie było , uważam ze bezpiecznie jezdzą, ja mam spokojne sumienie .Auto tez bardzo solidne i wbrew pozorom odgrywa ważną funcie bezpieczeństwa dobre auto , o tym ludzie już nie pamiętają
      • bbkk Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 13.01.15, 13:38
        hahaha
        Co z tego że Ty jeździsz bezpiecznie????
        • szamanta Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 13.01.15, 13:44
          bbkk napisała:

          > hahaha
          > Co z tego że Ty jeździsz bezpiecznie????

          NIE napisałam ,ze JA jeżdżę bezpiecznie ( choć to tez prawda),ale ze DZIECI JEŻDZĄ bezpiecznie , będące OBOWIĄZKOWO zapięte w pasach i na odpowiednim wyposażeniu, dlatego nie mam sobie nic do zarzucenia
          O tym temat
          • stillgrey Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 13.01.15, 14:00
            szamanta, dzieci powinny jezdzic w fotelikach jak najdluzej, nawet do tego 12 roku zycia jesli sie mieszcza w foteliku (sa takie do 50kg i 160cm). A juz na pewno powinny w nich jezdzic 6-7 latki.
            fotelik.info/pl/news/foteliki-dla-dzieci-powyzej-36-kg,268.html
          • bbkk Re: Przewożenie dzieci bez fotelików samochodowyc 13.01.15, 14:47
            6latki bez fotelika na pewnie nie jeżdżą bezpiecznie
Pełna wersja