chłopcy na występach szkolnych

16.01.15, 20:20
wczoraj byłam na koncercie przygotowanym przez dzieci w szkole /różne klasy/ i poraziło mnie, że we wszystkich utworach aktywnie uczestniczą dziewczęta /i to przeważnie te same "gwiazdy"/ a chłopcy z tyłu ruszają ustami i robią głupie miny. Nie mozna jakoś tych chłopaków zaktywizować? albo niech to sie nazywa wytępy dziewcząt ze szkoły.
Macie podobne obserwacje?
    • mysz1978 Re: chłopcy na występach szkolnych 16.01.15, 20:47
      niestety chlopc yzwykle bardzo nie lubai tego typu wystepow - owszem - czasem zdarzy się jakiś "gwizdor" ale moe jeden w klasie, a dziewczym chętnych do występowania jest więcej... A ponieważ nauczyciele zwykle "musza" zaktywizowac cala grupe to konczy się to wlasnie tak jak opisalas uncertain
      • mama303 Re: chłopcy na występach szkolnych 16.01.15, 21:05
        mysz1978 napisała:

        > niestety chlopc yzwykle bardzo nie lubai tego typu wystepow - owszem - czasem z
        > darzy się jakiś "gwizdor" ale moe jeden w klasie, a dziewczym chętnych do wystę
        > powania jest więcej...

        moja córka tez bardzo nie lubi a jednak ją zmuszają i nikt nie pyta czy lubi....
        • fogito Re: chłopcy na występach szkolnych 16.01.15, 21:51
          Nie mam takich obserwacji. Klasy u syna w szkole to zwykle pol na pol wiec na przedstawieniach chlopcy sa tak samo aktywni jak dziewczyny, bo dostaja ambitne role. Sa nawet castingi do rol. Moj syn dwa lata temu wygral szkolny casting na Robin Hooda i bylo tam sporo do powiedzenia. Z tym, ze moj syn uwielbia grac i zawsze stara sie o glowna role. Jednakze inni chlopcy tez graja wiec nie ma czegos takiego, ze nie robia nic. Jak bylam w liceum to w klasie mialam niedoszlego aktora, ktory teraz gra glowne role w serialach a wtedy aktywizowal kolegow i zawsze dla grupy dziewczat przygotowywali przedstawienia np. Na dzien kobiet czy dla nauczycieli. A klasa byla biologiczno chemiczna a nie humanistyczna i chlopakow bylo 19 a dziewczyn chyba 10. Super pomysly mieli i wszystko robili sami. Wiec ja nie wierze w to, ze chlopcy nie chca lub nie umieja grac. To chyba raczej wina pan nauczycielek, ze nie daja im szansy.
          • agni71 Re: chłopcy na występach szkolnych 17.01.15, 07:41
            fogito, niedoszły:
            sjp.pwn.pl/sjp/niedosz%C5%82y;2488610
            • fogito Re: chłopcy na występach szkolnych 17.01.15, 08:37
              No to jak najbardziej doszły smile sorki
    • kanna Re: chłopcy na występach szkolnych 16.01.15, 23:04
      Nie mam takich obserwacji :p

      Przeciwnie, byłam na jasełkach, gdzie śpiewała schola , do której chodzi córka.

      Patrzę - a w jasełkach grają głównie chłopaki z klasy syna. Dziewczynki też, ale mniej.
      Wracam i pytam "Synu, a czemu ty nie brałeś udziału w jasełkach?"
      "Pewnie dlatego, ze je robili na religii, a ja chodzę na etykę?"
    • zuzanka79 Re: chłopcy na występach szkolnych 17.01.15, 09:20

      U nas angażują wszystkich. Bez względu na płeć. Jak jasełka to nadwyżka chłopców robi za pasterzy, dziewczyny za anioły. I KAŻDY ma coś do powiedzenia. Mało tego - w ubiegłym roku klasy IV przygotowały kabaret w którym zdecydowaną przewagę aktorską mieli faceci big_grin W tym roku też coś szykują ale jest to póki co owiane wielką tajemnicą.
    • jagienka75 Re: chłopcy na występach szkolnych 17.01.15, 14:10
      > Macie podobne obserwacje?



      tak.
      w występach aktywnie uczestniczą dziewczynki. one również głośno śpiewają a chłopcy z reguły stoją gdzieś z boku albo z tyłu, ziewają/robią głupie miny/błaznują.
      • mama303 Re: chłopcy na występach szkolnych 17.01.15, 17:52
        ja mysle że to jest jechanie na stereotypach. Chłopcy nie lubia wiec sie ich nie aktywizuje a dziewczynki bardzo lubia to siup do przodu. W klasach V-VI dziewczęta przewyższaja przeważnie wzrostem kolegów także dodatkowo chłopców w ogóle nie widać.
        Nie bardzo mi sie to podobało chociaz mam córkę.
        • agni71 Re: chłopcy na występach szkolnych 18.01.15, 11:43
          Ja nie zauważyłam dyskryminacji chlopców jako takich, natomiast denerwowało mnie zawsze, jeśli do wystepów zawsze wybierane były te same "gwiazdy", płci obojętnej.
          • mama303 Re: chłopcy na występach szkolnych 18.01.15, 13:32
            agni71 napisała:

            > Ja nie zauważyłam dyskryminacji chlopców jako takich, natomiast denerwowało mni
            > e zawsze, jeśli do wystepów zawsze wybierane były te same "gwiazdy", płci oboję
            > tnej.

            nie wiedziec czemu w szkole corki "gwiazdami" sa zawsze dziewczyny smile
    • tijgertje Re: chłopcy na występach szkolnych 17.01.15, 18:13
      wedlug mnie wszystko zależy od nauczyciela. Jeśli nie traktuje chlopcow jak głuchych kalek i potrafi ich zmotywować, to chłopcy bywają większymi gwiazdami niz dziewczyny. W czasie studiów miałam praktyki w podstawówce. Zaproponowałam, ze chciałabym utworzyć chór i przygotować pare rzeczy na akademie, wypadającą akurat na koniec praktyk. W szkole 300 uczniów, z klas IV-VIII miałam w chórze ok 30 ochotników, czego większość chlopcow z jednej z VIII klas. Nauczycielka na pierwszej próbie tylko zrzedzila, ze nic z tego nie będzie, chłopaki mi wszystko zepsują itd. Po 4 tygodniach zbierała szczenke z podłogi, gdy ci sami chłopcy, którzy u niej na lekcjach tylko sie wygłupiali ( nic dziwnego, jak ich za najwiekszych łobuzów uważała), na akademii śpiewali na 3 głosy. Kilka razy organizowałam w szkołach koncerty świąteczne z chorem tworzonym w ostatniej chwili z wszystkich chętnych dzieci. Miałam całkiem sporo chlopcow, rownież śpiewających solo, którym umiejętności większości dziewczynek do pięt nie dorastały. Wystarczy wierzyć w ich możliwości, żeby potrafili zaskoczyć. Bardzo pozytywnie.
      • mama303 Re: chłopcy na występach szkolnych 17.01.15, 19:14
        tijgertje napisała:


        >Wystar
        > czy wierzyć w ich możliwości, żeby potrafili zaskoczyć. Bardzo pozytywnie.

        Tez tak sądze że to pójscie na łatwiznę.
      • iwoniaw Re: chłopcy na występach szkolnych 17.01.15, 20:06
        Cytattijgertje napisała:

        > wedlug mnie wszystko zależy od nauczyciela. Jeśli nie traktuje chlopcow jak głu
        > chych kalek i potrafi ich zmotywować, to chłopcy bywają większymi gwiazdami niz
        > dziewczyny.


        Zgadza się. Zależy od nauczyciela i jego podejścia do klasy jako całości, jak i do poszczególnych jednostek. Są tacy, którzy do głównych ról dopuszczają tylko "pupilków naszej pani" (zdarza się wówczas także, że dominuje jedna płeć), są też normalni, potrafiący zaktywizować dzieci, wyłapać talenty, albo po prostu - dać komuś szansę i popracować z nim nad rolą.
    • ewa_mama_jasia Re: chłopcy na występach szkolnych 17.01.15, 22:07
      Nie, w kilku teatralnym u syna w szkole dużo chłopców. I normalne role.grają. Moj grywa chetnie od przedszkola, w jaselkach początkowo (3x św.Jozef) a teraz ma calkiem poważne i duże role.
      • mama303 Re: chłopcy na występach szkolnych 18.01.15, 09:42
        ewa_mama_jasia napisała:

        > Nie, w kilku teatralnym u syna w szkole dużo chłopców. I normalne role.grają.
        > Moj grywa chetnie od przedszkola, w jaselkach początkowo (3x św.Jozef) a teraz
        > ma calkiem poważne i duże role.
        a w jakim wieku jest syn? bo ja pisałam o dzieciach z klas V-VI. Wczesniej tez chłopcy byli widoczni na wystepach szkolnych.
        • ewa_mama_jasia Re: chłopcy na występach szkolnych 18.01.15, 09:46
          9 lat. Nie doczytałam sie granicy wieku. Moze odmienia sie chlopakom z przyrostem lat 😉
          • mama303 Re: chłopcy na występach szkolnych 18.01.15, 13:31
            ewa_mama_jasia napisała:

            > Moze odmienia sie chlopakom z przyrost
            > em lat 😉

            napewno sie odmienia, nie tylko chłopcom zresztą. Tyle że to sie w szkołach bardzo akceptuje, że chłopcy to nie chcą i OK, taka ich natura a dziewczęta nie chcieć nie mogą. Moja córka z tych nie lubiących wystepów zazdrosci chłopakom, że sie starac nie musza bo jest na to przyzwolenie smile
      • agni71 Re: chłopcy na występach szkolnych 18.01.15, 11:46
        :Moj grywa chetnie od przedszkola, w jaselkach początkowo (3x św.Jozef)

        sorry, ale to jest właśnie to, co mi się nie podoba, jeden jest co roku Józefem, a inny zawsze co najwyżej robi za tło
        • ewa_mama_jasia Re: chłopcy na występach szkolnych 18.01.15, 14:26
          Abstrahując od syna, jeden lubi grać, ma dobra dykcje i nie parska śmiechem z byle powodu a inny moze lubi mniej, moze gorzej mówi lub trudniej mu sie uczyć roli. Syn gral tego Józefa u różnych prowadzących, wiec nie jechał na opinii.Dla równowagi - w przedstawieniach klasowych grywal ogony. W tym tygodniu bylo tak samo - duza rola na kolku teatralnym a dwa dni pozniej drobna rolka w przedstawieniu klasowym. Nie mamy parcia na same główne 😊
        • iwoniaw Re: chłopcy na występach szkolnych 18.01.15, 17:14
          No nie wiem, ja tam co roku oglądam jasełka, w których to Józef robi za tło big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja