Dodaj do ulubionych

nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie wątku

01.03.15, 19:33
Kilka miesięcy temu na tym forum toczyła się dyskusja nt. rekrutacji do gimnazjów nierejonowych. Większość z Was twierdziła, że wynik sprawdzianu 6-klasisty decyduje/może decydować o przyjęciu do gimnazjum; ja twierdziłam, że nie ma on żadnego znaczenia.
Właśnie ogłoszono zasady naboru do gimnazjów w moim mieście (Poznań) i chciałam tylko kolejny raz potwierdzić, że sprawdzian ten w ogóle nie jest brany pod uwagę przy rekrutacji - przynajmniej w Poznaniu. Nie wiem, jak jest w innych miastach, ale przypuszczam, że jednak podobnie.
Poniżej link do jednej z rozważanych przez nas szkół; należy wejść w zakładkę - Regulamin przyjęć kandydatów do klas pierwszych Gimnazjum Dwujęzycznego im. Dąbrówki.

new.dabrowka.poznan.pl:9080/index.php/gimnazjum/rekrutacja
Obserwuj wątek
    • mama303 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 01.03.15, 20:29
      jagoda2 napisała:

      > Kilka miesięcy temu na tym forum toczyła się dyskusja nt. rekrutacji do gimnazj
      > ów nierejonowych. Większość z Was twierdziła, że wynik sprawdzianu 6-klasisty d
      > ecyduje/może decydować o przyjęciu do gimnazjum; ja twierdziłam, że nie ma on ż
      > adnego znaczenia.

      w gimnazjum, które bierzemy pod uwage dla córki za egzamin szóstoklasity mozna zdobyć max 40 punktów /30 za polski+matematyka i 10 za angielski/ Warszawa.
    • ewa_mama_jasia Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 02.03.15, 14:56
      No to źle przypuszczasz. W Warszawie od dawna były brane pod uwagę wyniki sprawdzianu i dalej są.
      1. W gimnazjum publicznym prowadzonym przez podmioot niepubliczny "wynik sprawdzianu szóstoklasisty Cz. I ? wynik pomnożony przez współczynnik 1,5; Cz. II ? wynik ze sprawdzianu maksymalnie 100 pkt. ".
      2. W gimnazjum dwujęzycznym "50 punktów za sprawdzian po szkole podstawowej" na 200 możliwych do zdobycia
      3. w przykładowym gimnazjum rejonowym "Sprawdzian szóstoklasisty Według wyniku uzyskanego na sprawdzianie szóstoklasisty 40 pkt " itd.
    • beata7305 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 02.03.15, 17:24
      Jakimś dziwnym trafem kasy "a", "b" są klasami zdolniejszymi niż klasy z końca np. "e". Nawet jeżeli przy rekrutacji szkoła nie patrzy na wynik sprawdzianu to przy podziale na klasy już tak. Piszę o okolicznym gimnazjum, gdzie dzieci są mieszane w pierwszej klasie. Oczywiście nie musi to być zasada obowiązująca we wszystkich gimnazjach.
    • hemp_plant kraków 09.03.15, 21:37
      Rekrutacja jak najbardziej uwzglednia test 6 klasisty- przeciez to jedyne OBIEKTYWNE kryterium!
      lacznie do zdobycia 100 pkt
      40 puntków test 6 klasisty
      40 punktów za oceny na świadectwie (tylko polski, jezyk, przyroda, historia matematyka)
      5 za pasek na świadectwie
      reszta- konkursy kuratoryjne!
      obiektywne, bez egzaminów, które zzawsze a to zawsze sa źródłem korupcji.
      szkoły niepubliczne mają inne kryteria- ale te tez obowiązują
          • jagoda2 Re: Poznań 10.03.15, 22:32
            Do gimnazjów niedwujęzycznych - tak: biorą pod uwagę wyłącznie średnią z 5 i 6 klasy, co nie ma praktycznie żadnego znaczenia, gdyż większość gimnazjalistów to uczniowie z rejonu, więc przyjęta być musi.
            Problem pojawia się przy gimnazjach nierejonowych, w Poznaniu dotyczy to gimnazjów dwujęzycznych. Tutaj praktycznie liczy się głównie test predyspozycji językowych, oceny ze świadectw szkolnych brane są pod uwagę, ale w znacznie mniejszym stopniu, plus jakieś wybitne osiągnięcia typu laureat na szczeblu min. wojewódzkim. Wynik sprawdzianu 6-klasisty nie jest w ogóle brany pod uwagę, w żadnego typu gimnazjum - rejonowym, nierejonowym.
            Do tej pory myślałam, że to norma i nie budziło to mojego żadnego zdziwienia. Dopiero po lekturze forum zaczynam się dziwić, że w naszym mieście jest inaczej niż w całym kraju... No, ale tak jest i to od lat i nie słyszałam, by ktoś zgłaszał jakieś wątpliwości, czy pretensje (w Poznaniu).
            Co więcej, pamiętam, że jak wprowadzano sprawdzian 6-klasisty, to on właśnie nie miał o niczym decydować, miał być jedynie warunkiem ukończenia szkoły podstawowej. Jeśli więc tak miało być, to branie pod uwagę jego wyników przy rekrutacji do gimnazjum jest nadużyciem. Wyprowadźcie mnie z błędu, jeśli się mylę.
            • morekac Re: Poznań 11.03.15, 06:21
              Co więcej, pamiętam, że jak wprowadzano sprawdzian 6-klasisty, to on właśnie nie miał o niczym decydować, miał być jedynie warunkiem ukończenia szkoły podstawowej. Jeśli więc tak miało być, to branie pod uwagę jego wyników przy rekrutacji do gimnazjum jest nadużyciem.

              Być może było tak wieki temu, aczkolwiek nie dam głowy, że w Warszawie od zawsze liczyły się wyniki sprawdzianu po podstawówce. Na pewno jest tak od wielu lat (i z pewnością jest to umocowane w rozporządzeniach i ustawach) , jeśli dziecko nie idzie do rejonu. I wcale nie musi wybierać szkoły dwujęzycznej, tylko np. szkołę z lepszym zapleczem sportowym, innymi językami czy z dowolnego innego powodu.
            • iwoniaw Mylisz się 27.03.15, 09:53
              Nadużyciem byłoby, gdyby wynik testu po podstawówce uniemożliwiał uczenie się w gimnazjum rejonowym i odsyłano by takiego ucznia do szkoły na drugim końcu gminy. Natomiast jest to jak najbardziej sensowne narzędzie w porównywaniu poziomu poszczególnych uczniów przy przydzielaniu ich do klas "konkursowych" - a takie są wszystkie klasy, gdzie chętnych jest więcej niż miejsc, a przyjmuje się uczniów spoza rejonu.

              Cytat biorą pod uwagę wyłącznie średnią z 5 i 6
              > klasy, co nie ma praktycznie żadnego znaczenia, gdyż większość gimnazjalistów t
              > o uczniowie z rejonu, więc przyjęta być musi.


              Czy to znaczy, że w Poznaniu, oprócz specyficznych klas (dwujęzyczne, szkoły artystyczne) w ogóle nie ma rozróżnienia na gimnazja "lepsze i gorsze" i rzadko zdarzają się sytuacje, że ktoś mieszka w rejonie, gdzie szkoła ma kiepską opinię i nie chce tam posłać dziecka, które generalnie "dobrze rokuje" (ale nie chce być muzykiem czy nie ma talentu do języków)? Nie ma np. "kuźni" matematycznych czy przyrodniczych, czy zwyczajnie szkół, po których większe prawdopodobieństwo dobrego napisania testu kwalifikującego do dobrego liceum z wymarzonym profilem klasy?
              • jagoda2 Re: niby w czym się mylę? 27.03.15, 12:43
                Ale to chyba nie do mnie? Nigdzie nie napisałam niczego takiego, co mogłoby pozwolić na wysunięcie takich wniosków.

                iwoniaw napisała:

                > Nadużyciem byłoby, gdyby wynik testu po podstawówce uniemożliwiał uczenie się w
                > gimnazjum rejonowym i odsyłano by takiego ucznia do szkoły na drugim końcu gmi
                > ny.
                >
                > Cytat biorą pod uwagę wyłącznie średnią z 5 i 6
                > > klasy, co nie ma praktycznie żadnego znaczenia, gdyż większość gimnazjali
                > stów t
                > > o uczniowie z rejonu, więc przyjęta być musi.

                >

                W zasadzie tak. Pisałam już kiedyś o tym w jakimś wątku, że w Poznaniu jedyne dobre gimnazja to są nierejonowe gimnazja dwujęzyczne (nie klasy, całe gimnazja) zlokalizowane przy najlepszych poznańskich liceach oraz, siłą rzeczy nierejonowe, gimnazja prywatne i społeczne. A i jeszcze dwa gimnazja katolickie są w pierwszej 20-tce. Jest jedno, jedyne gimnazjum dwujęzyczne, które jest równocześnie gimnazjum rejonowym (ale ma chyba tylko 1 lub 2 klasy z rejonu), które ma znakomite wyniki, a nie można go podciągnąć pod żadną z w/w kategorii. To jest pierwsza 30-tka gimnazjów w moim mieście. Dopiero potem zaczynają pojawiać się w rankingu zwykłe gimnazja rejonowe.
                Oczywiście gimnazja rejonowe bywają lepsze i gorsze, ale nawet nie stały koło tych najlepszych nierejonowych. Zdarza się dosyć często, że rodzice zapisują dzieci do gimnazjów rejonowych w innym rejonie niż własny właśnie ze względu na lepsze notowania innego gimnazjum. Jednakże i w takich przypadkach nie jest brany pod uwagę wynik sprawdzianu 6-klasisty. Przyjęcie ucznia do takiego gimnazjum zależy głównie od tego, czy szkoła dysponuje wolnymi miejscami.
                Wspomniane kuźnie matematyczne i przyrodnicze to w naszym mieście właśnie gimnazja dwujęzyczne, bo mają uczniów najlepszych z najlepszych i można z nimi zrobić niemal wszystko. Dzieci są zdolne, pracowite i bardzo zmotywowane.

                Czy to znaczy, że w Poznaniu, oprócz specyficznych klas (dwujęzyczne, szkoły ar
                > tystyczne) w ogóle nie ma rozróżnienia na gimnazja "lepsze i gorsze" i rzadko z
                > darzają się sytuacje, że ktoś mieszka w rejonie, gdzie szkoła ma kiepską opinię
                > i nie chce tam posłać dziecka, które generalnie "dobrze rokuje" (ale nie chce
                > być muzykiem czy nie ma talentu do języków)? Nie ma np. "kuźni" matematycznych
                > czy przyrodniczych, czy zwyczajnie szkół, po których większe prawdopodobieństwo
                > dobrego napisania testu kwalifikującego do dobrego liceum z wymarzonym profile
                > m klasy?
                >
                >
        • jakw Re: Poznań 11.03.15, 10:50
          jagoda2 napisała:

          > W Poznaniu żadne gimnazja nie uwzględniają wyniku sprawdzianu 6-klasisty - ani
          > publiczne, ani prywatne, ani społeczne.
          Wielkopolska to specyficzna kraina wink
    • pour Warszawa - kilkuset finalistów 26.03.15, 12:22
      W tym roku sytuacja jest wyjątkowa z dwóch powodów.
      Po pierwsze - nie wiedząc czemu, Mazowieckie Kuratorium Oświaty dopuściło do sytuacji, w której liczba laureatów konkursów przedmiotowych zwiększyła się parokrotnie. Czy coś wymknęło się spod kontroli, czy było to świadome działanie - nie wiadomo - może Kurator odpowie na to pytanie?.
      Co roku liczba laureatów konkursów z danego przedmiotu była limitowana i oscylowała w granicach 20-25 osób. W tym roku wzrosła parokrotnie i np. z matematyki zamiast 20 osób tytuł laureata otrzymało... ok. 180 dzieci, a z j. polskiego - 130..
      Jasno z tego wynika, iż nie kilkadziesiąt (jak dotychczas) a kilkaset - blisko 400 miejsc w lepszych, nierejonowych gimnazjach w Warszawie jest zarezerwowanych wyłącznie dla laureatów. Szkoły, wiedząc jaka jest sytuacja rezygnują już z dodatkowych, corocznych konkursów dla kandydatów i dyskretnie sygnalizują, że większość miejsc będzie zarezerwowana dla olimpijczyków (nawet 60-80%), których sa zobowiązani przyjąć.
      Jednocześnie informują, iż laureaci konkursu matematycznego mogą zostać przyjęci do klasy humanistycznej i odwrotnie (bo mają obowiązek przyjęcia laureatów, ale gwarancji wyboru klasy już nie), bez możliwości zmiany, a o przydziale do danej klasy dowiedzą się w ostatnim dniu.
      Druga kwestia - rekrutacja obejmuje pierwszych absolwentów spośród byłych szóstoklasistów (zgodnie z nowym systemem edukacji), 11 i 12-latki konkurują z rok czy dwa lata starszymi kolegami. Niby poziom nauki ten sam, ale jednak emocjonalność, skupienie, sposób postrzegania świata, odbioru rzeczywistości są jeszcze inne, rok to całkiem sporo w tym wieku. Wiadomo, iż dużo mniejsza jest liczba laureatów konkursów spośród dzieci młodszych. Ile na prawdę zdolnych, mądrych dzieci pozostanie na lodzie i nie będzie miało możliwości dostania się do dobrych gimnazjów..? Coś nie wyszło to wyrównywanie szans...
      • bazylea1 Re: Warszawa - kilkuset finalistów 26.03.15, 12:51
        a ile jest w ogóle miejsc w gimnazjach w Warszawie? sądzę że te 400 dzieci nie robi różnicy
        a co do wieku, to mój syn, królik doświadczalny reformy, ur w 2003 jest właśnie laureatem smile od kolegów różni się głównie wzrostem, ale to osobnicze. bez przesady z tymi różnicami w emocjach 12 i 13 latka. oczywiście mogą się różnic ale to kwestia że jedne dzieci wcześniej dojrzewają a inne później.
        • iwoniaw Re: Warszawa - kilkuset finalistów 26.03.15, 16:52
          Cytatbazylea1 napisała:

          > a ile jest w ogóle miejsc w gimnazjach w Warszawie? sądzę że te 400 dzieci nie
          > robi różnicy


          Jak to nie robi? Przecież nie chodzi o to, "ile jest w ogóle miejsc w gimnazjach w Warszawie" (wiadomo, że dla wszystkich, w Warszawie, jak i gdzie indziej, starczy) tylko ile jest miejsc w szkołach/klasach, o które będzie się starać więcej niż 1 osoba.
          Myślę, że skoro ponad 10 klas w obleganych szkołach będzie obsadzonych przez "olimpijczyków", to dla reszty wiele topowych szkół odpada z marszu, choćby mieli 100% z testu i same szóstki.
        • szpulakasia Re: Warszawa - kilkuset finalistów 26.03.15, 21:45
          ale te 400 olimpijczyków to tylko w Warszawie czy całym województwie? bo u nas w śląskim województwie było 70 z polskiego i 80 z matmy ale na całe województwo(Bielsko Katowice Sosnowiec Częstochowa Rybnik Gliwice i wiele mniejszych miast) więc ja uważam że to bardzo mało,a u nas konkursy były bardzo trudne....moja została laureatem z polskiego a jest w 5 klasie i mam nadzieję że do przyszłego roku nic nie zmienią( u nas było to ok 20 laureatów na całe miasto a topowych gimnazjów jest ok 4 z około 25-75 miejsc w każdym więc u nas szanse dla każdego są)
          • jan.nowak.7 Re: Warszawa - kilkuset finalistów 26.03.15, 22:33
            Podane przez pour dane nie są precyzyjne - o ile wiem w woj. mazowieckim w szkołach podstawowych tylko w konkursie matematycznym było w tym roku sporo laureatów (183). Za to w konkursie języka polskiego było ich śmiesznie mało (20 + 25). I oczywiście są to uczniowie z całego województwa, a więc z Radomia, Płocka i innych sporych ośrodków z własnymi dobrymi gimnazjami. Do tych 228 laureatów trzeba wprawdzie dorzucić ok. 40 laureatów nierozstrzygniętej minilogii i laureatów losów żołnierza - ale to wszystko w sumie nie odbiega od stanu z lat poprzednich.
            Reasumując problem może się pojawić jedynie w kilku stołecznych szkołach i pewnie tylko w odniesieniu do klas uważanych za kuźnie matematycznych talentów. Szczególnie jeśli liczba chętnych laureatów przekroczy liczbę miejsc w tzw. grupie rekrutacyjnej - zdaje się, że system nie jest na taką sytuację gotowy....
    • bergamotka77 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 27.03.15, 00:44
      jagoda
      tak sie madrzylas w moim watku o gimnazjum a jak widac to u was ida po linii najmniejszego oporu - egzamin szostoklasisty to obiektywne kryterium i moze gdyby je u was brano pod uwage, to wtedy wasze genialne poznanskie dzieci okazalyby sie mniej genialne gdyby ich prace sprawdzano w Warszawie... A tak mozna podciagnac oceny, wywindowac srednie i jest super.
        • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 27.03.15, 12:57
          To prawda i to od lat. Może właśnie dlatego ich wyniki nie są brane pod uwagę, bo porządne* gimnazjum przeprowadzi test predyspozycji i wszystko ma jak na dłoni. Oceny ze świadectwa uwzględniane są w niewielkim stopniu, bo ich wartość merytoryczna może być znikoma, z czym się w zupełności zgadzam.
          Gimnazja rejonowe muszą przyjąć wszystkich uczniów z rejonu, więc po co dodatkowe kryterium naboru? Jak ktoś chce się dostać do gimnazjum poza swoim rejonem, to - o ile są wolne miejsca - zostanie przyjęty bez łaski.
          Może my jesteśmy po prostu bardziej praktyczni w Poznaniu? wink

          *Od razu odsyłam do wpisu wyżej, w którym wyjaśniam, jakie to są porządne gimnazja w Poznaniu.

          morekac napisała:

          > W Wielkopolsce i w Poznaniu wyniki egzaminu 6-klasisty są tradycyjnie takie sob
          > ie. Mizerne jak na duże miasto po prostu.
          • morekac Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 27.03.15, 16:35
            Gimnazja rejonowe muszą przyjąć wszystkich uczniów z rejonu, więc po co dodatko
            > we kryterium naboru?
            Bo w Warszawie wiele osób idzie do gimnazjum spoza swojego rejonu? Bo szkoła ma lepsze boisko, lepszy jest dojazd, inny zestaw języków, inne niespotykane zalety i idzie tam najlepszy kumpel/przyjaciółka? Ostatecznie nie wymaga to więcej wysiłku niż dostanie się do gimnazjum rejonowego.
            Poza tym jest sporo szkół nie rejonowych przy liceach, niedwujęzycznych - nie robią żadnych testów predyspozycji, tylko przyjmują wg. ocen i wyników sprawdzianu.
            • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 27.03.15, 16:51
              morekac napisała:

              > Gimnazja rejonowe muszą przyjąć wszystkich uczniów z rejonu, więc po co dodatk
              > o
              > > we kryterium naboru?
              > Bo w Warszawie wiele osób idzie do gimnazjum spoza swojego rejonu? Bo szkoła ma
              > lepsze boisko, lepszy jest dojazd, inny zestaw języków, inne niespotykane zal
              > ety i idzie tam najlepszy kumpel/przyjaciółka? Ostatecznie nie wymaga to więcej
              > wysiłku niż dostanie się do gimnazjum rejonowego.

              Ok, ja to wszystko rozumiem, ale w pierwszej kolejności gimnazja rejonowe muszą przyjąć uczniów z rejonu, bez względu na jego wyniki i osiągnięcia, czy im się to podoba, czy nie.
              Może u Was, w Warszawie, rejony są niewielkie i stąd duża liczba wolnych miejsc w lepszych gimnazjach rejonowych? Albo bardzo duży wybór gimnazjów?
              Gdyby w Poznaniu były bardzo dobre gimnazja rejonowe, to dużo dzieci szłoby do tych gimnazjów, zamiast do dwujęzycznych, jestem o tym przekonana. Niestety, w Poznaniu dobrą jakość kształcenia zapewniają tylko gimnazja dwujęzyczne i inne niepubliczne.
              Jedno z najlepszych gimnazjów rejonowych w Poznaniu (poza pierwszą 30-tką), jest na 800 uczniów i jest bardzo oblegane przez dzieci spoza rejonu. Inne, bardzo dobre gimnazjum publiczne, jest jakby w Poznaniu, ale jednak w ościennej gminie, nie przyjmuje uczniów z Poznania, bo po prostu nie ma miejsc dla dzieci spoza własnej gminy. Ja sama posłałabym córkę do takowego.
              Niestety, w moim mieście sytuacja z gimnazjami przedstawia się zupełnie inaczej niż w Warszawie.

              > Poza tym jest sporo szkół nie rejonowych przy liceach, niedwujęzycznych - nie
              > robią żadnych testów predyspozycji, tylko przyjmują wg. ocen i wyników sprawdzi
              > anu.

              Jak już pisałam wyżej, w Poznaniu praktycznie nie ma gimnazjów nierejonowych. Jedyne gimnazja nierejonowe to gimnazja dwujęzyczne (przy liceach), prywatne, społeczne i dwa katolickie. Ot, wszystko w temacie. Nie można porównać Poznania z Warszawą, która jest 3-4 razy większa od Poznania.
                • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 27.03.15, 17:04
                  Ale Ty w ogóle czytasz ze zrozumieniem?
                  Chodzi o to, że w Poznaniu nie ma gimnazjów bez rejonu, poza wymienionymi przeze mnie przypadkami.

                  agni71 napisała:

                  > > Jak już pisałam wyżej, w Poznaniu praktycznie nie ma gimnazjów nierejonow
                  > ych.
                  >
                  > Każde gimnazjum jest nierejonowe dla dziecka spoza danego rejonu.
                  • mama303 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 27.03.15, 18:28
                    jagoda2 napisała:

                    > Chodzi o to, że w Poznaniu nie ma gimnazjów bez rejonu, poza wymienionymi przez
                    > e mnie przypadkami.

                    Ja zupełnie nie czaje o co Tobie chodzi....Jeżeli dziecko idzie do swojego rejonu to nie ma żadnego problemu. Problem jest jak dziecko idzie do gimnazjum rejonowego ale nie swojego rejonu lub do gimnazjum bezrejonowego albo do klasy, w której nie obowiązuje rejon tylko inne kryteria. Np. klasy dwujezyczne lub sportowe chyba nie są rejonowe. Tam poprostu obowiązują narzucone przez szkołę kryteria, jednym z nich jest wynik sprawdzianu szóstoklasisty. Jedne gimnazja dają za niego sporo punktów inne mniej ale najczęśniej wynik sie liczy. I w zasadzie to nawet bardziej obiektywne kryterium niz średnia z podstawówki.
                    • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 27.03.15, 18:46
                      mama303 napisała:

                      > jagoda2 napisała:
                      >
                      > > Chodzi o to, że w Poznaniu nie ma gimnazjów bez rejonu, poza wymienionymi
                      > przez
                      > > e mnie przypadkami.
                      >
                      > Ja zupełnie nie czaje o co Tobie chodzi....

                      No widzę, że to bardziej skomplikowane. Więc tłumaczę: w Poznaniu są 2 typy publicznych gimnazjów: rejonowe (osiedlowe, dzielnicowe, obwodowe, zwał jak zwał), do których szkoła ma obowiązek przyjąć wszystkie chętne dzieci z rejonu i może - nie musi przyjąć chętne dzieci spoza rejonu oraz 5 publicznych gimnazjów dwujęzycznych, które są gimnazjami nierejonowymi, gdyż przyjmują dzieci wyłącznie na podstawie testu predyspozycji językowych - równocześnie te gimnazja nie mają swoich rejonów, obwodów, tzn. że żadne dziecko nie zostanie do tego gimnazjum przyjęte, na zasadzie: "bo mu się należy, bo to jego rejon jest". Czy mam/mogę jeszcze jaśniej wytłumaczyć?

                      Jeżeli dziecko idzie do swojego rejo
                      > nu to nie ma żadnego problemu. Problem jest jak dziecko idzie do gimnazjum rejo
                      > nowego ale nie swojego rejonu lub do gimnazjum bezrejonowego albo do klasy, w k
                      > tórej nie obowiązuje rejon tylko inne kryteria. Np. klasy dwujezyczne lub sport
                      > owe chyba nie są rejonowe. Tam poprostu obowiązują narzucone przez szkołę kryte
                      > ria, jednym z nich jest wynik sprawdzianu szóstoklasisty. Jedne gimnazja dają z
                      > a niego sporo punktów inne mniej ale najczęśniej wynik sie liczy. I w zasadzie
                      > to nawet bardziej obiektywne kryterium niz średnia z podstawówki.

                      Ale ten wątek dyskusji nie dotyczy przyjęć do gimnazjów rejonowych, ale nie rejonowych (dla dzieci spoza rejonu), tylko do gimnazjów dwujęzycznych, z założenia w 100% nierejonowych.
                      • mama303 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 27.03.15, 19:53
                        jagoda2 napisała:

                        > No widzę, że to bardziej skomplikowane. Więc tłumaczę: w Poznaniu są 2 typy pub
                        > licznych gimnazjów: rejonowe (osiedlowe, dzielnicowe, obwodowe, zwał jak zwał),
                        > do których szkoła ma obowiązek przyjąć wszystkie chętne dzieci z rej
                        > onu
                        i może - nie musi przyjąć chętne dzieci spoza rejonu oraz 5 publicznych
                        > gimnazjów dwujęzycznych, które są gimnazjami nierejonowymi, gdyż przyjmują dzi
                        > eci wyłącznie na podstawie testu predyspozycji językowych - równocześnie
                        > te gimnazja nie mają swoich rejonów, obwodów, tzn. że żadne dziecko nie zostan
                        > ie do tego gimnazjum przyjęte, na zasadzie: "bo mu się należy, bo to jego rejon
                        > jest". Czy mam/mogę jeszcze jaśniej wytłumaczyć?

                        ale wytłumacz to samej sobie smile bo w Warszawie jest podobnie. Więc jeśli chcesz w Poznaniu /czy w Warszawie/ iść do nie swojego rejonu tylko innego to jakie sa kryteria przyjecia? A jak do dwujezycznej będzie za duzo chetnych, którzy zdali dobrze egzamin predyspozycji to co wtedy?
                        >
                        > Ale ten wątek dyskusji nie dotyczy przyjęć do gimnazjów rejonowych, ale nie rej
                        > onowych (dla dzieci spoza rejonu), tylko do gimnazjów dwujęzycznych, z założeni
                        > a w 100% nierejonowych.

                        ale tam tez są przeciez jakieś kryteria. Przeciez moga nie miec miejsc dla wszystkich chetnych, którzy dobrze zdali egzamin. Nie sądzisz? Obok mnie jest np. oblegana klasa sportowa w gimnazjum do której co roku jest dwa razy tylu chetnych z dobrze zdanym egzaminem predyspozycji niż miejsc w klasie. I wtedy brany jest pod uwagę po kolei: ocena z zachowania, ocena z matematyki, ocena z testy szóstoklasisty itd.
                        • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 27.03.15, 22:26
                          mama303 napisała:

                          > jagoda2 napisała:
                          >
                          > > No widzę, że to bardziej skomplikowane. Więc tłumaczę: w Poznaniu są 2 ty
                          > py pub
                          > > licznych gimnazjów: rejonowe (osiedlowe, dzielnicowe, obwodowe, zwał jak
                          > zwał),
                          > > do których szkoła ma obowiązek przyjąć wszystkie chętne dzieci [b
                          > ]z rej
                          > > onu[/b] i może - nie musi przyjąć chętne dzieci spoza rejonu oraz 5 publi
                          > cznych
                          > > gimnazjów dwujęzycznych, które są gimnazjami nierejonowymi, gdyż przyjmu
                          > ją dzi
                          > > eci wyłącznie na podstawie testu predyspozycji językowych - równoc
                          > ześnie
                          > > te gimnazja nie mają swoich rejonów, obwodów, tzn. że żadne dziecko nie
                          > zostan
                          > > ie do tego gimnazjum przyjęte, na zasadzie: "bo mu się należy, bo to jego
                          > rejon
                          > > jest". Czy mam/mogę jeszcze jaśniej wytłumaczyć?
                          >
                          > ale wytłumacz to samej sobie smile bo w Warszawie jest podobnie.

                          Nie, to Tobie trzeba tłumaczyć, ale i tak - jak widać - trafia w próżnię. Przecież wszyscy mi tu tłumaczycie, że w Wa-wie jest inaczej, a to Poznań jest "nie halo". Więc nie mów mi nagle, że u Was jest tak samo.

                          Więc jeśli chces
                          > z w Poznaniu /czy w Warszawie/ iść do nie swojego rejonu tylko innego to jakie
                          > sa kryteria przyjecia?

                          Jednak mało wyraźnie napisałam: wolne miejsca w szkole.

                          A jak do dwujezycznej będzie za duzo chetnych, którzy zd
                          > ali dobrze egzamin predyspozycji to co wtedy?

                          A jak myślisz? No rusz głową, proszę.

                          > >
                          > > Ale ten wątek dyskusji nie dotyczy przyjęć do gimnazjów rejonowych, ale n
                          > ie rej
                          > > onowych (dla dzieci spoza rejonu), tylko do gimnazjów dwujęzycznych, z za
                          > łożeni
                          > > a w 100% nierejonowych.
                          >
                          > ale tam tez są przeciez jakieś kryteria.

                          Co najmniej 3 razy w tym wątku napisałam, jakie są kryteria. Więcej nie mam siły, wybacz.

                          Przeciez moga nie miec miejsc dla wszy
                          > stkich chetnych, którzy dobrze zdali egzamin. Nie sądzisz? Obok mnie jest np. o
                          > blegana klasa sportowa w gimnazjum do której co roku jest dwa razy tylu chetnyc
                          > h z dobrze zdanym egzaminem predyspozycji niż miejsc w klasie. I wtedy brany je
                          > st pod uwagę po kolei: ocena z zachowania, ocena z matematyki, ocena z testy sz
                          > óstoklasisty itd.
                          • jakw Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 14:52
                            jagoda2 napisała:

                            > Przecież wszyscy mi tu tłumaczycie, że w Wa-wie jest inaczej, a to Poznań jest "nie
                            > halo".
                            Prawdę mówiąc to Poznań to jest chyba na razie jedynym zidentyfikowanym na forum rejonem, w którym, w przypadku gdy dziecko idzie do gimnazjum innego niż rejonowe, to wynik egzaminu nie ma żadnego znaczenia.
                  • jakw Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 27.03.15, 20:20
                    W Wwie też aż tak wielkiego wyboru gimnazjów bez rejonów nie ma. Ale z tych pozostałych niektóre są takie sobie, a niektóre całkiem dobre - choćby ze względu na "zawartość" rejonu. Inni z kolei mogą cenić zestaw języków, basen w ramach szkoły czy odpowiednią salę gimnastyczną. Albo wygodniejsze jest dla nich gimnazjum X lub Y. Do tych najlepszych "rejonowych" wcale nie tak łatwo się dostać spoza rejonu. System rekrutacji z dodatkiem obiektywnego porównania umiejętności uczniów jest jednak sprawiedliwszy.
                    • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 27.03.15, 22:38
                      W Poznaniu w gruncie rzeczy jest podobnie i sporo dzieci uczęszcza do rejonowych gimnazjów w obcym rejonie. U nas jednak wyraźnie widać, gdzie w rankingach (od lat) plasują się gimnazja rejonowe. I nawet, jeśli obiektywnie to rejonowe gimnazjum nie jest najgorsze, to w porównaniu z gimnazjami dwujęzycznymi, prywatnymi i społecznymi, wypadają po prostu bledziutko. Nie zmienia to faktu, że o przyjęciu do takiego gimnazjum rejonowego kandydata spoza rejonu decyduje dostępność wolnych miejsc i kolejność zgłoszeń. Być może, powtarzam być może, w pewnych sytuacjach, brane pod uwagę są oceny ze świadectwa, ale na pewno nie wyniki sprawdzianu 6-klasisty.
                      • morekac Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 07:18
                        to w porównaniu z gimnazjami dwujęzycznymi, prywatn
                        > ymi i społecznymi,
                        W Warszawie topowe są renomowane dwujęzyczne, ale są też dwujęzyczne nie aż tak powalające wynikami (i łatwiej się tam zapewne dostać niż do Władka, Batorego czy na Twardą) - zwyczajne gimnazja rejonowe z klasami dwujęzycznymi. Co do prywatnych czy społecznych - to po prostu zależy, kogo rekrutują i jakie mają cele. Są oczywiście licea niepubliczne na bardzo wysokim poziomie, są i takie, które wyniki mają ma poziomie przyzwoitego gimnazjum rejonowego. Jeśli chodzi o licea - miażdżącą przewagę w wynikach mają publiczne.

                        Nie zmienia to faktu, że o pr
                        > zyjęciu do takiego gimnazjum rejonowego kandydata spoza rejonu decyduje dostępn
                        > ość wolnych miejsc i kolejność zgłoszeń
                        No właśnie system elektroniczny chyba to trochę zmienił w Warszawie. Sama nie jestem pewna, czy gdyby kilka lat temu ten system obowiązywał, córka nie próbowałaby dostać się do innej szkoły.
                        Niezależnie od wszystkiego wyniki sprawdzianu wydają się być całkiem niezłym i obiektywnym kryterium segregowania kandydatów.
                      • mama303 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 08:41
                        jagoda2 napisała:

                        > Nie zmienia to faktu, że o pr
                        > zyjęciu do takiego gimnazjum rejonowego kandydata spoza rejonu decyduje dostępn
                        > ość wolnych miejsc i kolejność zgłoszeń. Być może, powtarzam być może, w pewnyc
                        > h sytuacjach, brane pod uwagę są oceny ze świadectwa, ale na pewno nie wyniki s
                        > prawdzianu 6-klasisty.

                        no i parę osób próbuje Ci uświadomić, że akurat co jak co ale sprawdzian na koniec podstawówki, jest dośc obiektywnym kryterium. Poznań się kieruje jakimiś szemranymi kryteriami. Kolejność zgłoszeń to już w ogóle jakieś dziwne kryterium.
                        • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 09:19
                          mama303 napisała:

                          > jagoda2 napisała:
                          >
                          > > Nie zmienia to faktu, że o pr
                          > > zyjęciu do takiego gimnazjum rejonowego kandydata spoza rejonu decyduje d
                          > ostępn
                          > > ość wolnych miejsc i kolejność zgłoszeń. Być może, powtarzam być może, w
                          > pewnyc
                          > > h sytuacjach, brane pod uwagę są oceny ze świadectwa, ale na pewno nie wy
                          > niki s
                          > > prawdzianu 6-klasisty.
                          >
                          > no i parę osób próbuje Ci uświadomić, że akurat co jak co ale sprawdzian na kon
                          > iec podstawówki, jest dośc obiektywnym kryterium.

                          Ależ ja nie proszę kogokolwiek o uświadamianie mnie. Nigdzie nie napisałam, że nasz poznański system jest lepszy od innych, wyraziłam jedynie zdziwienie, że w innych miastach jest inaczej, bo byłam przekonana, że wszędzie jest tak samo. Więc nie rozumiem, dlaczego mi imputujesz, że ja zachwalam nasz system rekrutacji, a wyniki sprawdzianu uważam za niemiarodajne - napisałam gdzieś tak? Czytanie ze zrozumieniem to jednak dość duża sztuka, jak widać wink

                          Poznań się kieruje jakimiś sz
                          > emranymi kryteriami. Kolejność zgłoszeń to już w ogóle jakieś dziwne kryterium.

                          Nie uważam tak. Zalinkowałam, a nawet wypisałam, jak punktowana jest rekrutacja do szkół, które nie muszą danych uczniów przyjąć ze względu na rejon. Nie wiem, co można tam oszukać, skoro na wszystko są dokumenty czarno na białym.
                          Pofatygowałam się i przejrzałam zasady rekrutacji do gimnazjów rejonowych w Poznaniu, w przypadku ubiegania się o przyjęcie do szkoły kandydata spoza rejonu. Rzeczywiście kolejność zgłoszeń nie jest brana pod uwagę tylko punkty za:
                          1. świadectwo VI klasy - max. 42 pkt.
                          2. punkty za zachowanie w VI klasie - max. 6 pkt.
                          3. punkty za świadectwo z wyróżnieniem - 6 pkt.
                          4. średnia ocen z 5 przedmiotów w klasie V - max. 6 pkt.
                          5. inne osiągnięcia kandydata - max. 12 pkt.
                          6. zamieszkanie kandydata na terenie gminy Poznań - 10 pkt.
                          7. rozliczenie podatku dochodowego rodziców kandydata na terenie gminy Poznań - 8 pkt.
                          Łącznie - 90 pkt. Ani słowa o sprawdzianie 6-klasisty.
                          W przypadku gimnazjów dwujęzycznych dochodzi max. 90 pkt. za sprawdzian predyspozycji językowych (pisałam już o tym wcześniej).

                          Co tutaj jest szemrane Twoim zdaniem? Chyba jedynie oceny na świadectwie? wink
                            • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 29.03.15, 09:18
                              bergamotka77 napisała:

                              > nic dziwnego ze macie kiepskie wyniki sprawdzianu szostoklasisty skoro wyniki n
                              > ie sa nikomu do niczego potrzebne... Zdajesz sobie sprawe ze wymienione kryteri
                              > a mozna nabic na "piekne oczy". Szemrany ten Poznan, Warszawa bardziej obiektyw
                              > na jest w zasadach rekrutacji, trzeba to przyznac.

                              Cóż Polak nawet jak widzi białe, to będzie wmawiał innym, że to czarne jest.
                              Nie chce mi się kolejny raz pisać tego samego.
                            • jakw Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 29.03.15, 10:49
                              bergamotka77 napisała:

                              > nic dziwnego ze macie kiepskie wyniki sprawdzianu szostoklasisty skoro wyniki n
                              > ie sa nikomu do niczego potrzebne... Zdajesz sobie sprawe ze wymienione kryteri
                              > a mozna nabic na "piekne oczy". Szemrany ten Poznan, Warszawa bardziej obiektyw
                              > na jest w zasadach rekrutacji, trzeba to przyznac.
                              Z tego co gdzieś czytałam od przyszłego roku do gimnazjów w Wwie ma być jednolita punktacja tak jak do szkół ponadgimnazjalnych.
                      • jakw Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 10:57
                        jagoda2 napisała:

                        > U nas jednak wyraźnie widać, gdzie w rankingach (o
                        > d lat) plasują się gimnazja rejonowe. I nawet, jeśli obiektywnie to rejonowe gi
                        > mnazjum nie jest najgorsze, to w porównaniu z gimnazjami dwujęzycznymi, prywatn
                        > ymi i społecznymi, wypadają po prostu bledziutko.
                        W Wwie jest dokładnie to samo. I choć miejsc w tych nierejonowych jest pewnie podobnie mało jak w Poznaniu (% oczywiście) to raptem 1/3 absolwentów podstawówek przy wyborze gimnazjum w systemie rekrutacyjnym poprzestaje na gimnazjum rejonowym. W przyszłym roku to chyba mają być nawet jednakowe kryteria punktacji do gimnazjów (z uwzględnieniem dwujęzycznych, sportowych i zwykłych)
                • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 27.03.15, 19:06
                  morekac napisała:

                  > Nie można porównać Poznania z
                  > > Warszawą, która jest 3-4 razy większa od Poznania
                  >
                  > Ale aż tak się różni, że nie można zrobić klas niedwujęzycznych przy liceach? B
                  > o tego nie rozumiem.

                  No nie można, bo renomowane licea (zresztą jak zdecydowana większość szkół w Poznaniu) na ogół borykają się z trudnymi warunkami lokalowymi i te maleńkie, elitarne gimnazja (po dwie klasy w roczniku) egzystują i tak kosztem liceum. Inna sprawa, że później liceum ma niejako z automatu dwie elitarne klasy dwujęzyczne w roczniku, które znacząco podnoszą statystki matur. Pozostałe klasy, a raczej kandydaci do nich, to też swoista "elita" miasta, ale klasy dwujęzyczne są poza wszelkim zasięgiem - najlepsze we wszystkim. Tak to działa w Poznaniu i każdy (każdy zainteresowany) o tym wie.

                  > BTW: system elektroniczny bardzo ułatwił rekrutację 'poza rejon' .
                  • morekac Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 27.03.15, 19:23
                    To strasznie głupio macie. Do oferty dodam jeszcze nierenomowane klasy dwujęzyczne i to, że jednak część szkół stara zaoferować się dzieciakom coś więcej niż minimum - nawet jeśli jest to 'tylko' inny język niż powszechnie występujące czy fajne obiekty sportowe. Może dlatego się starają , że od lat mowa o niżu demograficznym. 😉
                  • jan.nowak.7 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 27.03.15, 19:26
                    Według mnie w Warszawie sytuacja wygląda bardzo podobnie do Poznania - dwujęzyczność to chyba jedyna furtka, by działać bez rejonu, jeśli nie jest się szkołą artystyczną lub sportową. Dlatego wszystkie oblegane szkoły, które powstały wprost przy liceach są szkołami dwujęzycznymi - vide Władysław IV, Batory, Reytan, Kopernik. Są jeszcze inne gimnazja działające obok liceów, ale to są pełnoprawne placówki, które mają klasy rejonowe (Staszic, Domeyko). One, tak jak wszystkie inne szkoły publiczne, przyjmują spoza rejonu w oparciu o stopnie, egzamin 6-klasisty i dodatkowe punkty.
                    • mama303 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 27.03.15, 20:13
                      jan.nowak.7 napisał:

                      > Według mnie w Warszawie sytuacja wygląda bardzo podobnie do Poznania - dwujęzyc
                      > zność to chyba jedyna furtka, by działać bez rejonu, jeśli nie jest się szkołą
                      > artystyczną lub sportową. Dlatego wszystkie oblegane szkoły, które powstały wpr
                      > ost przy liceach są szkołami dwujęzycznymi - vide Władysław IV, Batory, Reytan
                      > , Kopernik.

                      ale w tych gimnazjach dwujęzycznych pierwszym kryterium jest zdany egzamin predyspozycji /i to nie z jezyka obcego tylko predyspozycji do nauki jezyka - po polsku lub w tzw. jezyku sztucznym!/ a drugim kryterium wyniki z podstawówki / w tym test/.
                      • jan.nowak.7 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 27.03.15, 20:22
                        "pierwszym kryterium jest zdany egzamin predyspozycji /i to nie z jezyka obcego tylko predyspozycji do nauki jezyka - po polsku lub w tzw. jezyku sztucznym!/ a drugim kryterium wyniki z podstawówki / w tym test"

                        Co to znaczy pierwszym kryterium? Jednym z listy kryteriów, fakt, że dość wysoko punktowanym. Jak rozumiem w Poznaniu jest podobnie.
                        • mama303 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 27.03.15, 20:33
                          jan.nowak.7 napisał:

                          > Co to znaczy pierwszym kryterium? Jednym z listy kryteriów, fakt, że dość wysok
                          > o punktowanym. Jak rozumiem w Poznaniu jest podobnie.

                          chodziło mi że pierwszym na liscie smile BTW w Batorym mozna uzyskać maksymalnie 50 punktów za ezgamin predyspozycji i 50 punktów za egzamin szóstoklasity. Tak że egzamin szóstoklasisty sie bardzo liczy. Jak rozumiem w Poznaniu nie liczy się wcale. Dla mnie to dziwne.
                        • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 27.03.15, 22:48
                          Tak. W Poznaniu za test predyspozycji można uzyskać aż 50% ogólnej liczby punktów, czyli 90 pkt. W pierwszym poście zalinkowałam kryteria naboru do gimnazjum dwujęzycznego (są takie same we wszystkich gimnazjach), ale jak widać nikomu nie chciało się tego przestudiować. Zatem dla wszystkich zainteresowanych:
                          90 pkt za test predyspozycji językowych (w języku sztucznym - informacja dla mamy303), 42 punkty za świadectwo VI klasy, 6 pkt. za zachowanie, 6 pkt. za świadectwo z wyróżnieniem, 6 pkt. za średnią ocen z 5 przedmiotów z klasy V, 12 pkt. za inne osiągnięcia kandydata, 10 pkt. za zamieszkanie kandydata na terenie gminy Poznań i 8 pkt. za rozliczenie podatku dochodowego w gminie Poznań (oboje rodziców lub jeden w przypadku samotnego rodzicielstwa).
                          Czy ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości?
                            • mama303 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 08:48
                              jagoda2 napisała:

                              > Dodam jeszcze, że na przyjęcie do takiego gimnazjum można liczyć mniej więcej o
                              > d 140-160 punktów (w zależności od rocznika), więc nie wystarczy "nabić" 90 pun
                              > któw na innych rzeczach niż test. To tak dla cwaniaczków wink

                              ależ właśnie można, sama piszesz: 42 punkty za świadectwo VI klasy, 6 pkt. za zachowanie, 6 pkt. za świadectwo z wyróżnieniem, 6 pkt. za średnią ocen z 5 przedmiotów z klasy V, 12 pkt. za inne osiągnięcia kandydata, 10 pkt. za zamieszkanie kandydata na terenie gminy Poznań. To są własnie pozycje do nabijania punktów smile
                                • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 09:42
                                  morekac napisała:

                                  > Dodaj jeszcze 8 pkt za rozliczenie PITu w mieście Poznań przez oboje rodziców/o
                                  > piekunów prawnych kandydata. smile
                                  > I jak tu zachęcać dzieciątko do nauki? Najpierw samemu trzeba zająć się rozlicz
                                  > eniem podatkowym.
                                  >
                                  A to akurat nie jest śmieszne. Dlaczego ktoś, kto korzysta z dobrodziejstw mojego miasta (w każdej postaci), ale nie raczy płacić tu podatków, ma korzystać z bardzo dobrej szkoły w moim mieście, skoro nie zamierza w żaden sposób dołożyć się do jej finansowania?
                                  Nie wiem, czy byłabyś zadowolona, gdybym woziła moje dziecko do szkoły w Twojej gminie i zajmowała miejsce w szkole dzieciom z gminy, dzieciom rodziców płacących w tejże gminie podatki, a sama odprowadzała je w innej gminie? Naprawdę nie miałabyś nic przeciwko temu, żeby to moje dziecko zostało przyjęte do wybranej przez nas i Was szkoły, a Ty byś musiała szukać innej dla swojego dziecka? Nie wierzę.
                                  • jakw Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 11:24
                                    jagoda2 napisała:


                                    > A to akurat nie jest śmieszne. Dlaczego ktoś, kto korzysta z dobrodziejstw moje
                                    > go miasta (w każdej postaci), ale nie raczy płacić tu podatków, ma korzystać z
                                    > bardzo dobrej szkoły w moim mieście, skoro nie zamierza w żaden sposób dołożyć
                                    > się do jej finansowania?
                                    To akurat jest bardzo śmieszny argument - mniej więcej na poziomie rerutacji do przedszkola, gdzie ma sens.Za uczniem na poziomie podstawówki i gimnazjum podąża subwencja oświatowa (choć pewnie nie pokrywa całości kosztów), więc argument, że taki uczeń nie wnosi nic w koszty jest chybiony. A jak uczeń ma na miejscu matkę, a ojciec rozlicza się w Londynie to już jest pewnie do tyłu z punktami do najlepszych gimnazjów. Przy takim podejściu przestaję się dziwić, że 1-sze wielkopolskie liceum jest w rankingu perspektyw pod koniec 1-szej 50-tki.

                                    > Nie wiem, czy byłabyś zadowolona, gdybym woziła moje dziecko do szkoły w Twojej
                                    > gminie i zajmowała miejsce w szkole dzieciom z gminy, dzieciom rodziców płacąc
                                    > ych w tejże gminie podatki, a sama odprowadzała je w innej gminie?
                                    Ależ po to jest rejonizacja. A w Wwie to akurat norma, że okoliczne miejscowości nadsyłają całe kontyngenty uczniów do gimnazjów i liceów.

                                    • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 11:57
                                      jakw napisała:

                                      > To akurat jest bardzo śmieszny argument - mniej więcej na poziomie rerutacji do
                                      > przedszkola, gdzie ma sens.Za uczniem na poziomie podstawówki i gimnazjum podą
                                      > ża subwencja oświatowa (choć pewnie nie pokrywa całości kosztów), więc argument
                                      > , że taki uczeń nie wnosi nic w koszty jest chybiony. A jak uczeń ma na miejscu
                                      > matkę, a ojciec rozlicza się w Londynie to już jest pewnie do tyłu z punktami
                                      > do najlepszych gimnazjów. Przy takim podejściu przestaję się dziwić, że 1-sze
                                      > wielkopolskie liceum jest w rankingu perspektyw pod koniec 1-szej 50-tki.
                                      >
                                      > > Nie wiem, czy byłabyś zadowolona, gdybym woziła moje dziecko do szkoły w
                                      > Twojej
                                      > > gminie i zajmowała miejsce w szkole dzieciom z gminy, dzieciom rodziców
                                      > płacąc
                                      > > ych w tejże gminie podatki, a sama odprowadzała je w innej gminie?

                                      > Ależ po to jest rejonizacja. A w Wwie to akurat norma, że okoliczne miejscowoś
                                      > ci nadsyłają całe kontyngenty uczniów do gimnazjów i liceów.

                                      U nas to też niestety norma, dlatego trudno dziwić się ustawodawcy, że chce ochronić mieszkańców gminy i/lub płacących podatki na rzecz gminy, skoro chętnych do najlepszych gimnazjów jest o wiele, wiele więcej niż szkoły te mogą przyjąć. Rejonizacja, jak już tutaj wykazano, zupełnie nie spełnia swojej roli w tym względzie, bo sam napisałeś (chyba Ty), że do rejonu uczęszcza zaledwie 1/3 uczniów z danego rejonu. Dlaczego mieszkańcy miasta mają więc oddawać miejsca w najlepszych szkołach "obcym"?

                                      To jest w ogóle znacznie większy problem, o którym w Poznaniu dyskutuje się już od wielu lat: mieszkańcy sąsiednich gmin, którzy masowo wyprowadzali się z Poznania w ciągu ostatnich 10 lat, korzystają ze wszystkich dobrodziejstw miasta nie wnosząc do niego żadnego wkładu finansowego w postaci podatków, gdyż podatki odprowadzają w swoich nowych gminach chlubiąc się, w jakiej to bogatej i gospodarnej gminie żyją. A że ich życie tam ogranicza się wyłącznie do nocowania i spędzania wakacji w ogródku przydomowym, bo wszelkie interesy życiowe mają związane z Poznaniem, to już o tym dziwnym trafem nie wspominają. Od lat toczy się dyskusja w Poznaniu, dlaczego ościenne gminy nie dokładają się do remontów dróg, już nawet nie w samym mieście, ale chociaż dróg dojazdowych do miasta, skoro codziennie dziesiątki tysięcy osób dojeżdżają nimi do pracy w Poznaniu, dowożą swoje dzieci do szkół i przedszkoli w Poznaniu, itd. i po prostu niszczą te drogi (siłą rzeczy), a miasto ponosi koszty ich remontów?
                                      • jan.nowak.7 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 12:57
                                        Nie chce mi się dyskutować o punktach "za pochodzenie" w Poznaniu, wiem tylko że takie przepisy potrafią pociągać za sobą absurdy typu fikcyjne przemeldowania. Zjawisko wyprowadzek do gmin ościennych nie jest specyfiką Warszawy czy Poznania - występuje na całym świecie. Warto pamiętać, że ci ludzie jeśli tylko nocują w swojej gminie, to w mieście robią zakupy, kupują benzynę, chodzą do restauracji czy kina - pośrednio wiec dotują wielkie miasto.

                                        Patrząc na kryteria rekrutacyjne w Poznaniu bardziej mnie niepokoi gigantyczna waga testu predyspozycji (50%!). Ten sposób egzaminowania kandydatów jest bardzo wygodny dla szkół. Czy jednak do końca spełnia swoją rolę? Za egzamin odpowiada kto inny, nie da się podważyć jego wyniku. Testy nie są ujawniane, nie jest znany klucz odpowiedzi. Wydaje mi się, że w tego typu teście niezwykle trudno jest uzyskać wynik zbliżony do 100% - tymczasem takich wyników w Warszawie jest całkiem dużo. Ale może to nadmierna podejrzliwość...
                                        • niegomezza Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 14:57
                                          Na egzaminie lepiej wypadną dzieci dobrze wyuczone, ale i dobrze radzące sobie ze stresem. I jakoś "dopasowane" do pożądanej szkoły.
                                          Ale punktacja szkolna pozwala na nieuczciwą przewagę dzieci, ktore obiektywnie są słabsze, ale miały nauczycieli szafujących szóstkami.
                                          Żadna metoda nie jest idealna.
                                            • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 17:41
                                              mama303 napisała:

                                              > niegomezza napisała:
                                              >
                                              > > Na egzaminie lepiej wypadną dzieci dobrze wyuczone, ale i dobrze radzące
                                              > sobie
                                              > > ze stresem. I jakoś "dopasowane" do pożądanej szkoły.
                                              >
                                              >
                                              > ale pewnie dziecko gorzej radzące sobie ze stresem jest mniej pożądanym kandyda
                                              > tem , nie sądzisz?

                                              W gimnazjum dwujęzycznym - na pewno. Sorry, ale taka jest brutalna prawda.
                                              W tych szkołach od dzieci wymaga się i oczekuje bardzo dużo i bardzo zdolny wrażliwiec może tego po prostu nie udźwignąć. Jest ogromna presja na wyniki, zarówno ze strony nauczycieli, jak i samych uczniów. Jest ogrom pracy, której wrażliwiec może nie podołać. Dlatego od samego początku powtarzam, że do tych gimnazjów idą dzieci bardzo zdolne, bardzo pracowite i szalenie zmotywowane, często bardzo ambitne, same często nieświadomie tworzące ten wyścig szczurów.
                                          • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 15:58
                                            niegomezza napisała:

                                            > Na egzaminie lepiej wypadną dzieci dobrze wyuczone, ale i dobrze radzące sobie
                                            > ze stresem. I jakoś "dopasowane" do pożądanej szkoły.

                                            O to przecież chodzi, żeby pasowały do szkoły, dobrze się w niej odnalazły, a nie męczyły z nadmiernymi wymaganiami i ogromem pracy. To jest naprawdę wszystko dobrze przemyślane.

                                            > Ale punktacja szkolna pozwala na nieuczciwą przewagę dzieci, ktore obiektywnie
                                            > są słabsze, ale miały nauczycieli szafujących szóstkami.

                                            Oczywiście.

                                            > Żadna metoda nie jest idealna.

                                            Nie zgodzę się. Uważam, że test predyspozycji jest idealnym narzędziem rekrutacyjnym i jedynym w pełni obiektywnym.
                                              • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 17:09
                                                jakw napisała:

                                                > jagoda2 napisała:
                                                >
                                                > > Nie zgodzę się. Uważam, że test predyspozycji jest idealnym narzędziem re
                                                > krutac
                                                > > yjnym i jedynym w pełni obiektywnym.
                                                > I pewnie dlatego trzeba wspomagać młodych poznaniaków dodatkowymi punktami za r
                                                > odzicielskie PITy wink

                                                Ja nie twierdzę, że trzeba wspomagać. Gdyby to ode mnie zależało, brałabym pod uwagę wyłącznie wynik testu predyspozycji. Jednakże, w sytuacji gdzie dwoje dzieci ma taki sam wynik, pierwszeństwo powinno mieć dziecko z danej gminy i/lub wnoszące podatki do danej gminy. Nie widzę w tym nic bulwersującego.
                                                >
                                                • jakw Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 19:32
                                                  Gdyby kryterium PIT było brane pod uwagę w przypadku równej ilości punktów - zgoda. Ale za ten PIT są dodatkowe punkty. I dziecko spoza Poznania (lub z niekorzystną sytuacją pitowo-rodzinną) musi mieć chyba sporo lepszy wynik, żeby nadrobić te punkty za PIT. W rezultacie naprawdę zdolni młodzi ludzie trafiają albo do podpoznańskiego rejonu albo do jakiegoś niecudnego gimnazjum w Poznaniu (skoro porządną jakość kształcenia zapewnia tylko tych kilka klas w dwujęzycznych i niepubliczne). Przecież to marnowanie ich potencjału w imię poznańskiej gospodarności. A potem zdziwienie, że poznańskie licea w porównaniu z liceami z innych dużych miast wypadają po prostu słabo.
                                                  • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 22:41
                                                    jakw napisała:

                                                    > Gdyby kryterium PIT było brane pod uwagę w przypadku równej ilości punktów - zg
                                                    > oda. Ale za ten PIT są dodatkowe punkty. I dziecko spoza Poznania (lub z niekor
                                                    > zystną sytuacją pitowo-rodzinną) musi mieć chyba sporo lepszy wynik, żeby nadro
                                                    > bić te punkty za PIT.

                                                    No trudno. Trudno, żeby miejscowe dzieci traciły na rzecz "obcych". Też byś nie oddała miejsca w szkole Twojego dziecka obcemu dziecku, bo jego rodzice mają taki kaprys, prawda?

                                                    W rezultacie naprawdę zdolni młodzi ludzie trafiają albo
                                                    > do podpoznańskiego rejonu albo do jakiegoś niecudnego gimnazjum w Poznaniu (sko
                                                    > ro porządną jakość kształcenia zapewnia tylko tych kilka klas w dwujęzycznych
                                                    > i niepubliczne). Przecież to marnowanie ich potencjału w imię poznańskiej gosp
                                                    > odarności. A potem zdziwienie, że poznańskie licea w porównaniu z liceami z inn
                                                    > ych dużych miast wypadają po prostu słabo.

                                                    Powiem szczerze, że nie słyszałam jeszcze o "reklamacji" z tego powodu (z powodu PIT). Co więcej, osoby spoza poznańskich gmin wiedzą, że ich dzieci mają na wejściu co najmniej 10 pkt. mniej i nie robią z tego dramatu. Przyjmują to z godnością, jako konsekwencje swojego wyboru co do miejsca zamieszkania. Rozumieją, że ich dzieci, jako dzieci spoza gminy Poznań, są w trochę gorszej sytuacji, jeśli chodzi o nabór do szkół. Ale dokładnie w takiej samej sytuacji są dzieci z gminy Poznań, które chcą się dostać do szkoły w podpoznańskiej gminie. Więc działa to w obie strony i w Poznaniu jakoś nikogo nie dziwi i nie bulwersuje. Wszyscy uważają to za logiczne w pewnym sensie.
                                            • niegomezza Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 17:30
                                              > Nie zgodzę się. Uważam, że test predyspozycji jest idealnym narzędziem rekrutac
                                              > yjnym i jedynym w pełni obiektywnym.

                                              Jest pewien odsetek dzieci, które zawsze będą tracić na egzaminie. Nie dlatego że nie umieją, ale dlatego, że się spinają. Jednocześnie jednak w innych sytuacjach mogą być równie dobre jak uczniowie, którzy na egzaminach wypadają lepiej. A jak spojrzeć głębiej, to przecież życie zawodowe nie ma nic wspólnego z egzaminem.
                                              • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 17:48
                                                niegomezza napisała:

                                                > > Nie zgodzę się. Uważam, że test predyspozycji jest idealnym narzędziem re
                                                > krutac
                                                > > yjnym i jedynym w pełni obiektywnym.
                                                >
                                                > Jest pewien odsetek dzieci, które zawsze będą tracić na egzaminie. Nie dlatego
                                                > że nie umieją, ale dlatego, że się spinają. Jednocześnie jednak w innych sytuac
                                                > jach mogą być równie dobre jak uczniowie, którzy na egzaminach wypadają lepiej.
                                                > A jak spojrzeć głębiej, to przecież życie zawodowe nie ma nic wspólnego z egza
                                                > minem.

                                                Oczywiście, dlatego wynik testu nie jest jedynym kryterium przyjęć.
                                                Dziecko, które się "spięło" może nadrobić punktami za pozostałe czynniki - aż 42 (+6) pkt. za świadectwo, 12 pkt. za świadectwo z paskiem i wzorowe zachowanie, 12 pkt. za inne osiągnięcia, wreszcie 10 pkt. za pochodzenie i 8 pkt. za podatki - to w sumie bardzo dużo do "nadbicia". A jeżeli tak bardzo się spięło, że położyło test totalnie, no to sorry - stres nie może być wytłumaczeniem na wszystko. W takim gimnazjum też by się non stop stresowało, więc może lepiej, że zostanie mu to zaoszczędzone?
                                        • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 15:55
                                          jan.nowak.7 napisał:

                                          > Nie chce mi się dyskutować o punktach "za pochodzenie" w Poznaniu, wiem tylko ż
                                          > e takie przepisy potrafią pociągać za sobą absurdy typu fikcyjne przemeldowani
                                          > a. Zjawisko wyprowadzek do gmin ościennych nie jest specyfiką Warszawy czy Pozn
                                          > ania - występuje na całym świecie. Warto pamiętać, że ci ludzie jeśli tylko noc
                                          > ują w swojej gminie, to w mieście robią zakupy, kupują benzynę, chodzą do resta
                                          > uracji czy kina - pośrednio wiec dotują wielkie miasto.

                                          Mnie też nie, szczerze mówiąc, bo to temat na odrębny wątek i nie dotyczy meritum sprawy.
                                          Co do fikcyjnego zameldowania - może się zdarzyć, ale z PIT-em już nie oszukasz.
                                          >
                                          > Patrząc na kryteria rekrutacyjne w Poznaniu bardziej mnie niepokoi gigantyczna
                                          > waga testu predyspozycji (50%!). Ten sposób egzaminowania kandydatów jest bardz
                                          > o wygodny dla szkół.

                                          Ale co w tym dziwnego? Szkoła chce mieć najlepszych kandydatów, najzdolniejsze dzieci - i takowe ma. I jak widać sprawdza się to, bo przypadki rezygnacji z takiej szkoły są naprawdę bardzo wyjątkowe. Jeśli ktoś decyduje się na takie gimnazjum, to w znakomitej większości przypadków wie, co go czeka (praca, praca, praca, krew, pot i łzy oraz praktycznie 100% gwarancja dostania się do najlepszych liceów w Poznaniu). To są pojedyncze sytuacje, że ktoś nie wiedział, na co się pisze.

                                          Czy jednak do końca spełnia swoją rolę? Za egzamin odpowia
                                          > da kto inny, nie da się podważyć jego wyniku. Testy nie są ujawniane, nie jest
                                          > znany klucz odpowiedzi.

                                          Napisałam wyżej. W Poznaniu test jest tak ułożony, że jest doskonałym narzędziem rekrutacyjnym. Pomyłki, jeśli chodzi o wybór szkoły przez kandydata, praktycznie nie zdarzają się. Do tych szkół idą naprawdę najzdolniejsze, najbardziej pracowite i najbardziej zmotywowane dzieci - to niemal nie może się nie udać. Przyjęci zostają najlepsi z najlepszych i wszystkie późniejsze wyniki egzaminów, olimpiad i konkursów bezapelacyjnie to potwierdzają.
                                          Zawsze można złożyć odwołanie w razie wątpliwości co do wyniku. Klucz odpowiedzi musi być znany i jednakowy dla wszystkich. Zresztą te testy są tak skonstruowane, że odpowiedź z klucza może tylko jedna, jedyna, nie ma miejsca na inną interpretację, jak to bywa w przypadku choćby egz. 6-klasisty, więc trudno o bardziej obiektywny test. Odpowiedź może być tylko jedna: dobra lub zła, więc bardzo łatwo taki test zweryfikować. Nie wiem, jak jest w Warszawie, ale w Poznaniu wszyscy kandydaci do gimnazjów dwujęzycznych piszą ten sam test, w tym samym dniu, o tej samej godzinie, więc nie ma możliwości jakichkolwiek nadużyć.

                                          Wydaje mi się, że w tego typu teście niezwykle trudno
                                          > jest uzyskać wynik zbliżony do 100% - tymczasem takich wyników w Warszawie jest
                                          > całkiem dużo. Ale może to nadmierna podejrzliwość...

                                          W Poznaniu to zależy od rocznika albo od stopnia trudności testu - można to dosyć wyraźnie zaobserwować. Może w Warszawie macie takie zdolne dzieci wink albo takie proste testy wink
                                        • ruda.anka2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 08.04.15, 13:11
                                          Wydaje mi się, że w tego typu teście niezwykle trudno
                                          > jest uzyskać wynik zbliżony do 100% - tymczasem takich wyników w Warszawie jest
                                          > całkiem dużo. Ale może to nadmierna podejrzliwość...
                                          A mnie się wydaje, że wcale nie trudno, zależy od predyspozycji. Moim zdaniem te testy są dość proste.
                                      • jakw Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 16:26
                                        jagoda2 napisała:

                                        > Rejonizacja, jak już tutaj wykazano, zupełnie nie spełnia swojej roli w tym wz
                                        > ględzie, bo sam napisałeś (chyba Ty), że do rejonu uczęszcza zaledwie 1/3 uczni
                                        > ów z danego rejonu.
                                        Tego nie napisałam. Wiadomo mi tylko tyle, że tylko 1/3 uczniów w systemie rekrutacji zaznacza wyłącznie gimnazjum rejonowe. Reszta usiłuje dostać się także do jakiejś innej szkoły. Czy im to się udaje - zależy od nich samych i od tego, do jakich szkół usiłują się dostać.
                                      • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 16:02
                                        niegomezza napisała:

                                        > Jednak nie. Gmina powinna wiedzieć, ile ma dzieci. żeby móc sensownie planować
                                        > przedszkola i szkoly (dobrze, przy aktualnym zamieszaniu nikt nad tym nie panuj
                                        > e, ale daj Boże ten bałagan się jednak skończy).

                                        Gmina wie, tylko co z tego, skoro 2/3 gminy chce uczyć się gdzie indziej niż "powinno"?
                                        Podobnie jest z przedszkolami - gros rodziców zawozi dzieci do przedszkoli w pobliżu miejsca pracy, a nie zamieszkania. I właściwie, co gmina ma z tym zrobić?
                                      • jakw Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 16:03
                                        Ależ szkoła ma takie informacje wyłącznie na podstawie meldunków. Jeśli ktoś niezameldowany, a mieszka, to sam musi zadbać o dopisanie do odpowiedniej ewidencji. A dość kuriozalne wydaje mi się uzależnienie przyznawania x punktów do szkoły na podstawie tego gdzie rodzice PIT płacą.
                                        • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 17:16
                                          jakw napisała:

                                          > Ależ szkoła ma takie informacje wyłącznie na podstawie meldunków. Jeśli ktoś ni
                                          > ezameldowany, a mieszka, to sam musi zadbać o dopisanie do odpowiedniej ewidenc
                                          > ji. A dość kuriozalne wydaje mi się uzależnienie przyznawania x punktów do szk
                                          > oły na podstawie tego gdzie rodzice PIT płacą.

                                          Ale zauważ, że nie ma to znaczenia w sytuacji, kiedy dziecko chce chodzić do szkoły nierejonowej, ale w swojej gminie. PIT nabiera znaczenia dopiero wtedy, kiedy dziecko ma uczęszczać do szkoły w gminie innej niż swoja, a szkoła jest placówką bardzo obleganą. W tej sytuacji jakieś kryteria naboru trzeba przyjąć i nawet trudno się dziwić, że w jakiś sposób premiuje się osoby "stąd".
                                          Poza tym, nie robiłabym dramatu z owych 8 pkt. - jak pisałam - niewielu uczniów "na wejściu" ma max. liczbę punktów, więc te brakujące punkty za PIT może nadrobić np. innymi osiągnięciami, co z punktu widzenia szkoły ma na pewno większe znaczenie praktyczne.
                                        • niegomezza Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 17:37
                                          To są decyzje miast. I oczywiście można debatować, ale faktycznie wydaje mi się to dosyć dobrym batem na ludzi, którzy wolą podatki płacić w swoim miasteczku, taniej płacić np. za ubezpieczenia samochodowe, ale jednocześnie korzystać na codzień z infrastruktury wielkomiejskiej. Nigdzie budżety nie są wystarczające, dlaczego więc godzić się jeszcze, żeby jakaś spora grupa mieszkańców korzystała, a podatki kierowała gdzieś indziej?
                                          • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 17:56
                                            niegomezza napisała:

                                            > To są decyzje miast. I oczywiście można debatować, ale faktycznie wydaje mi się
                                            > to dosyć dobrym batem na ludzi, którzy wolą podatki płacić w swoim miasteczku,
                                            > taniej płacić np. za ubezpieczenia samochodowe, ale jednocześnie korzystać na
                                            > codzień z infrastruktury wielkomiejskiej. Nigdzie budżety nie są wystarczające,
                                            > dlaczego więc godzić się jeszcze, żeby jakaś spora grupa mieszkańców korzystał
                                            > a, a podatki kierowała gdzieś indziej?

                                            Prawda? Czy to jest uczciwe? Tak po prostu uczciwe? O sprawiedliwości nawet nie wspomnę, bo, jak wiadomo, większość ludzi ma "swoją" sprawiedliwość uzależnioną od punktu siedzenia.
                                            • mama303 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 20:33
                                              jagoda2 napisała:


                                              > Prawda? Czy to jest uczciwe? Tak po prostu uczciwe? O sprawiedliwości nawet nie
                                              > wspomnę, bo, jak wiadomo, większość ludzi ma "swoją" sprawiedliwość uzależnion
                                              > ą od punktu siedzenia.

                                              z punktu widzenia dziecka nie jest to sprawiedliwe. powiedzmy że rodzice się rozstali i jedno rozlicza sie w innej miejscowości albo innym kraju. Co ma z tym wspólnego dziecko?
                                              • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 22:27
                                                mama303 napisała:

                                                > jagoda2 napisała:
                                                >
                                                >
                                                > > Prawda? Czy to jest uczciwe? Tak po prostu uczciwe? O sprawiedliwości naw
                                                > et nie
                                                > > wspomnę, bo, jak wiadomo, większość ludzi ma "swoją" sprawiedliwość uzal
                                                > eżnion
                                                > > ą od punktu siedzenia.
                                                >
                                                > z punktu widzenia dziecka nie jest to sprawiedliwe. powiedzmy że rodzice się ro
                                                > zstali i jedno rozlicza sie w innej miejscowości albo innym kraju. Co ma z tym
                                                > wspólnego dziecko?

                                                Ale ja nie o tym, tylko o płaceniu podatków w swojej gminie, a korzystaniu z dobrodziejstw innej. Naprawdę tego nie rozumiesz? Teraz wszyscy, że biedne dziecko, niesprawiedliwie potraktowane. A rodzice postępują sprawiedliwie i uczciwie Twoim zdaniem? Bo moim zdaniem to cwaniactwo i - być może nieuświadomione - pasożytnictwo.
                                                • mama303 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 29.03.15, 09:49
                                                  jagoda2 napisała:

                                                  > A rodzice postępują sprawiedliwie i uczciwie
                                                  > Twoim zdaniem? Bo moim zdaniem to cwaniactwo i - być może nieuświadomione - pas
                                                  > ożytnictwo.

                                                  jakie pasożytnictwo, co Ty wypisujesz? Czy rodzice nie płacą podatków w ogóle?Płaca tylko np. mieszkają osobno /z rożnych przyczyn/, albo jedno jest zameldowane gdzie indziej /z róznych przyczyn/? Rożne sa sytuacje życiowe.Dlaczego dziecko ma byc przez to poszkodowane przy wyborze szkoły?
                                                  • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 29.03.15, 10:31
                                                    mama303 napisała:

                                                    > jagoda2 napisała:
                                                    >
                                                    > > A rodzice postępują sprawiedliwie i uczciwie
                                                    > > Twoim zdaniem? Bo moim zdaniem to cwaniactwo i - być może nieuświadomione
                                                    > - pas
                                                    > > ożytnictwo.
                                                    >
                                                    > jakie pasożytnictwo, co Ty wypisujesz?

                                                    Pasożytnictwo i cwaniactwo. Nie chce mi się powtarzać swoich własnych argumentów. Niegomezza również bardzo dobrze to ujęła.

                                                    Czy rodzice nie płacą podatków w ogóle?P

                                                    Naprawdę nie rozumiesz o co chodzi? Czy tylko udajesz?

                                                    > łaca tylko np. mieszkają osobno /z rożnych przyczyn/, albo jedno jest zameldowa
                                                    > ne gdzie indziej /z róznych przyczyn/? Rożne sa sytuacje życiowe.Dlaczego dziec
                                                    > ko ma byc przez to poszkodowane przy wyborze szkoły?

                                                    Odsyłam do innych moich wypowiedzi.
                                • mama303 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 14:09
                                  morekac napisała:

                                  > Dodaj jeszcze 8 pkt za rozliczenie PITu w mieście Poznań przez oboje rodziców/o
                                  > piekunów prawnych kandydata. smile
                                  a jak dziecko ma jedno z rodziców /albo nie ma rodziców/ to dziecko z miejsca jest w gorszej sytuacji? to odwrotnie niż w Warszawie np. w Batorym.
                                  Poznaniaki to jednak dziwne są smile
                                        • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 17:23
                                          morekac napisała:

                                          > Ciekawe, że żaden podatnik jeszcze tego nie zaskarżył. Taki, co płaci swoje pod
                                          > atki w Poznaniu, zaś współmałżonek rozlicza się gdzie indziej. Takie dziecko -
                                          > zgodnie z poznańską logiką- powinno dostać jakieś punkty.

                                          Cóż, wystarczy dobrze czytać zasady rekrutacji.
                                          Wyraźnie jest napisane, że: "Oboje rodziców/opiekunów prawnych kandydata rozliczyło podatek dochodowy od osób fizycznych za miniony rok w gminie Poznań – kryterium stosuje się również do rodzica/opiekuna prawnego samotnie wychowującego dziecko - 8 pkt." To jest chyba wykonalne, prawda?
                                          Poza tym, jak napisałam wyżej, te 8 pkt. można nadrobić stosunkowo łatwo w inny sposób.
                                          • morekac Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 18:17
                                            Można rozliczać podatek w 2 różnych gminach (albo i krajach) , i nie mieć statusu 'samotny rodzic '. Można również się przeprowadzić w bieżącym roku albo mieć w planach przeprowadzkę za kilka miesięcy.
                                            A tak poza tym - jeśli rodzic pracuje w Poznaniu, to część podatków firmowych idzie do Poznania.
                                            I nie piszcie, że 18 pkt to mało. Przecież to chyba więcej punktów niż bycie podpoznańskim laureatem...
                                            Wiem, że u was nazywa się to wielkopolska oszczędność... ale moim zdaniem jest to szkodliwe sknerstwo.
                                            • niegomezza Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 18:25
                                              Myślę, że powinnaś oddzielić dwie kwestie. Próby zmuszenia mieszkańców do płacenia podatków tam, gdzie gmina ponosi na nich wydatki budżetowe to jedno, i jako warszawianka obijana janosikowym jestem cała za. O decyzji przesiewu uczniów do najbardziej obleganych placówek można dyskutować, ale moim zdaniem każda szkoła ma prawo dowolnie to sobie ustawiać o ile tylko pozwala jej na to prawo..
                                            • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 18:28
                                              morekac napisała:

                                              > Można rozliczać podatek w 2 różnych gminach (albo i krajach) , i nie mieć statu
                                              > su 'samotny rodzic '. Można również się przeprowadzić w bieżącym roku albo mieć
                                              > w planach przeprowadzkę za kilka miesięcy.
                                              > A tak poza tym - jeśli rodzic pracuje w Poznaniu, to część podatków firmowych i
                                              > dzie do Poznania.
                                              > I nie piszcie, że 18 pkt to mało. Przecież to chyba więcej punktów niż bycie po
                                              > dpoznańskim laureatem...

                                              8 pkt. nie 10. Przezorniejsi (nie nazywajmy ich mało elegancko cwaniakami) z innych gmin z pewnością zadbali o to, by ich dziecko mogło wykazać się miejscem zamieszkania na terenie gminy Poznań wink

                                              > Wiem, że u was nazywa się to wielkopolska oszczędność... ale moim zdaniem jest
                                              > to szkodliwe sknerstwo.

                                              A ja zacytuję niegomezza, bo bardzo ładnie to napisał/-a, a mnie nie chce się kolejny raz powtarzać własnych słów:
                                              "To są decyzje miast. I oczywiście można debatować, ale faktycznie wydaje mi się to dosyć dobrym batem na ludzi, którzy wolą podatki płacić w swoim miasteczku, taniej płacić np. za ubezpieczenia samochodowe, ale jednocześnie korzystać na codzień z infrastruktury wielkomiejskiej. Nigdzie budżety nie są wystarczające, dlaczego więc godzić się jeszcze, żeby jakaś spora grupa mieszkańców korzystała, a podatki kierowała gdzieś indziej?"

                                              Poza tym, jak już pisałam, podatki wystarczy odprowadzać tylko w minionym roku, więc jeśli już ktoś jest takim cwaniakiem, to niech chociaż przez ten jeden, jedyny rok, płaci podatki do naszej kasy, z której czerpie od lat i będzie czerpać w jeszcze większym stopniu.
                                                  • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 22:31
                                                    jakw napisała:

                                                    > Widocznie w Poznaniu elita może być tylko z Poznania wink

                                                    Ta ironia jest zupełnie niepotrzebna. Naprawdę nie widzisz nic niestosownego w tym, o czym pisałam? Mam na myśli płacenie podatków do swojej gminy, a korzystanie z infrastruktury innej? I naprawdę dziwi Cię to, że miasto próbuje ochronić prawa i przywileje swoich mieszkańców?
                                                • mama303 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 20:42
                                                  morekac napisała:

                                                  >W każdym razie uważam te zasady za dość kuriozalne.

                                                  oczywiście, że kuriozalne. Siostra mojego męża pomieszkiwała np. w W-wie aby uczęszczać do topowego gimnazjum. Jej rodzice mieszkają na wsi a dziewczyna była ambitna. W Poznaniu miałaby za to mniej punktów smile
                                                • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 22:48
                                                  morekac napisała:

                                                  > Chyba jednak 18, bo 10 za zamieszkanie w Poznaniu i 8 za PITa rodziców. Zdolne
                                                  > dziecko spod Poznania , jeśli nie ma cwanych i przebiegłych rodziców (bo to su
                                                  > gerujesz) , nie ma w praktyce szans na te wasze elitarne gimnazja. W każdym raz
                                                  > ie uważam te zasady za dość kuriozalne.

                                                  Ma szanse i to bardzo duże. Jak wspominałam, na wejściu prawie nikt nie ma max. ilości punktów, więc takie dziecko spoza gminy może nadrobić punktami za świadectwo, zachowanie i inne osiągnięcia. O tym, że może po prostu doskonale napisać test predyspozycji nie wspominając.
                                                  Poza tym, zdecydowana większość dzieci z podpoznańskich gmin uczęszcza jednak do gimnazjów na terenie swojej gminy (względy logistyczne, a czasami po prostu bardzo dobre miejscowe gimnazja), więc problem nie jest aż tak duży, jak mogłoby się wydawać. Problem tak naprawdę pojawia się dopiero na etapie liceum. Zdecydowana większość kandydatów do gimnazjów dwujęzycznych pochodzi jednak z Poznania.
                                                  • morekac Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 29.03.15, 07:38
                                                    To jest 10-20%pkt możliwych do zdobycia. Nie wiem, jaki jest rozrzut w warszawskich topowych gimnazjach, ale - jeśli chodzi o licea - to takie braki punktowe uniemożliwiają w praktyce dostanie się do najlepszych szkół. W rezultacie wasze topowe gimnazja być może przyjmują gorszych kandydatów niżby mogły.
                                                  • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 29.03.15, 09:17
                                                    morekac napisała:

                                                    > To jest 10-20%pkt możliwych do zdobycia. Nie wiem, jaki jest rozrzut w warszaws
                                                    > kich topowych gimnazjach, ale - jeśli chodzi o licea - to takie braki punktowe
                                                    > uniemożliwiają w praktyce dostanie się do najlepszych szkół.

                                                    To Wam, a Warszawie, się wydaje, że to miejsce zamieszkania i PIT uniemożliwiają dziecku dostanie się do lepszej szkoły. Być może same jesteście w takiej lub podobnej sytuacji i podnosicie krzyk na wyrost. W praktyce nie słyszałam o ani jednym przypadku, żeby dziecko nie dostało się do gimnazjum dwujęzycznego lub liceum z powodu któregoś z tych dwóch punktów.
                                                    Poza tym, to jest max 10% ogólnej punktacji (18/180), a często mniej, bo kandydat nagle "zamieszkuje" u dziadków w Poznaniu, więc co najwyżej może stracić 8 pkt. za PIT. Z PIT-ami też można sobie poradzić (wystarczy w poprzednim roku je rozliczyć w gminie Poznań), więc jeżeli ktoś już tak naprawdę wierzy w to, że zabraknie mu punktów z powodów "niezależnych od kandydata", to może się "zabezpieczyć". Osobiście nie słyszałam o takich numerach, więc niepotrzebny ten hałas. Ponadto, jak już pisałam poprzednio, to jest stosunkowo niewielki procent uczniów z podpoznańskich gmin, które do gimnazjum dojeżdżają do Poznania.

                                                    Poza tym, chciałam zauważyć, że dyskusja zaczęła się od sprawdzianu 6-klasisty i to jest meritum sprawy. Poznań tych wyników nigdy nie uwzględniał, więc po prostu potwierdziłam stan faktyczny. Przynajmniej nie ma spinki przed sprawdzianem w naszym mieście, chociaż oczywiście każdej szkole zależy na tym, aby jej uczniowie osiągnęli najlepsze wyniki.

                                                    W rezultacie wasze
                                                    > topowe gimnazja być może przyjmują gorszych kandydatów niżby mogły.

                                                    Zapewniam Cię, że nie narzekają.



                                                  • morekac Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 29.03.15, 09:35

                                                    To Wam, a Warszawie, się wydaje, że to miejsce zamieszkania i PIT uniemożliwiają dziecku dostanie się do lepszej szkoły

                                                    Bo im lepsza szkoła, tym odchylenie od średniej mniejsze. A gdyby moja siostrzenica miała przy rekrutacji do liceum jeden punkt mniej, (1/200 możliwych) , o wymarzonej szkole mogłaby zapomnieć. Tak więc z warszawskiego punktu widzenia te 11% to dużo.
                                                  • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 29.03.15, 09:42
                                                    morekac napisała:

                                                    > Bo im lepsza szkoła, tym odchylenie od średniej mniejsze. A gdyby moja siostrze
                                                    > nica miała przy rekrutacji do liceum jeden punkt mniej, (1/200 możliwych) , o w
                                                    > ymarzonej szkole mogłaby zapomnieć. Tak więc z warszawskiego punktu widzenia te
                                                    > 11% to dużo.

                                                    Rozumiem, ale od każdego postępowania rekrutacyjnego są procedury odwoławcze i przypuszczam, że gdyby uczniowi zabrakło zaledwie parę procent z powodów "niezależnych od kandydata", to szkoła miałaby prawo rozpatrzyć takie odwołanie na korzyść ucznia. Co więcej, jestem pewna, że tak by się stało, gdyż nieprzyjęcie bardzo zdolnego ucznia, laureata, olimpijczyka itp. byłoby dużą stratą dla szkoły i każda logicznie myśląca osoba o tym wie.
                                                  • jakw Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 29.03.15, 10:39
                                                    jagoda2 napisała:

                                                    > Rozumiem, ale od każdego postępowania rekrutacyjnego są procedury odwoławcze i
                                                    > przypuszczam, że gdyby uczniowi zabrakło zaledwie parę procent z powodów "nieza
                                                    > leżnych od kandydata",
                                                    Przy rekrutacji do liceum mojej córki na 30 osób przyjętych 5-ro było laureatami, kolejne 3 czy 4 jakimiś finalistami i miało tych punktów w okolich 175-180 punktów (na 200), różnica między najlepszą a najgorszą z pozostałych 21-22 osób to było dosłownie 5 punktów czyli 2,5%. Na tych kilku procentach, o których piszesz, to tam było pewnie kilkadziesiąt kolejnych osób


                                                    to szkoła miałaby prawo rozpatrzyć takie odwołanie na ko
                                                    > rzyść ucznia. Co więcej, jestem pewna, że tak by się stało, gdyż nieprzyjęcie b
                                                    > ardzo zdolnego ucznia, laureata, olimpijczyka itp. byłoby dużą stratą dla szkoł
                                                    > y i każda logicznie myśląca osoba o tym wie.
                                                    Gdyby w Poznaniu za rekrutację były odpowiedzialne rozsądne osoby to może uwzględniłyby coś takiego w kryteriach rekrutacji. Jeśli przy tych kryteriach rekrutacji jakie są przyjmiesz w Poznaniu osobę ze 150 punktami dlatego, że jest laureatem, a nie przyjmiesz osoby ze 160 punktami to właśnie to sprawia , że te kryteria są szemrane, jak ktoś to ładnie określił.
                                                  • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 29.03.15, 10:51
                                                    jakw napisała:

                                                    > Gdyby w Poznaniu za rekrutację były odpowiedzialne rozsądne osoby to może uwzgl
                                                    > ędniłyby coś takiego w kryteriach rekrutacji. Jeśli przy tych kryteriach rekrut
                                                    > acji jakie są przyjmiesz w Poznaniu osobę ze 150 punktami dlatego, że jest laur
                                                    > eatem, a nie przyjmiesz osoby ze 160 punktami to właśnie to sprawia , że te kry
                                                    > teria są szemrane, jak ktoś to ładnie określił.

                                                    Ale o czym Ty piszesz? Osoby są przyjmowane na podstawie punktacji, czyli po kolei od 180 pkt. w dół. Nie ma opcji, żeby przyjąć osobę, która ma 150 pkt. i jest z Poznania, a nie przyjąć osoby, która ma więcej punktów niż 150, chociażby była z drugiego końca Polski? Co to w ogóle za pomysł jest?
                                                    >
                                                  • jakw Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 29.03.15, 11:06
                                                    Ja piszę o tym, o czym pisałaś sama z wielkim przekonaniem - o przyjmowaniu po odwołaniu ucznia, który miał mniej punktów niż inny nieprzyjęty, którego w szkole też nie przyjęli. Dlaczego mają przyjąć olimpijczyka , a nie przyjąć nieolimpijczyka z większą liczbą punktów? Przecież zgodnie z przyjętymi kryteriami ten 2-gi ma większe kwalifikacje do nauki w tej szkole?
                                                  • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 29.03.15, 11:26
                                                    jakw napisała:

                                                    > Ja piszę o tym, o czym pisałaś sama z wielkim przekonaniem - o przyjmowaniu po
                                                    > odwołaniu ucznia, który miał mniej punktów niż inny nieprzyjęty, którego w szk
                                                    > ole też nie przyjęli. Dlaczego mają przyjąć olimpijczyka , a nie przyjąć nieoli
                                                    > mpijczyka z większą liczbą punktów? Przecież zgodnie z przyjętymi kryteriami te
                                                    > n 2-gi ma większe kwalifikacje do nauki w tej szkole?

                                                    Nigdzie czegoś takiego nie napisałam. Proszę jednak czytać z większym zrozumieniem.
                                                    Napisałam wyraźnie, że gdyby nie przyjęto ucznia, bo zabrakło mu jednego czy dwóch punktów z powodów od niego obiektywnie niezależnych (zamieszkanie, PIT), to szkoła - po odwołaniu się przez ucznia - najprawdopodobniej przyjęłaby takiego ucznia, ale nigdy nie kosztem innego ucznia, który już wcześniej przeszedł pomyślnie rekrutację. Jak Ty to sobie niby wyobrażasz? Nie ma takiej możliwości, żeby przyjąć ucznia z mniejszą liczbą punktów od ucznia z większą liczbą punktów. Zawsze jest to od 180 pkt. w dół wg kolejności zdobytych punktów. Puknij się w czoło.
                                                  • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 29.03.15, 11:02
                                                    Ale o czym Ty piszesz? Osoby są przyjmowane na podstawie punktacji, czyli po kolei od 180 pkt. w dół. Nie ma opcji, żeby przyjąć osobę, która ma 150 pkt. i jest z Poznania, a nie przyjąć osoby, która ma więcej punktów niż 150, chociażby była z drugiego końca Polski. Co to w ogóle za kuriozalny pomysł jest?
                                                  • jakw Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 29.03.15, 11:02
                                                    jagoda2 napisała:

                                                    > Poza tym, to jest max 10% ogólnej punktacji (18/180), a często mniej, bo kandyd
                                                    > at nagle "zamieszkuje" u dziadków w Poznaniu, więc co najwyżej może stracić 8 p
                                                    > kt. za PIT. Z PIT-ami też można sobie poradzić (wystarczy w poprzednim roku je
                                                    > rozliczyć w gminie Poznań), więc jeżeli ktoś już tak naprawdę wierzy w to, że z
                                                    > abraknie mu punktów z powodów "niezależnych od kandydata", to może się "zabezpi
                                                    > eczyć". Osobiście nie słyszałam o takich numerach, więc niepotrzebny ten hałas.
                                                    Taa, bo każdy będzie się chwalił wink
                                                  • jakw Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 29.03.15, 11:14
                                                    jagoda2 napisała:

                                                    >
                                                    > Ma szanse i to bardzo duże. Jak wspominałam, na wejściu prawie nikt nie ma max.
                                                    > ilości punktów, więc takie dziecko spoza gminy może nadrobić punktami za świad
                                                    > ectwo, zachowanie i inne osiągnięcia. O tym, że może po prostu doskonale napisa
                                                    > ć test predyspozycji nie wspominając.
                                                    To weź ty policz gdzie i ile musiałby być lepszy o te 18 punktów. Przecież pewnie do takiej szkoły rzucają się ci, którzy mają same bdb i lepiej, więc na ocenach raczej ciężko te kilkanaście punktów wykręcić, nawet jeśli ma się same 6-tki. 18 punktów na sprawdzianie predyspozycji oznacza napisanie tego sprawdzianu o jakieś 20% lepiej. Mogłoby się okazać, że należy napisać na 110%. Jakie tam są progi?
                                                  • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 29.03.15, 11:36
                                                    jakw napisała:

                                                    > jagoda2 napisała:

                                                    > To weź ty policz gdzie i ile musiałby być lepszy o te 18 punktów. Przecież pewn
                                                    > ie do takiej szkoły rzucają się ci, którzy mają same bdb i lepiej, więc na ocen
                                                    > ach raczej ciężko te kilkanaście punktów wykręcić, nawet jeśli ma się same 6-tk
                                                    > i.

                                                    Oczywiście, uczniowie z niższą średnią nie składają nawet papierów do tego typu gimnazjów, więc poziom - jeśli chodzi o świadectwa - jest mniej więcej wyrównany. Każdy kandydat do takiego gimnazjum tak naprawdę już od V klasy "pracuje" na to, żeby dostać się do szkoły, bo co prawda za oceny z V klasy jest tylko 6 pkt., ale sam piszesz, że każdy punkt może mieć znaczenie przy tak dużej konkurencji.
                                                    A konkurencja jest ogromna. Jak już pisałam, w Poznaniu jest zaledwie 5 publicznych gimnazjów dwujęzycznych, w zdecydowanej większości z nich są tylko po dwie klasy w roczniku, więc naprawdę nie potrzeba wielkiej wyobraźni, jak trudno dostać się tych szkół i jacy uczniowie się do nich wybierają. Co roku jest kilka osób na jedno miejsce w każdej z tych szkół.

                                                    18 punktów na sprawdzianie predyspozycji oznacza napisanie tego sprawdzianu
                                                    > o jakieś 20% lepiej. Mogłoby się okazać, że należy napisać na 110%. Jakie tam
                                                    > są progi?

                                                    Progi są ustalane w zależności od tego, jak "poszedł" test predyspozycji, bo to on w gruncie rzeczy rozgrywa wszystko i ma kolosalne znaczenie. Jeżeli w danym roku duża liczba kandydatów uzyskała bardzo dużą ilość punktów, to wiadomo, że progi są bardzo wysokie, np. min. 160 pkt./180 pkt. Jeżeli rocznik jest słabszy lub test trudniejszy i wyniki są słabsze, to i progi są niższe, to chyba logiczne. Generalnie dana szkoła może przyjąć np. 60 uczniów i wedle tego ustala progi, tak więc w każdym roku progi mogą być inne. Tak samo jest w przypadku liceów.
                                                  • jakw Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 29.03.15, 12:03
                                                    No to może przestań twierdzić, że te punkty pitowo-meldunkowe da się łatwo w tej rekrutacji nadrobić. Nie da się. Przecież bez tych punktów uczeń spod Poznania ma szanse na dostanie się do tych gimnazjów chyba tylko wtedy gdy ma 6-tki od góry do dołu, jest laureatem i na dokładkę napisze test predyspozycji na maksa. Jak nie ma samych 6-tek to pewnie nic mu nie pomoże. Tak więc może to wyjaśniać to, że mało kto spod Poznania porywa się na te szkoły.
                                                  • jagoda2 Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 29.03.15, 12:15
                                                    jakw napisała:

                                                    > No to może przestań twierdzić, że te punkty pitowo-meldunkowe da się łatwo w te
                                                    > j rekrutacji nadrobić. Nie da się. Przecież bez tych punktów uczeń spod Poznan
                                                    > ia ma szanse na dostanie się do tych gimnazjów chyba tylko wtedy gdy ma 6-tki o
                                                    > d góry do dołu, jest laureatem i na dokładkę napisze test predyspozycji na mak
                                                    > sa. Jak nie ma samych 6-tek to pewnie nic mu nie pomoże. Tak więc może to wyjaś
                                                    > niać to, że mało kto spod Poznania porywa się na te szkoły.

                                                    Jak już pisałam, nie słyszałam o przypadku, żeby nie przyjęto ucznia z powodu tych dwóch kryteriów. Znam natomiast przypadki, w których dzieci w takiej właśnie sytuacji, kończą lub skończyły te gimnazja/licea. Więc naprawdę jest to burza w szklance wody.
                                                    Ponadto, mogę sobie dość łatwo wyobrazić, że gdyby taka sytuacja rzeczywiście miała miejsce, to co bardziej przebojowi rodzice zrobiliby z tego aferę na miarę przynajmniej lokalną. Odkąd tego typu szkoły i zasady rekrutacji do nich istnieją, nie słyszałam o takiej aferze. Słyszałam natomiast protesty, właściwie co roku słyszę, w przypadku publicznych przedszkoli.
                                                    Ponadto, większość dzieci uczęszcza jednak do gimnazjów w swoich gminach, bo tak jest po prostu wygodniej.
                                                  • morekac Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 29.03.15, 17:59
                                                    Uciśnieni są głównie w komunikacji - i w przenośni, i dosłownie.
                                                    BTW: Są jakieś zapisy w Karcie Warszawiaka, które mają być niekonstytucyjne i dyskryminujące (a chodzi tylko o niewielkie zniżki na dojazdy i niektóre muzea) , to obawiam się, że zapis utrudniający dostęp do tej czy innej szkoły z powodu płacenia/ niepłacenia podatków w tym czy innym miejscu, też może być zaskarżony. Że też jeszcze nikt na to nie wpadł.
                                              • jakw Re: nabór do gimnazjum - spr. 6kl. -odświeżenie w 28.03.15, 19:50
                                                jagoda2 napisała:

                                                >
                                                > 8 pkt. nie 10. Przezorniejsi (nie nazywajmy ich mało elegancko cwaniakami) z in
                                                > nych gmin z pewnością zadbali o to, by ich dziecko mogło wykazać się miejscem z
                                                > amieszkania na terenie gminy Poznań wink
                                                >
                                                A jak uczciwi to niech spadają - choćby byli laureatami 3 konkursów wojewódzkich. Za to dostaną tylko 12 punktów. Powinno być jeszcze kryterium, że im więcej rodzice tego PITa zapacili to tym więcej punktów dziecko dostaje w rekrutacji...