srubokretka Re: Mała ankieta - statystycznie:-) 22.01.16, 17:46 Dobrze by bylo wrzucic to na inne fora, zeby bylo bardziej miarodajne. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mała ankieta - statystycznie:-) 23.01.16, 13:21 wkleiłam jeszcze na małe dziecko, wychowanie bez porażek, swoje forum czerwcówek 2008 Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: Mała ankieta - statystycznie:-) 22.01.16, 19:32 Nie odpowiem, bo sześciolatka żadnego nie wysłałam, a sześciolatki aż dwie, ankieta nie przewiduje Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mała ankieta - statystycznie:-) 22.01.16, 20:02 Oj tam, oj tam nie uściśliłam, fakt Pisz, co ci na sercu leży Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Mała ankieta - statystycznie:-) 22.01.16, 20:06 Mozna postarac sie o usrednienie przeciez i dodac koment, jezeli jest potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: Mała ankieta - statystycznie:-) 22.01.16, 21:45 Dobra, to zagłosowałam Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mała ankieta - statystycznie:-) 22.01.16, 20:20 Na razie wyniki są adekwatne do stanu "zadowolenia" w klasie mojej córki 18 dzieci - naprawdę sobie radzą. Rodzice zadowoleni. Wszystkie dzieci realizują podstawę programową, z większymi lub mniejszymi sukcesami, ale radzą sobie i również są zadowolone Natomiast liczę się z tym, że wśród tych osób może znaleźć się ktoś kto wyboru jednak żałuje, choć osobiście nie znam takiej osoby (a znam prawie wszystkich) Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mała ankieta - statystycznie:-) 22.01.16, 20:24 saszanasza napisała: > [sonda=Czy jesteś zadowolony/zadowolona z wysłania swojego 6 latkalatki do pierwszej > klasy] > [*]Bardzo zadowolona/y > [*]Zadowolona/y > [*]Średnio zadowolona/y, mam zastrzeżenia > [*]Uważam, ze to był bardzo zły pomysł > [/sonda] Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mała ankieta - statystycznie:-) 22.01.16, 20:25 o a dlaczego mi nie zaakceptowało zmian? a tak się postarałam Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Mała ankieta - statystycznie:-) 22.01.16, 22:02 Wyslalam wiadomosc na gazete Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mała ankieta - statystycznie:-) 23.01.16, 12:06 Wnioski: Jak na razie mamy więc dwie 20 osobowe klasy uczniów Na każdą klasę ok 2-3 rodziców uważa, że popełniły błąd wysyłając dziecko do pierwszej klasie i to najprawdopodobniej są dzieci, których wrzucilo się w edukację zbyt wcześnie. Pozostalość, to przekrój dzieci od najlepiej sobie radzących do średnio radzących, czy jak w każdej innej klasie, czy to 6, 7, 8 czy 12 latków. Polska stara rzeczywistość. Uśredniając calość: 88% rodziców nie żałuje decyzji o poslaniu 6 latków do 1 klasy choć stopień zadowolenia jest różny, 13% żałuje i zapewne chętnie cofnęło by dziecko. Uważam, że to istotne informacje dla matek, które rozważają repetę i tych które zastanawiają się, czy wysłać 6 latka w tym roku do 1 klasy. Odpowiedz Link Zgłoś
kubusi4tko Re: Mała ankieta - statystycznie:-) 25.01.16, 00:10 U nas jest różnie. Najgorzej było na początku. Szkoła totalnie nie przygotowana a nasze dzieci po miesiącu "ochronnym" zostały rzucone na głęboką wodę. W szkole brakuje szatni. Klas I jest 5 i niestety dzieci chodzą na zmiany a z racji tego że szkoła chciała zapewnić wszystkim klasom I naukę wyłącznie najdłużej do godz. 15:20 to dzieciaki muszą zmieniać salę. Religię mają w innej klasie - na piętrze gdzie znajdują się dzieci starsze i często dochodzi do nieciekawych sytuacji, typu że dzieci są zaczepiane przez starszaków. Język angielski też mają w innej sali. Dzieci przechodzą z sali do sali z wszystkimi rzeczami - z kurtkami, workami z butami zmiennymi i często je gubią. Odbierając dziecko ze szkoły często mieliśmy taką sytuację że musieliśmy szukać rzeczy po całej szkole - kurtka znajdowała się na piętrze trzecim, buty na drugim. Nasze prośby żeby jakoś ten problem rozwiązać niestety pozostały bez rozpatrzenia, gdyż szkoła nie ma środków finansowych. Nawet chcieliśmy na własny koszt zrobić dodatkowe wieszaczki w klasie, żeby dzieci przynajmniej kurtki zostawiały w jednej klasie - odpowiedź padła że w klasie nie ma na to miejsca i że niestety dzieci muszą się ogarnąć. Faktem jest że mój syn po półroczu ogarnia się coraz lepiej i dużo wydoroślał. Panie nauczycielki niektóre powinny przejść dodatkowy kurs psychologiczny jak pracować z dziećmi młodszymi, gdyż krzyczą na dzieci a dzieci się stresują. Mój syn ma problemy z zachowaniem... emocjonalnie czasami nie daje rady - rozprasza go hałas jaki panuje na przerwach i po powrocie na lekcję często jest zmęczony i odmawia wykonywania zadań, a jak odmawia to pani krzyczy i wpisuje uwagi. Z nauką radzi sobie coraz lepiej - ale też dużo musimy pracować w domu. Chociaż teraz i tak się poprawiło... Na początku była masakra. We wrześniu od razu narzucone było szybkie tempo nauki i siedzieliśmy po kilka godzin przy lekcjach. Inne dzieciaki bawiły się na podwórku a ja musiałam maluchowi wytłumaczyć że niestety musimy odrabiać lekcje. Zrezygnowaliśmy z treningów piłki nożnej bo syn po treningu był za bardzo zmęczony i nie był w stanie odrabiać lekcji. Według pani lekcje zadawane do domu powinny zająć dziecku tylko 20 minut, my niestety siedzieliśmy po kilka godzin. Teraz owszem lekcje zajmują nam czasu mniej, chyba że mamy zadanie tylko z jednego przedmiotu. Angielski syn zna i powinien sobie świetnie radzić na lekcjach ale dyskwalifikuje go zachowanie i przez to ma gorsze oceny. Najbardziej zbulwersował mnie fakt, kiedy z angielskiego syn dostał jeszcze na początku października ocenę "D" czyli jedynkę za brak pracy na lekcji bo zapomniał którą książkę ma otworzyć i otworzył ją za późno. Ingerowałam u nauczycielki i ocena w końcu została poprawiona, ale niesmak pozostał. Byliśmy wezwani na rozmowę do szkolnego pedagoga, który przyznał sam że zachowanie syna jest typowe dla jego wieku... Za każde zachowanie negatywne obecnie syn jest wysyłany do pedagoga na rozmowę. Problem też był z religią - śmieszne, ale pani z religii też krzyczy na dzieci. Po ostrej ingerencji jednej z mam troszeczkę spuściła z tonu. Dzieci z religii też dostają zadanie do domu i dostały również informację jakie modlitwy powinny znać - rozpiska jak dla dzieci przystępujących do komunii. Ja jestem matką pracującą i dziecko często jest odbierane przez dziadków ze szkoły. Któregoś razu pani z religii zażyczyła sobie że mam do niej pilnie zadzwonić ... oczywiście to zrobiłam i pani potraktowała mnie tak jakbym w ogóle nie interesowała się dzieckiem, z góry stwierdziła że nie zaglądam dziecku do zeszytu - okazało się że dzieci miały zadanie do zrobienia, ale nie wszystkie miały to zaznaczone w zeszycie - miały zaznaczyć to same, a nie wszystkie temat ogarnęły. Mój syn nie zaznaczył i o zadaniu nie pamiętał więc zadanie nie zrobiliśmy. Z angielskiego pani też stwierdziła że zadań dzieciom nie będzie zaznaczać do zrobienia, muszą o tym pamiętać same. Reasumując - pierwszy semestr okupiony był ogromnym naszym stresem, moimi nieprzespanymi nocami... Syn zaczyna sobie radzić coraz lepiej. Najbardziej śmieszy mnie to, że przeczytałam kiedyś na stronie MEN, że szkoła to nie dżungla i mamy nie bać się wysyłać sześciolatków do szkół - w naszym przypadku szkoła okazała się dżunglą, jedynym pozytywem jest to że dziecko szybciej dorośleje i w tej dżungli zaczyna sobie radzić. Acha, na niektórych lekcjach dzieci mają zakaz wychodzenia do toalety - bo to rozbija całą lekcję, a dzieci mają na to przerwę. Tylko, że przerwa trwa 10-15 minut a na piętrze są tylko cztery toalety a dzieci około 100. Syn mi się kiedyś zwierzył, że starszy chłopak zamyka maluchy w ubikacji, i żądał od niego pieniędzy. Zgłosiłam nauczycielom, od tej pory na razie cisza w tej sprawie... Na zebraniu pani powiedziała, że powinniśmy z dziećmi ćwiczyć czytanie dwa razy dziennie po 15-20 minut - trochę jest trudno bo obydwoje z mężem pracujemy i wracamy do domu wszyscy około 17.00, musimy odrobić lekcje i jeszcze poczytać - dodam że mam jeszcze młodszą córkę którą też muszę się zająć i która na tym cierpi. Ale się rozpisałam.... No cóż - są plusy i minusy... Wygadałam się... trochę mi lżej... Jestem pewna że gdybym mogła cofnąć czas, to rękami i nogami broniłabym się przed wcześniejszą szkołą. Myślałam nawet o tym żeby zmienić dziecku szkołę - ale syn już ją polubił, ma przyjaciół i twierdzi że szkołę kocha.... Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: Mała ankieta - statystycznie:-) 25.01.16, 11:20 kubusi4tko, wasza szkoła wydaje się być wyjątkowo fatalną i nieprzygotowaną dla dzieci w żadnym wieku, współczuję Gdybym wiedziała przed posłaniem dziecka, że tak to wygląda, a byłaby mozliwośc wybrania innej szkoły, nie posłałabym tam dziecka Ja wyboru nie miałam, bo w mojej miejscowości jest jedna szkoła, na szczęście warunki, szczególnie w klasach I-III są bardzo dobre. No, mogłabym wozić do Warszawy, ale byłoby to mega upierdliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mała ankieta - statystycznie:-) 25.01.16, 13:06 Dla mnie ta szkoła jest porażką, pewnie na całej linii 1-6. Nie możesz przenieść dziecka gdzie indziej, bo naprawdę współczuję Odpowiedz Link Zgłoś
monix123 Re: Mała ankieta - statystycznie:-) 25.01.16, 00:17 Dwie wysłałam a raz głosowałam. A chciałabym dwa Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: Mała ankieta - statystycznie:-) 25.01.16, 08:46 Dziewczyny, a z której części roku są dzieci rodziców zadowolonych? Czy zdarzają się w tej grupie dzieci z zupełnej końcówki roku? Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mała ankieta - statystycznie:-) 25.01.16, 09:46 Sądzą z tego wątku, owszem: forum.gazeta.pl/forum/w,46,160148963,160148963,czy_zalujecie_ze_poslaliscie_6_latkow_do_1_klas.html Natomiast od siebie dodam, że moim zdaniem to nie jest istotne, równie dobrze można do takiej ankiety zadawać mnóstwo pytań, które i tak nie odpowiedzą na pytanie, czy twoje dziecko się nadaje, czy będzie wśród tych 18% których rodzice żałują. Ta ankieta pokazuje, że wbrew całej tej panice sianej przez elbanowskich i obecny rząd, zdecydowana większość dzieci daje radę, więc zakładanie, że wysyłanie 6 latka do 1 klasy jest błędem-jest błędne. Natomiast sondaż pokazuje, że zdarzają się dzieci, które nie powinny trafić do klasy pierwszej. Odpowiedz Link Zgłoś
franula Re: Mała ankieta - statystycznie:-) 25.01.16, 10:23 Ja. Jedno dziecko z grudnia drugie z września. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mała ankieta - statystycznie:-) 25.01.16, 10:10 I jeszcze jedno....bardzo proszę o szczere odpowiedzi i nie "podrasowywanie wyników"i pozytywnych i negatywnych. Ten sondaż nie jest dla mnie, ma slużyć poglądowo wszystkim tym, którzy się wahają, albo przed wysłaniem dzieci 6 letnich do 1 klasy, albo rozważają repetę. Ważne, żeby te wyniki były względnie wiarygodne. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenca78 Re: Mała ankieta - statystycznie:-) 28.01.16, 18:17 Zagłosowałam - na bardzo zadowolona. Dodam, że szkoła jest ok (społeczna, niewielka, przygotowana, bardzo dobra organizacja zajęć popołudnioowych itd.). Nie wiem, co by było, gdybym musiała posłać dziecko do rejonowej podstawówki-molocha, ze świetlicą - przechowalnią itd. Odpowiedz Link Zgłoś
joxanna1 Re: Mała ankieta - statystycznie:-) 28.01.16, 22:10 Mogę zagłosować tylko raz, ale posłałąm dwoje 6latków i w obu przypadkach jestem bardzo zadowolona! Powinnam mieć możliwość drugiego głosowania. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mała ankieta - statystycznie:-) 29.01.16, 18:10 joxanna, napisałam na priv?? Odpowiedz Link Zgłoś