Dodaj do ulubionych

Ciągłe chorowanie, a szkoła

14.10.16, 17:52
Mój syn poszedł od wrzesnia do pierwszej klasy, odkąd poszedł do przedszkola jako 5 latek to zaczął non stop chorować. Drugi rok przedszkola był jeszcze gorszy niz pierwszy. Teraz mamy 14 pazdziernika, a on jest juz 3 raz chory (jeszcze gorzej niz w przedszkolu) i to nie jakies zwykłe przeziebienia, a zapalenie oskrzeli, teraz jakis paskudny wirus i 40 stopni goraczki. To jest szkoła, a nie przedszkole, miał zaległości i rosna mu kolejne, a ja juz nie wiem co robic. Syn ma przerosniety 3 migdał, ale na zabieg mamy czekac rok-półtora, do tego alergik. Zaczynam sie juz zastanawiac czy nie porozmawiac z wychowawczynią o nauczaniu indywidualnym, bo do szkoły w ogóle chodził nie bedzie jak tak dalej pojdzie. Nie wiem juz co robic naprawdesad
Obserwuj wątek
    • lucyjkama Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 14.10.16, 19:37
      O nauczaniu indywidualnym nie rozmawia się z wychowawcą. Trzeba mieć zaświadczenie od lekarza, że dziecko nie może uczęszczać do szkoły i z tym iść do Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej, która wydaje Orzeczenie o potrzebie indywidualnego nauczania na określony czas. Orzeczenie zanosi się do szkoły i dyrektor wyznacza nauczycieli, którzy będą do dziecka przychodzić. Tylko wiesz, że w przypadku klas 1-3 to jest coś koło 6 -8 lekcji tygodniowo?
    • rulsanka Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 14.10.16, 19:53
      Zbadaj mu poziom witaminy d3, ma ogromne znaczenie dla odporności.
      Pewnie dostaje dużo antybiotyków? Jak leczyliście oskrzela?
      Wychodzicie na dwór codziennie? Z zapaleniem oskrzeli można, jeśli nie ma gorączki a na dworze duszności nie nasilają się.
      Jest na diecie eliminacyjnej?
      • sonrisa06 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 14.10.16, 21:45
        Może i można wychodzić na dwór z zapaleniem oskrzeli, ale nie u każdego dziecka. U mojej córki każdy haust zimnego powietrza powodował zaostrzenie dolegliwości.
        Do autorki - też mam takie chorowite dziecko, teraz już w 4 klasie. U mnie pomogło: - wprowadzenie na stale leków przeciwalergicznych i singularu
        - szczepionka ribommunyl
        - unikanie antybiotyków - wiem, że czasami się nie da bez, ale zawsze walczymy żeby nie podać
        - unikanie skupisk w okresach infekcyjnych (poza szkolą oczywiście)
        - zmniejszenie liczby godzin spędzanych w szkole i zajęć dodatkowych, im córka więcej czasu siedziała na świetlicy tym więcej chorowała,
        - wysypianie się, ogólny odpoczynek, to w nawiązaniu do punktu wyżej
        - codzienne wychodzenie na dwór kiedy dziecko jest zdrowe
        - zdrowa dieta , jak najmniej cukru
        - zmiana klimatu- bardzo nam pomogły wyjazdy nad morze, im brzydsza pogoda tym efekt był lepszy. wyjazd musi trwać min 2 tygodnie
        - suplementacja wit. D3
        Też ciągle walczymy z infekcjami. U nas już były dwie w tym jedna z antybiotykiem. Z wiekiem widzę poprawę, ale ciągle trzeba wszystkiego pilnować i niestety ciągle uważać. W klasach 1-3 to jeszcze nie jest taki duży problem, ale 4 klasa i wyżej to już zdecydowanie gorzej.
    • rozwiane_marzenie Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 15.10.16, 10:46
      Miałam podobną sytuację i też rozważałam nauczanie indywidualne. Nie zdecydowałam się na nie właśnie ze względu na dziecko, chciałam, żeby jednak miało jakikolwiek kontakt z rówieśnikami. Wychowawczyni wiedziała jaka jest sytuacja. Tyle, że to ja codziennie siedziałam z dzieckiem i je uczyłam, więc zaległości nie miało. Gdy "na chwilę" wracał do szkoły wychowawczyni sprawdzała, czy ma wszystko nadrobione i zawsze było ok. Kiedyś zapytałam ją, co by było w przypadku dziecka, z którym rodzic by nie pracował. Powiedziała mi, że wtedy na koniec semestru/roku szkolnego dziecko musiałoby przystąpić do egzaminu klasyfikacyjnego, a jeśli by nie miało opanowanych tych treści to musiałoby powtarzać klasę.
      Na pocieszenie powiem Ci, że z każdym rokiem było lepiej, chociaż i tak do tej pory jako nastolatek choruje bardzo dużo.
      Więc ja na Twoim miejscu nie załatwiałabym nauczania indywidualnego. Ale to już sama musisz zdecydować.
      • netfemme Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 15.10.16, 14:45
        u mnie też dzieci stale chorowały (dwoje) w przedszkolu i pierwsze lata szkoły, pomogła wit d i suplementacja omega-3; najpierw dawałam omega-med w kapsułkach (wtedy już wiadomo bez wit. d) teraz od około 1,5 roku podaję wit. d i po łyżeczce oleju lnianego (okresami np. przez miesiąc codzienne, potem przerwa 2-3 tygodnie i znowu)
        poza tym wyjazdy nad morze Bałtyckie w czerwcu i w wysokie góry w wakacje (polskie Tatry ale nie Zakopane tylko miejscowości wysoko położone np. Bukowina, Murzasihle)
        i sprawdzenie alergii - u córki po wyeliminowaniu alergizującego pokarmu również nastąpiła poprawasmile
        i pamiętaj, z każdym rokiem będzie lepiejsmile)
        • anetam1984 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 15.10.16, 15:24
          Tez bym nie chciala nauczania indywidualnego, ale chyba nie mam wyjscia, on idzie na tydzien, a potem 2 tyg w domu. Wychowawczyni z pretensjami, ze zaleglosci ma juz duze, a to dopiero poczatek. W koncu to gdzies zglosza. Antybiotyki nie zawsze dostaje, ale zawsze sa sterydy do inhalacji, bo tylko one pomagaja mu na kaszel, na mukolityki ma nadwrazliwosc. Mielismy Bronchovaxom w zeszlym roku, ale musielismy przerwac, bo dostal takiego napadu ostrego kaszlu, ze az wymiotowal. Z tego co czytalam wiele dzieci po tej szczepionce tak mialo. Niedobor wit d mial, bo bylo tylko 10, kontrolne badanie na wiosne dalo wynik 25, od wrzesnia dalej dostaje 1000j. Teraz po zapaleniu oskrzeli poszedl na dwa dni do szkoly i zlapal wlasnie jakiegos paskudnego wirusa, niestety znowu zeszlo mu na oskrzela, a zaczelo sie od gardla i 40 stopniowej goraczki, teraz ma znowu wlacxone inhalacje z Nebbudu. Rozmawialam z nasz alergolog ona powiedziala,ze tak bedzie poki migdala sie nie wytnie, przerosniety migdal oslabia odpornosc, a ze on alergik to i alergeny go podrazniaja i wszystko konczy sie oskrzelami. Z tym,ze my mamy podawac Xyzal od lutego do konca sierpnia, wedlug kalendarza pylen.
          • anetam1984 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 15.10.16, 15:31
            Jeszcze dodatkowo ma problemy neurologicxne, bo zapis EEG nieprawidlowy, przy porodzie niedotlenienie, ale wyszlo dopiero pozniej, bo tak to 10 punktow dostal. Opozniony rozwoj psychomotoryczny, mial wzmozone napiecie miesniowe, byl rehabilitowany. On ma duze problemy z koncentracja, z zapamietywaniem. Siedze z nim nad ksiazkami, ale wiadomo, ze w pierwszych dniach choroby, on nie ma ochoty sie uczyc, ja pewnie tez nie wytlumacze mu tak jak nauczyciel. Ma chodzic do poradni do pedagoga, ale nawet nie ma kiedy, bo wiecznie chory, to samo z terapia integracji sensorycznej.
          • rulsanka Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 15.10.16, 15:32
            1000 jednostek to dawka normalna (nawet niska!) dla dziecka bez niedoboru. 25 jednostek witaminy to poziom, przy którym chorowałam NON STOP. Jeżeli przez lato nie brał w ogóle to pewnie znowu ma znaczny niedobór. Wbrew pozorom słońce nie załatwia sprawy. Zdrowy poziom to tak 60-80, czyli górna norma, nie dolna. Moja rada to suplementować i badać raz na 2-3 miesiące. Tak naprawdę witaminę d3 jest dość ciężko przedawkować.
            Ja mając witaminę na poziomie 24 brałam po 10 000 jednostek przez pół roku i dopiero wtedy osiągnęłam 30, czyli dolną normę.
            Tarczycę ma zbadaną? Często niedobór d3 jest powiązany z niedoczynnością tarczycy. A tarczyca to też odporność.
            • lucyjkama Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 15.10.16, 16:43
              Hmmm... wit D3 w nadmiarze jest toksyczna. Niektórzy lekarze wręcz zalecają dużą ostrożność przy podawaniu jej dzieciom w 1 roku życia (co robi się jakby z automatu od lat).
              • rulsanka Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 15.10.16, 16:54
                W nadmiarze.... A wiesz jak trudno osiągnąć ten nadmiar? Wiesz jak łatwo zapobiec przedawkowaniu? Wystarczy się zbadać. Niedobory d3 to zagrożenie nie tylko infekcjami, ale i chorobami autoimmunologicznymi.
                Obecnie męczycie się z infekcjami i zamiast zbadać poziom i zastosować odpowiednią suplementacje, a nie poziom MINIMUM dla dziecka BEZ niedoborów, to boisz się nadmiaru, do którego twojemu dziecku jest naprawdę daleko. To, że dziecko nie brało d3 latem jest w tej sytuacji błędem. W naszej szerokości geograficznej bardzo trudno jest zaspokoić zapotrzebowanie samym słońcem. Twoje dziecko miało poziom 10, to jest poziom krytyczny. Suplementacja została przerwana zanim osiągnięty poziom minimum... Zmień lekarza.
                • lucyjkama Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 15.10.16, 17:32
                  To nie moje dziecko wink Moje dzieci w życiu nie miały badanego poziomu D3 ale i nie chorują właściwie wcale, nawet w wieku żłobkowo-przedszkolnym (młodsza miewa katar w okresie jesienno-zimowym, straszy chyba jakiś zmutowany bo nic go nie rusza).
                • anetam1984 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 15.10.16, 18:56
                  To były zalecenia i neurologa i pediatry. Ma ustalona dawke 1000 jednostek, w lipcu i sierpniu miał nie brac tylko. Ja natomiast miałam jeszcze nizszy poziom, bo 8 i endokrynolog kazała mi brac 2000 jednostek. Troche sie dziwie, ze Tobie przy poziomie 25 kazano az 10000 jednostek brac, ostatnio ogladałam program na temat wit D gdzie lekarz mówił, ze przy tak niskim poziomie jak m.in moj to powinno sie brac 4000j wiec jakim cudem u Ciebie przy 25 az 10000?
                  • rulsanka Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 15.10.16, 19:40
                    Pomyliłam się, było 5 tys. Lekarz tyle zalecił i po pół roku z 24 zrobiło się 30, czyli dolna norma. Przy czym ważyłam wtedy poniżej 50kg a dawka też zależy od wagi. Czyli w stosunku do wagi miałam dużą dawkę.
                    1000 jednostek u rosnącego dziecka to nie jest ilość pozwalająca na wyrównanie niedoborów, a jedynie utrzymująca istniejący poziom. Skoro dziecko chorowite i poziom ma niski, to najlepiej zapotrzebowanie określić za pomocą badań. Optymalnie dla odporności byłoby osiągnąć poziom 60 a nawet więcej.
                    • anetam1984 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 15.10.16, 23:24
                      Wlasnie cos mi sie ta Twoja dawka za wysoka wydawala zdecydowanie. Jakies zaburzenia w wchlanianiu tej wit d masz chyba, moze zmien preparat na lepiej przyswajalny. Moja kolezanka tez miala 10 po pol roku jej sie podnioslo tylko do 15 , brala vigantoletten. Mojemu synowi dosyc szybko sie podniosl poziom z tych 10 do 22. Dawke ma odpowiednia, dwoch lekarzy to powiedzialo, tak jak napisalas dawkowanie jest rowniez zalezne od wagi on jest drobny ja tez i mamy dawke ustalona wzgledem wagi.
                      • rulsanka Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 15.10.16, 23:50
                        Mam chorą tarczycę i to wpływa. Natomiast zupełnie nie pojmuję tego, że poziom 22 został uznany za powód do odstawienia witaminy na 2 miesiące. Sama zresztą widzisz, że dziecko choruje. Ja bym dawała 2x tyle i po miesiącu sprawdziła poziom. Moim zdaniem nie ryzykujesz niczym, a szansa, że będzie poprawa w odporności istnieje.
                        Ja od kiedy mam ten poziom dolnej normy (30), przestałam chorować tak ciężko jak wcześniej.
                        Drobne dziecko w wieku lat 7 waży około 18kg. 2 krople witaminy (1000 jednostek) przy tej wadze to dawka normalna, zalecana u osoby bez niedoborów. Osoby cięższe powinny i osoby z niedoborem powinny dostawać więcej.
    • liliawodna222 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 15.10.16, 19:31
      Żaden lekarz nie wyda papieru dot. nauczania ind, tylko dlatego, że dziecko chorowite. Co innego choroba przewlekła, złamana noga, chore serce itd. A dziecko uodporni się za jakiś czas, musisz przeczekać.
      • anetam1984 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 15.10.16, 23:29
        Czekam juz 3 lata i zero poprawy, niestety poki tego migdala nie wytniemy to pewnie nic sie nie zmieni. Przed pojsciem do przedszkola w ogole nie chorowal. A jesli nie wydaja papierow,ze dziecko jest chorowite to niech szkola sie pozniej nie czepia, ze do szkoly nie chodzi. Ja jako dziecko duzo chorowalam, ale nie az tak jak moj syn, a pamietam ile jeczenia nauczycieli bylo i grozenie, ze bede ciagle klase powtarzala.
        • makurokurosek Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 16.10.16, 01:15
          A to dziecko jest twoje czy nauczycieli , bo jezeli twoje to raczej tobie powinno zależeć na tym by nie odstawał od rówieśników i nadrobił braki . Co do chorób ,alergia i astma tak samo jak i zapalenie oskrzeli wynikające z astmy/alergii nie są powodem do opuszczania lekcji . Dziecko od rana powinno dostać sterydy i leki antyhistaminowy jak rowniez w plecaku powinno mieć lek na wypadek ataku . porozmawiaj z pulmunologiem dziecka , moze macie źle dobrane dawki lub za szybko odstawianie sterydy skoro mimo brania wziewow dziecko non stop łapie zapalenie oskrzeli .
          • yamilca197 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 16.10.16, 08:16
            To co dziecko lapie to sa infekcje wirusowe, a przebiegaja gwaltowniej bo ma astme i byc moze ten przerosniety migdal. Jednak 40st goraczki nie ma przez 2 tygodnie a pewnie goraczkuje przez 1-3 dni, bo to normalna reakcja organizmu wiec nie ma powodu zeby az 2 tyg zostawac w domu. Kiedy przestaje goraczkowac powinien isc do szkoly. Leki na astme jesli wystepuja zaostrzone stany i tyle.
        • rozwiane_marzenie Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 16.10.16, 10:01
          Dziewczyny dobrze Ci piszą, nasze dzieci łapią wszystkie wirusy z jakimi się stykają. Moje dziecko po jednej wyleczonej chorobie szło do szkoły zawsze na 3 dni (to tyle trwa zarażenie) i było chore od nowa.
          Ja wypróbowałam chyba wszystko co można było: leki na uodpornienie, suplementy, zmianę klimatu, grotę solną, basen. Nic nie pomagało, nadal chorował. Kiedyś jeden lekarz powiedział mi, że magiczną datą chorób jest wiek 12 lat. Może miał rację, bo obecnie jest nieco lepiej, chociaż tak jak pisałam wyżej, nadal choruje tylko że mniej.
          Aha, i ja cały czas podaję mu leki antyhistaminowe (na alergię), bo one też trochę "chronią".
        • marshi Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 30.10.16, 22:14
          Moje dzieci też nie chorowały dopóki nie poszły do przedszkola . A potem to już różnie było. Nasz pediatra mówi, że dzieci w wieku przedszkolnym 7-8 infekcji w ciągu roku to norma. U mnie oczywiście efekt domina, bo dzieci rok po roku. 3 razy zmiany klimatu każda minimum 21 dni: Szczawnica, Rabka Zdrój, Rymanów. Mieszkam w Gdyni.

          Czy nie możesz wyciąć migdała prywatnie? Syn miał wycinany w wieku 4 lat: ja dopłacałam różnicę pomiędzy NFZ a prywatnym, coś około 700 zł wtedy.

          Tera dzieci lat 13 i prawie 12 i baaaardzo rzadko coś łapią,jakieś brzuchowe jednodniówki najczęściej.
      • monikamonika1978 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 29.10.16, 20:33
        liliawodna niestety nie masz racji nam lekarz z rejonu wypełnił papiery ponieważ dziecko było chorowite ,naokrągło gorączka do 40 stopni do tego po każdym leczeniu antybiotykiem dziecko chodziło maksymalnie tydzien półtora do szkoły i znów chore.Do tego od antybiotyków i innych leków mimo probiotyków wysiadł żołądek.Odmówił posłuszeńtwa i bardzo długo leczyliśmy żołądek ..Nie było innego wyjścia jak nauczanie indywidualne.Jeśli dziecko jest chorowite szczerze polecam staranie się o coś takiego jak nauczanie indywidualne dla dobra dziecka.POzdrawiam
    • mati.pati Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 16.10.16, 10:56
      Ja miałam podobne przejścia z moimi synami, tylko trochę wcześniej. Starszy chorował całe przedszkole, młodszy razem z nim, zanim poszedł do przedszkola. Wycięłam im trzecie migdałki- nic nie pomogło.
      W końcu miałam dość. Moje młodsze dziecko miało 1,5 roku i dostawało swój 13 antybiotyk w życiu sad Wszystkie przepisane przez lekarzy i podobno niezbędne... Odeszłam od medycyny konwencjonalnej (zrezygnowałam ze wszystkich leków antyalergicznych oczywiście po kolei, pod opieką doświadczonego lekarza, nie podawałam już sterydów ani antybiotyków), zrobiłam testy na nietolerancje pokarmową, odstawiłam to co im szkodziło- głównie nabiał i pszenica. I stał się cud- moje dzieci przestały chorować.
      Ostatnio starszy przyszedł do mnie z pretensjami: "Mamo a czemu wszyscy sobie mogą chorować i zostawać w domu, a ja ciągle jestem zdrowy i zawsze muszę chodzić do szkoły?"
      • aquella Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 30.11.16, 11:31
        a zwykle jak się pisze nie pić kartonowego mleka to jest krzyk o zabobony ekosreko, a to prawda, najgorszy syf i trucizna
        • to_ja.dzej Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 02.12.16, 21:58
          A jakie mleko dawać?
      • to_ja.dzej Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 02.12.16, 21:58
        Jakie dokładnie testy zrobiłaś? Co zamiast nabiału i pszenicy podajesz? Bo wydaje mi się, że przy intensywnie rozwijającym się organizmie dziecka nie wolno tak sobie odstawić całkiem jakichś produktów. Jakie mleko dajesz zamiast zwykłego? Pozwalasz na jogurty naturalne?
    • anetam1984 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 16.10.16, 14:03
      Moj syn astmy nie ma, atakow kaszlu kiedy nie jest chory nie ma, nawet w okresie pylen. Po prostu kazda infekcja konczy sie u niego zapaleniem oskrzeli, prawdopodobnie przez splywajacy katar,bo ma zawsze taki zatokowy. Chcialam skierowanie do laryngologa zeby moze skierowanie na przeswietlenie zatok wypisal to uslyszalam, ze po co dziecko przeswietlac. Inhalacje ze sterydow ma tylko i wylacznie kiedy jest chory, a nie na codzien. Dziewczyny ja zadalam pytanie dotyczace szkoly, a nie tego dlaczego moj syn choruje, to akurat wiem i ze 3 razy wam naposalam, ze wszystko przez ten przerosniety migdal, a alergia sprawe jeszcze komplikuje, natomiast mi chodzilo bardziej o opinie mam, ktore mialy taki sam problem z dziecmi w szkole i jak szkola na to patrzyla, bo mi w zeszlym roku psycholog, do ktorej chodzilismy w poradni powiedziala, ze jesli w szkole dalej tak bedzie to bede musiala zastanowic sie nad nauczaniem indywidualnym.
      • makurokurosek Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 16.10.16, 14:47
        Chyba większość wypowiadających sie tu mam miała podobna sytuacje i każda napisała właściwie to samo podnoszenie odporności dziecka , nieobecność tylko w przypadku uzasadnionym i nauka oraz nadrabianie zaległości w domu . Jezeli szkoła nie ma swojego autorskiego programu , to nie ma sie co oszukiwać , poziom jest na tyle niski , że trudno o duże zaległości , zwłaszcza w klasach 1-3 . Któraś wyżej ci napisała nauczanie indywidualne to tylko kilka godzin tygodniowo wiec i tak sama będziesz musiała robić za nauczyciela . skoro lekarz nie zalecił stałej dawki sterydów , to znaczy że większość chorób twojego syna nie ma podłoża alergicznego zastosuj czosnek , cebule i inne typowe rzeczy na podnoszenie odporności i przestań dzieciaka zostawiać na kilka tygodni w domu z byle powodu. To twoje dziecko i jego nauka to twój problem , a nie problem szkoły
      • sonrisa06 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 16.10.16, 16:32
        Moja córka ma stwierdzoną astmę przez dwóch lekarzy. Jeden z tych lekarzy jest alergologiem-pulmonologiem, drugi bardzo dobrym pediatrą, który się jeszcze nie pomylił nigdy jesli chodzi o moją córkę. Jak mówi, że trzeba dać antybiotyk to trzeba. Jak mówi - przejdzie bez antybiotyku, to przechodzi. Dlaczego to pisze? Ano dlatego, że ja dopiero niedawno uwierzyłam, że mój dziecko ma astmę. Bo - nie ma i nie miała duszności, ma dobrą spirometrię, nie ma kaszlu wysiłkowego i mimo tego wszystkiego astma jest. Kazda infekcja jest u niej z kaszlem i ten kaszel jest okropny i bardzo trudny do wyciszenia. Więc wiesz, może po prostu nie trafiłaś na dobrego lekarza.
        Co do szkoły - dla mnie przejście na nauczanie indywidualne byloby porażką, a dla mojej córki tragedią, bo ona bardzo lubi chodzić do szkoły. Jest towarzyska i lubiana. Nie wyobrażam sobie, żeby jej to zabrać. W nauczaniu indywidualnym jest bardzo mało godzin i tak musiałabyś siedzieć i uczyć się z dzieckiem, tak jak teraz siedzisz kiedy jest chore. W naszej szkole nauczanie indywidualne przyznawane jest chętnie i bez problemów. W klasie córki będę chłopczyk miał NI przez jakiś czas (nie wiem z jakiego powodu). Syn koleżanki w starszej klasie także ma NI z powodu prześladowania w klasie. Więc z tego co widzę nie ma problemu żeby to "załatwić".
        Moim zdaniem jest to najgorsza opcja dla dziecka, bo ma mało godzin, jest odcięte od rówieśników, a i tak rodzic musi poświęcić dużo czasu na naukę z dzieckiem.
        W klasach 1-3 na prawdę da się "przemęczyć" z chorowitym dzieckiem. Dzieci z chorób wyrastają najczęściej w okresie dojrzewania, czyli jeszcze trochę przed wami. Ja bym się skupiła rzeczywiście na podnoszeniu odporności, wyrównywaniu niedoborów, oraz szukaniu mądrego lekarza. Poza tym chore dziecko trzeba puszczać do szkoły, bo nie ma innego wyjścia. U mojej córki zazwyczaj jedna infekcja trwa 3 tygodnie (zwykły katar ma miesiąc!) u innych dzień ta sama infekcja trwa 3 dni. Nie zdarzyło się, żeby córki nie było w szkole dłużej niż tydzień. Nie idzie tylko w czasie najgorszego samopoczucia, bardzo nasilonego kataru, kaszlu lub wysokiej gorączki. Kiedy poczuje się troszkę lepiej już do szkoły idzie. Chodzi też do szkoły na antybiotyku, najwyżej nie ćwiczy na wfie. Kiedy była w 2 klasie (i bardzo chorowala, co miesiąc) miałam zatrudnioną opiekunkę, która ja zaprowadzała do szkoły i przyprowadzała i siedziała z nią w domu żeby córka nie siedziała na świetlicy.
        Wiec się wszystko da, tylko trzeba trochę wysiłku, a najgorsze możliwe wyjście to nauczanie indywidualne.
        • anetam1984 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 16.10.16, 22:58
          Dzoekuje za odpowiedz. Tez nie jestem za nauczaniem indywidualnym, ale nasza wychowawczyni juz bardzo lamentuje, ze dziecko ma duze zaleglosci, ze bedzie musial zostac na drugi rok w pierwszej klasie. Od razu na poczatku uprzedzilam o czestym chorowaniu, zanosilam zaswiadczenia, ale chyba myslala, ze przesadzam z ta czestotliwoscia infekcji. Syn nie przechodzil ciagiem dluzej niz dwa tyg, a to i tak dobrze, bo z reguly jest tydzien, a w weekend juz goraczka sie zaczyna i ten sam schemat, gardlo, katar kaszel, oskrzela. Nie wspomne o integracji, bo dzieci soe juz zintegrowaly, a on na uboczu. Jednak nigdy nie bylo tak, ze po dwoch dniach byl znowu chory, a teraz w zeszly poniedzialek skonczyl antybiotyk, poszedl do szkoly na dwa dni i znowu.
          • anetam1984 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 16.10.16, 23:04
            Dodam tylko, ze ja go chorego do szkoly puszczac nie zamierzam, ze wgledu na niedomykanie plata zastawki mitralnej mamy nie dopuszczac do zapalenia pluc, szybko mamy reagowac zeby z oskrzeli na pluca nie zeszlo wiec nie bede ryzykowac. Gdyby mial tylko katarek i czysto w oskrzelach to by chodzil , a tak to nie podejme takiego ryzyka, bo grozi to zapaleniem wsierdzia lub miesnia sercowego. Zamykam juz watek, bo nie ma sensu wiecej pisac.
          • lifecolor Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 17.10.16, 07:45
            Niech nie lamentuje o tym drugim roku. Musiałby mieć 50% nieobecności (szczególnie w 2 cieplejszym półroczu nie powinien już tyle chorowac ), a nawet gdyby tak się stało, to zostaje egzamin klasyfikacyjny. Moze pomysl o jakiejs nauczycielce wych poczatkowego, która przychodziłaby do domu udzielać korepetycji w razie potrzeby.
            Załatwianie nauczania indywidual. troche trwa, wiec pewnie zacząłby dopiero od grudnia, potem swieta, ferie a na wiosne mniej chorob.
            Moja córka miała nauczanie cały rok w zerówce, jak mus to mus, ale póki można, to szkoła jest naprawdę lepszym wyjściem
            • rulsanka Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 17.10.16, 09:13
              Powtarzanie klasy to jest chyba mniejszy problem niż nauczanie indywidualne. Szkoła to głównie nabywanie umiejętności społecznych i szkoda byłoby z tego zrezygnować.
    • anetam1984 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 16.10.16, 22:44
      Wy chyba nie czytacie ze zrozumieniem tego co ja pisze, ale dobra znalazlam juz odpowiedzi na swoje pytania na innym forum. Poczytajcie troche o przerosnietym migdale i to bardzo przerosnietym to moze zrozumiecie, ze podnoszenie odpornosci w tym wypadku to jak walka z wiatrakami. Myslicie, ze co przez ten czas robilam??? Szczepionki uodparniajace, leki uodparniajace, probiotyki, czosnki, miody, syropy, zahartowany od malego, kaloryfery zawsze przykrecone, czesto wietrzone, nie przegrzewane i duzo na dworzu. To wszystko na nic! Z nauka ma duze problemy, bo jak juz napisalam ma rowniez problemy neurologiczne, chodzi tez na terapoe sensoryczna ma bardzo duze problemy z koncetracja i zapamietywaniem, jest daleko w tyle za zdrowymi dziecmi, zdrowymi w.sensie neurologicznym i psychomotorycznym wiec troche zrozumienia ludzie, bo w wiekszosci to jakies ataki i pouczenia wyczuwam. Nie kazde dziecko jest tak zdolne, ze lapie wszystko w mig i nadrabia szybko zaleglosci, niektore maja z tym problem wynikajacy z problemow zdrowotnych, ale wiekszosc z tego nie zrozumie. Cieszcie sie w takim razie, ze wasze dzieci nie maja z tym problemu, ale troche empatii.
      • blankaz Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 17.10.16, 08:29
        U mojego młodszego wycięcie trzeciego migdała + szczepionka ismigen bardzo pomogło. W tej chwili (jest w 4 klasie) nie pamiętam, kiedy brał antybiotyk. Niestety u starszego, mającego astmę wysiłkową i alergię na pyłki, takiego spektakularnego efektu nie było. Po prostu z czasem wyrósł z częstych chorób. Bywają jednak dzieci chorowite nawet później, u młodszego w klasie jest kilkoro takich.
        Ale jeśli Twój syn ma problemy poza tymi, wynikającymi po prostu z nieobecności w szkole, to dlaczego tak stresujesz się ewentualnym powtarzaniem pierwszej klasy? Może tak byłoby lepiej? Koleżanka, której syn - wcześniak też miał różne problemy, po prostu odroczyła go. Poszedł do szkoły jako 8-latek i z tego co wiem, radzi sobie bez większych problemów. Po prostu potrzebował tego roku, żeby dogonić w niektórych kwestiach inne dzieci.
        Pomysł lifecolor z nauczycielką w domu też jest dobry. Dzieci inaczej reagują, jak uczy ich ktoś obcy. Tylko dobrze, żeby to był ktoś z doświadczeniem.
        Powodzenia!
        • rulsanka Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 17.10.16, 09:11
          Też mi się wydaje, że to może być dobre rozwiązanie. Niech teraz chodzi ile może, a jeśli na koniec roku się okaże, że powinien powtórzyć klasę, to najwyżej powtórzy.
      • makurokurosek Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 17.10.16, 08:38
        Jeszcze raz napisze w polskiej szkole problemy z nauka dziecka ,nie mówiąc juz o zaległościach, to problemy rodzica . Jezeli będziesz sie kurczowo czepiała tych wszystkich chorób dziecka to szybciej mu załatwisz szkole specjalna niz pomoc w nadrobieniu zaległości . I nie jest to wypowiedz złośliwa tylko tak wyglada polska rzeczywistość . Rozumiem , ze masz trudne dziecko ale na litość boska ono jest w pierwszej klasie gdzie moze pozanaukowa 5 cyfr i 7 liter , to jakie ono moze mieć zaległości . Czy naprawdę tak trudno przeznaczyć 5 minut na naukę czytania
      • mati.pati Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 18.10.16, 09:36
        Aneta skoro uważasz ze problemy się skończą wraz z usunięciem migdałka, to czemu tego nie zrobisz? Migdałek można wyciąć na cito jeśli jest taka potrzeba, nie trzeba nie wiadomo ile czekać.
        Ja podobnie kiedyś myślałam i bardzo się rozczarowałam. Jak był migdałek to starszy syn chorował na zapalenie ucha. Jak wycięliśmy to niestety wszystkie choroby schodziły mu niżej , na oskrzela. Częstotliwość chorób się nie zmieniła, jedynie rodzaj. Ale może w Waszym przypadku będzie inaczej. Powodzenia i zdrówka życzę smile
      • sion2 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 18.10.16, 12:27
        Po pierwsze poszukaj szpitala w innym mieście gdzie nie czeka się na wycięcie migdałów 1,5 roku, to nie jest norma na cały kraj ani na jego większość, z jakiego miasta jesteś? moja koleżanka z Wawy jakies 4 lata temu pojechała chyba do Łodzi ale głowy nie dam, moge spytać, bo tam miala termin usuniecia migdałów na za 1 mc, tak w samo w Warszawie są takie ośrodki gdzie wycinają szybko.

        Po drugie skoro syn "jest daleko w tyle za innymi dziećmi" to gdyby chodził regularnie też by był, bo jak sama piszesz, ma tez zaburzenia neurologiczne? Może to one decydują o kłopotach z nauką a nie niechodzenie do szkoły bo program 1 klasy dla przeciętnego 7-latka naprawdę nie jest zbyt trudny i nie powinien mieć trudnosci z nauką w domu...
        Może syn niech uczy sie w swoim tempie a najwyżej powtórzy 1 klasę...
      • e-kasia27 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 30.10.16, 23:28
        No, ale przerośnięty migdał to z powodu alergii ma.
        Jeśli diety nie stosujesz wyłączającej alergeny z jedzenia, to nawet, jak migdał wytniesz, to nadal będą zapalenia oskrzeli i to mogą być dużo gorsze, albo zaczną się zapalenia płuc, bo migdał służy do ochrony. A po roku, albo dwóch migdał i tak odrośnie, jeśli w diecie nic nie zmienisz.
        To nie migdał powoduje choroby. On się powiększa, bo broni organizmu przed alergenami i bakteriami.
    • roksanka_3 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 17.10.16, 09:29
      nauczanie indywidualne to nie jest tak jak sobie wyobrazasz, ze siedzisz w domku i przychodza do ciebie nauczyciele. ze masz z glowy dowozenie dziecka bo ma stan zapalny. nauczania indywidualnego po 1 nie dostaje raczej dziecko w 1 klasie, po 2 nie dostaje dlatego ze czesto sie przeziebia a co za tym idzie- dziecko musi miec powazne dysfunkcje zeby dostac NI. Dla dziecka pełnosprawnego ruchowo sa to nadal zajecia w szkole. kilka godz tygodniowo gdzies wcisniete w przerwy nauczycieli. dopiero dziecko niepelnosprawne ruchowo moze starac sie o nauczanie w domu.
      sa tez przypadki kiedy NI dostaje dziecko np po ciezkiej operacji i dlugiej rekonwalescencji (np za moich czasow miala takie kolezanka po 3 operacjach na kregoslup łącznie w wkladaniem i pozniej wyjmowaniem drutów). tak wiec nie mysl ze na kaszlace i smarkajace dziecko dostaniesz indywidualne.
      a tak poza tym ktos z tym dzieckiem w takim razie w domu musi siedziec. mozesz wiec przerobic material w ksiazki nie jest to w 1 klasie niewiadomo co. literki i cyferki troche czytania i dodawanie i odejmowanie do 10. nie jest to material gdzie mozna sobie narobic zaleglosci
      • lifecolor Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 17.10.16, 09:34
        pozwolę sobie wtrącić, że jak najbardziej dziecko pełnosprawne ruchowo może miec zajecia w domu, jesli sa do tego skuteczne przeslanki, w tym powazne obnizenie odpornosci
        • roksanka_3 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 17.10.16, 09:45
          ja pisalam ogólnie. oczywiscie kazdy przypadek jest rozpatrywany indywidualnie, ale nie ma sie co oszukiwac wiekszosc dzieci, ktore kwalifikuja sie do indywidualnego ma ogromne problemy zdrowotne i nie sa to przeziebienia wirusowe. Podejrzewam, ze jesli dziecko przechorowaloby tak 3 klasy to wtedy mogloby dostac NI. z postu wynika ze dzieciak choruje glownie na choroby wirusowe. a w tym przypadku nie ma potrzeby zostawiania go w domu przez 2 tyg conajmkniej jak przy śwince. a tym bardziej nie ma potrzeby szprycowania go co tydzien antybiotykiem. nie ma sie co dziwic ze dzieciak chorowity jak na kazdy stan podgoraczkowy(niewazne czy wirusowy czy bakteryjny) mama leci po antybiotyk. odnosze sie do postu glownego ale widze ze jak zwykle nie napisane bylo wszystko bo co chwile autorka dopisuje kolejne problemy zdrowotne. wiec nie wiem juz jak jest naprawde i moja odpowiedz byla do postu głównego dotyczącego czestych przeziebien. jesli dziecko ma jeszcze jakies dodatkowe zaburzenia (neurologiczne jak autorka pisala i cos z sercem) to moze jednak NI przyslugiwac
          • makurokurosek Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 17.10.16, 10:09
            Przysługiwać pewnie będzie tylko to nadal nie rozwiąże problemu nauki, bo ilość godzin jest mała nawet jak na dziecko zdolne, a co tu mówić o dziecku które ma trudności w nauce.
    • sion2 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 17.10.16, 11:33
      Hej bardzo współczuję ciągle chorego dziecka. Moim zdaniem, oprócz obciążenia alergicznego, dodatkowym czynnikiem jest że późno poszedł do przedszkola. Zwykle dzieci ida w wieku 3 lat i chorują prawie non stop (tak wiem że są wyjątki ale reguła jest inna) przez 2-3 lata, za normę przyjmuje się do 8 infekcji rocznie w tym wieku, gdyż dziecko buduje swoją odpornosc na przyszłe lata własnie poprzez chorowanie, organizm uczy się bakterii i wirusów.
      Jeśli twoje dziecko poszło w wieku 5 lat to nic dziwnego że w wieku 7 jeszcze ciągle choruje, do tego nadwrażliwość oskrzeli i alergia... Moim zdaniem cały ten rok szkolny to jeszcze norma że on bedzie chorowal, niestety.
      Popieram dawanie większej dawki wit D3 aczkolwiek nie dawałabym większej niż 2000 jednostek dziennie. Ja miałam poniżej 10 wynik badania i lekarka kazała mi brać 4000 jednostek przez 4 mce, oczywiscie waże więcej niż małe dziecko... u mnie dodatkowo jest choroba autoimunologiczna i także zaburzenia odporności bardzo duże. Poprawiło mi się w takim sensie że owszem łatwo sie przeziebiam ale konczy sie na bólu gardła i jego zaczerwienieniu najczęsciej w ogóle bez osłabienia, bez stanów podgorączkowych i bez antybiotyku (brałam po 6-7 antyb rocznie, obecnie biore 2-3 max od 2 lat i są pomiedzy nimi przerwy 3-5 mcy). Tak więc wit D ma naprawdę duzy wpływ na organizm.

      Jesli syn jest w 1 klasie to nadrobienie programu nie powinno byc problemem. Wprowadzać litery sama możesz i uzupełniać z nim podręcznik i nie zajmie wam to wiecej niz 1,5 godziny dziennie bo w szkole zupełnie inaczej biegnie czas gdy pani pracuje z cała klasą. Ja bym uzbroiła sie w anielską cierpliwość, miala regularny kontakt z panią, brała zawsze od niej dokładne instrukcje co ma przerabiac syn i cóz... oby do wiosny wink

      Moja bratanica która poszla do przedszkola w wieku 3 lat, chorowala przez całe przedszkole bardzo bardzo często. Wymiotowanie od kaszlu zdarzalo sie bardzo często. Gdy miala 5 lat jaka lekarka zlecila jej inhalacje przy byle katarze i samiutkim początku infekcji z Berodualu, to nie steryd ale coś chyba przeciwzapalnego - ten Berodual uratował ją kilka razy od antybiotyku.
      Pamietam też że lekarka mówiła że takie małe dzieci mają małe zatoki i przy katarze czesto spływa on po gardle do żołądka i powoduje wymioty. Mała dosłownie sie dusiła a osłuchowo nie miała nic, gardlo też było czyste a jednocześnie katar i mokry kaszel tak straszny że nieraz trzeba było pozną nocą szukać pomocy... Miała też niewyjaśnione bardzo wysokie OB przez kilka tygodni, miala ospę z wybroczynami jak przy sepsie - naprawdę to NORMALNE że dzieci przez 3 lata chorują....
      Obecnie ma 9 lat i od 2 lat jest silna i zahartowana, potrafi cała zimę nie zakładać rajstop i nic jej nie jest, no może katar 2 razy do roku...
      • rulsanka Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 17.10.16, 12:01
        Berodual tylko rozszerza oskrzela, nie jest przeciwzapalny. Być może pomagały inhalacje jako takie, czyli z samej soli fizjologicznej też by pomogły.
        Co do d3 to u dziecka rzeczywiście 2 tys. jednostek, więcej nie. No i nie powinno być przerwy na lato, może ewentualnie niewielkie zmniejszenie dawki.
    • dorga1 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 17.10.16, 19:38
      Całkowicie rozumiem Twoją sytuację, ponieważ miałam, a właściwie wciąż chyba mam tak samo. Syn alergik chorował baaardzo. Zaczął w wieku 3 lat, kiedy poszedł do przedszkola, a obecnie chodzi do 5 klasy i to pierwszy był wrzesień bez zapalenia płuc (chociaż bez sterydów się nie obeszło).
      W klasach 1-3 chorował przez 2 tyg. , do szkoły szedł na 2-3 dni i znowu zapalenie. Zdiagnozowano u niego alergię na roztocza i astmę oskrzelową. Nie pomagają żadne popierdułki, które tu tak szumnie polecają. Syn należy do dzieci bardzo zdolnych, więc z nauką nie mieliśmy problemu. Jednak czuł się wykluczony z klasy towarzysko, no bo nie miał możliwości pochodzić do klasy, bo ciągle był chory. Zaczął nadrabiać to w klasie 4 i teraz już jest ok. Ale miał duże kompleksy na tym tle. Na pewno nie zdecydowałabym się na indywidualne nauczanie w naszym przypadku, bo dla nas kontakt z innymi dziećmi był bardzo ważny.
      Nie wiem co zdecydowało o tym, że syn jest teraz silniejszy. Może ten magiczny wiek 12 lat, o którym tu pisano. Może wit D? Z tego co Ci mogę doradzić, to żeby unikać Ibuprofenu, ponieważ powoduje astmę (przeczytałam to na jednym forum) i u nas się sprawdziło. I kolejną rzeczą jest to, że zaraz jak syn ma katar (który też mu spływa od razu na oskrzela) i zaczyna kaszleć, podaję mucosolvan. Podaję mu go, żeby odkrztuszał tę wydzielinę, którą ma w środku. Niestety on nie ma odruchu kaszlu i zapalenie płuc przechodzi najczęściej bez temperatury i kaszlu. No i oklepywanie, kilka razy dziennie - stary, sprawdzony sposób, do którego też długo dojrzewałam. I też się sprawdził. Nie wiem, czy coś Ci się przyda z moich rad, bo może wasza sytuacja jest inna. U syna migdały były ok, ale znajoma z synem miała taki sam problem, a po wycięciu migdała jakby ręką wszystkie choroby odjął. Może zmieńcie lekarza, wytnijcie migdał i będzie spokój. Życzę dużo zdrowia i siły.
      • rulsanka Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 18.10.16, 09:40
        Jeśli dziecko nie ma odruchu kaszlu to bezpieczniej zamiast mukosolvanu dawać acetylocysteinę (acc lub fluimucil). Mukosolwan zwiększa ilość wydzieliny, natomiast acc tylko ją rozrzedza (zmniejsza lepkość). Łatwiej odkrztusić, ale nie ma tej wydzieliny więcej niż było.
    • ogz Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 30.10.16, 23:21
      Migdał migdałem ale może warto jeszcze porozmawiać z immunologiem o wykluczeniu zespołu gorączek nawrotowych PFAPA.
      Niestety
      Do klasy mojego dziecka chodzi chłopiec, który miał wycięty migdał, przycięte boczne i włożone dreny w uszy w Kajetanach dwa lata temu w zerówce i do dziś nie ma poprawy, nadal bardzo często choruje.
      Znam dziewczynkę, która z powodu zaburzeń układu odpornościowego oraz RZS miała nauczanie indywidualne przez całą szkołę podstawową i w I klasie gimnazjum. Była w pełni sprawna ruchowo ale każda kolejna infekcja zaostrzała chorobę autoimmunologiczną.
      • aquella Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 30.11.16, 11:35
        chłopca później jeszcze czekają problemy ze stawami i rak, tak jak mnie ofiarę wiary że jak coś choruje to jest do wycięcia
        • to_ja.dzej Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 02.12.16, 22:00
          Dlaczego rak? Po wycięciu migdała może być rak? sad
    • terencja07 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 01.11.16, 22:59
      Skoro ma bardzo przerośnięty 3 migdał to nie wiem dlaczego czekać tak długo na zabieg? Moja córka miała usuwany 3 migdał w wieku prawie 5 lat. Na NFZ czekaliśmy pół roku i to w klinice gdzie jest dużo chętnych na zabiegi a nie jakiś zwykły szpital. Prywatny zabieg usunięcia 3 migdałka to koszt ok 2-2,5tys zł. Czas oczekiwania max 1miesiąc. My mogliśmy poczekać te pół roku na nfz choć wcześniej byliśmy już zapisani na prywatny zabieg usunięcia migdałka i drenaż uszu. Ale uszy wyleczyliśmy i migdał mógł zaczekać. Może warto przemyśleć takie rozwiązanie i nie narzekać tylko coś z tym zrobić.
    • anetam1984 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 02.11.16, 08:59
      Mlody wyzdrowial, ale dopoero antybiotyk mu pomogl inhalacje nie dawaly rady. Teraz znowu kaszle. Bierze caly czas Xyzal choc poczatkowo mial brac tylko wedlug kalendarza pylen teraz mu wlaczyla alergolog na stale mimo, ze na roztocza ma niby mala alergie. Mamy zrobic testy z krwi, bo do tej pory mial zrobione tylko skorne. Wyprosilam skierowanie do poradni pulmonologicznej jestesmy zapisani do CZD na styczen. Znalazlam w ogole badania, ktore mial robione w IMiD 2 lata temu i mial tam sprawdzane Immunoglobuliny i wszystko dobrze wyszlo. Co do szkoly rozmawialam z wychowawczynia i sama mi zasugrowala nauczanie indywidualne, bo inaczej nie klasyfikuje go do nastepnej klasy z powodu nieobecnosci. Z tym, ze lekarz musi wypisac jakos papoer i z tym do poradni. Bedzie mogl uczestniczyc we wszystkich wycieczkach, imprezach klasowych/szkolnych i w kazdej chwili moge zrezygnowac z nauczania indywidualnego. Czy ktos robil u dziecka spirometrie i wyglada to tak samo jak u doroslych? Bo ja mialam dwa razy robiona, a wlasciwie proby robione, bo nie dalam rady dmuchac i byla zle wykonana technicznie.
      • lifecolor Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 02.11.16, 12:19
        Chce sie pozbyć "problemu" -musi mieć 50% nieobecnosci, tak jak pisałam i oblać egz. klasyfikacyjny.
        Moja córka miała spirometrię i wyglądało jak u dorosłych. A na stałe pulmicort próbowaliscie?
        • lifecolor Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 02.11.16, 13:29
          I tak jak pisałam, załatwianie naucz.indywidualnego trwa. Zanim pozbierasz wszystkie potrzebne papierki, zanim zbierze się komisja (u nas 1/miesiąc) to będą święta, potem ferie i zostanie ewentualnie marzec chorobowy, chyba, że Twój syn choruje cały rok.

        • anetam1984 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 02.11.16, 16:44
          Od wrzesnia bylo 160 cos godzin, a ma juz 102 godziny nieobecnosci. Choruje caly rok, takie apogeum to przelom stycznia i lutego bylo do tej pory, a teraz jest gorzejcniz w przedszkolu, bo w zeszlym roku to zachorowal w pazdzierniku kiedy cala grupe angina i szkarlatyna rozlozyla, a potem w grudniu. Natomiast juz od konca stycznia do konca marca to byl non stop chory az mu sie pogorszyly wyniki krwi i zeby doszedl do siebie to prawie do konca kwietnietnia w domu siedzial, a potem to juz pylenie wiec zasmarkany i tak chodzil. No wlasnie nie bierzemy na stale Nebbudu, w przychodni tylko na 100% moze pediatra wypisac jesli nie ma stwierdzonej astmy, a na 100% to drogie sa te leki. Probuje sie dodzwonic do alergolog zeby sie zapisac moze jeszcze na piatek wlasnie po to zeby mu jakies leki wlaczyla na dluzszy czas, do tego stycznia musimy jakos wytrwac.
          • lifecolor Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 02.11.16, 17:07
            No to faktycznie przekichane, moja przynajmniej od maja do sierpnia nic nie łapie:/, w takim, razie rozumiem to dążenie do nauczania ind. i bardzo współczuję.
            U nas, mimo dobrej spirometrii, jest stwierdzona astma oskrzelowa m.in. na podstawie wywiadu, a do pulmonologa czekałam 4 dni, no ale to nie CZD. Może uda się gdzieś wcześniej dostać, ale termin do CZD i tak trzymać?
            • anetam1984 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 25.11.16, 14:04
              Czyli normalnie macie leki na astme mimo dobrej spirometrii? Hmm no moj nie ma dusznosci, nie ma swiszczacego oddechu, no ale kazda infekcja konczy sie paskudnym kaszlem i w ostatecznosci zapaleniem oskrzeli. Zastanawiam sie tez nad zatokami, bo i ja i moj tata mamy przewlekle zapalenie zatok i zatoki w fatalnym stanie, moze to juz genetyczne i moj syn tez ma cos z zatokami, ale nie chce go juz przeswietlac, bo dopiero co mial rtg klatki piersiowej, a na zatoki najlepsza jest tomografia komputerowa.
              • sonrisa06 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 25.11.16, 18:39
                anetam1984 napisał(a):

                > Czyli normalnie macie leki na astme mimo dobrej spirometrii? Hmm no moj nie ma
                > dusznosci, nie ma swiszczacego oddechu, no ale kazda infekcja konczy sie paskud
                > nym kaszlem i w ostatecznosci zapaleniem oskrzeli.

                Dokładnie tak to wygląda u mojej córki. Tylko takie są objawy, a ma zdiagnozowaną astmę. Nigdy nie miała świstów, kaszlu wysiłkowego itp. spirometria zawsze ok.
                Córce bardzo pomógł singulair. Odkąd go bierze infekcja nie schodzi na oskrzela i trwa krócej.
          • rulsanka Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 02.11.16, 19:59
            W tym wieku możecie używać zamiast nebbudu, który rzeczywiście w wersji pełnopłatnej jest drogi, Flixotide w aerozolu. Łatwiejszy w użyciu, a cena w miarę przystępna. Przy refundacji 50% lek kosztował nas chyba 24 zł za 120 dawek.
            • anetam1984 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 25.11.16, 13:56
              Ok dzieki. Oby do stycznia do tej wizyty u pulmonologa moze w koncu wdrozy mu takie leczenie, ze przestanie chrychac, bo oczywiscie znowu zaziebiony, ale teraz ma taki katar typowo zatokowy tkwiacy gdzies gleboko, na poczatku byl zielony, oczywiscie w pakiecie mokry kaszel, bo splywa mu do gardla, ale oskrzela czyste. Do szkoly chodzi, dostal Mucofluid zeby rozrzedzic ta wydzieline w nosie, ale kompletnie nic nie dziala na niego i Nebbud, ale i ten Nebbud przestal na niego dzialac😕 nie wiem moze juz organizm sie przyzwyczail. Kiedys 3 dnia stosowania bylo juz prawie po kaszlu, a teraz 5 dzien i bez poprawy, to samo bylo podczas poprzedniej infekcji, zero poprawy po inhalacjach, dopiero po antybiotyku mu kaszel i zielone gile przeszly.
            • anetam1984 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 25.11.16, 14:06
              Mam jeszcze pytanie, bo Ty sie znasz troche na tym☺ to prawda, ze Pulmicort dsje lepsze efekty niz Nebbud mimo, ze to ta sama substancja czynna? Tak mi powiedziala farmaceutka, ale takie tez opinie czytalam w internecie
              • rulsanka Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 25.11.16, 17:16
                O takiej różnicy nie słyszałam. Natomiast zdecydowanie polecam flixotide, jest skuteczniejsze i łatwiejsze w użyciu.
                Nie wiem, czy pisałam o tym w tym wątku, ale u mojego syna chorowanie na oskrzela skończyło się po prawie 3 tyg antybiotyku. Być może i u was jest jakaś przewlekła bakteria, skoro antybiotyk daje efekt a steryd nie.
                • anetam1984 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 25.11.16, 21:54
                  Dzwonilam do naszej alergolog, mamy zwiekszyc dawke Nebbudu do calej ampulki 2xdziennie, widocznie ta polowka juz na niego nie dziala, jesli w poniedzialek nie bedzie zadnej poprawy to mamy do niej przyjechac i wdrozy inne leczenie.
                • anetam1984 Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 28.11.16, 18:37
                  No i byliśmy u naszej alergolog, bo zero poprawy, rzezi mu równo w oskrzelach, znowu antybiotyk dostalismy, Klacid. Nebbud mamy stosowac nadal i dołączyła Berodual. Nigdy nie bralismy Berodualu, bralismy Ventolin po nim łomotało strasznie serce Młodemu i wypieki miał na twarzy, wiem, ze to normalne przy tym leku, ale ze wgledu na jego problemy z zastawka wolałam sie kardiologa upewnic co do tych leków, powiedział, ze tylko w razie dusznosci dawac, ale alrgelog powiedziała, ze da mu bezpieczna dawke 2x10 kropli na 2ml soli, nie wiem ile sie zazwyczaj daje. Natomiast sama powiedziała, ze po chorobie włączy mu chyba ten Flixotide
    • aaa-aaa-pl Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 26.11.16, 18:02
      W nawiązaniu do wątku - chociaż nie bezpośrednio w temacie: proszę , rodzice nie przegrzewajcie dzieci.W szkole pracuję już wiele lat.Kazdego roku , w sezonie jesiennym , obserwuję to samo zjawisko.Dzieci są ubierane jakby temperatura powietrza wynosiła minus 20 stopni.Zwykle jest to: bluzeczka ( rękaw krótki), bluzka ( rękaw długi ) , bluza polarowa i kurtka ( na polarze), gruba czapa i szalik, rękawiczki.Uff...Młody człowiek wraca z placyku zgrzany i mokry.Rozmowy z rodzicami nic nie dają- jest zimno i dziecko ma założyć cały zestaw ubrań.I taki dzieciaczek choruje.
    • malami5a Re: Ciągłe chorowanie, a szkoła 10.12.16, 17:01
      Może da radę nadrobić? W tym wieku powinno być łatwo

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka