Dodaj do ulubionych

Powtarzanie klasy.

22.10.16, 07:33
Czy znacie dziecko, nastolatka któremu powtarzanie klasy wyszło na dobre? Mowa o gimnazjum.
Dziecko z realnymi problemami z nauką ( nie naciągana dysleksja i inne, ale nie tak duże żeby uniemożliwiały zupełnie naukę) przy tym, zero chęci, motywacji, ambicji, wiary w siebie. Może lepiej wylać delikwentowi kubeł zimnej wody na głowę.
Obserwuj wątek
    • morekac Re: Powtarzanie klasy. 22.10.16, 10:06
      A już powtarza? Bo do końca roku jest jeszcze trochę czasu...
      • wlazkotnaplot Re: Powtarzanie klasy. 22.10.16, 10:44
        Oczywiście że jeszcze nie powtarza 😀 i mam nadzieję że jednak nie powtórzy. Rozważam sposoby postępowania z synem. Pomagać, pilnować, sprawdzać itp kiedy osobnik mało zainteresowany sytuacją czy zostawić samemu sobie niech poczuje konsekwencje i może się "ogarnie".
        • ania-pat1 Re: Powtarzanie klasy. 22.10.16, 15:58
          Zapytam z innej beczki - czy szkoła respektuje zalecenia z poradni dla dyslektyków? Czy wspiera? Bo jeśli nie - to syn podświadomie może stosować strategię jak się nie będę uczył to przynajmniej słusznie okrzykną mnie nieukiem. Głupio stawać na głowie i dostawać mierne.... Najpierw poszukałabym fajnego wsparcia - team psycholog i pedagog. Dzieci z dys. są zazwyczaj bardzo bystre, traktowane jak głupki tracą motywację
        • menel13 Re: Powtarzanie klasy. 04.11.16, 15:55
          Rozważyłbym porządny wpie...
    • mama_dorota Re: Powtarzanie klasy. 22.10.16, 12:42
      Nie znam, ale na wywiadówce u syna w technikum niechcący byłam świadkiem, jak nauczycielka rozmawiała z nieznaną mi matką o jej synu. To był zdaje się, początek czerwca, więc okres, w którym najwięcej się dzieje. Matka miała podobne problemy z chłopakiem, jak opisujesz, a nauczycielka, jego wychowawczyni, mówiła, że jemu by się przydała poprawka, żeby się mama w tej sytuacji zbytnio nie przerażała, ale zorganizowała korepetycje, bo sam może nie dać rady, jednak powinien się wtedy trochę przestraszyć.

      Ja miałam w te wakacje ucznia do przygotowania na poprawkę z matematyki. Kończył 6. klasę. To moi sąsiedzi, więc dziecko i matkę trochę znam. Początkowo usłyszałam od matki, że ma poprawkę, bo "nauczyciel się na niego uwziął". Ten nauczyciel uczył mojego syna, miałam z nim raz osobisty kontakt i wierzyć mi się do końca nie chciało, ale ponieważ sama nie pracuję jako nauczyciel, podeszłam do tego bez uprzedzeń. Rozmawiałam z nim na początku twierdził, że bardzo mu zależy, aby zdać, nie miał problemów intelektualnych, rozumiał na lekcji u mnie, co robimy, potrafił nawet samodzielnie wykonać jakieś zadania, gdy powtórzyliśmy temat, ale od początku tłumaczyłam, że praca będzie głównie jego własna, w domu, nad zadanymi przeze mnie zadaniami do omówionego już tematu. I zaczęły się kombinacje, bo to nie zdążył zrobić, bo zapomniał zrobić niektóre, aż w końcu zrobił. Sprawdzam, a tam, chociaż jednoznacznie powiedziałam, że chcę widzieć tok myślenia, ma być całe rozwiązanie z pośrednimi obliczeniami, to zapisał same wyniki. Miał mnie za głupią, bo jak zaczęłam obliczać, to wyniki dziwnie nie pasowały, nawet 0 - 4 wyszło mu 0. W końcu zajrzałam do odpowiedzi, a tam przepisane wyniki z następnego zadania, omsknęło mu się o 1 wiersz. Dopiero jak był skonfrontowany ze swoim cwaniactwem, w domu i u mnie po trochu zaczął coś robić, ostatecznie nie liczyłam zbytnio na to, ze zda poprawkę, ale zdał, więc nie wiem, co dalej, ale na pewno miał szansę, żeby się przestraszyć.

      Tak więc może poprawka? Wtedy trochę szkoda dzieciakowi wakacji, trochę wstyd, ale konsekwencje jeszcze niezbyt daleko idące i to jeszcze nie naznacza.
    • lucyjkama Re: Powtarzanie klasy. 22.10.16, 16:05
      Mam doświadczenie z młodzieżą w szkole ponadgimnazjalnej. Nie znam żadnego, któremu powtarzanie klasy wyszło na dobre, w takim sensie jakbyś Ty chciała. Leser i olewus, bez ambicji, nadal nim pozostaje. To nie jest tak, że nagle zmienia się sposób widzenia świata i siebie bo się nie zdało.
      Kluczowe moje pytanie podczas rozmowy z rodzicami jest takie: "jakie dzieci miały/mają obowiązki i zajęcia dodatkowe?" Dziecko, które nigdy nic nie musiało bo mama zrobiła wszystko i pod nos podsunęła, autentycznie cierpi fizycznie i duchowo gdy musi coś zrobić, co nie jest łatwe i przyjemne. A nauka szkolna na etapie gimnazjum, nie oszukujmy się, to najczęściej spory wysiłek.
      Dzieci pracujące w domu na rzecz rodziny, zwykle nie olewają nauki.
      • lokitty Re: Powtarzanie klasy. 08.11.16, 19:18
        Eeee, w domu robiłam drobiazgi przymuszana przez matkę, a w liceum skończyłam naukę i zdałam maturę z celującymi o rok wcześniej wink. Zawsze wolałam wysiłek intelektualny od sprzątania czy robienia zakupów, więc to nie reguła, że ktoś obowiązkowy w domu to dobry i solidny uczeń.
    • grzalka Re: Powtarzanie klasy. 24.10.16, 16:30
      Znam. Ale zmienił szkołę. Ogarnął się w tej nowej, jak mu zmienili środowisko i jest w miarę dobrze. Też zero chęci do nauki plus problemy z "substancjami psychoaktywnymi"- w jego wypadku odcięcie od dotychczasowego środowiska i czysta karta w nowej szkole pomogła.
    • saluti Re: Powtarzanie klasy. 03.11.16, 22:24
      Moj syn powtarzal klase miedzy 15-16 lat i bardzo mu to pomoglo. Ma lepsze stopnie i jest bardziej zmotywowany do nauki. To byla bardzo dobra decyzja.
    • milena9 Re: Powtarzanie klasy. 03.11.16, 22:40
      Taki rodzic i nauczyciel powinni sie puknáć w puste łby. zmuszanie dzieciakòw do wciskania sie w systemowa forme ktòra niekoniecznie mu pasune to najgorsze co dziecku mozna zrobic. Ludzie nawet sie nie zastanawiaja nad powodem dlaczego te dzieci maja problemy z nauka. A moze to wi a szkoly,ze material 100 letni,do zycia nie przydatny,a moze nauczyciel goni bo material trzeba zaliczyc a nie czy dziecko cos faktycznie z tego wyciagnelo? Zaloze sie ze wiekszosc tych dzieciakow w doroslym zyciu bedzie inteligentnymi antysystemowcami. doroslym sie poprostu nie chce,wola usadzic dzieciaka dla swojego wlasnego spokoju.
    • senseiek Re: Powtarzanie klasy. 03.11.16, 22:58
      Wiekszosc dzieci z mojej klasy ktore powtarzaly klase mialy depresje.
      Depresja byla powodem utraty checi do calego zycia, a wiec tym bardziej do nauki.
      (wiec nie odwracajcie tego mowiac ze mialy depresje bo powtarzaly).
    • gertruda.k Re: Powtarzanie klasy. 03.11.16, 23:43
      Mojej koleżanki syn powtarzał (problemy dys, ale także domowe- rozwód rodziców i inne przykre historie z tym związane) twierdzi że pomogło i się ogarnął. Dzieci z dysleksją potrzebują ogromnego wsparcia w domu i w szkole, trudno się dziwić, że nie ma motywacji i wiary w siebie. Najczęściej mimo wkładanego wysiłku wyniki są niezadowalające i to cała tajemnica. Należy wzmacniać dobre strony i wspierać w ulubionych zajęciach! Pozdrawiam smile
    • gaviriae Re: Powtarzanie klasy. 04.11.16, 08:58
      Ja powtarzałem klasę w wieku 17 lat. Przez niechodzenie, ale też przez brak chęci do nauki ponieważ spokojnie dało się oceny na dwa wyciągnąć. Ale przyznam, że wtedy mi się nie chciało. Zaliczyłem 4 letnie liceum. Czy mi pomogło? W liceum dalej leserowałem z tym, że już nie w takim stopniu.

      Efekt jest taki:
      -Świadectwo z liceum to jakaś tragedia, zostaje w szafie, będę nim dzieci straszył
      -Świadectwo maturalne ok. 90% z obowiązkowych, ok 60% z rozszerzonych
      -Pierwszy stopień studiów na Politechnice Warszawskiej ukończony z wynikiem 4,5 (ponad dobry)
      -Drugi stopień na tej samej uczelni ukończony z wynikiem 4.

      Z jednej strony, jeżeli dziecko inteligentne, ale też inteligentne emocjonalnie powinno dać się coś naprawić. Ja np. byłem bardzo samotny i z tego to wynikało. Natomiast jeżeli masz w domu małego dresiarza to należy go wysłać na okres wakacji na budowe do łopaty i niech zobaczy jak żyją ludzie, którzy się nie uczyli. I mieć nadzieje, że mu się nie spodoba.
    • madame_charmante Re: Powtarzanie klasy. 04.11.16, 09:59
      Tak, znam.
      Chłopiec nie zdał do szóstej klasy. Kompletny olewator. Nie było z czego mu nawet tej dwójki postawić. Zimny prysznic (bo sądzę, że myślał, że mu się uda) plus zmiana środowiska (klasa przyjęła go życzliwie, ale nie pozwolili mu na brykanie) sprawiły, że dzieciak się ogarnął. Na koniec szkoły postawiłam mu czwórę z mojego przedmiotu smile
    • macwies Re: Powtarzanie klasy. 04.11.16, 11:04
      powtarzanie to może nie... strata roku w życiorysie.
      Siostrzeniec miał poprawkę z matematyki w 1 kl. technikum. Zerowe wiadomości z podstaw. Jak on przeszedł gimnazjum? Miesiąc ciężkiej nauki od podstawówki przez gimnazjum i 1 klasę technikum.
      Następne 3 lata tylko systematyczna nauka... a dzisiaj ostatni rok politechniki smile
      Poprawka wyszła na dobre. Tylko kogo stać na kilka godzin korepetycji dziennie z matmy przez miesiąc?
    • tradozon Re: Powtarzanie klasy. 04.11.16, 12:30
      Trzeba się dzieckiem zająć porządnie, zbadać z czego wynikają problemy, czemu nie ma motywacji, chęci itp. skorzystać z pomocy dobrego psychoterapeuty, sprawdzić kontekst rodzinny itp a nie dorzynać dzieciaka.
    • wpyskgo Re: Powtarzanie klasy. 04.11.16, 13:15
      Niejaki W. był gamoniem bez szkoły. Skoczył < bez > płot i został prezydĘtem.
      • fielmon Re: Powtarzanie klasy. 08.02.19, 10:33
        To nieprawda. Dlaczego ty nie przeskoczyłeś płotu i nie zostałeś prezydentem, W. był odważny, inteligenty, Ty bys narobił w majtki przy pierwszym spotkaniu z ZOMO, a więc nie mądrzyj się.
    • camel_3d gwarancji nie masz... 08.11.16, 22:58
      jedno dzeicko sie otrzasnie, inne kompletnie zalamie. raz ze bedzie chodzic do szkoly z kolegami..tylko oni o klase wyzej, dwa ze bedzie tym "spadem" najstarszym w klasie...

      Jedno dzeicko moze sie opamieta, inne zalamie...

      Duzo zalezy od dziecka, jego sytuacji osobistej, WASZEGO nastawinia..itd..
    • dzikka Re: Powtarzanie klasy. 01.03.19, 12:09
      Znam, ale to było dawno temu, epoka długo przed gimnazjami. Chłopak siadł chyba w 6 klasie. tak, wyszło mu to na dobre. ma teraz super prosperującą firmę w USA.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka