Dodaj do ulubionych

Problemy z jedzeniem.....9 latek.

09.03.18, 23:15
Mój syn ma 9 lat, od maleńkiego nie lubił jeść. Jak był malutki to w sumie jadł tylko mleko z kaszką, wtedy wagę miał dobrą. Każda próba wprowadzania jedzenia to była udręka, syn wszystkim pluł. Później jako tako z dań obiadowych tolerował rosół, ale tylko "wodę", bez makaronu i warzyw, filet z kurczaka pieczony, marchewkę z jabłkiem i mizerię z surówek, czasem krupnik, naleśniki, może bardziej pancakes.
Zawsze myślałam, że te jego dziwactw kiedyś minął, ale ma 9 lat, ruchu sporo, 3 razy w tygodniu piłkę i raz basen, a jego menu praktycznie pozostało bez zmian i je bardzo mało. Każda próba wprowadzenia czegoś ponad standard jest negowana, on nic nie chce. Czasem udaje mi się go przekonać, żeby spróbował jakiś nowych smaków, czasem nawet powie, że mu smakuje, ale kończy się na jednym gryzie i już nie chce. Jak za bardzo go się naciska to wywołuje wymioty/naciąga się.
Próbowałam przetrzymać go, w efekcie cały dzień na kromce chleba ze śniadania spędził i o nic się nie upomniał.
Na swój wiek i jak patrzę po innych dzieciach moj je bardzo mało, na śniadanie ledwo jedną kromkę i to przez 30-40 minut poganiany, w szkole nic nie zje, czasem ugryzie kawałek batona, a czasem i z tydzień jednego nosi w plecaku.Obiad potrafi jeść godzinę,zupę podaje mu dużo wcześniej, ale nie zawsze chce, a jak nawet je to góra jedną chochelkę i najlepiej bez niczego.Na drugie zje kawałeczek mięsa, ziemniaków nie je, z łyżkę surówki, a czasem i tego nie. Za to pije bardzo dużo, nie pozwalam na słodzone napoje, więc pije samą wodę, ewentualnie herbatę. Kolacja pół bułki i 40 minutowa posiadówka, całą bułkę rzadko kiedy zdoła zjeść. Słodycze daje mu mało, poza tym on nie przepada. Lubi banany i czasem mam wrażenie, że one go trzymają przez dzień, bo dziennie zje 2, ale to nie zawsze. czasem wcisnę mu między posiłkami jabłko, jakieś owsiane ciasteczko, ale zawsze muszę namawiać, nigdy to nie jest jego inicjatywa.
Waży za mało, ma niedowagę, ale wyniki z krwi ma dobre, jest sprawny, ma mięśnie, chyba 0% tłuszczu, ma energię, jest wysportowany, tylko jak czasem podliczam co on przez dzień zjadł, to wydaje mi się, że po 1,5 godz. wysiłku na treningu bilans kaloryczny ma ujemny.
Nie dawno jedno mnie załamało, poznajdowałam poukrywane jedzenie w domu, mięso które kazałam zjeść, kawałek bułki, jakiś kabanos. Widać, że "składzik" był stale uzupełniany, bo jedzenie było z różnych okresów.
On niby chce przytyć, czasem stara się jeść więcej, ale widzę, że dla niego jest to wysiłek.
Co robić?czy myślicie, że nalezy udac się gdzies po pomoc?
Obserwuj wątek
    • rulsanka Re: Problemy z jedzeniem.....9 latek. 10.03.18, 17:44
      Piszesz, że pije sporo. Przychodzi mi do głowy, że on może odczuwa jakiś dyskomfort związany z gryzieniem, połykaniem twardego jedzenia. Czy zupy miksowane mu smakują? Może nawet takie bardziej rozwodnione niż typowa zupa krem. Owoce w przecierów, musów? Z jednej strony nie jest to rozwiązanie na dłuższą metę, trzeba wykryć przyczynę nadwrażliwości, z drugiej strony dostałby coś odżywczego na szybko. Na pewno nie ma sensu by męczył się nad bułką.
      Co do wagi i wzrostu, mój syn ma podobne parametry, ale on je sporo i zdrowo. Po prostu ma bardzo drobne kości i ogólnie jest wąski i długi, zero tłuszczu. Tak więc taka waga i wzrost nie oznaczają nic złego. Martwiłabym się niedoborami witamin, minerałów, tłuszczy, białka.
      • okruszek_a Re: Problemy z jedzeniem.....9 latek. 10.03.18, 21:01
        Zup przecierowych nie je, pije tylko rosół, bez warzyw i makaronu, czasem ewentualnie da namówić się na krupnik, albo pomidorową, ale to też w wersji ubogiej, krupnik musi być bardzo rzadki.
        Przecierów owocowych nie lubi, brzydzi go konsystencja, a teraz przy młodszym dziecku często takie robię.
        Być może ma problemy z gryzieniem, ale każda nowość jest przez niego negowana, on z takim obrzydzeniem wszystkiego próbuje. na kolację ma bułkę, bo to tylko chce.
        Pije dużo, oprócz wody i herbaty jeszcze mleko pij, więc choć to.
        Mój syn nie ma drobnej budowy, on przy tej wadze i wzroście jest wychudzony, kolana mu wystają, żebra widać, myślę że budowę ma średnią, jak gdziekolwiek się rozbiera to każdy zwraca uwagę na tą jego chudość.
        Szczerze to ja już sił nie mam, boję się że przy takim słabym jedzeniu w okresie kiedy przecież rośnie nabawi się jakiś chorób. Po tej akcji z ukrytym jedzeniem mam ochotę zabrać go gdzieś do specjalisty, bo wydaje mi się, ze taka niechęć do jedzenia, obrzydzenie jedzeniem normalne nie jest.
        • rulsanka Re: Problemy z jedzeniem.....9 latek. 10.03.18, 21:19
          Nie jest to normalne i powinnaś przede wszystkim sprawdzić kwestie integracji sensorycznej. Druga sprawa to zbadałabym pod kątem alergii, refluksu.
          Wiem, że w centrum zdrowia dziecka jest oddział zajmujący się problemami odżywiania. Przede wszystkim porozmawiałabym z pediatrą.
    • betty842 Re: Problemy z jedzeniem.....9 latek. 10.03.18, 21:48
      U nas było bardzo podobnie ale jakos tak w okolicach 8-9 lat się poprawiło. Ja akurat podejrzewałam u swojego syna fobię przed jedzeniem (nie pamiętam już jak to się fachowo nazywa). Miał kilka wybranych potraw które lubił,natomiast na wszelakie nowości reagował niechęcią a jak już dał się namówić na skosztowanie czegoś nowego to miał odruch wymiotny. Co roku robiłam badanie krwi ale tylko raz wyszła delikatna anemia. Na szczęście teraz młody (ma 11 lat) je lepiej,wiecej rzeczy kosztuje (i tak jak twój syn mówi że nawet dobre ale nie zje więcej jak kęs),nabrał trochę masy i jedynie do czego mam zastrzeżenia to to,że je za mało warzyw i owoców...
    • koza_w_rajtuzach Re: Problemy z jedzeniem.....9 latek. 12.03.18, 03:46
      Mój 9-latek też ma problem z jedzeniem. Przez cały dzień potrafi zjeść tylko talerz kaszy manny na śniadanie. Obecnie mierzy troszkę powyżej 150 cm wzrostu i waży 30 kg, a więc na wzrost marne jedzenie nie wpływa. Wczoraj akurat zjadł dużo jak na siebie: kanapkę z serkiem i ogórkiem, kaszę i naleśnika amerykańskiego. Zup nie lubi, z dań obiadowych to zje tylko pałeczkę kurczaka lub kotleta mielonego (bez żadnych dodatków typu ziemniaki), rybę, ziemniaki z piekarnika oraz naleśniki. Jedynie chyba jeszcze potrafi jako tako zjeść kebaba w mieście.
    • ewawzywa07 Re: Problemy z jedzeniem.....9 latek. 12.03.18, 11:29
      Zostawić dziecko w spokoju! Nie zmuszać do jedzenia! Nie robić afery! Nie celebrować posiłków! Nie chce- niech nie je. Z głodu nie umrze, nie zachoruje. Organizm jest mądry. Organizm wie czego chce. Jesli w domu jest jedzenie i organizm poczuje, ze potrzebuje czegos innego zapewniam Cie, że syn sam pomaszeruje do kuchni i zażąda ( tak zażąda) czegoś więcej.
      Mój syn tez miał bardzo ograniczona i monotonna dietę. Miał niedowagę, był niższy niz koledzy. I..... nie zmuszałam go do jedzenia. Jadł dokładnie to na co miał ochotę. Jedynie bardzo ograniczałam słodycze, ale jak chciał banany ( tez lubi) z czekoladą to dostawał. Bywało, ze tak wygladały jego obiady.
      Dzis ma 183 cm, waży 76 kg, nie ma ani jednej ( sic!) polmby, uprawia sporty. Sam jest ojcem, więc niejedzenie w dzieciństwie nie wpłynęło na jego płodnośc.
      Nie demonizuj jedzenia.
        • koza_w_rajtuzach Re: Problemy z jedzeniem.....9 latek. 12.03.18, 13:42
          Właśnie, też zależy z czego wynika to niejedzenie.
          Mój syn jak najbardziej bywa głodny, ale to nie gwarantuje wcale tego, że coś zje. Dania mu się nudzą, często mimo pełnej lodówki nie chce z niej niczego, a czasami nie chce nawet jeść tego, co lubi, bo za bardzo boi się, że mu się to znudzi i wtedy już całkiem nie będzie miał co jeść.
          Dzisiaj nie jadł jeszcze żadnego posiłku. Tzn. jadł, o 10 dałam mu kilka ciastek owsianych (własnej roboty, więc zdrowe), bo uznałam, że lepiej, żeby zjadł chociaż to, bo na nic innego nie mógł się zdecydować mimo tysiąca propozycji.
          Do tego nie lubi mieszać smaków. Jeśli coś wypije, to przynajmniej przez pół godziny niczego nie zje. Jeśli umyje zęby to też co najmniej przez pół godziny nie je i nie pije.
          Czasami je suche płatki kukurydziane, jak już nic przez cały dzień zjeść nie chce i nie może na nic się zdecydować.
    • sion2 Re: Problemy z jedzeniem.....9 latek. 12.03.18, 13:45
      Prawdopodobnie jakaś potężna nadwrażliwość w jamie ustnej. Nie wiem czy da się to "rehabilitować". Patrząc na siatki centylowe chyba jest tylko szczupły z lekką niedowagą, nie jest to jeszcze stan zagrażający zdrowiu. Mimo wszystko uważam że dzieci są w stanie zagrozić sobie niejedzeniem, to nie jest tak, że każdy ma prawidłowo działający mechanizm głodu. Zresztą prawdopodobnie syn ma ale nieprzyjemne doznania z jamy ustnej w czasie jedzenia skutecznie go odstraszają od regularnego jedzenia.

      U większosci dzieci mija to w okresie dojrzewania. Szczególnie chłopcy potrafią od wieku 14 lat "pożerać" ogromne ilości jedzenia.
      Ja bym szukała kompromisu. Poszła do diabetyka aby określił minimalną dla syna liczbę kalorii do spożycia, wytłumaczyła synowi spokojnie, bardzo spokojnie że ustalimy jakieś reguły i jeśli bedzie ich przestrzegał - ty nie bedziesz wiecej wymagała. Prosiłabym go o nazywanie doznan z jamy ustnej podczas jedzenia pokarmów tzn tych co okresla że nie lubi lub ma odruch wymiotny.
      Ja byłam niejadkiem ale nie aż takim. Z dziecinstwa został mi wstręt do wszelkiego oślizgłego jedzenia. Nie wezmę do ust żadnej chrząstki, skórki z kurczaka, żyłki, ścięgna - nawet obrzeże kotletów schabowych jest dla mnie niejadalne, żadnego tłuszczyku z szynki. Rodzice zmuszali mnie do jedzenia a ja miałam odruch wymiotny. Do tej pory tez dławię się tabletkami. Nie zjem żadnego śledzia w oleju, w każdym kawałku ryby szukam najmniejszej ości itd.
      Bo jeśli cokolwiek z tego co powyższe mam w ustach to czuję jakbym jadła glisty i dżdżownice - ciekawe czy ktoś by się odważył je jeść?
      Nie pozwalałabym synowi na aż tak duże głodzenie się ale też nie robiłabym codziennie ani kilka razy w tyg temat do jakichkolwiek rozmów z tego jego wybrzydzania. Im mniejszą presję będzie czuł tym prędzej się coś odblokuje i wykaże chęć próbowania nowych smaków.
      Czesto takie zaburzenia biorą sie od nadmiernego skoncentrowania otoczenia dziecka na tym co ono je i kiedy je i ile je w okresie 0-3 lat. Jak już coś dziecku zasmakuje to babcia/mama codziennie robią to samo bo dziecku smakuje, w kółko zagadują dziecko "a może byś zjadł", celeburją każdą łyżeczkę, zabawiają dziecko a to telewizją a to zabawą a to wierszykami a to przysłowiowym stawaniem na głowie żeby tylko kolejną łyżeczkę połknęło. W ten sposób wokól spożywania posiłku tworzy się emocjonalne silne napięcie którego dziecko zaczyna w końcu unikać. I potem pojawia się nadwrażliwość w jamie ustnej....
    • frestre Re: Problemy z jedzeniem.....9 latek. 13.03.18, 14:26
      dziecko znajomych ma tak, że w wieku 10 lat miksuje jedzenie a owoce dostaje tylko w wersji musów ze słoiczków - ma zdiagnozowane zaburzenia integracji sensorycznej
      proszę poczytać - wiele jest o wybiórczej diecie i niechęci do jedzenia potraw

      zbadać na obecność pasożytów ( dobry lab )

      pzdr
      • beakarp Re: Problemy z jedzeniem.....9 latek. 14.03.18, 23:13
        nasz 9 latek ma podobny problem, odżywia się wybiórczo....skutkowało to niską krzepliwością krwi, niestety, i był problem z krwawieniem przy wycięciu migdałów uncertain
        Na pewno jest problem nadwrazliwości w jamie ustnej - szczoteczka soniczna lub elektryczna sprawia mu autentyczny ból.
        Wiem ze we Włocławku diagnozują i leczą /prywatnie/ neofobię żywieniową - ośrodek Neuromind bodajże

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka