Dodaj do ulubionych

nauka w wakacje?

21.06.19, 10:55
No wlasnie..nadrabiac czy nie zawalony material?

Mlodemu odechcialo sie uczyc jakies 2 miesiace przed koncem szkoly, co no coz..mialo wplyw na koncowe oceny.

postanowilem, ze musze z nim nadrobic ten zawalony czas, bo inaczej bedzie mial zaleglosci.
Nie d sie uczyc jezyka obcego dalej, nie posiadajac podstaw. A mlody zawalil ostatnie 2 miesiace laciny i angielskiego..plus matematyke. Ale tu tylko ulamki. Wiec nadrobimy szybko..

Za to z lacina bedzie troche roboty. Mlody mowi, ze wakacje sa od odpoczywanie. A ja mowie, ze tak, dla tych, ktorzy pracowali solidnie w czasie roku szkolnego...

jakie jest wasze zdanie na ten temat?
Obserwuj wątek
    • izabela1976 Re: nauka w wakacje? 21.06.19, 16:03
      Wakacje są od odpoczywania smile Moja córka też trochę zawaliła naukę. Jak jej pilnowałam to szło dobrze, jak odpuściłam ja to i ona. Już z nią ustaliłam jakie będą zasady uczenia się w szóstej klasie. I jak nie będzie się wywiązywać ze swoich obowiązków to zostanie jej ograniczy telefon na maksa, poza sytuacjami awaryjnymi.

      U niej w klasie 6 osób nie zdało, 5 w ostatniej chwili jakoś się wybroniło. Nie miała żadnych zagrożeń.

      A w wakacje musi jedynie lekturę z polskiej szkoły przeczytać. Więcej kar jej nie potrzeba
      • verdana Re: nauka w wakacje? 21.06.19, 16:45
        Wakacje są po to, aby dziecko odpoczęło. I nauczyło się wielu rzeczy potrzebniejszych niż szkoła - chodzenia po górach, pływania, życia towarzyskiego, rozplanowania czasu wolnego, poznawania przyrody i krajobrazu. Wakacje to nie fanaberia, tylko konieczność - dziecko, które uczy się w wakacje moze być tak zniechęcone, że jego wyniki w kolejnym roku będą słabsze, ni mogły by być, mimo nadrobienia materiału.
        Urlop nalezy się także pracownikom, którzy nie są przodownikami pracy, prawda?
    • mama_kotula Re: nauka w wakacje? 21.06.19, 20:02
      Moja najmłodsza ma w ciągu wakacji przeczytać lekturę i nauczyć się grać dwa utwory na konkurs, ale to sa rzeczy, które chce i robi sama z siebie. Starsze idą do liceum i mają totalnie zasłuzona labę. Nie chce mi sie gonić kogokolwiek do nauki w wakacje, bo i po co.
          • mysiaapysia Re: nauka w wakacje? 22.06.19, 17:35
            Pytam, bo w naszej szkole muzycznej w sekcji smyczkowej nauczyciele nie są zwolennikami samodzielnej nauki nowych utworów u młodszych uczniów, za wyjątkiem utworów już wcześniej rozczytanych z nauczycielem oraz etiud typowo ćwiczeniowych. Twierdzą, że dziecko może samo błędnie rozczytać utwór i bez korekty nauczyciela przez 2 miesiące utrwalić błędy.
              • mysz1978 Re: nauka w wakacje? 22.06.19, 23:07
                No to ja sie wylamie... Oczywiscie, ze wakacje sa do odpoczywania, ale jesli syn nie opanowal jakiegos materialu, to te braki beda sie ciagnac za nim w starszych klasach i we wrzesniu zaczniecie kolejną z zaleglosciami, tak wiec moim zdaniem - bez jakiejs spiny, ale niezbedne podstawy to raczej chyba warto...


                To wy juz w Niemczech macie wakacje?
                • mama_kotula Re: nauka w wakacje? 23.06.19, 15:59
                  W wrześniu i tak zaczną od powtórek na początku, wtedy można intensywniej nadgonić zaległości przez pierwsze 2-3 tygodnie, kiedy bieżącej nauki jest mniej.
                  To, co w wakacje można jak najbardziej, skoro już koniecznie trzeba, to angielski - ale bardziej na zasadzie słuchania muzyki po angielsku, czytania, oglądania filmów, dogadywania się z w różnych krajach (z tego co kojarzę, Camel z synem podróżują sporo w wakacje?), może pisania dziennika z podróży po angielsku - a nie klepania ćwiczonek itp.
                  • camel_3d Re: nauka w wakacje? 25.06.19, 20:44
                    w tym roku bedzi emalo podrozowania.. 2 tygodnie z dziadkami w gorach i nad morzem, tydzien w PL u mamy i tydzien na fuerte..

                    Wiec raczej nieiwele dopilnuje.

                    Matematyke juz nadrobilismy czasciowo przez tydzien. Plus angielski. W niemieckim, jak i w polskim nie ma wyraznego rozgraniczenia na czas "teraz" i "ciagly"...

                    ucze sie angielskiego - moze naczyc, ze sie uczysz w tym momencie, lub wogole. Z tym sporo dzieciakow ma problemy. ale chyba mlody wlasnie zalapal. Wiec teraz potrenujemy ustnie smile
    • mara_nocna123 Re: nauka w wakacje? 22.06.19, 06:38
      Wakacje są od odpoczywania. Poza tym skoro uczy się łaciny, to zakładam, że jest w liceum, więc powinien już sam dbać o swoje oceny. Jeśli będziesz go ciągle ganiała do nauki, to skończy się na tym, że sam z siebie chociażby nie otworzy książki.
      • camel_3d Re: nauka w wakacje? 23.06.19, 22:11
        Nie..nie jest w Liceum.. jest 1 gimnazjalnej..odpowiednik naszen 5 klasy w PL.

        A jak ma rozpoczac nauke w 6 klasie, skoro ma zaleglosci z 5? Jak napisalem, nie da sie kontynuowac bezproblemowo nauki jezyka, jezeli ma sie zaleglosci w formach gramatycznych. A lacina latwa nie jest
      • mara_nocna123 Re: nauka w wakacje? 25.06.19, 01:10
        Ja akurat miałam łacinę od liceum i faktycznie najłatwiejsza nie jest, więc rozumiem, że dla takiego dziecka może być to znacznie trudniejsze niż przykład, który przytoczę, ale powiem tak: Sama w piątej klasie ledwo dukałam po angielsku, bo w klasach 1-4 miałam naprawdę okropną nauczycielkę, po czym mi ją zmieniono. Miałam ogromne zaległości, które kumulowały się aż do gimnazjum, gdy postanowiłam to nadrobić. I co? W drugiej klasie porozumiewałam się bez większych trudności. Więc naprawdę, da się wszystko nadrobić podczas roku szkolnego, nie ma co go męczyć
    • an.16 Re: nauka w wakacje? 25.06.19, 16:41
      Wakacje są na odpoczynek i zbieranie sił na kolejny rok. A przede wszystkim na nabywanie "życiowych" umiejętności, zwykle ważniejszych od tych szkolnych. A są to: nawiązywanie relacji z nowo poznanymi, umiejętność znalezienia się w nowym otoczeniu, skupienie się na już istniejących relacjach, bo one też ewoluują w wakacje, umiejętność organizowania sobie i innym czasu wolnego, wspólne wyjścia, wchodzenie w grupę i zajmowanie w niej pozycji. No po prostu wakacyjna szkoła życia! Nie wolno jej zaniedbać, bo to naprawdę umiejętności trudniejsze do zdobycia niż ułamki czy gramatyka angielska. O wiele lepiej żeby syn umiała się porozumieć lub choćby wyrazić potrzebę niż poznał (w teorii!)kolejny czas przeszły czy przyszły.
      • camel_3d Re: nauka w wakacje? 25.06.19, 20:42
        a co jak po wakacjach masz material, ktory bazuje na tym czego dziecko si enie nauczylo? Musi uczys cie tego czego nie umie i jednoczesnie nowego materialu.

        Jasne, ze sa przedmioty, gdzie mozna jeden temat zakuc i zapomniec.. ale np laciny si enie da nauczyc dalej, jezeli nie zalapiesz podstaw...
        • an.16 Re: nauka w wakacje? 26.06.19, 12:06
          Połowa albo więcej się nie nauczyła albo zapomniała. Dlatego nauczanie jest spiralne i w przedmiotach o których piszesz zawsze nawiązuje się do przerobionego materiału i go (w pewnym stopniu i na trudniejszych przykładach) powtarza. I zapewniam cię, że uczeń, który nie zakuwał przez lato, a skupił się na zupełnie innych dziedzinach szybciej dojrzeje również do nauki. I w pierwszych tygodniach szkoły nie tylko nadrobi co trzeba ale i przegoni wymęczonego kujona.
    • lucyjkama Re: nauka w wakacje? 26.06.19, 12:23
      Trzeba było docisnąć dziecko jak widziałeś, że zawala na bieżąco. Wakacje są od odpoczynku. Moje najstarsze ma labę na 100%, młodsze dostało utwory do grania ale takie poniżej umiejętności i rozrywkowe więc myślę, że nawet z nudów dla przyjemności sobie coś rozczyta. Najmłodsze jeszcze w pieluchach i na nim się skoncentruję i trochę zabaw edukacyjnych porobię, bo mam wyrzuty, że starsze były bardziej w tym względzie zaopiekowane big_grin No ale to bacik na mnie bo młode uwielbia zabawy z mamą.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka