Dodaj do ulubionych

A ja myslalem, ze to moje dziecko ma swira...

01.09.19, 10:34
na punkcie gier...

wczoraj o 9 rano przszedl kolega mlodego, mialismy o 11.30 jechac nad jezioro. Do 11.30 siedzial na telefonie..i gral. Mlody sie troche nudzil..czas mu sie skonczyl na granie..wiec nie mogl, ale sobie cos tam obok kolegi robil. Glownie patrzyl, albo budowal lego.
W drodze nad jezioro..kolega 1.5 godziny gral... Nad jeziorem telefon zostalw aucie. Pierwsze 20 minut bylo jeczenie, ze nie wie co ma robic.. Potem poszli do wody i zostali tam 5 godzin smile Z przerwa na obiad.
W drodze powrotnej, nie oddalem dzieciakowi telefonu. chialem zobaczyc czy wytrzyma:. jezu, jabym narkoama wiozl. Nie sadzilem ze 11 latek moze byc tak upierdliwy i marudny. Sopieo po jakchs 30 minuta zaczeli spiewac durne piosenki i zrobilo sie wesolo. Kiedy dojechalismy, oddalem mu telefon.. odpalil go..i poszedl do domu grajac na telefonie.. dobrze, ze przez ulice nie musial przechodzic...

A ja narzekam na moje dzeicko smile))
Obserwuj wątek
        • stasi1 Re: A ja myslalem, ze to moje dziecko ma swira... 10.09.19, 09:30
          Moje dziecko 7 lat nie ma własnego telefonu ale do wakacji siedziałby i oglądał wszystko w telewizji kompie i zdobytym telefonie. Trudno wyciągnąć było go na świeże powietrze. Od razu skarga do mamy; tata chce mnie na rower wyciągnąć. Mama: oczywiście nie musisz iść. i klops. W wakacje założyli z sąsiadem bazę i jest lepiej. Praktycznie całe dni siedzieli tam. Tylko jest drugi problem. Tamten jest rok starszy(ale ta sama klasa) i do tego cwany, wykorzystuje moje dziecko bo mój to chowany praktycznie w domu, mama miała awersje do spotykania się z sąsiadkami albo innymi na placu zabaw
                      • mama_kotula Re: A ja myslalem, ze to moje dziecko ma swira... 16.09.19, 10:51
                        Dobrze, to ja sie upewnie: kara była za nietrzymanie się harmonogramu, tak?
                        Kto zarządził, że macie wrócić o 19 i dlaczego?
                        Znaczy, totalnie nie rozumiem, dlaczego za spóźnienie się was obu dziecku został urypany czas na elektronikę. A jaką ty karę dostałeś, czyżby opieprz od żony, że sie spóźniliście? tongue_out
                        • stasi1 Re: A ja myslalem, ze to moje dziecko ma swira... 17.09.19, 10:46
                          Nie mam żony więc kary nie moge dostać. Jak wychodziliśmy dziecko dostało od mamy przykazanie że o 19 mamy wrócić. Podobno to mi przykazywał ale ja niedosłyszę to pewnie nie u słyszałem. Inna sprawa że i tak bym nic na to nie poradził bo nie miałem czym sprawdzić ten czas(telefon mi nie potrzeby bo w większości bawię się z dzieckiem i jego znajomymi). Zresztą dziecku odbierać zabawę na świeżym powietrzu? Moje dziecko od mamy dostaje różne kary. A to na telewizor, komp, tablet ,telefon, minecrafta. I są to rozłączne kary. Jeśli dostał karę na komp to nie znaczy że 3 godziny nie może telewizji oglądać. Przecież napisałem że moje dziecko spędza za dużo tego czasu przy elektronice.
                          Wczoraj rzeczywiście dostałem opieprz(nawet loda nie dostałem co pewnie było zaplanowane bo wszyscy je mieli). Mama zawiozła nas na basen sama na zakupy. Wychodząc z basenu wysłałem SMSa że wychodzimy. Ona na to że jest w Biedronce(tak około 1km). Mały chciał na plac zabaw, to co mu bedę żałował. Chyba nawet dobrze się bawił z obcymi dzieciakami chociaż już był najstarszy. W końcu skończył zabawę więc wysłałem SMSa że idziemy w strone parkingu(można było nas też odebrać z drugiej strony od ulicy) Oczywiście na parkingu auta nie było więc idziemy w stronę biedronki. Po 5minutach telefon gdzie jesteśmy bo przecież pod biedronką nas nie ma. Ja na to że byliśmy na parkingu pod pływalnią na parkingu. Oczywiście dostałem bluzgi że nie ma mnie tam gdzie na nas czeka i nawet nie zdążyłem powiedzieć że w zasadzie to jesteśmy pod tą biedronką. Reszty nie trudno się domysleć.
                            • stasi1 Re: A ja myslalem, ze to moje dziecko ma swira... 17.09.19, 12:42
                              Przesadzasz. Głównym rodzicem jest mama bo mieszka z nim. I ja się z tym zgadzam. Kar(i przywilejów. Ja przywilejów nie rozdaje bo co ja mogę? Wyciągnąć na rower? W piłkę zagrać? Toc to żadna przyjemność mając do wyboru monitor) nałożonych przez nią nie cofam. To że ja sie nie zgadzam na czegoś ogladanie , nie znaczy że to przejdzie w wyższej instancji. Ja jestem doraźnie więc w zasadzie nie mam wiele do powiedzenia
                                • stasi1 Re: A ja myslalem, ze to moje dziecko ma swira... 18.09.19, 10:04
                                  Przeczytaj uważnie. telefonu nie biorę na plac zabaw bo jest mi nie potrzebny. Bawię się ze swoim i obcymi dziećmi. Na basen zostaliśmy podrzuceni. Wyobrażasz sobie że ktoś ma cię odebrać a ty nie możesz się z nim skontaktować(akurat to coś takiego przeżyłem w tym roku. umówiłem się na plaży że sie tam spotkamy, idę 5 km i nikogo nie ma.Okazało się że nawet nie wyjechali bo zdechło auto)? Powiesz że 20 lat temu tak było. Przyznaje że tak. Teraz jak gdzieś jadę dalej nawet nie patrzę jak dojechać. Przychodzi moment wrzuca się adres i jedzie.Telefon mówi który masz pas zająć na skrzyżowaniu
                                  • mama_kotula Re: A ja myslalem, ze to moje dziecko ma swira... 18.09.19, 13:22
                                    No jest ci potrzebny ten telefon na placu zabaw, właśnie po to, by pilnować czasu, bo tu nie chodzi o "limitowanie dziecku czasu na powietrzu" tylko o zgranie dwóch rozkładów dnia - twojego i matki dziecka. Ludzie szanujący sie nawzajem współpracują ze sobą, a nie odwalają takie szopki, najwyraźniej sobie nawzajem na złość. Rypać to, cała sytuacja brzmi idiotycznie i tak, uważam, że to jakieś chore rozgrywki miedzy wami są realizowane. A to nie jest tematem wątku, tak jakby. Kup se zegarek, btw.
                                    • stasi1 Re: A ja myslalem, ze to moje dziecko ma swira... 19.09.19, 09:31
                                      Różnice w podejściu do wychowania są. Akurat w tym przypadku i tak zegarek by mi nie pomógł bo nie wiedziałem że mamy byc na 19. Plany o tyle popsuliśmy ze miał byc na 19, nie na 19.30. Inna sprawa że plac zabaw w linii prostej jest o 50 metrów. Niekulturalnie przez siatkę 60. Normalnie zawsze robimy 100

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka