agatka_s
20.10.04, 15:47
Byłam z moim synem ze 2 tygodnie temu na blaecie "Jezioro Labędzie" w Teatrze
Wielkim i byłam pod wrazeniem po pierwsze jak totalnie był wypełniony Teatr,
a po drugie jak dużo było dzieci. Z drugiej strony czytałam ostatnio jakieś
badania jak totalnie nieumuzykalnione jest nasze społeczeństwo i ze
wszystkiemu jest winien dom rodzinny gdzie nie stwarza się wzorców aktywnego
podejścia do muzyki.
Moje dziecko ma gust muzyczny dziwny, bo z jednej strony słucha Chopina i
Grechuty ale z drugiej godzinami i na okrągło płyte Top Kids z
najnowszą "łupaniną" (mnie się przy tym nieźle ćwiczy coś na kształt
aerobiku, po kryjomu jak go nie ma...). Na balecie wytrzymał ale bardziej
pociągały go przerwy i wizyty w bufecie, skolei śpiewa w chórze bardzo
klasyczne pieśni, nawet chorały gregoriańskie, i potrafi tak wyśpiewywac w
domu.
Jestem ciekawa jaki stosunek do muzyki mają Wasze dzieci. Czy traktujecie
muzykę jako istotny element edukacji, wychowania dziecka ?