Dodaj do ulubionych

Moje dziecko pobił starszy kolega

12.04.21, 22:00
Witam nie wiem co robić.
Mam 9 letniego syna , dziś na podwórku pobił go 15 letni kolega. który jest opóźniony w rozwoju (poprostu chory)
Kopał go , uderzał z pięści w glowe, syn jest strasznie potłuczony ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Czy zgłosili byście to na moim miejscu na policję?
Obserwuj wątek
    • magdamajak Re: Moje dziecko pobił starszy kolega 17.04.21, 19:47
      Nie no bez przesady z ta policją, oszaleliście chyba. Zapomnieliście ludzie jak się rozmawia i nie umiecie jak dorośli załatwić swoich spraw, tylko skarżenie na policję to dla Was rozwiązanie? Wycieczka do rodziców chłopca z rozmową, wyjaśnienie sprawy, zażądanie przeprosin. A swojego syna nauczyć samoobrony.
      • saszanasza Re: Moje dziecko pobił starszy kolega 18.04.21, 15:42
        magdamajak napisała:

        > Nie no bez przesady z ta policją, oszaleliście chyba. Zapomnieliście ludzie jak
        > się rozmawia i nie umiecie jak dorośli załatwić swoich spraw, tylko skarżenie
        > na policję to dla Was rozwiązanie? Wycieczka do rodziców chłopca z rozmową, wyj
        > aśnienie sprawy, zażądanie przeprosin. A swojego syna nauczyć samoobrony.

        Chyba ciebie popieprzyło. Który 9 latek jest w stanie obronić się przed 15 latkiem? Myślisz, że przeprosiny od upośledzonego dziecka coś go nauczą. W takich sytuacjach to rodzice są odpowiedzialni za agresywne dziecko. Agresor ma 15 lat! Zaatakował 9 latka. Strach pomyśleć co zrobi za dwa, trzy lata.
        • magdamajak Re: Moje dziecko pobił starszy kolega 20.04.21, 19:48
          I dlatego trzeba iść do rodziców a nie na policję. Pójście na policję pokaże dzieciom, że dorośli nie potrafią sami załatwić swoich spraw, tylko muszą iść naskarżyć. Wielu 9 latków jest w stanie się obronić przed starszymi, wystarczy nauczyć kilka chwytów. A niepełnosprawny 15. latek raczej nie jest mistrzem karate. I nie, nie popieprzyło mnie, to świat stanął na głowie. Iść na policję, bo ktoś pobił dziecko... - tchórzostwo w najgorszym wydaniu. Kiedyś dzieci non stop się prały i nikomu by do głowy nie przyszło iść z tym na policję.
          • saszanasza Re: Moje dziecko pobił starszy kolega 20.04.21, 20:19
            magdamajak napisała:

            > I dlatego trzeba iść do rodziców a nie na policję. Pójście na policję pokaże dz
            > ieciom, że dorośli nie potrafią sami załatwić swoich spraw, tylko muszą iść nas
            > karżyć. Wielu 9 latków jest w stanie się obronić przed starszymi, wystarczy nau
            > czyć kilka chwytów. A niepełnosprawny 15. latek raczej nie jest mistrzem karate
            > . I nie, nie popieprzyło mnie, to świat stanął na głowie. Iść na policję, bo kt
            > oś pobił dziecko... - tchórzostwo w najgorszym wydaniu. Kiedyś dzieci non stop
            > się prały i nikomu by do głowy nie przyszło iść z tym na policję.

            Tak oczywiście, wszystkiemu winien ten 9 latek, bo dał się niemota pobić i jeszcze ciosów karate nie umiał, no i jego rodzice, bo nie potrafią rozwiązywać konfliktów. Ciekawe, czy gdyby ciebie ktokolwiek kilkakrotnie zdzielił po głowie, też byś grzecznie tłumaczyła, że te ciosy były niepotrzebne i właściwie agresor powinien w pierwszej kolejności z toba porozmawiać a nie od razu z liścia🙈
            • magdamajak Re: Moje dziecko pobił starszy kolega 26.04.21, 15:45
              Pokaż mi cytat, w którym napisałam, że winny jest 9 latek.
              Tak, jego rodzice nie potrafią rozwiązywać konfliktów, czego przykładem jest zapytanie o to obcych ludzi w internecie.
              Gdyby mnie ktoś uderzył, to bym oddała - tak kiedyś rodzice uczyli dzieci obrony przed innymi: nigdy pierwsza nie zaczynaj, zawsze masz prawo oddać w samoobronie.
              Nikt nie latał na policję, bo to teraz takie czasy nieudaczników - szkoła ma wychowywać dzieci, państwo o nie dbać, a policja je bronić. Totalne pomylenie.
              • saszanasza Re: Moje dziecko pobił starszy kolega 26.04.21, 16:05
                magdamajak napisała:

                > Pokaż mi cytat, w którym napisałam, że winny jest 9 latek.

                Nie nie napisałaś że jest winny, tylko, że powinien potrafić się obronić:

                Wielu 9 latków jest w stanie się obronić przed starszymi, wystarczy nauczyć kilka chwytów.

                Nosz kurwa, jakoś nie potrafił i co zrobisz....

                > Tak, jego rodzice nie potrafią rozwiązywać konfliktów, czego przykładem jest za
                > pytanie o to obcych ludzi w internecie.

                internet jest m.in. od wymiany poglądów.
                > Gdyby mnie ktoś uderzył, to bym oddała - tak kiedyś rodzice uczyli dzieci obron
                > y przed innymi: nigdy pierwsza nie zaczynaj, zawsze masz prawo oddać w samoobro
                > nie.

                ty chyba nadal żyjesz w tym „kiedyś” i jest ci tam całkiem dobrze. Kiedyś chodziło się do sracza i wyrywało się zęby bez znieczulenia. I co z tego. Nie ma kiedyś, jest teraz. Jest opóźniony 15 latek i młodszy nieumiejący się bronić 9 latek, którego pobito. Gdyby mnie pobito, zgłosiłabym to na policję.
                >
                Tak oczywiście....oddałabyś kilkukrotnie większemu i silniejszemu człowiekowi, a może poszłabyś do jego domu na pogadankę....🤦‍♀️już to widzę🤦‍♀️
                • magdamajak Re: Moje dziecko pobił starszy kolega 28.04.21, 20:12
                  Najważniejsze pytanie: Co Ty sobie wyobrażasz za działanie Policji w tej sprawie?
                  Widzę, że Ty jednak z tych, którzy sami sobie w życiu nie potrafią poradzić, no spoko, są i tacy ludzie. Oczywiście, że 9 latek powinien potrafić się bronić - kiedyś, teraz i w przyszłości, czas nie ma znaczenia, zaangażowanie rodziców w te kwestie już tak. Dla Twojego zdziwka Ci powiem, że na salę treningową przychodzą tatusiowie z dwulatkami, tak tak. Chyba logiczne, że te dwulatki nie piorą się po ryjkach, ale nie dość, że ćwiczą, to jeszcze oswajają się np. ze sztukami walki właśnie. I Wasza historia o biegnięciu na policję niezwykle wszystkich rozbawiła, bo dla ludzi wśród których ja się obracam, to jakiś absurd. I tak, mówię o ludziach z tych czasów. A to że w przeszłości wiele fajnych rzeczy się działo i teraz żal, że ich nie ma (np. dziesiątki dzieciaków bawiących się na blokowiskowych podwórkach) to nic odkrywczego.
                  No nic nie zrobię, kobieta pytała o radę, to się udzieliłam, może odpowiadaj jednak na temat.
                  Tak, rodzice tego chłopca nie potrafią sami rozwiązywać tego typu konfliktów. Tak, żyjemy w czasach, gdzie generalnie rodzice nie potrafią sobie radzić z własnymi dziećmi i ich problemami.
                  Tak, na pewno próbowałabym się bronić. Są chwyty, które powalą nawet i dwa razy większego ode mnie.
                  Jeśli rodzice pójdą na policję, ten chłopak może zaatakować ze zdwojoną siłą. I co mu ta Policja tak w ogóle zrobi wg Ciebie?
                  Rozwiązanie tej sytuacji jest proste: wycieczka do domu chłopca całą rodziną, rozmowa, żądanie przeprosin, a właściwie nawet jakiegoś zadośćuczynienia (w formie czynów oczywiście) oraz oczywiście obiecanie, że to się nie powtórzy (i tu wymiana konsekwencji). Gdyby sytuacja się powtórzyła, do akcji wkracza tata 9 latka, i nie robiąc oczywiście krzywdy 15 latkowi, pokazuje mu gdzie raki zimują. To jest skuteczna metoda, tyle że wymaga zaangażowania rodziców. A pójście na policję już niebardzo.
                  • wydramarlenka Re: Moje dziecko pobił starszy kolega 11.05.21, 19:14
                    Wizyta na policji ma na celu nie tyle nauczkę dla niepełnosprawnego intelektualnie 15-latka, tylko uświadomienie jego rodzicom, że mają zadbać o własne dziecko (nie, nie wierzę, że nie wiedzą o jego agresji).
                    Niepełnosprawny intelektualnie, agresywny nastolatek powinien być monitorowany przez opiekunów.
    • arthwen Re: Moje dziecko pobił starszy kolega 26.04.21, 16:22
      To zależy - jeśli wiem, że tamto dziecko jest chore i że normalnie się tak nie zachowuje, to zaczęłabym od porozmawiania z rodzicami i potem w zależności od ich reakcji. Natomiast jeśli to norma, że ten nastolatek jest agresywny, to w ogóle nawet bym się nie zastanawiała, niezależnie od niepełnosprawności.
          • wydramarlenka Re: Moje dziecko pobił starszy kolega 11.05.21, 19:18
            Zobowiąże rodziców/ opiekunów do kontroli zachowań nastolatka.
            Zacznie przyglądać się rodzinie, co może pozytywnie wpłynąć na poziom opieki i terapii
            W razie recydywy - może skierować sprawę do sądu rodzinnego, by sprawdził, czy opieka nad nastolatkiem jest sprawowana w sposób właściwy
            • magdamajak Re: Moje dziecko pobił starszy kolega 11.05.21, 20:45
              I co, chcesz umieścić chore psychicznie dziecko w domu dziecka, za lekko ma w życiu? Jesteście nieodpowiedzialne i niedorzeczne. Zobowiąże Policja do kontroli i zacznie przyglądać się rodzinie?! Co to w ogóle za idiotyczne frazesy, turlam się ze smiechu smile Ja Ci powiem, jak to będzie wyglądało (bo wiem): policja spisze notatkę i nie zrobi nic więcej, rodzice dziecka chorego też nie zrobią nic więcej, bo pewnie wg nich dzieciak wystraszy się policji, ten dzieciak będzie miał to w dupie, bo de facto nie ponosi żadnych konsekwencji. Zaś w rodzinie dziecka pobitego: rodzice nie zrobią nic, bo przecież poszli na policję (co wg nich jest działaniem w sprawie), nie dość, że nic nie zyskają, to stracą zaufanie dziecka, że go ochronią, gdy będzie taka potrzeba. Bo skoro nie radzą sobie z taką błahostką, jak mieliby pomóc w większych sprawach. Żadnej nauczki, żadnych konsekwencji, było minęło. Co kto woli.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka