Czy ukrywacie przed mężami?

30.11.04, 17:24
Dziewczyny mam pytanko-czy ukrywacie przed mężami"wyskoki"swoich dzieci?Jeśli
tak to dlaczego?Dla świętego spokoju czy z innych powodów?Jeżeli nie to czy
wspólnie rozwiązujecie problem?Jak to jest w waszych rodzinach?
    • verdana Re: Czy ukrywacie przed mężami? 30.11.04, 19:16
      Nigdy. Czasem mąż z dziećmi ukrywają coś przede mną (np. zgubienie kwartalnego
      biletu miesięcznego), ale zazwyczaj i tak się dowiaduję.
    • dagmara96 Re: Czy ukrywacie przed mężami? 01.12.04, 09:25
      nic nie ukrywam ,nie mamy wspólnych tajemnic np.przed tatą , wzloty i upadki są
      wspólnie ,mamy rówież zasadę -Dagmara jeśli pyta mnie o coś i ja się nie
      zgadzam wie ,że nie ma po co iść z tym pytaniem do taty bowiem odpowiedz będzie
      również ta sama a probowała na początku takich sposobow.
    • laura4 Re: Czy ukrywacie przed mężami? 01.12.04, 09:48
      Nie powinno się niczego ukrywać przed mężem, jeżeli rodzina ma być zdrowa.
      Chociaż rozumiem kobiety, które ukrywaja wybryki czy inne przewinienia swoich
      dzieci przed ojcami furiatami. Ale to nie wina kobiet, tylko mężów furiatów.
      Jeżeli facet nie potrafi być ojcem, to nie powinien wychowywać dzieci. Moja
      teściowa często kryła mojego męża przed ojcem tylko po to, żeby nie było
      awantur. I ja ją rozumiem. Na szczęście mój mąż jest dobrym ojcem. Zdarzają się
      jakieś malutkie tajemnice typu: zakup jakiejś części do komputera - tu syn z
      ojcem trzymają razem, najpierw kupią, a potem dopiero mi mówią, już po fakcie,
      bo ja zawsze zrzędzę gdy trzeba coś dokupić do komputera smile Natomiast ja i
      córka mamy malutkie tajemnice przed facetami w naszym domu, ale to są np.
      sercowe rozterki córki. Łatwiej jest jej rozmawiać o tym ze mną niż z tatą i
      zawsze prosi, żebym nie rozmawiała o tym z tatą. Mąż to rozumie. Nigdy jednak
      nie ukrywałam przed mężem złych ocen dzieci czy jakichś drobnych wybryków. Poza
      tym ustalamy zawsze jednakową strategię działania i jeżeli jeden z nas na coś
      nie pozwala, to drugi również nie. Ewentualnie gdy dziecko o coś prosi, to
      mówimy: muszę to uzgodnić z tatą czy: muszę to uzgodnić z mamą i potem
      wieczorem sobie nad tym dyskutujemy i ustalamy wspólną decyzję.
      Myslę, że to jest zdrowe podejście do wychowywania dzieci, bo chociaż są
      późnymi nastolatkami, nie mamy z nimi większych problemów wychowawczych smile
    • judytak Re: Czy ukrywacie przed mężami? 01.12.04, 12:31
      nie, nie ukrywam
      ale też, jeśli rozwiązanie sprawy nie wymaga udziału ojca, to nie opowiadam
      specjalnie
      raz, że mam czym wypełnić te rzadkie minuty, kiedy mogę z mężem spokojnie
      porozmawiać
      dwa, że takie "donosicielstwo" czy "obmawianie dziecka" nie ma żadnego sensu...

      pozdrawiam
      Judyta
      • izunia6 Re: Czy ukrywacie przed mężami? 01.12.04, 14:11
        Zgadzam się całkowicie z Judytą. Nie ukrywam, ale też nie skarżę! Generalnie
        ponieważ to ja jestem cały dzień do dyspozycji dzieci, to ja rozwiązuje
        wszystkie problemy, załatwiam wszystkie zakupy i chodzę na wywiadówki. Nie zdaję
        z tego sprawozdania ojcu, bo generalnie nie widzę potrzeby. Ale większe kłopoty,
        jak i większe zakupy, no a przede wszystkim osiągnięcia omawiam.
    • agatka_s Re: Czy ukrywacie przed mężami? 01.12.04, 14:19
      Nie ukrywam, bo nie mam męża.

      Ale babci i dziadkowi "kabluje" ile wlezie i traktuje to jako środek
      wychowawczy. Ale dla równowagi, donosze też o każdym nawet najmniejszym
      osiągnięciu.
    • zebra12 Re: Czy ukrywacie przed mężami? 01.12.04, 17:15
      Nie ukrywam, ale nie mówię! Ponieważ męża to mało interesuje. Ja się zajmuje
      dziećmi i zawsze tak było. Dzieci jemu tez nic nie mówią. Dziwne, ale tak jakos
      jest. I oczywiście nie jestem z tej sytuacji zadowolona!
Pełna wersja