proszę o pomoc -żłobek opiekunka

IP: 217.153.110.* 12.05.02, 10:41
witamsmile)
mam 15 miesięczne dziecko. Niestety muszę wrócić do pracy. Czy ktoś mógłby mi
polecic prywatny, żłobek lub przedszkole przyjmujący takie maleństwa w
warszawie lub okolicach Piaseczna? Czy ktoś z Was ma może sprawdzoną opiekunkę,
która mógłby polecić??
Z góry dzięki za wszelkie informacjesmile
    • Gość: smok Re: proszę o pomoc -żłobek opiekunka IP: 157.25.43.* 06.06.02, 14:27
      Nigdy nie posyłaj malutkiego dziecka do złobka bo póxniej bedziesz biegała po
      psychologach. Mój mały miał 2,5 roku jak trafił do żłobka i wytrzymał az 3 dni.
      Teraz chodzi do przedszkola prywatnego i jest cały szcęśliwy. Do 2,5 roku mały
      był pod całodzienną opieką opiekunki i jej męża; obecnie zajmuje się ona
      dzieckiem po wyjściu z przedszkola. Ja osobiście nie znam opiekunki z Twoich
      okolic ale uważam że powinnaś ją sama znaleźć wywieszając ogłoszenia gdzie się
      da a najlepiej na słupach ogłoszeniowych w Twojej okolicy. Pozwoli Ci to na
      znalezienie osoby blisko domu a więc zawsze pod ręką szczególnie w sytuacjach
      awaryjnych. Unikaj zapraszania na rozmowę potencjalnych opiekunek do siebie do
      domu- zawsze możesz trafić na kogoś dziwnego którego wręcz trudno Ci będzie
      wyprosić z domu- ja miałam takie doświadczenie. Lepszą i skuteczniejszą metodą
      jest zadanie podstawowych najistotniejszych pytań przez telefon i umówienie się
      z potencjalną opiekunką w jej domu. To co tam zastaniesz może wiele powiedzieć
      o potencjalnej opiekunce. Podstawowe pytania to np. jakby się Pani zachowała w
      sytuacji kiedy dziecko Panią zaczyna bić albo kladzie się na chodniku? Jakie
      zna Pani wierszyki piosenki dla dzieci, jak zamierza Pani spędzać czas z
      dzieckiem? Bardzo istotne są też referencje, chociaż nie powinny byc one
      podstawowym argumentem do wyboru danej opiekunki- często są podrabiane. Staraj
      się od początku określić co powinno wejść w zakres pracy danej opiekunki-
      najlepiej spisz to na pismie- pozwoli Ci to uniknąć póxniej pewnych
      niedomówień. Raczej staraj się wymagać jak najmniej pracy nie związanej z
      opieką nad dzieckiem np. prasowanie, pranie, sprzątanie. Lepiej żeby poświęciła
      się bezgranicznie dziecku.
      Pozdrowienia
      smok
      • Gość: kalkos Re: proszę o pomoc -żłobek opiekunka IP: *.rz.uni-potsdam.de 07.06.02, 09:37
        Gość portalu: smok napisał(a):

        > Nigdy nie posyłaj malutkiego dziecka do złobka bo póxniej bedziesz biegała po
        > psychologach. Mój mały miał 2,5 roku jak trafił do żłobka i wytrzymał az 3 dni.
        >
        > Teraz chodzi do przedszkola prywatnego i jest cały szcęśliwy.
        Nie powinno sie uzywac slowa nigdy, szczegolnie jezeli ma sie niewielkia wiedze
        w poruszanej kwestii. Moja corka (2,5 roku) od 10 m-cy chodzi do zlobka i byl to
        bardzo dobry wybor zarowno dla niej jak i dla nas. Nie mozna generalizowac,
        upraszczac na podstawie raptem 3 dni. My z Ola chodzilismy do zlobka przez 3
        tygodnie codziennie razem i zostawalismy tez tam razem, aby rozstanie spowodowalo
        jak najmniejszy bol. Byl juz zreszta watek na tym forum poswiecony wyborowi
        zlobek czy opiekunka. pozdr
        • Gość: chudyy żłobek nie IP: 217.8.166.* 07.06.02, 13:47
          a ja będę generalizował, skoro niektórym udają się żłobki to nie znaczy, że są
          one ogólnie lepsze, przecież od milionów lat dzieci chowają się z matkami, znają
          ich zapach, dotyk ..., a w żłobku jest sytem, maszyna, nakarmić, przewinąć, spać
          nie płakać,
          próbowałem żłobka na dziecku, ale na szczęście szybko o tym zapomniałem i
          poszukałem opiekunki i to polecam. Przede wszystkim wybierając opiekunkę zwróć
          uwagę jak się ona do dziecka odnosi, jak dziecko do niej. My pod uwagę braliśmy
          tylko osoby, którym dziecko wgramoliło się samo na kolana lub próbowało.
          Naturalnie okres próbny należy ustalić i być mocno wyczulonym jak dziecko reaguje
          na przyjście opiekunki, czy opiekunka po dniu spędzonym z dzieckiem jest zmęczona
          i znudzona, czy przeciwnie, czy dużo nam o maluchu mówi itd.
          i moim zdaniem nie polecam tych wszystkich pań z kwalifikacjami. Małe dzieci
          potrzebują serca, cierpliwości i stanowczości a nie dyplomów.
          My ustaliśmy stawkę na ile nas stać i rozmowy zaczynaliśmy od tego żeby nie
          tracić czas na zbędne rozmowy. Działało dobrze.
          Również zdecydowanie braliśmy osoby mieszkające blisko.
          Słyszałem też, że dobrze mieć osobę bez rodziny. Nasza opiekunka to emerytka, ale
          sprawna, której mąż umarł, a dzieci są dorosłe i jest dla małej jak babcia. Jej
          wnuki już wyrośnięte.
          pozdrawiam
          • Gość: kalkos Re: żłobek nie IP: 141.89.80.* 08.06.02, 11:11
            Gość portalu: chudyy napisał(a):

            > a ja będę generalizował, skoro niektórym udają się żłobki to nie znaczy, że są
            > one ogólnie lepsze, przecież od milionów lat dzieci chowają się z matkami, znaj
            > ą
            > ich zapach, dotyk ..., a w żłobku jest sytem, maszyna, nakarmić, przewinąć, spa
            > ć
            > nie płakać,
            > próbowałem żłobka na dziecku, ale na szczęście szybko o tym zapomniałem i
            > poszukałem opiekunki i to polecam.
            Niekoniecznie cos, co jest doraznie dobre bedzie mialo tez w przyszlosci pozytywne skutki. Opiekunka, jaka by nie
            byla, dostarcza dziecku jednorodnego sygnalu, dziecko rozwija sie w srodowisku zubozonym w dostarczane mu z
            zewnatrz impulsy. W zlobku natomiast uczy sie przede wszystkim pierwotnej komunikacji z rowiesnikami, w
            przyszlosci bedzie to bezcenne. W "Instytucji", do ktorej chodzi nasze dziecko, pracuja opiekunki w wiekszosci
            podchodzace do dzieci z miloscia, cierpliwoscia ale i wiedza i doswiadczeniem.
            Oczywiscie zapewne wiekszosc zlobkow, podobnie, jak wiekszosc opiekunek jest do bani i trzeba sie sporo
            naszukac, zeby na to wlasciwe trafic.
            • anma Re: żłobek nie 08.06.02, 11:33
              Ale wydaje mi się że to właśnie żłobek może w przyszłości mieć złe skutki dla
              dziecka. Impulsy z zewnątrz - jak pisze kalkos - owszem, ale one maja
              największą wartośc w wieku przedszkolnym, kiedy dzicko zaczyna bawić się w
              grupie, zaczyna nawiązywać więzi z rówieśnikami. Wiek "złobkowy" to wiek, w
              jakim dziecku do prawidłowego rozwoju wystarcza "towarzystwo" rodziny
              prawidłowo funkcjonującej. Od czasu do czasu oczywiście wskazany jest kontakt
              z innymi dziećmi, ale wystarczy jak jest to zabawa w piaskownicy, czy kiedy
              jedno dziecko odwiedza drugie w domu (z rodzicami oczywiście). Nawet w
              piaskownicy dzieci do około 3 lat bawią się w zasadze nie ze sobą a obok
              siebie. Nie znaczy to że ta zabawa nie jest potrzebna. A le w tym okresie
              dziecku najbardziej potrzebna jest właśnie bliska więx i kontakt z mamą, tatą,
              babcią, rodzeństwem. To zapewnia mu poczucie bezpieczeństwa. Rozstanie na 9
              godzin (bo tyle najczęściej trwa pobyt w złobku) to dla dziecka duże
              doświadczenie emocjonalne. A biorąc pod uwagę że takie maluchy chodzą spać
              pewnie około godziny 20 (no bo rano trzeba wstać do żłobka) to na przebywanie
              z rodzicami musi im wystarczyć...około 3 godzin dziennie. Czy to wystarczy?
              Właśnie przy okazji żłobka dochodzi sprawa wczesnego wstawania, wychodzenia z
              domu niezależnie od pogody i częste choroby. To też trzeba wziąc pod uwagę.
              Pod tym względem opiekunka ma przewagę,jeśli to ona przychodzi do domu,
              dziecko może się wyspać ile chce, przebywa w znajomym otoczeniu. Kiedy tego
              potrzebuje może być przytulone, może mieć przeczytaną książeczkę , itd.
              Oczywiście warunkiem przewagi opiekunki nad żłobkiem jest to, że jest to DOBRA
              opiekunka, która dziecku pośpiewa, nauczy zabaw, wyjaśni wiele spraw o które
              dziecko zapyta. Cóż, to ona zastępuje przez wększą część dnia rodziców.....
              Reasumując: najlepiej jeśli dziecko do wieku przedszkolnego może być w domu z
              jednym z rodziców, ewentualnie z babcią. Jeśli to naprawdę niemożliwe
              zdecydowałabym się na dobrą opiekunkę. Żłobek to dla mnie ostateczność. Ale
              nie oceniam i nie potępiam rodziców, którzy muszą wybrać to rozwiązanie.
              Czasami tak musi być, a czasami nawet dziecko to lubi smile)
              anma (mama prawie 3 letniego Kamila)
              pozdrawiam
              • Gość: kalkos Re: żłobek nie IP: *.rz.uni-potsdam.de 10.06.02, 12:36
                anma napisał(a):

                > Ale wydaje mi się że to właśnie żłobek może w przyszłości mieć złe skutki dla
                > dziecka. Impulsy z zewnątrz - jak pisze kalkos - owszem, ale one maja
                > największą wartośc w wieku przedszkolnym, kiedy dzicko zaczyna bawić się w
                > grupie, zaczyna nawiązywać więzi z rówieśnikami. Wiek "złobkowy" to wiek, w
                > jakim dziecku do prawidłowego rozwoju wystarcza "towarzystwo" rodziny
                > prawidłowo funkcjonującej. Od czasu do czasu oczywiście wskazany jest kontakt
                > z innymi dziećmi, ale wystarczy jak jest to zabawa w piaskownicy, czy kiedy
                > jedno dziecko odwiedza drugie w domu (z rodzicami oczywiście). Nawet w
                > piaskownicy dzieci do około 3 lat bawią się w zasadze nie ze sobą a obok
                > siebie. Nie znaczy to że ta zabawa nie jest potrzebna. A le w tym okresie
                > dziecku najbardziej potrzebna jest właśnie bliska więx i kontakt z mamą, tatą,
                > babcią, rodzeństwem. To zapewnia mu poczucie bezpieczeństwa.
                Jednak zalozenie jest takie, ze kontakt z innymi dziecmi jest potrzebny i
                pozyteczny i tu sie przeciez zgadzamy. "Nadmiar" tego kontaktu nie powoduje
                negatywnych konsekwencji, wiec nie stanowi wady zlobka co najwyzej zalete.
                Rozstanie na 9
                > godzin (bo tyle najczęściej trwa pobyt w złobku) to dla dziecka duże
                > doświadczenie emocjonalne. A biorąc pod uwagę że takie maluchy chodzą spać
                > pewnie około godziny 20 (no bo rano trzeba wstać do żłobka) to na przebywanie
                > z rodzicami musi im wystarczyć...około 3 godzin dziennie. Czy to wystarczy?

                Do zlobka mozna przeciez oddawac dzieci na tyle godzin ile jest to potrzebne. Nie
                ma jakiejs minimalnej normy, a juz na pewno nikt nie nakazuje 9 godzin i ani
                minuty mniej. Oddajemy nasze dziecko na 6-7 godzin w zaleznosci od dnia i
                doraznych potrzeb i zostaje nam 5-6 godzin na wspolne spedzenie czasu.
                > Właśnie przy okazji żłobka dochodzi sprawa wczesnego wstawania, wychodzenia z
                > domu niezależnie od pogody i częste choroby. To też trzeba wziąc pod uwagę.
                Jak wczesnie sie wstaje jest uzaleznione od zajec rodzica nie dziecka. W
                przypadku choroby bierze sie na ogol zwolnienie z pracy lub robi przerwe w
                studiach (przynajmniej w naszym wypadku). Nie wyobrazam sobie oddania chorego
                dziecka do zlobka...
                > Pod tym względem opiekunka ma przewagę,jeśli to ona przychodzi do domu,
                > dziecko może się wyspać ile chce, przebywa w znajomym otoczeniu.
                tu oczywiscie przewaga domu jest niewatpliwa. Oddaje punkty. Jednak kazde
                przedszkole czy zlobek powinno byc zaprojektowane dla dzieci wraz z
                cala "zabawczana" infrastruktura. i spelnieniem wymogow bezpieczenstwa. Place
                zabaw przed domami raczej roznia sie od tych zamknietych.
                Kiedy tego
                > potrzebuje może być przytulone, może mieć przeczytaną książeczkę , itd.
                > Oczywiście warunkiem przewagi opiekunki nad żłobkiem jest to, że jest to DOBRA
                > opiekunka, która dziecku pośpiewa, nauczy zabaw, wyjaśni wiele spraw o które
                > dziecko zapyta.
                Dokladnie podobnie, jak opiekunka musi byc DOBRA, tak samo i zlobek. Dlugo
                szukalismy optymalnego miejsca dla naszej corki.
                Pozostaje jeszcze aspekt finansowy. Smiem przypuszczac, ze w Polsce, a juz na
                pewno w Niemczech opiekunka jest duzo drozsza od zlobka. Zeby moc oplacic
                opiekunke, trzeba wiecej pracowac a to rowniez kosztem czasu spedzonego z
                dzieckiem. pozdr

                .
Pełna wersja