7-letni "wojownik":(

29.12.04, 12:36
do pasji mnie doprowadza-walczy z wyimaginowanymi przeciwnikami, odglosy
strzelania-"trz,trz", "pif -paf", z wielkim zaangażowaniem...czy wasze dzieci
w podobnym wieku taz tak maja, czy to prawidłowość rozwojowa, czy minie???
Zbiera jakieś gadżety z "mocą", "siłą", to akurat nie przeszkadza, ale ta
walka i te wrzaski"wojownika"?, Matko...crying.
Poza tym pilny uczeń, potrafi sie skupić,cieszę sie, że nie sprawia
problemow, ale uwierzcie te odglosy i bieganie po pokoju czyli "walka" są nie
do wytrzymania..smile
    • nooleczka Re: 7-letni "wojownik":( 29.12.04, 15:23
      O, to u nas odgłosów "walki" nie ma chyba wcale, za to są ciągłe odgłosy
      jeżdzenia lub latania;
      hałas zapuszczanego silnika ciężarówki i ruszanie ma opanowane perfekcyjnie i
      też daje mi to nieźle w kość,
      już nie mówiąc o starcie rakiety wink

      Ale czyż nie są to uroki dzieciństwa smile Jeszcze za tym zatęsknisz smile
    • sz-ania1 Re: 7-letni "wojownik":( 30.12.04, 20:08
      Mój synek prawie cały czas z kims walczy, tzn. sa okresy kiedy jest wyciszony i
      potrafi się skupic na jednej czynności np. budowaniu z klocków, ale odgłosy
      walki z wyimaginowanym przeciwnikiem słysze najczęściej.Kuba ma 7lat, ale jego
      wyobrażnia przcuje od malego, jak gdzies z nim idę to udaje , ze jedzie
      samochodem lub leci helikopterem i wydaje stosowne do tego odglosy.Mówi: mama
      zapnij pasy, za chwilę lądujemy, zatrzymuje się na chodniku i udaje że zapina
      pas.Myślę, że możemy się cieszyć że nasze dzieci maja bujna wyobraźnię, to jest
      czasem męczace, ale ja chyba się do tego przyzwyczaiłam.
      • moni73 Re: 7-letni "wojownik":( 21.01.05, 10:28
        Jeju- jakbym mojego Mateusza widziala- wiecznie walczy, mieczem macha, jakies
        zaklecia wypowiada. Przyznam ze do szalu mnie to doprowadza!
        Inna sprawa ze u nas troche tatus sie do takiej fascynacji walkami przyczynil-
        zarazil Mateusza obsesja Wladcy pierscieni. Mlody zna na pamiec wszystkie 3
        czesci , do tego ma gre strategiczna na play station...Zaraz gromy na moja
        glowe poleca ze jest za mlody na ten film..No jest , ale to musztarda po
        obiedzie. To sie stalo samo z siebie- tatus kupil film, mlody obejrzal i
        zaczelo sie. Teraz jesgo idolem jest Aragon ...Sama niewiem co z tym teraz
        zrobic...Czy tepic w nim to zmilowanie? Czy zabronic grac i ogladac? Ja
        sadzicie?
    • inguna2 Re: 7-letni "wojownik":( 22.01.05, 17:24
      To samo u nas od niedawna.Wciaz walki,pif-pafy i inne.To podobno normalny etap
      rozwoju chlopaka w tym wieku.Staramy sie tylko,zeby nie mial za duzo tego typu
      zabawek,raczej niech sobie te pistolety buduje z klockow.Jedynie co to kupilsmy
      mu stroj rycerza z mieczem i to jest teraz najukochansza zabawka.Poztym chlopak
      jest spokojny,raczej niesmialy i grzeczny w szkole
Pełna wersja