Co sądzicie o dyskryminacji...

12.01.05, 06:25
..w niektórych szkołach podstawowych dzieci bezrobotnych rodziców. Niektórzy
dyrektorzy po cichu wprowadzają tworzenie klas-gett dla bezrobotnych i
biedoty. To tak ma wyglądąć reforma edukacji i skutek wejścia do UE?
    • ewa2000 Re: Co sądzicie o dyskryminacji... 12.01.05, 14:17
      Myśle, że nie tyle dla bezrobotnych czy biedoty - jak sama ujęłaś, ale raczej
      dla takich dzieci, które nie moga lub nie chcą chodzić na dodatkowe zajęcia np.
      angielski, różnego rodzaju warsztaty, czy też wyjeżdżać na drogie wycieczki.
      Spójrz na to tak: w klasie jest 30 dzieci , 15 rodziców domaga się dodatkowo
      płatnego angielskiego - wiadomo języki -, 8 rodzicom jest wszystko jedno -
      będzie to zapłacą, 7 nie jest wstanie wysuplać ani grosza - z różnych zreszta
      względów. W klasie odbywa się głosowanie, i oczywiście przegłosowują angielski.
      Co zatem z tą 7, której rodzice nie zapłacą? Wcześniej do domu? Na lekcje
      finansowane przez innych rodziców? Jak będą się czuły te dzieci i rodzice?
      To samo może zresztą dotyczyć i wycieczki do Paryża ( w szkolach publicznych
      też są takie) i kilku innych rzeczy.
      Czy nie lepiej wprowadzić - własnie po cichu- swego rodzaju selekcję ( nie
      nazywałabym tego gettami), dla dobra wszystkich.
      Stań w skórze takiego dziecka, postaw się w sytuacji rodzica, którego inni,
      zamożniejssi, wytykają palcami na zebraniach szkolnych.
      • makowapanienka2 Re: Co sądzicie o dyskryminacji... 12.01.05, 15:50
        A ja bym się z ewą2000 nie zgodziła. Odpłatne zajęcia owszem ale po lekcjach. Ci
        których na to stać idą na angielski a reszta do domu albo na świelice. Tak samo
        z wycieczką do Paryża część pojedzie a część nie i sądze że nawet dzieci
        rodziców których stać na angielski nie będzie stać na taką wycieczke. A co jeśli
        sytuacja majętnych rodziców się nagle pogorsz bo np tata straci prace albo
        poważnie zachoruje to takie dziecko zostanie przeniesione do tej gorszej klasy
        czy będzie jedynnym biednym w tej lepszej? To dopiero będzie przykrość dla
        dziecka i dla rodziców. Uważam że szkoła powinna być równa dla wszystkich a
        jeśli ktoś ma nadmiar kasy to niech wydaje ją po lekcjach, albo pośle dziecko do
        szkoły prywatnej.
        Pozdrawiam
    • agatka_s Re: Co sądzicie o dyskryminacji... 12.01.05, 15:54
      titopa napisała:

      > ..w niektórych szkołach podstawowych dzieci bezrobotnych rodziców. Niektórzy
      > dyrektorzy po cichu wprowadzają tworzenie klas-gett dla bezrobotnych i
      > biedoty. To tak ma wyglądąć reforma edukacji i skutek wejścia do UE?


      Po pierwsze co ma piernik do wiatraka, czyli segregacja do Unii Europejskij ???
      Już takiej równości szans doprowadzonej aż do absurdów biorukratycznych to juz
      chyba nigdzie nie ma jak w Unii...

      Ale ad vocem. Zdecydowanie w szkołach publicznych nie powinno być dzielenia
      dzieci wg żadnego kryterium typu: zamozność, zdolności, kolor włosów, oczu,
      wyznanie...
      Celowo prowokuje oczywiście, bo niby niegroźne podziały, mogą w końcu
      doprowadzić do poważnych problemów jak rasizm, agresja wobec "innych" itd itp.

      Egalitaryzm jako wartość jest dużą zdobyczą cywilizacji, i jako prawo
      przysługuje każdemu. Równość szans to jena z piękniejszych zasad- o której
      wielu z nas zapomniało (zastanówmy sie gdzie dziś moglibyśmy być gdybyśmy tych
      szans nie mieli...???).

      Rodzice bogaci mogą wybrać rozwiązanie inne niż szkoła publiczna: szkoła
      prywatna, zajęcia dodatkowe poza szkołą, prywatne guwernantki itp. Jeżeli
      decydują się na szkołe państwową, to oznacza to że akceptują jednocześnie
      zasady w niej obowiązujące, a w szczególności zasadę równych szans.

      Dyrektorzy którzy pozwalają na jawne-niejawne segregowanie dzieci robią źle i
      to oni (z imienia i nazwiska) ponoszą za to odpowiedzialność. Nie system, i
      Unia tylko tych kilku Kowalskich którzy z głupoty na takie rzeczy pozwalają.

      Segregacja będzie się na nas (społeczeństwie) mściła, bo gwarantuje ona nam
      jako całemu społeczeństwu wstecznictwo i powolne umieranie. To tak jak ze
      szlachtą kiedyś było, ograniczanie się tylko do własnej sfery prowadziło do
      wynaturzeń i powolnej agonii tej grupy. Stwarzanie szans maksymalnie dużej
      ilości dzieci to jedyna metoda abyśmy jako społeczeństwo wyszli z zapaści
      cywilizacyjno kulturowej. Społeczeńswo w masie głupie i niedouczone z
      nielicznymi jednostkami wybitnymi (na tle..) to model społeczeństwa który
      kilkakrotnie już w dziejach okazał swoje słabości.

      Pozdrawiam
Pełna wersja