franki1
02.02.05, 10:01
czesc dziewczyny, piszę własciwie żeby się pożalić, bo nie wiem,czy jest
jakieś rozwiązanie mojego problemu, czy tylko nalezy odczekać, ale do rzeczy:
mam dwóch synków, jeden I klasa, drugi ma 21 miesięcy. Dotychczas była między
nimi miłośc , żadenej zadrości,chyba że ze strony młodszego co bardzo nas
bawiło. Ale od czasu, gdy mój starszy syn poszedł do szkoły, stał się
nieznośny, w szkole siedzi jak trusia, zamkniety sobie, grzeczny, natomist w
domu istny wulkan, biega skacze, dokazuje, krzyczy i najgorsze jest to,że
cała energia skierowana jest na młodszego, tuli go bolesnie, ściska popycha
bije.Zamiast wspólnych zabaw wciąż słysze krzyk i płacz młodszego. opadam z
sił, co dzień obiecuję sobie być dobrą cierpliwą mamą, i co dzień wypadam z
roli, Już nie mogę i ze strachem myslę o powrocie do domu.Moze znacie ten
problem??