I klasa - jak to wygląda?

06.02.05, 15:18
hej,

mój syn idzie od września do szkoły.... właśnie uświadomiłam sobie, że nie
bardzo wiem, jak teraz wygląda system oceny dzieci w szkole? czy rzeczywiście
jest to tylko system "opisowy"? tak jest na koniec roku, ale czy tak samo w
trakcie roku?

- co powinno umieć dziecko idąc do szkoły? czy np. powinno już płynnie
czytać? podobno nie, ale słyszałam, że zdarza się, że w szkole mówią, że nie
a potem okazuje się, że de facto większość dzieci już u mie i te które nie
potrafią "są do tyłu"....

- a co z liczeniem?

- wiecie może jaki jest dokładny program nauczania w zerówkach i w pierwszej
klasie? albo gdzie taki program mogę znaleźć?

- jakie miałyście/macie problemy związane z pójściem do szkoły?

- jak przezyły to Wasze dzieci?

- czego powinnam się spodziewać/wymagać od wychowawczyni?

pozdrawiam

INKA
    • wana Re: I klasa - jak to wygląda? 07.02.05, 09:54
      Dobre pytanie - moja córa też idzie od września do szkoły. Słyszałam, że o
      zdolności szkolnej decyduje psycholog (ale tylko słyszałąm) - czy trzeba samemy
      się doń zgłosić, czy przychodzi do zerówki...? Podczepiam się pod post i czekam
      z niecierpliwością na odpowiedzi.
      Pozdrawiam
      wana
    • skorpionka76 Re: I klasa - jak to wygląda? 07.02.05, 11:16
      Witajcie.Również mam syna który idzie od września do szkoły. Już dostałam
      wezwanie do szkoły na zapisanie syna do I klasy.Mam równiez córkę w trzeciej
      klasie więc mogę coś na ten temat powiedzieć.Ani moja córka idąc do pierwszej
      klasy ani syn w tej chwili nie umie płynnie czytać. W pierwszej klasie tak jak
      i w zerówce dzieci na początku uczą sie wszystkich liter.W szkole do której
      chodzi córka obowiązuje system tylko opisowy. W ciągu roku szkolnegodzieci
      dostają oceny np.Z-znakomicie D-dobrze S-słabo P-popracuj.Słyszałam że w innych
      szkołach są punkty które dzieci traktują jak oceny np 5 pkt-5 itd. Jeśli chodzi
      o program to wystarczy dowiedzieć się jakie księżki obowiązują w danej szkole -
      w księgarni można sobie je obejżeć i wiadomo już jaki jest program. Zapisy
      przeprowadza psycholog- jest to krótka rozmowa psychologa z dzieckiem.Bardzo
      dużo zależy od wychowawczyni, czy ma odpowiednie podejście, czy potrafi nauczyć
      dzieci, czy umie zapanować nad klasą , czego wymaga, itd itd. Pierwsze trzy
      lata mają duże naczenie. Osobiście nie moge narzekać, córka ma bardzo dobrą
      wychowawczynie.Ale mam pewne wnioski jakie wyciągnęłam po tych prawie trzech
      latach. Dzieci powinny więcej opowiadań pisać, prostych, na początek krótkich,o
      rodzinie, o zainteresowaniach itd.Więcej czytać , pisać, ćwiczyś ortografie-
      ale to już w domu.Z pójściem do szkoły nie miałam problemów- większość dzieci
      jest podekscytowana tym faktem i nie może sie doczekać- moje dzieci również.
      Troche problemów miałam później z odrabianiem zadań domowych. Bardzo ważną
      rzeczą jest żeby nauczyc dziecko żeby nie odkładało zadań na ostatnią
      chwilę.Czego powinanas wymagać od wychowawczyni- hmmmm- napewno sprawiedliwego
      podejścia do w szystkich dzieci a co do reszty to każdy nauczyciel ma swoje
      metody, niektóre moga budzić wątpliwości ale nie na wszystko można mieć wpływ.Z
      niektórymi paniami da się rozmawiac i można im zasugerować że np za mało albo
      za dużo wymagają , można iść i przedstawiać swoje uwagi. Każdy nauczyciel ma
      chyba godzine przyjęć rodziców w tygodniu. To o czym tu pisałam może wyglądać
      inaczj w zależności od szkoły i wychowawcy. My mieszkamy w Ostrowie Wlkp to ok
      80 tys miasto. Pozdrawiam
    • allija Re: I klasa - jak to wygląda? 07.02.05, 13:06
      No i tu właśnie wychodzi wyższość zerówek w szkole nad przedszkolnymi. Takie
      dzieci absolutnie nie stresują się pójściem do szkoły bo już ją znają, znają
      panią i większość kolegów. A rok wcześniej też się nie denerwowały bo wszyscy
      mówili, że to jeszcze nie szkoła.
      Ale i tak nie przejmuj się. Wszystko zależy od przyszłej pani, o którą
      najlepiej już teraz wypytać w szkole, np. w sekretariacie bo tam panie zwykle
      wszystko wiedzą. Trzeba się się dowiedzieć czy przyszła pani jest przyjazna
      dzieciom, ciepła, serdeczna itp. Ewentualnie jeśli jest taka możliwość umieścić
      dziecko w tej klasie, w której będzie najlepsza pani.
      Taka /odpowiednia/ osoba poradzi sobie ze wszystkimi problemami w klasie
      bezstresowo dla dzieci i dla rodziców, a i dzieci będą chętnie chodziły do
      szkoły. Ja 2 dzieci przeprowadziłam przez pierwsze klasy podstawówki, z jedną z
      nauczycielek klasa miała bardzo duże problemy i widziałam, jak wygląda nauka i
      funkcjonowanie dzieci przy fatalnej wychowawczyni, a jak przy wspaniałej pani.
      Reszta np. sposób oceniania, to są juz wyłącznie sprawy organizacyjne i nie
      zaprzątaj tym sobie głowy teraz.
    • xxxinkaxxx Re: I klasa - jak to wygląda? 07.02.05, 15:49
      co do psychologa to poinformowano mnie w przedszkolu, ze ocena dziecka przez
      psychologa należy do obowiazkow przedszkola, u nas juz w starszakach byla
      pierwsza, wstepna ocena, a teraz na wiosne ma byc druga

      z wypowiedzi skorpionki wynika, ze plynne czytanie nie jest wymagane, ale czy
      to sie nie zmienilo od kiedy zerowka jest obowiazkowa? literek i czytania
      dzieci ucza sie teraz w zerowkach...

      pozdr
      • bacha33 Re: I klasa - jak to wygląda? 07.02.05, 17:39
        Witam! U mnie sprawa wyglada tak, że jeden syn chodził do zerówki w przedszkolu
        i faktycznie musiałam iść z nim do psychologa by sprawdził jego przygotowanie
        do nauki szkolnej, za to drugi nie był i chodził już do zerówki w szkole do
        której teraz chodzi razem z bratem. Na pewno przez to miał mniej stresów niż
        starszy ale trafił na wspaniałą panią która ma do nich podejście i bardzo lubią
        się wzajemnie, zresztą rodzice również nie narzekają. Natomiast młodszy trafił
        na panią niezbyt rozgarnietą - zobaczymy jak będzie dalej. Obaj synowie nie
        umieli czytać (pisać predzej), oceny mają troszke inne bo A, B, C i D.
        Świadectwo jest opisowe może to i dobre ale do dziecka nie bardzo to dociera,
        sama pamiętam że jak miałam ocene na świadectwie to wiedziałam o co chodzi.
        Dzieci faktycznie w zerówce robią to samo co w pierwszej klasie nauka literek,
        czytania, pisania, cyferki i liczenie - proste. A zerówka jest obowiązkowa
        dziecko w wieku 6lat powinno uczęszczac do szkoły lub przedszkola. Osobiście
        jestem za zerówkami w szkole - mniejszy stres, noi opłaty (nie płaci się
        czesnego tylko komitet rodzicielski tak jak w szkołach)
        • lola211 Re: I klasa - jak to wygląda? 09.02.05, 20:07
          Osobiście
          > jestem za zerówkami w szkole - mniejszy stres, noi opłaty (nie płaci się
          > czesnego tylko komitet rodzicielski tak jak w szkołach)

          Moja corka chodzi do zerowki przedszkolnej, 5 godz., czyli bez oplat(placi sie
          za to za dodatkowe zajecia), bardzo chwale sobie to rozwiazanie.
          Dzis dzieci byly w szkole, do ktorej wiekszosc grupy od wrzesnia pojdzie,
          dziecko jest podekscytowane, raczej nie bedzie zestresowana, tak jak nie byla
          pojsciem do przedszkola czy poźniej do zerowki.
    • roman.gawron Re: I klasa - jak to wygląda? 09.02.05, 20:53
      xxxinkaxxx napisała:

      > mój syn idzie od września do szkoły.... właśnie uświadomiłam sobie, że nie
      > bardzo wiem, jak teraz wygląda system oceny dzieci w szkole? czy rzeczywiście
      > jest to tylko system "opisowy"? tak jest na koniec roku, ale czy tak samo w
      > trakcie roku?

      Na koniec roku ocena musi być opisowa, oceny bieżące wystawia się wg zasad
      określonych w statucie danej szkoły (wewnątrzszkolny system oceniania).

      > - co powinno umieć dziecko idąc do szkoły?

      Nie ma i nie moze być standardu. Niektóre dzieci w tym wieku z przyczyn
      rozwojowych nie osiągaja jeszcze nawet tzw. pełnej dojrzałości szkolnej i jest
      to jak najbardziej normalne.

      > czy np. powinno już płynnie czytać?

      Podstawa programowa wychowania przedszkolnego nie zakłada nauki płynnego
      czytania. Niektóre dzieci mogą mieć jeszcze nie w pełni wykształcony słuch
      fonematyczny, mogą nie potrafić prawidłowo róznicować głosek w usłyszanych
      wyrazach, a jest to warunek niezbędny, aby dziecko dobrze czytało.

      > a potem okazuje się, że de facto większość dzieci już u mie i te które nie
      > potrafią "są do tyłu"....

      Tu trzeba mądrego nauczyciela.

      > - a co z liczeniem?

      W przedszkolu "bawią się" na liczbach w zakresie 10. Ale to nie mus. Dziecko w
      tym wieku ma jeszcze prawo nie osiągnąć pełnej dojrzałości do nauczania
      matematyki.

      > - wiecie może jaki jest dokładny program nauczania w zerówkach i w pierwszej
      > klasie? albo gdzie taki program mogę znaleźć?

      ROZPORZĄDZENIE MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ I SPORTU
      z dnia 26 lutego 2002 r.
      w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz kształcenia
      ogólnego w poszczególnych typach szkół

      Załącznik nr 1 to podstawa programowa wychowania przedszkolnego.
      Załacznik nr 2 to podstawa programowa kształcenia ogólnego dla szkół
      podstawowych i gimnazjów.

      Na bazie podstaw programowych wydawnictwa wydające podręczniki (choć nie tylko
      one) wydają programy, którym Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu nadaje
      numery dopuszczenia. W każdej placówce sporządza się wykaz programów, z jakich
      korzystają nauczyciele na poszczególnych szczeblach edukacji, do programu można
      zajrzeć w szkole lub spojrzeć na wydawcę i zamówić sobie drogą internetową.

      > - czego powinnam się spodziewać/wymagać od wychowawczyni?

      Temat rzekasmile

      Ja bym wymagał (lista niekompletna):
      - aby lubiła dzieci, swoją pracę, aby przebywania w jej towarzystwie dziecko
      nie odczuwało jako przykrość (może przy tym być uśmiechnięta albo nawet nieco z
      pozoru bardziej szorstka - bez znaczenia)
      - aby trzymała dyscyplinę, aby potrafiła okiełznać grupę
      - aby miała nastawienie na nauczanie, aby stawiała wymagania
      - aby miała nastawienie na wychowanie, na nauczenie wartości, aby nie
      przechodziła obojętnie obok dziejącego się zła, aby rozmawiała z dziećmi o tym,
      co jest dobre, a co złe
      - aby nie pozostawała obojętna na słuszne potrzeby uczniów wynikające z różnic
      osobowościowych między nimi, aby jednak ich charaktery umiejętnie przykrawała i
      socjalizowała
    • lideczka_27 Re: I klasa - jak to wygląda? 09.02.05, 21:35
      Moja najstarsza chodzi do zerówki w przedszkolu (ZA DARMO - piszę to, bo gdzieś
      padło, że się płaci, a to nie zawsze - w państwowym przedszkolu płaci się za
      posiłki, a wówczas opłatę stałą także; ponieważ zerówka jest obowiązkowa,
      dzieci nie jedzące w przedszkolu NIE PŁACĄ - poza opłatami za zajęcia
      dodatkowe - wg. uznania rodziców: teatrzyki, koncerty, angielski, tańce itd.,
      itp.).

      Moja córka już była badana przez psychologa - przedszkole zorganizowało
      wszystko, a potem był jeszcze tzw. dzień spotkań rodziców z psychologiem - szło
      się pogadać o wynikach tego testu, psycholog mówił o rozwoju dziecka, mówił na
      co zwracać uwagę, w czym mu pomagać, co ma dobrze rozwinięte, co słabiej,
      jakich się można spodziewać problemów itd.

      W grupie naszej młodej dzieci reprezentują skrajnie różny poziom - niektóre już
      płynnie czytają, inne nie potrafią nawet otworzyć książki na stronie, jaką pani
      podała...

      pozdrawiam
      lidka
      • paulazg5 Re: I klasa - jak to wygląda? 25.03.05, 09:11
        lideczka napisała :"Moja najstarsza chodzi do zerówki w przedszkolu (ZA DARMO -
        piszę to, bo gdzieś
        padło, że się płaci, a to nie zawsze - w państwowym przedszkolu płaci się za
        posiłki, a wówczas opłatę stałą także; ponieważ zerówka jest obowiązkowa,
        dzieci nie jedzące w przedszkolu NIE PŁACĄ - poza opłatami za zajęcia
        dodatkowe - wg. uznania rodziców: teatrzyki, koncerty, angielski, tańce itd.,
        itp.).

        czyli jak dziecko nie je posiłkuó (chociaz 8 godzin bez jedzenie to trudna
        sprawa)to opłat stałej tez sie nie płaci? jakos trudno mi w to uwierzyc.

        co do wyższosci zerówke w szkolach nad przedszkolnymi to nie zgodze sie bo
        przeciez zerówka w szkole to 4-5 godzin (od rana lub druga grupa popołudniem)bez
        jedzenia czyli rodzice albo nie pracują albo maja opiekunke ,a w przedskzolnych
        i dziecko moze zostac 8 godzin i ma jedzenie.
        p.
        • nooleczka Re: I klasa - jak to wygląda? 30.03.05, 16:37
          co do opłaty stałej, to w naszym przedszkolu płaciło się opłatę stałą ZAWSZE,
          bez względu na to czy dziecko jadło obiady w zerówce czy nie.

          Nieprawdą jest, że w szkole dziecko przebywa 4-5 godzin bez jedzenia - chyba we
          wszystkich szkołach jest możliwość wykupienia obiadów, w niekórych szkołach
          jest także bufet. Poza tym we wszystkich miejskich szkołach fukcjonuje też
          świetlica, a więc jak dziecko musi, to jest i po 9-10 godzin w szkole.
    • mattkapolka Re: I klasa - jak to wygląda? 21.02.05, 12:41
      Umierałam ze strachu, kiedy moja córa poszła do pierwszej klasy. teraz sama się z tego smieję. teraz pierwsze trzy lata to bardziej zabawa niż nauka. Janeczka chodziła do zerówki w przedszkolu i bardzo to sobie chwalę. Nie musiała tułac się po świetlicy itd. Ale jesli dziecko wcześniej nie chodziło do przedszkola to byłabym za szkołą, żeby po roku go niepotrzebnie nie przerzucac. Ocena opisowa jest dla rodzica a nie dla ucznia, stąd niepotrzebne obawy. Dziecko dostaje słoneczka, słoneczka za chmurką i chmurki (bardzo rzadko). Wszystkiego sie dowiesz na pierwszej wywiadówce, wtedy tez zwykle jest mowa o podrecznikach,m które najczęściej załatwia szkoła, wtedy bywa taniej a przynajmniej bez szukania.
      A materiła jest powtarzany z zerówki. janeczka czyta bardzo płynnie, ale wiem z jej opowiadań, ze są dzieci, które mają z tym bardzo duże kłopoty. To zależy od przedszkola i od dziecka oczywiście. Dla takich zupełnie odstających dzieci sa prowadzone potem w szkole zajęcia wyrównawcze i decyduje o tym nauczyciel. Tak więc spijcie spokojnie. Ja wiem, że to się łatwo mówi. Kiedy po raz pierwszy zawiozłam Janeczkę do szkoły, myślałam, że umrę, zanim ją tam zostawię. Szatnia była razem z gimnazjum. Rodzice też muszą dorosnąć;-DD. Jest stres, jest stres straszny. Mnie tak wzięło, że aż zaczęłam pisać blog, bo myślałam, że nie przezyję. A teraz spoko. Cóż to jest dziecko w pierwszej klasie...Dopiero potem są problemy. A jesli chodzi o zapisywanie itd, to radzę pójść do szkoły i wypytać, ale papiery załatwia i przesyła przedszkole. Trzeba tylko donieśc tam (do przedszkola)bilans sześciolatka.
      Pozdrawiam i dodaję otuchy!!!
      • renka14 Re: I klasa - jak to wygląda? 22.02.05, 21:36
        w sprawie oceny opisowej, może naiwnie, ale inaczej sobie ją wyobrażałam jako
        bardziej indywidualną, niestety jest to dopasowanie dziecka do schematu, mamy
        kilka określeń w danej kwestii i nauczyciel dopasowuje dziecko do najbardziej
        pasującego
Pełna wersja