Gość: Dora
IP: 80.48.34.*
02.06.02, 10:08
Mieszkam nad samym morzem, na stałe, na dobre i na złe. I ze smutkiem
stwierdzam, że to "dobre" ma miejsce od października do czerwca, a to "złe" -
w sezonie letnim. Niestety, większość z Was, przyjeżdzających nad
morze "odpocząć", robi to w specyficzny sposób. Jesteście wrzaskliwi, radia
ustawiacie na pełny wygar, prowadzicie samochody albo jak piraci ( 150 na
liczniku i wyprzedzanie na trzeciego )albo włącza się Wam "zwiedzacz" ( 20 na
liczniku ), zostawiacie góry śmieci na plaży, chodzicie po wydmach,
hałasujecie i ogólnie nie szanujecie ani przyrody ani ludzi szukających ciszy
i prawdziwego odpoczynku. Ja w sezonie uciekam znad mojego ukochanego morza
jak najdalej od najazdu "stonki" ( tak właśnie jesteście nazywani, bo jak
stonka jest Was dużo i wszędzie wleziecie ). Pociesza mnie tylko fakt, że nie
wszyscy przyjezdni turyści to "stonka", ale tych prawdziwych miłośników morza
i odpoczynku jest nieliczna grupa. Błagam "stonkę" : nie przyjeżdzajcie nad
morze!!! A pozostałym polecam morze przez resztę roku : ciepłe jesienie,
łagodne zimy , przecudna wiosna i wszechobecny spokój i cisza.Pzdr.