mam problem z zachowaniem mojego dziecka

07.03.05, 14:17
mój problem dotyczy tego, że moja córka podczas zabawy z koleżankami, czy też
kolegami często narzuca w co lub jak mają się bawić. Łatwo można się
domyślić, że w ten sposób grono jej koleżanek nie jest zbyt duże(piszę o 7-
latce).Moja córka jest jedynaczką,dość upartą wręcz nieprzekonywalną, stąd
też wiele rzeczy muszę jej narzucać, aby nie popełniła głupstwa. Może któraś
z mam ma podobny problem i mogłaby posłużyć mi radą jak postępować, żeby
dziecko bylo bardziej lubiane. Za wszystkie rady z góry dziękuję.MAMA
    • romanska.3463 Re: mam problem z zachowaniem mojego dziecka 07.03.05, 14:53
      Witaj, identyczny problem dotyczył mojego młodszego (8-mio latek) syna. Doszło
      do tego, że wracał ze szkoły z płaczem pt."nikt mnie nie lubi". I to było to co
      zaważyło na powolnej zmianie jego zachowania. Wcześniej wielokrotnie
      rozmawialam z nim, podnosząc temat jego zachowania w stosunku do kolegow,
      brata, dorosłych. Ale nic to nie dawało - dosłownie jak "grochem o ścianę".
      Dopiero odwrócenie się rówieśników zmusiło Krzysia do zastanowienia się nad
      sobą. Widzę postępy w zachowaniu. Myślę, że z Twoją córcią też tak będzie. Na
      nic tłumaczenia mamy - dopiero jak rówieśnicy dadzą w "kość" to coś się
      zmienia. A więc cierpliwości. Ola
      • ewamonika1 Re: mam problem z zachowaniem mojego dziecka 07.03.05, 15:04
        W klasie mojej córki jest dziewczynka - najmłodsza z trzech sióstr - która lubi
        narzucać swoje zdanie i dyrygować innymi dziećmi.
        W pierwszej klasie córka była jej najbliższą koleżanką, dziewczynka bywała u
        nas w domu, chodziliśmy czasem razem do kina czy do teatru i nie zauważyłam,
        aby to zachowanie było nasilone.
        W drugiej klasie powoli zaczęło się to zmieniać, moja córka stopniowo - choć
        nie bez bólu i tęksnoty za dobrą koleżanką z poprzedniego roku - zaczęła się
        odwracać od tej dziewczynki, kilka razy została przez nią źle potraktowana i
        dała sobie spokój.
        W tej chwili (trzecia klasa) najgorsze jest to, że owa dziewczynka znalazła
        sobie kolejną koleżankę, której narzuca swoje decyzje, dominuje ewidentnie, ale
        tamtej widocznie to nie przeszkadza. Trzymają się razem jak papużki, a rodzice
        chyba nie chcą dostrzec, że układ nie jest równy, że jedna działa na zasadzie
        tłumienia własnych potrzeb u tej drugiej.
        Wychowawczyni zwraca na to uwagę, układ nie jest zdrowy, ale jeśli obie
        dziewczynki się na to godzą? Tzn. chodzi mi głównie o tę dziewczynkę która
        została zdominowana?

        e.
        • verdana Re: mam problem z zachowaniem mojego dziecka 07.03.05, 15:51
          "Moja córka jest jedynaczką,dość upartą wręcz nieprzekonywalną, stąd
          też wiele rzeczy muszę jej narzucać, aby nie popełniła głupstwa."
          No, cóż - moze córka w kontaktach z koleżankami po prostu Cię naśladuje? Jesli
          zbyt wiele "dyskusji" konczy się pomiędzy wami nie kompromisem, a zwycięstwem
          jednej ze stron, córka nie wie, że z koleżankami się dyskutuje, a nie nakazuje
          odpowiedniego zachowania. Bo skąd ma wiedzieć? W domu jedna osoba nakazuje,
          druga słucha, a że nie ma rodzeństwa, nie zna innego modelu porozumiewania się
          z ludżmi. Albo będzie nakazywać, albo słuchać , a ona jak kazdy - woli
          nakazywać. Taki model jest w domu. Może warto zmienić sposób kontaktów z córka
          i pozwolić jej robić trochę błędów na własny rachunek, ale za to nie narzucać
          tak wielu rzeczy? Może to przekona córkę, ze porozumienie jest lepsze od
          nakazów.
    • kotek78 Re: mam problem z zachowaniem mojego dziecka 09.03.05, 19:04
      bardzo dziekuje za odpowiedzi, szczególne dzieki kieruję w stronę Werdany, w
      tym może tkwić problem, ale nie jest latwo, bo ona czesto nie słucha co sie do
      niej mowi i stad te nakazy, ale i tak postanowilam przystopowac z nakazami
      moimi i męza, bo chyba mozna wyrzadzić tym wieksza krzywde. Mam jeszcze do Was
      pytanie z jakich jesteście miast, ja jestem z Białegostoku. Pa
Pełna wersja