teoria z puzzlami i czytaniem

15.03.05, 16:17
Drogie mamy, nie wiem, czy pierwsza to wymyśliłam, czy nie, ale obserwując
dzieci swoich krewnych i znajomych stworzyłam sobie teorię dotyczącą puzzli i
czytania. Mianowicie: dzieci, które nie mają problemów z układaniem puzzli, a
wręcz lubią to robić, później, w wieku szkolnym, nie mają problemów z
czytaniem. Może to głupia teoria i głupie pytanie, ale czy rzeczywiście tak
jest? Zwracam się z pytaniem do mam właśnie na tym forum, bo wszak Wasze
pociechy poszły lub pójdą do szkoły.
Pozdrawiam, Marta
    • kina74 Re: teoria z puzzlami i czytaniem 15.03.05, 19:17
      Nie wiem jak z tą teorią... ja mogę powiedzieć na podstawie własnych dzieci:
      żadne z nich nie lubi i nie lubiło układać puzzli, a oboje czytają świetnie.
      Oczywiście u podstaw nauki czytania leży praca, praca, praca, czyli mówiąc
      inaczej systematyczność. Od początku zerówki codziennie po parę wyrazów, potem
      zdań, czytanek itd. I ja, i dzieci wszyscy przerobiliśmy "Falskiego". Ale może
      jesteśmy tymi wyjątkami, co regułę potwierdzają?? smile))))
      Pozdrawiam
    • antonina_74 Re: teoria z puzzlami i czytaniem 15.03.05, 20:23
      Moje dziecko tę teorię obala.
      Od 3 roku życia umie czytać a puzzli nie układa, nie lubi, nie umie -
      jakiekolwiek większe niż 30 elementów są z definicji "za trudne" i dziecko ich
      nawet nie zaczyna
    • aniak04 Re: teoria z puzzlami i czytaniem 15.03.05, 21:23
      ja także nie potwierdzam tej teorii - mój synek mając sześć lat bardzo dobrze
      czyta, a puzzli nie lubił i nie lubi do tej pory. Ha - Możnaby stworzyć nową
      teorię - dzieci które nie lubią puzzli świetnie czytają - na to chyba nie ma
      żadnej reguły
    • dagbe Re: teoria z puzzlami i czytaniem 16.03.05, 09:38
      Nauczycielka mojego syna zaleciła w I klasie układanie puzzli jako ćwiczenie
      koncentracji uwagi i dopasowywania elementów (profilaktyka dysleksji). Mój
      starszy syn układanek nie lubi, czytać umie (ile mnie to nerwów kosztowało...)
      ale też nie lubi. Przepada natomiast za wszelkiego rodzaju labiryntami.
      Młodszy puzzle uwielbia. Jeszcze nie ma trzech lat a samodzielnie układa 60
      elementów. Czytać nie umie.

      Pozdrawiam,
      Dagmara
    • martamaria10 Re: teoria z puzzlami i czytaniem 16.03.05, 12:31
      Dziękuję!
      Marta
    • iwonapa Re: teoria z puzzlami i czytaniem 16.03.05, 12:58
      a u mnie jeszcze inaczej: syn puzzle lubi układać, świetnie mu to wychodzi, a z
      czytaniem jest tak sobie. Jest w drugiej klasie, ma problemy logopedyczne.
      Podobno takie dzieci puzzli nie lubią...
    • mmroowa Re: teoria z puzzlami i czytaniem 18.03.05, 11:14
      U nas sie sprawdza smile Syn od małego (2-3 lata) układał puzzle, a czytać nauczył
      się prawie sam przed piątymi urodzinami. Teraz (6 lat) czyta płynnie.
      Słyszałam, że układanie puzzli (tak jak i raczkowanie) przeciwdziała dysleksji -
      jakieś połączenia nerwowe się kształtują przy tych czynnościach.

      Pozdrawiam,
      Beata
    • betucha1 Re: teoria z puzzlami i czytaniem 18.03.05, 11:29
      u nas moze by sie powteirdziła syn od małego bardzo lubi puzle i ukłądanki ,
      labirynty od roku czyta sam i w miare płynnie mamnadzieje niemiec problemów w
      szkole ??
Pełna wersja