alina66
30.03.05, 09:20
Moje dzieciątko - 16,5 letnie - odwróciło sobie tryb zycia- siedzi do późna w
nocy, rano wstaje niedospany , lezie do szkoly ("lezie" bo porusza się jak
niewyspany ślimak), wraca, kładzie się spać i od nowa- siedzi do późna itp.
Uczy się nie źle (pierwsza liceum), ale i nie dobrze- tak sobie. Parę razy
rozmawiałam,że to niezdrowe itd ale moj syn jest na tym etapie, że jest
baaaardzo dorosły, wszystko wie (oczywiście lepiej ode mnie), a poza tym jest
z tych, co to przytakną a i tak robią swoje. Dzisiaj w nocy trafił mnie
szlag, bo o 2:20 palilo się u niego światło. Szykuję się na rozmowę po jego
powrocie ze szkoly, ma dzisiaj jeszcze przynieść oceny i na razie - ponieważ
za głownego winowajcę uważam komputer- mam zamiar odłaczać go od kompa okolo
22:00 (technicznie wiem jak to zrobić i nie o to chodzi).
Czy ktoś z Was ma jeszcze jakiś pomysł? Radę?
Wychowuję syna sama (tatuś jest okazjonalnie i ogranicza się do poklepania po
ramieniu), a więc rozmowa z ojcem nie wchodzi w grę.