szani38
19.04.05, 17:44
Mamy spory problem jesli chodzi o spiew i taniec. Moj prawie 9-cio letni syn
(2 klasa)nie potrafi spiewac i tanczyc. On tego po prostu nie znosi. Owszem,
lubi posluchac muzyki, ale jesli chodzi o wydobycie z niego jakielkowiek
melodii, to juz klops.Cyba ma to po ojcu, bo od 15-tu lat odkad sie znamy,
nie uslyszalam ani jednej melodii od meza - tez nie lubi ani tanczyc, ani
spiewac. Ja to rozumię, i w zasadzie nigdy syna nie zmuszalam do śpiewania,
czy tanczenia. Tylko klopot zaczal sie w szkole. Syn nie chce chodzic na
lekcje WF, bo tam w okresie zimowym sporo tanczyli i spiewali (proby przed
przedstawieniami). Na przedstawieniu pieknie powiedzial wierszyk, ale jak
tylko byly piosenki i tance, usunal sie w tyl, oparl o sciane i tak do konca
przedstawienia znudzony stal

Najgorzej jest teraz w 2 klasie, kiedy pani
katechetka wymaga, aby dzieci uczyly sie piesni przed Komunia Św. Syn,
owszem, nauczy sie piesni na pamiec, ale recytuje a za nic na świecie nie
chce jej zaspiewac, co bardzo nie podoba sie pani katechetce i oczywiscie
negatywnie wplywa na jego oceny z religii. "Bo to jest piesn i trzeba ja
spiewac a nie mowic!"

Niestety, syn zaprze sie, placze a nie zaspiewa.
Juz sama nie wiem co mam robic w takiej sytuacji... Przeciez to poczatek
szkoly dopiero, a co bedzie dalej???
Mnie naprawde osobiscie nie przeszkadza, ze on nie lubi i nie potrafi (ma
inne zdolnosci), natomiast martwi mnie bardzo niezrozumienie nauczycieli w
tej kwestii. Przeciez nie kazde dziecko musi umiec spiewac?!?
Czy ktos mial podobny problem i dalo sie to jakos rozwiazac?
Pozdrawiam
Ania