Co wiecie o fotelikach na rower?

10.07.02, 00:24
Chcę kupić dla 2-letniej córeczki fotelik na rower. Oglądałem wiele typów i
wybrałem jeden, bo miał pasy 5-cio punktowe, niezbyt lekko rozpinane (klamerka
wymagająca pewnej siły do rozpięcia) i płynną regulację położenia wysokości
stóp. Ale chwilowo jest niedostępny.

Czy macie na ten temat jakieś opinie?
    • Gość: magdusma Re: Co wiecie o fotelikach na rower? IP: 217.153.47.* 10.07.02, 07:54
      czesc
      moja 13 miesieczna córka jezdzi w foteliku Hamax sleepy.Wybralismy go ze wzgledu
      na kilka zalet:
      regulacja wysokości nóżek
      zapiecia wymagające uzycia dwóch rak- tak ze dziecko grzebiąc i kombinując raczej
      nie otworzy
      możliwośc leciutkiego położenia fotelika - dziecku, jeli zasnie nie leci głowa do
      przodu na plecy rodzica tylko lezy na oparciu,
      poza tym jest wygodny dobrze wyprofilowany i dobrze amortyzuje wszelkie podskoki
      miłej jazdy życze i dobrego wyborusmile)))
      • Gość: Doki Re: Co wiecie o fotelikach na rower? IP: *.turboline.skynet.be 10.07.02, 08:20
        My tez uzywamy Hamaha, chociaz mniej zaawansowanego i chcialbym dodac jeszcze te
        zalete, ze w Hamaxie mozna dokupic drugi komplet uchwytow, ktorymi mocuje sie
        fotelik do roweru. Dzieki temu raz tata, a raz mama wioza malucha. To praktyczne.
        • Gość: aga_goe a moze przyczepa? IP: *.gwdg.de / 10.10.163.* 11.07.02, 00:00
          Od czasu, jak inny rowerzysta po prostu we mnie wjechal, co skonczylo sie
          wyskokiem z roweru (rower do kasacji, taki byl pokrzywiony), ogolnym potluczeniem
          i operacja kolana (tzn. ja mialam te przyjemnosci, bo facet z niezmaconym
          spokojem odjechal w sina dal), przechodza mnie ciarki na widok fotelikow
          rowerowych uzywanych w miescie. Ale za to sa bardzo popularne "przyczepy", tzn.
          dwukolki, zabudowane (rama i jakis mocny material), w srodku siedzenie dla
          dziecka (widzialam, ze miesci sie dwoje), miejsce na zabawke. Mocuje sie to taka
          specjalna uprzeza do ramy roweru, latwo skreca, chyba latwo rusza i ma
          oswietlenie. A, i od razu kup kask dla dziecka!!! Ja od tygodnia juz biegam, ale
          kolano to nie glowa, zeby napompowac, poskrobac, zszyc i wyslac na rowerek do
          rehabilitacji...
          aga
          • Gość: Doki Re: a moze przyczepa? IP: 5.3R2D* / *.tiscali.be 11.07.02, 01:04
            Tak sobie mysle, ze jak samochod wjedzie w rower z fotelikiem, a w foteliku
            dziecko w kasku, towiele zlego sie nie stanie. Ale jak samochod wjedzie w
            przyczepke...
            • Gość: aga_goe chyba jednak przyczepa IP: *.gwdg.de / 10.10.163.* 11.07.02, 01:30
              Doki, jako anestezjolog pewnie widujesz rozne przypadki, ja specjalnie nie znam
              sie na urazach wypadkowych u dzieci, ale po tym, jak moj rower nabral zupelnie
              nowego ksztaltu... Na serio, to w zderzeniu z rozpedzonym samochodem (tirem,
              autobusem, kombajnem...) chyba zaden rowerzysta nie ma szans na ogladanie
              nastepnych wiadomosci we wlasnym domu. Taka przyczepa podoba mi sie o tyle, ze
              jest porzadnie oznakowana (kolorki strazackie,odblaski, choragiewki) i jest na
              tyle spora zawalidroga, ze ludzie jakos bardziej zwracaja uwage. W przypadku zas,
              gdy cos wyskoczy na droge i gwaltownie hamujesz, albo rower sie odchyli, albo po
              prostu sie przewrocisz, dzieciak w przyczepie ma mimo wszystko spokoj. W razie
              deszczu czy silnego wiatru tez jest chroniony i nie marudzi. A poza tym, pisze o
              przyczepie, bo to po prostu szpan zajechac czyms takim pod zlobek na campusie wink
              aga
              • tempus Re: chyba jednak przyczepa 11.07.02, 03:30
                Takiej przyczepki jeszcze w Polsce chyba nie widziałem, ale zastanawiam się, czy
                dziecku nie będzie brakowało kontaktu z rodzicem, gdy będzie w przyczepce, a nie
                w foteliku (jak pogadać?). Kask już kupiłem, ale dziękuję za radę.
                • Gość: aga_goe do tempusa IP: *.gwdg.de / 10.10.163.* 11.07.02, 12:05
                  Szkoda, ze nie ma przyczepek, jak kiedys bedziesz w Niemczech, to wejdz do
                  pierwszego z brzegu sklepu rowerowego i zobacz, moze Ci sie spodobaja.
                  Co do gadania - to jak jestes tylem do dzieciaka, to za bardzo (zwlaszcza jadac
                  szybciej czy w gorszych warunkach atmosferycznych)sobie i tak nie pogadacie. Tu,
                  gdzie mieszkam, ludzie uzywaja tych przyczepek np. odwozac i odbierajac dzieciaki
                  ze zlobka czy przedszkola. Daje to mozliwosc przewiezienia jednemu rodzicowi
                  dwojki dzieci, a dziecko w takiej przyczepie chyba czuje sie bezpiecznie (w koncu
                  wie, ze to jego) i czuje kontakt z rodzicem (podobnie jak np. lezac we wlasnym
                  lozeczku). Jakby przyczepy byly niebezpieczne czy dzieci sie w nich zle czuly, to
                  chyba nie stalaby sie bardziej popularne (tudziez modne) od fotelika.
                  aga
              • Gość: Doki Re: chyba jednak fotelik. IP: 5.3R2D* / *.tiscali.be 11.07.02, 08:43
                Akurat przypadku najechania na przyczepe nie widzialem,
                ale sama opisalas, ze skutki najechania na rower sa
                prawie zadne: ot, potluczone kolano i pogiety rower.
                dziecko w foteliku z tylu, gdy rower sie przewroci, jest
                chronione skorupa fotelika, wiec najwyzej sie potlucze,
                byc moze zlamie sobie raczke, ale to przeciez nie jest
                zaden problem. Chodzi o to, ze przy zderzeniu z
                samochodem osobowym fotelik jest wyzej, zatem nie otrzyma
                bezposredniego uderzenia. Przyczepka jedzie po ziemi,
                wiec zostanie po prostu rozjechana, albo wtloczona pod
                zderzak.
                Nie do pogardzenia jest tez fakt, ze rower bez przyczepki
                jest zwrotniejszy, co pozwala uniknac kolizji. Przyczepka
                nie ma hamulcow!
                No i moja mala woli siedziec wysoko.
                • Gość: aga_goe Doki IP: *.gwdg.de / 10.10.163.* 11.07.02, 12:16
                  dokus, ja opisalam to, jak we mnie wjechal INNY ROWERZYSTA. Co do skutkow:
                  operacja (niem. Kreuzband, Miniscus), rehabilitacja... Mysle, ze gdybym miala
                  dziecko w foteliku, to on(a) by miala teraz uraz psychiczny do jezdzenia rowerem,
                  nawet jesli skonczyloby sie tylko na "niegroznych" zlamaniach.
                  aga
        • tempus A tańsze foteliki? 11.07.02, 03:33
          No tak te Hamaxy widziałem w sklepie internetowym, trochę drogawe. Czy ktoś
          używał tańszych i ma jakieś negatywne doświadczenia z zapięciami?
          • Gość: mamusia Re: A tańsze foteliki? IP: *.proxy.aol.com 11.07.02, 09:15
            my kupilismy taniutki, z "uprzeza" podobna do tych dla mniejszych psow wink))
            i zalujemy, na szczescie w tym przypadku okazalo sie ze mala za rowerem nie
            przepada - ale pewnie rowniez ze wzgledu na wady fotelika:
            - podstawowy szkopul to brak zmiany pozycji do lezacej. 2letnie dziecko dosc
            szybko sie jednak meczy i chcialoby sie przytulic. wszystko jest cacy jesli
            trasa przebiega z domu na plac zabaw i z powrotem ale jak sie czlowiek wybierze
            na porzadna wycieczke, to jej polowe spedza na poceniu sie, zeby juz dojechac
            bo mala marudzi
            - fotelik mial za krotki kablak do mocowania, mala urosla i teraz nie ma
            miejsca na oddech, tylko jedzie przyklejona do moich plecow

            natychmiast kupilibysmy lepszy ale mala tymczasem woli biegac. zycze lepszego
            wyboru
          • Gość: zosia Re: A tańsze foteliki? IP: *.acn.pl / 10.133.130.* 11.07.02, 09:28
            Uwazajcie z tanszymi fotelikami. Moja coreczka (wtedy 2 lata) w takim wlasnie
            foteliku "no name" jechala rok temu z Tata na rowerze i przewrocili sie,
            wlasciwie z pozycji stojacej, bez specjalnego impetu. Mala miala tak
            skomplikowane zlamanie reki, ze w jednym szpitalu w ogole nie wiedzieli, co z tym
            zrobic (klinika AM!!), a w drugim spedzilysmy przwie 2 tyg. na wyciagu (+nastepne
            3 tyg. w "kaftaniku" gipsowym w domu). Lekarze z innych oddzialow po obejrzeniu
            zdjecia RTG przychodzili zobaczyc dziecko, bo nie mogli uwierzyc, ze mozna sobie
            w tak paskudny sposob rozkawalkowac kosc ramienia. I choc teraz juz wszystko jest
            dobrze, reka jest sprawna i rosnie normalnie (zlamanie w poblizu chrzastki
            odpowiedzialnej za wzrost kosci - byla obawa, ze reka nie bedzie rosla jak
            nalezy), choc mieszkamy w miejscu wymarzonym do rodzinnych wypraw rowerowych -
            poczekamy z nimi, az Mala zacznie sama jezdzic na 2 kolkach.
            Z drugiej strony - moze firmowy, bardziej zabudowany po bokach fotelik lepiej
            ochronilby raczke. Nikomu nie zycze sytuacji, w ktorych musialby sie o tym
            przekonac. Pozdrowienia
            • Gość: magdusma Re: A tańsze foteliki? IP: 217.153.47.* 11.07.02, 10:26
              przyczepki o których mówicie widziałam w trzech sklepach w warszawie: na
              Miączyńskiej i na Zamiany i na 17 stycznia, ale ich cena jest zaporowa ,
              przytnajmniej dla mnie ok 1500 - 1800 zł.
              A co d o tanszych od Hamaxa fotelików to moja przyjacióka jezdzi jakims
              fotelikiem prod portugalskiej - jest zadowolona. jedyna wada jest brak mozliwosci
              lekkiego przechylenia fotelika do snu. foteloik kosztował ok 190 z, niestety nie
              znam firmy ale popytam.
              • tempus Re: A tańsze foteliki? 11.07.02, 13:45
                Ha! Właśnie chciałem kupić portugalski. We Wrocławiu widziałem za 180, ale w
                Łodzi za 155. Tylko że już ich nie ma i nie wiadomo kiedy będą... Ale nawet za
                155 to średnia cena, najtańszy widziałem za 75 PLN.
                • Gość: aga_goe Re: A tańsze foteliki? IP: *.gwdg.de / 10.10.163.* 11.07.02, 19:20
                  A moze masz okazje kupic malo zniszczony, dobry model, ale uzywany i dlatego
                  taniej? Bo w przypadku nowych ponizej jakiegos przecietnego pulapu cenowego chyba
                  trzeba liczyc sie z gorsza jakoscia?
                  Dzisiaj tak pod Twoim katem patrzylam na rodzicow-rowerzystow, jakie jeszcze maja
                  wynalazki i zobaczylam jeszcze chyba fajny sposob uczenia malucha jezdzenia na
                  rowerze - normalny dwukolowy rowerek przyczepiony od jego ramy (kolo kierownicy)
                  do ramy roweru rodzica taka zelazna tuba (umiejaca skrecac).Potem mozna to
                  odczepic bez szkody dla zadnego z rowerow. I sa jeszcze foteliki ustawiane tak,
                  ze dziecko jest przed Toba, tylem do kierunku jazdy, to chyba lepsze jak chcesz z
                  mala rozmawiac podczas drogi.
                  aga
                  • tempus Re: A tańsze foteliki? 11.07.02, 20:47
                    Dziękuję za podpowiedzi. Czy dobrze rozumiem, rowery połączone w taki sposób
                    jadą równolegle - obok siebie?
                    • Gość: aga_goe Re: A tańsze foteliki? IP: *.gwdg.de / 10.10.163.* 12.07.02, 10:57
                      no nie, chyba byloby trudno jechac rownolegle. Ja widzialam malucha jadacego za
                      tata.
                      aga
                • Gość: magdusma apropos portugalskich IP: 217.153.47.* 11.07.02, 21:36
                  koleżanka kupiła taki za 190 zł w sklepie na 17 stycznia,a ja widziałam taki
                  ostatnio na Miączyńskiej 5. Cena zblizona.smile
    • Gość: Ola Re: Co wiecie o fotelikach na rower? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.07.02, 03:56
      Badz jednak ostrozny i wybieraj bezpieczne ulice.
      • tempus Re: Co wiecie o fotelikach na rower? 12.07.02, 10:55
        Na rowerze przejechałem grubo ponad 20tys. kilometrów. Chyba z pół Polski!
    • tempus Komu dziecko spało w foteliku na rowerze? 14.07.02, 18:16
      Kupiłem (po wielu rozterkach) fotelik na rower z odchylanym
      oparciem "Polisport". Ale to odchylanie nic nie daje! Główka dziecka opada na
      dół! Czy ktoś używał fotelika odchylanego gdy dziecko spało?

      Tempus
Inne wątki na temat:
Pełna wersja