hanas Re: maże po meblach 08.06.05, 12:45 z tym logowaniem -nie mogę się nauczyć nie używania enteru > --A chcę się poradzić bo moja panna już 6 letnia dalej maże po meblach -całe stosy kartek pełne szuflady kredek ,farbek ,tablica do pisania ale to wszystko do niczego , najlepiej jej się pisze po meblach -proszę ,upominam ,krzycze ,wszystko na nic ,załamać się można (((( haana Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: maże po meblach 08.06.05, 16:51 Tez bym sie zalamala,szczerze mowiac(cale szczescie nie mialam problemow z piasniem po meblach,scianach itp).Kolezanka zabrala 4-latkowi doslownie wszystkie kredki,mazaki,olowki itp po kolejnym upominaniu i kolejnym tapetowaniu.Powiedziala,ze skoro maly nie wie,gdzie sie rysuje,to rysowac wcale nie bedzie.Po miesiacu i usilnych zapewnianiach ze strony syna,kredki wyjela.Od tamtej pory ma spokoj,dzieciak tylko na papierze rysuje.Sprobuj,moze pomoze;6 lat,to juz przeciez "dorosle" dziecko.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
hanas Re: maże po meblach 09.06.05, 00:53 zabrać jej kredki to też niedobrze bo lubi rysować i dużo maluje przez cały dzień a tak będzie się nudzić i ogladać tv ,właśnie dzisiaj dostała karę zakaz ogladania bajek i coś tam w niej się poruszyło bo obiecała że nie będzie ,ale ona mi tłumaczy że się zapomina i tak sobie maże bo to żadne malowidła z tego nie wychodzą .Najbardziej martwi mnie że to jeszcze jeden z objawów jej nieodpowiedzialności bo od 6 latki coś już trzeba wymagac a ona zawsze ma jakieś wytłumaczenie ze zpomniała o tym i owym.krótko mówiąc "leje" na to co ja jej mówię. Dodam że ja jestem wiekową matką i coraz mniej mam cierpliwosci do tej "baby" Odpowiedz Link Zgłoś
cruella Re: maże po meblach 09.06.05, 12:30 No tak, sześciolatka swój rozumek już ma. Kiedyś spotkałam się z taką radą: Jedna z mam wyznaczyła w domu dość sporo miejsca (był to pokaźny kawałek ściany w pokoju dziecka), pomalowała go farbą zmywalną i ograniczyła jego brzegi listewkami. W ten sposób wyznaczyła coś w rodzaju wielkiej tablicy do malowania. Potem wytłumaczyła i konsekwentnie pilnowała, by każde inne malowidło poza tą tablicą było zmywane(nawet te najpiękniejsze dla mamy). Wszystko, co było namalowane na tablicy pozostawało a dodatkowo dziecko było chwalone za to, że rysuje we właściwym miejscu. Pomogło) Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: maże po meblach 09.06.05, 16:27 Sześciolatka powinna już potrafić zadbać o porządek. Moim zdaniem najwyższy czas na ponoszenie konsekwencji własnych czynów. To nie trzylatek, za rok pójdzie do szkoły - tam też będzie pisać po ścianach? Może bądź bardziej stanowcza? Kiedy moja córka była w tym wieku, miała tandencję do nie sprzątania na biurku - po dwóch tygodniach tęsknoty za kredkami (bez próśb, gróźb i wrzasków) skończyło się "zapomniałam", "nie wiedziałam" i "niechcący". Pozdrawiam Zona Odpowiedz Link Zgłoś
byhanya Re: maże po meblach 09.06.05, 21:32 tez to milam. reczylam 4 latkowi scierke i szorowal meble i wszystkie pomazane NIEDOZWOLONE miejsca. pomoglo. szorowal chyba z godzine z przerwami. Odpowiedz Link Zgłoś
hanas Re: maże po meblach 10.06.05, 11:32 z tym myciem ciężko idzie bo to nielakierowana sosna ,ja jestem bardzo wymagająca i stanowcza choć mała ma jeszcze silniejszy charakter ode mnie (ona już w tej chwili ma psychiczną przewagę na 20 l.bratem króry daje jej radę siłą fizyczną-stąd zwraca się do niego "ty morderco" )i opadają mi już ręce bo argumenty się kończą ,cierpliwość też i wyrywa mi się ręka żeby sprać tyłek, Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: maże po meblach 10.06.05, 13:54 hanas napisał: > z tym myciem ciężko idzie bo to nielakierowana sosna ,ja jestem bardzo > wymagająca i stanowcza choć mała ma jeszcze silniejszy charakter ode mnie (ona > już w tej chwili ma psychiczną przewagę na 20 l.bratem króry daje jej radę sił > ą > fizyczną-stąd zwraca się do niego "ty morderco" )i opadają mi już ręce bo > argumenty się kończą ,cierpliwość też i wyrywa mi się ręka żeby sprać tyłek, Może nie mam racji, ale moim zdaniem problem nie leży w rysowaniu, ale ogólnym stosunki córki do Ciebie (i odwrotnie). Jak to możliwe, że 6-latka dyryguje rodzicami i starszym (!) rodzeństwem? Sugerowałabym konsultacje w poradni rodzinnej. Pozdrawiam Zona Odpowiedz Link Zgłoś