Religia w przedszkolu - pomocy!!!

IP: *.elblag.dialog.net.pl 14.09.01, 09:06
W przedszkolu, do którego chodzi moje dziecko, wszystkie pięciolatki będą
uczęszczać na religię. Czy ktoś może mi podpowiedzieć, czy już w przedszkolu
mogę domagać się od dyrekcji wprowadzenia dla mojego dziecka (być może znajdą
się też inni chętni) zamiennego wprowadzenia zajęć z etyki? Jak ta sprawa jest
rozwiązana w innych przedszkolach?
    • frisky2 Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! 14.09.01, 16:35
      raczej nie, bo trzeba by zatrudnic wykladowce od etyki
      • Gość: mycha Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! IP: *.acn.waw.pl 16.09.01, 13:26
        Religia w przedszkolu to juz przesada !!! Owszem ale tylko od 1 kl podstawowej.
        Masz prawo odmowic uczestnictwa dziecka w tych zajeciach w przedszkolu
        (rozumiem ze ida za tym oplaty).
        To juz paranoja - gdzie ten Kosciol chce jeszcze wejsc - moze tak religia w
        zlobku ???

        pozdrawiam
        • Gość: fnoll Re: KK walczy z MacDonaldem ;-) IP: *.ds.uj.edu.pl 07.10.01, 12:06
          Dzieci są kuszone do świątyni konsumpcji od najmłodszych lat, zanim spróbują
          hostii już liżą szupa-szups - jakoś trzeba temu zaradzić! A rodzicom już ufać
          nie można w kwestii wychowania katolickiego, bo sami są zepsuci bezdusznym
          kapitalizmem. To jest to - brak zaufania do rodziców w kwestii wychowania
          kolejnych wiernych wyznawców. KK walczy o przetrwanie.

          Ale spoko, są jeszcze przedszkola bez religii.

          Jest wolny rynek i nie można zabronić KK kampanii promocyjnej. Chociaż - skoro
          zabroniono reklam papierosów nakierowanych na młodzież, to może powinno się
          także uchwalić ustawę o wieku, poniżej którego nie można prowadzić
          zorganizowanej indoktrynacji religijnej? Zwrócić honor rodzicom?

          pzdr
    • Gość: Lucyna Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! IP: 217.96.44.* 17.09.01, 18:39
      Nawet nie próbuj - dzieci w tym wieku są bardzo wrażliwe na opinie
      kolegów.Wyobraź sobie co będą czuły siedząc poza salą w czasie lekcji
      religii.Moje dzieci chodzą na religię od początku - mimo iz jestem
      niewierząca , były u komunii.Jest to zakłamanie , ale w naszej rzeczywistości
      się inaczej nie da. Dopiero teraz gdy sa starsze próbuję im wytłumaczyc , że
      nie każdy chodzi do kościoła.
      • Gość: mycha Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! IP: *.acn.waw.pl 17.09.01, 22:06
        Ja sie nie boje dyskutowac z zakonnica ani z ksiedzem. Trzeba tylko umiec
        odpowiednio zaargumentowac i poprzec to odpowiednimi cytatami z Biblii -
        polecam - ten sposob juz wyprobowalam chociaz nie chodzilo o szkole i dzieci.
        Dla wprawy mozna podyskutowac ze Swiadkami Jehowy (tez trzeba umiec).
        Pozdrawiam
        • Gość: Mona Do mychy IP: *.elblag.dialog.net.pl 19.09.01, 10:55
          Dopóki nie miałam dzieci, też wszystko było takie proste. Ja się nie boję ani
          katolików, ani Świadków, jestem pewna swoich poglądów. Niestety w pewnym
          momencie okazuje się, że dobro mojego dziecka wymaga pewnych przewartościowań,
          a dla mnie jako matki nie ma nic ważniejszego.
          Z drugiej strony - wszystko to robimy pod presją grupy rówieśniczej. A może z
          rodziców tej grupy rówieśniczej 50% postępuje tak, bo nie chce, aby ich dziecko
          było osamotnione, i posyła dzieci na religię dla świętego spokoju, nie wiedząc
          o rozterkach innych?
          • Gość: fnoll Re: Do Mony i innych niepraktykujących katolików IP: *.ds.uj.edu.pl 07.10.01, 12:12
            Ciekawe - rzesze "katolików niepraktykujących" z lęku przed sąsiadem dają
            wychowywać swoje dzieci na "katolików zaangażowanych".

            Sami sobie smażymy kolejny konflikt pokoleń (a ty mamusiu czemu nie chodzisz do
            kościoła? czemu jesteś taka niedobra? ksiądz mówił, że błądzisz...).

            No nie, nie będzie tak strasznie. Kultura "niepraktykującego katolika" mocna
            jest i żywa.

            pzdr smile))))))))
            • Gość: Mona Re: Do Mony i innych niepraktykujących katolików IP: *.elblag.dialog.net.pl 11.10.01, 22:33
              Proszę nie obrażaj mnie nazywając katolikiem.
              To tyle.
              • Gość: fnoll Re: Do Mony i innych niepraktykujących katolików IP: *.ds.uj.edu.pl 21.10.01, 04:23
                Gość portalu: Mona napisał(a):

                > Proszę nie obrażaj mnie nazywając katolikiem.

                przepraszam smile

                wyciagnalem widac bledne wnioski... sad

                pzdr!

                fnoll
      • Gość: joanna Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! IP: 217.67.196.* 18.09.01, 12:34
        Bez sensu. Właśnie tak uczymy nasze dzieci naszej
        polskiej nietolorancji. A gdyby było czarne, to
        maczałabyś je w mące rano? I co z tego, że dziecko nie
        chodzi na religię. Ma prawo być inne, postepować
        inaczej i być inaczej wychowywane. Są też dzieci innych
        wyznań i też muszą sobie z tym radzić. Najgłupsze co
        można zrobić, to brnąć w zakłamanie. Dzieci nie są
        takie głupie i już w pierszej klasie się zorientują, że
        coś jest nie tak, że ta ich wiara, nie ma nic wspólnego
        z tym co wyznają koledzy. A jeśli rodzicę mogą byc
        dwulicowi i oszukiwać, to czemu by nie ja...
        W przedszkolach nie ma zajęć z etyki, ale są panie
        przedszkolanki do dyspozycji, opiekujące się dziećmi.
        Jedne dzieci chodzą na logopedię, inne na rytmikę, a
        inne na religię.
        • Gość: Lucyna Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! IP: 217.96.44.* 18.09.01, 14:04
          W szkole moich dzieci WSZYSTKIE dzieci na religię chodzą.Owszem pytałam sie
          swoich czy chcą nie uczęszczać na te lekcje czy nie - kategorycznie
          stwierdziły , że chcą ! I co w imię swych poglądów posyłać czy nie ?? Myslę ,
          że zrezygnują same wkrótce.A wiesz , że dzieci w tym wieku np.komunię kojarzą
          wyłącznie z prezentami - i pół roku wczesniej zastanawiają się co dostaną.Może
          powiesz jak rozwiązac ten problem. A co gdy będzie gdy podrosną , znajdą mocno
          wierzących narzeczonych i wtedy będa miec pretensje o nie posyłanie na
          religię?? Tak sie składa , ze przezywałam to samo , więc cos o tym wiem.
          • Gość: Mona29 Religia w przedszkolu IP: *.elblag.dialog.net.pl 19.09.01, 10:47
            Dzięki za opinie. Też się zastanawiam, co jest lepsze dla dziecka, bo jeżeli
            nie pozwolę jej pójść na religię, to będzie sama dołączona w tym czasie do
            grupy maluchów - toż to obelga dla pięciolatka. Jeżeli pójdzie na religię, to
            nie będzie to zgodne z moim światopoglądem (nie jest ochrzczona). Zaczynają od
            października, umówiłam się na razie na poważną rozmowę z dyrektorką
            przedszkola - jak załatwić sprawę, by nie zaszkodzić dziecku.
            Też mi się wydawało, że jeżeli skutecznie przekażę dziecku moje wzorce etyczne,
            to sama nie zechce uczestniczyć w tych zajęciach. Niestety. Dziecku w tym wieku
            zajęcia z religii nie kojarzą się z wiarą, tylko z ciekawaymi zajęciami z
            książką, kolorowankami, piosenkami. A moje tłumaczenie wywarło tylko taki
            skutek: "mamo, będę chodzić na religię, ale katolikiem nie będę".
            • Gość: Lucyna Re: Religia w przedszkolu IP: 217.96.44.* 19.09.01, 14:57
              Ja po prostu uznałam w pewnym momencie , ze moje poglądy to jedno - a dzieci
              może kiedys będą chciały iść inną drog. Stosuje taką metode , że w tej sprawie
              mają wolny wybór.Starszy syn juz sauwazył , że większość jego kolegów chodzi na
              lekcje religii i do kościoła bo musi.
              Np. w przyszłości jest sprawa ślubu - ja "po znajomości" z księdzem nie miałam
              problemów .Moi znajomi przed ślubem szli do komunii , mieli bierzmowanie itd.
              Dobrze jeśli można wziąć ślub cywilny.Ale przewaznie presja rodzin jest tak
              duża , że i tak dla spokoju przystępuje biedny "odmieniec" do wszystkich
              święceń.
              • Gość: mycha Re: Religia w przedszkolu IP: *.acn.waw.pl 19.09.01, 21:32
                Rozumiem o czym mowicie - ale ja nie pozwole by mojemu dziecku wciskano od
                przedszkola zasady katolicyzmu.
                Dlaczego wiekszosc ludzi nie potrafi rozmawiac z ksiezmi ? Sama rozmawialam i
                osoba duchowna dziwila sie ze rozmawiam z nim jak rowna z rownym i nie mam
                zadnych zachamowan jakie maja wtloczone inni. Oni sa nauczeni w seminariach ze
                maja patrzec na nas "z gory" - na ten temat moglabym duzo pisac ale nie o to
                tu chodzi.
                Co innego poslac dziecko na religie w podstawowce - pozniej do bierzmowania
                zeby nie mialo problemow ze slubem koscielnym a co innego zeby pozwolic macic
                w glowie przedszkolakowi.
                Religia po to by zaliczyc i miec z glowy ? Czy religia = wiara ?
                Czy ja sie gubie czy ludzie ?
                • Gość: ojciec Re: Religia w przedszkolu IP: *.proxy.aol.com 20.09.01, 05:20
                  ja stanalem na glowie, zeby dziecko nie musialo chodzic do przedszkola,
                  tylko zeby bylo z mama w domu do wieku szkolnego. A potem to juz wola Boza
                  niech sie posluzy wlasciwie ta lewica co idzie do zloba.
                  • Gość: mycha Re: Religia w przedszkolu IP: *.acn.waw.pl 20.09.01, 19:10
                    Gość portalu: ojciec napisał(a):

                    > ja stanalem na glowie, zeby dziecko nie musialo chodzic do przedszkola,
                    > tylko zeby bylo z mama w domu do wieku szkolnego. A potem to juz wola Boza
                    > niech sie posluzy wlasciwie ta lewica co idzie do zloba.

                    Jak mam rozumiec okreslenie "tej lewicy?"
                    nie widze tu poszanowania Panskiej polowicy ... a moze sie myle ?
                • Gość: Lucyna Re: Religia w przedszkolu IP: 217.96.44.* 20.09.01, 08:35
                  Ale w takim przypadku nie chodzi o rozmowe z księżmi.Katecheta moich dzieci
                  jest poinformowany o sytuacji i o dziwo zachowuje się w porzadku.Z mądrymi
                  księżmi rozmowa wychodzi - ale jak potrafią zatruc życie dziecku np. babcie
                  kolegów to inna sprawa.Ja sie potrafię postawic ale nie zrobi tego 5 - letnie
                  dziecko na dodatek np.niesmiałe.
                • Gość: Mona Re: Religia w przedszkolu - do mychy IP: *.elblag.dialog.net.pl 20.09.01, 08:35
                  Tu naprawdę nie chodzi o rozmawianie, tylko o dobro dziecka (patrz wyżej). I co
                  z tego, że ja się nie boję rozmawiać, kiedy moje dziecko przez to cierpi?
                  Ona przychodzi z przedszkola z rewelacjami w postaci piekła czy aniołków i
                  zajmuje mi naprawdę dużo czasu rozmowa z nią. Wierzy w moją wizję świata, a
                  jednocześnie chce być taka jak wszystkie dzieci. Czy pięciolatek może grzeszyć?
                  A ona już usłyszała od innych dzieci chodzących na religię, że za grzech się
                  idzie do piekła, i się boi. Co będzie, gdy sama się nasłucha?
                  • Gość: Lucyna Re: Religia w przedszkolu - do Mony IP: 217.96.44.* 20.09.01, 17:18
                    A co powiesz na na to : cytat 1 " kazda dobra mama prowadzi dziecko do kościoła
                    a ty mnie nie" , cytat2 " kto nie chodzi do kościoła ma grzech i pójdzie do
                    piekła" I jak to wyłumaczyc na poziomie przedszkolaka ??? Nie sądze żeby
                    wymyśliły to dzieci , raczej dorośli.
                    Wytrwale czekam by ludzie wreszcie nauczyli sie odrobiny tolerancji.
                    • Gość: mycha Re: Religia w przedszkolu - do Mony IP: *.acn.waw.pl 20.09.01, 19:08
                      Moze zaczac w ten sposob : nie rob drugiemu co tobie nie mile ?
                      Mysle ze najprosciej maluszkowi mozna tak wytlumaczyc.
                      "Nie osadzaj abyscie nie byli osadzeni"- ten fragment z Bibli moze nas nauczy
                      ze sami decydujemy o swoim losie i czynach ponoszac wszelkie konsekwencje
                      naszych wyborow.

                      Moze mi powiesz (jak dziecku) co to znaczy pieklo i niebo?

                      Do niczego dobrego nie prowadza katecheci ktorzy ucza bac sie swojego Boga -
                      mysle ze nalezy zaczac od poszanowania czlowieka , siebie i blizniego , jego i
                      swoich praw zgodnie z zasada: kochaj i czyn co chcesz.
                      Pozdrawiam
                      • Gość: ojciec Re: Religia w przedszkolu - do Mychy IP: *.proxy.aol.com 20.09.01, 19:18
                        mialem na mysli lewice ktora dorywa sie teraz do wladzy,
                        i ktora, mam nadzieje, choc sama w sobie sklada sie ze zlodziei,
                        jako ze polityk to wspolczesne wcielenie diabla, ukroci troche
                        te swawole kaplanska...
                        Nie, moja polowica jest aniolem.
                    • Gość: Joanna Re: Religia w przedszkolu - do Lucyny IP: 217.67.196.* 21.09.01, 10:43
                      Właśnie dlatego, że nie jest to zgodne z Twoim światopogladem, nie pozwalaj
                      dziecku wogóle chodzić na religię. Po co mają im wode z mózgu robić. A dziecku
                      wystarczy powiedzieć, że Ty w to nie wierzysz, albo wierzysz w co innego. I na
                      potwierdzenie swoich słów na pewno znajdziesz w otoczeniu pare osób, które tez
                      nie chodzą do kościoła
                      • Gość: mycha Re: Religia w przedszkolu - do ojca IP: *.acn.waw.pl 21.09.01, 15:17
                        Cale szczescie smile

                        Jednak mysle co bys teraz zrobil tez "stawalbys na glowie" bo dziecko bylo
                        z matka przynajmniej do 3 roku zycia ?
                        Teraz sa inne realia i kto nie chce stracic pracy nie idzie na urlop
                        wychowawczy (nie ma juz gwarancji ze bedzie praca)-teraz po powrocie dostaje
                        sie wymowienie.

                        Co o tym sadzisz ?
                      • Gość: Lucyna Re: Religia w przedszkolu - do Joanny IP: 217.96.44.* 21.09.01, 17:48
                        teoretycznie tak.Ale moja młodsza córka jest tak wrażliwa , ze krzywa mina pani
                        od WF powoduje u niej rozpacz na cały wieczór. I nie raz zastanawiałam się jak
                        by wpłynął na nią zakaz chodzenia na religię z kolezankami.Czy zrobił by więcej
                        złego czy dobrego.
                        • Gość: ojciec Re: Religia w przedszkolu IP: *.proxy.aol.com 22.09.01, 02:32
                          nie wiem czy dobrze zrozumialem pytanie. Moja corka ma obecnie 4,5 roczku,
                          jest caly czas z mama. A ja musialem wyjechac za granice na saxy, zeby moc
                          taki uklad utrzymywac, bo uwazam, ze najwzniejsze zeby byla z mama. Zona
                          chciala dac ja do przedszkola, bo chciala wrocic do pracy. Ku mojej zgrozie,
                          wynalazla przedszkole z siostrami zakonnymi, pomimo iz sama nie jest
                          praktykujaca. Na szczescie, wiedzac ze zakazany owoc najbardziej smakuje, nie
                          sprzeciwilem sie. Dziecko poszlo, oczywiscie tragedia rozstania z mama. Szok.
                          A ja po godzinie przyszedlem, bo zona zadzownila do mnie zrozpaczona z pracy,
                          ze dziecko strasznie przezywalo, wiadomo pierwszy dzien, wiec poszedlem i ja
                          stamtad zabralem. Potem sam zajmowalem sie dzieckiem, a zona pracowala. Teraz
                          odwrotnie. A dziecko ma "uraz" do siostr. Czasem trzeba sprytem.I intuicja. Sa
                          pomocnicy, tam w gorze, i tu na dole, w glowie i w sercu. Teraz, jako ze przy
                          mnie dziecko jest bardzo grzeczne, a nie lubie nadmiernego posluszenstwa, to
                          nawet dobrze ze ja jestem rzadko w domu, a dziecko utrwala swoje ego, ktore
                          jest podstawa, jak mysle, wlasnej osobowosci. Na uspolecznianie i odmozdzanie
                          szkolne jeszcze troche czasu. Przyznam szczerze, ze pracuje nad tym zeby ich
                          sciagnac do mnie, do Stanow, i zeby dziecko zaczelo nauke tutaj, ale po tym co
                          sie stalo, sam nie wiem. W koncu zasady chrzescijanskie same w sobie, nie sa zle
                          Ja dziecka nie chrzcilem, bo uwazam ze to obraza dla Boga uwazac ze
                          niechrzczone dziecko, albo dziecko innego wyznania, czy zadnego, mialoby byc
                          potepione. Obraza, a poza tym pycha kaplanska. Niemniej moja corka jest bardzo
                          zainteresowana Jezusem i lubi zagladac do kosciola, na co jej pozwalamy, ale
                          podkreslajac ze prawdziwy Bog jest w sercu kazdego czlowieka i kazdego
                          stworzonka. Nie boje sie propagandy, bo wiem ze bede dziecku mowil swoje, a
                          kochajac i bedac przez nia kochanym, i tak mam u niej wieksze chody niz kaplan.
                          Caly czas jestesmy otoczeni przez jakas propagande, raczej staram sie rozwijac
                          w niej mocna indywidualnosc, zeby potrafila stawiac na swoim, ale madrze,
                          dlatego uczymy jej dzialan tworczych. Zeby jej opor nie byl czysto emocjonalny,
                          lecz opieral sie na jakims mysleniu, sensie. Wszelka ekspresja wlasna jest
                          swietowana i nagradzana. Poza tym ladowanie mitami i legendami. Ona sama
                          potrafi tworzyc swoja fabule, z roznych bajek, ktore sa archetypami
                          ponadczasowymi, uczacymi prawdziwej religijnosci.
                          Moja zona jest muzykoterapeutka, wiec obecnosc muzyki, instrumentow,etc.
                          Wszystko w formie zabawy. Niech dziecko ma maks radosci przed tym parszywym i
                          nie, ale jednak kieratem szkolnym i mackami instytucjonalnosci panstwowej.To
                          wszystko. Ale nie popadalbym w lek wobec symboli chrzescijanskich, tylko trzeba
                          je odpowiednio interpretowac. Przeciez wszedzie tam o wspolczuciu i wspol-
                          istnieniu. To sa dylematy, ktorym trzeba stawic czola, nie mozna ich po prostu
                          uniknac, w takich warunkach zyjemy. Starac sie odklamywac to zaklamanie, mowiac
                          dziecku prawde, lub to, co samemu sie na ten temat uwaza. Ja akurat nie zgadzam
                          sie z moja corka, ze Jezus wisi na krzyzu, albo ze jest w kosciele. Tylko
                          mowie, ze to jest rzezba,zrobiona przez ludzi, ktorzy w to wierza i tam chodza
                          sie modlic, a my nie, bo my uwazamy ze Jezus wcale nie umarl. A Jezus jest
                          miloscia w serduszku. A skad sie biora takie slodycze jak Ty? Z milosci i
                          radosci. Bardzo lubi to powtarzac. W ogole duzo mowic dziecku. Wbrew pozorom,
                          dziecko wszystko sobie przetlumaczy,a znajac rozne historyjki legendy, bajki, w
                          ktorych jest cala filozofia i religia i poezja zycia, zasymiluje kazdy
                          powazniejszy problem, i nie da sie oglupic. Tak uwazam. Nikt nie jest
                          doskonaly, propaganda tez.
              • Gość: dina Do LUCYNY IP: 195.116.167.* 14.10.01, 21:08
                Lucyna. Pomóż! Jak załatwiłaś z tym ślubem? Mój chłopak jest katolikiem a ja
                nie no i on chce mieć ślub kościelny. Tak się da? No bo nie ma mowy zmojej
                strony o żadnych sakramentach. Jeżeli o mnie chodzi jestem bezwyznaniowa ( nie
                mylić z ateistą).
                • Gość: Lucyna Re: Do Diny IP: 217.96.44.* 15.10.01, 08:55
                  W moim przypadku ślub dał nam znajomy ksiądz - nic nie musiałam robic.U mnie w
                  rodzinie juz tak nikomu sie nie udało zrobic - siostra (co prawda tez po
                  znajomosci) robiła chrzest,komunie,bierzmowanie w jeden dzień.
                  Próbuj znaleść życiowego księdza z którym da sie pogadac i wytłumaczyc mu o co
                  chodzi.
        • Gość: Kasia Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 12:46
          Pracuje w przedszkolu i tez mamy religie.Pani katechetka prowadzi zajęcia a ja
          zajmuje sie tymi dziecmi, których rodzice nie wyrazili zgody na zajęcia.To
          chyba nie jest problem wystarczy ,ze powiesz wychowawczyni. Nikt nie bedzie
          zadawal pytan: dlaczego , jakie sa powody. To przecież Twoja decyzja.
    • Gość: MMM Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! IP: 192.168.5.* / *.uznam.net.pl 28.09.01, 17:46
      "Pozwolcie dzieciom przychodzic do mnie" mowi pan Jezus. Czemu chcez oderwac
      brytalnie dziecko od slowa bozego i chrystusowej milosci. Moze dzieki tym
      naukom otworzy sie jego serce i bedzie dobra wierzaca osoba. Jak naszemu
      krajowi brakuje dzisiaj porzadnych katolikow. Trzeba dziekowac Bogu ze dziecko
      jest takze uczone w przedskzolu co troche odciaza rodzicow, i prosic Boga o
      nawrocenie rozwniez dla siebie.
      • Gość: mycha Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! IP: *.acn.waw.pl 29.09.01, 15:20
        czy znasz ten fragment z Pisma mowiacy o grobach pobielanych ?

        Powiedz mi prosze jaki procent ksiezy jest z powolania - z prawdziwego
        powolania (znam takich i innych ktorzy nie powinni byc kaplanami).
        Dziecka - zaznaczam malego dziecka nie powinno sie truc religia i jej
        zasadami. Ono ma dorastac i podpatrywac doroslych. Jesli od nich sie nie
        naucza prawidlowo postepowac to ani religia ani szkola tutaj nic nie pomoze.

        I nie szukaj cytatow - same pojda do szkoly to poznaja zasady naszej wiary.
        Ja mowie aby dzieciom nie odbierac dziecinstwa. Tak wczesne nauczanie religii
        to wychowanie do fanatyzmu i dewocji.
        Takie jest moje zdanie i jeszcze raz zaznaczam ze mimo iz jestem katoliczka nie
        chce by moje dziecko uczylo sie w przedszkolu religii - dopiero w szkole jest
        na to czas.
        Pozdrawiam

        • Gość: Lucyna Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! IP: 217.96.44.* 01.10.01, 08:42
          Tak szczerze mówiąc to czy nie lepiej jednak byłoby gdyby nauka religii
          odbywałaby się jak wczesniej - przy kościele? Czy u nas musi wszystko
          funkcjonowac na zasadzie nakazów? Może się mylę , ale wydaje mi się ,ze wtedy
          na religię chodziłyby dzieci rodziców ,którzy faktycznie tego chcą , a nie
          byłaby to kolejna lekcja z wielu - między WF a polskim.
          A tak poza tym - co myślisz o pomyśle wprowadzenia religii na maturze?
          • Gość: mycha Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! IP: *.acn.waw.pl 01.10.01, 20:20
            Zgadzam sie z wypowiedzia mojej poprzedniczki,ktora mowi o prowadzeniu religii
            wylacznie przy kosciele - przeciez sa wybudowane sale katechetyczne (teraz
            swieca pustkami). Kiedys tak bylo i zdalo egzamin - ja tez chodzilam w ten
            sposob. Bylo sporo mlodziezy - cos sie ciagle dzialo, ciagle cos dla nas
            organizowali. Teraz tego nie widac.

            Do pomyslu aby do matury dolozyc religie zdecydowanie jestem przeciw.
            Podstawowa wiedze na temat zasad naszej wiary i funkcjonowania innych wyznan
            dzieci i mlodziez powinna zdobyc na lekcjach religii. Za to im placa to ich
            obowiazek.

            Matura powinna zostac swiecka - calkowicie swiecka.

            Zgodnie z cytatem :"oddaj cesarzowi co cesarskie, Bogu co boskie". Nie powinno
            sie mieszac polityki i religii. Takie jest moje zdanie.

            Pozdrawiam
            • Gość: Lucyna Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! IP: 217.96.44.* 02.10.01, 08:38
              No właśnie - większość moich znajomych - i wierzących i nie - jest tego samego
              zdania.
              Jak jest w krajach zachodnich - czy jest jeszcze gdzieś religia w
              szkołach ,przedszkolach ? Chyba w niewielu.
              • Gość: mycha Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! IP: *.acn.waw.pl 02.10.01, 15:12
                w katolickich szkolach religia jest na 100%

                Pozdrawiam i ciesze sie ze ktos ma podobne zdanie.
                • Gość: Lucyna Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! IP: 217.96.44.* 03.10.01, 09:32
                  No właśnie - w katolickich.Jeśli u nas dajesz dziecko do świeckiej szkoły to
                  chyba możnaby się spodziewać , że nie będzie przymuszane do chodzenia na lekcje
                  religii?
                  Pozdrowienia.
      • kot_filemon do MMM 02.10.01, 17:40
        "Chroń nas Boże przed sługami twymi", fajne to zdanie jak ulał pasuje do Ciebie
        drogi MMM.
        Ale obawiam się, że osoby prezentujące taką postawę, ze wzgórza swojej wiary i
        przekonania o absolutnej wartości swoich przekonań i tak nie są w stanie
        zrozumieć jedną podstawową kwestię:

        tak jak Ty masz pełną wolność wierzyć tak inni mają pełną wolność nie wierzyć.
        I wsadź sobie gdzieś cytaty z bibli i popatrz czy więcej dobra czy zła czynisz
        na około swoim postępowaniem.

        Kłaniam się

        P.S. Strasznie denerwują mnie ludzie cytujący biblię i uważający, że wszyscy na
        około podzialają przekonanie o niepodważalnej wartości takich cytatów.
    • gepe Re: Religia w przedszkolu - moje dwa grosze 02.10.01, 21:53
      Zwolennicy wychowania od małego: dajcie sobie spokój z religią w przedszkolu,
      na zajęcia typu religioznawstwo zdecydowanie za wcześnie, a jeśli chodzi o
      stronę moralną, wzorce zachowań itp., to i tak w tym wieku maluch najwięcej
      wynosi z domu, obrazem Boga jest dla niego po prostu tata. Sądzę, że te zajęcia
      były pomyślane raczej jako 'koło ratunkowe' wobec tych rodzin, które nie tyle
      nie chcą ile nie umieją z dziećmi o tym rozmawiać. Ale żadnego obowiązku.
      Przeciwnicy: posyłać na religię! Dziecko doskonale wyczuwa (choć raczej jeszcze
      nie rozumie), że istnieje pewien konflikt. Jednak z reguły naśladuje Rodziców.
      Tak sobie myślę, że jesli ta 'wpajana' religia okaże się dla małego
      mało 'atrakcyjna', to i tak prędzej czy później pójdzie sobie mimo. Natomiast,
      jeśli wyciągnie z niej coś wartościowego dla siebie (do licha, przecież o
      samych diabłach tam chyba nie ględzą...) to tym lepiej dla niego...

      Pozdrawiam wszystkich - gepe
    • Gość: cleo Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! IP: *.man.polbox.pl 03.10.01, 11:48
      a czy ktoś się orientuje czy w prywatnych przedszkolach jest też religia?
      • Gość: Mona Re: Religia w przedszkolu IP: *.elblag.dialog.net.pl 05.10.01, 21:52
        No właśnie jest. Przedszkole córki jest prywatne.
        • Gość: aszka Re: Religia w przedszkolu IP: *.ppp.polbox.pl 06.10.01, 15:31
          Mój synek chodzi do prywatnego przedszkola i nie ma żadnych zajęć z religii.
          Zgadzam się z wcześniejszymi wypowiedziami, że zajęcia z religii powinny
          odbywać się przy kościołach - jak dawniej. Prowadzane były tam tylko dzieci
          tych rodziców, którzy tego chcieli. Atmosfera była odpowiednia. Mogłyby tam być
          również specjalne zajęcia dla przedszkolaków. I nikt na nikogo nie wywierałby
          presji!
    • Gość: fnoll Re: zmień przedszkole IP: *.ds.uj.edu.pl 07.10.01, 11:57
      nie ma sensu narażać dzieciaka na "segregację rasową" - pomysł innych zajęć w
      tym samym czasie nie jest dobry, ani dla twojego dziecka, ani dla tych co bedą
      chodziły na religię - nie życzę nikomu lekcji podziałów w tak młodym wieku - a
      nuż się zaczną bawić w kontrreformację? wink

      pozdro i dobrego roku twemu dziecku!

      fnoll
    • Gość: ELI Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! IP: *.pde.philips.com 08.10.01, 12:08
      U nas w przedszkolu religia jest na zasadzie decyzji rodzicow- jesli maja cos
      przeciwko-moga zglosic do dyrekcji i dziecko ma zapewnione inne zajecia na ten
      cazs, ale nie wiem czy etyka dla 1 lub 2 dzieciakow jest realna...
      • Gość: mycha Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! IP: *.acn.waw.pl 08.10.01, 21:22
        zapewniam ze jest taka mozliwosc i zalezy wylacznie od kierownictwa
        przedszkola (i nauczycielek) ktore w tym czasie dziecko prowadzi do sali
        obok gdzie dzieciaki sie bawia - po prostu do innej grupy na czas religii

        Pozdrawiam
        rodzice maja prawo decydowac na jakie zajecia dziecko ma chodzic-
        uswiadomcie to sobie !!!
        • Gość: Lucyna Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! IP: 217.96.44.* 09.10.01, 08:46
          Owszem jest.Tylko wstaw sie w położenie 5 letniej Zuzi czy Tomka ,co czuje gdy
          jest wyprowadzane do innej sali bo reszta dzieci ma religię.
          Mimo ,że jestem niewierząca - nie zdecydydowałabym się na taki krok.
          • Gość: mycha Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! IP: *.acn.waw.pl 09.10.01, 14:06
            To sie nazywa : owczy ped

            Jak mi sie cos nie podoba i mam odmienne zdanie to po prostu mowie : nie!

            Czy to takie trudne ? Kogo sie boimy ?
            • Gość: luk Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! IP: *.002.popsite.net 10.10.01, 07:59
              Jak przychodzil ksiadz do przedszkola nauczac
              to ja przychodzilem po syna i corke, mowilem
              ksiedzu dzien dobry, jak go widzialem wchodzacego
              i basta. Moja zona i tesciowa wstydzily sie
              przychodzic po dzieci.
              Jak znam zycie, nic nie stoi w miejscu.
              Zobaczymy co nowego wymysla,
              na pewno w kazdym razie przesadza tak,
              ze w koncu ludzie sie zbuntuja, bo
              to tylko o to chodzi.
              Uwazam sie za osobe wierzaca,
              ale w to w co chce, wedle
              zasady iz "to co kochasz
              jest twoim Bogiem".
              I, jak juz sie 'spowiadalem'
              sasiadom z tego dlaczego nie chce
              ksiedza po koledzie,
              do tego zeby wierzyc w Boga
              nie potrzebuje posrednictwa ksiedza.
              Niech sobie gadaja co chca,
              ja dzieciom moja prawde przekazuje,
              a one niech sobie wybieraja.
            • Gość: Lucyna Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! do Mychy IP: 217.96.44.* 10.10.01, 08:18
              Jedno pytanie - masz dzieci?
              Czy też naczytałaś się gazet o tolerancji w naszym kraju?
              • Gość: mycha Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! do Mychy IP: *.acn.waw.pl 10.10.01, 16:15
                Dzieci nie mam- na razie. Nie zamierzam ich zmuszac do (szczegolnie) religii w
                przedszkolu a moze i w zlobku - bo co ludzie powiedza. Nic z tego. Ja mam swoje
                zdanie i mam do niego prawo- bede go bronic.

                To tak jaki stereotyp myslenia z dawnych czasow : facet bije zone a
                ona : nie odejde od niego - bo co ludzie na to powiedza ...

                Bosz - opamietajcie sie. Przeciez reforma oswiaty dopuszcza rodzicow do
                edukacji swoich dzieci. Macie prawo wspoldecydowac o nauce swoich pociech.
                Mysle ze problem religii do tego tez nalezy.

                Jesli sie nie zgadzasz z moim zdaniem to poslij dzieciaka na religie i nie
                mysl o tym. Proste.
                Dano nam wolna nieprzymuszona wole - i rozum - by z tego korzystac. Jezyk,
                by moc sie bronic.

                Jeszcze raz podkreslam, ze swojego dziecka nie bede posylala na religie ani w
                zlobku ani w przedszkolu dopiero jak pojdzie do podstawowki (az do
                bierzmowania - pozniej niech robi co chce).
                Pozdrawiam.
                • Gość: lucyna Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! do Mychy IP: 217.96.44.* 10.10.01, 16:45
                  Umówmy sie na telefon jak już bedziesz miała dziecko w szkole podstawowej i
                  pogadamy.Twoje rady przypominaja mi rady ksiezy o rodzinie i wychowaniu
                  dzieci.Oni tez nie mają tych problemów.
                  • Gość: mycha Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! do Mychy IP: *.acn.waw.pl 11.10.01, 15:34
                    Pracuje w szkole.
                    Pozdrawiam Lucyno
                    • Gość: Lucyna Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! do Mychy IP: 217.96.44.* 11.10.01, 17:50
                      My równiez.
                      i wiem dlatego jak kolezanki traktuja takie dzieci.
                      • Gość: mycha Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! do Mychy IP: *.acn.waw.pl 11.10.01, 18:50
                        Lucynko czy wypowiadasz sie wylacznie w swoim imieniu ? My rowniez ? Jacy
                        my ? Moze wiecej konkretow.
                        Poza tym powinnas (powinnyscie) porozmawiac z kolezankami po fachu o tych
                        sprawach. Wydaje mi sie ze pewne zasady etyki i moralnosci obowiazuja kazdego
                        czlowieka - szczegolnie tego co jest odpowiedzialny za rozwoj mlodego pokolenia.
                        Moze ta osoba powinna zmienic zawod ?
                        Pozdrawiam
                        • Gość: Lucyna Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! do Mychy IP: 217.96.44.* 11.10.01, 19:52
                          1.Ja i mój małżonek.
                          2.Owszem - parędziesiesiąt procent nauczycieli powinno zmienic zawód.Na moim
                          roku przyszłych nauczycieli z tzw.powołania mogłamym policzyć na palcach.
                          • Gość: Mona Re: Religia w przedszkolu - rozwiązanie problemu (przynajmniej u mnie) IP: *.elblag.dialog.net.pl 12.10.01, 10:56
                            W rezultacie dyrektorka przedszkola dała mi się przekonać, że pięciolatki sa za
                            małe na uczestnictwo w religii, i wprowadza te zajęcia dopiero od zerówki.
                            Zerówka ma religię, pięciolatki się zajmują czymś innym. Sprawa nie rozwiązana,
                            ale przynajmniej odwleczona o rok.
                            Dzięki za wszystkie opinie, bardzo mi pomogliście.
                          • Gość: mycha Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! do Lucyny IP: *.acn.waw.pl 12.10.01, 18:03
                            Zgadzam sie z 2 punktem Twojej wypowiedzi.

                            pozdrawiam
    • Gość: Bea Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! IP: *.tele2.pl 03.11.01, 23:07
      Religia nie jest obowiazkowa!!!
      Moj syn w szkole podstawowej jako jedyny w klasie nie uczeszcza na religie. Nie
      ma wprawdzie etyki, tylko siedzi w swietlicy lub bibliotece, ale nikt nie mial
      prawa przeciwstawic sie temu.
      Uwazam ze to chamstwo prowadzic religie w przedszkolach i szkolach!
    • Gość: Mama Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! IP: *.proxy.aol.com 14.11.01, 23:06
      Skad w Was tyle gniewu ludzie ?
      My nasza corke poslalismy do przedszkola katolickiego, bo tego chcielismy.
      Dodam, ze nie bywamy co niedziele w kosciele, nie mamy slubu koscielnego
      i ochrzcilismy dziecko dopiero w wieku 4 lat.
      A teraz sprawia nam ogromna radosc to, ze corka zaspiewa nam koledy, narysuje
      zlobek z dzieciatkiem...
      Zastanawiam sie, jak w takim razie obchodzicie z Waszymi dziecmi swieta Bozego
      Narodzenia ?
      Nie ma u Was choinki ?
      Nie sluchacie koled ?
      No wiec nie ma Swiat...
      Jest tylko kolacja i prezenty.
      A my jestesmy bogatsi o przezycia, uczucia i tradycje.
      Pozdrawiam cieplo.
      • Gość: Lucyna Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! IP: 217.96.44.* 15.11.01, 08:33
        Skąd tyle gniewu?
        Moi teściowie szanuja tradycje,święta,śpiewają koledy,są chyba na każdej mszy.
        I nie przyznają się znajomym do faktu posiadania wnuków.


      • Gość: Mona Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! IP: *.elblag.dialog.net.pl 15.11.01, 08:54
        Gniew? Raczej rozżalenie właśnie stąd, że nie chcę religijności na pokaz, tzw.
        katolicyzmu bedącego jedynie zbiorem zwyczajów widocznych na zewnątrz - a gdzie
        wiara? Gdzie konsekwencja w dokonywaniu wyborów?
      • Gość: cleo Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! IP: *.man.polbox.pl 16.11.01, 16:18
        Gość portalu: Mama napisał(a):

        > Skad w Was tyle gniewu ludzie ?

        dlaczego od razu gniew? czy nie można być po prostu niewierzącym i w tym samym
        światopoglądzie wychowywać dziecko? to konstytucyjne prawo obywatel RP.

        > A teraz sprawia nam ogromna radosc to, ze corka zaspiewa nam koledy, narysuje
        > zlobek z dzieciatkiem...
        > Zastanawiam sie, jak w takim razie obchodzicie z Waszymi dziecmi swieta Bozego
        > Narodzenia ?
        > Nie ma u Was choinki ?
        > Nie sluchacie koled ?
        > No wiec nie ma Swiat...
        > Jest tylko kolacja i prezenty.
        > A my jestesmy bogatsi o przezycia, uczucia i tradycje.
        > Pozdrawiam cieplo.

        no cóż jeśli kolędy i choinka to bogacto wewnętrzne... to współczuję. a jeśli
        ktoś robi taką wigilę jakie to ma znaczenie czy jest wierzący czy nie.
        • Gość: Mama Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! do Cleo IP: *.proxy.aol.com 16.11.01, 21:15
          Nie zrozumialas mnie, niestety.
          Koledy i choinka nie sa dla nas, jak to nazwalas "bogactwem wewnetrznym".
          Tego nie napisalam.
          Natomiast w wielu domach Swieta koncza sie na tym, ze dzieci "ladnie zjedza"
          i dostana prezenty. I to byloby na tyle.
          A skoro nie chodza na religie i do kosciola, to po co ich mamusie robia ten
          caly "cyrk"?
          Przeciez nie czekaja w Wigilie na narodziny dzieciatka, bo mamusie "w to nie
          wierza", wiec dzieci tez nie beda.
          Mam taka ciocie. Nie lubi zupy pomidorowj, wiec jej nie gotuje.
          Dzieci jedza ja u babci.
          Pozdrawiam .
          • Gość: cleo Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! do Cleo IP: *.man.polbox.pl 19.11.01, 13:30
            > Natomiast w wielu domach Swieta koncza sie na tym, ze dzieci "ladnie zjedza"
            > i dostana prezenty. I to byloby na tyle.
            > A skoro nie chodza na religie i do kosciola, to po co ich mamusie robia ten
            > caly "cyrk"?
            po to że jest to miła tradycja jak np pójście na bal sylwestrowy czy świętowanie
            dnia dziecka. dlaczego dziecko z niewierzącej rodziny miałoby być tego
            pozbawione. oczywiście można nie robić - wolna wola. ale jak ktoś chce robić to
            nie rozumiem dlaczego odmawiasz im do tego prawa.
            • Gość: mama Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! do Cleo IP: *.proxy.aol.com 20.11.01, 23:12
              Coz to wspolnego ma bal sylwestrowy, czy dzien dziecka z religia ?
              Bo nie trzeba chyba dodawac, ze Boze Narodzenie jest swietem kosciola
              katolickiego ?
              Pozdrawiam.
    • Gość: mamuśka Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! IP: 213.77.32.* 15.11.01, 13:18
      a ja moi drodzy jestem w tej mniejszości(tak mniejszośći!!!) w Polsce wierząca
      i praktykujaca i życzę sobie aby moja dwójka dzieci miała religie w
      przedszkolu ,
      albo nawet w żłobku i jeżeli trzeba to za to zapłacę , a z całą pewnoscią
      gotowa jestem dopłacic , aby zastraszeni rodzice wierzacy ale niepraktykujacy ,
      lub niewierzacy i niepraktykujący ,lub jeszcze inne konfiguracje mieli szansę
      aby ich zastraszone przez brzuchatych ksiezy oraz wredne zakonnice ,dzieci, nie
      były wbrew woli rodziców indoktrynowane .
      A swoją drogą to dziwię się, ze tacy światli rodzice szukają pomocy innych
      rodziców , których "dotknął" ten problem przez internet ,zamiast po prostu iść
      do pani dyrektor i powiedzieć w czym rzecz i jestem przekonana że zaproponuje
      im zabawe obok w salce pod opieką innej pani i z całą pewnością nie narzuci
      niechcianej religii (zrobi to nawet gdyby jej się nie chciało , bo przedszkola
      generalnie walcza teraz o dzieci)
      pozdrawiam - mamuśka
      • Gość: tully Re: Religia w przedszkolu - pomocy!!! IP: 158.66.22.* 16.11.01, 15:14
        Słuchajcie...to chyba nic złego, że dziecko pójdzie na religię. Nic mu sie nie
        stanie. To nie ma wpływu na jego światopogląd, który zacznie mu się kształtować
        i tak w wieku nastu lat. A przez te zajecia zdobędzie tylko minimum wiedzy,
        ajkiejś wrazliwości...nie bójcie się tak tej religii, dzieciom nie tłucze się w
        głowę o piekle i siarce, ale uczy dobroci, pomocy innym, opowiada o Bogu i
        rzeczach, przez które kształtuje sie wyobraxnię dziecka i jakąś taka empatię.
        Naprawdę nic mu się nie stanie. Potępiam taka ortodoksyjność - nie pójdzie, bo
        nie. Niech pośpiewa piosenki i pouczy się modlitwy - a wybierze i tak samo,
        kiedy będzie tego chciało.
Pełna wersja