jak długo dziecko przyzwyczaja sie do opiekunki?

IP: 217.153.47.* 14.08.02, 08:56
po długich poszukiwaniach znalazłam, jak sadze włsciwa opiekunkesmileteraz
dziwczyny beda sie "zaprzyjazniały".powiedzcie prosze jak to przebiegało u
Was i jaki był ten pierwszyt tydzien??czy wasze pociechy bardzo to przzywały??
bedze wdzieczna za wszystkie głosysmile
    • Gość: AniaSK Re: jak długo dziecko przyzwyczaja sie do opiekun IP: *.katowice.agora.pl / *.kato.gazeta.pl 14.08.02, 10:51
      Moja opiekunka przychodziła prawie miesiąc wcześniej, bo mój mały był strasznie
      lękliwy (tylko mama i mama). Na początku na 3-4h dziennie i ja byłam razem z
      nimi, potem starałam się ich na chwilę zostawić (opiekunka przy okazji
      poznawała plan naszych zajęć, co gdzie leży, opowiadałam jej o
      przyzwyczajeniach małego). Ale.... i tak, kiedy nastąpiła pierwsza chwila
      chwila rozstania było okropnie: mały płakał w niebogłosy, wyciągał do mnie
      rączki. przyznam, że trwało to długo - jakieś 2-3tyg, a i potem, kiedy z
      opiekunką był już z pół roku zdarzaly się takie akcje.
      Musisz się nastawić, że łatwo nie będzie, w końcu nikt nie zastąpi dziecku
      mamy, no chyba, że Twoja dzidzia jest ufna i nie boi się obcych...
      • Gość: magdusma Re: jak długo dziecko przyzwyczaja sie do opiekun IP: 217.153.47.* 14.08.02, 11:27
        własnie baaardzo sie bojesad(( mała nie jest ufna do ludzi, tzn. fajnie jest
        pozaczepiac panie w autobusie jak sie siedzi obok mamy, ale jesli tylko jakas
        Pani wyciągnie do niej rece natychmiast jest ucieczka do mniesad(nigdy z nikim
        nie zostawała z wyjątkiem taty tam gdzie mieszkamy jestesmy sami, bez babc i
        cioc ( zostawała z moja mama jak do niej jechalismy ale juz nie pamieta)
        tak wiec boje sie ogromnie
        a jak ty to znisłas???Było Ci bardzo ciezko, jak sobie radziłas??
    • Gość: Ola Re: jak długo dziecko przyzwyczaja sie do opiekun IP: 2.4.STABLE* / 192.168.115.* 14.08.02, 13:13
      Ja też miałam ten problem. Moja córka przez 1,5 roku była tylko ze mną. Potem
      była opiekunka, ale tylko 2 godz. dziennie. Mała jeszcze po dwóch miesiącach
      wybuchała płaczem na jej widok. Potem opiekunka była poważnie chora, miała
      operację i pół roku jej nie było. W tym czasie była druga opiekunka, żłobek i
      jeszcze jedna opiekunka. Słowem koszmar dla tego małego dziecka. Ryczała całe
      ranki, chorowala co dwa tygodnie i była bardzo nerwowa. Później niania wróciła
      i bawiła moją córkę do czterech lat. Zaprzyjaźniły się i do dzisiaj córka (ma
      już 6 lat) chodzi z nią na spacery, odwiedza w domu, maluje laurki. Mówi do
      niej ciociu, a ciocia traktuje ją jak pierwszą wnuczkę. Najważniesze jest
      nastawienie tej niani do Twojego dziecka. Ma traktować Twoją córkę jak dziecko,
      członka rodziny, a nie obciążenie, które musi znosić dla pieniędzy. To bardzo
      ważne, a Ty to napewno wyczujesz, myślę, że już wiesz, bo sama piszesz, że "po
      długich poszukiwaniach" masz opiekunkę do dziecka. Ty też nie możesz się
      denerwować dziecko to wyczuje i będzie się bało tak jak Ty. Najtrudniejszy jest
      pierwszy miesiąc potem zobaczysz wszystko będzie dobrze. Życzę powodzenia.
    • Gość: magdusma Re: jak długo dziecko przyzwyczaja sie do opiekun IP: 217.153.47.* 16.08.02, 16:12
      umówiąłm sie z opiekunka na dwa tygodnie przyzwyczajanie?? sądzicie ze
      wystarczy dla nieufnego dziecka??
    • Gość: Ola Re: jak długo dziecko przyzwyczaja sie do opiekun IP: 2.4.STABLE* / 192.168.115.* 17.08.02, 15:10
      Myślę, że dwa tygodnie w zupełności wystarczy. Po tygodniu zostawiaj małą na
      dwie-trzy godziny samą z opiekunką. Piszę to, bo mnie też to czeka za okoł 2
      miesiące. Wracam do pracy a druga córka (obecnie ma pół roku)zostanie z nianią.
      Tez będziemy się spotykać z nianią 2 tyg. wcześniej. Mam jeszcze dodatkowy
      problem z jedzeniem. Mała lubi tylko "cycusia", a niania jej nie da. Napisz jak
      poszło to mnie też podniesie na duchu, mimo,że już raz to przechodziłam z
      pierwszą córką. Aha! I jeszcze jedna rada. Pamiętaj, ze po Twoim powrocie z
      pracy mała "zwiesi" się na Tobie i nie da Ci nic zrobić. Będzie stęskniona i
      będzie chciała się poprzytulać, mieć Cię tylko dla siebie. To normalne,
      konsultowałam to z koleżankami z pracy. Wszystkie to miały. Przy pierwszej
      córce wkurzałam się o to i na siłę sadzałam ją gdzieś, bo chciałam coś zrobić w
      domu. Ona wisiała mi na nodze i darła się w niebogłosy. Ja denerwowałam się
      jeszcze bardziej i ona też. Po co? Byłam głupia, myślałam, że tylko moja tak
      robi. Teraz mam gorące postanoweinie, że obiad będę miała dzień wcześniej, żeby
      po powrocie mieć czas tylko dla dzieci. Pozdrawiam.
Pełna wersja