za dwa tygodnie szkoła

17.08.05, 18:04
Właśnie przyszykowuje mego syna do szkoły ( zakładam owijki na książki) i
ciarki mnie przechodzą jak sobie pomyśle , że za dwa tygodnie powrót do szkoły
( 4 klasa), mój syn tak bardo nie lubi odrabiać lekcji , iż to po prostu jest
koszmar.Ze strachem myślę o nadchodzącym w szybkim tępie nowym roku
szkolnym.Mam jednak cichą nadzieję , że może dorósł i zrozumiał , że uczyć się
trzeba nie ma innego wyjścia i zrobi mi miłą niespodzainką i odrabianie lekcji
i uczenie się będzie dla niego przyjemnością.A jak jest z waszymi dziećmi ,
czy może tylko moje tak się zachowuje.
Pozdrawiam
    • verdana Re: za dwa tygodnie szkoła 17.08.05, 20:50
      A kto lubi odrabiać lekcje?
      Mój (piąta klasa) tez nie lubi. I pewnie nie wszystkie odrabia. Tylko, że ja
      uznałam - ze jego lekcje - jego sprawa.
      Oczywiscie stopnie przez to są gorsze, niż mogły by być. Tylko, ze dla mnie
      stopnie nie sa takie wazne. Wypróbowałam to na dwojgu starszych. Najstarszy
      uczył się bardzo marnie, a teraz jest dobrym studentem.
      Średnia była w szkole podstawowej średnia, w gimnazjum nieco lepsza, w liceum
      druga w szkole i dostała się bez wysiłku na wszystkie kierunki studiów, na które
      zdawała. W przypadku moich dzieci zadziałał mechaniżm - moja przyszłość zalezy
      ode mnie. I uczyły się lepiej z kazdym rokiem. Bo wiedziały, że musza polegac na
      sobie.
      Tymaczasem zadbane dzieci zazwyczaj ucza się coraz gorzej. Trudno odrabiać
      lekcje z 13, 15 i 18 latkiem - a nie nauczył się on systematycznej pracy.
      • barbara15 Re: za dwa tygodnie szkoła 18.08.05, 07:34
        Ja lubię! sprawia mi ogromną przyjemność uczestniczenie w życiu szkolnym mojej
        małej. Ona też to czuje, że to co robi jest ważne i w niczym to nie przeszkadza
        aby stać się systematycznym w odrabianiu lekcji.
        Nie wyręczam jej w zadaniach, namawiam do samodzielnej pracy, a to że nie ma
        błędów? Gdy poprawiamy je wspólnie to także się utrwala jednak w bardziej miły
        sposób.
        Zadbanie do dobrego ucznia ma się nijak. Nie ma tu żadnej zależnośći. Na
        określenie dobry uczeń wpływają cechy osobowośći i stosunek rodziców do
        dziecka,do jego wykonywanej pracy.
        • iwonesik misiak mam ten sam problem 18.08.05, 10:27
          Mój synek również idzie do IV klasy. Jestem troche przerażona, bo w klasach I-
          III skupiał się tylko na odrabianiu lekcjii pisemnych, a co najważniejsze nie
          było stopni.Teraz nowi nauczyciele, nowe obowiązki. Nie zgadzam się z Werdaną,
          żeby zostawić dziecko samego sobie.Wiadomo, że stopnie nie są najważniejsze,
          ale nie wszystkie dzieci są obowiązkowe i tzreba im pomóc. Wiem, że będe
          musiała przynajmniej na początku, zachęcać go do nauki przyrody czy historii.
          Sa to tematy do zapamiętania, a on twierdzi że raz przeczytal i wszystko wie.
          (Tak bylo w III klasie). Jak do tej pory nie zajrzał do podręczników, nie
          interesują go. Nie naciskam, przyjdzie wrzesień wspólnie będziemy musieli przez
          to przejść. Mam nadzieje, że się obudzi i sam będzie chciał się uczyć i
          zglaszac na lekcjach( co robił sporadycznie do tej pory). PA
    • wwww_wwww Re: za dwa tygodnie szkoła 19.08.05, 11:36
      To już wam podali spis ksiązek?
      • cruella Re: za dwa tygodnie szkoła 19.08.05, 11:54
        Spis książek z reguły podają na koniec poprzedniego roku szkolnego.

        Starszy idzie do gimnazjum. Wykaz książek dostał w momencie wywieszania list
        przyjęć do danej klasy.
        • magda270519761 Re: za dwa tygodnie szkoła 19.08.05, 12:19
          Moja należy do dzieci bardzo zdolnych i do tej pory nie było żadnego problemu
          poprostu usłyszy i już pamięta i rozumie , ale oprócz tego nie przykłada sie
          wcale , lekcje odrobione w 5 min , namazgrane , wszystko zapomina i niestety
          muszę czuwać, np. czy się spakowała itd., też idzie do 4 klasy i zobaczymy jak
          tam będzie , ogólnie jej życiu towarzyszy chaos i wielki bałagan , ale to dusza
          artystyczna i podobno musze jej to wybaczać, żebyście zobaczyli jej pokój ,
          może go posprzątać , a za 2 godz. to samo, no i oczywiście nigdy nie wie gdzie
          co ma np. pióra , albo ginie cały piórnik!!- Musze trzymać nerwy na wodzy , bo
          są momenty , że mogłabym udusić!!!!
          • iwonesik Re: za dwa tygodnie szkoła 19.08.05, 12:23
            My juz pod koniec III klasy zakupiliśmy w szkole podręczniki.
Pełna wersja