Czy mozna rozpiescic maluszka?

IP: *.dip.t-dialin.net 26.08.02, 08:22
Dziewczyny pomozcie!
U nas w rodzinie pojawilo sie malenstwo.To coreczka mojej szwagierki! Sliczna
kruszynka,jak kazdy niemowlaczek zreszta.W chwili obecnej 2 tygodnie.
Ja sama mam dwie coreczki,dobrze odchowane panienki w wieku wczesnoszkolnym.
Zawsze wychowywalam moje dzieci idac za glosem rozsadku a przede wszystkim
instynktu.Zaplakalo-bralam na rece,nakarmilam,przytulilam,nie chcialo spac i
plakalo samo-nosilam na rekach,spiewalam,wszedzie zabieralam ze soba.
Uwielbialam ta intensywna zazylosc i nigdy ,ani przez minutke nie
zastanawialam sie nad tym ,czy moje dzieci beda w skutek moich zabiegow
rozpieszczone czy nie! U mojej szwagierki sprawa wyglada w ten sposob,ze jej
corcia jest zwlaszcza wieczorami bardzo niespokojna,czasami zdarza sie ,ze
nie przespi spokojnie ani godziny,co w dzien jeszcze mozna wytrzymac ale
noca...Cala rodzina zebrala sie np wczoraj na kawie,mozecie sobie wyobrazic
te dyskusje: "ach,dajze jej poplakac, niech troche potrenuje pluca,nie noscie
tyle bo sie przyzwyczai,niech sie zajmie sama soba,ma lozeczko,wiec niech tam
spi..."itp itd. Serce mi sie krajalo sluchajac tych madrych rad!
Szwagierka jest bardzo niezdecydowana,czuje ze tez chetnie poszlaby za glosem
instynktu ale rozsadek jej nie pozwala.Wczoraj opowiadala mi np jak to noca
wziela mala do siebie do sypialni a potem odebrala to jako niesamowita
porazke.Poopowiadalam jej troche jak to bylo z moimi dziecmi,ale mam
wrazenie,ze ona mi jakos za bardzo nie wierzy,albo przynajmniej nie dowierza.
Poradzcie,jakich urzyc argumentow aby ja i jej meza przekonac,za takiego
malenstwa nie mozna rozpiescic.Zaznaczam,ze wcale nie mam w planie sie
wtracac w nieswoje sprawy albo wymadrzac. Obiecuje Wam,ze zabiore glos tylko
jak mnie o cos zapytaja smile
    • Gość: Mała M. Re: Czy mozna rozpiescic maluszka? IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 26.08.02, 10:07
      Pierwsze dziecko to dosyć ciężkie przeżycie dla młodej mamy - zanim określi
      siebie jako matka i zdobędzie siły, mija czasem sporo czasu.
      Myślę, że najlepsze w powyższej sytuacji będzie utwierdzać tę młodą mamę, że
      wszystko co robi jest dobre dla jej dziecka. To pomoże jej wsłuchać się we
      własny instynkt, który być może dopiero się budzi.
      Poza tym, należałoby powiedzieć jej, żeby z premedytacją i konsekwentnie
      lekceważyła wszystkie rady cioć, babć i reszty rodziny - i że może, a nawet
      powinna je ignorować, ponieważ to jest jej dziecko i ona wie najlepiej, co i
      jak robić. Dobre wychowanie dziecka to w dużej mierze odporność na presję
      otoczenia i przeświadczenie, że nikt inny nie zna naszego dziecka tak jak my.
      Radziłabym też pomagać tej młodej mamie jak najwięcej w zdobywaniu pewności
      siebie jako matka. Myślę, że to jest najlepsze, co mogą zrobić inne kobiety w
      takiej sytuacji.
      A głupie porady i gadanie zawsze były i będą, to jest taki sposób na życie
      wielu z nas, i nic tego nie zmieni. Lepiej sobie dać spokój i po prostu się tym
      nie przejmować.
    • Gość: Iza Re: Czy mozna rozpiescic maluszka? IP: *.introl.pl 26.08.02, 15:07
      Myślę, że dobrze byłoby wesprzeć młodą mamę, która ma wątpliwości, czy dobrze
      robi. Najważniejszy jest maminy instynkt. Małe dziecko nigdy, ale to nigdy nie
      płacze tak sobie. Zawsze jest jakiś ważny powód. Z takiego założenia ja
      wychodzę. Albo jest mokre, albo głodne, albo go coś gniecie, albo czuje się
      bardzo samotne, albo je coś boli. I mama zawsze powinna reagować! Po pewnym
      czasie już się wie dlaczego nasz skarb płakusia, ale nigdy nie można tego
      płaczu ignorować. Przecież taki maluch sobie myśli: jest mi źle bo (...) i
      nikt mnie nie słyszy, nie rozumie, nawet moja mama. Po pewnym czasie może i
      sam przestać płakać, ale jest to zły objaw, bo uczy naszą pociechę, że nie
      warto wołać, gdyż i tak nikt nie zareaguje. Takie jest moje zdanie i zawsze
      gdy moja mała płakała szłam do niej, brałam na ręce i przytulałam. Na początku
      też nie wiedziałam dlaczego płacze, ale dość szybko nauczyłam się własnej
      dzidzi i powodu jej płaczu. Dość szybko zebrałam owoce tego, że zawsze byłam
      blisko córki. Gdy miała ok. 4-5 miesięcy i wieczorem przebudzała się,
      wystarczył mój głos, że mama już idzie i jest. Czasem nawet nie zdążyłam dojść
      do pokoju, a już spała. Ile razy wyskakiwałam np. z wanny bo się przebudziła
      tego nie policzę (głos męża długo nie działał, a kciuki rozpoznaje po długości
      paznokcia..., aha bo do dziś zdarza jej się w nocy przebudzić, wtedy
      wystarczy, że dam jej mojego kciuka i zasypia wtulona na następne 4-5 godzin).
      Miłością nie można rozpieścić malucha, miłością można nauczyć miłości.
      • Gość: ala Re: Czy mozna rozpiescic maluszka? IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 26.08.02, 23:02
        moze podrzuc jej kilka czasopism, np. dziecko.
        albo jakas ksiazke. teraz wszyscy sa zgodni, ze placzem to dziecko sobie nie
        wyrobi płuc.dziecko jak kazdy ssak i nie tylko wink potzrebuje bliskosci matki,
        jej dotyku, ciepla. czas szybko leci. niedlugo pojdzie sobie.
        porozmawiaj z nia serdecznie , pokaz swoj pomysl, delikatnie nakieruj. ona moze
        tego potzrebowac. a to wcale nie jest wtracanie. skoro nic nie mowisz, to ona
        moze mysli, ze twoje zdanie jest takie jak reszty.
        pomoz jej.
    • poganka1 Re: Czy mozna rozpiescic maluszka? 28.08.02, 23:43
      Jest takie powiedzienie:
      Dziecko potrzebuje czterech uścisków, żeby przeżyć,
      ośmiu - żeby być zadowolone,
      dwunastu - żeby się rozwijać i być szczęśliwe.
      Myślę, że nie można rozpieścić maluszka. Mój ma 20 miesięcy i czasami chce się
      sam przytulić, a czasami nie. Najważniejsze, co można dać dziecku, to - oprócz
      jedzenia i opieki - właśnie uwagę, ciepło i przytulność. Nie wierzcie w te
      mity, że jak dziecko płacze, to ćwiczy płuca. Bez przesady. Dziecko w ten
      sposób komunikuje się z otoczeniem. Wyjęto go z ciepłego brzuszka, więc jak ma
      powiedzieć, że jest mu źle i że nie chce jeść ani pić, tylko żeby go ktoś
      przytulił i cicho zaśpiewał "Jedzie pociąg..." lub "Panie Janie".
      POzdrawiam :}
    • Gość: Ola Re: Czy mozna rozpiescic maluszka? IP: 2.4.STABLE* / 192.168.115.* 29.08.02, 20:02
      Czytam wasze odpowiedzi dziewczyny i zazdroszczę wam takich poglądów. Ja sama
      też nie wiem co robić. Mam drugie dziecko, które ma pół roku i ciągle chce
      nosić się na rękach. Jestem już wykończona. Czy przeżyłyście to kiedyś? Cały
      dzień płacz, marudzenie, jęki, kiedy tylko zostanie położona na chwilę w inne
      miejsce niż moje rece. Nawet teraz siedzi mi na kolanach i przeszkadza. Jestem
      psychicznie denat wierzycie mi? Pół roku wszystko robię w stresie, szybko,
      szybko jem posiłki prawie nie gryząc, gotuję z dzieckiem na ręku, teraz
      odganiam ją od kalwiatury. Kiedy dam ją na przetrzymianie ryczy nawet 20 min.
      kiedyją biorę od razu się uśmiecha, jej nic nie jest ona mnie po prostu
      terroryzuje. Pierwsze dziecko do dwóch miesięcy płakało samo w łóżeczku.
      Przeżyłam to zamykjąć się w drugim pokoju. Po dwóch miesiącach była grzeczna
      jak aniołek leżała sama w łóżeczku, potrafiła się sama bawić. Potem bardzo tego
      żałowałam i obiecałam sobie, że drugie będe brała na ręce kiedy będzie płakać.
      No i załatwiłam sobie małego tyrana. Czy przeżyłyście to kiedyś? Cały dzień?
      Nie jeden w tygodniu tylko całe pół roku? Kiedy mam gotować prać itp? Owszem
      nauczyłam się robić to jedną ręką ale jakim kosztem psychicznym? Niedługo
      wracam do pracy i to co teraz rozkłdam sobię na cały dzień dzisięciominutowych
      spokojów córki będę musiała zrobić w pół dnia. NIe wiem tylko jak!
      • Gość: Mała M. Re: Czy mozna rozpiescic maluszka? IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 29.08.02, 20:37
        Tak, ja przeżyłam.
        Uważam, że spędzone z naszym synem chwile dały wspaniałe efekty. Niedługo
        skończy cztery lata i już nie jest tym samym maleństwem, któremu byłam
        potrzebna jak powietrze. Maleństwa rosną bardzo szybko, warto więc wykorzystać
        każdą okazję, żeby dać dziecku poczucie bezpieczeństwa i głębokie
        przeświadczenie o tym, że jest kochane. To jest coś w rodzaju refleksu. Myślę,
        że z takim doświadczeniem będzie mu w życiu o wiele lepiej.
        A że jest to wyczerpujące? Z tym każdy musi radzić sobie już sam. Wychowywanie
        dzieci jest odpowiedzialną i trudną pracą, ale warto wykonać ją najlepiej jak
        można. Przecież dzieci nie będą wiecznie przy nas, prawda? Nieprzespane noce
        odejdą w zapomnienie, nagle zostanie nam mnóstwo czasu dla nas samych i
        świadomość dobrze spełnionego obowiązku. No i ten widok naszych dorosłych,
        wspaniałych, szczęśliwych dzieci, z którego to widoku będziemy czerpać siły i
        radość jako staruszkowie. Warto o tym pomyśleć.
    • 1ania Re: Czy mozna rozpiescic maluszka? 05.09.02, 14:34
      Tez uwazam, ze tak malego dziecka nie mozna rozpiescic. Owszem mozna do pewnych
      rzeczy przyzwyczaic, a nie wszystko jest dobre (np. zasypianie przy piersi),
      ale to nie ma nic wspolnego z zaspakajaniem potrzeb malego czlowieka. Ostatnio
      nawet przeczytalam fajna ksiazke na temat wychowania dzieci i tam tez
      psychologowie przedstawiali poglad, ze malemu dziecku trzeba zaspakajac jego
      potrzeby tak szybko jak sie da, zeby nauczyl sie, ze ma w sobie jakas sile
      sprawcza, ze jest w stanie cos osiagnac, zeby nie byl bierny.
    • Gość: moboj Re: Czy mozna rozpiescic maluszka? IP: *.magma-net.pl 15.11.02, 11:39
      cześć. przede wszystkim to jakaś bzdura, że płaczem trenuje się płuca. gdyby
      tak było to pewnie nurkowie lub pływacy stosowaliby taki trening - ryczeliby
      cały dzień... ktoś to sobie może wyobrazić???
      jeśli dziecko płacze to znaczy, że ma ku temu jakiś ważny dla niego powód, a
      rodzice są od tego, żeby na płacz reagować. w ten sposób pokazuje się dziecku,
      że się je kocha, a ono zaczyna czuć się przy nas bezpiecznie. dziecka się w ten
      sposób na pewno nie rozpieści. gdyby tak założyć to okazałoby się, że większość
      z ludzi jest rozpieszczona, bo chyba każdy lubi być przytulany...
      dziecko lepiej się rozwija, kiedy jest przytulane, kiedy okazuje się mu uczucia.
      a potwierdzeniem niech bedzie taki przykład: wzieto kiedyś pod obserwację jeden
      z domów dziecka - to chyba w anglii było, ale nie jestem pewna: dom świetnie
      wyposazony w zabawki, świetnie przygotowane do pracy panie opiekunki, ale coś
      było nie tak... dzieci się nie rozwijały prawidłowo, nie mówiły, zachowywały
      się dziwnie. a dlaczego? bo panie może i były przygotowane teoretycznie do
      pracy, ale NIE PRZYTULAŁY TYCH DZIECI. to z braku przytulania między innymi
      dzieci z domów dziecka mają choroby sieroce.

      dziecko trzeba przytulać, nosić na rekach, kochać, bo w ten sposób one uczą się
      miłości, uczą się, że moga czuć się przy nas bezpiecznie, że mogą na rodzicach
      polegać. a wierzcie mi: takie małe dziecko też myśli, ma pamięć i takie
      zachowania rodziców sobie koduje w tej małej główce.
    • Gość: moboj Re: Czy mozna rozpiescic maluszka? IP: *.magma-net.pl 15.11.02, 11:41
      cześć. przede wszystkim to jakaś bzdura, że płaczem trenuje się płuca. gdyby
      tak było to pewnie nurkowie lub pływacy stosowaliby taki trening - ryczeliby
      cały dzień... ktoś to sobie może wyobrazić???
      jeśli dziecko płacze to znaczy, że ma ku temu jakiś ważny dla niego powód, a
      rodzice są od tego, żeby na płacz reagować. w ten sposób pokazuje się dziecku,
      że się je kocha, a ono zaczyna czuć się przy nas bezpiecznie. dziecka się w ten
      sposób na pewno nie rozpieści. gdyby tak założyć to okazałoby się, że większość
      z ludzi jest rozpieszczona, bo chyba każdy lubi być przytulany...
      dziecko lepiej się rozwija, kiedy jest przytulane, kiedy okazuje się mu uczucia.
      a potwierdzeniem niech bedzie taki przykład: wzieto kiedyś pod obserwację jeden
      z domów dziecka - to chyba w anglii było, ale nie jestem pewna: dom świetnie
      wyposazony w zabawki, świetnie przygotowane do pracy panie opiekunki, ale coś
      było nie tak... dzieci się nie rozwijały prawidłowo, nie mówiły, zachowywały
      się dziwnie. a dlaczego? bo panie może i były przygotowane teoretycznie do
      pracy, ale NIE PRZYTULAŁY TYCH DZIECI. to z braku przytulania między innymi
      dzieci z domów dziecka mają choroby sieroce.

      dziecko trzeba przytulać, nosić na rekach, kochać, bo w ten sposób one uczą się
      miłości, uczą się, że moga czuć się przy nas bezpiecznie, że mogą na rodzicach
      polegać. a wierzcie mi: takie małe dziecko też myśli, ma pamięć i takie
      zachowania rodziców sobie koduje w tej małej główce.
      właśnie kończę staż zawodowy na logopedii i wiem z całą pewnością, że
      lepiej "chowają" się dzieci właśnie rozpieszczane dotykiem, przytulaniem.
      • Gość: andzia Re: Czy mozna rozpiescic maluszka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.02, 18:07
        A ja jestem zdania, że można rozpuścić nawet niemowlę! Owszem, sporo racji w
        tym gadaniu o czułości i przytulaniu, ale bez przesady! Niekoniecznie trzeba od
        razu lecieć całą rodziną jak tylko dzieciak kwęknie. Taką sytuację widzę np. u
        mojej przyjaciółki, byle co i mała w kwik na pół godziny. Przyzwyczaili ją po
        prostu od niemowlęctwa że jest oczkiem w głowie całej rodziny i w życiu nie
        spotkałam bardziej upierdliwego dziecka. Ryczy bez powodu jak czegoś chce albo
        jak nie chce. Nadmienię, że przestałam u przyjaciółki bywać, bo jedynie jak
        jest w pracy można z nią sensownie pogadać.
    • Gość: moboj Re: Czy mozna rozpiescic maluszka? IP: *.magma-net.pl 16.11.02, 21:45
      DZIECKO NIE "RYCZY" BEZ POWODU.
      • Gość: dodo Re: Czy mozna rozpiescic maluszka? IP: *.sympatico.ca 17.11.02, 15:47
        moboj, a ty nigdy nie masz zlego humoru "bez powodu"? bo ja mam. i tak ma
        mnostwo innych ludzi na swiecie - to wstanie lewa noga, to jakies "zle dni"
        czy inne "muchy w nosie".
        z dziecmi bywa tak samo. czasem po prostu sa marudne i "daja w kosc". maja
        sucho, sa zdrowe, najedzone, jest im cieplo i wygodnie a jednak... rycza bez
        powodu. bo sa, jako i my, ludzmi. a ludzie miewaja takie nastroje.
        to wcale jednak nie znaczy, ze wszystkim takim nastrojom naszych bliznich mamy
        sie poddawac i ulegac. dziecko tez trzeba uczyc, ze z wieloma "klopotami"
        bedzie musialo sobie radzic samo.
        male dzieci maja male klopoty - np. chca zeby mama wziela na rece choc
        spokojnie moglyby bawic sie same w lozeczku. czasem mama moze wziac na rece
        a czasem nie moze, bo mama nie jest na kazde zawolanie! mama tez czlowiek!
        i to nie ma nic wspolnego z pozbawianiem dziecko przytulania i pieszczot ale
        z powolnym wdrazeniem niemowalaka do tego, ze wszystko w zyciu ma swoj czas
        i miejsce. i nie kazda zachcianke mozna spelnic.
        bo potem dzieci rosna i zaczynaja miec wieksze "klopoty" - chca takie same
        zabawki, jak ma kolega; chca jesc tylko czekolade i cukierki; nie chca
        odrabiac lekcji; nie chca sprzatac pokoju; nie chca pomoc babci w niesieniu
        zakupow itd. itd.
        jezeli od maciupenkiego malenstwa nie zaczniesz uczyc swojego dziecka
        (delikatnie acz stanowczo i konsekwentnie!), ze nie wszystko, czego pragnie
        bedzie spelnione, czeka cie duzo bolu i "ryku", gdy dziecko bedzie roslo
        i bedzie coraz bardziej nieszczesliwe, bo nieprzywyczajone do dyscypliny
        bedzie cierpialo coraz bardziej.
        • vaud Re: Czy mozna rozpiescic maluszka? 18.11.02, 22:30
          Mam dokładnie odwrotne doświadczenia: mój syn ( dziś 11-letni), ni ezawsze był
          noszony i przytulany, kiedy sobie zażyczył. Często nie mogłam, a czasem nie
          chciałam biec na każde zawołanie. Efekty są takie, że mój syn
          jest "samoprzylepny" i nie może się nasycić pieszczotami i bliskością mnie i
          męża. Od paru lat na szczęście wiemy, że to nie było najlepsze wychowywanie i
          próbujemy nadrobić to, co właściwie jest nie do nadrobienia. Dlatego kiedy
          urodziła się nasza córka, była noszona prawie nieustannie do czasu, kiedy
          zaczęła się wyrywać, bo chciała chodzić. W tej chwili( ma 6 latek) jest
          bardziej samodzielna, a może i dojrzalsza (emocjonalnie i społecznie), niż jej
          starszy brat. Pieszczot domaga się rzadziej i szybciej odchodzi.
          I jeszcze jedno:
          *syn nie potrafi przytukic się z własnej inicjatywy. (Ja czuję, kiedy tego chce
          i przygarniam go do siebie i on wtedy promienieje. jeąli z jakiegoś powodu nie
          mogę podejść od razu, zamienia się w kupkę nieszczęścia)
          *córa- przytula nas i koleżanki z własnej inicjatywy, a kiedy musi czasem
          poczekać na czułość, nie robi z tego tragedii.
    • Gość: mamusia Re: Czy mozna rozpiescic maluszka? IP: *.proxy.aol.com 18.11.02, 09:59
      podobno nie mozna - gdzies do 7 miesiaca dziecko wyraza tylko prwadziwe
      potrzeby a nie terroryzuje rodzicow. no i potrzebuje calej milosci jaka tylko
      moze dostac. ale tez wiele sie uczy - brane przez 7 miesiecy do lozka trudno
      sie od tego odzwyczai, za to nic nie stoi na przeszkodzie, zeby maluszek spal
      w sypialni rodzicow ale w swoim lozeczku.
Pełna wersja