eve1e
22.08.05, 16:38
Moje dziecko rozpocznie naukę w trzeciej klasie podstawówki. Dotychczas
uczyło sie języka niemieckiego. Efekty są znikome. Nauka odbywa się raz w
tygodniu i to w dniu, w którym klasa ma najczęściej jakieś imprezy i
wycieczki. Za radą nauczyciela nie doszkalałam dziecka w domu i widzę, że te
dwie klasy to czas stracony. W tym roku zamierzam zorganizować dzecku naukę
języka angielskiego dwa razy w tygodniu. Nie jestem filologiem. Nie wiem czy
nie wyrządzę dziecku "krzywdy" jeśli spróbuję je uczyć sama.
Jak znaleźć dobrego filologa. Moja znajoma cały zeszły rok przetestowała
kilka "lektorek". Zajęcia prowadzone były źle metodycznie (np. uczenie
siedmiolatka alfabetu do skutku nie było dobrym pomysłem!) albo nudnie. Czy
to ważne aby te pierwsze kroki stawiać pod okiem wykształconego filologa czy
może wprowadzić dziecko w zagadnienia językowe nauczyciel-amator. I nie
będzie to skutkowało w przyszłości np złymi przyzwyczajeniami, nawykami..?
Nie mam na tyle pieniedzy by wyrzucać je w błoto, ale myślę, że wiek 9 lat to
najwyższy czas na rozpoczęcie nauki.
A może jednak szkoła językowa?
Proszę o jakieś sugestie.