cat-alina
03.09.02, 11:17
Niby żaden problem, bo mąż się cieszy jak małe dziecko... Ale ja nie chcę
mieć dzieci!!! Nie cierpię tych małych usmarkanych, lepkich stworzeń.
Już mi niedobrze na myśl o najbliższych 9 miesiącach - nudności, opuchlizna,
brzuch jak hipopotam, bóle krzyża. Poród - "najpiękniejsze przeżycie
kobiety". Akurat. Raczej kilka(naście) godzin upokorzenia i bólu. A potem
nikt nie myśli o kobiecie jak o człowieku (że może zmęczona, obolała), tylko
wciskają jaj na siłę wyjca i radź sobie sama. Posłuchaj instynktu. Potem
karmienie, kupki, kolki, płacze, marudzenie.
I wszystko to przez jedną zwymiotowaną tabletkę...
Boję się