alutka100 12.09.05, 11:04 Co o nich sądzicie, korzystaliście? Warto za proponowaną cenę? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
nowaska Re: szkolenia Wojakowskich 13.09.05, 22:40 witam moja córka skończyła 2 stopień szkolenia, ma 11 lat czyta jak karabin maszynowy, o niebo lepiej się wysławia, niesamowicie szybko zapamiętuje i przestała bać się wypowiedzi publicznych. POLECAM!!! Trochę kasy na to poszło ale w 2 roku miałam zniżki, no i dziadkowie widząc takie rezultaty wsparli finansowo. W sobotę zaczęła czytać Molly Moon a w niedzielę rano przyniosła mi książkę przeczytaną od deski do deski- 311 stron! Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
jagawi Re: szkolenia Wojakowskich 19.09.05, 10:56 > moja córka skończyła 2 stopień szkolenia, ma 11 lat czyta jak karabin > maszynowy, o niebo lepiej się wysławia, niesamowicie szybko zapamiętuje i > przestała bać się wypowiedzi publicznych. > W sobotę zaczęła czytać Molly Moon a w niedzielę rano przyniosła mi książkę > przeczytaną od deski do deski- 311 stron! Moj syn (obecnie 12) nie chodzil na szkolenia, a ostani tom harry pottera - taaaka cegla - przeczytal w jeden dzien. W ogole ostatnio zrobil sie niepokojaco bystry ;o) - moze to taki wiek po prostu. Ja jestem zwolenniczka zajec ruchowych po lekcjach, sleczenia w szkole (pod warunkiem, ze jest dobra i nie marnuje czasu dziecka) jest wystarczajaco duzo. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kama48 Re: szkolenia Wojakowskich 19.09.05, 11:24 jagawi napisała: > > moja córka skończyła 2 stopień szkolenia, ma 11 lat czyta jak karabin > > maszynowy, o niebo lepiej się wysławia, niesamowicie szybko zapamiętuje i > > > przestała bać się wypowiedzi publicznych. > > W sobotę zaczęła czytać Molly Moon a w niedzielę rano przyniosła mi książ > kę > > przeczytaną od deski do deski- 311 stron! > Moj syn (obecnie 12) nie chodzil na szkolenia, a ostani tom harry pottera - taa > aka cegla - przeczytal w > jeden dzien. W ogole ostatnio zrobil sie niepokojaco bystry ;o) - moze to taki > wiek po prostu. A co Wy na to, kiedy dziewczę w takim wieku w ogóle nie jest w stanie przebrnąć przez tak długie pozycje, a ciut trudniejszy tekst powoduje zupełne niezrozumienie treści? Czy to jeszcze mieści się w normie? Może wtedy takie kursy pomogłyby? >Ja jestem > zwolenniczka zajec ruchowych po lekcjach, Ja też Odpowiedz Link Zgłoś
jagawi Re: szkolenia Wojakowskich 19.09.05, 11:36 kama48 napisała: > > A co Wy na to, kiedy dziewczę w takim wieku w ogóle nie jest w stanie przebrnąć > przez tak długie pozycje, a ciut trudniejszy tekst powoduje zupełne > niezrozumienie treści? Czy to jeszcze mieści się w normie? Może wtedy takie > kursy pomogłyby? OK - jesli to jest skuteczna terapia dla dzieci, ktore maja klopoty z koncentracja i nauka. Z poczatkowych postow zrozumialam jednak, ze jest to rodzaj procochlonnej tresury dla dzieci, zeby we wszystkim byly naj. A to mi sie bardzo nie podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
kama48 Re: szkolenia Wojakowskich 19.09.05, 13:10 jagawi napisała: > OK - jesli to jest skuteczna terapia dla dzieci, ktore maja klopoty z koncentra > cja i nauka. Czy jest? Tego nie wiem, tak przy okazji spytałam, bo na stronie reklamują się, że też pomagają w tym kierunku. Natomiast bardziej zastanawia mnie czy takiemu dziecku majacemu kłopoty z koncentracją trzeba na siłę pomagać poprzez terapię. Z > poczatkowych postow zrozumialam jednak, ze jest to rodzaj procochlonnej tresury > dla dzieci, zeby we > wszystkim byly naj. A to mi sie bardzo nie podoba. A może to chodzi tylko o rodzaj satysfakcji, że coś się osiągnęlo? Gdy byłam w podstawówce uwielbiałam łamigłówki. Gdybym wtedy została zapisana na zajęcia rozwijajace umiejętności w tym kierunku (były takie?), byłabym pewnie szcześliwa i chętnie w domu ćwiczyłabym dodatkowo nie nazywając tego tresurą. A zajęcia ruchowe też lubiłam. Natomiast jeśli chodzi o ćwiczenie wyścigowego czytania, aby dziecko mogło się pochwalić to też mam pewne wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
nowaska Re: szkolenia Wojakowskich 19.09.05, 19:14 Witam Nie byłam na stronie kilka dni a dziś widzę, że tu rozgorzała dyskusja. Jeśli o mnie chodzi, to posyłając córkę na zajęcia nawet przez myśl mi nie przeszło, że potem będzie we wszystkim naj, a już tym bardziej żeby się tym potem chwalić. Wprost przeciwnie, nawet nie wspominam nikomu o tym dopóki ktoś nie zapyta. Ponieważ córka była dzieckiem bardzo ruchliwym i miała kłopoty z koncentracją te zajęcia wydawały mi się jakby dla niej stworzone. I nie myliłam się. Nie chodziło mi absolutnie o to, żeby kiedyś biła jakieś tam rekordy i chwaliła się tym. Po prostu uważam, że to bardzo ułatwia potem życie. Miałam na studiach koleżankę, która skończyła taki wakacyjny kurs, 3 mies. i widziałam jak łatwo jej przychodziło przyswajanie wiedzy, szukanie i zdobywanie informacji, nie wspominając już o tym, że w empik-u potrafiła przeczytać w ciągu kilkunastu minut wszystkie interesujące ją gazety. Ale to był już ,,skutek uboczny" szkolenia Nie uważam tego za tresurę, przecież żeby cokolwiek osiągnąć w jakiejkolwiek dziedzinie, zawsze trzeba ćwiczyć. Trening czyni mistrza. Tak samo jest z mózgiem, aby pobudzić odpowiednie jego partie trzeba go wyćwiczyć. I temu miały służyć te właśnie zajęcia. Nie biciu rekordów czy innym niskim pobudkom. Ja też nie lubię tresury ale uwieżcie mi, bez wkładu rodziców naprawdę dziecku jest trudno. Albo zapomni, albo idzie na łatwiznę i przerysuje sobie rysunek, a tu oko musi wyćwiczyć się w dostrzeganiu szczegółów. I tu rola rodzica jest bardzo ważna: musi dopilnować tego, aby dziecko nie skracało sobie tej drogi. Tylko dorosły jest w stanie świadomie uczyć się dla siebie, czasami dla przyjemności, czasmi dla korzyści, różnie to bywa. Ale ponieważ płaci, więc uczy się. Dziecko jest tylko dzieckiem i jak coś mu się nie spodoba to robi wszystko aby to ominąć. Nie chodzi mi o to, aby dziecko zmuszać do nauki. Każdy rodzić potrafi ocenić czy zajęcia są odpowiednie dla dziecka, czy nie przerastają jego możliwości. Z zajęć w każdej chwili można przecież zrezygnować, bez szkody dla nikogo. Uważam jednak, że aby wypowiadać się na ich temat trzeba cokolwiek o nich wiedzieć. Dodam, że nie koncentrowałam się tylko na rozwoju intelektualnym i nie zapomniałam o zajęciach ruchowych dla córki. Od 3 rż uczęszczała na zajęcia sportowe dla dzieci na Legii a potem na gimnastykę i basen na AWF-ie. Upsss... ale się rozpisałam Pozdrawiam wszystkie mamy zabierające głos w dyskusji. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
tarja30 Re: szkolenia Wojakowskich 27.09.05, 10:11 No to ja tez sie pochwale moj syn w wieku 6,5 lat przeczytal 1 tom harrego potera w 2 dni pozdrawiam mama Tomka Odpowiedz Link Zgłoś
alutka100 Re: szkolenia Wojakowskich 27.09.05, 10:44 tarja30 napisała: > No to ja tez sie pochwale moj syn w wieku 6,5 lat przeczytal 1 tom harrego > potera w 2 dni > pozdrawiam > mama Tomka Szok!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maga67 Re: szkolenia Wojakowskich 15.09.05, 09:24 Co to takiego ? Napisz gdzie sie odbywa. Odpowiedz Link Zgłoś
nowaska Re: szkolenia Wojakowskich 15.09.05, 11:37 Witam I etap to trening pamięci, koncentracji uwagi i zapamiętywania. II to już nauka szybkiego czytania i wykorzystywania zdobytej wiedzy w praktyce. Dużo pracy i nauki, na każde zajęcia trzeba być przygotowanym. Praca domowa polega na narysowaniu małego przedmioty z pamięci oraz nauczeniu się na pamięć krótkiego wierszyka i około 25 wyrazów w kolejności. 2x w tyg po 60 min. Wydaje się tragicznie trudne ale wcale tak nie jest. Dzieci podchodzą do tego z ciekawością i wyzwaniem. Nie polecam absolutnie osobom, którym się wydaje, że wystarczy posłać dziecko na takie zajęcia i będzie wszystko umiało. Samo chodzenie nic nie daje, wyrzucone pieniądze. Naprawdę potrzebne jest zaangażowanie rodziców i chęć dziecka do nauki. Przeszłam przez to i jestem zachwycona rezultatem. I twierdzę, że warto chociaż wcale nie było łatwo. Moja córka chodziła na zajęcia przy ul. francuskiej (w-wa) ale filie mają w całej Polsce. Asia Odpowiedz Link Zgłoś
maga67 Re: szkolenia Wojakowskich 15.09.05, 12:42 Dzięki Czy ktos zna adresy w Warszawie. Jaki wiek najlepszy dla dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia846 Re: szkolenia Wojakowskich czy tez dla dorosłych?? 15.09.05, 13:59 czy to sa szkolenia tylko dla dzieci?? czy tez dla ich rodziców?? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiapfk Re: szkolenia Wojakowskich czy tez dla dorosłych? 15.09.05, 17:09 czy w Wesołej też jest??? Odpowiedz Link Zgłoś
nowaska Re: szkolenia Wojakowskich czy tez dla dorosłych? 15.09.05, 17:09 mam nadzieję, że nie pytasz z ironią więc odpowiem, że są to szkolenia dla wszystkich: i dla dzieci i dla dorosłych. Są różne grupy wiekowe, przyspieszone, rozłożone w czasie, wakacyjne, weekendowe do wyboru. Każdy znajdzie coś dla siebie. Moja córka zaczęła w pierwszej klasie, obecnie ma 11 lat i teraz z perspektywy czasu myślę, że to było trochę za wcześnie. Zaczęłabym od 2 klasy. Trzeba jednak pamiętać, że to tylko dziecko i jeśli się go nie przypilnuje i nie zmotywuje, na sukces nie ma co liczyć. To nie są zajęcia rekreacyjne. Tak to jest, że na sukces dziecka pracuje czasem cała rodzina. Odpowiedz Link Zgłoś
alutka100 Re: szkolenia Wojakowskich 18.09.05, 23:52 Dzięki za informacje. nowaska napisała: > I etap to trening pamięci, koncentracji uwagi i zapamiętywania. Własnie na tym przede wszystkim mi zależy. > II to już nauka szybkiego czytania i wykorzystywania zdobytej wiedzy w praktyce Tu mam pewne watpliwości i dlatego też liczyłam na spory odzew. Jakoś tak nie wierzę do końca, że można bić rekordy w szybkosci i jednoczesnie rozumieć i przyswajać materiał zawarty w tekście. Zresztą chyba teraz zmienili ciut strategię, bardziej koncentrując się na opanowywaniu wiedzy (zapamiętywaniu istotnych informacji z tekstu) w szybkim tempie, a nie na szybkim czytaniu jako takim. > Dużo pracy i nauki, na każde zajęcia trzeba być przygotowanym. No tu mnie zaskoczyłaś! > Nie polecam absolutnie osobom, którym się wydaje, że wystarczy posłać dziecko > na takie zajęcia i będzie wszystko umiało. Samo chodzenie nic nie daje, > wyrzucone pieniądze. No, szok! Córka ma b.dobrą pamieć i dobrze byłoby dodatkowo wyćwiczyć ją, aby w pełni wykorzystywała swój potencjał, ale chciałam, aby to własnie robiła na zajęciach! > Naprawdę potrzebne jest zaangażowanie rodziców i chęć dziecka do nauki. Czy dziecko bedzie zaangażowane? To zależy pewnie w dyżym stopniu od prowadzącego zajęcia,ale przyznam szczerze, mnie się już w to w domu nie chce bawić, szczególnie jeśli tyle już zapłacę. A może to jest tak, jak z tymi lekcjami angielskiego Hellen Dorron, że głownie to trzeba pracować w domu na bazie otrzymanych materiałów, aby jakiekolwiek efekty były? Ale dzięki, że mnie przynajmniej ostrzegasz > Przeszłam przez to i jestem zachwycona rezultatem. I twierdzę, że warto chociaż > wcale nie było łatwo. Jakoś nie myślałam pod tym kątem. Do tej pory miałam kontakt tylko z jedną osobą, która posyłała dziecko, ale efektów specjalnych nie było. Może własnie dlatego, że w domu nie pracowali dodatkowo, a dzieciak znowu nie tak bystry. Ale w sumie dziwne, że taki mały odzew na ten wątek. Może ze względu na cenę, kursy te nie są specjalnie popularne? Odpowiedz Link Zgłoś
nowaska Re: szkolenia Wojakowskich 15.09.05, 17:15 www.ctw.pl tutaj powinny być adresy i kontakty pozdrawiam asia Odpowiedz Link Zgłoś
krystian.wawa Re: szkolenia Wojakowskich 23.09.05, 17:25 Kiedyś chodziłem na takie zajęcia,ale było to z 6 czy 7 lat temu. Z tego co pamiętam, to na początku było to dla mnie troszke dziwne jak i dla moich kolegów,koleżanek. Natomiast w miare upływu czasu, zacząłem się lepiej uczyć, wierszyki i te krótkie i te dłuuuugie, nie sprawiały mi najmniejszego problemu. Wiedze przyswajałem bardzi szybko z czytaniem nie miałem wogóle problemów, czytałem b. szybko...Teraz mi przypomniał ten wątek o ctw i nie wiem, czy przypadkiem nie zapisać się znowu na taki kursik, bo naprawdę warto... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dagbe Re: szkolenia Wojakowskich 23.09.05, 21:36 Mój syn chodził na kurs "Efektywnej nauki" (akurat nie do Wojakowskich, ale metodologia podobna). Ma problemy z koncentracją i pamięcią. Ja widziałam cel w tych zajęciach, mój syn niestety nie Zrezygnowaliśmy po pół roku zajęć dwa razy w tygodniu. Po prostu syn bardzo nie chciał na to chodzić. Jadnak mam wrażenie, że trochę to pomogło. Jednak za mało, aby mówić, że mój syn umie się uczyć. Pozdrawiam, Dagmara Odpowiedz Link Zgłoś
kasias2005 Re: szkolenia Wojakowskich 16.10.05, 17:28 Jest też stronka www.spw.pl - warto poczytac. Odpowiedz Link Zgłoś