przedszkole - szkoła przeżycia???

IP: *.Elektron.pl / *.zoliborz.org 13.09.02, 10:57
Kurcze, muszę się z wami podzielić "wrażeniami" z
ostatniego tygodnia. Moja córcia chodzi już 2 tydzień
do przedszkola i..... Wszystko było OK, ale w tym
tygodniu wróciła do domu drugi raz pokiereszowana...
Najpierw pogryziona, a wczoraj podrapana... Była
rozmowa z panią wychowawczynią itd., ale... nie wiem
jak się zachować. Czy powiedzieć córce, że ma się
bronić - bijąc, kopiąc itp. czy raczej uciekać,
skarżyć pani... Mam mieszane uczucia - pomocy!
    • Gość: 67339812 rzeczywiście o kurcze. IP: *.shell.nl 13.09.02, 11:12

      Jaka była reakcja wychowaczyni? Jeśli typu: "fakt, zdarzyło się, nie
      dopilnowałyśmy, ale to się nie powtórzy", to bym jeszcze poczekał. Jeśli
      typu "e tam, co pani chce, przecież to przedszkole, nie da się tylu dzieci
      upilnować" to bym zmienił przedzszkole.

      Obecne przedszkolaki to pogłębiający się od kilku lat niż demograficzny (będzie
      jeszcze większy), więc przedszkola raczej chętnie przyjmują. Przynajmniej my na
      Woli mieliśmy spory wybór.
      • Gość: pixi Re: rzeczywiście o kurcze. IP: *.Elektron.pl / *.zoliborz.org 13.09.02, 11:29
        Pani w bardzo elegancki sposób się zachowała -
        przeprosiła, tłumaczyła się i przede wszystkim sama była
        bardzo przejęta... Ja też mieszkam na Woli i generalnie
        jestem z "mojego" przedszkola bardzo zadowolona - córcia
        chodzi bardzo chętnie, a panią wychcowawczynię wprost
        ubóstwia smile Nie mniej jednak (z założenia) chciałam
        wychować ją na porządnego człowieka - a agresja (jak
        sami wiemy) nie jest najlepszym rozwiązaniem... Może
        jednak przesadzam i powinnam pozwolić córci
        liznąć "prawdziwego" życia - w końcu nie ochronię ją
        przed agresją innych nie wiem jak bardzo bym się
        starała sad
        • Gość: 1793225 na wolę walki przyjdzie jeszcze czas IP: *.shell.nl 13.09.02, 11:58
          e tam, no bez przesady z tym wszczepianiem woli walki, nie dajmy się
          zwariować... Bicie, drapanie i gryzienie nie powinno być w przedszkolu
          codziennością. Wiadomo, trafia się, ale nie wyobrażam sobie żeby dziecko miało
          co 4 dni wracać do domu pokiereszowane.

          Kiedy? Bo ja wiem... ale przecież nie teraz. Wiem wiem, to trudno. Pamiętam jak
          mojego prawie trzyletniego syna poturbowała o pół roku starsza kuzynka. Dziecko
          było nie tyle obolałe, ile kompletnie zdezorientowane. "Ona była niegrzeczna...
          ona była niedobra" - tłumaczył zdziwiony. A sama zaintersowana wyjaśniła rzecz
          krótko: "bo ja jestem kobieta-kot". Zestawienie tych dwu zeznań: jednego
          anielsko naiwnego, drugiego będącego reprodukcją ścieku, które leje się z
          telewizorów - było strasznie przykre. Ale to nie powód, żeby oddawać dziecko na
          wychowanie gnojkom od reklamy, marketingu i innych mass-mediów.
    • Gość: Viera Re: przedszkole - szkoła przeżycia??? IP: *.bresa.com.pl 13.09.02, 11:15
      Niestety ja miałam taką samą sytuację. Ponad trzy lata uczyłam syna że bicie,
      wyzywanie itd. jest brzydkie. Po kilku tygodniach w przedszkolu zaczął pytać
      dlaczego inne dzieci go popychają, biją , drapią? Rozmawiałam nie raz w
      wychowawczynią, ale bez rezultatu, więc niestety nauczyłam Go, że ma się
      bronić. Ubolewam nad tym wszystkim, bo syn zrobił się faktycznie agresywny.
      Przez pierwszy rok więcej był w domu niż w przedszkolu, ale teraz wysłałam Go
      do drugiej grupy, bo boję się, że jak nie teraz to w szkole będzie musiał przez
      to przejść i po dwóch tygodniach z przerażeniem obserwuję, że syn jest
      przedszkolakiem "pełną gębą" - cham, głupi, dupa - to są słowa, które ostatnio
      przyniósł. Nie oszukujmy się przedszkole to przechowalnia bagażu i niczego
      dobrego nie uczy, ale na ogół rodzice zadowoleni są, że dziecko dostało się do
      przedszkola i mają problem z głowy. nie wierzę we wspaniałe przedszkola. ja
      wybierałam długo i starannie tą instytucję i co z tego? Jest 12 dzieci w
      grupie, 4 panie do nich, wydawałoby się, że powinny wszystkiego dopilnować, ale
      niestety. Zdarzało się, że na spacer syn wycchodził w samym T-shircie przy
      temp.15 st., to innym razem jadł obiad w kurtce zimowej>Ach długo by pisać...
      • Gość: magda Re: przedszkole - szkoła przeżycia??? IP: *.waw.cdp.pl 13.09.02, 12:17
        rany boskie, gdzie jest takie przdszkole???
        bo jak jest 12 dzieciaków w grupie a do tego 4 panie a do tego obiad w kurtce a
        spacer w t-shircie - to ja nie rozumiem ...
        moje dzieciaki chodzą do zwyczajnego państwowego przedszkola (25 dzieciaków w
        grupie i 2 panie + pani pomoc w czasie posiłków) i dotrwaliśmy juz do "zerówki".
        był czas brzydkich słów, było popychanie, kilka razy mieliśmy ślady "bójek".
        nie powiem że to normalne i nie powiem że byłam zadowolona obserwując wszystkie
        aspekty przedszkolnej edukacji, ale ... po przedszkolu dziecko przychodzi do
        domu i tu tez uczy sie, obserwuje, słucha i jesli nie widzi agresji ... i jesli
        może z rodzicami porozmawiac o koleżeńskich problemach, i jeżeli wie że bicie,
        szczypanie, popychanie nie sa przez rodziców pochwalane - akceptowane to chyba
        wyrośnie na człowieka ??!!!!
        Nigdy nie traktowałam przedszkola jak przechowalni, ale też nie obarczałam pań
        przedszkolanek "całym wychowaniem" a jak mi sie cos w przedszkolu nie podobało
        to rozmawiałam z panią wychowawczynią i próbowałysmy razem zażegnać problem.
        Jestem zdania że "siedzenie" dziecka w domu do czasu szkolnego (czy z mamą czy
        z babcią czy opiekunką) tez nie jest najlepszym rozwiązaniem
        Wydaje mi się że nie mozna popadac w skrajności, bąźmy obiektywni to nie tylko
        przedszkole to nie tylko rodzice sa jeszcze koledzy na placu zabaw, są dzieci
        znajomych idt itp. a im będą starsze tym "zagrożeń" będzie więcej
        oj ale się rozpisałam
        kończąc - miejmy nadzieję że uda nam się wychowac ich na dobrych mądrych
        światłych ludzi. pozdrawiam.
    • Gość: Iza Re: przedszkole - szkoła przeżycia??? IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 22.10.02, 16:49
      Podzielcie się, gdzie jest fajne przedszkole na Żoliborzu lub Bielanach?
Pełna wersja