luleczka11
09.10.05, 11:35
WITAM. MAM PROBLEM.mój syn uwielbia komputer i każdy pretekst jest dobry by
go włączyć.mam wrażenie że już nie panuję nad tym ile czasu przy nim spędza.
kżdy dzieńzaczyna się rozmową o grach jakie fajne, co robił, co można zrobić,
pozwalam mu na pół godziny, ale jemu to nie wystarcza wciąż chce więcej.i
strasznie się wścieka kiedy mu odmawiam,zaczyna mnie szantażować i tak długo
marudzi że to ja zaczynam być zła.rozmawim z nim na ten temat, tłumaczę
dlaczego nie wolno cały czs siedzieć przy kompie ale do niego nie dociera.jak
mu ze mną nie wyjdzie to idzie do kuzyna który mieszka piętro niżej no i tam
dostaje to czego chce.babcia pozwala i nie przejmuje siętak jak ja.oni
patrząna mnie jak na wariatkę że się ciągle ciskam o ten czas spędzony przy
kompie. nie widzą problemu i ja oczywiście jestem najgorsza.a jak nie
komputer to chce bajki i tak w kółko.co robić. mąż zawsze pozwalał synowi na
dużo i częściej mu ulega,i dochodzi między nami do kłótni bo on pozwala a ja
nie. koszmar co robić pomóżcie!!!!!