Pomocy 7-latek terroryzuje dom?

20.10.05, 12:44
Pomocy, moj 7-letni syn jest badzo kochanym dzieckiem ale od małego wiecznie
wrzeszczał to rodziło konflikty w domu i wszystko sie wzajemnie napędzało (w
międzyczasie mąż był przez rok bez pracy wiec sami rozumiecie). Po 5 latach
pojawił sie mój młodszy syn, mąż dostał pracę wszystko miało sie nareszczie
poukładać tym bardziej ze ten młodszy jest bardzo posłuszny ALEEEEE... u
starszego dalej wrzaski i wieczna niechęć do zrobienia czegokolwiek o co sie
go porosiło. Ostatnio na każde wydane polecenie mówi NIE (wychodzimy z wanny -
NIE, zrób lekcje - NIE, itd a potem zaczyna histeryzować i już jest awatura.
Co ciekawe w przedszklu i w szkole nikt nie narzeka wszyscy mówią ze to super
chłopczyk, ładny uprzejmy i dobrze sie uczy itd. a w domu szatan. Jak chce to
anioł też w domu przytula się, i jak ma dobry chumor i jest najedzony i
wyspany to jest bomba. Teraz zaczał mówić w złości i płaczu ze jest głupkiem
i brzydalem. Od roku chodzi na aikido moze ten sport go nakręca ale wcześniej
też taki był. Może ktoś coś poradzi co ja mam robić ??????
Kocham obu chłoców i chowam jednakowo a są tak diametralnie różni.
    • puniaa Re: Pomocy 7-latek terroryzuje dom? 20.10.05, 13:19
      Czy Twój syn nie ma alergii na jakies produkty, albo czy nie ma jakiejś
      nietolerancji na np. produkty mleczne ? U mojej córki było podobnie z
      zachowaniem ale kiedy okazało sie, ze ma nietolerancje laktozy brak produktów
      mlecznych w diecie spowodował, że przeszły jej dość szybko podobne zachowania.
      Oczywiście być może u Twojego syna jest inna przyczyna takiego zachowania ale
      piszę o tym, bo wiem, że często nie dostrzega się tego związku.
      • verdana Re: Pomocy 7-latek terroryzuje dom? 20.10.05, 14:13
        Nie ma alergii, która w domu sie ujawnia, a w szkole nie.
        Myslę, ze chce zwrócić na siebie uwagę.
        • linka9 Re: Pomocy 7-latek terroryzuje dom? 21.10.05, 16:35
          verdana napisała:

          > Nie ma alergii, która w domu sie ujawnia, a w szkole nie.

          Nie ma ludzi, którzy w pracy są spokojni a w domu odreagowywują i wrzeszczą?
          Sądzisz, że też dla zwrócenia uwagi? Tu nie chodzi o to, że alergia
          automatycznie powoduje wrzask. Po prostu pewne dolegliwości sprzyjają
          niewłaściwym zachowaniom. Ktoś może być rozdrażniony,wrażliwy, wybuchowy ale to
          nie znaczy, że zupełnie nie potrafi się kontrolować. Dlatego nie przemawia do
          mnie takie stwierdzenie, że jeśli mamy do czynienia z zaburzeniami, to w każdym
          otoczeniu muszą się one ujawnić.

          > Myslę, ze chce zwrócić na siebie uwagę.

          To też jest całkiem możliwe. I jeszcze jedno, są dzieci, które po wejściu w fazę
          buntu 2-latka, kończą (z małymi przerwami po drodze)dopiero po okresie
          dojrzewania, niestety (a niektórym to może w ogóle całe zycie zostaje?wink
    • poranna-kawa Re: Pomocy 7-latek terroryzuje dom? 20.10.05, 14:00
      Moja córka skończy 7 lat w grudniu i zachowuje się podobnie do Twojego syna.
      Próbowałam różnych sposobów i najlepiej działa spokój.
      Nie wolno dać ponieść się emocjom i krzyczeć razem z dzieckiem, awanturować i
      dyskutować z Nim.
      Spokojnie wyjaśnić, jeżeli nie da skutku proszenie - ja stosuję kary. Na
      przykład gdy nie chce odrobić lekcji, mówię, że nie zdąży obejrzeć bajki,
      poczytać książki lub iść na spacer. Kara nie może być dotkliwa i długa, ale
      wypływać przyczynowo czyli, jeżeli czegoś nie zrobi automatycznie dziecko
      decyduje się na utratę jakiejś przyjemności. To działa.
      Co do sportu, zapisałam Małą od września na karate i raczej Jej to pomaga
      rozładować emocje , niż szkodzi.
      Alergia ... to prawda. Alergiczne dzieci są ... mniej spokojne wink
    • agagr Re: Pomocy 7-latek terroryzuje dom? 24.10.05, 12:33
      Moj siedmioletni synek tez sie tak zachowuje, łączymy to z pojsciem do szkoly,
      wiekiem buntu i narodzinami braciszka. nie nalezy jednak sie poddawac, trzeba
      stosowac umiarkowane kary, ale jednoczesnie pozwolic na upust emocji. My
      stosujemy duzo ruchu, duzo sportu. Mielismy synka poslac na angielski, ale
      uznalismy, ze w tej sytuacji wazniejsze bedzie zapewnienie mu ruchu, zeby
      gdzies rozproszyl zapasy energii. Zastosowalismy rowniez metode plusow i
      minusow w ciagu dnia. Synek ma ambicje, zeby uzbierac jak najwiecej plusow.
      Oczywiscie za te plusy nie ma specjalnych nagrod.
Pełna wersja