kaska1973
20.10.05, 12:44
Pomocy, moj 7-letni syn jest badzo kochanym dzieckiem ale od małego wiecznie
wrzeszczał to rodziło konflikty w domu i wszystko sie wzajemnie napędzało (w
międzyczasie mąż był przez rok bez pracy wiec sami rozumiecie). Po 5 latach
pojawił sie mój młodszy syn, mąż dostał pracę wszystko miało sie nareszczie
poukładać tym bardziej ze ten młodszy jest bardzo posłuszny ALEEEEE... u
starszego dalej wrzaski i wieczna niechęć do zrobienia czegokolwiek o co sie
go porosiło. Ostatnio na każde wydane polecenie mówi NIE (wychodzimy z wanny -
NIE, zrób lekcje - NIE, itd a potem zaczyna histeryzować i już jest awatura.
Co ciekawe w przedszklu i w szkole nikt nie narzeka wszyscy mówią ze to super
chłopczyk, ładny uprzejmy i dobrze sie uczy itd. a w domu szatan. Jak chce to
anioł też w domu przytula się, i jak ma dobry chumor i jest najedzony i
wyspany to jest bomba. Teraz zaczał mówić w złości i płaczu ze jest głupkiem
i brzydalem. Od roku chodzi na aikido moze ten sport go nakręca ale wcześniej
też taki był. Może ktoś coś poradzi co ja mam robić ??????
Kocham obu chłoców i chowam jednakowo a są tak diametralnie różni.