margosia.kr
22.10.05, 19:20
Witajcie.
Muszę się wygadać, bo bardzo boli mnie serce matki. Mój starszy, 12 letni syn
jest świetnym dzieckiem. Dobrze się uczy, jest sympatyczny, grzeczny, bardzo
wrażliwy. Żadnych problemów wychowawczych. Co mnie boli ? Jego samotność
wśród rówieśników. Jest chłopcem, który nie interesuje się piłką nożną i w
tym problem. Jego rówieśnicy, koledzy z klasy to zapaleni kibice. Przewodnim
tematem ich rozmów są mecze. Mój syn nie ma z nimi wspólnego języka. On
uwielbia książki, które pochłania w dwa dni, nie bawią go złośliwe żarty i
komentarze. Jest zupełnie inny od chłopców, z którymi przychodzi mu spędzać
czas. Nie ma kolegów, z którymi spotykałby się poza szkołą. Wolny czas
najchętniej spędza w domu. Widzę, że jest mu źle. Chodzi smutny. Ciężko mu,
gdy ma iść do szkoły i wcale nie chodzi o naukę. Jest naprawdę fajnym
chłopcem.
Dlaczego nie potrafi się odnaleźć ? Tak bardzo mi go żal. Dużo z nim
rozmawiam, ale wiem, że nie jestem w stanie zastąpić mu kontaktów z
rówieśnikami. Kurcze, to boli.
Jak mu pomóc ? Może coś mi podpowiecie ?
Pozdrawiam - Małgosia