kronika w internecie

24.11.05, 07:32
Wczoraj moje dziecko przyniosło ze szkoły karteczkę na której trzeba było
wyrazić zgodę o umieszczeniu jego zdjęcia w internecie, gdzie ma być
prowadzona kronika z życia klasy czy też szkoły. Zastanawiam się co Wy o tym
myslicie i czy zgodzilibyście się na użycie zdjęć Waszych dzieci w necie.
    • verdana Re: kronika w internecie 24.11.05, 09:05
      W kronice szkolnej, wakacyjnej itd - na pewno bym sie zgodziła.
    • july.29 Re: kronika w internecie 24.11.05, 09:28
      to jest nieco skomplikowana sprawa.
      W rodzinach gdzie wszystko dzieje się w porządku - nie ma problemu.

      U nas była taka sytuacja w zeszłym roku - zdjęcia klasy były w necie (na
      stronie szkoły).
      W jednej z rodzin trwała walka o dziecko. Ojciec dzięki zdjęciom dowiedział
      się, gdzie dziecko chodzi do szkoły. Była afera.
      W tym roku kroniki już nie ma.

      j.
      • agatka_s Re: kronika w internecie 24.11.05, 10:41
        july.29 napisała:

        > >
        > U nas była taka sytuacja w zeszłym roku - zdjęcia klasy były w necie (na
        > stronie szkoły).
        > W jednej z rodzin trwała walka o dziecko. Ojciec dzięki zdjęciom dowiedział
        > się, gdzie dziecko chodzi do szkoły. Była afera.
        > W tym roku kroniki już nie ma.
        >
        Patologia jest to że ojciec dowiaduje sie o swoim dziecku z internetu, a nie to
        ze w internecie jest kronika klasowa...

        Ja bym sie chyba zgodzila (ale raczej bez danych typu imie nazwisko, ale np
        samo imie, albo przezwisko, jak jest...), najwazniejsze,ze jest prosba o zgode !
        • july.29 Re: kronika w internecie 24.11.05, 12:23
          agatka_s napisała:

          Patologia jest to że ojciec dowiaduje sie o swoim dziecku z internetu, a nie to
          >
          > ze w internecie jest kronika klasowa...

          Agatko,
          ale ja tylko opisałam sytuację i nie stwierdziłam, że istnienie kroniki to
          patologia.
          Pewnie wiesz, że są sytuacje, gdy ojciec był na tyle złym człowiekiem, że po
          rozwodze matka chce chronić przed nim dziecko. Tak było w tamtym przypadku.

          j.
          • agatka_s Re: kronika w internecie 24.11.05, 12:30
            Wieeeeeem, tylko;

            W pewnym chorze był Dyrygent pedofil, ale moje dziecko śpiewa w chórze
            chlopiecym.

            Poprostu z faktu istnienia pewnych zjawisk patologicznych, nie można wyciagać
            wniosków dotyczacych całej rzeczywistości. Podejrzewam ze kazdy z nas znalazl
            by jeszcze ze 100 sytuacji gdy internet posluzyl czemus zlemu. Ale jednak nie
            oznacza to ze internet jest zly.

            Jak ten ojciec się uparł aby dziecko "namierzyć", to i tak predzej czy póżniej
            by to zrobił, niezaleznie od internetu... (NIESTETY !!!). W sumie lepiej ze
            przez internet, a nie np jakis bandzoiorow wynajal...


    • jklm Nigdy 24.11.05, 10:35
      Nie zgodziłabym się w żadnym wypadku,
      chyba że bardzo niewyraźne grupowe zdjęcie,
      bez podpisu znajdujących się tam osób.
      • ju-dyta Re: Nigdy 24.11.05, 11:30
        właśnie dlaczego? Chodzi mi o powody dla których można się nie zgodzić. Ja
        osobiście skłaniam aby odmówić. Nie chodzi o patologiczne aspekty, ale bardziej
        o masowość dostępu. Ludzie są różni i inne są ich intencje.
        Nazwisko bedzie, a na dodatek jest to bardzo mała miejscowość gdzie wszyscy o
        wszystkich wiedzą więcej niż my sami o sobie. Kiedyś gdy byłam mała nie było
        tego typu promocji szkoły i nie bardzo wiem czemu ma to służyć w dzisiejszych
        czasach.
        • agatka_s Re: Nigdy 24.11.05, 11:38
          No poprostu takie czasy...

          U nas:

          szkola mojego syna-strone ma, i zdjecia tez sa (coprawda stare jak swiat...)
          chor w ktorym spiewa, to samo, nawet z nazwiskami starszych spiewakow (bo chor
          jest chlopiecy i mlodziezowy)-zdjecia tez sa (tez slabo aktualizowane)
          druzyna harceraska-to samo, i nawet krotkie "CV" druha druzynowego,
          zastepowych...
          szkola angielskiego z ktora jezdzi syn na obozy tez-razem ze zdjeciami z
          obozow (na niektorych moje dziecko jest)

          Ja jak o czyms sie dowiaduje, to tez pierwsze co robie to szukam w internecie,
          no i mam zasade jak nie ma w internecie-to cos nie tak. A zdjecia sa bardzo
          fajne, mowia duuuuzo wiecej niz tony tekstu. czytac nie zawsze poczytam, ale
          zdjecia obejrze zawsze.


          A sczerze powiem nie wiem co moze zlego z takich zdjec wyniknac ?

          no i jeszcze jeden argument: Jak sie ktos uprze to i tak zrobi zdjecie komorka,
          umiesci gdzies, a ja nawet o tym nie bede wiedziec...Tu przynajmniej wiesz,
          dzieje sie to za twoja zgoda.
        • tomira74 Re: Nigdy 24.11.05, 11:40
          Moje dzieciaki są dumne ze swoich klasowych zdjęć zamieszczonych w internecie i
          chętnie tam zaglądają.Zdjęcia są podpisane tak IA wych pani jadwiga
          kowalska.Osobiście nie widzę żadnego problemu w umieszczaniu takich zdjęć.
Pełna wersja