matka mojego mężczyzny

IP: 213.77.91.* 23.10.02, 14:44
Szukam rady, bo sama się już w tym wszystkim gubię.
Być może trochę koło tematu, ale wiem, że są tu matki, więc może rzucicie mi
nowe światło na moją sytuację?

Mieszkam z moim mężczyzną, znamy się czas jakiś, ale jedno mnie dręczy...
Jego mama, kobieta miła w stosunku do mnie, tolerancyjna, niby mamy dobry
kontakt, ale... mam wrażenie, że ona za bardzo się do niego klei, przytula,
podszczypuje za przeproszeniem w pośladki, cóż, dla mnie jest to zachowanie,
które wzbudza moją ewidentną zazdrość. Zrozumcie mnie dobrze, nie chodzi mi o
to, żeby trzymali się od siebie na dystans, ale jej kładzenie się mojemu
mężczyźnie na piersiach powoduje, że aż coś mnie w środku boli. Wciąga go w
swoje małżeńskie problemy, zwierza się z życia intymnego z ojcem mojego
mężczyzny...
Czy to jest w porządku, czy się czepiam? Czy matka powinna tak traktować
dorosłego syna?
Małżeństwo jego rodziców nie jest wzorem (mało powiedziane), ale dlaczego to
on mam zaspokajać jej potrzeby czułości??

    • agat1 Re: matka mojego mężczyzny 24.10.02, 07:51
      Jeśli chcesz, mogę Ci wysłać książeczkę pt. "Mamusiny syneczek", z której wiele
      mogłabyś się dowiedzieć. Nie wiem, co Ci doradzać, ale wiem, ze nie będzie Ci
      łatwo. Wiele zależy od Twojego meżczyzny, chociaż oczywiscie nie spodziewaj
      sie, że zrezygnuje z kontaktów z matką dla Ciebie - już ona o to zadbała dawno
      temu...
      Ja wspomnianą książeczkę kupiłam, gdyż mam syna (3 latka) i chciałabym go
      wychować na normalnego "męskiego" faceta ; jednak więcej dowiedziałam się z
      niej o moim mężu i jego relacji z matką. Nie jest na szczeście tak, jak u
      Ciebie (przepraszam), niemniej jednak mój mąż też jest z matką bardzo związany
      emocjonalnie. Moi teściowie żyją w zgodnym małżeństwie, może dlatego teściowa
      nie przelewa wszystkich uczuć na syna, ale widzę, że zachowuje się w stosunku
      do niego nadopiekuńczo.
      Jeśli chcesz pogadać, pisz na agat1@gazeta.pl
      Pozdrawiam
      • Gość: sylwia Re: matka mojego mężczyzny IP: *.anc.univie.ac.at 24.10.02, 11:38
        Witam! Przez przypadek przeczytalam o "magicznej" ksiazeczce. Tez mam 3 i pol
        letniego synka i tez nie chcialabym "przesadzic". Czy moglabym prosic o namiary
        tej ksiazeczki, mieszkam za granica, ale na 1.XI wybieram sie do Polski to moze
        bym ja sobie mogla kupic.
        Z gory dziekuje i pozdrawiam z Austrii.
        • Gość: mika Re: matka mojego mężczyzny IP: 213.77.91.* 24.10.02, 12:16
          ZAmówiłam ją przez księgarnię internetową onetu (wystarczy wrzucić
          słowo "syneczek" do wyszukiwarki).

          Pozdrawiam i czekam na dalsze opiniesmile
          • Gość: sylwia Re: matka mojego mężczyzny IP: *.anc.univie.ac.at 24.10.02, 13:11
            dzieki smile
            • Gość: ala Re: matka mojego mężczyzny IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 24.10.02, 17:25
              jakiś prosty ma twoja teściowa sposób na wyrazanie uczuć. podszczypywanie??
              co to jest w ogóle? jedyne z czym mi się to kojarzy to reakcja podpitego gościa
              na kelnerkę z biustem na wierzchu. ale tez tylko na filmach miałam okazję to
              oglądać.smile)))
              • Gość: anty-ala Re: matka mojego mężczyzny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.02, 18:19
                Gość portalu: ala napisał(a):
                > jakiś prosty ma twoja teściowa sposób na wyrazanie uczuć. podszczypywanie??
                > co to jest w ogóle? jedyne z czym mi się to kojarzy to reakcja podpitego
                gościa
                > na kelnerkę z biustem na wierzchu. ale tez tylko na filmach miałam okazję to
                > oglądać.smile)))

                Bo takiego brudasa i śmierdziela jak ty nikt to by nie podszczypnął. Wszyscy
                się po prostu brzydzą tobą uciekinierko z markotu.
Pełna wersja